Taormina, jedno z najpiękniejszych miasteczek we Włoszech, to prawdziwa perła wschodniego wybrzeża Sycylii. Zawieszone na wzgórzu pomiędzy niebem i morzem, z widokiem na Etnę i przeciwległe wybrzeże Kalabrii, wzbudza ogrom emocji i nikogo nie pozostawi obojętnym. Jak zorganizować podróż do Taorminy, by wyjechać zadowolonym, a nie rozczarowanym? Co koniecznie trzeba zobaczyć i czego doświadczyć? Oto moja opowieść o miejscu, w którym zakochałam się ponad dwadzieścia lat temu i choć od tamtej pory wracałam wiele razy, to nadal nie mam dość, nadal za każdym razem odkrywam coś nowego.
Zanim zaczniecie czytać, warto wiedzieć:
- Taormina leży na wschodnim wybrzeżu Sycylii, pomiędzy Mesyną a Katanią, około 200 m n.p.m.;
- od ponad stu lat należy do najpopularniejszych i najbardziej prestiżowych miejscowości turystycznych we Włoszech;
- słynie z widoków na Morze Jońskie i Etnę, szczególnie tych roztaczających się ze słynnego Teatro Antico;
- historyczne centrum jest zamknięte dla ruchu samochodowego, dlatego należy pozostawić auto na jednym z parkingów przy wjeździe do miasta;
- plaże znajdują się około 200 m niżej niż historyczne centrum miasta; można do nich dotrzeć samochodem, autobusem lub kolejką linową;
- ceny noclegów, restauracji i parkingów należą do najwyższych na całej Sycylii;
- na dokładne poznanie miasteczka warto przeznaczyć co najmniej jeden pełny dzień, choć Taormina świetnie sprawdza się również jako baza na kilkudniowy pobyt we wschodniej części wyspy;
- największe tłumy pojawiają się tutaj od czerwca do września oraz podczas wydarzeń organizowanych w Teatro Antico.
Taorminę odwiedzałam wielokrotnie od 2001 roku, w tym pięciokrotnie w ramach kilkudniowych pobytów z noclegiem. Wszystkie informacje zawarte w artykule opierają się na moich własnych doświadczeniach zebranych przez te wszystkie lata.
Taormina perłą Sycylii
Taorminą zachwycali się wielcy podróżnicy i artyści już dawno temu. Wśród nich był m.in. Johann Wolfgang Goethe („To najwspanialsze dzieło sztuki i natury!”), angielski powieściopisarz David Herbert Lawrence, który spędził w miasteczku trzy lata, nasz rodak Jarosław Iwaszkiewicz, francuski pisarz Guy de Maupassant, a z ludzi współczesnych choćby Mick Hucknall, wokalista grupy Simply Red, który koncertuje okazjonalnie w ruinach teatru, a na żyznych zboczach Etny uprawia winorośl i wyrabia wino.
„Jeśli ktoś miałby spędzić tylko jeden dzień na Sycylii i pytał, co trzeba tam zobaczyć, odpowiedziałbym bez wahania – Taorminę.” Guy de Maupassant
Taormina dziś wzbudza skrajne emocje i opinie. Z jednej strony mówi się i pisze, że jest niezwykle piękna i malownicza, z czym oczywiście trudno się nie zgodzić. Z drugiej strony zarzuca się Taorminie, że jest bardzo droga, zatłoczona, komercyjna i lepiej omijać ją szerokim łukiem, szczególnie latem. Jaka jest prawda?
Jak to zwykle bywa, prawda leży gdzieś pośrodku i w każdej opinii – nawet bardzo krytycznej – jest trochę racji. Od czego zależy odbiór miasteczka i udany pobyt? O tym między innymi opowiadam w niniejszym artykule.
Czy warto jechać do Taorminy?
Taormina nie jest miejscem, które podoba się wszystkim. Jeśli szukacie autentycznego sycylijskiego miasteczka bez turystów, tanich restauracji tylko dla mieszkańców oraz pustych uliczek, możecie się rozczarować. Taormina od dziesięcioleci należy do najbardziej znanych kurortów we Włoszech i przyciąga gości z całego świata. W sezonie jest tłoczna, a ceny noclegów czy restauracji naprawdę należą do najwyższych na Sycylii.
Mimo to wracam tutaj regularnie od ponad dwudziestu lat. Powód jest prosty. Nie znam drugiego miejsca na wyspie, które łączyłoby w sobie tak spektakularne położenie, piękne widoki, zabytki, atmosferę śródziemnomorskiego kurortu i tak dogodny dostęp do wielu okolicznych atrakcji.
Jeżeli przyjeżdżacie na Sycylię po raz pierwszy, Taormina powinna znaleźć się na Waszej liście obowiązkowo. Kluczem do udanego pobytu jest natomiast wybór odpowiedniego terminu oraz realistyczne oczekiwania. To nie jest miejsce dla osób szukających ciszy i odludzia. To miejsce dla tych, którzy chcą zobaczyć jedną z najpiękniej położonych miejscowości we Włoszech i zaakceptują jej ogromną popularność.
Taormina i jej spektakularne położenie
Nawet jeśli na poczekaniu wskazać można dziesięć miast i miasteczek o ciekawszej architekturze spośród tylko tych znajdujących się na Sycylii, to samo położenie Taorminy na wzgórzu Monte Tauro, na wysokości 150-200 m n.p.m. i jednocześnie przy brzegu morza oraz z Etną w tle, jest wyjątkowe i nie ma sobie równych w całej Italii.
Do dziś dokładnie pamiętam, jakiego szoku doznał mój mąż, gdy w sierpniu 2008 roku przyjechaliśmy po raz pierwszy wspólnie na Sycylię i skierowaliśmy się prosto do Taorminy. Zresztą ja sama widząc miasteczko po raz pierwszy siedem lat wcześniej byłam równie oczarowana.


Już sama autostrada A18 Mesyna – Katania przebiegająca pod miejscowością w tunelu wydrążonym w skale o długości niemal dwóch kilometrów robi wrażenie, ale prawdziwy zachwyt wzbudza podjazd serpentynami, zaczynający się tuż za bramką stacji poboru opłat. A to dopiero początek.
Ile czasu warto spędzić w Taorminie?
To zależy przede wszystkim od stylu podróżowania. Jeśli chcecie jedynie zobaczyć najważniejsze zabytki, pospacerować Corso Umberto, zajrzeć do Teatro Antico i nacieszyć się widokami, to na zwiedzanie samej Taorminy wystarczy jeden pełny dzień.
Moim zdaniem szkoda jednak ograniczać się wyłącznie do kilkugodzinnej wizyty. Taormina zmienia się wraz z porą dnia. Zupełnie inaczej wygląda rano, gdy uliczki są jeszcze stosunkowo spokojne, inaczej w środku dnia, gdy przyjeżdżają wycieczki, a jeszcze inaczej wieczorem, gdy większość jednodniowych turystów opuszcza miasto i zaczyna się życie nocne, szczególnie intensywne latem.
Jeżeli planujecie odwiedzić również miasteczko Castelmola i plaże Isola Bella i Mazzarò, to zdecydowanie trzeba przeznaczyć na pobyt co najmniej dwa lub trzy dni.
