Święta Bożego Narodzenia we Włoszech – tradycje, zwyczaje, potrawy

Święta Bożego Narodzenia we Włoszech - tradycje, zwyczaje, potrawy

Święta Bożego Narodzenia we Włoszech są piękne, ale różnią się od polskich pod wieloma względami. Trochę inne są tradycje, a kuchnia i potrawy to już zupełnie osobna bajka. Jak obchodzi się wigilię, a jak pierwsze i drugie święto? Jakie są zwyczaje i co jada się w poszczególnych regionach? O tym specjalnie dla Was opowiadam wraz z Polkami mieszkającymi od lat w Wenecji Euganejskiej, Toskanii, Lacjum, Apulii, Kampanii oraz na Sycylii. Ponadto w artykule znajdziecie krótki słowniczek języka włoskiego z podstawowymi słówkami świątecznymi. Zapraszam!

Święta Bożego Narodzenia we Włoszech

Jaka jest podstawowa zasada rządząca świętami Bożego Narodzenia we Włoszech? Najprościej podsumowują ją dwa powiedzenia: „Natale con i tuoi, Capodanno con chi vuoi” oraz „Natale con i tuoi, Pasqua con chi vuoi„, co oznacza „Boże Narodzenie ze swoimi, a Nowy Rok / Wielkanoc z kim chcesz”. Bo rzeczywiście Święta Bożego Narodzenia we Włoszech to czas, który – podobnie jak w Polsce – spędza się w domach w gronie najbliższych. W Nowy Rok nie ma reguły, a Wielkanoc to już w ogóle inna bajka, ale i pogoda zachęca wówczas do biesiadowania w szerszym gronie oraz wycieczek na łono natury. Wracając jednak do Natale (po włosku Boże Narodzenie). Zanim Włosi zamkną się w domach na dwa świąteczne dni, czynią bardzo rozbudowane przygotowania, w trakcie których nie brakuje spotkań z sąsiadami i przyjaciółmi. Jest to etap, który my możemy podejrzeć, o ile wybierzemy się w tym terminie w podróż do Italii.

Okres świąteczny we Włoszech

Oficjalnie przyjmuje się, że okres świąteczny we Włoszech zaczyna się 8 grudnia w dzień Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny (Immacolata). Jest to dzień wolny od pracy, który Włosi obchodzą dość hucznie. Z kolej za koniec okresu świątecznego przyjmuje się dzień Trzech Króli i Objawienia Pańskiego (Epifania), przypadający 6 stycznia. Wtedy też prezenty roznosi wiedźma Befana.

Przygotowania do świąt we Włoszech

Dekorowanie ulic

Palermo, grudzień 2017 r.

Włosi nie od dziś słyną z wyobraźni i dobrego stylu, co objawia się również w ozdabianiu swoich miejscowości na okres świąteczny. Trzeba uczciwie przyznać, że są w tym po prostu mistrzami, a kolejne miasta prześcigają się corocznie w fantazyjnych dekoracjach, których zdjęcia obiegają świat i wywołują zachwyt. Najczęstszymi motywami są oczywiście choinka (albero di natale) oraz św. Mikołaj (babbo natale), a także wszelkiej maści bombki, paczki prezentów, girlandy, kompozycje z lampek, świecące sanie Mikołaja, świecące anioły, renifery, kokardy, gwiazdy i właściwie wszystko, co tylko można powiązać ze świętami. Najsłynniejszymi ozdobami świątecznymi we Włoszech są:

moje trzy podróżnicze książki
  • ogromna choinka z lamp odpalana w Gubbio w Umbrii

  • ogromna choinka wraz z kopułą ozdobione kryształami Swarovskiego w Mediolanie. Więcej na ten temat oraz moje zdjęcia z grudnia 2022 r. znajdziecie w blogowym przewodniku po Mediolanie.
  • fenomenalne miasteczko Locorotondo w środkowej Apulii. Tak było w 2021 roku:

A tak było w Locorotondo grudniu 2022 roku:

  • iluminacje świetlne na budynkach w Asyżu w Umbrii.

