Wezuwiusz – drzemiąca bestia. Dzień 1, część II

Posileni pysznymi sfogliatelle, ubrani w długie spodnie i pełne buty, wyposażeni w bluzy z długim rękawem, zapas wody mineralnej i broń w postaci kijków do nordic walkingu wyruszyliśmy na spotkanie z największym zabójcą w okolicy.

Wycieczkę na Wezuwiusz, bo o nim mowa, można bardzo łatwo zorganizować samemu.

Pociągi podmiejskie Circumvesuviana jeżdżą ze stacji kolejowej Napoli Centrale przy Piazza Garibaldi oraz z małego dworca Napoli Circumvesuviana znajdującego się kawałek dalej przy Porta Nolana na Corso Giuseppe Garibaldi. Dla jasności nadmienię, że to ten sam pociąg zaczynający swój bieg na Circumvesuviana i zatrzymujący się na Centrale jako na pierwszej stacji. Podróż ze stacji Circumvesuviana jest o tyle lepsza, że łatwiej można się odnaleźć na małym dworcu, niż na wielkim Centrale, a ponadto daje nam możliwość wejścia do wcześniej podstawionego pociągu i zajęcia miejsca siedzącego, zanim na Centrale wejdą tłumy. Oczywiście wypada ustąpić starszej osobie z siatkami pełnymi zakupów, jeżeli takowa się pojawi. Ja nie wyznaję zasady zasłyszanej w kujawsko – pomorskim: „nikt mnie nie zna, jestem z Gniezna” (bez urazy dla mieszkańców) oznaczającej, że skoro jesteśmy obcy w danym miejscu, to możemy się zachowywać gorzej niż tam, gdzie nas znają. Pamiętaj, że swoim zachowaniem za granicą dajesz świadectwo nie tylko o sobie, ale o wszystkich Polakach.

Będąc na Wezuwiuszu trudno uwierzyć, że w tym pięknym miejscu rozegrała się taka tragedia, jaką było spalenie żywcem i pogrzebanie 2 000 ludzi w Pompejach i Herkulanum.

Nigdy nie wiesz, czy niepozornie wyglądający człowiek siedzący bądź stojący obok nie zna przypadkiem języka polskiego. Po tym, jak sprzedawca na targu rybnym w Syrakuzach na Sycylii w sierpniu 2008 podczas kupowania kawałka miecznika wypalił do Artura: „witaj, jak się czujesz?”, nic mnie już nie zdziwi.

My swoją wycieczkę na Vesuvio rozpoczęliśmy od dworca Circumvesuviana, oddalonego od naszego hotelu Garibaldi zaledwie o 350 m. Przejazd do stacji Ercolano Scavi zajął ok. 25 minut. Po analizie możliwości dostania się pod bramę Parco Nazionale del Vesuvio jeszcze w domu wybrałam dojazd prywatnym busem. Wygląda to następująco: autobus komunikacji publicznej jedzie podobno 2 – 3 razy dziennie (nigdzie nie znalazłam oficjalnej informacji) i jak nie zdążymy na powrotny, to będzie problem. Drugą możliwością, o wiele wygodniejszą, ale też droższą są prywatne mini wycieczki. Po wyjściu ze stacji Ercolano Scavi po lewej stronie małego placyku jest biuro przewoźnika kursującego na Wezuwiusz. Tam należy wykupić bilet, można również kupić od razu bilet wstępu do Parku Narodowego. Mimo niskiego sezonu turystycznego nie czekaliśmy długo, aż zebrała się grupka chętnych turystów i bus ruszył. Podróż pod bramę wejściową do parku trwała ok. 20 minut. Kierowca, jak przystało na Włocha z południa, jechał dość brawurowo na wąskiej i krętej drodze pod górę. Zza okna dobiegał cudowny, słodki zapach żółtych kwiatów, którymi oblepione były całe zbocza wulkanu. To Genista tinctoria L., czyli Janowiec Barwierski. Jego woń wynagrodziła mi trochę zapach moich ukochanych polskich akcji, których okres kwitnienia przypadł akurat podczas naszego wyjazdu.

Po przybyciu na parking przed wejściem do parku kierowca dał nam 1,5 godziny czasu wolnego na zdobycie szczytu i powrót. Podejście nie jest trudne. Wytyczone są szerokie alejki o średnim pochyleniu, które wymagają wprawdzie wysiłku, ale nawet przy słabej kondycji szczyt wulkanu jest do zdobycia.

Moja rada: pomocne okażą się wszelkiej maści kijki ułatwiające chodzenie. Można oczywiście u bramy wejściowej wypożyczyć odpłatnie drewniany kij (ala Włóczykij z Muminka) , ale nie ma, jak to swoje. Tak więc uprzejmemu Panu wypożyczającemu podziękowaliśmy z szyderczym uśmiechem wyciągając z plecaka własne składane nordicki. Składane kije do nordic walkingu w Polsce – od 120 zł za parę, mina wypożyczającego liczącego na frajerów – bezcenna. Podobnie sprawa ma się z wodą mineralną. Dwulitrową butelkę zimnej wody można kupić w sklepiku w Neapolu już na 0,49 Euro. Uśmiechnięty Pan na szczycie rozdaje półlitrowe butelki z lodówki za jedyne 2 Euro. Jemu też podziękowaliśmy.
A teraz apel do kobiet: miłe panie, nie zakładajcie na wycieczkę na Wezuwiusz szpilek ani japonek, vel innych sandałków. Ja wiem, że chcecie być atrakcyjne zawsze i wszędzie, ale zapewniam Was, że piękny pediciure w zetknięciu z popiołem wulkanicznym to nieciekawy widok. Nie przemawia przeze mnie moja bujna wyobraźnia ani zazdrość o Wasz pediciure (mam i ja), tylko autentyczne obrazy z życia wzięte. Na wulkan – czy to Wezuwiusz, Etna czy jakikolwiek inny należy założyć pełne buty na stabilnej podeszwie. Ideałem będą trekingowe usztywniające kostkę, ale tzw. adidasy też wystarczą. Ponadto doradzam długie spodnie, nawet w upał. Pył, po którym będziemy się poruszać kurzy się niemiłosiernie, a małe kamyki pryskające innym ludziom spod nóg prosto w nasze łydki to niefajne doznanie. Ponadto radzę zabrać bluzę z długim rękawem. Czasami bywa tak, że choć na dole jest bardzo ciepło, to Wezuwiusz spowity jest mgłą, a temperatura na górze znacznie niższa.
Podejście na szczyt przerywane podziwianiem przepięknych widoków na Neapol, Capri, Ischię, Procidę i wybrzeże Sorrento oraz robieniem zdjęć zajęło ok. 40 minut. Półtorej godziny, którą daje kierowca busa okazało się zbyt krótkim czasem, przynajmniej dla nas. Nie chcąc spóźnić się na umówioną godzinę odkryliśmy nową dyscyplinę sportową: zbieg z wulkanu z elementami nordic walkingu i slalomu giganta. Dotarliśmy idealnie o czasie, ale i tak okazało się, że czekano tylko na nas. Czekały panie w japonkach i ich współtowarzysze.

Zapraszam do galerii Wezuwiusz – oblicze bestii.

Będąc na Wezuwiuszu trudno uwierzyć, że w tym pięknym miejscu rozegrała się taka tragedia, jaką było spalenie żywcem i pogrzebanie 2 000 ludzi w Pompejach i Herkulanum. Jeszcze bardziej nieprawdopodobna wydaje się powtórka na większą skalę, którą straszą geolodzy. Wezuwiusz bowiem nie jest wygasłym wulkanem, on po prostu drzemie. W jego bezpośrednim polu rażenia mieszka i pracuje obecnie 700 000 ludzi. Ostatnia erupcja miała miejsce w roku 1944, a to znaczy, że kolejna jest już blisko. Jeszcze groźniejszy jest większy kolega Wezuwiusza Campi Flegrei ukryty w wodach Zatoki Puzzuoli, sąsiadującej z Zatoką Neapolitańską, porównywany pod względem siły do superwulkanu Yellowstone. Szacowania siła wybuchu Campi Flegrei to dwustukrotność siły wybuchu wulkanu Eyafjallajokull na Islandii z pamiętnego kwietnia 2010 r., który sparaliżował ruch lotniczy w Europie. Szacuje się, że erupcja Campi Flegrei będzie zagładą Europy.

