Włochy jesienią. Dlaczego warto pojechać do Włoch we wrześniu, październiku, listopadzie i w grudniu?

val d'orcia toskania włochy tuscany italy

Złocisto-czerwone winnice i wzgórza Toskanii, Umbrii czy Marche, ciepła woda i puste plaże Apulii, Kalabrii czy Sardynii, nieliczni turyści i niższe ceny na zatłoczonych w szczycie sezonu Wybrzeżach Amalfi oraz Cinque Terre, rdzawe liście na tle nadal zielonych łąk i białych szczytów Dolomitów, a może zatrzęsienie owoców sezonowych, przyjemne temperatury i druga wiosna na Sycylii? Włochy jesienią, we wrześniu, październiku, listopadzie, na początku grudnia. Jakie są plusy i minusy podróży w tych miesiącach? Jakiej pogody i jakich krajobrazów można się spodziewać? Zapraszam do lektury, podziwiania zdjęć i puszczenia wodzy fantazji odpowiadając na jedno pytanie. Mam dla Was dwa vouchery o wartości 500 zł każdy na wymarzoną podróż.

Włochy jesienią – dlaczego warto?

Gdy w kalendarzu lipiec ustępuje miejsca sierpniowi, a dni powoli stają się coraz krótsze, z niepokojem zaczynamy myśleć o końcu lata. Czy jednak sezon na wspaniałe podróże należy uznać za zamknięty wraz z pierwszym dzwonkiem w szkołach? Nic podobnego. Szczególnie we Włoszech wrzesień, październik, listopad, a nawet początek grudnia są miesiącami oferującymi sporo atrakcji, zarówno miłośnikom zwiedzania, fotografii, jedzenia, jak i plażowania, które w południowych regionach przy dobrej aurze można praktykować nawet w pierwszych dniach listopada. Osobiście uwielbiam Włochy jesienią, szczególnie we wrześniu. Od sześciu lat nie postawiłam nogi na włoskiej ziemi w lipcu czy sierpniu, bo wówczas jest dla mnie zbyt gorąco i zbyt tłoczno, a i ceny niekiedy przyprawiają o zawrót głowy. Czego można spodziewać się we wrześniu? Prawie wszystkiego, co najlepsze! Temperatury są umiarkowane, zazwyczaj jest bardzo ciepło, ale nie upalnie. Opady pojawiają się częściej, choć zdecydowanie nie dominują. Owoce sezonowe wprost kipią ze straganów, chyba żaden inny miesiąc nie obfituje w nie tak bardzo. A smak? Nigdy nie zapomnę winogron, które jadłam we wrześniu w Apulii. Kupione wprost z trójkołówki w Ostuni, dopiero co zerwane, najlepsze, jakie kiedykolwiek miałam w ustach. Cytrusy na drzewach nabierają kolorów, aby na początku grudnia osiągnąć pełną dojrzałość i trafić wprost na targowe stragany. Plaże, nie licząc kurortów, są już prawie puste, choć bardzo ciepła woda w morzu jest idealna do długich kąpieli. Apulia, Kalabria, Wybrzeże Amalfi, Sardynia czy Sycylia oferują idealne warunki do plażowania, niekiedy nawet do początku listopada.