Od kiedy można oglądać dekoracje świąteczne we Włoszech?

Kiedy dokładnie można zobaczyć te wszystkie dekoracje świąteczne? Na pewno pomiędzy 8 grudnia a 6 stycznia, czyli we wspomnianym wcześniej okresie świątecznym. W tym czasie dostępność ozdób jest gwarantowana, jednak większość z nich zawieszana jest wcześniej i zdejmowana później. Chodzi nie tylko o atmosferę, ale też o turystykę. I tak w 2021 roku miasteczko Locorotondo zaczęło się stroić już w połowie listopada, a pod koniec miesiąca wszystko było gotowe. Choinka w Gubbio z kolei zawsze odpalana jest 7 grudnia po zmroku, a tradycja ta sięga już ponad czterdziestu lat.

Czy można przywieźć z Włoch coś świątecznego podczas letnich wakacji?

Jak najbardziej!

Savoca - śladami "Ojca Chrzestnego" na Sycylii. Filmowe Corleone

Te bombki w kształcie cytryn widziałam we wrześniu w miasteczku Savoca na Sycylii. Wzorów było znacznie więcej, w tym owoce opuncji figowej czy malowane wzorami imitującymi sycylijską ceramikę. Podobne bombki w kształcie cytryn jedna z Czytelniczek kupiła w Orvieto w Umbrii, a ja z kolei na bombki z różnymi motywami trafiłam także w Wenecji w październiku. Na przełomie listopada i grudnia w Wenecji bombki pojawiły się także w sklepach oferujących wyroby ze szkła z Murano.

Szopki bożonarodzeniowe we Włoszech

Tradycja bożonarodzeniowych szopek jest silne zakorzeniona w Italii i sięga aż XIII wieku. Wtedy to św. Franciszek z Asyżu zainicjował powstanie pierwszej szopki w miejscowości Greccio w regionie Lacjum. Była to żywa szopka, czyli z prawdziwymi ludźmi i zwierzętami zamiast figur. To wydarzenie dało początek tradycji, która nie tylko przetrwała do dziś, ale stała się też bardzo popularna. Szopki powstają przede wszystkim w kościołach, ale nie tylko. Często można je spotkać w budynkach użyteczności publicznej, szkołach, szpitalach, a także w domach. Pod tym względem przodują mieszkańcy regionu Kampania, gdzie znana jest tradycja słynnej szopki neapolitańskiej. Jest to dość osobliwa dekoracja, gdyż oprócz – a bywa że i zamiast – biblijnych postaci nieokrzesani neapolitańczycy umieszczają w szopce figurki celebrytów i osób znanych, które w mijającym roku zasłynęły, niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Gdy byłam w Neapolu w okresie świątecznym w 2013 roku, to w sklepach z szopkami i figurkami do szopek na słynnej Via San Gregorio Armeno można było spotkać m.in. wizerunek Francesco Schettino, kapitana wycieczkowca Costa Concordia, który doprowadził do katastrofy statku przy wyspie Giglio, a następnie uciekł. Z kolei w 2021 roku rządziły figurki Diego Maradony, słynnego piłkarza SSC Napoli, który umarł rok wcześniej. W ogóle Via San Gregorio Armeno uważana jest za najważniejsze i największe skupisko rzemieślników trudniących się budową szopek. Obok Neapolu znanym ośrodkiem sztuki szopkarskiej jest Lecce w Apulii, a także Sycylia. Tam spektakularna żywa szopka powstaje w Custonaci na zachodzie wyspy, a dokładnie w Grotta Mangiapane. Z kolei w Rzymie na Placu św. Piotra w wigilię wieczorem odsłaniania jest ogromna szopka, której tradycję zapoczątkował Jan Paweł II. Wydarzenie to gromadzi wielu mieszkańców.

