Florencja – co zobaczyć? Najważniejsze atrakcje, miejsca i porady praktyczne

Most Złotników czyli Ponte Vecchio we Florencji

Florencja, stolica Toskanii i jedno z najpiękniejszych dużych miast Italii, kolebka renesansu. To właśnie tutaj burzliwa historia i wielka sztuka są obecne niemal na każdym kroku, wzajemnie się przenikając, ale prawdziwy urok miasta często ukryty jest w miejscach nieoczywistych. Miasto nie tylko słynnych obrazów, rzeźb, budowli i pięknych widoków, ale też warsztatów rzemieślniczych, kameralnych dziedzińców, mniej oczywistych kościołów, wspaniałych ogrodów, stromych ulic po drugiej stronie Arno i adresów, które nie rzucają się w oczy od razu, a są warte uwagi. W tym przewodniku zebrałam najważniejsze atrakcje Florencji, mniej znane miejsca i mnóstwo praktycznych wskazówek, które pomogą Wam lepiej zaplanować wyjazd.

Moje rozterki na temat Florencji

Florencja to miejsce we Włoszech, z którym mam pewien problem. Z jednej strony miasto zachwyca mnie bogactwem sztuki, architektury i historii, z drugiej niesamowicie irytuje tłumami opanowującymi główne atrakcje w sezonie oraz kiczem, który zalał ścisłe centrum. Do tego wysokie ceny, często wręcz absurdalnie wywindowane i nieadekwatne do jakości świadczonych usług.

Tak, zaczynam ten przewodnik od krytyki Florencji i zanim opowiem Wam o tym wspaniałym mieście wzbudzającym tak wiele emocji, do którego wracam przy każdej okazji, to jeszcze trochę ponarzekam i przygotuję Was na minusy. Tym razem jednak cytując słowa idealnie oddające to, co myślę. Bo choć kocham Włochy, to nie wszystko w tym kraju mi się podoba i nie zamierzam udawać, że jest inaczej, pomimo, że dawano mi do zrozumienia, że jeśli chcę pisać to tylko pozytywnie, bo nie mam prawa do krytyki. Otóż mam prawo – jak każdy inny – do własnego zdania, a Włochy choć są wspaniałe, to idealne na pewno nie, jak zresztą nic na świecie.

Autorką słów, które perfekcyjnie oddają to co myślę, jest pani Tessa Capponi-Borawska, dla której Florencja jest miastem rodzinnym, więc zna je jak mało kto. Toskanka, która za głosem serca przeprowadziła się do Polski, tak oto spogląda na miasto swojego dzieciństwa, a słowa te padły w znakomitej książce „Dziennik Toskański” wydanej w 2004 roku, czyli już dwie dekady temu.

„[…] upał jest nieznośny, a jeszcze bardziej nieznośne są hordy zwiedzających miasto turystów. Amerykańska pisarka Mary McCarthy zaczyna swoją książkę „The Stones of Florence” od prowokacyjnego pytania: „Jak możecie tu wytrzymać?” i narzeka na hałas, upał, turystów itd. Książka była napisana około 40 lat temu, dzisiaj biedna Mary McCarthy pewnie by umarła. Florencja, może oprócz listopada, stycznia i lutego jest nie do wytrzymania. Gigantyczne kolejki w muzeach, ulice, które przypominają ogromne śmietniki, tłumy spoconych, wrzeszczących cudzoziemców, i nie tylko. Najbardziej się irytuję, patrząc na małe sklepiki, handlujące tandetnymi, pozbawionymi smaku pamiątkami z napisem „made in Florence” czy „made in Italy”. Aby kupić jakąś zwyczajną pocztówkę, trzeba długo szukać wśród różnego rodzaju ujęć genitaliów Dawida Michała Anioła czy innych znanych rzeźb z niby dowcipnymi napisami.”

moje trzy podróżnicze książki

Florencja pozytywnie. Dlaczego miasto jest wyjątkowe?

Teraz już zostawmy narzekanie, trzeba mówić oczywiście o drugiej stronie medalu, ale ta pierwsza jest na szczęście nadal ważniejsza. Co czyni Florencję miastem wyjątkowym? Bogactwo architektury i sztuki, barwna historia i ludzie, którzy ją tworzą. Powszechnie przyjęło się, że Florencja jest kolebką renesansu, bo rzeczywiście renesans rozwijał się tam na imponującą skalę. Czy aby na pewno?

Gdy zwiedzałam sąsiedni region Marche, tamtejszy przewodnik przekonywał, iż w rzeczywistości włoski renesans narodził się w niewielkim mieście Urbino pod panowaniem Federico da Montefeltro i jego żony Battisty Sforzy z Pesaro. Jednak znawcy Florencji kategorycznie temu zaprzeczają – i mają na to mnóstwo dowodów. Co sprawiło, że stolica Toskanii rozwijała się tak imponująco, stając się jednym z najbogatszych w zbiory sztuki miast na świecie? Z pewnością ludzie, ich pewność siebie, przekonanie o wyjątkowości, a nawet w pewnym sensie zuchwałość.

Dumni mieszkańcy Florencji

Mała uliczka we Florencji

Tessa Capponi – Borawska tak pisze o mieszkańcach Florencji:

„Jesteśmy zuchwale dumni z naszego przekonania, że tak jak we Florencji nie żyje się nigdzie na świecie. Z tego powodu nie jesteśmy specjalnie ciekawi świata, i w gruncie rzeczy cudzoziemcy, zarówno ci przyjezdni jak i ci zasiedziali, nie interesują nas zbytnio. Dlatego ci, którzy nas nie lubią, twierdzą że jesteśmy prowincjonalni. […] W stosunku do innych miast toskańskich żywimy także historyczną pogardę: pobrzmiewa ona w popularnych powiedzonkach: „Lepiej mieć zmarłego w domu, niż pizańczyka pod drzwiami” […] „W Arezzo nawet wiatr wieje z niewłaściwej strony” […] Poza tym niezbyt przejmujemy się opiniami innych (jakichkolwiek, Toskańczyków czy Włochów) na nasz temat.”

Florencja dla początkujących. To trzeba wiedzieć

Ci z Was, którzy nie byli jeszcze w Florencji i nie podchodzili nawet do planowania zwiedzania, powinni zacząć dokładnie w tym miejscu. Oto kilka absolutnie podstawowych informacji, od których należy zacząć układnie planu.

  • Arno – główna rzeka Toskanii, przecinająca Florencję na pół i wpadająca do morza nieopodal Pizy oraz jej słynnej Krzywej Wieży. Część północna Florencji, czyli położona na północ od rzeki, a także część południowa, położona na południe, to jakby dwa zupełnie różne miasta. Czuć to i widać, a ów podział nie wynika jedynie z geografii; on ma korzenie w historii, gdy Oltrarno (za rzeką) znajdowała się poza centrum, była częścią biedniejszą, gorszą. Dziś uznawana jest za tą bardziej autentyczną i rzemieślniczą część miasta, z dzielnicami San Frediano, Santo Spirito i San Niccolò. Życie toczy się tutaj wolniej, powietrze częściej pachnie kawą z małych kafejek, a warsztaty rzemieślników nadają owej okolicy wyjątkowego charakteru. Z kolei część północna, czyli ścisłe centrum historyczne Florencji (bez jednej wspólnej nazwy), dzieli się kilka dzielnic: San Giovanni skupioną wokół Duomo, Santa Croce we wschodniej części starówki, Santa Maria Novella w pobliżu dworca kolejowego oraz San Lorenzo z targiem. To tutaj znajduje się większość najważniejszych zabytków miasta.
  • Ponte Vecchio – najstarszy, najpiękniejszy i najbardziej charakterystyczny most we Włoszech, na podium – w mojej opinii – z rzymskim mostem Sant’Angelo i mostem Scaligero w Weronie.
  • Piazza del Duomo i monumentalna katedra z ogromną kopułą uznawaną za cud architektury to absolutny punkt obowiązkowy każdego zwiedzania Florencji.
  • Piazzale Michelangelo, bardzo duży plac w dzielnicy „za rzeką”, z którego rozpościera się najpiękniejsza panorama Florencji.
  • Dawid Michała Anioła, czyli najsłynniejsza rzeźba w Toskanii i jedna z najbardziej rozpoznawalnych rzeźb na świecie.
  • Piazza della Signoria – obok Piazza del Duomo najważniejszy plac Florencji, gdzie znajduje się m.in. Palazzo Vecchio
  • Medyceusze – ród, który w dużej mierze ukształtował Florencję, jaką dziś możemy podziwiać.

Mapa najważniejszych atrakcji Florencji

Na poniższej mapie zaznaczyłam wszystkie najważniejsze miejsca, których opisy znajdziecie w dalszej części przewodnika. Dzięki temu możecie łatwo sprawdzić położenie konkretnych atrakcji, a także uzmysłowić sobie, że są one położone stosunkowo blisko siebie. Wystarczy kliknąć wybrane punkty, żeby sprawdzić nazwę atrakcji, możecie też otworzyć tę mapę w aplikacji i korzystać z niej podczas zwiedzania.

Piazza del Duomo i najważniejsze zabytki wokół katedry

Piazza del Duomo to serce Florencji i zarazem przestrzeń, w której skupiają się najważniejsze symbole miasta: katedra Santa Maria del Fiore, górująca nad nią kopuła Brunelleschiego, dzwonnica Giotta i baptysterium św. Jana. Plac wykształcił się wokół zespołu katedralnego już w średniowieczu i od samego początku miał charakter reprezentacyjny, religijny i miejski zarazem. To tutaj przez wieki koncentrowało się życie Florencji, jej ambicje, rywalizacja artystów i technologiczna odwaga epoki. Układ placu ma w sobie pewną magię: bliskość budowli, ich skala i nagromadzenie detalu wręcz oszałamiają, nie tylko w momencie, gdy widzi się je po raz pierwszy.

I choć Florencja jest miastem na każdym kroku przeładowanym architekturą, sztuką i historią , to właśnie Piazza del Duomo uważam za najbardziej fascynujące miejsce. Jeśli ktoś znalazłby się w sytuacji, że będąc we Włoszech może spędzić tylko kilka godzin we Florencji, to powinien przyjść właśnie tutaj, w drugiej kolejności zobaczyć Ponte Vecchio, a później dopiero wybierać spośród pozostałych skarbów.

Katedra Santa Maria del Fiore

Nigdy nie zapomnę chwili, gdy po raz pierwszy ujrzałam fasadę florenckiej katedry, będącą misternym połączeniem wielokolorowych marmurów, rzeźb, płaskorzeźb i mozaik. Rzuciła mnie na kolana, gdyż jest prawdziwym dziełem sztuki.

Co ciekawe, tę niesamowitą fasadę ukończono dopiero w XIX wieku, choć sama budowa katedry trwała od 1296 roku i pochłonęła ponad pół tysiąclecia pracy kolejnych pokoleń architektów, rzeźbiarzy i kamieniarzy. Świątynia jest ogromna; jej długość przekracza 150 m, a szerokość wynosi od 38 m do 90 m. Mimo swoich imponujących rozmiarów i niezwykłej elewacji frontowej, wnętrze zaskakuje prostotą. Przestrzeń jest surowa, niemal pusta, co kontrastuje z przepychem fasady oraz staje w opozycji do bogactwa wnętrz wielu innych włoskich świątyń, np. zachwycającej katedry w pobliskiej Sienie.

Pomijając znakomite freski pokrywające florencką kopułę od wewnątrz, uważam, że jeśli macie ograniczony czas, to nie ma większego sensu stać w kolejce, by wejść do środka. Lepiej zrobicie wybierając wejście na kopułę, gdyż jest to niesamowite doświadczenie. Co więcej, wchodząc ma się w pewnym momencie owe freski niemal na wyciągnięcie ręki i można się im lepiej przyjrzeć z mniejszej odległości.

Kopuła Brunelleschiego

Kopuła katedry Santa Maria del Fiore wznosząca się na wysokość 114 m to jedno z najbardziej niezwykłych osiągnięć włoskiego renesansu. Zaprojektował ją Filippo Brunelleschi, który w 1420 roku rozpoczął budowę konstrukcji uważanej wówczas za niemożliwą do wykonania. Powstała ona bez użycia tradycyjnego drewnianego rusztowania, co było absolutnym przełomem w historii architektury. Olbrzymia, podwójna czasza rosła przez kolejne lata, aż w 1436 roku została uroczyście ukończona i poświęcona. Do dziś robi wrażenie nie tylko swoją skalą, ale i pomysłowością rozwiązań, dzięki którym Florencja zyskała symbol widoczny z niemal każdego punktu miasta.

