Bari – kapliczki, białe podwórka i orecchiette. Przewodnik

Bari - kapliczki, białe podwórka i orecchiette. Przewodnik

Myśląc o Bari widzę labirynt białych, krętych ulic wijący się pomiędzy placami, dziedzińcami, urokliwymi podwórkami, przeciskający wąskimi przejściami, pod łukami i sznurami suszącego się prania sprawiając wrażenie, jakby nie miał końca. Ściany odnowionych budynków kontrastują z odpadającym tynkiem sąsiednich, na każdym niemal kroku zachwyca kolejna kapliczka zawieszona na murze, a otwarte na oścież drzwi do mieszkań ukazują trochę codziennego życia. Tutaj gra telewizor, tam suszą się dopiero co zrobiony makaron apulijski orecchiette. Stare miasto w Bari to miejsce, w którym odkryłam autentyczne Włochy, niezmanierowane jeszcze masową turystyką, gdzie brakuje tłumów i straganów z tandetnymi pamiątkami, ale przyjaźnie nastawionych ludzi, starych skuterów i dobrego jedzenia jest aż nadto.


Post opublikowany 05 lutego 2018 r. zaktualizowany i rozbudowany w lutym 2022 r.


Jak stolica Apulii skradła moje serce?

Musicie wiedzieć, że z każdą koleją podróżą staję się coraz bardziej wybredna. To co kiedyś mnie zachwycało, dziś niekoniecznie nadal czaruje. Niektóre miejsca – szczególnie te bardzo turystyczne – tracą w moich oczach, gdy odkrywam inne, te mało znane, jeszcze niezadeptane, omijane póki co przez masową turystykę. W takich właśnie enklawach ludzie miejscowi są zupełnie inni, milsi, nienadęci. Nie wychodzą z założenia, że jak nie ten, to będzie inny klient, więc albo bierzesz, albo spadaj, bo następni czekają już w kolejce i bez zastanowienia zapłacą tą zawyżoną mocno cenę. Miejsca dopiero odkrywane przez turystykę cieszą się z każdego klienta, ludzie są uśmiechnięci. Aby dostrzec tam codzienność i klimat miasta, wcale nie musicie szukać ze świecą. To miejsca, gdzie normalne życie musi się nadal toczyć tak samo, bo turysta przywożący kasę póki co jest miłym dodatkiem, luksusem. A luksus się szanuje.

Booking.com

Urok Bari

Takie refleksje miałam po dwóch dniach spędzonych w Bari – mieście, które mnie bezgranicznie zachwyciło i rozkochało w sobie. Tam właśnie odnalazłam autentyczne Włochy, jakie urzekły mnie choćby kilka miesięcy wcześniej na wyspie Procida. Bez tandetnych pamiątek dla turystów, bez tłumów, bez kiczu. Dlatego ten post przygotowywałam długo, nieśpiesznie, po trochu delektując się każdym akapitem i każdym zdjęciem. Pragnę pokazać Wam to, co skradło moje serce i zachęcić, abyście w Bari znaleźli to samo, co ja – normalność i klimat prawdziwej Italii. Czy Bari może okazać się rozczarowaniem? Tak. Dla tych, którzy szukają blichtru i splendoru Florencji, Wenecji czy Rzymu, Bari może okazać się rozczarowujące. Ci, którzy kochają zgiełk i nieład Palermo czy Neapolu, pokochają też stare miasto w Bari. Co więcej, o ile – dajmy na to – w Neapolu na głównych ulicach nie brakuje turystycznej tandety typu magnesy na lodówkę czy – o zgrozo – papier toaletowy z podobizną nielubianych osób publicznych (np. Silvio Berlusconi czy piłkarze Juventusu Turyn), to w Bari takich cudów nie zauważyłam. Zapraszam Was do odkrycia stolicy Apulii, miasta złożonego z dwóch zupełnie różnych części.