Polignano-a-Mare-pazdziernik-apulia-jesien

Polignano a Mare, Apulia, 4 października © Jean-Lø Phøtø

wlochy jesienią

Gallipoli, Apulia, 26 września © AaronP65

wlochy jesienią

Tropea, 21 września

wlochy jesienią

Tropea, 21 września

Włochy jesienią – Wybrzeże Amalfi

O jesieni na Wybrzeżu Amalfi mówi Małgorzata Ewa Mikrut, mieszkająca od 20 lat koło Sorrento: „Oczywiście poza sezonem mamy mniejszy wybór hoteli i restauracji, jest też mniej atrakcji organizowanych przez lokalne gminy, ale jeżeli pogoda dopisze, to na Wybrzeżu Amalfi można plażować do listopada, przykładem jest ubiegły rok, ale pamiętam, że i w poprzednich latach było podobnie. Wszystkie struktury na plaży otwarte są od czerwca do października. Dla osób kochających aktywną turystykę i pragnących zwiedzania Il Sentiero degli Dei lub Valle delle Ferriere to idealne miesiące, szlaki nie są trudne, ale w sezonie letnim na takie wyprawy jest zbyt gorąco. Natłok turystów latem nie pozwala nam zobaczyć i poczuć niepowtarzalnej atmosfery tego miejsca. Najlepiej poznaje się Wybrzeże Amalfi na spokojnie, pośród miejscowych, poznając ich kulturę i zwyczaje.”
Październik i listopad to idealne miesiące dla miłośników fotografii. Takich cudownych kolorów, jakie w tym czasie oferują Dolomity, Umbria, Marche czy mekka miłośników fotografii – Toskania – nie ujrzycie o innych porach roku. Żółto-czerwone liście winorośli przeważają w krajobrazie wzgórz Chianti, a kręte, porośnięte cyprysami drogi wiją się pośród pól Val d’Orcia, naprzemian zielonych, żółtych i brunatnych, w charakterystycznym dla tego obszaru odcieniu siena palona, wieczorami i o porankach spowitych dodatkowo charakterystyczną mgłą. O najpiękniejszych punktach widokowych pisałam już wcześniej, podając dokładne wskazówki dojazdu do miejsc, z których można sfotografować prawdziwie pocztówkowe panoramy. A gdy zapragniecie relaksu w trakcie zwiedzania, idealnym miejscem jest jedno z czterech gorących źródeł termalnych, o których więcej znajdziecie na blogu w zakładce Toskania.
wlochy jesienią

Sinalunga, Val d’Orcia, Toskania, 27 października © Gordon Baldwin

wlochy jesienią

Winnice w okolicach Castellina in Chianti, Toskania, 27 października © Mike Robinson

val-d'orcia-toskania-listopad-jesien
Val d’Orcia, Toskania, 3 listopada © Ralph Kränzlein
wlochy jesienią

Pitigliano, Toskania, 7 grudnia © Fabrizio Lunardi

wlochy jesienią

Sorano, 5 listopada © Aleksandr Naumenko 

wlochy jesienią San Gimignano jesień autumn

San Gimignano, 7 listopad © Antonio Cinotti 

wlochy jesienią monticchiello cyprysowa droga toskania val d'orcia tuscany italy cypresses road

Monticchiello, Val d’Orcia, 24 września

wlochy jesienią val d'orcia toskania włochy tuscany italy

Val d’Orcia, 24 września

Czy wrzesień, październik, listopad i początek grudnia to dobry czas na zwiedzanie? Zdecydowanie tak! Przede wszystkim innych zainteresowanych jest w tym czasie zdecydowanie mniej, słońce nie praży już tak mocno, a temperatury nie powodują szybkiego zmęczenia. Również światło, jakie pada jesienią na zabudowę miast jest zupełnie inne. Łagodniejsze, o innym kącie, potrafi ukazać to samo miejsce w zupełnie innej odsłonie. Popatrzcie na cudowne zdjęcia miasteczek Cinque Terre wykonane 12 listopada ubiegłego roku.
wlochy jesienią