Wspinaczka na szczyt kopuły jest bardzo męcząca. Trzeba pokonać aż 463 stopnie, z czego te znajdujące się pomiędzy płaszczem zewnętrznym a wewnętrznym kopuły są momentami bardzo wysokie i wąskie. Konstrukcja mistrza Brunelleschiego do dnia dzisiejszego pozostaje największą murowaną kopułą na świecie, jednym z najwybitniejszych osiągnięć inżynieryjnych swojej epoki.

Uwaga! Wejście odradzane jest osobom chorującym m.in. na serce i cierpiącym na klaustrofobię. Bilety na kopułę należy kupić z wyprzedzeniem na konkretny dzień i godzinę. Oficjalna strona internetowa.

Dzwonnica Giotta i wejście na szczyt

Dzwonnica Giotta (Campanile di Giotto) to imponująca, smukła wieża licząca siedem kondygnacji i niespełna 85 metrów wysokości, wznosząca się tuż obok katedry Santa Maria del Fiore. Jej projekt rozpoczął słynny Giotto di Bondone, który w 1334 roku został mianowany głównym architektem katedry. Choć zmarł już trzy lata później, pozostawiając ukończoną jedynie dolną część konstrukcji, jego wizję kontynuowali Andrea Pisano, a później Francesco Talenti, nadając wieży ostateczny kształt. Całość powstała w XIV wieku i do dziś uchodzi za jedno z najpiękniejszych dzieł florenckiego gotyku.

Fasada dzwonnicy zachwyca misterną okładziną z białego, zielonego i różowego marmuru, a także rzeźbami. W dolnych kondygnacjach widać reliefy przedstawiające alegorie ludzkiej pracy, rzemiosła, sztuk wyzwolonych, cnót, a także planet, czyli swoistą „encyklopedię” średniowiecznej wiedzy wyrytą w kamieniu. W niszach wyższych poziomów umieszczono figury proroków, patriarchów i sybill, tworząc monumentalną opowieść o duchowych i intelektualnych fundamentach epoki.

Wraz ze wzrostem wysokości dekoracje stają się coraz lżejsze, co potęguje wrażenie smukłości całej konstrukcji. Dzwonnica podziwiana z bliska imponuje dziesiątkami detali, które łatwo przeoczyć w pośpiechu: subtelne zdobienia, harmonijne podziały elewacji, przemyślaną kompozycję kolorów marmuru. Z tarasu widokowego, znajdującego się na samym szczycie można podziwiać kopułę Brunelleschiego z perspektywy, która robi ogromne wrażenie, gdyż wydaje się niemal na wyciągnięcie ręki.

Jeśli zapytacie mnie, co wybrać: wspinaczkę na kopułę czy na dzwonnicę, odpowiem bez wahania – na kopułę. Wejście na dzwonnicę jest za to łatwiejsze i wygodniejsze. Bilety dostępne są na tej stronie internetowej.

Baptysterium św. Jana Chrzciciela na Piazza del Duomo

Baptysterium San Giovanni stoi dokładnie naprzeciw katedry Santa Maria del Fiore i nie jest to ani przypadek, ani wyłącznie kwestia urbanistyki. W średniowiecznej Florencji to właśnie ono pełniło rolę pierwszej i najważniejszej świątyni miasta: miejsca chrztu, czyli symbolicznego „wejścia” do wspólnoty. Oddzielenie baptysterium od katedry, a jednocześnie ustawienie go na jednej osi, tworzyło czytelny porządek znaczeń: chrzest poprzedzał udział w życiu religijnym i miejskim, a droga pomiędzy budynkami miała wymiar niemal rytualny.

Taki układ nie był we Włoszech normą, dlatego Florencja – podobnie jak Piza – wyróżnia się do dziś czymś na kształt symbolicznego dialogu pomiędzy dwoma najważniejszymi budynkami zespołu katedralnego. Różnica polega jednak na tym, że o ile w Pizie odległość między nimi jest na tyle duża, by jeden nie zasłaniał drugiego, o tyle we Florencji baptysterium uniemożliwia – a na pewno mocno utrudnia – stanięcie naprzeciw katedry z dystansu pozwalającego objąć wzrokiem pełnię jej monumentalnej fasady.

Obecny budynek baptysterium konsekrowano w 1059 roku. Ma ośmioboczny plan, typowy dla architektury chrzcielnej, oraz surową, romańską bryłę obłożoną białym i zielonym marmurem ułożonym w geometryczne wzory, które stały się później znakiem rozpoznawczym Florencji. Wnętrze rozwija się warstwami: od wspaniałych, złoconych mozaik z XIII i XIV wieku, przedstawiających m.in. Chrystusa Sędziego, po elementy dodawane stopniowo przez kolejne stulecia. Baptysterium nie jest więc tylko dodatkiem do katedry, ale ważnym elementem florenckiej tożsamości, nie tylko religijnej.

Złote drzwi baptysterium: Porta del Paradiso i pozostałe wejścia

Baptysterium ma trzy słynne brązowe portale: południowy, wykonany przez Andreę Pisano w latach 1330-1336, północny – dzieło Lorenzo Ghiberti (1403-1424), oraz wschodni, najsłynniejszy, zwany Porta del Paradiso. Te ostatnie drzwi, również autorstwa Ghibertiego, składają się z dziesięciu dużych scen ze Starego Testamentu i od początku wzbudzały ogromny podziw współczesnych.

Spodobały się do tego stopnia, że już w XV wieku zaczęto mówić o nich jako o „Drzwiach do Raju”. Ghiberti zrezygnował tu z drobnych kwater na rzecz monumentalnych paneli i zastosował nowatorską, spójną perspektywę, co w reliefie tamtego czasu było rozwiązaniem przełomowym. Pozłacane oryginały wszystkich trzech portali przechowywane są dziś w Museo dell’Opera del Duomo, natomiast w baptysterium zastąpiły je wierne kopie.

Piazza della Signoria i okolica – najważniejsze zabytki

Obok Piazza del Duomo jest to najważniejszy plac w mieście, nieco ukryty pomiędzy wąskimi uliczkami, otoczony licznymi pałacami i zdobiony rzeźbami. Piazza della Signoria od XIII wieku pełni funkcję politycznego centrum Florencji – to tu zbierała się rada miejska, ogłaszano decyzje republiki i przyjmowano zagranicznych posłów.

Plac był świadkiem wydarzeń, które na trwałe wpisały się w historię miasta: od pożarów średniowiecznych domów, przez procesy i publiczne zgromadzenia, po uroczyste wejście Kosmy I Medyceusza jako pierwszego Wielkiego Księcia Toskanii.

Pomnik Kosmy I Medyceusza

W centralnej części placu stoi pomnik konny Kosmy I Medyceusza, wykonany przez Giambolognę i odsłonięty w 1594 roku. Kosma I był pierwszym Wielkim Księciem Toskanii i to właśnie za jego panowania Florencja przekształciła się z republiki w dobrze zorganizowane księstwo, podporządkowane jednej dynastii.

Florencja w jeden dzień co warto zobaczyć we Florencji najważniejsze atrakcje zwiedzanie

Zreformował administrację, wojsko i system podatkowy, a jednocześnie wspierał sztukę, umacniając znaczenie Medyceuszy jako mecenasów kultury. Rzeźba przedstawia go jako spokojnego, pewnego siebie władcę, panującego nad miastem z wysokości końskiego grzbietu.

Dawid Michała Anioła i Perseusz z głową Meduzy

Przed wejściem do Palazzo Vecchio stoi kopia Dawida Michała Anioła, ustawiona dokładnie tam, gdzie od 1504 roku znajdował się oryginał (ze względów bezpieczeństwa przeniesiony do Galleria dell’Accademia). Dawid miał symbolizować wolę i siłę Republiki Florenckiej wobec silniejszych przeciwników, a jego umieszczenie przed siedzibą władz nie było przypadkowe; dla ówczesnych mieszkańców był on znakiem odwagi i obywatelskiej jedności. Kopia z 1910 roku wiernie odtwarza proporcje i dynamikę oryginału.

Tuż obok – w Loggia dei Lanzi – znajduje się Perseusz z głową Meduzy autorstwa Benvenuta Celliniego z 1554 roku. To jedno z największych osiągnięć renesansowej sztuki odlewniczej. Cellini stworzył rzeźbę z brązu, przedstawiając Perseusza triumfującego nad pokonaną Meduzą. Scena ta miała wyraźne znaczenie polityczne, interpretowane jako zwycięstwo Medyceuszy nad wrogami wewnętrznymi republiki.

Podobno sam odlew niemal zakończył się katastrofą, gdy piec zaczął gasnąć, a Cellini kazał dorzucić do ognia własne drewniane meble. Dzięki temu rzeźba jest dziś nie tylko dziełem sztuki, ale i bohaterką jednej z najsłynniejszych anegdot florenckiego renesansu.

Fontanna Neptuna i miejsce po egzekucji Savonaroli

Znajdująca się na Piazza della Signoria Fontanna Neptuna – nazywana przez florentyńczyków „Il Biancone” (czyli „Białas”) – to marmurowa figura Neptuna, otoczona postaciami nimf i trytonów. Autorem rzeźby jest Bartolomeo Ammannati, który pracował nad fontanną w latach 1560 – 1575.

Neptun ma rysy twarzy Kosmy I Medyceusza, co nie jest przypadkiem; dzieło miało symbolizować morską potęgę dynastii i ambicje Florencji jako państwa zdolnego kontrolować handel na morzu. U stóp Neptuna ustawiono brązowe postaci czterech trytonów oraz grupy nimf i morskich bóstw, które trzymają delfiny i muszle. Całość tworzy teatralną, renesansową wizję władzy rozumianą przez Medyceuszy jako dar nadany im boską ręką.

Tuż przed fontanną, niemal niezauważalna dla osób, które o tym nie wiedzą, znajduje się kamienna tarcza wmurowana w bruk, upamiętniająca miejsce, w którym w 1498 roku stracono dominikanina, kaznodzieję i reformatora Girolama Savonarolę, próbującego swymi płomiennymi przemowami oczyścić Florencję z „zepsucia”. Najpierw go powieszono, później zwłoki spalono, a następnie prochy wrzucono do wód rzeki Arno, by zapobiec ewentualnemu powstaniu kultu Savonaroli.

Palazzo Vecchio i wieża widokowa Torre di Arnolfo

Palazzo Vecchio to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Florencji, dawna siedziba władz republiki i miejsce, w którym przez wieki zapadały decyzje kształtujące losy miasta. Surowa, średniowieczna bryła pałacu zaczęła powstawać pod koniec XIII wieku. W 1299 roku rozpoczęto budowę według projektu Arnolfa di Cambio.

W kolejnych stuleciach pałac był kilka razy rozbudowywany, zwłaszcza w okresie rządów Medyceuszy, którzy przekształcili surową fortecę w reprezentacyjną siedzibę. Nad całością dominuje Torre di Arnolfo – wysoka, smukła wieża będąca integralną częścią pierwotnego projektu.

Wnętrza Palazzo Vecchio można zwiedzać, przechodząc przez sale pełne fresków, sekretne przejścia i komnaty zdobione tak, jak przystało na rezydencję potężnego rodu. Także wieża jest dostępna dla zwiedzających, a o szczegółach dotyczących wejścia oraz widokach roztaczających się ze szczytu możecie przeczytać w przewodniku po punktach widokowych we Florencji. Bilety – zarówno na wieżę, jak i do pałacu – możecie kupić na tej stronie internetowej.

Fontana del Porcellino, czyli florencki prosiaczek

Tuż obok Piazza della Signoria stoi słynny „prosiaczek”, który w rzeczywistości jest dzikiem. To jeden z punktów obowiązkowych zwiedzania stolicy Toskanii, bowiem według tradycji wystarczy potrzeć pysk zwierzęcia i wrzucić monetę do kratki, by zapewnić sobie powrót do Florencji. O ile sama legenda jest skrojona pod turystów, o tyle historia rzeźby sięga XVII wieku, kiedy to Pietro Tacca stworzył ją jako ozdobę fontanny miejskiej. Z czasem dzik stał się czymś więcej niż tylko rzeźbą; jest on jednym z wielu symboli Florencji.