Bari zwiedzanie co zobaczyć przewodnik

Wschód słońca nad Bari widziany z Lungomare Imperatore Augusto

Kilka słów o historii Bari

Historia Bari sięga III wieku p.n.e. kiedy to za panowania rzymskiego było kolonią cesarstwa o nazwie Barium. Po upadku Rzymu miasto należało do Bizancjum, następnie władali nim Normanowie. Wtedy to – w wyniku rywalizacji z Wenecją – do Bari sprowadzono relikwie św. Mikołaja, co uczyniło z miasta cel pielgrzymów. Na początku XIX wieku Joachim Murat, obsadzony przez Napoleona na tronie Królestwa Obojga Sycylii, zapoczątkował rozbudowę miasta o całkiem nową część – Bari Nuova – o szerokich ulicach krzyżujących się pod kątem prostym i dużych, przestronnych gmachach. Po pierwszej wojnie światowej i rewolucji bolszewickiej w Rosji ilość pielgrzymów odwiedzających Bari zmniejszyła się prawie do zera, bo zubożali mieszkańcy zniszczonej wojennym kataklizmem Europy nie mieli pieniędzy na podróże. Dodatkowo ograniczenie swobody opuszczania Rosji obywatelom tworzącego się ZSRR ucięło pielgrzymki ludności wyznania prawosławnego. W dwudziestoleciu międzywojennym Mussolini zbudował w Bari uniwersytet. Podczas II wojny światowej miasto zostało zbombardowane.

Paweł Muratow o Bari

Paweł Muratow w latach 20-tych XX wieku tak pisał o Bari i bazylice św. Mikołaja:

„Ogromna bazylika romańska; jej nawa wznosi się wysoko nad rojowiskiem starego miasta – właśnie nazwa, okręt, tak brzmi ta nazwa również w rosyjskiej architekturze. W środku zupełna ciemność, ani żywej duszy. Szurają pantoflami, zbliża się ku mnie stary dozorca kościelny. Jego radość na mój widok świadczy, że mało kto tu przychodzi. Pytam, czy to prawda. Starzec wzdycha i kiwa głową, czasy bardzo się zmieniły. Powiada, żeby przyjść jutro. Następnego dnia wracam do San Nicola. W kościele nie ma nikogo. W krypcie msza nad grobowcem Biskupa: dwie, trzy staruszki klęczą w ławach wypolerowanych dotknięciami dawniej przychodzących tu wiernych. W zakrystii dyżurny ksiądz sprzedaje obrazki i zapieczętowane woskiem flakoniki z leczniczą manną (więcej w poście o bazylice San Nicola). Nikt nie nie kupuje, nie składa ofiary. Gdzie pielgrzymi, gdzie rosyjscy pątnicy, gdzie pobożni Słowianie z przeciwległego brzegu Adriatyku, gdzie rybacy szukający opieki i pomocy u swego świętego, obrońcy tych, co są w podróży, na morzach, w niewoli? Czy to przypadek, złudne, nieprawdziwe wrażenie? Myślę, że los świątyni jest z natury rzeczy taki sam jak los starego Bari. Życie trwa tam na pozbawionych wszelkiego oblicza ulicach nowego miasta, w sklepach i kantorach, w porcie i w prefekturze, w redakcjach gazet, w świeckich szkołach, na poczcie, na dworcu centralnym, w Camera di Commercio. Tu – tylko historia, tylko przeszłość, to, co odchodzi, co odeszło, ale wciąż jeszcze triumfuje w kamieniach, pieśniach, wierzeniach i modlitwach.”

Orecchiette – „małe uszy”