Manarola © Stephan H

wlochy jesienią

Manarola © Stephan H

wlochy jesienią

Vernazza © Stephan H

wlochy jesienią

Vernazza © Stephan H

wlochy jesienią

Corniglia © Stephan H

Włochy jesienią – Apulia, Bazylikata, Sycylia

Idealnymi miesiącami na zwiedzanie miasteczek Apulii oraz Bazylikaty, w tym Matery i wpisanych na listę UNESCO skalnych dzielnic Sassi wydają się być wrzesień, październik i listopad. Przekonuje o tym Marta Erdini, Polka mieszkająca od 5 lat w Materze, przewodnik po regionie Bazylikata: „Jesień to jeden z najlepszych okresów w roku na podróż do Bazylikaty – zacznijmy choćby od niższych, sprzyjających zwiedzaniu temperatur. Jednocześnie pogoda pozwala cały czas na wypady nad morze, a jeśli nie lubicie tłumów podczas plażowania, to już we wrześniu można korzystać z uroków wybrzeża (w Bazylikacie piaszczystego jońskiego lub skalistego tyrreńskiego) w spokoju. Jednak to dotyczy przede wszystkim nadmorskich kurortów – w głównych atrakcjach turystycznych wrzesień to jeszcze cały czas gorący okres, dlatego nie spodziewajcie się pustych placów i uliczek np. podczas zwiedzania skalnych dzielnic Sassi w Materze. Spokojniejsze są na pewno kolejne miesiące – bardzo polecam październik i listopad, który, ze względu na wyjątkowe, jesienne światło, wybrał sam Mel Gibson, gdy kręcił w Materze „Pasję”. Plusem jesiennych wakacji są też festyny, które pozwolą Wam odkryć lokalne specjały – polecam wrześniowe smakowanie suszonych fig w Miglionico czy grzybobrania w Parku Narodowym Pollino. Natomiast w grudniu powoli zaczyna nam towarzyszyć świąteczna atmosfera – już od 8.12 (Immacolata – Niepokalane Poczęcie) możecie liczyć na wydarzenia rozpoczynające okres bożonarodzeniowy. Różnorodność, jaką dają jesienne wakacje w Bazylikacie zadowoli chyba każdego!” Z kolei na Sycylii we wrześniu można spodziewać się przelotnych i intensywnych opadów, które dla spalonej słońcem ziemi są niczym plaster na krwawiącą ranę. Ale dzięki temu w październiku wyspa znów się zieleni i obsypuje kwiatami, co przez miejscowych nazywane jest drugą wiosną. Minusem podróżowania jesienią są oczywiście krótsze dni oraz chłodne wieczory i poranki. Koniecznie należy odpowiednio spakować walizkę, pomyśleć o kurtce, swetrze, parasolu i nieprzemakalnych butach, ale również o krótkich rękawkach, okularach przeciwsłonecznych i kremie z filtrem. Nigdy nie zapomnę pobytu w Neapolu w połowie grudnia. W południe słońce świeciło wyjątkowo intensywnie, a temperatura sięgała 15 ºC.
wlochy jesienią

Okolice Alberobello, Apulia, 19 września © Antonio Ciriello

wlochy jesienią

Alberobello, Apulia, października © Danilo

wlochy jesienią

Alberobello, Apulia, 27 września © AaronP65

wlochy jesienią

Sant’Agata di Puglia, Apulia, 1 października © AaronP65

wlochy jesienią

wlochy jesienią
wlochy jesieniąwlochy jesienią

Włochy jesienią – jedziecie?

Czy udało mi się przekonać Was do podróży po Italii w okresie jesiennym? Mam nadzieję, że ci z Was, którzy mieli wątpliwości, a mogą sobie pozwolić na urlop w trakcie trwania roku szkolnego, dłużej nie będą się zastanawiać. Jak najlepiej zorganizować taką podróż? Możecie kupić bilet na samolot, gdyż tanich połączeń lotniczych z Włochami mamy obecnie rekordowo dużo, a niedługo dojdą następne. Możecie wsiąść w samochód i ruszyć przed siebie, na przykład do Toskanii korzystając z moich wskazówek, co ma sporą zaletę szczególnie, jeśli lubicie wracać ze sporymi zapasami lokalnych przysmaków. Ale jeśli nie macie czasu na planowanie, albo – w przeciwieństwie do mnie – zwyczajnie nie lubicie tego robić, wówczas warto skorzystać z pomocy specjalistów i wybrać jedną z wycieczek z bogatej oferty zorganizowanych wyjazdów do Włoch biura Rainbow. Co więcej, tym razem szczególnie Was namawiam do ostatniego rozwiązania i zapraszam do wzięcia udziału w konkursie, w którym do wygrania są dwa vouchery o wartości 500 zł każdy na ofertę biura podróży Rainbow! (edit: konkurs zakończony!)