Taormina dobrze sprawdza się również jako baza wypadowa do zwiedzania północno-wschodniej Sycylii. W promieniu niespełna godziny jazdy znajdują się między innymi wąwóz Alcantara, miasteczko Savoca oraz liczne nadmorskie miejscowości. Podczas kilku moich podróży zatrzymywałam się tutaj nawet na tydzień i ani razu nie miałam poczucia, że zabrakło mi pomysłów na kolejne dni. Wprost przeciwnie, to czasu zawsze było za mało.
Kiedy jechać do Taorminy? To trzeba wiedzieć
Sycylia jest regionem, do którego turyści przyjeżdżają przez cały rok. Sprzyja temu piękno przyrody, a także temperatury i duża ilość słońca, którego nie brakuje także w grudniu, styczniu i lutym. Luty to już przedwiośnie, a listopad to jesień w głębi wyspy, a na wybrzeżu druga wiosna. Jak to możliwe, dlaczego warto przyjechać na wyspę pomiędzy listopadem a kwietniem, jakie są plusy i minusy tego terminu oraz jak się przygotować? Szczegółowo ten temat omówiłam w poradniku o podróżowaniu na Sycylię w niskim sezonie.
Listopad w ogrodach Villa Comunale
Najpiękniejszą odsłonę Taorminy widziałam w listopadzie. Nigdy wcześniej ani nigdy później nie miałam tak pięknego widoku, jak w słoneczny, listopadowy dzień. Co więcej, turystów było wtedy niewielu, a wszystkie atrakcje i lokale gastronomiczne nadal działały. Sytuacja pod tym względem zmienia się w grudniu i trwa aż do początku marca. Wtedy to życie w Taorminie częściowo zamiera, wiele usług, hoteli i restauracji zostaje zamkniętych, prowadzone są remonty, a pracownicy udają się na zasłużone, długie urlopy.


Wiosną sezon rusza pełną parą zazwyczaj od Wielkanocy, a totalny szczyt sezonu przypada w lipcu i sierpniu. Wówczas trudno znaleźć nocleg na ostatnią chwilę, a ceny przyprawiają o zawrót głowy, o tłumach nie wspominając.
Jak zorganizować podróż do Taorminy?
Loty do Katanii
Lotniskiem położonym najbliżej Taorminy jest międzynarodowy port lotniczy w Katanii. Siatka połączeń lotniczych zmienia się regularnie, dlatego przed planowaniem podróży warto sprawdzić każdorazowo sprawdzić, czy coś nie zostało dodane bądź skasowane. Latem 2026 r. mamy bardzo rozbudowaną ofertę lotów z Polski do Katanii:
- Ryanair lata z Katowic, Krakowa oraz Modlina;
- Wizzair lata z Warszawy, Katowic, Gdańska oraz z Wrocławia.
Loty do Palermo są pewną alternatywą, ale dojazd ze stolicy Sycylii do Taorminy jest długi i czasochłonny. Moim zdaniem lepiej dojechać do innego miasta w Polsce, niż lecieć do Palermo, jeśli jedynym celem podróży jest Taormina.
Jeśli planujecie podróż do Taorminy, warto zapoznać się z aktualnymi ofertami lotów do Katanii, aby znaleźć najlepsze połączenia i ceny.
Taormina jako baza
Zacznijmy od tego, że musicie sobie odpowiedzieć na pytanie, czego oczekujecie. Jeśli chcecie przyjechać do Taorminy na dłużej, to świetnie, bowiem w jeden czy dwa dni nie zobaczycie nawet połowy tego, co miasteczko i jego okolica oferują. Tutaj jednak trzeba wziąć pod uwagę kwestię, o której wspomniałam wcześniej. Pomiędzy grudniem a marcem Taormina nie będzie dobrą bazą na dłuższy pobyt, szczególnie jeśli chcecie poruszać się komunikacją publiczna. Ilość połączeń autobusowych w tym okresie jest mniejsza, więc trudniej Wam będzie zorganizować wycieczki do innych miejscowości.
To samo dotyczy ograniczonej, acz z pewnością znacznie tańszej bazy noclegowej, a także dostępności do gastronomii i sklepów w centrum. Najlepiej wtedy wynająć samochód i postawić na apartament z kuchnią. Z kolei latem dłuższy pobyt to świetny pomysł, przy czym polecam wrzesień lub czerwiec, ewentualnie lipiec, ale nie sierpień. Bez problemu zorganizujecie w tym terminie zwiedzanie okolicy nie dysponując samochodem, ale już dłuższe wycieczki niekoniecznie.
Warto również przewidzieć czas na relaks na plaży, choć na piaszczyste, niemal białe plaże nie ma co liczyć w tej części Sycylii. Trzeba też wziąć pod uwagę, że z centrum Taorminy na plażę trzeba dojechać. Można to zrobić korzystając z kolejki linowej, ale to zawsze dodatkowy koszt, dlatego jeśli nastawiacie się głównie na plażowanie, to warto rozważyć lokalizację noclegu na dole przy plażach.
Taormina samochodem. Gdzie zaparkować?
Przed wjazdem do miasteczka znajduje się duży parking Lumbi, na którym warto zostawić samochód i kontynuować podróż pieszo lub autobusem miejskim, odjeżdżającym z placu przed parkingiem, ewentualnie pojechać kawałek wyżej, gdzie znajduje się niewielki, nowo wybudowany parking na zasadzie strefy parkowania. Kolejny duży parking Porta Catania znajduje się po drugiej stronie Taorminy. Najłatwiej trafić na niego podjeżdżając do miasteczka drogą od strony Giardini Naxos. Parkowanie w samej Taorminie to mission impossible, większość uliczek wyłączona jest z ruchu kołowego, a pojedyncze miejsca są zawsze zajęte.
Taormina komunikacją publiczną
Jeśli podróżujecie po Sycylii komunikacją publiczną i stajecie przed wyborem, czy przyjechać do Taorminy pociągiem czy autobusem, to koniecznie weźcie pod uwagę lokalizację obu dworców. Dworzec kolejowy Taormina-Giardini znajduje się na dole, nad brzegiem morza. Wysiadając z pociągu musicie łapać autobus do centrum Taorminy lub taksówkę (w lutym 2026 roku kurs kosztował 25 euro), albo wspiąć się po wzgórzu pieszo. Dlatego o wiele lepszym rozwiązaniem jest autobus, który dojeżdża bardzo blisko centrum miasteczka.
Obecnie połączenie to obsługuje dwóch przewoźników, a rozkłady możecie sprawdzić na ich stronach:
- Interbus (firma ta oferuje także połączenia z lotniska w Katanii).
- Etnatransporti.
Gdzie nocować w Taorminie?
Taormina – jak każdy kurort – dysponuje bardzo rozbudowaną bazą noclegową. Znajdziecie tutaj wszystko, od skromnych pensjonatów przez luksusowe hotele, aż po niezależne apartamenty i wille na wynajem. Jednak wybór miejsca powinien być uzależniony nie tylko od Waszych możliwości finansowych, ale również – jeśli nie przede wszystkim – od oczekiwań względem pobytu.
Co innego będzie dobre dla osób przyjeżdżających samochodem na cały urlop, co innego dla podróżujących komunikacją publiczną i chcących zwiedzać intensywnie okolicę, a co innego dla nastawionych na plażowanie. Dlatego przygotowałam osobny przewodnik „Gdzie spać w Taorminie?„, w którym omawiam te wszystkie aspekty oraz dzielę się namiarami na świetne, sprawdzone osobiście noclegi.