Jarmarki świąteczne we Włoszech

Tradycja świątecznych jarmarków (mercatini di natale) jest długa i kultywowana głównie od północy kraju po Rzym, przy czym niekwestionowanym liderem w tym temacie jest górski region Trydent-Górna Adyga. Zresztą gdzie indziej drewniane stragany ze świątecznymi ozdobami, gadżetami i smakołykami prezentowałyby się lepiej, niż w miastach i miasteczkach otoczonych wysokimi, ośnieżonymi szczytami Alp? Poza tym tradycja jarmarków przywędrowała do Włoch właśnie z krajów takich jak Niemcy czy Austria, do której tereny Trydentu-Górnej Adygi dawniej należały. Najsłynniejszymi jarmarkami świątecznymi są te w Bolzano i Trydencie, ale dalej na południe również jest ich bardzo dużo. Jarmarki są popularne m.in. w Lombardii, Toskanii (odbywają się m.in. we Florencji, Montepulciano i Arezzo – zdjęcie powyżej), Marche i Rzymie, dotarły również na Sycylię, gdzie można je spotkać m.in. w Katanii czy Acireale.

Zobaczcie film przedstawiający jarmark świąteczny w Montepulciano w Toskanii.

Czy sklepy i restauracje we Włoszech są otwarte w święta?

Pytanie to często się pojawia, ale odpowiedź nie jest jednoznaczna, nie ma reguły. Dużo zależy od regionu, a nawet od konkretnego miasta. Ogólnie wygląda to w ten sposób, że wigilia jest normalnym dniem pracującym, w którym zarówno sklepy jak i restauracje na ogół funkcjonują jak zwykle. Wyjątkiem mogą być małe sklepy, które zostaną zamknięte wcześniej, a także wigilia, która wypada w niedzielę. Na kolację w restauracji należy zrobić wcześniejszą rezerwację, inaczej marna jest szansa, że dostaniecie stolik bez problemu. Pierwszy dzień świąt to najważniejszy dzień we włoskich obchodach Bożego Narodzenia. To dzień, który spędza się w domu z bliskimi, dlatego też zarówno sklepy, jak i restauracje są zamknięte. Niektóre lokale mogą się trafić otwarte, ale to rzadkość. W drugi dzień świąt niektóre sklepy pracują już normalnie, a gastronomia w większości wraca do pracy, gdyż Włosi lubią tego dnia wychodzić i jadać na mieście. Tutaj znów uczulam na rezerwacje z wyprzedzeniem, gdyż może być o stolik trudniej, niż w wigilię.

Wigilia we Włoszech

Wigilia we Włoszech nie jest tak ważnym i uroczystym dniem, jak w Polsce. Dużo zależy też od regionu, ale generalnie na północy nie przywiązuje się wielkiej wagi do wigilii, na południu niekiedy bywa to dzień wyjątkowy, ale nadal nie w takim stopniu, jak w Polsce. Włosi we Wigilię jadają obfitą kolację w gronie najbliższych i ma ona zazwyczaj nieco bardziej podniosły charakter, a obok stołu stoi choinka, jednak to nie jest taka wigilia, jaką my obchodzimy. Nie jada się tego dnia żadnych specjalnych dań, co najwyżej na stołach jest po prostu więcej jedzenia i nierzadko bardziej wytwornego, droższego niż spożywane na co dzień, np. trufle. Nie ma łamania się opłatkiem i podniosłych życzeń, raczej luźne „wesołych świąt”. Jeśli chodzi o prezenty, to podobnie jak w Polsce we wigilię przynosi je św. Mikołaj i zostawia pod choinką. Tym, co jeszcze znacząco różni włoską wigilię od polskiej jest szopka, obowiązkowa w niemal każdym domu, ważniejsza od choinki. Ta ostatnia z kolei zazwyczaj jest sztuczna, żywe drzewka są we Włoszech mniej popularne, choć tutaj znowu nie można generalizować, bo dużo zależy od regionu. Tak naprawdę kolacja wigilijna jest wstępem do pasterki rozpoczynającej się o północy. Nie wszyscy Włosi chodzą do kościoła na pasterkę, ale wielu jest takich, którzy tego akurat dnia idą, choć przez resztę roku nie praktykują.

Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia we Włoszech

Pierwszy dzień świąt jest zarazem tym najważniejszym i najbardziej uroczystym. Głównym posiłkiem jest obfity obiad, a właściwie biesiada trwająca godzinami, do której zasiada cała rodzina. Tego dnia na stołach pojawiają się typowe włoskie potrawy świąteczne, przy czym ich zróżnicowanie jest bardzo duże i zależy od regionu. W północnych i środkowych regionach na stole tego dnia zazwyczaj w roli głównej występuje przede wszystkim mięso. Natomiast słodkości zajadane po głównych daniach są mniej więcej takie same. Królują dwa rodzaje babek: pandoro z kremem i panettone z bakaliami. W Toskanii dodatkowo jest to panforte, a w Emilii-Romanii pan speziale, podobne do polskiego piernika. Nie brakuje również nugatów i ciasteczek, wśród których są m.in. cavallucci, ricciarelli czy paste di mandorla. Na południu pojawiają się też niekiedy ciasta z cytrusami, na które sezon zaczyna się właśnie w grudniu. Tego dnia Włosi siedzą w domach w gronie najbliższych.

Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia we Włoszech

Świętego Szczepana (Santo Stefano) jest dniem, kiedy mieszkańcy Italii odwiedzają się, ale są to spotkania w gronie rodzinnym. Podobnie jak w Polsce drugi dzień świąt jest mniej uroczysty, niekiedy wychodzi się na spacery, jeśli sprzyja pogoda.

Święta Bożego Narodzenia w Wenecji Euganejskiej

Opowiada Iga Olechowska, polska przewodnik po Florencji i Wenecji. Veneto, podobnie jak inne włoskie regiony, bardzo odczuwa święta Bożego Narodzenia. Już w listopadzie place i ulice wielu miast zdobią świąteczne lampki i ozdoby. Od Padwy po Cortina d’Ampezzo, od Asiago po Wenecję, w całym regionie jest wiele typowych jarmarków bożonarodzeniowych. Miło jest spacerować po miastach i odwiedzać różne targi, które oferują wiele pomysłów na prezenty i drobne upominki dla krewnych i przyjaciół.

Tradycje świąteczne w Wenecji Euganejskiej

W dniach przed Bożym Narodzeniem w większości weneckich domów przygotowuje się szopkę zwaną presèpio. Jest to niezbędny element świętowania, może nawet bardziej popularny niż samo ubieranie choinki. Presèpio jest często wykonane własnoręcznie z kartonu, srebrnego papieru, czasem z odrobiną mąki zamiast śniegu. Kolejna tradycja jest związana z uroczystością Objawienia Pańskiego, czyli nocą „pan e vin”, tzn. „chleba i wina” jako życzenie obfitości w nowo zaczętym roku. Ta starożytna tradycja kultywowana jest co roku 5 stycznia o zmroku. Rozpala się wtedy na placach wiosek olbrzymie ogniska. Pan e vin to ważny moment, szczęśliwie przetrwał do dziś i stał się atrakcją turystyczną. Dzień po „pan e vin” weneckie dzieci – tak samo jak te z innych rejonów Włoch – czekają na odwiedziny Befany, czyli wróżki o wyglądzie wiedźmy, dosyć złośliwej, która w tradycji włoskiej przynosi dzieciom prezenty w związku z Bożym Narodzeniem. Pełni tę samą rolę, co święty Mikołaj. Dzieci oczekują skarpety wypełnionej smakołykami od Befany w noc z 5 na 6 stycznia, w Święto Trzech Króli. Pochodzenie jej imienia ma przypuszczalnie związek z epifanią, czyli aktem objawienia.