Orsanmichele – kościół inny niż wszystkie

Orsanmichele to bardzo ciekawa świątynia, która nie od początku była kościołem i właśnie to jest w niej najciekawsze. W średniowieczu mieścił się tutaj targ, a także magazyn zboża. Dopiero później budynek przekształcono w kościół, wyrastający z codziennego życia miasta, handlu i świata dawnych cechów. Do dziś dobrze to czuć, bo Orsanmichele łączy w sobie coś surowego i bardzo miejskiego z religijną funkcją, którą zyskało później.

Warto zajrzeć tu nie tylko do samego wnętrza, ale też do muzeum na wyższych kondygnacjach, gdzie znajdują się oryginalne rzeźby umieszczone pierwotnie w niszach na fasadzie, później przeniesione dla ochrony i zastąpione kopiami, podobnie jak stało się to choćby z Dawidem Michała Anioła.

To właśnie z Orsanmichele wiążą się jedne z najważniejszych realizacji dawnych florenckich cechów, a cały budynek jest świetnym przykładem miejsca, w którym funkcja świecka i religijna spotkały się w bardzo nietypowy sposób.

Bilety

  • bilet normalny: 8 euro,
  • bilet ulgowy: 2 euro dla uprawnionych grup, zgodnie z obowiązującymi zasadami muzeów państwowych,
  • od 15 marca 2026 działa też bilet łączony 72h za 38 euro, obejmujący Gallerię dell’Accademia i muzea Bargello, w tym Orsanmichele, Palazzo Davanzati i Kaplice Medycejskie.

Bilet można kupić w kasie przy wejściu lub online (z dopłatą do rezerwacji) na stronie Orsanmichele.

Galeria Uffizi – co trzeba wiedzieć?

Jedna z najsłynniejszych i najbogatszych w zbiory galerii na świecie to miejsce budzące sporo emocji. Są ludzie, którzy zaglądają tutaj przy każdej wizycie we Florencji rozkoszując się działami mistrzów, podczas gdy inni z pełną świadomością omijają galerię i skręcają – na przykład – w kolejny klimatyczny zaułek dzielnicy Oltrarno, by zajrzeć do baru na kawę czy do małej pracowni mało znanego artysty. Czy jest w tym coś złego? Absolutnie nie.

Uffizi to oszałamiające bogactwo sztuki, ale też niemały wydatek oraz przynajmniej kilka godzin, które trzeba poświęcić. Gdy ktoś przyjeżdża do Florencji na jeden dzień, a nie jest miłośnikiem malarstwa i rzeźby, to powinien skupić się na tym, co go najbardziej interesuje. Ja na przykład uwielbiam architekturę i gdy ograniczony czas zmusza mnie w jakimś miejscu, by dokonać wyboru, zawsze przedkładam ją nad eksponaty muzealne, nawet te najcenniejsze.

Dlatego jeśli nie czujecie potrzeby zwiedzania Galerii Uffizi lub nie należy ona do najważniejszych atrakcji, które chcielibyście zobaczyć we Florencji, to nie oznacza, że jesteście ignorantami. Każdy ma własne upodobania i to jest jak najbardziej w porządku. Kiedyś czytałam w dość zabawnej książce napisanej przez Dario Castagno (pisarza i przewodnika licencjonowanego) o facecie, który przyjechał z USA do Toskanii i nie interesowało go absolutnie nic poza winem, nawet te niesamowicie piękne widoki, którymi – jak kiedyś sądziłam – zachwyca się każdy. Dziwne? Bardzo, ale nikomu nic do tego. Dlatego jeśli przeczytacie gdzieś, że musicie iść do Galerii Uffizi, bo bez tego wizyta we Florencji się nie liczy, to lepiej zamknijcie owo źródło i poszukajcie innego, z bardziej otwartym podejście do tematu.

Na temat Galerii Uffizi znajdziecie na blogu osobny, bardzo obszerny artykuł napisany gościnnie przez polską przewodniczkę licencjonowaną specjalizującą się w oprowadzaniu po stolic Toskanii – „Galeria Uffizi we Florencji. Dlaczego to jedno z najważniejszych muzeów świata i co warto wiedzieć przed zwiedzaniem?” Są tutaj zarówno opisy i zdjęcia aż 17 najwybitniejszych dzieł, jak i rozpiska wszystkich szczegółów dotyczących biletów wstępu, wstępów darmowych oraz zasad, jakie obowiązują w muzeum, a które naprawdę warto znać z wyprzedzeniem, by nic nie zakłóciło Waszego zwiedzania.

W skrócie: bilety najlepiej kupić na oficjalnej stronie galerii lub na stronie w języku polskim z dodatkowymi opcjami. Podczas kupna trzeba wybrać konkretny dzień oraz godzinę wejścia. To z kolei wymaga od Was dokładnego zaplanowania kolejności i czasu zwiedzania miasta. Uwaga! W wysokim sezonie bilety trzeba kupować z minimum tygodniowym wyprzedzeniem.

Bazylika Santa Croce

Bazylika Santa Croce – znana również jako „Bazylika Świętego Krzyża” – to jedna z najważniejszych świątyń Florencji. Położona w dzielnicy o tej samej nazwie od wieków uchodzi za miejsce o szczególnym znaczeniu religijnym i kulturowym, wypełnionym wspaniałą sztuką. Zbudowana w stylu gotyckim zachwyca charakterystyczną fasadą z białego, zielonego i różowego marmuru, którą ukończono dopiero w XIX wieku. Zajrzyjcie do osobnego artykułu „Bazylika Santa Croce we Florencji – grobowiec Galileusza, wielka sztuka i bogata historia„.

Bazylika San Lorenzo i Kaplice Medyceuszów

Bazylika San Lorenzo to druga z najważniejszych świątyń we Florencji, która łączy w sobie niezwykle długą historię i wczesnorenesansową elegancję. Choć jej korzenie sięgają końca IV wieku (San Lorenzo uważana jest za najstarszą parafię Florencji), swoją dzisiejszą formę zawdzięcza przebudowie rozpoczętej w XV wieku według projektu Filippo Brunelleschiego. To właśnie on nadał jej czyste linie, jasne proporcje i charakterystyczną, harmonijną przestrzeń, która stała się wzorem dla całej architektury renesansu.

Wnętrze jest zaskakująco surowe jak na świątynię bardzo związaną z Medyceuszami; jasne ściany, geometryczne podziały i rytmiczne arkady sprawiają, że całość emanuje spokojem i prostotą, którą Brunelleschi uważał za najwyższy wyraz piękna.

W bazylice znajdują się cenne dzieła sztuki, w tym ambony Donatella uznawane za najważniejsze przykłady włoskiej rzeźby z XV wieku. Obecna jest tu także praca autorstwa jego uczniów oraz dekoracje tworzone przez artystów związanych z florenckim humanizmem. Co ciekawe, mimo renesansowego splendoru i ogromnego znaczenia politycznego rodu Medyceuszy, fasada kościoła pozostała nigdy nieukończonym projektem.

Ceglana, surowa, na pierwszy rzut oka wręcz niezachęcająca, by wstąpić do środka, kontrastuje z elegancją wnętrza i stanowi jedno z najbardziej rozpoznawalnych „niedokończonych” dzieł we Florencji. Na przestrzeni wieków bazylika była kilkukrotnie przebudowywana i odnawiana, jednak jej zasadniczy charakter zainicjowany przez Brunelleschiego pozostał nienaruszony. Informacje o godzinach otwarcia i biletach wstępu znajdziecie na tej stronie internetowej.

Kaplice Medyceuszów przy bazylice San Lorenzo

Kaplice Medyceuszów, stanowiące część rozległego kompleksu bazyliki San Lorenzo, to jedne z najbardziej niezwykłych miejsc we Florencji, w których splatają się sztuka, polityka i historia rodu rządzącego miastem przez stulecia. Składają się one z dwóch odrębnych pomieszczeń o zupełnie różnym charakterze: renesansowej Sagrestia Nuova, zaprojektowanej przez Michała Anioła, oraz monumentalnej, barokowej Cappella dei Principi, powstałej w XVII wieku jako reprezentacyjne mauzoleum dynastii.

Cappella dei Principi (Kaplica Książąt)

Cappella dei Principi to najbardziej reprezentacyjne i monumentalne wnętrze kompleksu San Lorenzo, stworzone jako miejsce wiecznego spoczynku Medyceuszy i jednocześnie jako manifest ich potęgi. Jej idea narodziła się już w 1568 roku z inicjatywy Kosmy I, ale dopiero za rządów Ferdynanda I prace ruszyły pełną parą. Po konkursie ogłoszonym w 1602 roku kierownictwo nad budową powierzono Matteo Nigettiemu, który prowadził ją aż do 1650 roku.

Wielcy książęta pragnęli, by ich mauzoleum olśniewało przepychem, dlatego ściany wnętrza pokryto jednymi z najdroższych i najbardziej trwałych materiałów: wielobarwnymi marmurami, granitami, jaspisami, alabastrami, lapis lazuli, a nawet koralem i masą perłową. Nad wykonaniem skomplikowanych dekoracji przez stulecia czuwało Opificio delle Pietre Dure, powołane przez Ferdynanda I specjalnie po to, by tworzyć i rozwijać sztukę kamiennej inkrustacji.

Kosztowna i niezwykle złożona technicznie praca posuwała się jednak powoli, pochłaniając ogromne środki finansowe. Dopiero Anna Maria Luisa de’ Medici – ostatnia przedstawicielka rodu – nadała przedsięwzięciu ostateczny impuls, dzięki czemu Kaplica Książąt stała się ostatnim wielkim świadectwem mecenatu Medyceuszy.

Dziś, patrząc na jej wnętrze – bogactwo kamieni półszlachetnych i perfekcyjnie dopracowanych detali – łatwo zrozumieć, dlaczego kaplica uchodzi za jedno z najbardziej spektakularnych mauzoleów Europy. Wizyta w tym miejscu to wspaniałe doświadczenie, które bardzo Wam polecam. Mnie opadła szczęka na ten widok, którego zdjęcia w pełni nie oddają. To najpiękniejsze, dostępne dla publiczności wnętrze, jakie do tej pory widziałam we Florencji.

Sagrestia Nuova

Bardzo ciekawym miejscem w kompleksie San Lorenzo jest Sagrestia Nuova, zaprojektowana przez Michała Anioła jako nowa zakrystia i jednocześnie kameralna kaplica grobowa Medyceuszy. Jej powstanie planowano już za pontyfikatu pochodzącego z florenckiej dynastii Leona X, ale budowę rozpoczęto dopiero w 1520 roku z inicjatywy drugiego „papieża z rodu” – Klemensa VII. Michał Anioł pracował nad kaplicą do 1534 roku, tworząc przestrzeń inspirowaną Sagrestia Vecchia Brunelleschiego, lecz interpretowaną po swojemu – bardziej plastyczną, dramatyczną i zdecydowanie nowocześniejszą jak na tamte czasy.

Wnętrze ma formę idealnego sześcianu przykrytego półkolistą kopułą. To właśnie tutaj Michał Anioł połączył architekturę z rzeźbą w sposób, który do dziś uznaje się za jedno z najważniejszych osiągnięć renesansu. Najsłynniejsze rzeźby – „Dzień i Noc” oraz „Świt i Zmierzch” – umieszczone na nagrobkach Juliana – księcia Nemours, i Wawrzyńca II – księcia Urbino, tworzą opowieść o przemijaniu, cyklu życia i duchowej wędrówce człowieka.

Jak zwiedzić kaplice Medyceuszów?

Zwiedzanie możliwe jest samodzielnie bez przewodnika. Wejście do kaplicy znajduje się na Piazza di Madonna degli Aldobrandini. Bilet można kupić online na oficjalnej stronie, wybierając konkretny dzień i godzinę, co pozwala uniknąć kolejki. „Sekretny pokój Michała Anioła” nie jest objęty biletem podstawowym. Zwiedzanie pokoju możliwe jest wyłącznie po wcześniejszej rezerwacji.

Bazylika Santa Maria Novella

Bazylika Santa Maria Novella – trzecia z najważniejszych we Florencji – jest szczególnym miejscem, bo to właśnie tutaj bardzo wcześnie zaczęła się historia dominikanów w mieście. Gdy ich wspólnota rosła, wcześniejsza świątynia przestała wystarczać i w XIII wieku rozpoczęto budowę nowego kościoła, znacznie większego i lepiej odpowiadającego ambicjom zakonu. Z czasem Santa Maria Novella stała się jednym z najważniejszych miejsc religijnych Florencji, mocno związanym nie tylko z duchowością, ale też z intelektualnym i artystycznym życiem miasta.