Pasta orecchiette, obok chleba z Altamury i słynnej na całe Włochy oliwy z oliwek to kwintesencja kuchni apulijskiej. W Bari na ulicy można spotkać starsze panie wyrabiające ten specjał, można też kupić wysuszone naturalnie uszka, zapakowane w worki foliowe. Często takie paczki sprzedawane są na straganach wraz z owocami i warzywami. Ale uwaga! To jedna z największych wtop, jakie w ostatnich latach zaliczyłam podczas podróży do Włoch. Trzy paczki orecchiette o masie 1 kg każda, które kupiłam w Bari jako jedną z części nagród w konkursie wakacyjnym „Podziel się wspomnieniami z Italii”, spleśniały i trafiły do kosza. Stało się to po około sześciu do ośmiu tygodniach od dnia zakupu. Dopiero przygotowując ten tekst i pytając o przyczynę Joasię, przewodniczkę regionu Apulia dowiedziałam się, że orecchiette można w ten sposób przechowywać maksymalnie dwa do trzech tygodni. Jeśli chcielibyście przywieźć je do domu i trzymać dłużej, należy zamrozić. Oczywiście nie dotyczy to uszek z masowej produkcji, kupionych w sklepie i zapakowanych wcześniej. Pań robiących orecchiette na ulicy nie udało mi się spotkać, ale zaglądając do domów przez otwarte drzwi podejrzałam co nieco. Spójrzcie, jakie pomysłowe.

Bari orecchiette stare miasto Citta Vecchia

 

Jak się robi orecchiette? Mieszkanka Bari w akcji!

 

Dwie części Bari

W każdym opisie stolicy Apulii znajdziecie informację, że Bari zasadniczo dzieli się na dwie, zupełnie różne części. Pierwsza część – nowe miasto (Bari Nuova) – wybudowana została w XIX wieku, charakteryzuje się prostopadłą siatką w miarę szerokich ulic. Znajdziecie tam większe hotele, pasaże handlowe, instytucje, muzea. Ale o tym więcej w dalszej części postu. Druga część to stare miasto – La Citta Vecchia – liczące ponad tysiąc lat historii, słynące ze wspomnianej wcześniej plątaniny wąskich, krętych uliczek. Tam też znajdują się niemal wszystkie atrakcje Bari. Jednak ja wprowadziłam dodatkowy podział, wynikający z obserwacji i dwudniowego, leniwego przemierzania uliczek Bari Vecchia. Starówkę podzieliłam na część południową i północną. Podkreślam, że to wyłącznie subiektywne odczucie. Linia podziału przebiega mniej więcej na wysokości bazyliki św. Mikołaja. Na południe od niej (do tej części zaliczam również bazylikę) znajdują się wszystkie zabytki „must see”, tam też ulice są jakby szersze, kameralnych zaułków jest trochę mniej, a turystów więcej, podobnie jak lokali gastronomicznych. W tej części miasta zbierają się też mieszkańcy na wieczorne spotkania ze znajomymi. Druga część, na północ od linii, to w mojej ocenie najbardziej klimatyczne uliczki Bari. Najwięcej kapliczek, starych skuterów, malowniczych zaułków (choćby zdjęcie na początku wpisu) oraz otwartych drzwi do mieszkań ukazujących suszące się orecchiette. Zobaczcie sami. Jestem ciekawa, czy ktoś z Was ma podobne spostrzeżenia.

Bari mapa zwiedzanie

Na południe od Bazyliki Św. Mikołaja

Katedra San Sabino w Bari

Bari zwiedzanie co zobaczyć przewodnik

Romańska katedra San Sabino pochodzi z końca XII wieku i nosi imię pierwszego patrona Bari, którego zastąpił św. Mikołaj po sprowadzeniu jego relikwii z Miry (więcej na ten temat znajdziecie w poście o bazylice św. Mikołaja, link w dalszej części tekstu). Z zewnątrz budynek podobny jest do bazyliki, jednak w środku o wiele skromniejszy. Wspaniały sufit drewniany jest oryginalny, przetrwał w stanie niezmienionym.

Bazylika San Nicola w Bari – relikwie św. Mikołaja i królowa Bona

Najważniejszej świątyni w Bari poświęciłam osobny post. Zajrzyjcie do artykułu o Bazylice św. Mikołaja.

Castello Normano-Svevo w Bari

Normański zamek z XII wieku, przebudowany następnie przez Fryderyka II, był siedzibą królowej Bony. Otoczenie zamku jest bardzo klimatyczne i ładnie utrzymane, koniecznie tutaj zajrzyjcie.