Co się jada w święta Bożego Narodzenia w Wenecji Euganejskiej?

Święta Bożego Narodzenia to czas spotkania rodzin, które zasiadają przy stole i zajadają się typowymi, tradycyjnymi potrawami. Na weneckich stołach znajdziecie miedzy innymi :

  • Prosecco – białe wino musujące podawane jest nie tylko jako aperitif, ale również i do głównego dania;
  • Sarde in saor (sardèe in saór) – typowa dla kuchni weneckiej przystawka na bazie smażonych sardynek, doprawiona słodko-kwaśną cebulką, orzeszkami pinii i rodzynkami;
  • Baccalà – suszony solony dorsz odpowiednio przyrządzony, podawany często z polentą (rodzaj kaszy kukurydzianej);
  • L’anguilla in umido, czyli węgorz z czosnkiem i sosem pomidorowym;
  • Mięso gotowane z sosem chrzanowym;
  • Radicchio – rodzaj fioletowej cykorii, którą można spożywać w formie sałatki, z pieca, bądź gotowaną. Często używana jest do gotowania risotto;
  • Soppressa – rodzaj lokalnego salami.

Jako desery w Veneto jadamy słynne pandoro z Verony, nugat i migdały oraz suche ciasteczka, którym na koniec posiłku towarzyszy doskonałe słodkie wino, na przykład Moscato.

Święta Bożego Narodzenia w Toskanii

Opowiada Iga Olechowska, polska przewodnik po Florencji i Wenecji. Kto miał okazję spędzić okres świąteczny w Toskanii ten wie, jak bardzo tradycje bożonarodzeniowe są wciąż żywe. Bożonarodzeniowe tradycje w Toskanii nie są podtrzymywane tylko powierzchownie, ale są głęboko odczuwane i pielęgnowane przez ludzi. Poniżej znajdziecie niektóre przykłady.

Tradycje świąteczne w Toskanii

Istnieje starożytny obrzęd, który przetrwał na bardzo niewielu obszarach wiejskich: ceppo natalizio w dosłownym tłumaczeniu bożonarodzeniowa kłoda. Jest to klocek drewna, a dokładniej ten z podstawy drzewa, w pobliżu korzeni. Właśnie ten kawałek drewna, w przeszłości był przynoszony do domu we Wigilię. Rozpalano tym drewnem ogień, który musiał palić się aż do dnia Santo Stefano (św. Szczepana), a w niektórych przypadkach nawet do Objawienia Pańskiego. W symbolice ogień oznacza zmianę, a więc odrodzenie. Ogień był ofiarą dla sił witalnych natury, sposobem na nawiązanie więzi ze zmarłymi bliskimi, a także synonimem płonącej przez noc nadziei.

  • W Abbadia San Salvatore, czyli w sercu obszaru Monte Amiata, wciąż można spotkać obrzędy związane z Ceppo Natalizio. Tradycją jest spalanie kłody, z której następnie zapala się wiele mniejszych pochodni.
  • W Minucciano w dolinie Garfagnana (prowincja Lukka), budowane są „Natalecci” – budowle, które mogą osiągnąć nawet 20 metrów wysokości. Zbudowane są z gałęzi i krzewów zebranych podczas sprzątania runa leśnego. Z tych gałęzi buduje się wieże, które w noc wigilijną muszą palić się długo, nie robiąc przy tym dużego dymu. W wiosce odbywa się konkurs na zbudowanie najlepszego Nataleccio, które będzie paliło się dłużej i rzucało jak najwięcej światła.
  • W Monteriggioni koło Sieny odbywa się rozświetlająca noc, czyli procesja przypominająca o bożonarodzeniowej komecie.
  • W miasteczku Pienza – w sercu Val d’Orcia – w Boże Narodzenie rozgrywa się starożytną grę Panforte, rozpowszechnioną również w innych gminach prowincji Siena, na obszarach Monte Amiata i Maremma. Celem gry jest rzucenie Panforte – słynnego sieneńskiego deseru z migdałami i przyprawami – na długi drewniany stół. W Pienzie turniej rozgrywany jest pod Loggiato del Comune w dniach od Bożego Narodzenia do Nowego Roku.