Największe atrakcje Taorminy. Co warto zobaczyć?
Corso Umberto
Corso Umberto to serce Taorminy i miejsce, przez które prędzej czy później przejdzie każdy odwiedzający. Spacer pomiędzy dwoma bramami miejskimi – Porta Messina a Porta Catania – zajmuje zaledwie jakieś dwadzieścia minut, ale warto zarezerwować sobie znacznie więcej czasu.
W ciągu dnia ulicę wypełniają turyści zaglądający do butików, cukierni i kawiarni, natomiast wieczorem Corso Umberto zamienia się w elegancki deptak spacerowy.


Wiele osób przyjeżdża do Taorminy wyłącznie dla Teatru Greckiego, tymczasem prawdziwy klimat miasteczka najłatwiej poczuć właśnie tutaj, obserwując gwarne życie toczące się pomiędzy zabytkowymi pałacami i niewielkimi placami.
Palazzo Corvaja
Palazzo Corvaja uznawany jest za jeden z najważniejszych świeckich zabytków Taorminy. Budynek powstawał etapami od XI do XV wieku, dzięki czemu do dziś można dostrzec w nim wpływy arabskie, normańskie i gotyckie, tak charakterystyczne dla średniowiecznej Sycylii. Najstarszą część stanowi dawna arabska wieża obronna, wokół której przez kolejne stulecia rozbudowywano pałac.
W XV wieku budynek był siedzibą sycylijskiego parlamentu. Uwagę zwracają między innymi charakterystyczne biforia, czyli podwójne okna, oraz bogato zdobione detale architektoniczne.
Piazza IX Aprile
Mniej więcej w połowie długości Corso Umberto wpada na Piazza IX Aprile, będący najpiękniejszym placem Taorminy. To właśnie tutaj większość turystów zatrzymuje się na dłużej, siada w jednej z kawiarni albo podchodzi do balustrady, by pojrzeć na wybrzeże. W pogodny dzień panorama obejmuje Morze Jońskie, zatokę Naxos oraz Etnę górującą nad okolicą. Trudno o drugie miejsce w Taorminie, które tak dobrze oddawałoby charakter miasteczka.
Plac otaczają jedne z najbardziej rozpoznawalnych budowli Taorminy, w tym kościół San Giuseppe oraz dawny kościół Sant’Agostino. Od strony Porta Catania zamyka go Porta di Mezzo z wieżą zegarową Torre dell’Orologio, przez którą prowadzi dalsza część traktu w kierunku katedry.
Kościół San Giuseppe
Kościół San Giuseppe to obok teatru najbardziej charakterystyczna budowla w Taorminie. Wzniesiony w XVII wieku w stylu barokowym dominuje nad Piazza IX Aprile dzięki szerokim, dwustronnym schodom. Warto wejść do środka, by zobaczyć bogato zdobione wnętrza, a także spojrzeć nieco z góry na plac i otaczające go zabytkowe kamienice.
Kościół Sant’Agostino
Po przeciwnej stronie placu znajduje się dawny kościół Sant’Agostino, znacznie skromniejszy od San Giuseppe. Budynek powstał w XV wieku jako wotum dziękczynne po ustaniu epidemii dżumy. Charakterystyczna gotycka fasada z rozetą wyróżnia się na tle późniejszej, bardziej okazałej zabudowy Taorminy. Obecnie wnętrze nie pełni już funkcji sakralnych i wykorzystywane jest między innymi jako przestrzeń wystawiennicza oraz centrum informacji turystycznej.
Torre dell’Orologio i Porta di Mezzo
Wychodząc z Piazza IX Aprile w kierunku Porta Catania przechodzi się pod Torre dell’Orologio, czyli wieżą zegarową wznoszącą się nad Porta di Mezzo, wybudowaną pierwotnie w XII wieku. Brama od wieków dzieli historyczne centrum Taorminy na dwie części i stanowi jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów miasta. Obecna konstrukcja to efekt odbudowy po zniszczeniach spowodowanych francuskim ostrzałem w 1676 roku.
Teatr Grecki w Taorminie
Najsłynniejszy zabytek Taorminy i zarazem jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków Sycylii został wykuty w skale w epoce hellenistycznej, a następnie przebudowany przez rzymian i dostosowany do występów gladiatorów.
Panorama rozciągająca się z widowni teatru, stanowiąca jednocześnie naturalną scenerię, zaliczana jest do najpiękniejszych w Europie.
„Z najwyższego rzędu roztacza się widok, jakiego nigdy przedtem żadna publiczność w teatrze nie miała. […] Na wprost widać długi grzbiet Etny, a na lewo brzeg morza aż do Katanii czy nawet do Syrakuz, całą zaś panoramę zamyka olbrzymia, ziejąca ogniem góra, nie budząca jednak grozy, ponieważ w lekko zamglonym powietrzu wydaje się bardziej odległa i łagodniejsza niż w rzeczywistości.” J.W. Goethe
Choć teatr jest jednym z najczęściej fotografowanych zabytków Sycylii, żadne zdjęcie nie oddaje w pełni jego położenia. Dopiero siedząc na kamiennych stopniach można zrozumieć, dlaczego zachwycał podróżników już kilkaset lat temu.
Co ciekawe, teatr nie jest wyłącznie zabytkiem. Do dziś odbywają się tutaj koncerty, spektakle i wydarzenia w ramach Taormina Film Fest. Występowali tu między innymi Sting, Elton John, Andrea Bocelli, Il Volo czy Ennio Morricone. Jeżeli będziecie mieć taką możliwość, warto sprawdzić kalendarz wydarzeń jeszcze przed przyjazdem.
Godziny otwarcia oraz ceny biletów możecie sprawdzić na tej stronie internetowej. Jeśli spędzacie w Taorminie więcej niż jeden dzień, to polecam wybrać na zwiedzanie ten, na który zapowiadają najlepszą pogodę. Nawet niewielka ilość chmur może spowodować, że szczyt Etny nie będzie widoczny.
Labirynt wąskich i pochyłych ulic
Warto w pewnym momencie odbić od Corso Umberto i po prostu się zgubić. Taormina pełna jest schodów, łuków i kamiennych przejść, które często nie pojawiają się w przewodnikach.
To właśnie w bocznych uliczkach najłatwiej znaleźć ukwiecone balkony, stare sycylijskie drzwi, niewielkie kapliczki i miejsca wyglądające niemal tak samo jak kilkadziesiąt lat temu.
Odeon
Mały teatr rzymski znajdujący się obok Palazzo Corvaja, w którym pierwotnie odbywały się występy muzyczne. Odeon pozostaje w cieniu słynnego Teatru Greckiego, dlatego wiele osób przechodzi obok niego nawet tego nie zauważając. Tymczasem właśnie tutaj można zobaczyć pozostałości rzymskiej Taorminy bez kolejek i bez konieczności kupowania biletu. Atrakcja dostępna jest bezpłatnie.
Villa Comunale
Publiczny ogród imienia księcia Colonna di Cesaro ufundowany został w drugiej połowie XIX wieku przez angielską arystokratkę Florence Trevelyan, która pokochała Taorminę i osiedliła się w niej.