KONKURS – wygraj voucher o wartości 500 zł (zakończony)

Voucher o wartości 500 zł na ofertę Biura Podróży Rainbow wygrają dwie osoby, które najfajniej i najbardziej pomysłowo odpowiedzą na pytanie:

„Który region Włoch najchętniej odwiedziłabyś / odwiedziłbyś jesienią i dlaczego?”

Odpowiedzi niespełniające warunków udziału w konkursie oraz regulaminu podanych poniżej nie będą brane pod uwagę!

Warunki udziału w konkursie

Jedną odpowiedź bez zdjęć i linków poprzedzoną słowem [KONKURS] umieszczonym w nawiasie kwadratowym należy zamieścić w komentarzu pod tym postem na blogu (nie na Facebooku!). Termin dodawania komentarzy to sobota 05 sierpnia do północy. Komentarze nie pojawią się od razu. Aby zapobiec sytuacji podbierania sobie pomysłów na odpowiedź konkursową, wszystkie dodane komentarze zostaną przeze mnie opublikowane dopiero w niedzielę 06 sierpnia. Wyniki konkursu podam w aktualizacji tego posta w poniedziałek 07 sierpnia. Wpisując komentarz należy w odpowiednich polach podać: adres e-mail (widoczny będzie tylko dla mnie), pełne imię i nazwisko oraz treść odpowiedzi. Ponadto należy spełnić jeden z podanych niżej warunków:

  1. Polubić stronę Italia by Natalia na Facebooku, polubić ten post i udostępnić go. Link na  Facebook bloga.
  2. Dodać do obserwowanych profil Italia by Natalia na  Instagramie oraz polubić post konkursowy.
  3. Zapisać się na blogowy newslatter, okienko pojawi się po ponownym wejściu na blog.

Regulamin konkursu:

  1. W konkursie mogą wziąć udział wszystkie osoby pełnoletnie, lubiące blog Italia by Natalia na Facebooku, obserwujące na Instagramie lub zapisane na powiadomienia w formie newslettera (również takie osoby, które dołączyły do subskrybentów w trakcie trwania konkursu);
  2. Udzielając odpowiedzi na pytanie konkursowe należy podać pełne imię i nazwisko;
  3. Organizatorem konkursu jest blog Italia by Natalia, partnerem konkursu i sponsorem nagród jest firma Rainbow Tours S.A. – ul. Piotrkowska 270, 90-361 Łódź. Nagrody przekazane zostaną przez Rainbow w formie e-maila zawierającego voucher, po jednym dla każdego z laureatów, w ciągu 7 dni od daty rozsztrzygnięcia konkursu. Vouchery o wartości 500 zł każdy będą ważne przez rok od dnia wystawienia, a wykorzystać je będzie można na stronie internetowej www.r.pl;
  4. Odpowiedź na pytanie konkursowe. Odpowiedź bez zdjęć i linków należy zamieścić w komentarzu pod tym postem na blogu (nie na Facebooku!). Termin dodawania komentarzy to sobota 5 sierpnia do północy. Komentarze nie pojawią się od razu. Aby zapobiec sytuacji podbierania sobie pomysłów na odpowiedź konkursową, wszystkie dodane komentarze z odpowiedziami zostaną przeze mnie opublikowane dopiero w niedzielę 6 sierpnia. Wyniki konkursu podam w aktualizacji tego posta w poniedziałek 7 sierpnia. Wpisując komentarz należy w odpowiednich polach podać: prawidłowy adres e-mail (widoczny będzie tylko dla mnie), pełne imię i nazwisko np. (Anna Nowak) oraz treść odpowiedzi poprzedzając ją dopiskiem [KONKURS] umieszczonym w nawiasie kwadratowym. Będzie to oznaczało, że jest to odpowiedź na pytanie konkursowe. Jeśli będziecie mieć pytania odnośnie regulaminu, zasad itp. zadawajcie je również w komentarzach wpisując w nawiasie [PYTANIE], wtedy też nie trzeba podawać pełnego imienia i nazwiska. Takie komentarze będą publikowane bezzwłocznie, a moja odpowiedź będzie widoczna dla wszystkich. Nie dopytujcie w mailach, nie udzielam indywidualnych odpowiedzi;
  5. Odpowiedzi niespełniające warunków wyszczególnionych w pkt. 4 nie będą brane pod uwagę! Ponadto z konkursu zostaną wyłączone wszelkie komentarze noszące znamiona agitacji politycznej, naruszające prawo, bądź obrażające uczucia osób trzecich;
  6. Jedna osoba może dodać maksymalnie jeden komentarz biorący udział w konkursie;
  7.  Konkurs odbywa sie na stronie www.italia-by-natalia.pl i przewidziany jest dla czytelników spełaniających warunki podane w pkt. 1;
  8. Udział w konkursie oznacza akceptację wszystkich punktów Regulaminu konkursu;
  9. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za zgłoszenia, które nie zostały opublikowane z przyczyn od niego niezależnych, a także za podanie przez Uczestnika nieprawdziwych danych lub danych osoby trzeciej. Podanie nieprawdziwych danych skutkować będzie odebraniem prawa do nagrody.
  10. Voucher można zrealizować na stronie internetowej Rainbow, na dowolny wyjazd (z wyłączeniem ofert na stronach biletyczarterowe.r.pl oraz myway.r.pl) w przeciągu roku od dnia wystawienia vouchera.

