Kiedy jechać w Dolomity na letnie wakacje? Sezon letni w Dolomitach

kiedy jechać w Dolomity

Kiedy jechać w Dolomity w okresie letnim? Dlaczego sezon letni jest tak krótki i czego można się spodziewać? Kiedy lepiej nie jechać lub jadąc spodziewać się trudności i niedogodności oraz dlaczego tak jest?

Kiedy jechać w Dolomity, by cieszyć się latem?

Val di Fassa Dolomity sprawdzone noclegi we Włoszech lista opisy zdjęcia kiedy jechać w Dolomity

Już pięć lat temu tutaj na blogu napisałam pierwsze posty na temat Dolomitów odkrywanych w sezonie letnim. Ponad rok temu zaczęłam z kolei dość intensywnie opisywać Dolomity i ich atrakcje, które dostępne są w okresie letnim nie tylko dla doświadczonych wspinaczy, ale też dla osób bez wysokiej formy, a nawet całych rodzin z małymi dziećmi. Ta tematyka wpisuje się zresztą w pierwsze posty, bo piękne i zarazem łatwo dostępne miejsca we włoskich górach zawsze szczególnie mnie interesowały. Trochę to trwało, zanim Was przekonałam, że warto w Dolomity pojechać na cały letni urlop, a nie tylko zatrzymać się na chwilę po drodze w bardziej odległe rejony Włoch lub ograniczać wyłącznie do ferii zimowych. W tym roku obserwuję o wiele większe zainteresowanie Dolomitami jako celem Waszych letnich podróży po Italii, co bardzo mnie cieszy, jednak z tego też powodu muszę wyraźnie i szerzej omówić temat, który przewijał się już kilka razy przy okazji innych postów. Sezon letni w Dolomitach zaczyna się na początku czerwca i trwa do końca września. W blogowej grupie na Facebooku WŁOCHY – podróże & styl życia zaczęły się pojawiać pytana o majówkę w Dolomitach, czyli o pierwszy tydzień maja połączony zazwyczaj z końcówką kwietnia. Słuchajcie, to nie jest dobry termin na chodzenie po górach, przynajmniej nie takich, o jakich marzy większość, czyli zielonych łąkach z kwiatami zamiast śniegu. Tak wygląda podczas majówki południowa Italia, Toskania też jest w tym terminie bardzo kolorowa, choć często deszczowa, o czym pisałam choćby w poście „Wiosna w Toskanii„, ale Dolomity to inna bajka.

Po publikacji tego postu na Facebooku osoby mające doświadczenie majowych pobytów w Dolomitach podzieliły się w komentarzach swoimi opiniami, zdjęciami i filmami. Tutaj możecie zobaczyć ten post na Facebooku oraz przeczytać komentarze.

Dwa sezony w Dolomitach – kolejki linowe, hotele i atrakcje

Mówiąc o sezonie zazwyczaj mamy na myśli lato oraz miesiące późnej wiosny i wczesnej jesieni. Tak jest w przeważającej części Włoch, jednak w górach sezony są dwa: letni oraz zimowy, kiedy to przyjeżdżają największe tłumy, by oddawać się białemu szaleństwu na śniegu. Z tego też faktu wynika problem z dostępnością infrastruktury i usług turystycznych. Zazwyczaj ludzie z branży turystycznej wypoczywają lub remontują w okresie zimowym, gdy nie ma wielu turystów, jednak ci pracujący w górach – mając dwa szczyty sezonów – muszą znaleźć inny termin. I tak oto większość hoteli, pensjonatów oraz kolejek linowych wymagających częstych przeglądów i konserwacji jest nieczynna pomiędzy sezonem zimowym a letnim, a następnie pomiędzy letnim i zimowym. Co to oznacza w praktyce? Większość kolejek linowych w Trentino otwieranych jest latem dopiero w połowie czerwca i funkcjonuje do połowy września. Później uruchamiane są dopiero dla narciarzy. Czyli niemal wszystkie kolejki linowe i wyciągi krzesełkowe będą nieczynne w październiku i maju. Gdy byłam w Trentino zapewniano mnie, że harmonogram konserwacji kolejek i wyciągów układany jest w taki sposób, by nawet pomiędzy sezonami zapewnić dostępność choć jednej tego typu atrakcji w każdej dolinie. Jeszcze słowo o hotelach. Pamiętam ze swojej podróży po Trentino w drugiej połowie września, jak niemal zamykaliśmy z Arturem hotele. Tak było w Madonna di Campiglio czy Pale di San Martino. Pierwszy zamykano po weekendzie, w którym przypadał środek września, drugi dopiero po 20-tym września, ale tylko dlatego, że wtedy w mieście odbywał się słynny lokalny festyn, na który zjeżdżali się goście, o czym więcej napisałam niżej.