Z tarasu rozciąga się piękny widok na Etnę i zatokę Naxos oraz zacumowane w niej jachty. Pośrodku ogrodu stoi dość charakterystyczna wieża w nieco chińskim stylu, która służyła Florence do obserwacji ptaków. Cały teren wypełnia różnorodna roślinność, od śródziemnomorskiej po egzotyczną. Jest to atrakcja dostępna bezpłatnie, dlatego koniecznie wpiszcie ją na listę obowiązkowych miejsc do zobaczenia.
Jeśli miałabym wskazać swoje ulubione miejsce w centrum Taorminy, Villa Comunale znalazłaby się bardzo wysoko na tej liście. To doskonałe miejsce na chwilę odpoczynku od tłumów przelewających się przez Corso Umberto. W cieniu egzotycznych roślin można usiąść na ławce i podziwiać panoramę wybrzeża oraz Etny.
Warto przyjrzeć się także fantazyjnym budowlom zaprojektowanym przez Florence Trevelyan. Te niewielkie konstrukcje przypominające nieco orientalne pawilony są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów parku.
Palazzo dei Duchi di Santo Stefano
Wzniesiona w XIII w. koło Porta Catania dawna siedziba rodziny Des Puches, hrabiów Santo Stefano di Brifa i książąt Galati. Budynek ma styl gotycki z domieszką elementów architektury arabskiej, obecnie znajduje się w nim wystawa rzeźb Giuseppe Marzulla.
Naumachia
Naumachia to jeden z najważniejszych rzymskich zabytków Taorminy, ukryty nieco z boku głównej trasy spacerowej. Tworzy ją monumentalna ceglana ściana o długości około 122 m i wysokości około 5 m, z rytmicznie rozmieszczonymi niszami. Obiekt powstał najprawdopodobniej w II wieku n.e.
Sama nazwa może być myląca, ponieważ nawiązuje do starożytnych widowisk przedstawiających bitwy morskie. W przypadku Taorminy nie warto jednak traktować jej dosłownie. Według obecnych opisów archeologicznych obiekt był związany przede wszystkim z dawną infrastrukturą wodną miasta. Przestrzeń za ścianą pełniła funkcję dużego zbiornika, który zaopatrywał Taorminę w wodę i zasilał fontanny umieszczone w niszach.
Piazza Duomo i katedra San Nicolo
Na placu katedralnym uwagę przykuwa barokowa fontanna z figurkami koni, które tryskają wodą zdatną do picia (tzw. nasone).
Sama katedra z XIII w. jest dość skromnym, trójnawowym budynkiem, który na przestrzeni lat był wielokrotnie przebudowywany. Na placu znajduje się także budynek miejscowego ratusza – Palazzo del Municipio.
W przeciwieństwie do Piazza IX Aprile plac katedralny ma bardziej lokalny charakter. Spotkacie tu mieszkańców załatwiających codzienne sprawy, dzieci bawiące się przy fontannie i osoby odpoczywające w cieniu budynków. To dobre miejsce, by choć na chwilę zobaczyć Taorminę nieco spokojniejszą i mniej turystyczną.
Taras widokowy przy Porta Catania
Po przekroczeniu Porta Catania wystarczy kilka kroków, by dotrzeć do małego parku z pięknymi, wysokimi palmami.
W pogodny dzień roztacza się stąd widok na morze i Etnę. Przy odrobinie szczęścia można trafić na dymiący stożek, a nawet dostrzec (po zmroku) spływającą lawę, jeśli erupcja miała miejsc od północnej strony wulkanu.
Taras widokowy przy Via Pirandello
Jeden z najpiękniejszych punktów widokowych w Taorminie znajduje się poza obrębem starówki. Taras przy Via Pirandello oferuje klasyczny widok na Isola Bella, który przez lata trafił na niezliczone pocztówki, okładki przewodników i materiały promujące Sycylię.
Jeśli przyjedziecie do miasta autobusem, dojście zajmie zaledwie kilka minut licząc od dworca autobusowego.
Najpiękniejsze punkty widokowe Sycylii
184 najpiękniejsze punkty widokowe na Sycylii pokazane na zdjęciach i mapach, a także opatrzone wskazówkami, to temat mojego autorskiego przewodnika po wyspie. Więcej informacji znajdziecie tutaj.
Plaże w Taorminie. Czy warto tutaj plażować?
W Taorminie nie ma piaszczystych, niemal białych plaż. Kto ma takie oczekiwania, ten powinien wybrać inną część Sycylii. Podkreślam to, gdyż miałam już do czynienia z osobami głęboko rozczarowanymi plażami w Taorminie. To oczywiście nie jest wina plaż, a tychże osób, które przed decyzją o podróży nie zasięgnęły informacji o specyfice okolicy, nad którą dominuje największy wulkan Europy. To Etna odpowiedzialna jest w dużej mierze za ukształtowanie się tutejszych terenów, a także za to, że plaże mają ciemny kolor. Z drugiej strony dno morskie jest o wiele bardziej ciekawe, niż przy klasycznych plażach piaszczystych.
Kolejka linowa w Taorminie
Jest to najlepszy i najszybszy sposób, by dotrzeć z centrum miasteczka nad morze. Górna stacja kolejki linowej znajduje się poza obrębem starówki, zaznaczyłam ją na poniższej mapie. W wysokim sezonie należy się liczyć z koniecznością oczekiwania na przejazd. Cennik i godziny kursowania znajdziecie na tej stronie internetowej.
Plaża Isola Bella
Duża, kamienista i niezwykle malownicza plaża Isola Bella często zdobi liczne pocztówki, nie tylko z Taorminy, ale i z całej Sycylii. Po bokach otoczona jest wysokimi skałami, ale największe emocje wzbudza znajdująca się na środku wysepka Isola Bella. Wiosną 2022 r. wyspę zamknięto dla zwiedzających z powodu remontu, aktualne informacje o dostępności możecie sprawdzać na tej stronie internetowej. Przy plaży znajduje się bardzo rozbudowa infrastruktura, od płatnych kąpielisk oferujących wynajem leżaków z parasolami, po dobre restauracje. Dno morskie przy tej plaży jest wyjątkowo piękne i bardzo urozmaicone, podobnie wokół całej wysepki. Isola Bella uznawana jest za jedno z najciekawszych w Europie miejsc do nurkowania. Konieczne są buty do kąpieli.
Plaża Mazzarò
Sąsiadująca z Isola Bella piaszczysto-żwirowa plaża Mazzarò jest znacznie mniejsza i jeszcze bardziej zatłoczona, ale mimo to ma swój urok. Dno morskie jest pełne skał i większych kamieni, trzeba bardzo uważać wchodząc do wody. Wejście na plażę znajduje się na wprost dolnej stacji kolejki linowej. Należy wejść do przejścia podziemnego znajdującego się pomiędzy parkingiem, a ulicą Via Nazionale.
Wycieczka łodzią do Grotta Azzurra
Z obu plaż w sezonie pływają łódki oferujące krótką wycieczkę po wybrzeżu wzdłuż Taorminy. Jej główną atrakcją jest wpłynięcie do Lazurowej Groty (Grotta Azzurra), przepłynięcie od tyłu koło wysepki Isola Bella oraz kąpiel w morzu, np. w zatoce Naxos. Jest to ciekawa atrakcja dla osób spędzających w Taorminie dłuższy czas.