Wnętrze przyciąga dziełami sztuki, ale nie tylko. Zwiedzić można też krużganki i pomieszczenia dawnego klasztoru, dzięki czemu łatwiej zrozumieć, jak funkcjonowało to miejsce przez stulecia.

Bilety

Bilet normalny do kompleksu Santa Maria Novella kosztuje 7,50 euro, a bilet ulgowy 5 euro. Wejściówki można kupić zarówno w kasie na miejscu, jak i online przez oficjalną stronę.

Piazza Santa Trinita i Via de’ Tornabuoni

Piazza Santa Trinita ma zupełnie inny charakter niż Piazza della Signoria czy okolice Duomo. Jest przede wszystkim mniejszy, spokojniejszy, bardziej powściągliwy i mocno związany z tą częścią Florencji, w której od dawna liczyły się przede wszystkim pieniądze, nazwiska i dobry adres. Przez plac ten biegnie – począwszy od mostu Santa Trinita – Via de’ Tornabuoni, będąca najbardziej luksusową ulicą handlową Florencji, pełną butików największych włoskich i światowych domów mody.

Bazylika Santa Trinita

Bazylika Santa Trinita nie należy do kanonu najczęściej odwiedzanych florenckich kościołów, a tymczasem należy do ważniejszych miejsc związanych z historią tej części miasta. Początki świątyni sięgają wczesnego średniowiecza, choć obecny kształt budynku to efekt późniejszych przebudów.

Wnętrze kryje dzieła sztuki i kaplice fundowane przez wpływowe florenckie rody, m.in. wspaniałą kaplicę Sassettich z freskami Domenica Ghirlandaia. Cykl przedstawiający sceny z życia św. Franciszka z Asyżu należy do najważniejszych dzieł artysty, a przy okazji pokazuje też coś więcej niż sam temat religijny.

Wśród postaci można dostrzec fundatora kaplicy – Francesca Sassetti, jego żonę Nerę Corsi, a nawet Medyceuszy – Wawrzyńca Wspaniałego (Lorenzo il Magnifico) i jego synów. Freski te opowieścią nie tylko o świętym, ale są też bardzo ciekawym portretem Florencji końca XV wieku. Kto z Was (tak jak ja) uwielbia freski, ten koniecznie powinien tutaj zajrzeć, szczególnie, że wstęp jest bezpłatny.

Ponte Vecchio – Most Złotników

Najstarszy florencki most, powstały z kamienia w pierwszej połowie XIV wieku, jako jedyny przetrwał drugą wojnę światową. Nazywany jest Mostem Złotników, a to z uwagi na pracownie i sklepy jubilerskie znajdujące się w licznych kramach zawieszonych nad rzeką. To nie przypadek, bowiem na mocy zarządzenia Księcia Ferdynanda I Medyceusza wydanego w 1593 roku na moście swoją siedzibę mogą mieć tylko złotnicy i jubilerzy. Powód? Mieszczące się tam wcześniej sklepy z mięsem i rybami generowały nieprzyjemny zapach.

W roku 1565 na rozkaz Kosmy I nadbudowano nad mostem korytarz łączący Palazzo Vecchio i Palazzo Pitti, zwany od nazwiska twórcy Korytarzem Vasariego. Od tamtej pory Medyceusze mogli przeprawiać się na drugą stronę rzeki bez konieczności wychodzenia na ulice miasta, ale nieprzyjemna woń z dołu była męcząca, dlatego musiała zniknąć. Do dnia dzisiejszego na moście znajdują się sklepy najlepszych jubilerów w mieście, a podziwianie ich wystaw stało się jedną z atrakcji turystycznych.

Korytarz Vasariego

Przez wiele lat Korytarz Vasariego pozostawał zamknięty, będąc legendą niedostępną dla turystów. Dopiero pod koniec 2024 roku ponownie otwarto go dla zwiedzających. Wbrew przekonaniu wielu przybywających do Florencji nie jest to przestrzeń wypełniona dziełami sztuki, które kiedyś wisiały na ścianach. Teraz najważniejsze są spacer i widok. Korytarz pozwala spojrzeć na Florencję z perspektywy niedostępnej z innych punktów widokowych, ale są to widoki jedynie przez niewielkie okna osadzone w grubych murach.

Wejście nie jest jednak takie proste. Do korytarza można się dostać wyłącznie w ramach wizyty w Galerii Uffizi, po zakupie odpowiedniego biletu i rezerwacji konkretnego dnia oraz godziny. Szczegóły znajdziecie w poście o Galerii Uffizi.

Oltrarno i najciekawsze miejsca po drugiej stronie Arno

Oltrarno przez długi czas nie było tą częścią Florencji, która kojarzyła się z prestiżem. Po drugiej stronie rzeki Arno – w domyśle tej mniej atrakcyjnej – rozwijała się dzielnica rzemieślnicza, związana z warsztatami, handlem i codziennym życiem mieszkańców, znacznie różniąca się od najbardziej reprezentacyjnego oblicza miasta, dumnie pyszniącego się na prawym brzegu.

I może właśnie dlatego dziś tak wiele osób lubi Oltrarno – mniej majestatyczne, przychylniejsze zwykłemu człowiekowi, z pracowniami, antykwariatami i wąskimi ulicami biegnącymi niekiedy ostro pod górę, nierzadko po schodach, pośród których kryją się najpiękniejsze ogrody Florencji.

Nie mogę się oprzeć wrażeniu podobieństwa do rzymskiego Zatybrza, które także z czasem stało się jednym z najbardziej lubianych adresów w swoim mieście. Co dokładnie warto zobaczyć w Oltrarno, czyli po lewej stronie Arno?

Piazzale Michaelangelo – panorama Florencji ze wzgórza

Piazzale Michaelangelo to najlepszy z punktów widokowych spośród dostępnych za darmo i przez całą dobę. Można stąd podziwiać widoki na Florencję – zarówno w dzień, jak i w nocnej odsłonie. Katedra w linii prostej oddalona jest od placu o około kilometr. Szczególnie polecam odwiedzenie tego miejsce w złotej godzinie, czyli przed zachodem słońca.


Najpiękniejsze punkty widokowe we Florencji – płatne i bezpłatne. Przewodnik


Palazzo Pitti

Ten ogromny pałac, jeden z największych we Florencji, powstał w XV wieku dla bankiera Luca Pittiego. Do dziś nie ma całkowitej pewności, kto go zaprojektował, choć wśród prawdopodobnych twórców najczęściej wymieniany jest mistrz Filippo Brunelleschi, autor słynnej kopuły nad katedrą. Z czasem budynek pałacu kupili Cosimo I de’ Medici i Eleonora z Toledo, którzy szukali po drugiej stronie Arno nowej, bardziej reprezentacyjnej rezydencji i większej przestrzeni dla swojego dworu.

To właśnie od tego momentu Palazzo Pitti zaczął być najmocniej kojarzony z Medyceuszami, choć później należał także do Habsburgów Lotaryńskich i Sabaudczyków. W tym sensie był pałacem trzech dynastii i tak też jest obecnie nazywany, mimo że swoją nazwę zachował po niewliczanej do tej trójki rodzinie Pitti.

Dziś Palazzo Pitti to przede wszystkim ogromny zespół muzeów, w których można podziwiać nie tylko samą skalę dawnej rezydencji, ale też piękne wnętrza, zwłaszcza reprezentacyjne apartamenty i bogato dekorowane sale. To właśnie z myślą o wygodnym i dyskretnym docieraniu do pałacu Medyceusze kazali zbudować wspomniany już wcześniej Korytarz Vasariego, prowadzący ponad ulicami miasta i przebiegający m.in. nad sklepikami Ponte Vecchio. Bilety do pałacu możecie kupić na stronie internatowej Palazzo Pitti.

Giardini Boboli (Ogrody Boboli)

Ogrody Boboli rozciągające się na tyłach Palazzo Pitti świetnie pokazują, jak wyglądało zaplecze dawnego świata Medyceuszy. Nie jest to zwykły park ani miejski ogród, tylko ogromny teren w sercu Florencji – starannie zaprojektowany labirynt alei, tarasów, rzeźb, grot i fontann.

Boboli to dobra propozycja dla tych, którzy po intensywnym zwiedzaniu kościołów, muzeów i placów chcą uciec z kamiennych ulic w zieleń, ale bez rezygnowania z historii i pięknych detali. W sezonie ogród bywa oblegany, ale jego rozmiar sprawia, że i tak łatwiej tu znaleźć zaciszny zakątek. Wystarczy tylko odejść od głównych bram. Aktualnie bilet normalny do Ogrodów Boboli kosztuje 10 euro przy zakupie w dniu wejścia, a w sprzedaży są też bilety łączone, między innymi z Giardino Bardini i Palazzo Pitti oraz pięciodniowy bilet obejmujący Galerię Uffizi, Palazzo Pitti i Ogrody Boboli.

Giardino Bardini (Ogród Bardini)

Innym miejscem pełnym roślin, posągów i urokliwych ścieżek, z którego dodatkowo rozciąga się piękny widok na Florencję, jest Giardino Bardini. Ogród ten nie należy do popularnych atrakcji, znajduje się nieco na uboczu w dzielnicy Oltrarno, a zwiedzać go można na wspólnym bilecie z Ogrodami Boboli. Ogród Bardini oferuje także możliwość zrelaksowania się przy kawie lub drinku w podcieniach jednego z budynków.

Kościół San Miniato al Monte

Niewielu wspina się na wzgórze położone jeszcze za Piazzale Michaelangelo, by zobaczyć piękny kościół San Miniato al Monte. Sprzed wejścia głównego rozpościera się zachwycająca panorama Florencji, podobna do tej z placu poniżej, ale z jeszcze większej wysokości i bardziej z boku.

Sam kościół jest jednym z najlepszych przykładów romańskiej architektury we Florencji, a jego historia sięga początków XI wieku. Według podań wzniesiono go w miejscu związanym z postacią św. Miniasza, jednego z pierwszych męczenników miasta. Wnętrze zachowało surowy, a zarazem bardzo ciekawy charakter.

Po prawej stronie od głównego wejścia do kościoła znajduje się cmentarz Porte Sante, jeden z najbardziej niezwykłych we Florencji. Kto nie jest przesądny i lubi rzeźbę, ten powinien tam zajrzeć.

Giardino delle Rose (Ogród Różany)

Ogród Różany to wspaniała atrakcja, która jest darmowa, oferuje piękny widok na Florencję i znajduje się po drodze na Piazzale Michelangelo.

Ogród skrywa niemal czterysta gatunków róż i około tysiąca dwustu sztuk roślinności, a założony został w 1865 roku. Więcej zdjęć i informacji znajdziecie w poście o Giardino delle Rose.

Florencja mniej oczywista

Artystyczne znaki drogowe we Florencji

Przechadzając się po ulicach zabytkowej Florencji na pewno zauważycie „szalone znaki drogowe”. Znaki te są dziełem 59-letniego Francuza mieszkającego w tym niezwykłym mieście od dwudziestu lat. Florenckie początki Clet’a Abrahama – bo o nim mowa – były trudne. Artysta przeprowadził się z Francji i rozpoczął twórczość nad rzeką Arno. Zaczął on doklejać do istniejących znaków drogowych dziwne formy i postaci, dzięki którym powstają czasem śmieszne, czasem zaskakujące, a na pewno oryginalne kompozycje.

Władze miasta początkowo usuwały naklejki ze znaków, lecz po jakimś czasie odpuściły i zostawiły artyście wolną rękę. Teraz Clet ma fanów na całym świece, a jego dzieła rozchwytywane są za dziesiątki tysięcy dolarów. Clet Abraham prowadzi kanał na Instagramie i Facebooku, gdzie prezentuje tysiącom fanów swoje nietuzinkowe i zabawne dzieła. Artystę we Florencji możecie znaleźć w pracowni na Via dell’Olmo 8, w dzielnicy Oltrarno.