Absolutną podstawą udanej wycieczki jest dobra organizacja. O różnych jej aspektach i etapach będziesz mógł przeczytać w kategorii Organizacja podróży.

Moja rada: Teraz zdradzę Tobie jeden z moich sekretów: groupon, włoski groupon. Tak, dobrze zrozumiałeś. Przed wyjazdem na tą wycieczkę buszowałam przez kilka tygodni na włoskim odpowiedniku tego portalu, w efekcie czego kupiłam kupony na dwie kolacje. Ale uwaga! Z ofert zakupów grupowych podczas wycieczek należy korzystać z głową. Dlaczego, opisałam w poście Zakupy grupowe, a dobra organizacja.
Więc dziś, po pierwszym słodkim przywitaniu z Neapolem przyszedł czas na prawdziwą ucztę w Ristorante Pizzeria Aiello przy via Parma 11, a więc blisko naszego hotelu. Kolacja o wartości 50 Euro dzięki kuponowi z włoskiego groupona kosztowała nas jedynie 12 Euro i była naprawdę wyśmienita. Na początek wybór butelki wina (białe lub czerwone) oraz przystawki. Voucher obejmował aż 10 różnego rodzaju przystawek. Miła Pani kelnerka przynosiła kolejne smakołyki na jednym, niewielkim talerzu, z którego nakładaliśmy, ile kto chciał. Porcje nie były duże, i dobrze, bo po zjedzeniu wszystkich przewidzianych zakąsek już byliśmy najedzeni. Przyszedł czas na pizzę, dowolną z menu. Zjedzenie pizzy było dużym wyzwaniem dla naszych żołądków, ale dały radę. Wówczas podano deser dolce della casa, czyli „słodycze domu” oznacza, że lokal zaserwował swoją specjalność w kategorii desery. Niestety nie pamiętam nazwy, ale smakował wybornie. Na koniec miał być jeszcze kieliszek likieru do wyboru: limoncello lub amaretto (nie jest wyszczególnione na kuponie, choć było wymienione w warunkach szczegółowych), ale powiedzieliśmy Pani kelnerce: basta, grazie!

Aiello Voucher

Teraz pozostało już tylko dokulać się do pokoju hotelowego i zapaść w głęboki sen. Wszak następnego dnia czekała na nas la bella isola Capri.

Informacje dodatkowe:

  • Tutaj znajdziecie rozkład jazdy pociągów Circumvesuviana
  • bilet na pociąg Circumvesuviana w dwie strony Napoli – Ercolano Scavi dla jednej osoby w czerwcu 2012 kosztował  3,40 Euro
  • przejazd prywatnym busem z Ercolano Scavi pod bramę do Parku Narodowego Vesuvio oraz bilet wstępu do parku kosztował 18 Euro za osobę (10 Euro bus + 8 Euro park)

Jeśli macie jakieś pytania, to proszę, zadawajcie je w komentarzach pod tym postem, postaram się na każdy odpowiedzieć i coś doradzić. Bardzo chętnie poczytam też o Waszych doświadczeniach z podróży do Kampanii, śmiało dzielcie się informacjami, na pewno pomogą one osobom dopiero planującym podróż.

Kochani, użytkowników Facebooka serdecznie zapraszam do nowo powstałej, prowadzonej przeze mnie grupy WŁOCHY – podróże & styl życia

Wszystkich nowych czytelników zapraszam do polubienia strony Italia by Natalia na Facebooku oraz śledzenia profilu na Instagramie. Będzie mi również bardzo miło, jeśli dodacie komentarz lub udostępnicie ten post swoim znajomym. Bo zadowolony czytelnik to najlepsza motywacja 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie

Natalia

 
Prawa autorskie do tekstu należą do Italia by Natalia. Skopiowanie tekstu lub jego fragmentu, a także przepisanie ze zmianą poszczególnych słów zgodnie z regulaminem bloga skutkować będzie konsekwencjami prawno – finansowymi dla złodzieja oraz napiętnowaniem go w sieci. 

73 komentarze do “Wezuwiusz – drzemiąca bestia. Dzień 1, część II”

  1. Witam,
    Czy to prawda, że w niektóre dni w Neapolu nie można zwiedzać muzea i inne miejsca zabytkowe? Coś obiło mi się o uszy, że jest to poniedziałek. Czy wejście na artecard do trzeciego muzeum z 50 % zniżką jest ostatnią atrakcją na jaką mogę sobie pozwolić? Czy każde kolejne wejście jest też z 50% zniżką? Dziękuję i serdecznie pozdrawiam, Kasia

    1. Kasiu, aby sprawdzić jakie muzea są czynne w jakie dni wejdź na stronę w dolnym rogu wybierz interesującą Cię kartę, kliknij na wybrane muzeum (np. dla karty napoli centro antico) w górnym rogu masz listę muzeów i galerii obsługiwanych przez tę kartę, kliknij na wybrane, a w nowej zakładce otworzy się informacja o muzeum. I tak museo archeologico nazionale di napoli zamknięte jest we wtorki , a museo diocesano di napoli otwarte jest 7 dni w tygodniu itd. Co do zniżek jeżeli karta obejmuje więcej niż trzy muzea, galerie czwarte i kolejne z danej karty ma 50% zniżki na bilet, trzy pierwsze są w cenie karty. Pozdrawiam Artur

        1. To karty, po zakupie których przysługują zniżki na wejścia do muzeów, przejazdy komunikacją miejską itp. Są różne opcje, karty takie oferują większe miasta.

          1. Dziękuje, weszłam na tę stronę, ale nie bardzo rozumiem czy to w ogóle się opłaca i ile taka karta kosztuje

          2. To zależy. Ja nigdy z takiej karty nie korzystałam, bo nie lubię chodzić po muzeach, a i po miastach wolę chodzić pieszo (oczywiście w granicach rozsądku). Poza tym nie wszystkie muzea należą do tych programów, np. w Rzymie Muzea Watykańskie nie należą, Galeria Borghese raczej też nie. Jeśli planujesz krótki pobyt w Neapolu i odwiedziny tylko w jednym czy dwóch muzeach, to raczej się nie opłaca.

  2. Jest może inna możliwość (tańsza) niż bus prywatny z Ercolano Scavi pod bramę do Parku Narodowego Vesuvio?

    1. Raczej nie. Są inne linie, ale ich cena nie jest niższa. Poniżej zamieściłam rozkład jazdy autobusów miejskich jadących na Wezuwiusz. Pierwszy autobus linii Pompeje – Ercolano – Wezuwiusz autobus-pompei-ercolano-vesuvio koszt biletu w dwie strony to 10,00 EUR oraz drugi na trasie Neapol – Wezuwiusz autobus-napoli-vesuvio koszt biletu w jedną stronę to 7,30 EUR więcej informacji na stronie przewoźnika
      Pozdrawiam

  3. Orientuje się może pani w cenach transportu publicznego w Neapolu? Czy tańsze są bilety na metro, autobus czy moze tramwaj?

    1. W czerwcu 2012 ceny były takie:
      bilet jednorazowy – 1,2 euro na dowolny środek komunikacji (autobus, tramwaj, metro)
      bilet dobowy – 3,6 euro (jak wyżej)
      bilet na autobus Alibus kursujący na lotnisko 3 euro
      Jeśli będziesz mieć wybór tramwaj czy autobus, to polecam tramwaj – jest w miarę punktualny, choć jego sieć nie jest zbyt rozbudowana.