Wycieczki z Taorminy bez samochodu
Miasteczko Castelmola
Choć większość turystów kończy zwiedzanie na Taorminie, moim zdaniem byłby to duży błąd. Kilka kilometrów wyżej znajduje się Castelmola, niewielkie miasteczko uznawane za jedno z najpiękniejszych na całej Sycylii. Przepięknie położone na wysokości ponad 500 m n.p.m. oferuje panoramę, której nie zobaczycie nawet z Taorminy. Widać stąd zarówno Etnę, wybrzeże Morza Jońskiego, jak i okoliczne góry i fragmenty słynnego kurortu znajdującego się poniżej.
Castelmola zachowała znacznie spokojniejszy charakter. Znajdziecie tu kameralne uliczki, niewielkie place oraz kilka punktów widokowych, przy których można spędzić dłuższą chwilę bez tłumu turystów. To również świetne miejsce na kolację z widokiem na zachodzące słońce. Więcej informacji znajdziecie w osobnym poście o miasteczku Castelmola.
Ścieżka Saracenów
Piękny, starożytny trakt spacerowy łączący Taorminę z Castelmolą. Wszystkie szczegóły znajdziecie w osobnym artykule o Ścieżce Saracenów.
Kościół Madonna della Rocca
Niewielki kościół Madonna della Rocca jest jednym z najbardziej niezwykłych miejsc w okolicy Taorminy. Wzniesiono go wysoko ponad historycznym centrum miasta, wykorzystując naturalną skałę jako część sklepienia oraz ścian. Jednym słowem dobudowano tylko fragmenty do tego, co stworzyła natura.
Już sama droga prowadząca na górę jest atrakcją. Wąskie uliczki stopniowo odsłaniają coraz szersze panoramy wybrzeża i dachów Taorminy. Przed kościołem znajduje się jeden z najpiękniejszych punktów widokowych w okolicy. Widać stąd nie tylko starówkę, ale również Morze Jońskie oraz teatr. W pogodny dzień trudno o lepsze miejsce do zrobienia pamiątkowych zdjęć.
Jeżeli lubicie spacerować, to możecie połączyć wizytę w Madonna della Rocca ze Ścieżką Saracenów.
Rocca di Taormina
Na samym szczycie Monte Tauro, wysoko ponad Taorminą, znajdują się ruiny dawnej twierdzy nazywanej Rocca di Taormina lub też Castello Saraceno. Choć z zamku zachowały się jedynie fragmenty murów, warto wspiąć się tutaj przede wszystkim dla widoków. Panorama obejmuje niemal całą Taorminę, wybrzeże Morza Jońskiego, zatokę Naxos, Castelomolę oraz Etnę.
Historia tego miejsca sięga średniowiecza, jednak strategiczne znaczenie wzgórza dostrzegano już znacznie wcześniej. Przez wieki kontrolowano stąd okoliczne szlaki prowadzące wzdłuż wybrzeża. Do dziś strome zbocza Monte Tauro pokazują, dlaczego była to doskonała lokalizacja dla takiej twierdzy.
Wejście wymaga nieco wysiłku, szczególnie latem, ale zdecydowanie jest tego warte. W 2026 r. bilet wstępu kosztuje 10 euro. Jeśli planujecie odwiedzić kościół Madonna della Rocca, to oba miejsca można połączyć podczas jednej wycieczki. Trzeba zabrać ze sobą wodę oraz nakrycie głowy, ponieważ na terenie ruin nie ma cienia.
Savoca i Forza d’Agrò
Miejscowości zasłynęły z ekranizacji „Ojca Chrzestnego”. Więcej informacji znajdziecie w artykule o Savoca.
Etna
Na Etnę najlepiej wybrać się będąc z Katanii – to tańsze rozwiązanie, pozwalające dodatkowo zaoszczędzić czas na dojazdy. Jeśli jednak nie będziecie mieć takiej możliwości, to wycieczki na wulkan Etna organizują w sezonie lokalne biura podróży. Ich oferty znajdziecie w centrum Taorminy.
Taormina kulinarnie. Gdzie dobrze zjeść?
Dobrze, co nie oznacza bardzo drogo. Mimo, że Taormina jest miejscem drogim i ekskluzywnym, to nadal można w niej znaleźć niedrogie lokale gastronomiczne, gdzie smacznie zjedzą nawet osoby podróżujące budżetowo. Mam też dla Was namiary na genialną pizzę w kilku lokalizacjach, pyszne arancini, najlepszą granitę i fantastyczne lody oraz ciastka. Koniecznie zajrzyjcie do kulinarnego przewodnika po Taorminie.
Taormina: pikantne ciekawostki
Wspominałam na początku, że David Herbert Lawrence mieszkał w Taorminie trzy lata. Jedną z bardziej znanych powieści pisarza jest głośna książka ociekająca erotyzmem – „Kochanek Lady Chatterley” – która długo po premierze była cenzurowana ze względu na pikantne opisy schadzek Lady Constance i jej ogrodnika. Inspirację do stworzenia postaci Constance Chatterley Lawrence znalazł nie gdzie indziej, jak właśnie w Taorminie. Mieszkała tam wówczas jego rodaczka, która znana była z ekscentrycznego stylu życia, w tym z romansu z sycylijskim farmerem. Na miejsce swoich spotkań para wybierała m.in. gaj oliwny, a nie powstrzymywały ich nawet strugi deszczu. Kto czytał książkę lub oglądał jej ekranizację, ten zrozumie doskonale.
Adam Asnyk: Z obcych stron – „Taormina”
Na urwisku prostopadłem, Na uciętych skał marmurze,
Ponad modrych mórz zwierciadłem, Taormina błyszczy w górze.
Jak jaskółczych gniazd gromada, Przyczepiona do urwiska,
Tarasami w przepaść spada, Białe domki w błękit ciska.
Odwrócona ku wschodowi, W głąb Jońskiego patrząc morza,
Pierwsze świtu blaski łowi, Które grecka śle jej zorza.
Na błękitów malowidle, O minionych czasach marzy:
Wysunięty na jej skrzydle Grecki teatr siadł na straży.
Zasiadł z ciszą i powagą Wabiąc widzów tak wymownie…
Bo otworzył pierś swą nagą, Malowniczych scen widownię.
W koło uśmiech słońca złoty I błękitu nieskończoność,
Zawieszonych pnączów sploty, Z laurowych drzew zieloność.
Różowieją po gór stokach Strojne w świeży kwiat mandorle;
Wyżej zamek tkwi w obłokach; Saracenów gniazdo orle.
Wyżej ponad horyzontem Płaszcz ze srebra wznosząc świetny,
W niebo wbił się ostrokątem Wyniesiony stożek Etny.
Jak rycerskie nad nim pióro Na błękitach coraz bledsze,
Dym podłużną wzniósł się chmurą I rozpływa się w powietrze.
Legendowe tchnienia wieją, I słoneczne błyszczą mity…
Dni współczesnych z Odysseją Pada jeszcze blask odbity.
Starożytny duch Hellady Swe pajęcze sieci przędzie,
Choć zamglony, nikły, blady, Piętno swoje wyrył wszędzie.
Zlał się z całą tą przyrodą, I jak światło gdzieś z grobowca
Pod powierzchnią życia młodą Śle promienie dla wędrowca.