Dostępność szlaków pieszych w Dolomitach

Inną kwestią są warunki pogodowe, od których po części uzależniona jest wyżej wspomniana dostępność usług i infrastruktury. Otóż w wyniku wieloletnich obserwacji pogody przyjęło się, że szlaki piesze w Dolomitach (pomijając lodowce i obszary na stałe pokryte śniegiem) są wolne od śniegu pomiędzy początkiem czerwca a końcem września. Oczywiście to nie oznacza, że 30 września zawsze będą dobre warunki do trekkingu, a 1 października już spadnie pół metra śniegu. To też nie oznacza, że w lipcu czy sierpniu śnieżne incydenty nie są możliwe. Kilka lat temu w Val di Fassa śnieg spadł w sierpniu na wysokości ponad 2 000 m n.p.m., ale to była sytuacja nietypowa. Jednak od października można się już spodziewać śniegu w niższych partiach gór, tak samo jak w maju i nie tylko na szlakach gdzieś wysoko, ale nawet w dolinach. Pamiętajcie, że dolina nie oznacza, że to 100 m n.p.m., bo są w Alpach doliny położone nawet 1000 m n.p.m. Z drugiej strony wielu pasjonatów gór uważa, że nie ma w Dolomitach piękniejszego miesiąca niż październik, gdy liście drzew oraz igły modrzewi złocią się i czerwienią. Ja w październiku nie byłam w Dolomitach w sensie spędzania tam iluś dni i chodzenia po górach, ale przejeżdżałam samochodem w ostatnich dniach tego miesiąca i na Przełęczy Brenner termometr pokazywał 0°C i była śnieżyca. Jeśli więc październik, to raczej pierwsza połowa.

Co z tą majówką w Dolomitach?

Wróćmy do majówki, o którą pytania zainspirowały mnie do napisania tego postu. Majówka – przynajmniej ta z początku miesiąca – nie jest dobrym pomysłem, jeśli liczycie na piękną pogodę, zielone łąki bez śniegu i z pasącymi się krowami oraz pełną dostępność infrastruktury i usług. Prędzej końcówka maja – przynajmniej pod katem pogody – ale nie początek. Oczywiście pogody nie da się przewidzieć, a już w górach tym bardziej, ja natomiast podrzucam Wam informacje o tym, jak sytuacja wygląda zazwyczaj. Dodam jeszcze, że na początku maja śnieg często leży jeszcze nawet na Monte Baldo nad jeziorem Garda, a to już region Wenecja Euganejska, czyli znacznie bardziej na południe, niż Południowy Tyrol.

Kiedy jechać w Dolomity, by zobaczyć krowy na łąkach?

Łaciate stwory z ogromnymi dzwonkami na szyjach, przeżuwające zieloną trawę na tle wysokich szczytów kojarzą się nam najczęściej z sielską i słodką reklamą pewnej czekolady. Nic dziwnego, że wielu chciałoby taki obrazek zobaczyć na własne oczy. Krowy na pastwiskach to jak najbardziej łatwo dostępna i darmowa atrakcja w Dolomitach, o ile przyjedziecie w sezonie. Krowy, kozy i owce najczęściej wyprowadzane są na pastwiska w czerwcu, a dokładny termin zależy od warunków pogodowych. Natomiast spędzanie do gospodarstw na zimę zaczyna się około połowy września, choć niekiedy jeszcze w trzeciej dekadzie miesiąca można zobaczyć wypasające się zwierzęta. Jeśli bardzo lubicie zwierzęta i interesuje Was tradycja związana z ich wypasem na alpejskich łąkach, to w trzeciej dekadzie września w niedzielę (w 2018 roku było to 23 września) w miasteczku Fiera di Primiero w Pale di San Martino odbywa się Gran Festa del Desmontegar, ogromna impreza oficjalnie kończąca spęd bydła z łąk. Oficjalnie, gdyż w rzeczywistości po tym dniu jeszcze widziałam zwierzęta na pastwiskach. Przez całe miasto idzie parada, do której mieszkańcy przygotowują się tygodniami. Rodziny konkurują między sobą pod względem wymyślnych strojów i dekoracji zwierząt, które w paradzie biorą udział. Ja miałam mieszane uczucia, gdyż z jednej strony impreza jest bardzo huczna i ciekawa, ale z drugiej niepotrzebnie prezentujące się rodziny dokładają do tego efekty dźwiękowe, przez co zwierzęta są zdenerwowane i zestresowane. Dla dzieci na pewno jest to wielka atrakcja.