  4. A co z Pompejami? Nie znalazłam opisu wycieczki na Twoim blogu, może nieuważnie patrzyłam. Jest coś?
    I czy odwiedziłaś Ischię? U nas trwają spory, mąż marzy o wyspie, ja o zasypanym mieście, możemy wybrać jedno miejsce. Lecimy za 4dni 🙂

    1. Witaj Agnieszko!
      W Pompejach byłam, ale nie przy okazji pobytu w Neapolu, o którym czytałaś, ale w ramach wycieczki „W drodze do Kalabrii”, która nie jest jeszcze opisana. Generalnie jest to bardzo ciekawe miejsce, ale ja wolałabym Ischię. Wprawdzie jeszcze na niej nie byłam, jedynie na Capri, ale interesowałam się, podobnie Procidą. W Pompejach w sierpniu usmażycie się na otwartej przestrzeni, na Ischii będziecie mogli popływać, no i wiaterek od morza 🙂 Ale – jeśli to ma dla Was znaczenie – weźcie pod uwagę, że wycieczka na Ischię to znacznie wyższy koszt, niż w przypadku Pompei. W Pompejach wejście kosztowało w roku 2010 10 euro / osobę + w Waszym przypadku dojazd pociągiem z Neapolu (kilka euro w dwie strony za osobę), a wodolot w dwie strony na Ischię rok temu kosztował 36 euro / osobę, do tego komunikacja tam na miejscu. Ja planowałam wypożyczyć skuter, bo wszędzie się nim dojedzie, a wrażenia niezapomniane. Nie wiem niestety, ile może ta przyjemność kosztować, obstawiałabym ok. 30 euro / dzień + paliwo, choć w sierpniu może być drożej.
      Dodam jeszcze, że Ischia to wycieczka na cały dzień, Pompeje na pół dnia.
      Pozdrawiam

  5. Dzięki. Już jesteśmy w domu. Życie zweryfikowało nasze plany i … nie byliśmy ani w Pompejach, ani na Ischii:) . Wezuwiusz, o którym marzyłam, jest wspaniały. Capri pachnie głównie pieniędzmi, a nas nie było stać na wiele. Jednodniowa wycieczka na wyspę bogaczy okazała się za krótka, nie byliśmy w Anacapri. Po prostu nie było kiedy. Widoki wymagały bezmyślnego gapienia się przez długi czas. A Neapol pochłonął nas całkowicie. Przedziwne miasto, którego nigdy nie ma się dosyć. Żałuję, że byliśmy tak krótko i nie zobaczyliśmy wszystkiego, co zaplanowaliśmy . Podróż zakończyliśmy na wybrzeżu Amalfitańskim mieszkaliśmy w Minori. I tam też było za mało czasu na wszystko. Czytałam dokładnie Twojego bloga przed wyjazdem, skorzystałam z niektórych rozwiązań, dzięki. Teraz myślimy o Sycylii. A w zeszłym roku byliśmy w Ligurii, w wioskach zwanych Cinqueterre. I to miejsce jest dla mnie numerem jeden, zwłaszcza Corniglia, takie maleńkie miasteczko z kilku uliczek i jednego sklepu. 🙂 Z przepięknym widokami. Odwiedziliśmy wtedy też Portofino, Genuę, St. Margarita i inne fajne miejsca. Myślę, że w poprzednim życiu byłam Włoszką. W tym roku to trzecia nasza podróż do Włoch.

    1. A wiesz, ja mam podobne odczucia i powiem więcej, byłam Włoszką z południa 🙂
      Co do Capri zgadzam się, to również nie moja bajka i to już nie chodzi o to, że też liczę pieniądze, po prostu nie lubię takich tłumów i snobistycznych miejsc. Natomiast Neapol pokochałam 🙂
      Cinque Terre – tam jeszcze nie dotarłam, może kiedyś.
      Dzięki, że podzieliłaś się swoimi wspomnieniami z Italii.
      Pozdrawiam!

      1. Mieszkałem
        W
        Neapolu 3,5 roku- moja ojczyzna , choć urodziłem się w Krakowie, Ischia- taj wyglądał Eden, tak musiał wyglądać Raj.pozdrawiam serdecznie

  6. Odkryłam tą stronę, kiedy szukałam informacji przed zaplanowanym wyjazdem do Neapolu. Stronka jest naprawdę świetna, znalazłam bardzo wiele praktycznych informacji, które oczywiście wykorzystałam 🙂 Kierując się wskazówkami z twojej strony byłam „kierownikiem wycieczki”. Przemieszczając się komunikacją miejską zwiedziliśmy Neapol, Pompeje, Herkulanum, byliśmy na Capri, pojechaliśmy też do Caserty (to ostatnie miejsce polecam wszystkim 🙂 Jedliśmy też najlepsze pizze na świecie! Może następna będzie Sycylia?… Z wielką chęcią będę czytać kolejne wpisy i notować wszystkie praktyczne informacje przy planowaniu kolejnych włoskich podróży. Pozdrawiam serdecznie!

    1. Cześć Nati!
      Bardzo się cieszę, że moje rady i wskazówki okazały się pomocne. Dziękuję za miłe słowa. Zaglądaj do nas, obiecuję dużo ciekawych postów nie tylko z Sycylii, już wkrótce zacznę opisywać Bazylikatę, która jest mało znanym, a wspaniałym regionem. Jeśli masz znajomych lubiących podróże, to bardzo mnie ucieszy, jeśli polecisz im naszego bloga 🙂
      Pozdrawiam serdecznie!

  7. Cześć,
    mam pytanie ile czasu ogólnie zajęła CI wycieczka na wezuwiusz w opisany przez Ciebie sposób?
    Czy wyrobię się by być na Stazione Centrale na 13:20 ?
    czy raczej nie ma szans?

    Dzięki i pozdrawiam

    1. Cześć Kamil,
      Jeśli wyjedziesz pociągiem z Neapolu do Ercolano Scavi dość wcześnie, czyli ok. 8:30 i załapiesz się na bus prywatny za 10 euro, to się wyrobisz. Autobus jedzie ok. 20 minut w jedną stronę, na miejscu masz półtorej godziny, później znów przejazd ok. 20 minut na stację, złapanie pociągu i jesteś na Centrale w ciągu ok. 25 minut. Autobusy prywatnej linii jeżdżą od 9:00 co ok. 20 – 30 minut.
      Pozdrawiam

      1. dzięki za odpowiedź,ale jednak odpuszczę, bo jest szansa że na samolot nie zdążę 🙂
        ale będę miał po co przyjechać kolejny raz 🙂

        1. Oj, jeśli chodzi o samolot, to rozumiem, nie można się spóźnić 🙂
          A co do pretekstu, żeby wrócić – spokojnie, Neapol wciąga i uzależnia. Świetnie podsumował to zjawisko Goethe: „Neapol jest rajem. Wszyscy żyją tu w jakimś stanie upojnego samozapomnienia. Nie inaczej dzieje się ze mną. Z trudem siebie poznaję; wydaje mi się, że jestem odmienionym człowiekiem” 😀
          Pozdrawiam

          1. Witam.
            Przykro mi to napisac, ale sam Neapol, to po prostu porażka. Bród, smród, wiszace wszedzie pranie na zewnatrz okien, balkonow i pomiedzy budynkami. Wszedzie stosy smieci w przepelnionych smietnikach i kontenerach. Zlodzieje na skuterach. Okropny, zdezelowany i spozniajacy sie transport.
            Moglabym tak wymieniac i wymieniac. To masakra jakas i tyle

  8. Potwierdzam słowa przedmówczyni…
    niestety ale tak jest.
    Raczej tam wrócę ale będzie to punkt pośredni, na pewno nie docelowy.

  9. Małgosiu, zgadzam się co do złodziei na skuterach i spóźniającego się transportu, o którym niedługo napiszę, bo i mnie dał się we znaki. Co do śmieci faktem jest, że Neapolitańczycy to brudasy i wiele śmieci zamiast w koszu ląduje pod nogami. Natomiast problem przepełnionych kontenerów to bardziej skomplikowana sprawa. W Neapolu biznesem związanym z wywózką śmieci rządzi mafia. Najogólniej to ujmując, gdy jest nagonka na mafię, aresztowania itp., to w odwecie śmieci przestają być wywożone.
    Nie zgadzam się co do prania, owszem, ono wisi miedzy domami, ale to akurat domena całej południowej Italii, wręcz jeden z elementów charakterystycznych dla tej części Włoch. Mnie to w żaden sposób nie przeszkadza, choć rozumiem, że Tobie może.
    Kamil – czyli nie jesteś zadowolony? Szkoda, że nie miałeś okazji wejścia na Wezuwiusz.
    Neapol jest trudnym miastem, odradzam go czytelnikom, którzy nie byli jeszcze na południu Włoch lub co gorsza w ogóle w Italii! Ma on sporo minusów, ale dla mnie jest miastem niezwykłym. Sąsiedztwo wulkanów, wspaniała i niedroga kuchnia. O Neapolu będę jeszcze pisać, zapraszam Was do lektury, być może zmienicie choć trochę zdanie i dacie Neapolowi jeszcze jedna szansę 😉
    Pozdrawiam

    1. Neapol tak nas przywital, ze po pierwszej nocy ucieklismy do Sorrento. Znam Wlochy troche, zeby nie naciagnac slowa znam. Sa miejsca piekne, ale Neapol – milionowe miasto, ktore odwiedza kilka razy wiecej turystow, niestety do tych miejsc nie nalezy. Nawet sie nie stara. Ot… jestem Neapol, podziwiajcie mnie.
      Wlasnie dzis 01.11. o godz 14.15 zaliczylismy Wezuwiusz. Jak zwykle po wielu perypetiach, oczekiwaniu na autobusy i kolejke. Wrazenie bylo, to fakt. Widoki super dzieki dobrej widocznosci. Pompeje …? zostawiam ocenie innych – mnie nie ujely, Herakulum rowniez. Chyba tylko mysl, że zginelo tam tak wiele ludzi, ale ciagle gdzies giną, ciagle sa jakies tragedie na swiecie.
      Neapol jutro dostanie ostatnią szanse. Zobaczymy jak minie dzien. Jak do tej pory, wjazd do tego miasta jest dla mnie katorgą, a tak duzo chcialam zobaczyc.