Niegdyś znowu ku tej skale Fala morska z sobą niosła Dzikie,
groźne plemion fale, Rycerskiego tłum rzemiosła.
Przybywały po łup krwawy Saraceny i Normandy,
Rozwijając tęczę sławy I rycerskich dzieł girlandy.
I niejeden z tych rycerzy Ostrym mieczem swym wykrawał,
By tron sobie zdobyć świeży, Pochwyconej ziemi kawał.
Dziś ta przeszłość barwna tyle, Chociaż cicho w laurach drzemie
Miga jednak w złotym pyle, Co klasyczną kryje ziemię.
(Warszawa, 1924 r.)
Często zadawane pytania
-
Co warto zobaczyć w Taorminie?
Wizyta w Taorminie nie byłaby kompletna bez zwiedzenia Teatro Antico – starożytnego teatru z widokiem na Etnę i Morze Jońskie. To najbardziej rozpoznawalny zabytek miasta i jeden z najpiękniej położonych teatrów na świecie. Spacer główną ulicą Corso Umberto I prowadzi przez urokliwe place, historyczne budynki i klimatyczne zaułki. Warto zatrzymać się na Piazza IX Aprile, by nacieszyć oczy panoramicznym widokiem na zatokę Naxos. Nieopodal centrum znajdują się zielone, zaciszne ogrody Villa Comunale, idealne na chwilę odpoczynku. Z kolei u podnóża miasta czeka Isola Bella, czyli malownicza plaża i wysepka połączona z lądem wąskim przesmykiem, dziś rezerwat przyrody. Miłośnicy widoków mogą także wspiąć się na Monte Tauro, gdzie znajdują się ruiny średniowiecznego zamku i punkt widokowy oferujący panoramę Taorminy.
-
Czy Taormina ma lotnisko?
Taormina nie posiada własnego lotniska, a najbliższym portem lotniczym jest Międzynarodowe Lotnisko w Katanii (Aeroporto di Catania-Fontanarossa), oddalone o około 65 km. Z lotniska w Katanii do Taorminy można dostać się bezpośrednim autobusem (około 1,5 godziny jazdy) lub taksówką, a niektóre hotele oferują również prywatny transfer. Dojazd pociągiem zatrzymującym się na stacji Taormina-Giardini Naxos wymaga przesiadki na autobus miejski, który dowiezie do centrum Taorminy.
-
Czy z Taorminy widać Etnę?
Tak, z Taorminy rozciąga się wspaniały widok na Etnę, najwyższy i najbardziej aktywny wulkan w Europie. Najlepszy punkt widokowy znajduje się w starożytnym Teatrze Greckim, skąd przy dobrej pogodzie można podziwiać majestatyczną sylwetkę wulkanu górującą nad okolicą. Z wielu restauracji, hoteli i punktów widokowych w mieście również roztacza się imponujący widok na Etnę, zwłaszcza o zachodzie słońca oraz w okresie od późnej jesieni do wiosny, gdy na szczycie zazwyczaj leży śnieg.
-
Ile kosztuje kolejka linowa w Taorminie?
Bilet na kolejkę linową (funivia) łączącą centrum Taorminy z plażami w dzielnicy Mazzarò kosztuje około 3-4 euro za przejazd w jedną stronę, a bilet powrotny około 5-6 euro. Ceny mogą się nieznacznie różnić w zależności od sezonu, a dla mieszkańców i posiadaczy specjalnych kart miejskich oferowane są zniżki. Kolejka kursuje regularnie od wczesnych godzin porannych do późnego wieczora w sezonie turystycznym, a podróż trwa zaledwie kilka minut.
-
Co to jest Ścieżka Saracenów?
Ścieżka Saracenów (Sentiero dei Saraceni) to malowniczy szlak pieszy łączący Taorminę z położonym wyżej miasteczkiem Castelmola. Nazwa pochodzi od Saracenów, którzy w średniowieczu wykorzystywali tę drogę. Trasa prowadzi przez skaliste zbocza Monte Tauro, obok sanktuarium Madonna della Rocca, oferując po drodze niezapomniane widoki na Morze Jońskie, Taorminę i wulkan Etnę. Przejście zajmuje około 1,5–2 godziny w górę i nie wymaga specjalistycznego przygotowania, choć miejscami bywa stromo. Szlak ma średni poziom trudności i jest idealnym wyborem dla osób szukających kontaktu z naturą, historii i sycylijskich panoram z dala od turystycznego zgiełku.
-
Czym są Schody Saracenów?
Scalinata dei Saraceni to strome, kamienne schody prowadzące z nadmorskiej dzielnicy Mazzarò na szczyt wzgórza Monte Tauro, gdzie znajdują się ruiny średniowiecznego zamku zwanego Castello Saraceno. Trasa liczy około 1700 stopni i wiedzie przez skalne zbocza, oferując spektakularne widoki na zatokę Taorminy i błękitne wody Morza Jońskiego. Wejście zajmuje około 1 godziny i 40 minut i wymaga dobrej kondycji, ale nagrodą za wysiłek są cisza, kontakt z historią i zapierająca dech panorama z góry.
- Zaobserwuj blogowy profil na Instagramie;
- Dołącz do obserwujących fanpage'e bloga na Facebooku;
- Dołącz do blogowej grupy na Facebooku;
- Obserwuj mnie na Twitterze;
- Subskrybuj kanał na YouTube;
- Jestem również na Tik Toku;
- Moje e-booki znajdziesz w blogowym sklepie internetowym;
- Moje drukowane książki znajdziesz np. w Empiku.




























Przepiękne miejsce. Bardzo przydatne podsumowanie. Z pewnością skorzystam, gdy spełni się kiedyś moje marzenie o podróży na Sycylię 🙂
Tak, to raj na ziemi, więc wcale mnie nie dziwi, że tyle osobistości opiewa T. w swej twórczości. A’propos twórczości: od paru długich dni trzymam w dłoniach „Książkę o Sycylii” J. Iwaszkiewicza z autografem z 1VI 1967r. odkrywając wyspę Jego oczami. „Książeczka” jest taka niepozorna, z pożółkłymi kartkami, ale gdy się je przeczyta stają się złotem płynące. O jakże jest ona przeciwieństwem do obecnych propozycji książkowych pisanych np. przez Petera Moore’a…Z tego posta też skorzystam, z pewnością! Pozdrawiam
ps. a na dodatek Simply Red to mój ulubiony zespół:) Ten post to bardzo przyjemne zakończenie pracowitego tygodnia:)
Książka faktycznie jest bardzo ciekawa bo ukazuje tą dawną Sycylię, a i autor przemieszcza się zdecydowanie wolniej i ma więcej czasu na poznawanie poszczególnych miejsc, niż dziś większość odwiedzających Sycylię. Apropos Iwaszkiewicza. Czytałaś post Ortigia zaproszenie na granitę?
Bardzo pięknie opisała Pani Taorminę i okolice.