Jak wygląda wrzesień w Dolomitach?

Łatwy szlak w Madonna di Campiglio Dolomity Groste Lago Spinale Monte Spinale Chalet Fiat mapa kiedy jechać w Dolomity

Dwukrotnie Dolomity były nie tylko przystankiem, ale celem mojej podróży do Włoch. W obu przypadkach miało to miejsce we wrześniu, dlatego mogę Wam coś więcej napisać o tym terminie. W 2012 roku spędziłam drugi tydzień września w Południowym Tyrolu, czyli na obszarze położonym tuż przy granicy z Austrią. Pierwsze dni były cudowne, słoneczne, chodziłam w krótkim rękawku. Około 12 września pogoda nagle się zmieniła, cały dzień lało, po czym kolejnego dnia obudziłam się w zupełnie innym świecie. Za oknem było biało. Nie tyle spadł śnieg, co przymroziło w nocy całkiem konkretnie i zarówno szczyty (tam trochę śniegu spadło) jak i zielona trawa w dolinach pokryła się białym szronem, a termometr pokazywał +4°C. Kolejnego dnia było znów pięknie i słonecznie, ale temperatury pozwalające chodzić w krótkim rękawku już nie wróciły. Z kolei we wrześniu 2018 roku spędziłam w Trentino (bardziej na południe) dwa i pół tygodnia od 13 września do końca miesiąca. Przez cały pobyt pogoda była bardzo dobra. Jednego dnia niebo było najpierw częściowo zachmurzone, później już całkiem i deszcz wisiał w powietrzu, choć nie spadł. Padało w jeden dzień, od popołudnia do wieczora, choć dzień ten zaczął się pięknym słońcem. Jeśli chodzi o temperatury, to chodziłam przeważnie w cienkiej bluzie. Jeśli chodzi o ilość ludzi, to we wrześniu nie jest zupełnie pusto, ale nie jest też tłoczno.

Co zabrać jadąc latem w Dolomity?

Nawet w lipcu i sierpniu powinniście zabrać ze sobą kurtkę chroniącą przed chłodem i deszczem. Choć zazwyczaj w tych dwóch miesiącach temperatury są wysokie, to nawet wtedy mogą się zdarzyć załamania pogody. Pamiętajmy, że mówimy o naprawdę wysokich górach. Buty nieprzemakalne i dobrze trzymające się nogi zawsze są w górach najlepszym wyborem. Do tego cienka rozpinana bluza, którą w każdej chwili można na siebie założyć, gdy akurat zajdzie słońce czy zawieje chłodniejszy wiatr. Choć to góry, to warto zabrać kostium kąpielowy, bo pięknych górskich jezior z powszechnie dostępnymi plażami nie brakuje, przykładem może być choćby Molveno. Ponadto Dolomity oferują bardzo bogatą ofertę ośrodków SPA, w tym takich dostępnych dla każdego, jak zwykły park wodny. Przykładem może być choćby ośrodek w Pozza di Fassa.

Dolomity na blogu

Tutaj na blogu znajdziecie już całkiem sporo postów o Dolomitach odkrywanych przeze mnie właśnie w okresie letnim, a z czasem będą pojawiać się kolejne teksty, zdjęcia i filmy. Poniżej linki do materiałów już opublikowanych:

Trentino:

Południowy Tyrol

Dolomity na blogowym kanale YouTube

Kiedy jechać w Dolomity, by cieszyć się latem? Generalnie pomiędzy początkiem czerwca a końcem września, ale jeśli byliście w innych miesiącach i chcielibyście podzielić się swoimi doświadczeniami, to zapraszam do komentowania.

Kochani, użytkowników Facebooka serdecznie zapraszam do prowadzonej przeze mnie grupy WŁOCHY – podróże & styl życia. Wszystkich nowych czytelników zapraszam do polubienia strony Italia by Natalia na Facebooku, śledzenia profilu na Instagramie, jak również na  Twitterze oraz subskrypcji kanału YouTube. Będzie mi również bardzo miło, jeśli udostępnicie ten post swoim znajomym.

Pozdrawiam Was serdecznie

Natalia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close