  10. Witam,

    Mam pytanie dotyczące Wezuwiusza, czy dobrym pomysłem jest wchodzić na niego w grudniu? Również dowiedziałam się od Ciebie, że spod Ercolano Scavi można wykupić prywatną wycieczkę na wulkan (czy w grudniu także kursują takie prywatne busiki), co jednak z Pompejami lub Herkulanum? Czy prywatny busik także zawozi w te miejsca? czy można je odwiedzić we własnym zakresie? Jeżeli można to mogłabyś napisać w jaki sposób? Pozdrawiam i dziękuję:)

    1. Co do Wezuwiusza – hmm… w grudniu nie wchodziłam, nie widzę przeciwwskazań, jeśli pogoda będzie dobra, tzn. bezchmurne lub prawie bezchmurne niebo. Na górze najpiękniejsze są widoki – w brzydką pogodę wejście jest bez sensu. Na pewno w grudniu jest taka możliwość, również w formie wycieczki busem ze stacji kolejowej, o której pisałam w poście. Autobusy prywatnej linii jeżdżą od 9:00 co ok. 20 – 30 minut codziennie. Pompeje i Herkulanum możesz zwiedzać na własną rękę. Z Neapolu jeżdżą liczne autobusy, w Pompejach zatrzymują się tuż przy bramie Parku Archeologicznego (przystanek Pompei Villa dei Misteri). Aby zwiedzić Herkulanum musisz dojechać tym samym pociągiem i wysiąść na tej samej stacji, co w przypadku Wezuwiusza. Do ruin można dojść pieszo.
      Pozdrawiam 🙂

    1. Nie, w żadnym wypadku 🙂 Każdy komentarz dodany na blogu publikowany jest dopiero po zatwierdzeniu przeze mnie lub Artura. Ma to na celu wyeliminowanie spamerów, hejterów i wulgaryzmów. Ale to wszystko, w treść nie ingerujemy. A że oboje pracujemy i często wracamy do domu dopiero wieczorem, to zazwyczaj komentarze muszą poczekać kilka godzin 😉

  11. Tak tak już zauważyłam to gdy tylko wysłałam tamten komentarz także jestem już spokojna :-)) czekam zatem o informację odnośnie Wezuwiusza zimą 🙂 Pozdrawiam 🙂

  12. Swietna strona, bardzo pomocna w zwiedzaniu Neapolu i okolic. Jedziemy w marcu do Neapolu i też dzięki twoim wpisom mieszkamy w hotelu Mercure za 120 zł od osoby ze śniadaniem. Nie wiem czy dobrze myślę ale z Porta Nolana jedzie slawna kolejka Circumvesuviana . Zatrzymuje się na bardzo wielu stacjach między innymi na Torre Ann ta (stacja nr 20) i z tego miejsca jest już blisko do parku narodowego Wezuwiusz.
    http://www.eavcampania.it/web/content/linee-e-mappe
    http://www.eavcampania.it/web/sites/default/files/sorrento.jp
    Pozdrawiam

    1. Witaj Joanno!
      Tak, zgadza się, przy Porta Nolana jest stacja początkowa Circimvesuviana. Co do Neapolu – przed Waszym marcowym wyjazdem jeszcze sporo napiszę na ten temat, mam nadzieję, że skorzystacie z informacji 🙂 Właśnie pracuję nad nowym postem z ostatniej podróży do Neapolu.
      Pozdrawiam

  13. Witam,
    W tym roku wybieram sie do Włoch autem. W związku z tym mam pytanie, czy ten parking przed wejściem do Parku na Wezuwiusz jest ostatnim punktem do którego można dojechać, rozumiem że prywatnym samochodem również? Jedziemy w czerwcu z córeczką, ma co prawda już 6 lat ale czy wejście na wulkan nie będzie dla niej zbyt męczące?
    Natalio piszesz również żeby wziąć bluzę, jaka może być różnica temperatur na górze w czerwcu? Pytam bo w zeszłym roku byliśmy na Teneryfie i wycieczka na wulkan oznaczala zabranie zimowych ubrań na szczyt, pomimo panującej niżej temp. 25 stopni.

    1. Witaj Magdo!
      My również byliśmy w czerwcu. Na dole było ok. + 26 stopni i choć mieliśmy długie rękawy, to na górze nie były one potrzebne. Niebo było bezchmurne, zero wiatru. Jeśli podjedziecie pod samo wejście do Parku (tak, można tam dojechać samochodem, choć miejsca jest niewiele i możecie mieć problem z zaparkowaniem), to proponuję ocenić pogodę i wtedy podjąć decyzję o zabraniu dodatkowych ciuszków z samochodu. Co do córci. Trudno mi powiedzieć, jeśli jest przyzwyczajona do długich spacerów i ma dobrą kondycję, to czemu nie? Będąc swoim samochodem macie ten plus, że nie musicie wyrobić się w 1,5 h, czyli co kawałek możecie zrobić postój i rozkoszować się pięknymi widokami 😉
      Pozdrawiam

  14. Bardzo przyjemnie się czyta 🙂
    Ze znajomymi planujemy tygodniowy pobyt we wrześniu na wybrzeżu Amalfi i podróżowanie wypożyczonym autem. Mam nadzieję, że to nie jest chybiony pomysł 😉 co o tym sądzisz?

    1. Witaj Aggafi!
      Wrzesień to dobry miesiąc na zwiedzanie Włoch. Wybrzeże Amalfi cieszy się dużym powodzeniem, przez co jest dość zatłoczone i drogie, ale na pewno warte odwiedzenia. Ja zwiedzałam je autobusem kursującym z Sorrento, bo jazda słynną drogą wzdłuż wybrzeża jest uciążliwa – wąsko i tłoczno, w miasteczkach brakuje miejsc parkingowych. Jeśli jednak będziecie podróżować większą grupką to faktycznie samochód będzie lepszym rozwiązaniem. Nie wiem, gdzie zamierzacie nocować. Jeśli gdzieś poza wybrzeżem i wpadać z doskoku, to dobrym rozwiązaniem jest pusta droga SP1 wbijająca się od strony autostrady prosto do Ravello, albo droga SP2a mająca ten sam początek, ale wpadająca do Maiori. Tak samo można dotrzeć „od tyłu” do Furore. Odnośnie samego Wybrzeża Amalfi. Jego uroda jest niepodważalna, ale nie każdemu przypada ono do gustu ze względu na ilość turystów i komercjalizację. Wszystko zależy od Was, czy lubicie takie klimaty, czy preferujecie spokojne, mało znane miejsca.
      Pozdrawiam

  15. WITAJ W SIERPNIU WYBIERAMY SIE NA SYCYLIE ALE 3 DNI CHCEMY SPEDZIC W NEAPOLU. OCZYWISCIW POMPEJE WEZYWIUSZ OBOWIAZKOWO.CZYTALEM ODNOSNIE BILETU UNICOCAMPANIA 3 T BILET 3 DNIOWY. CZY NA TYM BILECIE DOJADE Z LOTNISKA ORAZ WEZYWIUSZ I POMEJE?