Tak, tam również wspominasz o Iwaszkiewiczu… i o malowniczych uliczkach… od razu przypomniały mi się uliczki w Rovinj – bajeczne i wąziutkie, a kończące się niejednokrotnie schodkami prosto w turkus Adriatyku…
Natalio,
ile dni przeznaczyć na Taorminę – na takie niespieszne zwiedzanie (plaże, miasteczko, okolice, Castelmola, Alcantara)? Zastanawiam się też, gdzie się zatrzmać. Będziemy poruszać się komunikacją. Czy lepiej znaleźć coś w Tarominie (drożej!), czy dojeżdżać z np. Letojani czy Castelmola, co przecież też kosztuje 🙂
I jeszcze: Czy jest połączenie z Tarominy do Palermo?
Witaj Reniu!
Myślę, że tydzień to optymalny czas na nieśpieszne zobaczenie Taorminy, Alcantary, Castelmoli, Etny i ewentualny wypad o Savoca. W te wszystkie miejsca dojedziesz komunikacją publiczną z Taorminy, czy z Letojani – tego nie wiem. Ponadto z Letojani do Taorminy musiałabyś codziennie dojeżdżać, tak więc mimo wszystko polecam nocleg w samej Taorminie.
Połączenie z Taorminy do Palermo jest na pewno, zapytaj o szczegóły w miejscowym biurze informacji turystycznej.
Pozdrawiam
Ślicznie Ci dziękuję.
Ale narobiłaś! Kupiłam bilety! Jadę!!!
Staram się ustalić plan podróży. I chyba na początek skupię się na Sycylii Zachodniej.
Taorminę zostawię sobie na następny raz. Potrzebuje więcej uwagi niż dzień, czy dwa 🙂
Planuję Zingaro, Erice, Favignianę.
Myślę nad Palermo, Cefalu – i tu moje pytanie: Dwa dni w Palermo wystarczą? A może jeden dzień? A w Cefalu? Zastanawiam się, czy zatrzymać się w Cefalu na dłużej (2-3 dni), czy lepiej przeznaczyć jeden dzień na spacer po mieście, a w zamian popłynąć na Stromboli, czy Usticę?
Hej Reniu!
Skupienie się na jednej części wyspy to dobra decyzja, zwłaszcza na krótki pobyt.
Odnośnie Palermo – zdecydowanie dwa dni, to bardzo fajne miasto, ma ciekawe zabytki – przede wszystkim kościoły, katakumby kapucynów i Palazzo dei Normani, nie możesz też przegapić targu Ballaro. W mojej relacji z Sycylii Palermo jest rozpisane akurat na dwa dni i przyznam, że wszystkiego i tak nie zobaczyliśmy.
Nie polecam zatrzymania się w Cefalu na kilka dni. Pół dnia – miasteczko + wejście na skałę z widokiem, zdecydowanie lepiej poświęcić czas na Stromboli, choć akurat tam z Cefalu jest bardzo daleko. Płynie stateczek wycieczkowy na Stromboli + Panareę, link do strony przewoźnika znajdziesz w pierwszym poście o Wyspach Liparyjskich. Ustica na jeden dzień to zły pomysł, jest ona dość daleko i dopłynięcie tam i z powrotem w jeden dzień sprawi, że niewiele zobaczysz. Zatrzymaj się koniecznie choć na jedną noc w Erice w Il Carmine – to ten stary klasztor, który przy każdej okazji polecam 🙂
Pozdrawiam
Witam serdecznie!
Gratulujac bardzo wyczerpujacego tekstu o Taorminie pozwole sobie na mala korekte :
– Monte Taoro to skaliste wzniesienie PONAD centrum Taorminy ( ma 396 m n p m ), niegdys byl tam akropol greckiego Tauromenion, dzis widac tam jeszcze ruiny zamku zwanego tu Castello Saraceno – jadac do castelmola napewno widziala go Pani jak na dloni;
– historia przedstwaiona przez angielskiego pisarza Davida Herberta Lawrence w „Kochanku lady Chatterley” to swego rodzaju …. wspomnienie autobiograficzne!!! Otoz to ZONA p. D.H. Lawrence – Frida Ritchthofen ( Niemka pochodzaca z Drezna! ), obdarzona wybujalym temperamentem, w obliczu choroby meza ( galopujaca gruzlica ) szukala przygod poza lozem malzenskim. Historia opisana w powiesci to nieco zmieniony opis poczatku goracego romansu Fridy z „mulatiere” ( opiekun jutrznego mula! ) Peppino D’ Allura. Bardzo ciekawe informacje o tej pikantnej historii mozna przeczytac w ksiazce Gaetano Saglimbeni „I peccati e gli amori di Taormina” ( „Grzechy i milostki Taorminy” )
Pozdrawiam serdecznie
Helena Kuczynska-Grasso
Przewodnik Wschodniej Sycylii
Witam Pani Heleno!
Dziękuję za komentarz i korektę. Co do Lawrenca, to nie wiedziałam, że historia dotyczyła go osobiście, ale ten fakt niewątpliwie dodaje pikanterii historii powstania książki. Taormina wielokrotnie inspirowała i zapewne nadal inspiruje. A korzystając z okazji dopytam jeszcze o wzgórze. Bo faktycznie jego szczyt przypada ponad miastem, ale czy w takim razie jeśli skoryguję i wpiszę sformułowanie „na zboczu wzgórza Monte Tauro” (no właśnie: Tauro czy Taoro), to w Pani ocenie będzie ono poprawne?
Pozdrawiam serdecznie
Pani Natalio,
Opisy znakomite, zachęcające i bardzo pomocne podczas zwiedzania Sycylii. Pokuszę się jednak o drobne sprostowanie niedotyczące turystyki 🙂 Otóż Mick Hucknall jest aktualnym (nie byłym) i jedynym wokalistą Simply Red. Założył ten zespół w latach 80 i nigdy z niego nie odszedł 🙂
Pozdrawiam i gratuluję wiedzy na temat Italii.
Natalia. Napisz koniecznie do Dziennikarzy National Geografic. Jestem przekonany, że wpisy dotyczące Włoch cieszyłby się uznaniem. Wiedze na temat Italii masz fantastyczną. Czytam Twoje posty z zapartym tchem.
Dziękuję 🙂
Pozdrawiam!
Czesc. Jak widzisz zwiedzanie miasta z wozkiem?
Bez większego problemu jeśli chodzi o główne atrakcje. Jedynie boczne uliczki mają schody, czasem zaledwie kilka stopni. Ze spokojem 🙂
Pozdrawiam!