Aktualizacja 07 sierpnia – wyniki konkursu

Kochani, bardzo dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. Wpłynęły fantastyczne odpowiedzi i bardzo żałuję, że mogę nagrodzić tylko dwie osoby. Muszę z przykrością wspomnieć też, że część odpowiedzi nie spełniła wymagań konkursu i nie mogła być przeze mnie brana pod uwagę. Proszę, zwracajcie na przyszłość uwagę na regulamin i warunki udziału w konkursach, to bardzo ważne. Kilka odpowiedzi szczególnie mnie ujęło, ale – jak wspomniałam – mogę wyróżnić tylko dwie osoby. Tym razem postanowiłam nagrodzić: Sandrę Dylik i Patrycję Busse. Gratuluję dziewczynom i jednocześnie chciałabym już teraz zachęcić Was wszystkich do wzięcia udziału w kolejnym konkursie, który już wkrótce wystartuje na blogu.
Kochani, użytkowników Facebooka serdecznie zapraszam do prowadzonej przeze mnie grupy WŁOCHY – podróże & styl życia

Wszystkich nowych czytelników zapraszam do polubienia strony Italia by Natalia na Facebooku oraz śledzenia profilu na Instagramie. Będzie mi również bardzo miło, jeśli dodacie komentarz lub udostępnicie ten post swoim znajomym. Bo zadowolony czytelnik to najlepsza motywacja 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie

Natalia

Post powstał w wyniku współpracy z biurem podróży Rainbow

Prawa autorskie do tekstu należą do Italia by Natalia. Skopiowanie tekstu lub jego fragmentu, a także przepisanie ze zmianą poszczególnych słów zgodnie z regulaminem bloga skutkować będzie konsekwencjami prawno – finansowymi dla złodzieja oraz napiętnowaniem go w sieci.

17 komentarzy do “Włochy jesienią. Dlaczego warto pojechać do Włoch we wrześniu, październiku, listopadzie i w grudniu?”

  1. [KONKURS] Najbardziej chciałbym, odwiedzić Toskanię. Jest to moje największe marzenie, a po mimo kilku wycieczek do Italii nigdy nie miałem okazji w pełni rozkoszować się widokami malowanymi toskańskim słońcem. Jesień to najlepszy czas bym mógł pobrać szczep toskańskich winorośli, które kiedyś w ramach żartu obiecałem przywieźć mojemu współpracownikowi(sadownikowi).