Co się jada w święta Bożego Narodzenia w Toskanii?

Starożytne toskańskie powiedzenie brzmi tak: Chi guasta la Vigilia di Natale, corpo di lupo e anima. To oznacza mniej więcej, że kto psuje wigilię, ten ma ciało i duszę wilka. Słowa te nawiązują do surowego zakazu spożywania mięsa we wigilię, by móc to zrobić ponownie podczas świątecznego obiadu, kiedy na stołach pojawią się najwykwintniejsze specjały kuchni regionalnej. Tym, którzy mają możliwość spędzenia Świąt Bożego Narodzenia w Toskanii, szczególnie polecam spędzenie nocy z 24 na 25 grudnia podążając za rozgrzewającymi noc i serce procesjami z pochodniami, a następnie świętowanie 25 grudnia z najlepszymi daniami kuchni toskańskiej. Na obiad 25 grudnia w Toskanii znajdziecie na przystawkę wędliny takie jak Prosciutto i Finocchiona. Nie może zabraknąć Crostini ai Fegatini, czyli kanapeczek na bazie wątróbek drobiowych. Są proste w przygotowaniu i bardzo smaczne, a ich sekretem jest dobór najwyższej jakości składników i stricte toskański chleb! Istnieje wiele typowych dla Toskanii świątecznych pierwszych dań na bazie pasty, na przykład Tortelli ziemniaczane z Mugello. Istnieje też bardzo oryginalna receptura, która zawsze pochodzi z Mugello (pod Florencją) na  Tortelli di Marroni, czyli kwadratowe pierożki nadziewane gotowanymi kasztanami, prawdziwy przysmak podawany z ragù (sos mięsny) lub masłem, szałwią i parmezanem. Drugim klasycznym daniem jest Arista (pieczeń wieprzowa), niegdyś spożywana tylko podczas świątecznych obiadów, podawana na białej porcelanowej tacy, pokrytej sosem własnym. A jako dodatek? Fasola all’uccelletto, czyli fasola z oliwą, szałwią i pomidorami. Jest wiele świątecznych słodyczy typowych dla Toskanii, ale co wybrać? Z pewnością Ricciarelli, tradycyjne sieneńskie herbatniki z pastą migdałową, które są proste w przygotowaniu w warunkach domowych, a są prawdziwą rozkoszą. Towarzyszy im kieliszek Vin Santo (słodkiego wina), które kończy świąteczny lunch.

Święta Bożego Narodzenia w Rzymie i Lacjum

Opowiada Natalia Fabisiak, Polka mieszkająca w Rzymie. Natalia jest dyplomowanym sommelierem, organizuje m.in. jednodniowe wycieczki z Rzymu szlakami wina, w ramach których odbywają się degustacje, pikniki i zwiedzanie winnic, a także wycieczki tematyczne, w tym kulinarne. Ofertę Natalii znajdziecie na stronie jej biura WineTour.pl.

Tradycje świąteczne w Lacjum

Bożonarodzeniowe tradycje Rzymu i regionu Lacjum wydają się bardziej uroczyste, niż w jakimkolwiek innym mieście we Włoszech, przede wszystkim ze względu na obecność Papieża i wyjątkową atmosferę, pełną tradycji i rytuałów. W Rzymie oficjalne obchody rozpoczynają się 8 grudnia – w dzień uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – kiedy to Papież udaje się w okolice Placu Hiszpańskiego, by zgodnie z tradycją oddać hołd przed figurą Matki Boskiej. W tym roku po raz pierwszy od dwóch lat uroczystość znów się odbędzie.