Kiełkujący od kilku lat zamiar odwiedzenia Sycylii zmaterializował się w kwietniu 2019. Mimo, że we Włoszech bywałem wielokrotnie, to najdalej na południe dotarłem do Salerno i na Capri. Sycylia jawiła się nam jako kraina biedna i zacofana chociaż piękna i o wspaniałej historii, ale cywilizacyjnie tkwiąca trochę w czasach minionych, gdzie prawo zwyczajowe było ponad prawem stanowionym. Szukając w internecie natrafiłem na blog Natalii i jej fascynacja tą wyspą zaraziła nas również. 8 kwietnia wylądowaliśmy w Katanii i po wypożyczeniu „Pandy” udaliśmy się do naszej bazy do Taorminy. Zamieszkaliśmy w hotelu „Villino Galladoro” na dole Taorminy w Mazzaro, koło dolnej stacji kolejki linowej „Funivii”. Hotel miły ze znakomitym śniadaniem chociaż robi kłopoty z zameldowaniem się po 16-tej. Po tej godzinie trzeba uprzedzać o godzinie przyjazdu i dogadywać się osobiście. Duch Sycylii był przeciwko nam (może traktował nas jak kolejnych najeźdźców), bowiem pogoda nam nie sprzyjała, temperatura 12-18 st.C. i duże zachmurzenie, na szczęście z dziurami błękitu. Zdjęcia opatulonej w kurtce żony wśród gajów cytrynowych i na tle ścian skalnych obrośniętych dorodnymi kaktusami wyglądają jak zręczny fotomontaż. Okazało się, że Funivia w kwietniu kursuje od 8.00 do 20.00, a nie jak podano w przewodniku do 1-szej w nocy. Na dodatek gdy chcieliśmy zasiąść w legendarnym miejscu Taorminy, a więc na schodach greckiego teatru okazało się, że właśnie od 9 kwietnia trwają tam prace konserwacyjne i wstęp jest niemożliwy. Nie podano daty zakończenia prac. Na szczęście niebo zlitowało się nad nami i na bajkowym Piazza IX Aprile otworzył się nad nami błękit, morze w dole odbijało lazurową poświatę, a Etna odsłoniła się w całej okazałości w białej czapie śniegu. Kontemplowaliśmy te widoki siedząc w eleganckiej kawiarni i chociaż cappuccino było tam po 4 Euro chłonęliśmy piękno tego miejsca. Wiszące nad starym miastem ruiny zamku zakwalifikowaliśmy mylnie jako Castelmola, a potem się okazało, że to Castello Saraceno. Hotel nasz znajdował się także w miejscu niezwykle urokliwym przy bajkowym wprost nabrzeżu ze skalnymi półwyspami i zatoczkami z kamienistą plażą i perłą tej okolicy wyspą „Isola Bella”. Na wyspę można się było dostać brodząc do kolan w wodzie, co pozwalało na pokonanie wąskiej cieśniny. Wyspa ze swoimi skałami i roślinnością stanowi rezerwat i rzeczywiście przywodzi na myśl wyobrażenie raju. Udostępniona jest częściowo rezydencja dawnych właścicieli, od których ponad 20 lat temu państwo włoskie wyspę odkupiło. Daliśmy się naciągnąć na godzinną przejażdżkę łodzią oglądając groty w wapienno-tufowych skałach, w tym reklamowaną atrakcję „Grotta Azzurra”.
Skały o fantastycznych kształtach w lazurowym morzu – jak obrazek z reklamy rajskich plaż. Sama grota nie dorównuje swej imienniczce na Capri, ale i tak było pięknie. Cena za tę przejażdżkę też była piękna. Godzina miała kosztować 25 Euro od osoby, udało nam się zbić cenę na 15 Euro, a chociaż godzina okazała się godziną lekcyjną i tak było warto. Po takich wrażeniach łóżko w hotelu zdawało się wspaniałym ukoronowaniem dnia. Przed snem trochę nas zaniepokoił dający się co pewien słyszeć łoskot z lekkim drżeniem. Czyżby Etna? Przed 24-tą wyrwał nas z łóżka hałas i odgłosy jak gdyby strzałów. Pierwsze skojarzenie to wybuchający wulkan i latające wszędzie bomby wulkaniczne. Dopiero jak wyszliśmy na zewnątrz ujrzeliśmy piękny pokaz sztucznych ogni wystrzeliwanych ze statku na morzu. Wtedy sobie uświadomiłem, że to przecież 9 kwiecień, a tą datą został nazwany najpiękniejszy plac w Taorminie. Tego dnia bowiem w 1860 r. wybuchło powstanie przeciwko Burbonom, które wykorzystał Garibaldi lądując ze swoim tysiącem zwolenników na Sycylii. Od tego zaczęło się „il Risorgimento” czyli proces jednoczenia Włoch. Wcześniejszy łoskot też dał się wytłumaczyć. Bezpośrednio pod nami w płytkim tunelu przebiegała linia kolejowa Katania – Mesyna.
Sama Taormina wraz z plażami została świetnie opisana na blogu, a w opisie doznań estetycznych nie będę konkurował z Asnykiem.
Świetny opis, dziękuje za gotowy plan zwiedzania Taorminy i okolic. Czegoś takiego właśnie szukałam. Do tego ścieżka Saracenów. Bardzo przydatne informacje.
Dziękuję za miłe słowa 🙂
piękne zdjęcia i rzeczowy opis, dziękuję! Chciałabym jeszcze dopytać, czy kościół w skale jest dostępny do zwiedzania cały rok? I skąd są piękniejsze widoki – Chiesa Madonna della Rocca czy Ścieżka Saracenów?
Moim zdaniem ze ścieżki, ale spod kościoła również jest piękny widok. Po prostu są zupełnie różne. Wydaje mi się, że jest dostępny przez cały rok.
Dziękuję pani Natalio za wspaniałe opisanie okolicy, bez tych informacji to ciężko by było. Widoki przepiękne, wszystkie wskazane miejsca sprawdziły się i było warto to zobaczyć. Niestety spotkały nas nieprzyjemne sytuacje o których chcę ostrzec innych. Będąc w tej części Sycyli odniosłem wrażenie że turysta to jest taki frajer którego przy każdej możliwej sytuacji należy oszukać, wykorzystać itp. Będąc w Taorminie wybraliśmy się do Costemola. Tam zaszliśmy do apteki po drobny zakup. Niechcący plecakiem strąciłem pudełko z czymś tam, wszystko całe bez widocznych uszkodzeń , podniosłem ustawiłem na półkę i wyszliśmy. Za jakiś czas sprzedawczyni z apteki dogoniła nas na jakiejś uliczce wmawiając że stukła się butelka która była w tym pudełku, po krótkiej awanturze musieliśmy zapłacić 40 euro. Kolejna sytuacja to czekamy na powrotny autobus do Toarminy, podchodzi do nas kobieta z biura na przeciwko przystanku autobusowego i proponuje nam taksówkę bo jej zdaniem już żaden autobus nie kursuje, a była godzina ok. 18. Taksówka to 60 euro. Zdecydowaliśmy iść pieszo do Taorminy, nawigacja wskazuje 40 minut, więc mimo już kilometrów w nogach damy radę. Schodząc już, nagle nadjeżdża planowany autobus, po rozmowie z kierowcą jest on zdziwiony że ktokolwiek rozsiewa nieprawdziwe informacje na temat rozkładu jazdy.
Powrót na lotnisko, okazuje się że linie autobusowe Etna i inne zajeżdżają na lotnisko i można spokojnie tymi liniami dojechać i nie korzystać z drogich Alibus. Niestety w oficjalnym biurze gdzie kupuje się bilety nie chciano nam sprzedać biletów, tylko kazano skorzystać z Alibus. Choć miło wspominam wyjazd to te drobne incydenty zdecydowały że już tam nie wrócę.
To przykre, ale nie daj sobie popsuć wspomnień takimi przykrościami. Ja miałam podobnie w Amalfi, jeden zgrzyt z oszustem i juz nie chciałam tam więcej zaglądać. Ale dwa lata później pojechałam z Positano i jakoś odczarowałam tego pecha. Jednak po parunastu pobytach we Włoszech postawilismy w tym roku na Hiszpanię, jesienią spędziliśmy tydzień i mamy zmiar spędzić Wielkanoc.
Pozdrawiam i życzę wielu wspaniałych wyjazdów. M
supcio