  2. [KONKURS] najchętniej odwiedziłabym jesienią rejon Apulia. Kojarzy mi się on z pięknymi domkami w dość nietypowych kształtach, wąskimi uliczkami i niezbyt gwarną okolicą bo jeszcze nie jest.fo końca odkryty wśród turystów. 🙂 Najbardziej marzy mi się odwiedzenie Rezerwatu Torre Guaceto. Odkąd zobaczyłam go na twoim blogu to ZAMARŁAM! Cudowne, szerokie, złote plaże, turkusowe wody i piękne skalne formacje. Wygląda jak cudowny spektakl natury skrzętnie zaplanowany przez najlepszego artystę. Wszystko jest na swoim miejscu, idealne w każdym calu. Tak piękne że aż niemożliwe, tak fantastyczne że ludzka wyobraźnia nie potrafi tego sama zwizualizować… Szkoda jeszcze że tak daleko i jak na moją skromną młodą kieszeń tak ciężka do zrealizowania. Chciałabym też zobaczyć tak bogatą faunę i florę tam żyjącą, uwielbiam różne gatunki zwierząt – są moją inspiracją (także fotograficzną), myślę że przywiozłabym świetne zdjęcia z takiej wyprawy! Spełnienie marzeń podróżniczych, hobbistycznych i dodatkowo relaks na łonie natury i to jakże pięknej… Marzenie :). Może uda mi się je zrealizować z pomocą bonu, bardzo bym chciała :).
    Sandra Dylik
    Obserwuje na Facebooku jako Sandra Dylik
    Obserwuje na Instagramie jako marsx30
    Jestem zapisana do newslettera (sandradylik@gmail.com)
    Polubienia wszystkie spełnione 🙂
    Ps. Dodam jeszcze że 9.08 mam urodziny, już 24!! Byłby to tak niesamowity prezent ze chyba ścięłoby mnie z nóg. 😀

  3. [KONKURS] Chciałabym jesienią odwiedzić region Emilia-Romania, a dokładniej Cervię. 24 września mój mąż będzie tam startował w triathlonie na dystansie pełnym IRONMAN (3,86 km pływanie, 180,2 km jazda na rowerze i 42,195 km bieg). Ta walka będzie trwała około 13h i odbędzie się tylko raz w jego życiu! Niestety z przyczyn finansowych nie mogę z nim pojechać, kibicować i wspierać. BYĆ TAM z nim to jest właśnie moje małe marzenie 🙂

  4. Tej jesieni chciałabym odwiedzić regiony, które wielu z nas wykreśliło ze swojej mapy wymarzonych włoskich kierunków. W październiku mieszkańcy Marche i Umbrii z pewnością będą przeżywać smutny czas związany z rocznicą trzęsienia ziemi, które pochłonęło dobytek życia i marzenia ponad 50 tysięcy osób. Chciałabym, aby poczuli, że o nich nie zapomnieliśmy i że będziemy wspierać ich w tym trudnym momencie, odrzucając z pełną świadomością podróże po bajkowej Toskanii czy charyzmatycznej Sycylii. Jesienią chcę pić espresso w kawiarniach powstających z gruzów niczym feniks z popiołów, poczuć gdzie wciąż bije średniowieczne serce regionu i pochłaniać góry spaghetti all’amatriciana w lokalach oplecionych złotą winoroślą. Wiem, że Włosi jak zawsze wynagrodzą nam nasze zaangażowanie z nawiązką.

  5. Jesienią, jak każdą inną porą roku, chciałbym znaleźć się w Apulii. Nie jestem typem podróżnika, uwielbiam spędzać czas w swoim małym lokalnym świecie, ale odkąd dałem się namówić na Włochy i Apulię coś we mnie pękło. Pyszna kuchnia, genialne wina, ludzie do rany przyłóż, kąpiele w ciepłym Adriatyku i włóczenie się po białych miasteczkach. Tylko dla Włoch bez żalu opuszczę wysłużoną kanapę i chętnie spakuję walizkę.