Historyczna perfumeria i apteka

Wyobraźcie sobie aptekę, która działa od 1221 roku. Jej wnętrza są piękne, pełne fresków, a meble wykonano ze szlachetnego drewna. Nie sprzedaje typowych leków, oferuje głównie perfumy i kosmetyki pielęgnacyjne własnej marki, a także likiery i nalewki ziołowe. Każdy może tam wejść i podziwiać to subtelne piękno. Zapraszam po więcej do osobnego postu o Officina Profumo-Farmaceutica di Santa Maria Novella.

Palazzo Davanzati

Dom zamożnych kupców będący rzadkim przykładem florenckiej rezydencji z XIV wieku, skromniejszej niż pałace arystokratów, ale znacznie bardziej okazałej niż domostwa klasy robotniczej. Więcej informacji znajdziecie w osobnym artykule „Palazzo Davanzati – średniowieczny pałac kupców i muzeum dawnego życia codziennego„.

Okienka z winem

Krąży o nich wiele legend, ale pewne jest jedno: po latach zapomnienia winne okienka we Florencji przeżywają swój renesans, a turyści ustawiają się w kolejkach po lampkę trunku otrzymywanego przez kultowe drzwiczki. Więcej informacji znajdziecie w osobnym artykule „Buchette del vino we Florencji. Gdzie znaleźć winne okienka i jaka jest ich historia?„.

Fiesole, czyli wzgórze z widokiem na Florencję

Tutaj jest po prostu przepięknie! Fiesole to miejscowość położona na jednym z licznych wzgórz okalających Florencję, dokładnie w kierunku północno-wschodnim od centrum miasta.

We Fiesole jest park archeologiczny, który można zwiedzać, są piękne widoki rozpościerające się z kilku punktów w miasteczku, jest też pewna wąska ulica, która totalnie mnie zachwyciła. Gdzie ją znaleźć i jak wrócić do Florencji tym wspaniałym traktem, jednocześnie podziwiając widoki na miasto i okazałe wille? Zajrzyjcie do osobnego artykułu o Fiesole.

Jak zwiedzić Florencję w jeden dzień?

Do Florencji przynajmniej raz powinien przyjechać każdy. Pomimo tłumów i kiczowatej komercji dajcie miastu szansę, by Was zachwyciło. Oczywiście zachęcam każdego, by przyjechał choć na trzy dni i przenocował w centrum. Przyjazd rano i wyjazd wieczorem nigdy nie da takiej perspektywa, co choćby krótki pobyt. Kto jednak nie może sobie na to pozwolić – czy to przez mocno ograniczony czas, czy przez ceny noclegów – temu podpowiadam, jak warto rozplanować jednodniowe zwiedzanie.

Florencja w jedną dobę – od popołudnia do południa

Po praz pierwszy przyjechałam do stolicy Toskanii właśnie z zamiarem spędzenia tutaj jednej doby, nocując w hotelu w ścisłym centrum. To była końcówka lipca 2010 roku, bardzo upalny dzień. Przyjechaliśmy wraz z Arturem około godziny 15 do hotelu, daliśmy sobie około dwie godziny na odpoczynek i prysznic, po czym ruszyliśmy na spacer w kierunku Ponte Vecchio, idąc wzdłuż brzegu rzeki Arno.

Najpierw Lungarno Amerigo Vespucci przechodzącym w Lungarno Corsini, a dalej Lungarno degli Acciaiuoli. Zaczynała się wtedy tzw. złota godzina, czyli jeszcze nie zachód słońca, ale już ten czas, gdy znajduje się ono niżej, a światło staje się łagodniejsze. Ponieważ rzeka Arno rozciąga się na kierunku ze wschodu na zachód, a Ponte Vecchio w poprzek z północy na południe, jego zachodnia strona o tej porze dnia jest pięknie oświetlona, podobnie jak kolorowe kamienice wzdłuż rzeki. I właśnie takie pierwsze spojrzenie na Florencję zapadło mi głęboko w pamięci.

Jak rozplanować jedną dobę? Przyjeżdżając około 13-14 wbijacie się do miasta w największym szczycie turystycznym. Najlepiej najpierw pojawić się w hotelu, chwilę odpocząć i nabrać sił do zwiedzania. Około godziny 18 autokary wycieczkowe oraz jednodniowi turyści w większości już odjeżdżają, a w mieście zostają głównie ci, którzy zdecydowali się na nocleg. Atrakcje takie jak wejście na kopułę katedry zostawcie na rano – konieczność kupna biletu z wyprzedzeniem na konkretny dzień i godzinę sprawia, że lepiej nie planować wejścia tuż po przyjeździe z trasy.

Wczesnym wieczorem warto przejść się po dzielnicy Oltrarno, na Piazzale Michaelangelo i na wzgórze z kościołem San Miniato al Monte. Rano Piazza del Dumo i najbardziej oblegane zabytki. Warto wstać naprawdę wcześnie.

Florencja w jeden dzień – od rana do wieczora

Gdy Waszą bazą jest agroturystyka lub dom na wsi i chcecie zwiedzić Florencję przyjeżdżając rano i wyjeżdżając wieczorem, to przede wszystkim nie śpijcie długo tego dnia. Tak, wiem, że budzik dzwoniący na wakacjach dla wielu jest nie do zaakceptowania, ale naprawdę w tym przypadku warto wstać skoro świt. Dlaczego?

Po pierwsze dojazd na parking w pobliżu centrum – nawet z kwatery położonej stosunkowo niedaleko – wymaga czasu. Dodatkowo pomiędzy godziną 8 a 9 rano w dni powszednie (zdecydowanie lepsze na tę wizytę niż sobota i niedziela) macie gwarancję utknięcia w porannym szczycie komunikacyjnym. Przyjeżdżając o 8 na parking zdecydowanie łatwiej znaleźć wolne miejsce.

Poranek jest piękną porą dnia, gdy możecie nacieszyć się ulicami Florencji bez tłumów. Polecam zacząć taki dzień od Piazza del Duomo, a tam od wejścia: albo na kopułę albo na dzwonnicę. Ta pierwsza opcja jest o wiele ciekawsza, ale wymaga znacznie więcej wysiłku (patrz akapit o kopule). Obie atrakcje będą już czynne (pamiętajcie o konieczności kupna biletu online). W ogóle wstępy wymagające wyboru konkretnej godziny lepiej zaplanować w pierwszej części dnia.

Czy warto wejść zarówno na kopułę, jak i na dzwonnicę? Oczywiście, ale dokładnie w tej kolejności. Odradzam natomiast czekanie w kolejce na wejście do katedry. Freski namalowane po wewnętrznej stronie kopuły najlepiej zobaczyć podczas wchodzenia na na nią, natomiast pozostała część wnętrza jest surowa i nieciekawa.

Przed południem, gdy każdy już dotrze na Piazza del Duomo, Wy możecie przenieść się na Piazza della Signoria, a później uciec przez Ponte Vecchio w klimatyczne zaułki Oltrarno. Idealnymi miejscami do zwiedzania o tej porze będą ogrody (do wyboru są aż trzy), opcjonalnie spacer do kościoła San Miniato al Monte, a po koniec dnia zachód słońca na Piazzale Michaealangelo. Przy takim rozwiązaniu warto wybrać parking w części miasta na północnym brzegu Arno, by tam wieczorem zakończyć zwiedzanie.

Autobus turystyczny – Florencja + Fiesole

Zapewne większość z Was kojarzy czerwone autobusy turystyczne, które jeżdżą po większych miastach – nie tylko włoskich – i oferują bilety na dobę bądź dwie, w trakcie których można dowolną ilość razy wsiadać i wysiadać, a przystanki ulokowane są możliwie jak najbliżej największych atrakcji danego miasta? Taki autobus kursuje również po Florencji, a także dojeżdża do położonego na wzgórzu tuż pod miastem Fiesole. Szczegóły znajdziecie na stronie hop-on-hop-off-bus.com.

Kiedy jechać do Florencji?

Przypomnijcie sobie początek postu i słowa Tessy Capponi-Borawskiej. Poza listopadem, styczniem i lutym we Florencji są tłumy, ale czy zawsze takie same? Kiedy przyjechać i czego się spodziewać w poszczególnych terminach? Jak wygląda sprawa z cenami?

Florencja wiosną

Wiosna w ostatnich latach stała się tak nieprzewidywalna, że trudno cokolwiek napisać z przekonaniem. Przykład: niemal cały maj 2019 roku był fatalny, w 2013 roku majówka była bardzo pochmurna i deszczowa. Do dziś pamiętam, jak w deszczu i przy bardzo ponurym niebie chodziłam po Florencji w końcówce kwietnia. Mimo takiej pogody na ulicach było już wtedy dużo ludzi. Z kolei w 2025 roku majówka była ciepła i słoneczna. Jak wiedziecie nie ma reguły, to bardzo niestabilny pogodowo okres, który jest pogodową loterią.

Sezon wiosenny we Włoszech zaczyna się od Wielkiego Tygodnia, który – jak wiadomo – jest ruchomy i co roku przypada inaczej. Dodatkowo 25 kwietnia jest świętem narodowym i często tworzy wraz z 1 maja okres wiosennego urlopu, a to przekłada się na większą liczbęzwiedzających. Dodam jeszcze coś, co jest istotne dla pobytów w Toskanii wczesną wiosną, późną jesienią i zimą. Rezerwując nocleg zwracajcie uwagę na kwestie ogrzewania. W starej zabudowie bywa z tym problem, a wilgoć w niedogrzanych budynkach potęguje uczucie chłodu. Koniecznie spakujcie na taki wyjazd ciepłą piżamę. Wracając do wiosny – więcej wskazówek odnośnie tego terminu znajdziecie w poście „Wiosna w Toskanii„.

Florencja latem

Upał, w mieście trudny do wytrzymania, do tego tłumy i najwyższe ceny. Tak w skrócie można podsumować lato we Florencji. Jeśli nie możecie pozwolić sobie na podróż w terminie innym niż lipiec i sierpień, to polecam postawić na lipiec. W sierpniu z kolei przypada szczyt ruchu turystycznego, gdyż Włosi mają urlopy i jeśli spędzają je w Toskanii, to przyjeżdżają również zwiedzać Florencję. Z drugiej strony mieszkańcy wyjeżdżają wtedy z miasta – także na urlopy – oddając miasto turystom. Zaletą letnich miesięcy są niewątpliwie bardzo ciepłe wieczory, podczas których można w nieskończoność spacerować pięknie oświetlonymi ulicami.

Florencja jesienią

Uwielbiam wrzesień w Toskanii, gdy na obszarach wiejskich pod koniec miesiąca wzgórza pokryte są po połowie świeżo zaoraną ziemią w słynnym odcieniu sieny palonej, a w połowie zielenią dopiero co kiełkujących zbóż ozimych. Wrzesień to w kuchni sezon na słynne toskańskie porcini i choćby już dla tych grzybów warto wtedy przyjechać.

Na przełomie września i października winnice i drzewa liściaste zaczynają się złocić i czerwienić, a w końcówce października zbiera się oliwki. Więcej znajdziecie w poście „Toskania jesienią„. Co w miastach? Jesień – szczególnie jej pierwsze tygodnie – to nadal sporo turystów, którzy kończą sezon wraz z nadejściem listopada. Końcówka października to jeszcze wprawdzie nie puste ulice, ale na pewno nie dzikie tłumy z lipca i sierpnia. Co więcej, od listopada duże grupy z biur podróży to rzadkość.

W 2025 roku spędziliśmy we Florencji tydzień przypadający w drugiej dekadzie listopada. Przez ten czas tylko raz padało, było dość ciepło (w ciągu dnia wystarczyła cienka kurtka), w niektóre dni nawet bezchmurnie, a w pozostałe słońce raz wychodziło, a raz chowało się za niegroźnymi chmurami. A przyroda? W ogrodach kwitły ostatnie w sezonie róże, na drzewach wisiały dojrzewające owoce zimowe, krzewy czerwieniły się, a trawniki były intensywnie zielone po jesiennych deszczach.

Florencja zimą

Zimą we Florencji jeszcze nie byłam, ale spotkałam się z opiniami, że to najlepszy termin na zwiedzanie miasta, szczególnie dla tych, którzy ulice wolne od tłumów przedkładają nad wysokie temperatury i piękne słońce. Słońce oczywiście zimą świeci, choć trudniej niż w okresie letnim trafić na kilka słonecznych dni z rzędu.