  16. WITAJ, znalazlam twój SUPER BLOG. Jestem z Czech – więc przepraszam za ewentualne błędy.
    Na początku maja jedziemy do Neapolu (4 dni). Czytałem już wszystkie twoje podróże.
    Mam teź zapytanie do BILETU UNICOCAMPANIA 3 T BILET 3 DNIOWY – Czy mógłbyś napisać coś o tym aktualnie. Czy ewentualnie masz jakiś link do włoskiego groupona (teraz) – idzie czytać „zakupy grupowe….:)))). Dziekuje. Hana

  17. Witaj, Hano
    Pozwolę sobie podrzucić Ci adres strony o komunikacji w Neapolu i okolicach
    http://www.campaniartecard.it/transport.cfm
    Na dole strony wybierasz opcję Tutta la regione i masz pełną wiedzę.
    Biletów trzydniowych po mieście Neapol chyba już nie ma, zrozumiałam, że są tylko jednodniowe, ale za to bilety na całą kampanię są trzydniowe i wydają mi się korzystne dla amatorów zwiedzania. Dają zniżki do 35 obiektów oraz zapewniają przejazd wszystkimi środkami komunikacji publicznej.
    Sama się dopiero dokładnie wczytuję, po powrocie postaram się napisać, jak ta karta się sprawdziła.
    Pozdrawiam, maria

    1. Przepraszam, jest na stronie 3-dniowy bilet na terenie Neapolu za 21 euro, ten na terenie całej Kampanii kosztuje 32 euro. Te 35 obiektów ze zniżką policzyłam sama na stronie internetowej, jest wykaz miejsc. Miłej lektury, Maria

  18. Witaj Natalio . Ciekawy wpis ,krótki i rzeczowy. Wybieram się do Neapolu 3-6 luty . Bardzo chciałabym pojechać na Wezuwiusz , do Bazyliki w Pompejach i parku archeologicznego . Proszę doradź jak najtaniej tam dojechać z Neapolu i proszę Cię o sprawdzenie czy na bilecie za 4,5 jednodniowy dojadę do Pompejów i dalej na Wezuwiusz. I jeszcze jedno . Podobno w zimie autobus EAVBUS nie jeździ. Wejście do parku w Pompejach będę miała za darmo bo to pierwsza niedziela miesiąca . Pozdrawiam Teresa

    1. Cześć,
      Tereso, z tego co wiem na bilecie jednodniowym nie dojedziesz, gdyż nie obejmuje on tej trasy. Podróż pociągiem na trasie z Neapoli do Ercolano Scavi to wydatek 2,5 euro za osobę, natomiast na trasie Napoli do Pompei to już 3,2 euro za osobę – oczywiście w jedną stronę. tutaj jest link do strony gdzie można obliczyć koszt biletu

      By dostać się na stożek Wezuwiusza należy wysiąść na stacji Ercolano Scavi i udać się na ulicę Vittorio Veneto tuż przy stacji kolejowej i nabyć bilet za 10 euro za osobę na autobus, który odjeżdza co 40 min.
      Pozdrawiam Artur

  19. witam w napoli bede 17 marca 2017 r i mam do zwiedzenia troche i jeszcze troche bardziej mnie interesuje czy w tym czasie bede mogła zwiedzic pompeje wezyliusz muzea i t p . zaznaczam ze znam neapol w pompejach tez byłam jade teraz z osoba bliska i chyce pokazac Napoli miasto w którym mozna sie zakochac jeszcze jedno Casino mam do zwiedzenia informacje sa rozne co do otwarcia zwiedzania .

    1. Witaj Ireno!
      Oczywiście, że będziesz mogła. Druga połowa marca to już wiosna w pełni, zresztą nie przypominam sobie, aby w grudniu coś było zamknięte. Jeśli chodzi o Wezuwiusz to radzę nie wybierać się na niego, gdy jest pochmurno, stracisz piękne widoki na wyspy i Wybrzeże Sorrento.
      Pozdrawiam 🙂

  20. Natalio,
    a w Pompejach byliście? Jak się tam dostać komunikacją?
    P.S. Uwielbiam Twój blog. Jakieś plany na włoskie podróże macie na ten rok?

    1. Do Pompei i Herkulanum jeździ Circumvesuviana. Jest pełna informacja w internecie na ten temat.
      Są opisane linie, rozkład jazdy, ceny. Wystarczy wbić hasło Circumvesuviana i można sprawdzić po angielsku i włosku. Ogólnie Pompeje są na linii do Sorrento, linia fioletowa.
      Pewien Włoch z Kampanii polecał wstęp na teren wykopalisk wejściem za Sanktuarium, a wyjście od strony Porta Marina. Mam zamiar być w marcu, jeśli wypróbuję jego radę, to napiszę.
      Polecam też stronę : http://www.podrozepoeuropie.pl › Włochy › Neapol
      Zawiera ceny z 2016 roku, m.in. ceny przejazdów.

    2. Witaj Reniu!
      Dziękuję 🙂 Byliśmy w Pompejach w 2010 roku własnym samochodem. Dojechać możesz podmiejskim pociągiem Circumvesuviana w kierunku Sorrento, tak jak napisała wyżej Marysia. To koszt kilku euro, kursuje dość często. Tutaj znajdziesz dokładny rozkład http://www.sorrentoinsider.com/en/naples-to-sorrento-train-schedule
      Co do planów, to oczywiście są, ale na razie nic nie mogę zdradzić, nie chcę zapeszyć 😉
      Pozdrawiam

  21. Witaj Natalio,
    Trafiłem na Twoją stronę trochę przypadkowo. Dziś kupiłem bilety lotnicze do Neapolu i zacząłem szukać informacji na temat atrakcji, czy można w marcu wejść na Wezuwiusza, itp. Otóż wybieram się na męski wypad z 11 letnim synem Mikołajem w okresie 17-20 marca 2107. Tak się dobrze i nie dobrze składa, że Mikołaj skończy w dniu wyjazdu, tj. 17 marca dokładnie 11 lat 🙂
    Ale do rzeczy… Czy jesteś w stanie polecić mi co mu pokazać? Zwiedzanie kościołów odpada, bo zwiedzanie tzw. miejsc, które trzeba zobaczyć, o których piszą w przewodnikach przestało nawet mnie bawić już na studiach… Mnie bardziej kręci poznawani ludzi, jak żyją, co czują i jak myślą, itp… Ale jadę z dzieckiem, więc muszę atrakcję przygotować przede wszystkim pod niego :-). A dzisiaj dzieci trudniej czymś zauroczyć bo ciekawszą wersję świata mają w internecie… 🙂
    Ale znowu do rzeczy… 🙂
    – To co na pewno must be to najbardziej oryginalna włoska pizza ze stolicy pizzy. Czy jesteś w stanie coś polecić czy zdać się na instynkt i po prostu eksperymentować szukając w turystycznych oraz poza turystycznymi dzielnicami?
    – Myślałem też aby wsiąść w pociąg i pojechać do podnóży Wezuwjusza, aby wejść na szczyt. Osobiście raz miałem okazję być na szczycie wulkanu w NZ (wysokość około 3 tys metrów) i dla mnie wrażenia niezapomniane, krajobraz księżycowy, więc fajnie, żeby młody człowiek też posmakował tych klimatów. Z tego co czytałem na Twojej stronie to w marcu nie powinno być problemu o ile pogoda dopisze. Jak rozumiem opcja pociąg + busik wydaje się najlepszą (szczególnie, że dzisiejsi 11-to latkowie nie przepadają za chodzeniem :-(). Jeśli możesz podać linki gdzie Ty lub ktoś inny pisał jaki pociąg, gdzie najlepiej wysiąść, itp. to będę wdzięczny
    – Jako opcję traktuję również Pompeje lub/i Herkulanum, choć uwierz mi, że dla dzieci ciekawsze rzeczy są w internecie, więc nie wiem czy nie zmęczę go i znudzę taką wycieczką… 🙂 🙁
    – Czy coś jeszcze polecisz nam podczas tych 3 dni? Świadomie nie czytam przewodników o miejscach, które wypada zobaczyć i piszę bezpośrednio do Ciebie. Jak widzisz mam swoistego „sublokatora podróży :-)” więc bardziej myślę o jego przyjemnościach i atrakcjach, niż o swoich.
    Chciałbym mu pokazać jak „smakować” świata, ale jednocześnie aby go ty mnie zmęczyć i nie znudzić 🙂
    z góry dziękuję za pomoc
    Jacek

    1. Pozwolę sobie na komentarz, bo tydzień później będę w Neapolu z dziećmi w wieku m.in. 10 i 11lat. Nasze cieszą się na Pompeje i Herkulanum, zachęciliśmy je skutecznie opowiadaniem i zdjęciami . Mam wrażenie, ze dla dzieci kościotrup jest zawsze atrakcyjny, cóż, taka ich uroda, więc wizja zobaczenia ofiar wybuchu wulkanu jest dodatkowa zachętą. Przygotowuję im cały program – Solfaterę w Pozzuoli (znajdziesz u Natalii w archiwum), Neapol podziemny, może katakumby? Zamek, do którego można dojechać kolejką….
      Nasze mają wielką wprawę w zwiedzaniu, ale zawsze pierwsze zdanie (pytanie ?) po dojechaniu na miejsce brzmi : „zjadłbym coś, może loda”..
      A na Wezuwiusza wysiada się z Circumvesuviany w Herkulanum czyli Ercolano-Scavia, stamtąd jeżdżą busiki. Natalia podała link do rozkładu jazdy.