  6. Natalio droga,
    Czasami mam wrażenie, że odpowiadasz na moje zamówienie wysyłane telepatycznie. Wiosną przed naszą podróżą dorzucałaś informacje o Bazylikacie i plażach Wybrzeża Amalfitańskiego, teraz piszesz o urokach jesiennej aury, barwach i smakach Italii, a ja od tygodnia wertuję strony na Bookingu i dopasowuję terminy wylotów na południe w październiku. Serdecznie Ci dziękuję za poetyckie i pełne smaku, dosłownie i w przenośni, opisy. Widzę, że absolutnie nie mogę ugiąć się przed kłodami, które mi złośliwy los rzuca pod nogi i pojadę na 100%, najwyżej przesunę wyjazd o parę tygodni. A już zaczynałam wątpić, czy wyprawa będzie miała sens, jeśli się opóźni.
    Pozdrawiam serdecznie. M

    1. Marysiu, bardzo się cieszę, tym bardziej mogąc pomóc postem tak wiernej czytelniczce, jak Ty 🙂
      Pozdrawiam!

      1. Natalio, dobry duszku miłośników Italii
        Bilety kupione, noclegi zarezerwowane, trzymaj kciuki za dobrą pogodę w ostatnim tygodniu września. Dałam odpór przeszkodom i przyśpieszyłam o parę tygodni. Mam zamiar odwiedzić Procidę i może mały rejsik z Sorrento? Opór materii ludzkiej jeszcze muszę pokonać. w tej kwestii.
        Pozdrawiam. M

  7. [KONKURS] Italia to kraj chwytający za serce od pierwszego spojrzenia, pierwszego dreszczu przechodzącego po ciele wraz z łykiem idealnie parzonej kawy, pierwszych kroków postawionych wśród domostw tkniętych zębem czasu i tych drzew oliwnych niebotycznie bliskich mojemu sercu. Toskania była i jest dla mnie szczególna jesienią, ponieważ wybraliśmy się tam wraz z mężem i jego rodzicami właśnie o tej porze roku. Był to dla nich pierwszy lot w niebieskich przestworzach i od tego momentu nie rozstajemy się, podążamy wspólnie na kolejne wojaże po Italii. Toskania pachnie oliwnym gajem, szelestem żółknących liści, euforią przy dotyku laurowych żywopłotów pierwszy raz w życiu, nie tych suszonych z saszetki, do których przywykliśmy. San Gimignano obudziło mnie pewnego jesiennego poranka unoszące się na delikatnej mglistej chmurze. Stałam tak na tarasie wpatrzona w ten obłok obejmujacy szczelnie ramionami wieże i zarys miasta, a w sercu czułam dziecinną radość. Wszelkie życiowe potyczki, problemy dnia codziennego traciły na znaczeniu. Byłam tylko ja i moja ukochana Toskania. Na mapie naszych wypraw znalazla się również Pienza, w której zakochałam się w szydełkowych zasdroskach. Złożyłam na takie zamówienie u teściowej, która również była nimi zachwycona. Kto powiedział, że teściowe sa „be”? Montepulciano, Monteriggioni, Lucca, oblepiona turystycznym szałem Piza oraz źródła Bagni San Filippo- każde warte zobaczenia przez duże „W”.

    Ten region mojej ukochanej Italii zwiedzilabym chętnie jeszcze raz jesienią i mam głęboko zakorzenioną w sercu wiarę, że tam wrócę nie jeden raz.