Grudzień to taki zimowy szczyt sezonu, do Florencji znów przyjeżdża sporo turystów, by cieszyć się klimatem świątecznym. Na Piazza del Dumo przed katedrą ustawiana jest wtedy ogromna choinka, a ulice miasta rozświetlają fantazyjne iluminacje świetlne. Kiedy to można zobaczyć? Choć niektóre wystawy sklepowe zdobione są na święta już w końcówce października, to ozdoby uliczne, za które odpowiada miasto startują pomiędzy połową listopada a 8 grudnia. Więcej na ten temat znajdziecie w dalszej cześci przewodnika.


Inspirujące i pełne emocji opowieści z podróży po Florencji, Toskanii i północnych Włoszech. Poznajcie moją bestsellerową książę „Italia – kraina kontrastów i różnorodności. Włochy północne oraz kolejne tomy o południu Włoch.


Florencja kulinarnie: co i gdzie zjeść?

Pośród niezliczonych ilości lokali gastronomicznych możecie trafić zarówno na kiepskie miejscówki nastawione wyłącznie na turystów, jak i na prawdziwe perełki, w których posiłek bądź filiżanka kawy pozostaną w pamięci na długo. W osobnych artykułach dzielę się swoimi doświadczeniami kulinarnymi ze stolicy Toskanii: w przewodniku Gdzie zjeść we Florencji polecam Wam zarówno świetne restauracje, jak i street food, lodziarnie oraz bary z pięknym widokiem na miasto, natomiast w artykule „Historyczne kawiarnie we Florencji” opowiadam o lokalach z długimi tradycjami, które funkcjonują po dziś dzień i zapraszają w swe progi oferując nie tylko kawę i dobre ciastko, ale też ducha minionych czasów.

Strefa ograniczonego ruchu ZTL we Florencji

Strefa ZTL (czyli strefa ograniczonego ruchu) we Florencji oznaczona jest czytelnie znakami pionowymi z napisem „Zona a traffico limitato” wskazującymi początek strefy ZTL oraz (najczęściej) znakami świetlnymi informującymi o aktywności strefy w danym momencie. Obszary ZTL są „aktywne” tylko w określonych godzinach. Florencka zona a traffico limitato składa się z pięciu sektorów: A, B, O, F i G. Obszary te pokazane są czytelnie na tej mapie. Więcej informacji w osobnym artykule o strefie ZTL we Florencji.

Parkingi we Florencji. Gdzie zostawić samochód?

Florencja to miasto, w którym miejsca parkingowe są towarem deficytowym, a jak każdy towar deficytowy są trudne do zdobycie i drogie. Dostępnych jest klika naprawdę dużych parkingów w centrum. A teraz posłuchajcie mnie, bo udzielam tej rady z doświadczenia, bardzo bolesnego i kosztownego. Nie korzystajcie z bezpłatnych miejsc parkingowych! Nawet jeśli takowe cudem akurat się zwolni. A już na pewno nie róbcie tego mając w samochodzie bagaż. O tym, jak mnie okradziono z całego bagażu znajdującego się w bagażniku samochodu pozostawionego na takim właśnie miejscu parkingowym (z konieczności, nie z wyboru), postępowaniu policji, ignorancji polskiego konsulatu, postępowaniu odszkodowawczym u ubezpieczyciela i dalszym toku sprawy możecie przeczytać w moim poradniku „Samochodem po Italii”, gdzie poświęciłam na szczegółowy opis tej historii ponad pięć stron. Nie było mi łatwo podzielić się tymi informacjami, ale wiem, że robiąc to pomagam wielu z Was uniknąć podobnego losu.

Wracając do parkingu, co mogę Wam polecić? Jeśli postanowicie zatrzymać się we Florencji na noc, to szukajcie noclegu z parkingiem; to trudne, ale nie niemożliwe. W dalszej części przewodnika polecam fajny hotel z parkingiem, poza strefą ZTL. Co mogę polecić w sytuacji przyjazdu na jeden dzień?

Parking Oltrarno

Zostawiłam tutaj samochód na cały dzień w kwietniu 2013 roku. Na wjazd niestety musiałam trochę poczekać, za barierkę wpuszczane są samochody tylko, jeśli jest jakieś wolne miejsce. Jeśli nie, to trzeba poczekać w kolejce, aż coś się zwolni. Lokalizacja parkingu jest znakomita, tuż przy ogrodach Boboli, kilka minut spacerem od Ponte Vecchio ulicami Oltrarno. Wysiadając z samochodu jesteście już w ścisłym centrum. Obecnie koszt parkingu to 2 euro za pierwszą godzinę, za drugą i kolejne również po 2 euro, ale z możliwością rozliczenia ich co pół godziny.

Parking Stazione Fortezza Fiera

Ogromny parking znajdujący się na tyłach głównego dworca kolejowego Santa Maria Novella. Bardzo szybko można stąd dojść do dzielnicy San Lorenzo, a w zaledwie 20 minut na Piazza del Duomo. Godzina postoju kosztuje 2 euro, cały dzień 20 euro. Aktualne ceny i więcej informacji znajdziecie na stronie parkingu.

Parking Parterre

Ten parking podziemny wybrałam wjeżdżając do Florencji od strony Fiesole. To było wygodne rozwiązanie, choć oznaczało dłuższy spacer do ścisłego centrum niż z parkingu koło dworca. Godzina postoju kosztuje 2 euro, ale już cały dzień tylko 15 euro. Więcej informacji i cennik znajdziecie na stronie parkingu.

Wypożyczalnia samochodów we Florencji bez karty kredytowej i depozytu

Gdzie wypożyczyć samochód we Florencji? Możliwości jest wiele, ale ja polecam Wam z własnego doświadczenia Mr. Rent – małą wypożyczalnię oferującą samochody bez karty kredytowej i depozytu. Ubezpieczenie niby jest, ale częściowe – w razie dokonania szkody najmujący może pociągnąć klienta do odpowiedzialności do kwoty 1500 euro. Na życzenie możecie otrzymać warunki załączone do umowy w języku angielskim.

Wypożyczalnię prowadzi bardzo sympatyczny facet. Kontakt z nim – zarówno początkowy przez WhatsAppa, jak i bezpośredni już w biurze (adres: via Borgo Ognissanti 108/r) – jest bardzo miłym doświadczeniem. W listopadzie 2025 r. auto można było pobrać od 8:30 od poniedziałku do soboty. Najem obejmuje 24 godziny, przy czym jeśli np. musicie oddać auto wieczorem po zamknięciu biura, należy dopłacić 25 euro za samodzielne zostawienie pojazdu na znajdującym się obok parkingu. Cena najmu w 2025 r. wynosiła 80 euro za dobę za mały samochód, taki jak Fiat500 czy Lancia Ypsilon.

Florencja pociągiem – dlaczego warto?

Zobaczcie na powyższej mapie, jak doskonale zlokalizowany jest główny dworzec kolejowy we Florencji. Wystarczy złapać pociąg – na przykład w Sienie, Pizie lub niedocenianym Arezzo – i wysiąść w samym centrum, a następnie poruszać się pieszo. Kiedy takie rozwiązanie się sprawdzi? Jeśli podróżujecie pomiędzy większymi miastami, przylecieliście do Włoch samolotem i przemieszczacie się środkami transportu publicznego. Dodam, że nie warto szukać tanich lotów do Florencji, dolecieć można do Pizy lub taniej do Bolonii i tam wsiąść w pociąg. Kiedy jest sens wynajmować samochód? Jeśli chcecie się skupić na wiejskiej części Toskanii, bo w miastach samochód jest tylko kłopotem i generuje dodatkowe koszty.


Jak zwiedzać Florencję budżetowo? Darmowe atrakcje we Florencji


Noclegi w centrum Florencji – moje sprawdzone adresy

Obszar centrum historycznego

W 2010 roku podróżując samochodem zatrzymałam się na nocleg w ścisłym centrum Florencji, w dość klimatycznym Hotelu Ariele, urządzonym w starym pałacu. Bardzo blisko do katedry i Ponte Vecchio, niestety przeciętne śniadania, ale najważniejsze, że hotel oferuje kilka miejsc parkingowych w ogrodzie za bramą. Po wykwaterowaniu należy również opuścić parking.

Z kolei w 2023 roku podróżując pociągiem wybrałam znajdujący się pomiędzy dworcem kolejowym a Piazza del Duomo dwugwiazdkowy Hotel Deco. Z zewnątrz nie wygląda on zachęcająco, ale jak wiele hoteli w centrum Florencji, także i tutaj przy ulicy znajduje się tylko wejście, a reszta ogólnodostępnych pomieszczeń ulokowana jest dopiero w głębi, natomiast pokoje od wysokości pierwszego piętra. Same pokoje – jak na dwugwiazdkowca – są naprawdę komfortowe, a w każdym razie ten, który otrzymałam, taki właśnie był. Nowoczesny wystrój w kolorach białym i czarnym nie każdemu przypadnie do gustu – ja również wolałabym klasyczny, ale to nie miało znaczenia wobec dogodnej lokalizacji, zarówno względem centrum, jak i dworca. Dlatego polecam ten hotel, szczególnie podróżującym komunikacją publiczną.

Obszar poza historycznym centrum

W listopadzie 2025 r. spędziliśmy wspaniały tydzień we Florencji, zatrzymując się tym razem poza centrum historycznym, ale nadal w centrum Florencji – w małym, butikowym hotelu, który został stworzony z miłości do owego wyjątkowego miasta. Wyobraźcie sobie kobietę, która jako ostatnia z rodu Medyceuszy mogła zabrać skarby swojej dynastii będące jedną z największych prywatnych kolekcji dzieł sztuki w Europie i zniknąć z nimi na zawsze. Zamiast tego Anna Maria Luisa De’ Medici oddała je miastu „dla dobra publicznego i dla ciekawości przyjezdnych”, czyniąc z Florencji ogromną atrakcję turystyczną i zapewniając jej pozycję jednego z najważniejszych miast Italii. To właśnie ta historia stała się inspiracją do stworzenia 3110 Art Hotel Firenze. Dlaczego 3110? Bo właśnie 31.10.1737 r. Anna Maria Luisa podpisała tzw. „Pakt Rodzinny”, przekazujący Florencji ową kolekcję.

„Miłość Anny Marii Luisy De’ Medici, ciekawość Leonarda da Vinci, twórczość Piero della Francesca, pasja do szczegółów braci Alinari: uczucia i cechy, które uczyniły Florencję miastem bogatym w sztukę, historię i kulturę. Takie były wytyczne, które ożywiały nasz projekt: pozwolić naszym gościom oddychać, po przybyciu do hotelu, przyjemnością Florencji, jeszcze zanim zanurzyli się w jej magicznej atmosferze.” – można przeczytać na stronie hotelu.

Hotel położony jest tuż obok centrum, ale poza granicami strefy ZTL, dzięki czemu goście mogą podjechać pod drzwi własnym samochodem i skorzystać z prywatnego parkingu znajdującego się ulicę dalej. Spokojna okolica, dobre restauracje – nieco tańsze niż te w ścisłym centrum, a na sąsiedniej ulicy duży supermarket. Do tego szybki dojazd bezpośrednim autobusem do centrum (przystanki m.in. przy bazylice San Lorenzo i Ponte Vecchio), a także na dworzec kolejowy.

Stadion Fiorentiny, na którym odbywają się liczne imprezy, znajduje się w odległości 15 minut spacerem. Hotel ten jest zatem ciekawą propozycją dla szukających spokojnej okolicy, gotowych na korzystanie ze świetnie zorganizowanej komunikacji publicznej i chcących zapłacić mniej niż za pokój w pobliżu Piazza del Duomo.

Hotel zajmuje trzy piętra kamienicy; jest winda, choć malutka i w starym stylu, a pierwsze kilka stopni pokonuje się pieszo. Każdy z 13 pokoi ma inny motyw; nasz poświęcono braciom Alinari – trzem florenckim pionierom fotografii, którzy jako jedni z pierwszych zaczęli dokumentować Włochy na masową skalę i stworzyli ogromne archiwum historycznych zdjęć.

Śniadania jak na hotel trzygwiazdkowy są bardzo dobre. Oprócz klasyków, czyli słodkości, jogurtów, wędlin czy serów, codziennie pojawiały się m.in. warzywa (pomidorki, papryka, ogórek), a do tego wędzony łosoś i ser pleśniowy. Mała rzecz, ale naprawdę robi różnicę, zwłaszcza jeśli preferujecie śniadania na słono. Ten akapit powstał we współpracy reklamowej z 3110 Art Hotel, ale jak zawsze wrażenia są w 100% moje, a miejscówka sprawdzona osobiście.