    2. Witam ponownie,
      Neapol ma jeszcze niejedna tajemnicę, np. Baia Atlantyda. Zatopione miasto przy samym brzegu Zatoki, super okazja, żeby opowiedziec dziecku o historii i wulkanach. Solfatara się kłania i zaprasza. No i ulubiony internet, bo to jedyna możliwość do popatrzenia na te zatopione cuda. Okazja do pooglądania na żywo jest tylko w sezonie.
      A swoją drogą zdziwiło mnie twoje podejście do Pompei, skoro chcesz wyprawy na Wezuwiusz, to lepszej okazji do pokazania siły i potęgi wulkanu niż zniszczone miasta chyba nie ma. Może być Herkulanum, jest mniejsze.
      Zwiedzanie kościołów, choćby katedry, może być okazją do rozmowy o „cudzie krwi św. Januarego”. Szeroko opisywany daje możliwośc rozmowy o nauce i jej niezbadanych tajnikach, albo o cudzie – w zależności od światopoglądu.
      Spacer bulwarem od Molo do Posillipo też może dostarczyć wrażeń i klimatu, zamek na jajku, miejsce zatopienia starozytnego miasta (teoretyczne), wyspy na horyzoncie, marina…
      Przeczytaj dokładnie wpisy Natalii, to sam stwierdzisz, że trzy dni to za mało.
      Super, że w taki sposób obchodzicie jego urodziny.

      1. Bardzo Ci dziękuję Mario i przepraszam, że robię tak późno, ale byłem na feriach, z potem na wyjeździe służbowym. Dzięki za podpowiedzi. Do wyjazdu mam 2 tygodnie, więc jest jeszcze trochę czasu na przygotowanie, więc pewnie się jeszcze odezwę z dodatkowymi pytaniami. Dziękuję
        pozdrawiam
        Jacek

    3. Witaj Jacku!
      A więc tak. Co do pizzy to absolutnie nie zdawaj się na instynkt, tylko odwiedź którąś ze słynnych pizzerii, tutaj masz dokładny przewodnik http://new.italia-by-natalia.pl/neapol-pizza-i-slynne-pizzerie-przewodnik/ , a słynny nie znaczy drogi 🙂 I tutaj nawiązując do Twojego syna. Jeśli jesteście obaj bądź tylko on fanami piłki nożnej, to musicie odwiedzić pizzerię Starita (nr 3 z mojego rankingu) i zamówić pizzę Corna dei Maradona, powstałą na cześć Diego Maradony, który w tej pizzerii jadał w czasach gry dla Napoli. Więcej znajdziesz w poście o Staricie.
      Co do Wezuwiusza. Jak najbardziej, wchodzić można przez cały rok, w marcu nie ma problemu, tylko wybierz taki dzień, żeby było pogodnie, bo wtedy widoki rozciągające się ze szczytu się niesamowite. Opcja pociąg + bus jest najlepsza, ale poczekaj kilka dni licząc od dziś, tutaj w tym poście muszę zaktualizować informacje na ten temat, bo koleżanka właśnie zwróciła mi uwagę, że część z nich to już historia 😉
      Jeśli jednego dnia wejdziecie na Wezuwiusz, który prezentuje się super, ale poza stożkiem i widokami nie oferuje nic więcej, to następnego dnia musicie odwiedzić drugi neapolitański wulkan, gdzie gorące fumarole i solfatary nieprzerwanie buchają spod ziemi, a siarkowe błoto bulgocze złowieszczo. Wszystko znajdziesz tutaj http://new.italia-by-natalia.pl/la-solfatara-di-pozzuoli-wulkan-pod-neapolem/
      Co do Pompei i Herkulanum. To zależy od Twojego syna. Ja jako dzieciak byłabym wkurzona, gdyby mnie ciągali po Pompejach. Z drugiej strony w gablotach są wystawione ciekawe eksponaty przedstawiające sylwetki ludzi i zwierząt zabitych przez potok piroplastyczny. Nie umiem ocenić, to chyba sprawa indywidualna. Na pewno lepiej zobaczyć Solfatarę, niż Pompeje.
      Pytałeś jeszcze, gdzie można zobaczyć prawdziwe życie mieszkańców. Jeśli wybierzecie się do Pizzerii Starita, to jest ona właśnie w takiej dzielnicy, gdzie turystyka nie dociera.
      Pozdrawiam Cię serdecznie
      Natalia

      1. Witaj Natalio,
        Bardzo dziękuję za wskazówki. Na pewno chętnie skorzystam. Będziemy tylko trzy dni (i to nie pełne), więc dużo zobaczyć się nie da ale poczuć klimat Neapolu na pewno… 🙂
        Pewnie standardowo zaliczymy Wezuwiusz, przekonałaś też mnie do Solfatary i zobaczymy co jeszcze da się zobaczyć aby nie ganiać wszędzie biegiem. Ostatnio byłem w rozjazdach służbowych i prywatnych, więc dopiero teraz będę się organizował. Pewnie będę miał pytania logistyczne i inne, więc już teraz z góry dziękuję za pomoc 🙂
        p.s.
        Już powiedziałem synowi, że pójdziemy na pizzę tam gdzie jadał wielki Diego Armando Maradona. Dła młodego człowieka to co prawda prehistoria, ale i tak robi wrażenie. W końcu to prawdziwa legenda (najlepszy piłkarz całego XX w wg rankingu FIFA), a na południu Włoch, a zwłaszcza w Neapolu to ktoś więcej niż człowiek… (będąc w Barii na starówce widziałem „kapliczkę” z Maradoną).

        PS2
        Cze w Neapolu w pizzerii Starita i innych wskazanych przez Ciebie zjeść można dopiero popołudniu czy również wcześnie? Lądujemy w Neapolu około 9 rano, więc syn pierwsze co by chciał zrobić to iść na pizzę :-). Moje doświadczenia z Italii mówią mi, że przed 17-tą będzie ciężko ale może się mylę??