3 grudnia o 17:00 na Placu Świętego Piotra rozbłyśnie 30-metrowa choinka pochodząca z Rosello w Abruzji, gdzie znajduje się sławny Rezerwat Przyrody chroniący jodły białe. W tym roku choinka wzbudza niemałe emocje.

24 grudnia w Watykanie odbywa się klasyczna Pasterka, a następnie – rankiem 25 grudnia – Papież głosi pasterskie przesłanie, patrząc przez okno na Plac Świętego Piotra.

Jeśli chodzi o tradycje wigilijnej kolacji miasta siedmiu wzgórz, zwyczaj głosi, że 24 grudnia obowiązuje święta zasada ”zero mięsa”. Zgodnie z tradycją gotuje się jedynie ubogie, lekkie potrawy i owoce morza. Istnieje też tradycja zakupu ryb w przeddzień Wigilii, która wywodzi się ze zwyczaju sięgającego XII wieku, kiedy to w noc z 23 na 24 grudnia rzymskie kobiety udawały się na targ rybny, by zapewnić najświeższe ryby na świąteczny stół. Przez stulecia targ rybny odbywał się przy Portico d’Ottavia, później przeniósł się do San Teodoro, a następnie do Mercati Generali.

Co się jada w święta Bożego Narodzenia w Lacjum?

Według tradycji kulinarnej w Lacjum, oprócz lekkich potraw na bazie ryb i makaronów z anchois, tuńczykiem lub owocami morza, podawano też obfite i smażone w cieście brokuły, jabłka, karczochy czy capitone- rodzaj marynowanego węgorza. Na wigilijnym stole nie może zabraknąć też smażonego lub duszonego dorsza. W dzień Bożego Narodzenia dominowało mięso: podawano zupę brokułową ze skórką wieprzową, rosół z cappelletti i gotowane mięso. Do tego oczywiście zimowa cykoria. Często serwuje się też pieczoną jagnięcinę z ziemniakami i coratella – podroby jagnięce z cebulą, gotowane kilka godzin. 26 grudnia tradycja rzymska oferuje potrawy oczyszczające żołądek i sumienie. Dwa popularne dania to stracciatella (nie lody, ale rosół z roztrzepanym jajkiem – PYSZNE!) i gotowane mięso picchiapò (gulasz po rzymsku) – łatwe i smaczne drugie danie z mięsa przygotowanego z gotowanej wołowiny lub innego typu mięs, poszatkowanego i ugotowanego w pomidorach. Tzw. kuchnia z recyklingu.

Typowymi świątecznymi deserami w Lacjum są:

  • pangiallo – przyrządzane z mieszanki miodu, suszonych owoców i szafranu. Przepis ten pochodzi z czasów Cesarstwa Rzymskiego!
  • nocchiate – super chrupiące i pyszne kuleczki z orzechami laskowymi i miodem;
  • nociate – typowe dla obszaru Sabina, są bardzo podobne do nugatu, wytwarzane z miodu i orzechów włoskich;
  • ciasteczka brutti ma buoni (brzydkie ale dobre) – tutaj wyobraźnia nie zna granic.

Święta Bożego Narodzenia w Kampanii

Opowiada Małgosia Ewa Mikrut, organizatorka ślubów we Włoszech, ceniony ekspert w tematyce wybrzeży Amalfi i Sorrento, a także tradycji i kultury regionu Kampania. Na co dzień doradza w swojej grupie na Facebooku Włochy – kierunek Neapol, Sorrento, Amalfi, Cilento.