Florencja w okresie Bożego Narodzenia

Italia w okresie świątecznym z roku na rok przyciąga coraz więcej turystów. Miasta prześcigają się w dekoracjach i atrakcjach, a okazałe choinki ustawiane na głównych placach są tylko jednym z wielu elementów obok jarmarków, lodowisk i milionów lampek rozświetlających ulice historycznych centrów.

Kiedy można podziwiać ozdoby i odwiedzić jarmark? Okres świąteczny we Włoszech kończy się 6 stycznia w święto Trzech Króli, tutaj znane jako Befana. Zazwyczaj następnego dnia rozpoczyna się demontaż ozdób. Wyjątkiem mogą być sytuacje, gdy 6 stycznia wypadałby w piątek lub sobotę, wówczas najczęściej demontaż rozpoczyna się w poniedziałek po tym weekendzie. To jest w miarę spójne dla całego kraju.

Natomiast pojawienie się ozdób jest bardzo ruchome i rozciągnięte na okres pomiędzy połową listopada a 8 grudnia, kiedy to wszystkie ozdoby muszą już być gotowe z okazji święta Niepokalanego Poczęcia, we Włoszech będącego dniem wolnym od pracy. W 2025 roku we Florencji pierwsze światełka zdobiły miasto od weekendu 15/16 listopada, wtedy też wystartował jarmark na Piazza Santa Croce. Bardzo często jarmarki kończą się tuż przed świętami lub po świętach, nie czekając do Befany.

Jeżeli rozważacie podróż do Italii w okresie świątecznym, to koniecznie zajrzyjcie do postu „Święta Bożego Narodzenia we Włoszech„, w którym szczegółowo omawiam ten temat.

Florencja na dłużej. Atrakcje mniej znane

W niniejszym przewodniku po Florencji skupiłam się na najważniejszych atrakcjach oraz zagadnieniach związanych ze stolicą Toskanii, które będą dla Was pomocne, szczególnie podczas planowania podróży. To jednak nie oznacza, że na blogu brakuje wskazówek dla poszukiwaczy mało znanych perełek. Przewodniczka licencjonowana Iga Olechowska w osobnym poście gościnnym opowiada o miejscach nieoczywistych i rzadko odwiedzanych. Polecam Wam artykuł „Nieznane miejsca we Florencji, mało znane atrakcje i ciekawostki„. A jeśli planujecie city break w stolicy Toskanii, warto zapoznać się z propozycjami na kilkudniowy pobyt we Florencji, które pozwolą Wam w pełni doświadczyć uroku tego miasta.

Florencja z polskim przewodnikiem

“Jeśli wiesz, gdzie patrzeć, Florencja może być niebem.” – Tak o stolicy Toskanii pisał autor bestsellerowych książek Dan Brown. Stolica Toskanii jest miastem niezwykłym, jednak przyjeżdżając tylko na jeden czy dwa dni będziecie w stanie zwiedzić zaledwie kilka kluczowych zabytków, placów i mostów, może ewentualnie jeszcze jedno z muzeów. Dlatego warto rozważyć, czy nie postawić na spędzenie kilku godzin w towarzystwie wykwalifikowanego przewodnika, który pomoże Wam w szybszym i bardziej efektywnym zwiedzaniu, a przede wszystkim zrozumieniu miasta, jego historii i sekretów.

Taką osobą jest Iga Olechowska, Polka mieszkająca we Florencji, na co dzień oddychająca tamtejszym powietrzem, znająca zwyczaje, tradycje, ciekawostki i mieszkańców. Iga oprowadza zarówno osoby prywatne, jak również grupy znajomych czy rodziny z małymi dziećmi. Jako mama dwóch kilkuletnich dziewczynek wie, jak zainteresować maluchy, zaciekawić je historią Medyceuszy i rówieśników żyjących w XV wieku. Klasyczne spacery mało znanymi szlakami panoramicznymi można z powodzeniem zamienić na wycieczkę rowerami tradycyjnymi lub elektrycznymi. Skontaktować możecie się przez e-mail podany na stronie internetowej (tutaj dostępny jest także cennik) lub WhatsApp.

Inne artykuły o Toskanii

Na blogu znajdziecie ponad 80 tekstów o Toskanii! Wszystkie powstały na podstawie autentycznych doświadczeń z moich licznych podróży do tego wspaniałego regionu, który zwiedzam od 2010 roku. Osobom zaczynającym swoją przygodę z Toskanią polecam przede wszystkim lekturę artykułu o tym, jak zorganizować podróż do Toskanii, co zobaczyć i co warto wiedzieć? Znajdziecie tam mnóstwo informacji oraz porad.

W osobnych, bardzo obszernych przewodnikach opisuję m.in. malowniczą dolinę Val d’Orcia, pełną pocztówkowych krajobrazów, z których słynie Toskania, niesamowite, pełne wysokich wież miasteczko San Gimignano, posiadającą etruskie korzenie Volterrę, mającą do zaoferowania znacznie więcej niż osławiona Krzywa Wieża, wartą poświęcenia więcej czasu Pizę, słynącą z produkcji wina, przepiękną krainę zwaną Chianti, Maremmę na południu Toskanii ze zjawiskowym miasteczkiem Pitigliano, średniowieczną wioskę-twierdzę obronną Monteriggioni, a także dostępne bezpłatnie gorące źródła termalne.

Kilkanaście sprawdzonych osobiście noclegów w Toskanii zebrałam wraz z ponad setką innych z obszaru całej Italii w blogowej bazie „Sprawdzone noclegi we Włoszech„. Wszystkie artykuły poświęcone w całości bądź częściowo Toskanii znajdziecie tutaj.

Najczęstsze pytania o Florencję

  1. Co warto zobaczyć we Florencji?

    We Florencji koniecznie trzeba zobaczyć Piazza del Duomo, a tam katedrę Santa Maria del Fiore z imponującą kopułą Brunelleschiego oraz baptysterium. Miłośnicy malarstwa powinni zwiedzić Galerię Uffizi z dziełami wielkich mistrzów renesansu. Ponadto słynny, kolorowy Most Złotników (Ponte Vecchio), drugi najważniejszy plac Florencji Piazza della Signoria z Palazzo Vecchio oraz repliką rzeźby „Dawid” Michała Anioła.

  2. Czy warto lecieć do Florencji?

    Zdecydowanie warto wybrać się na city break do Florencji. Z Polski są bezpośrednie połączenia lotnicze do Pizy, lot trwa około 2 godzin, a następnie wystarczy złapać bezpośredni pociąg do stolicy Toskanii. To czyni podróż szybką i wygodną. Dodatkowym atutem jest możliwość połączenia wycieczki do Florencji z odwiedzinami innych toskańskich atrakcji jak wspomniana wcześniej Piza czy średniowieczna Siena, a wszystko to jest dostępne komunikacją publiczną.

  3. Ile dni potrzeba na zwiedzanie Florencji?

    Na podstawowe zwiedzanie Florencji warto przeznaczyć minimum 3 dni, aby móc spokojnie obejrzeć najważniejsze zabytki i muzea bez pośpiechu. Jeśli jednak chcemy dokładniej poznać miasto i jego najbliższe okolice, takie jak Fiesole, to trzeba przeznaczyć na pobyt minimum 5-7 dni.

  4. Kiedy najlepiej jechać do Florencji?

    Najlepszym czasem na zwiedzanie Florencji jest okres od jesieni do wiosny, gdy temperatury są przyjemne, a tłumy turystów znacznie mniejsze niż w szczycie sezonu. Latem (czerwiec-sierpień) zazwyczaj jest bardzo gorąco i tłoczno, natomiast od jesieni do wiosny chłodniej, czasami nawet deszczowo, ale taniej i z mniejszą liczbą zwiedzających. Osoby chcące zobaczyć kwitnące glicynie w ogrodzie Bardini oraz kwitnące irysy w Ogrodzie Irysowym powinny odwiedzić Florencję w drugiej połowie kwietnia.

  5. Z czego znana jest Florencja?

    Florencja znana jest jako kolebka renesansu i jedno z najważniejszych centrów sztuki w historii Europy, gdzie tworzyli tacy artyści jak Leonardo da Vinci, Michał Anioł czy Sandro Botticelli. Miasto słynie również z doskonałej kuchni toskańskiej i florenckiej, rzemiosła artystycznego oraz jako ośrodek wyrobu luksusowych produktów skórzanych.

Teraz Twoja kolej! Dołącz do społeczności Italia by Natalia: Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz pod postem. Możesz też zapisać się na newsletter w oknie poniżej.  
Natalia Rosiak

Natalia Rosiak - autorka bloga Italia by Natalia

Jestem podróżniczką, blogerką i autorką książek. Od 2013 roku dzielę się z Czytelnikami wiedzą i miłością do Italii oraz inspiruję do podróży prowadząc blog o Włoszech oraz media społecznościowe, a także pisząc książki. Moje przewodniki i poradniki w formie e-booka znajdziesz w blogowym sklepie, a książki podróżnicze m.in. w Empiku. Jako pierwszy polski twórca otrzymałam nagrodę Gold Italy Ambassador Awards za szczególny wkład i zaangażowanie w promocję Włoch oraz kultury włoskiej. Więcej o autorce bloga.

28 komentarzy do “Florencja – co zobaczyć? Najważniejsze atrakcje, miejsca i porady praktyczne”

  1. Od Florencji zaczęła się moja przygoda z Włochami 🙂 Trafiłam tam w połowie października 2014 roku. Pogoda była piękna (ok.19-24 stopnie), słoneczna, tylko wieczorami padał deszcz. Ludzi było trochę, ale znośnie. Spędziłam tam 6 pięknych dni. Wróciłam z podróży tak zachwycona, że postanowiłam założyć bloga, by podzielić się swymi wrażeniami i zdjęciami 🙂

    1. Cześć Aniu!
      Wow! Czyli to Florencja Cię zainspirowała? Ach, marzę, żeby tam wrócić, ale dokładnie tak, jak Ty, czyli na kilka dni i w niskim sezonie. Koniec października bardzo udał mi się w Wenecji i myślę nad tym, by w tym roku też gdzieś w tym terminie wyskoczyć 🙂

  2. Droga Natalio i wszyscy czytelnicy bloga!
    Włodarze Florencji ucywilizowali zwiedzanie zespołu katedralnego. Na kopułę należy kupić bilet w przedsprzedaży, na określony dzień i godzinę. Dla osób bardzo zainteresowanych – wspaniałe rozwiązanie. Dla tych, co przejazdem – średnie, ale i tak nie dostaliby się do środka bez kilkugodzinnego stania. Ja w 2015 zrezygnowałam po oszacowaniu kolejki na circa 2 godz. Rano, w kwietniu. Następnym razem wybiorę się w listopadzie.
    Poza tym podzielam zdanie Natalii co do tego, że miasto jest ogromnie męczące pomimo swojej cudowności.

    1. Hej Marysiu!
      Dzięki za info. A od kiedy jest ta zmiana? Nie dotarły do mnie wieści, ale popieram jak najbardziej takie rozwiązanie 🙂

      1. Nie wiem od kiedy. Jesienią już obowiązywały nowe zasady, córka korzystała z rezerwacji. Wizyta w listopadzie udała się jej nadzwyczajnie. Pogoda, umiarkowany tłok, noclegi w godziwych cenach. Pomagałam w organizacji i planowaniu i stwierdziłam, że to był świetny pomysł.

  3. Chciałbym Was przestrzec przed restauracją/lodziarnią przy samym moście Veccio Caffe’ Maioli, taka pułapka turystyczna za dwa małe lody zapłaciłem 17E, bazują na położeniu, nawet w googlach na 400 opinii mają jedną gwiazdkę i chyba wszystkie negatywne opinie.

    1. To przykre. Ja z kolei poleciłabym z całego serca lodziarnię przy moście Santa Trinita, lodziarnia pod ta sama nazwą. Używam trybu warunkowego, bo już ze cztery lata minęły, ale wspomnienia mam nadzwyczajne.

  4. A ja polecam wizytę w klasztorze San Marco i obejrzenie fresków Fra Angelica malarza którego malarstwo jest jak modlitwa.Prawdziwa uczta duchowa.