        1. Jacku, standardowo włoskie knajpy czynne są w porze pranzo, czyli obiadu (12:00-15:00 i ewentualnie pół godziny w tą i w tamtą) oraz w porze kolacji (od 19,20 do 23 lub do północy). Są jednak miejsca dobre, choć nastawione także na turystów, a przez to otwarte wcześniej i bez przerwy. Od 11 rano do wieczora bez przerwy otwarta jest Antica Pizzeria Da Michele (nr 2 z mojego rankingu) oraz Sorbillo, ale nie klasyczna pizzeria, tylko Antica Pizza Fritta di Zia Esterina, to jest friggitoria, gdzie pizzę otrzymuje się z okienka bez możliwości siedzenia przy stoliku. Zia Esterina to friggitoria z pizzą fritta, czyli smażoną, taką jaką serwują w Pizzerii Starita. Wiem, że to trochę skomplikowane, jak cały Neapol 😉 Jacku, jest jeszcze jedno miejsce, które Wam obojgu powinno się spodobać, a jakoś umknęło mi we wcześniejszej odpowiedzi. To podziemny Neapol. Wrzuć sobie w wyszukiwarkę hasło Napoli Sotterranea i daj znać, co o tym myślisz. Są wycieczki po angielsku 🙂
          Pozdrawiam

          1. Wielkie dzięki Natalia 🙂
            Wyjeżdżamy w następny piątek i chcąc nie chcąc muszę zacząć konkretyzować plany, więc pewnie uwzględnię również podziemia, bo wyglądają obiecująco. W weekend i/lub na początku tygodnia spróbuję zrobić ramowy plan tak aby było miło, przyjemnie i nie nazbyt męcząco dla młodego człowieka 🙂
            Czy gdzieś na Twojej stronce znajdę ogólne wskazówki co do komunikacji w Neapolu? Jeśli jesteś w stanie coś podpowiedzieć to daj proszę znać abym nie wyważał otwartych drzwi.
            Nocleg mamy pod adresem: Via Luigi Settembrini 32 piano 1°, Naples Historical Centre, Napoli, 80139, Włochy
            Wybierając miejsce do spania kierowałem się aby było w tzw. historycznej części miasta (czyli jak rozumiem na starówce). Nigdy nie byłem w Neapolu, więc był to wybór trochę po omacku. Jeśli Twoje doświadczenie podpowiada, że może to być „kłopotliwe” miejcie, np ze względów komunikacyjnych to daj proszę znać. Mam jeszcze kilka dni na bezpłatne odwołanie rezerwacji. Jeśli masz jakieś sprawdzone miejsca do spania to oczywiście też będę wdzięczny za podpowiedź.
            pozdrawiam serdecznie
            Jacek

          2. Jacku, więc tak: miejsce noclegu jest idealne jeśli chodzi o zwiedzanie, bo w samym centrum, a i do stacji metra blisko.
            Poniżej wklejam kilka linków do postów o zwiedzaniu Neapolu z podróży, którą opisywałam dzień po dniu, a więc wszystko jest po kolei, tam znajdziesz też link do mapy z rozkładem metra i moje dramatyczne doświadczenia z neapolitańskimi autobusami miejskimi:
            http://new.italia-by-natalia.pl/pizzeria-da-matteo-bill-clinton-wie-co-dobre-dzien-3-czesc-i/
            http://new.italia-by-natalia.pl/sredniowieczni-kochankowie-dzien-3-czesc-ii/
            http://new.italia-by-natalia.pl/neapol-poranek-w-cieniu-wezuwiusza-dzien-20-czesc-i/
            http://new.italia-by-natalia.pl/zobaczyc-neapol-i-utknac-na-przystanku-autobusowym-dzien-20-czesc-ii/
            http://new.italia-by-natalia.pl/arrivederci-napoli-do-zobaczenia-niebawem-dzien-21/

  22. Natalio, wesprzyj dobrą radą.
    Rozpaczliwie szukam pomysłu, jak rozpocząć wizytę w Neapolu, a raczej gdzie skierować pierwsze kroki. Pomóż, proszę. Uruchom wyobraźnię i ujrzyj dzieci (bardzo niewyspane po nieludzko wczesnym locie),
    które stają w centrum Neapolu i ruszają na spacer … Bo o tym, żeby chciały odpocząć, nie ma mowy. Czekają na wyjazd jak ludożercy na posiłek.
    No i to właśnie mój problem: dokąd powinniśmy się skierować, żeby poczuć klimat tego miejsca. Zacząć od historycznego centrum i Via Tribunali zaglądając w boczne uliczki i do paru kościołów? A może ruszyć Corso Umberto I i dojść do bulwaru i Piazza del Plebiscito?
    Odpoczynek będzie niezbędny, może poradzicie z Arturem, gdzie można sobie posiedzieć „w pięknych okolicznościach przyrody”, a raczej pięknych widokach i przy posiłku? Posiłek raczej o charakterze drugiego śniadania, ew. lunchu.
    Ogólnie mam zaplanowane atrakcje, ale chciałabym, żeby to pierwsze spotkanie z miastem było hitem dla wszystkich.
    A może wspomnisz, jakie było Wasze pierwsze spojrzenia na Neapol?
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Marysiu w uzupełnieniu do maila dodam, że pytałam i niestety koleżanka nie ma pomysłu, co mogłoby zainteresować czterolatkę w Neapolu, a czego nie ma w Polsce. Zoo to nie atrakcja, Akwarium miejskie jest strasznie zaniedbane i nie polecam, byłam rozczarowania. Usiąść do posiłku z pięknym widokiem możecie w Gino Sorbillo, ale nie tym w centrum, a na Lungomare. Są tam stoliki wystawione na zewnątrz, a po drugiej stronie ulicy morze, Zamek Jajeczny i Wezuwiusz w tle.
      Co jako pierwsze? Trudne pytanie, jak zaraz po pierwszym przyjeździe wystrzeliłam na Wezuwiusza, bo tak mi akurat pasowało. Wieczorem była pizza, następnego dnia Capri i dopiero trzeciego zobaczyłam cento storico. Starówka jest fajna, ale nie tak piękna, jak w Rzymie, przy czym ta ma charakter, nie ma tu ulicznych naganiaczy i aż tyle tandety jak w stolicy. Może właśnie pizza w Sorbillo na Lungomare będzie dobrym pomysłem na inaugurację pobytu?
      Pozdrawiam

      1. Dziękuję,
        Gino Sorbillo na Lungomare dość dobrze wpasowuje się do pomysłu spaceru bulwarem, jak jeszcze dorzucę im „na dzień dobry” sfogliatelle od Attanasio, to myślę, że nabiorą życzliwości do całego Neapolu.
        A w kwestii ciekawego miejsca – wytropiłam Ospedale della Bambole, czystym przypadkiem. Tripadvisor miał to gdzieś w kategorii muzeum dla dzieci, sama nie wiem, jak na to trafiłam. Na tej samej ulicy co „kapliczka Maradony”, więc mały piłkarz też będzie zadowolony. Może jeszcze jakiś rodzic się ucieszy.
        Mam też prosbę do Jacka, niech podzieli się doświadczeniem ze swojego pobytu z synkiem, głownie o tym, co dziecku podobalo się najbardziej. Jestem bardzo zainteresowana i chyba nie jestem jedyna. Podróże z dziećmi to wielkie wyzwanie.
        Pozdrawiam

        1. No proszę, z Ciebie Marysiu to prawdziwy podróżnik, zawsze perfekcyjnie przygotowany do drogi 🙂 Dostałaś mój e-mail?

      2. Kochana Natalio,
        Wróciliśmy zadowoleni, Neapol jest faktycznie klimatyczny i pełen uroku.
        Dla tych, co właśnie wylatują, mam informację niezbyt sympatyczną – nie ma Karty Artecard trzydniowej. Jest tylko siedmiodniowa, ale nie obejmuje transportu. Nie wiem, czy to już na zawsze, czy tylko zmienią jakieś zasady dot. tych kart, ale to była spora niespodzianka. Jeszcze wisiały wywieszki typu „Karta tu do nabycia”.
        Do Capelli Sansevero chwilami ustawiała się kolejka i trzeba czekać na wejście, bo wpuszczają grupkami. Jest tam mało miejsca, praktycznie jedna spora sala.
        Plac Municipio jest totalnie rozkopany, metro budują metodą odkrywkową i jest wielka dziura w ziemi. Jakieś remonty są też przy Klasztorze Kartuzów, wejście do Muzeum się schowało, ale jest czynne.
        W Amalfi już są tłumy turystów, autobus popołudniowy do Sorrento był bardzo zatłoczony i nie zatrzymywał się na kilku pierwszych przystankach, dopiero w Positano wysiadło sporo osób i zabrał oczekujących.
        Autobus z Ravello do Amalfi odjechał 10 min przed czasem i wcale się nie przejął, ledwo zdążyliśmy machając rękami panu kierowcy.
        Sorrento jest urocze, czyste, gwarne i radosne.
        Wszystko było piękne i życzę podróżnikom samych wspaniałych doznań.