  8. [KONKURS] Droga Natalio, odkąd czytam wpisy na Twoim blogu i wiadomości w grupie WŁOCHY – podróże & styl życia to trudno sprecyzować, który region Włoch najbardziej chciałabym odwiedzić – każdy region wydaje się być warty odwiedzenia (i na pewno tak jest!). Niemniej, przy najbliższej okazji chciałabym ponownie odwiedzić Toskanię. Widziałam już Toskanię w środku lata, skąpaną słonecznym żarze – teraz przyszła pora na jej spokojne zwiedzanie, spacerowanie po wzgórzach i podziwianie pejzaży w jesiennej aurze. Jakbym miała planować kolejną podróż, to na pewno inspirowałabym się książkami Dario Castagno (zresztą On sam w swoich książkach udowadnia, że jesień to jak najbardziej odpowiednia pora roku na pobyt w Toskanii). Ponadto, mając na względzie kapryśne pogody w Polsce, umiarkowanie ciepły wrzesień czy październik to wyjątkowa okazja na ogrzanie się dla tak lubiącej ciepło osoby jak ja  A na koniec dodam, że w trakcie jesiennej wycieczki po Toskanii na pewno wstąpiłabym do Lukki – pozostało mi tam jeszcze tyle zakątków do obejrzenia! I jeszcze przemycę element prywatny – co prawda 31 sierpień to nie jesień, ale przecież w takich uroczych okolicznościach przyrody można nieskończenie wiele razy wspominać i celebrować rocznicę zaręczyn. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  9. Konkurs: „Który region Włoch najchętniej odwiedziłabyś / odwiedziłbyś jesienią i dlaczego?”
    Wybrałbym Toskanię. Toskania jest szalenia kolorowa jesienią. Przepiękne krajobrazy, które zmieniają się co kilkanaście kilometrów, tajemnicze średniowieczne zabytki, smaczna toskańska kuchnia sprawiają, że budzę się nieustannie wśród wąskich uliczek, winorośli i cyprysów. Dlaczego jesienią? Bo… kończy się sezon turystyczny,a to oznacza mniej turystów, można więc spróbować leniwego miejscowego życia i podziwiać w spokoju średniowieczne miasta – Florencja, Lukka, znana ze swej krzywej wieży Piza, Siena….. Jesienne krajobrazy Toskanii są niepowtarzalne i niezapomniane.

  10. [KOMENTARZ] Najchętniej jesienią odwiedziłabym we Włoszech Umbrię! Kilka lat temu miałam sen, w którym siedziałam na tarasie jakiegoś domu delektując się pięknym krajobrazem w złocistych kolorach. Wiedziałam skądś, że to Umbria. Zapamiętałam ten widok, ciszę i uczucie ogromnego spokoju i poczucie, że to jest moje miejsce na ziemi. MUSZĘ sprawdzić czy to miejsce istnieje! 🙂
    Pozdrawiam, Basia

  11. [KONKURS]
    Mój ukochany region Włoch, który chciałabym zobaczyć jesienią (i nie tylko) to Cinque Terre. Oto mój wiersz na potwierdzenie:

    Na jesieni podróż miła
    to taka co by mnie przyprowadziła,
    do krainy Cinque Terre,
    by zobaczyć ten włoski teren.

    We wrześniu bym się wybrała.
    by mój portfel nie oszalał.
    Wycieczka z biura podróży zorganizowana
    i moc atrakcji dawkowana.

    Monterosso na jesieni,
    Bez turystów na plaży się mieni.
    Espresso w kawiarni wypite
    wywoła wspomnienia obfite.

    Następnie do Vernazzy się przenieść,
    by pyszną pizzę zjeść z utęsknieniem.
    Riomaggiore ze swym portem,
    zachwyca błękitem wody i kurortem.

    Manarola i droga miłości,
    w słońcu ozłocona.
    I ja w jej piękno wpatrzona.

    Nabiorę siły przed zimą,
    bym wróciła z wesołą miną.
    Innym radzę to samo,
    by odwiedzić Italię ukochaną.

    Smak włoskiego wina,
    mój umysł będzie wspominać.
    Zwiedzać Cinque Terre jesienią
    a wspomnienia się zazielenią.

    Ziemia Pięciu Światów
    to moja wymarzona wycieczka,
    by zwiedzić kolorowe miasteczka.

  12. O Boże!!!! Dziękuję!!! Natalio, spełniasz marzenia <3 za 2 dni mam urodziny, to najcudowniejszy prezent jaki mogłam sobie wymarzyć. Szok szok i jeszcze raz szok. Mam ochotę skakać do gwiazd. Dziękuję !!!!!

    1. 😀 I to jest to, co najbardziej mnie zaskoczyło pod koniec września! Spodziewałam się, że zastanę pola w kolorze sieny palonej, a zielone będą jedynie cyprysy 😉 Kolory Toskanii są niesamowite!
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close