Tradycje świąteczne w Kampanii

Każdy region Włoch ma specyficzne tradycje związane z obchodami Bożego Narodzenia. Kampania – a szczególnie Neapol – ma swoje bożonarodzeniowe zwyczaje od wieków. Na całym świecie wiadomo, że Neapolitańczycy są ciepli, gościnni, lubią imprezować i uwielbiają gotować swoje typowe potrawy. Prawdziwej magii Świąt Bożego Narodzenia nie daje przecież powietrze ani prezenty, ale właśnie tradycja! Pomijając drzewko, prezenty i Świętego Mikołaja, które są tradycją na całym świecie, przybliżę Wam, co powinniście wiedzieć, aby spędzić jedno z najpiękniejszych świąt w swoim życiu właśnie tutaj, w Kampanii. Jedną z tradycji bożonarodzeniowych, która najbardziej wyróżnia piękny Neapol, jest niewątpliwie szopka, ta neapolitańska, a szopka Cuciniello w San Martino to jedna z najpiękniejszych szopek bożonarodzeniowych na świecie. Musicie zobaczyć te prawdziwe dzieła sztuki, słynące z kryjących się za nimi zdolności manualnych, przespacerować się po słynnej ulicy San Gregorio Armeno. W Neapolu Boże Narodzenie zaczyna się, gdy Via San Gregorio Armeno – czyli tam, gdzie pracują lokalni rzemieślnicy – wypełnia się ludźmi po brzegi. Spacer po tej ulicy jest jedną z najpopularniejszych atrakcji, zarówno wśród turystów, jak i samych Neapolitańczyków. Powstaje tam prawdziwie magiczna atmosfera, wszystko jest udekorowane światłami i kolorami. Każdy Neapolitańczyk przed świętami powinien nią przejść, podziwiać nowe kreacje i dowiedzieć się, jakie znane postacie zostały odtworzone w szopce przez rzeźbiarzy w danym roku, czasem nawet z odrobiną ironii. W wielu rodzinach istnieje zwyczaj kupowania co roku nowego pasterza i wzbogacania nim szopki.

Sama szopka neapolitańska ma głębokie znaczenie we wszystkich domach, a w wielu rodzinach nadal utrzymuje się zwyczaj budowania jej kawałek po kawałku, kupując tylko pasterzy. Jednak do Wigilii szanująca się szopka neapolitańska musi być niekompletna. Dzieciątko Jezus, czyli główny bohater, nie może być umieszczone w żłobie przed wybiciem północy z 24 na 25 grudnia. Jest to tradycja, która trwa od siedemnastego wieku. Nawet gdyby figurka była już umieszczona na swoim miejscu, nadal musiałaby być przykryta np. chusteczką, aby nie było jej widać. Z wybiciem północy odbywa się tzw. Procesja Bambiello i święty posąg zostaje wniesiony do żłóbka po tym, jak uprzednio odwiedził każdy pokój w domu. Często figurka Dzieciątka jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Kampania w okresie świąt ma do zaoferowania również wiele jarmarków bożonarodzeniowych. Ulice handlowe są cudowne. Wszystko odświętnie udekorowane, a deptaki to istny pokaz świateł. W Galerii Umberto I na choince można zostawić list do Świętego Mikołaja. Święta Bożego Narodzenia w Neapolu to również wspólne granie w tombole resztkami suszonych owoców i oglądanie „Bożego Narodzenia w domu Cupiello”. Tombola neapolitańska to wspólna zabawa, w którą gra się podczas świąt, każdy numer kojarzy się ze znaczeniem neapolitańskiego grymasu, który należy czytać na głos i – co najfajniejsze w dialekcie – w obecności najbliższych, gdy jest wylosowany z tzw. wiklinowego panariello. Ta gra jednoczy całą rodzinę w Boże Narodzenie i pozwala mile spędzić razem czas. W okresie świąt nową tradycją jest też udanie się do Salerno, by zobaczyć Światła Artysty, jedną z najsłynniejszych wystaw świetlistych dzieł sztuki we Włoszech. Spacer promenadą nad brzegiem morza też jest wskazany, a jeśli macie czas to wieczorem warto odwiedzić również pięknie oświetlone miasteczka na Wybrzeżu Amalfitańskim. Szczególnie piękne jest w tym okresie Atrani.