  23. Witam Panią serdecznie,
    na parę dni przed wylotem do Neapolu z rodziną (2 +2) uzupełniam informacje… i mam pewien problem.
    Moje dzieciaczki są w wieku – Córcia 16 lat, Synek 5 lat.
    W planach mamy:
    I dzień – Nepol
    II dzień – Wezuwiusz, Pompeje
    III dzień – ? Amalfi, Salerno, Sorrento – nie podjęłam decyzji z braku pewności czy to dobry kierunek
    IV dzień – Neapol

    Moje pierwsze zapytanie dotyczy wypadu na wulkan Wezuwiusz i dotyczy transportu z Ercolano na „szczyt” wulkanu. Czy bilet na autobus – 10 Euro obejmuje transport w obydwu kierunkach (wjazd na górę i zjazd powrotny do miasteczka)????

    Będę również wdzięczna za podpowiedź czy warto gonić do Amalfii na 1 dniową wycieczkę w marcu (wyjazd 06/03)? Może jednak ten wypad zastąpić czymś innym? Z reguły nie miewam problemu z decyzyjnością, ale 4 dni z dziećmi to rzeczywiście niewiele, a czas ten chcę wykorzystać jak najlepiej.

    Pytanie czy dla 16 latki opłaca się przy powyższym planie nabyć bilet Campania ArteCard za 34 euro, czyli ten dla dorosłych, ale z myślą o samych przejazdach, skoro wejścia ma w zasadzie nieodpłatne niemal do wszystkich obiektów turystycznych?

    Będę wdzięczna za sugestie. 🙂

    1. Pozwolę sobie włączyć się w kwestii biletów komunikacji regionalnej. Ogólnie jest tańsza Artecard za 25 euro/3 dni, dla młodzieży 18-25, ale również jest dostępna karta tylko komunikacyjna, sprawdź stronę http://www.unicocampania.it
      Ta mnie akurat nie interesowała, więc nie znam ceny. Na tej samej stronie Unicocampanii powinny być też ceny biletów jednorazowych zintegrowanych, czasowych itp.
      Ale UWAŻAJ -karta za 34 euro jest kartą 7-dniową i nie obejmuje transportu! Ma to napisane dużymi literami. Ma za to 5 darmowych wejść do różnych obiektów i jeszcze jakieś znizkowe. Już to przeczytałam, bo też miałam taki plan na 5-dniową wizytę. Więc kupię trzydniową i dokupię pojedyncze bilety.
      W ramach poszukiwań trafiłam na takie oto informacje :
      http://www.podrozepoeuropie.pl/ceny-w-neapolu/
      Na podanej wyżej stronie są ceny w Neapolu na rok 2017, skopiowałam fragment.
      „Komunikacja miejska w Neapolu jest tania w porównaniu z resztą kraju. Pojedynczy bilet – jednorazowy to koszt 1,00€, odrobinę droższy jest bilet dający większe możliwości – 90-minutowy bilet przesiadkowy kosztujący 1,50€,a bilet dzienny to wydatek 3,50€ – kupowany w kiosku, bądź dostępna jego wersja w automacie jest do kupienia za 4,50€.
      Stosunkowo niedrogie są także bilety dojazdowe do okolicznych miast, w tym do Pompejów oraz Ercolano (stacja docelowa do Herkulanum i Wezuwiusza) – dojazd na te stacje odbywa się głównie kolejką o nazwie Circumvesuviana. Koszt biletu w jedną stronę to odpowiednio 2,60€ i 2,00€. Natomiast przejazd jednorazowy pomiędzy stacjami Ercolano Scavi i Pompei Scavi (Pompeje) wynosi 1,60€.”
      Tak naprawdę do zwiedzania Neapolu wystarczy bilet dzienny , a nawet może jakiś jeden lub dwa pojedyncze, żeby na przykład wjechać na wzgórze.
      Z kolei na wypad na Wybrzeże Amalfi kupuje się bilet na autobus Sita bus ( Sitabus.it ), też najlepiej całodniowy. Na stronie znajdziesz rozkład i ceny. Są nawet bezpośrednie kursy z Neapolu do Amalfi, ale zasadniczo jeżdżą z Sorrento do Amalfi oraz z Salerno do Amalfi i z powrotem. Na tej stronie są liczne kombinacje, również Amalfi-Ravello i inne.
      Do Salerno jeżdżą m.in. pociągi Trenitalia i też mają własne bilety.
      Więc moim zdaniem nie opłaca wam się kupować żadnej karty dla córeczki.
      Z Herkulanum na Wezuwiusza wyjazdy organizuje biuro Vesuvio Express, z Pompejów – firma Busvia del Vesuvio. Mają bardzo dokładnie wszystko napisane na swoich stronach, 10 euro to dojazd tam i z powrotem.
      Pozdrawiam i życzę wspaniałych wrażeń.
      Gdybyś zechciała napisać parę zdań po powrocie ku pożytkowi następnych wycieczkowiczów, byłabym Ci bardzo wdzięczna, bo jedziemy za trzy tygodnie. Mnie osobiście bardzo interesuje, co synkowi spodoba się w Neapolu, łącznie z Wezuwiuszem.

  24. Wspaniale! Bardzo dziękuję za wyczerpujące informacje 🙂
    Dziś dochodzę do wniosku, że zaplanowany przeze mnie wypad jest jednak zbyt krótki na „konsumpcję” wszystkich okolicznych atrakcji. Niestety, człowiek jest jednak cwaną bestią – apetyt rośnie w miarę jedzenia. Mam jednak na to pewien sposób – lubię narzucać tempo tzw. od świtu do zmierzchu, więc, o ile pogoda i rodzinka pozwolą, tak będzie i tym razem.
    Sama z przyjemnością podzielę się swoimi spostrzeżeniami tuż po powrocie.
    Być może uda mi się rozwiać wątpliwość pt. „czy bilety camoania.arte.. można nabyć na lotnisku” 🙂
    Serdecznie pozdrawiam i do spisania w przyszły weekend!

    1. Hej! Tak, można wejść z psiakiem na smyczy. W ogóle południowe Włochy są przyjazne dla turystów z czworonogami
      Pozdrawiam

  25. Hej 🙂
    Dziś wróciliśmy z Mężem z kilkudniowego urlopu w Neapolu 🙂 Dzięki Waszemu blogowi zjedliśmy najlepszą pizzę z życiu (u Gino oczywiście :)) – a kawałeczek Włoch już zwiedziliśmy 🙂
    Chcieliśmy podzielić się informacjami na temat samodzielnej wycieczki na Wezuwiusza. Czytając Waszą relację doszłam do wniosku,że 1,5 godziny na wejście na wulkan i przejście całej trasy bez pośpiechu jest dla nas niemożliwe (lubimy sobie pooglądać piękne widoki) więc zaczęliśmy szukać informacji,czy możliwy jest dojazd jakimś lokalnym środkiem transportu bez konieczności powrotu o ustalonej godzinie. Okazało się,że jest to możliwe 🙂 My rozpoczęliśmy wycieczkę z Pompejów. Ze stacji Pompei Scavi – przy wejściu do Pompejów od strony wejścia Porta Marina – odjeżdża autobus firmy E.A.V (www.eavsrl.it – nie wiem,czy tam jest rozkład tych autobusów). Jeśli podróżuje się z Neapolu należy jechać w kierunku Sorrento kolejką Cicrumvesuviana i po wyjściu na stacji Pompei Scavi przejść przez dworzec kolejowy w kierunku wspomnianego wcześniej wejścia do ruin. Już na dworcu wiszą informacje,że można stamtąd jechać pod wulkan. Bilet w jedną stronę kosztuje 3,10 euro (stan na 3 września, bilety kupuje się u kierowcy), podróż trwa około 40 minut. A najwspanialsze jest to,iż na Wezuwiuszu można spędzić dowolną ilość czasu 🙂 Pierwszy kurs jest o godzinie 9.00 – autobus jeździ co około 50 minut – ostatni kurs na wulkan jest o godzinie 15.40, natomiast ostatni powrotny o 17.40, więc można spokojnie wszystko pooglądać i zwiedzać w swoim tempie 🙂
    Autobus podjeżdża pod punkt biletowy a po zakupie wejściówki trzeba podejść asfaltem pod górkę do pana sprawdzającego bilety tuż przy wejściu. Tam też dojeżdża autobus żeby zabrać turystów – gdy my tam jechaliśmy wszystko było punktualnie, ale wyruszyliśmy pierwszym kursem. Nie wiem,czy jest to tylko autobus sezonowy, czy kursuje tam na stałe – o to pewnie trzeba popytać na dworcu lub u kierowcy. Może komuś te informacje się przydadzą 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close