    1. Popieram, „Zwiastowanie” jest piękne, całość warta wizyty. Ja bym dorzuciła jako „lekturę obowiązkową” Kaplicę Medyceuszy, absolutnie nadzwyczajne rzeźby największych mistrzów. Mauzoleum rodzinne przy kościele San Lorenzo jest niewielkie, wrażenia się zagęszczają, nie chce się wychodzić, bo trzyma nas poczucie straty tuż za drzwiami. Cofałam się dwa razy, żeby jeszcze spojrzeć, choć na chwilkę. W dodatku to poniekąd po drodze z San Marco, idąc w stronę historycznego centrum.

      1. Zapomniałam dodać, że kolejne „Zwiastowanie”, cudowne i przepięknie pokazane jest w Cortonie. Przy Katedrze jest skromne muzeum, a w nim reprezentacyjne miejsce zajmuje owo malowidło. Do tego na ekranie jest podgląd poszczególnych fragmentów obrazu, w powiększeniu. Nie do wiary, jak Fra Angelico potrafił ze szczegółami pokazać koronkę i zdobienia w szacie Anioła i Maryi. Miałam to szczęście, że oglądałam oba dzieła dzień po dniu i Cortona dopełniła wrażeń.

  5. Zdecydowanie polecam Florencję na większą liczbę dni. Za piękne i zbyt wiele rzeczy do zobaczenia by jechać tam tylko na 1 dzień. Bezsensowne generowanie ruchu i umęczenie się w kolejkach.

    1. Ja również polecam Florencję na dłużej, o czym napisałam już w pierwszym akapicie postu 🙂 Jednak zdecydowana większość odwiedzających miasto przyjeżdża na jeden dzień, a ponieważ sama mam doświadczenie jednodniowych wypadów do Florencji to postanowiłam podzielić się swoimi radami na ten temat.

  6. Byłem z dziewczyną 2 dni we Florencji we wrześniu tamtego roku. Pewnie przez Covid wiele się tam zmieniło. Stosunkowo mała liczba turystów, ceny znośne np: jedliśmy w dobrej restauracji (gwiazdka Michelin) za grupon za 49 euro – nominalny koszt obiadu 150 euro, lody na Ponte Vecchio wyśmienite, brak kolejek do Uffizi, brak kolejek na Giotto generalnie było inaczej niż w opisach wszelkich przewodnikach, ale wiadomo, że to przez pandemię.

  7. Hej Natalia! Trafiłem na Twój blog dzięki audycji w 357 🙂 Jestem obecnie we Włoszech i właśnie wybieram się do Florencji na jeden dzień z rodziną. Twój blog to najlepsza praca jaką znalazłem. Chyba techniczne wykształcenie to jest to, bo ja też wolę klimat uliczek od oglądania obrazów. Serdeczne pozdrowienia i powodzenia!

  8. Świetne zdjęcia, ale tam pięknie. Marzę, żeby kiedyś wybrać się do Włoch. Ciekawe czy się uda. Czy taka podróż do Włoch to duży koszt? Tak na 4 osobową rodzinę?

    1. Zależy gdzie 🙂 Pod Florencją mieliśmy fajny apartament w agroturystyce dla 6 osób za ~350zł za dobę. To były takie przeciętne ceny tanich noclegów na naszej trasie. Najtaniej mieliśmy pod Vicenzą za 160zł doba, ale kosztem czystości miejscówki. Warto przejrzeć Booking – jeśli jesteście autem, nie musicie nocować w Rzymie, taniej będzie w kwaterze choćby i 100km obok + dojazd autostradą. Paliwo w tym roku jakieś 1.8-1.9eur za litr ropy. Jedzenie można ogarnąć za 10eur/os na obiad, w najgorszym razie w McDonald’s.
      Co do zwiedzania atrakcji turystycznych – podstawową profesją Włocha jest zdaje się zawód biletera. Bilety są wszędzie, i niestety tanie nie są, ceny typu kilkanaście euro od osoby są dość typowe. Ja wejściówki w naszym 2-tygodniowym Giro d’Italia skalkulowałem na 6 osób na ok 1500eur. Na szczęście często dzieci mają wejścia darmowe. Tylko nie zawsze dziecko to osobnik poniżej 18 roku życia 😀

  9. W przyszłym roku wybieram się ze swoim partnerem do Toskanii, więc chętnie skorzystam z polecanych miejsc. Niedługo powoli trzeba zastanawiać się nad noclegiem. To będzie najtrudniejszy wybór…

  10. Cześć! Postanowiliśmy w tym roku przeprowadzić się testowo na miesiąc/dwa do Włoch (z pracą zdalną) i zobaczyć „z czym to się je”. Celowaliśmy gdzieś „w środek” kraju tak żeby przy okazji pozwiedzać w weekendy, m.in. rozważaliśmy też Florencję właśnie, teraz jednak czytam, że jest ekstremalnie turystyczna czego bardzo nie lubię. Polecasz jakieś miasto w Toskanii bądź całej reszcie kraju gdzie by można zamieszkać na taki okres, nie tak przeludnione, ale jednocześnie z dostępem do sklepów, lekarzy, weterynarzy itd.? 🙂

  11. Pytanie o bilety na kopułę. Czy jest możliwość kupienia samego biletu na kopulę? Jedyne jakie znajduję to w bilecie łączonym za 30 EURO, nie mam czasu ani ochoty biegac po muzeach, zależy mi tylko na kopułce.

    1. Na kopułę zawsze był bilet łączony. Masz t też wejście na wieżę, do babtysterium, no i do muzeum. Może coś pominęłam.
      Babtysterium jest też warte każdych pieniędzy..
      .

  12. Pani Natalio, dziękuję , wspaniały blog.Mam pytanie czy osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie mogą korzystać z bezpłatnych biletów wstępu do zabytków w Toskanii, tak jak w innych regionach Włoch?

  13. Dzień dobry, dziękuję za syntetyczny przewodnik po Florencji! Mam pytanie, jak Pani ocenia pozostawienie samochodu pod centrum handlowym, np. Coop w południowo-zachodniej części miasta, chodzi o bezpieczeństwo i czy te parkingi są darmowe, czy są ograniczenia czasowe? Opcja wydaje się fajna bo jest bezproblemowe połączenie tramwajowe z centrum.

  14. Dzień dobry, z przyjemnością zaglądam na tę stronę. Chciałabym zapytać o Firenzecard i związaną z nią aplikację, Czy ma Pani doświadczenie, jak to działa w praktyce, w szczególności tam, gdzie konieczna jest rezerwacja godziny zwiedzania. Ze strony https://www.firenzecard.it zrozumiałam też, że kiedy rodzice kupią takie karty dla siebie nie ma już konieczności kupowania karty/biletów dla dziecka do 18 roku życia, co byłoby bardzo korzystne dla starszego dziecka. Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki praktyczne, jeśli to możliwe. Dziękuję.

  15. Kilka uwag z innej perspektywy – amatora malarstwa i architektury 😀
    – Galeria Uffizi – absolutnie nie do pominięcia. Obok Luwru czy Prado jedna z najważniejszych galerii świata – reprodukcje z jej zbiorów mamy praktycznie w każdej książce o sztuce. Koniecznie trzeba zobaczyć „Narodziny Wenus” i „Wiosnę” Sandro Botticellego, najsłynniejszy na świecie akt „Wenus z Urbino” Tycjana, pierwszą w historii malarstwa martwą naturę w „Bachusie” Caravaggia, „Zwiastowanie” Leonarda da Vinci, „Doni Tondo” Michała Anioła, „Madonnę ze szczygłem” Rafaela, tryptyk z „Pokłonem Trzech Króli” Mantegny z pierwszym przedstawieniem jednego z mędrców jako murzyna, znany autoportret „malarza dusz” Rembrandta. Nie polecam zwiedzania galerii „od a do z” – raczej najlepiej sobie zawczasu przygotować co chcemy zobaczyć, gdzie to jest, i nie tracić czasu na rzeczy mniejszej wagi 😉
    – Santa Maria del Fiore – warto wyjaśnić czemu jest to cud architektury. Otóż w średniowieczu podczas budowy katedry powstał bęben pod kopułe o wysokości 55m, rozpiętości 42m. Nikt nie potrafił nakryć go kopułą, bo nie było możliwości konstrukcji odpowiednio wytrzymałych rusztowań. Rozpatrywano nawet opcję wypełnienia bębna ziemią z monetami, aby całość wybrały po ukończeniu budowy dzieci. Bruneleschi wymyślił jak zbudować kopułę bez rusztowań, realizując zwężające się kręgi muru, wsparte stale na murowanych elementach poniżej.
    – Pałace. Palazzo Vecchio jest stary, ale to nie on jest przełomowy dla architektury. Przełomowe są pałac Rucellai (charakterystyczne boniowanie, obramienia okien, zaznaczanie roli pięter pilastrami) i pałac Medyceuszy (brak pilastrów, różnicowanie pięter rodzajem okładziny kamiennej = boniowaniem, gigantyczny gzyms koronujący jako osłona przed słońcem). To ich fasady były w ciągu wieków stale naśladowane przez innych architektów, co można zobaczyć także w wielu pałacach florenckich. Ale żałuję, że w Vecchio nie wszedłem na wieżę – musi być świetny widok na kopułę katedry.
    – Szpital Niewiniątek Bruneleschiego – niepozorny – ale to pierwsze architektoniczne rozwiązanie budynku publicznego z arkadową loggią otwierającą się przed wejściem – kamień milowy architektury.
    – Kaplica Pazzich – tutaj najważniejsze dla architektury jest wykluwanie się koncepcji renesansowej świątyni na planie centralnym.
    – Kościół Santa Maria Novella – pierwszy w historii architektury kościół z wolutami w fasadzie – wzór dla absolutnego klasyka architektury, jakim jest Il Gesu w Rzymie.
    – Palazzo Pitti – nie wchodziłem – ale mnie tam pociągały bardzo iluzjonistyczne freski Pietro da Cortony – jednego z pierwszych malarzy, który realizował takie projekty.
    – Co do parkingu – polecam autostradowy parking Villa Costanza + tramwaj = bezstresowe rozwiązanie.

  16. Kilka dni temu wróciłam z synem z dwutygodniowego pobytu we Florencji – to optymalny czas, żeby wszystko zwiedzić bez zbędnego pośpiechu i trochę pożyć atmosferą miasta. To jedno z takich miejsc, gdzie turyści są zawsze – jednak o tej porze roku było ich niewielu, liczne muzea właściwie świeciły pustkami, żadnych kolejek do kas: maksymalnie trzy osoby przed nami, a w Uffizi nikogo, sic! Mieszkaliśmy w eleganckim i czyściutkim (co nie jest takie oczywiste we Włoszech) b&b 250 m od Galleria dell`Accademia i 300 m od San Marco – zawsze mieszkamy w samym centrum historycznych miejsc – za jedyne 1400 euro za 14 noclegów. Piszę o tym, bo najtańsza oferta, jaką znalazłam na bookingu na wrzesień 2024 w podobnym miejscu, opiewała na 25 000 zł! Wybór terminu wydaje się być oczywisty 🙂 Bilety wstępu są drogie, myślę jednak, że takie wydatki nie podlegają dyskusji 🙂 Nie ulega wątpliwości, że te wszystkie cuda architektury i sztuki powinno się zobaczyć! Szkoda tylko, że niedoceniane są muzea „naukowe”, a kolekcje równie przednie, np. minerałów w Muzeum Historii naturalnej la Specola czy nicieni (jedyna taka na świecie) w uniwersyteckim muzeum paleontologii. W tym ostatnim przez 3,5 godziny byliśmy jedynymi zwiedzającymi. Natomiast bardzo rozczarowała mnie florencka kuchnia – jedzenie bardzo przeciętne, a osławione steki, właściwie surowe, pominę milczeniem 🙂 Najtaniej (za dwie osoby) zapłaciliśmy za pizzę z deserem – 50 euro. Śniadania w knajpkach ok. 30 euro, trzydaniowy obiad czy kolacja z lampką wina to wydatek minimum 80 euro. Jeśli chce się dobrze zjeść, należy pojechać do nieodległej Bolonii i koniecznie zwiedzić muzeum uniwersyteckie – robi wrażenie! Pozdrawiam Wszystkich miłośników Włoch i dziękuję za bloga!

  17. Włoski klimat to nasza bajka, ale we Florencji jeszcze nas nie było. Po lekturze tego wpisu widzę, że mamy sporo do nadrobienia. Dzięki za dawkę konkretnej inspiracji!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Zamknij
Zmień zgody