Piazza Mercantile – serce starego miasta w Bari

Bari zwiedzanie co zobaczyć przewodnik

Piazza Mercantile oraz przyległe uliczki to jedno z miejsc, w którym skupia się życie nocne Bari Vecchia. To największe skupisko restauracji i wszelkiej maści lokali. Plac wypełniony jest ludźmi po zmroku, ale w ciągu dnia świeci pustkami. Odchodząca od placu Via Manfredi Re pełna jest restauracji ze stolikami wystawionymi na zewnątrz.

Piazza dell Ferrarese

Via Venezia (część południowa)

Bari mapa szlak spacerowy via Venezia

Przepiękny trakt spacerowy, deptak ciągnący się po murach miejskich z ich południowego krańca przez niemal całą długość starówki to miejsce, które szczególnie Wam polecam. Nie dość, że rozciągają się stamtąd piękne widoki na port i ulicę Lungomare Imperatore Augusto obsadzoną okazałymi palmami, to w kilku miejscach możecie zejść dając nura w wąskie uliczki, a spacerując dalej podpatrywać nieco z góry codzienność mieszkańców. Tutaj znowu wyraźny jest podział na południową i północną część starówki. Idąc Via Venezia od południa będziecie mijać eleganckie lokale, ale minąwszy linię bazyliki zobaczycie domy, suszarki z praniem i dziecięce rowerki. Poniżej zamieszczam zdjęcia z południowej części Via Venezia, północna będzie dalej.

Bari zwiedzanie co zobaczyć przewodnik

Zaułki, podwórka i uliczki Bari Citta Vecchia – część południowa

Bari zwiedzanie co zobaczyć przewodnik

Na północ od Bazyliki św. Mikołaja

Jaki największy błąd możecie popełnić zwiedzając stare miasto w Bari? Zakończyć na Bazylice św. Mikołaja i nie pójść dalej na północ. Najbardziej klimatyczne uliczki – w mojej ocenie – tam właśnie się zaczynają.

Via Venezia (część północna) – najpiękniejszy zakątek Bari

Bari zwiedzanie co zobaczyć przewodnik

Czas opuścić mury i wejść w gąszcz uliczek północnej części Citta Vecchia. Znajdziecie tam m.in. ruiny Santa Maria del Buon Consiglio, bizantyjskiego kościoła z X lub XI wieku, zniszczonego w latach 30-tych XX wieku podczas prac renowacyjnych.

Bari zwiedzanie co zobaczyć przewodnik

Nowe miasto w Bari

Bari zwiedzanie co zobaczyć przewodnik

Granica pomiędzy starym, a nowym Bari jest bardzo wyraźna, a wyznacza ją Corso Vittorio Emanuele. Bari Nuova, wybudowane za czasów Joachima Murata, posadzonego na tronie przez Napoleona, charakteryzuje się siatką prostopadłych, dość szerokich ulic, a także dużymi budynkami, obszernymi placami i skwerami zieleni. To tutaj znajdują się biura, sklepy i urzędy. Nie pokażę Wam wiele, ponieważ sama prawie nic tutaj nie widziałam. Po prostu, stare Bari nie chciało mnie puścić i kropka. Na granicy starego i nowego miasta znajduje się Molo S.Nicola. Możecie tam zobaczyć kolorowe łodzie rybackie oraz – przed południem – kupić świeże ryby i owoce morza.

 

Jak zorganizować podróż do Bari?

Większość osób odwiedzających Bari – niestety – zagląda tutaj na trzy, cztery godziny i jedzie dalej, a to jest błąd. Aby poczuć klimat miasta należy zostać w nim przynajmniej do następnego dnia. Noclegi znajdziecie zarówno w nowej części, jak również na starówce. Bogatą ofertę ciekawych kwater w Bari ma choćby Booking.com. Tutaj pojawia się pytanie, którą część miasta wybrać? Sama długo rozważałam wszystkie za i przeciw obu lokalizacji. Argumentem dodatkowym był samochód, który gdzieś trzeba zaparkować. I tutaj przechodzimy do kolejnej kwestii. Bari jest bardzo problematyczne pod względem parkowania auta. Jeśli ktoś myśli, że przyjedzie na chwilę, zostawi auto przy samym centrum i skoczy szybko do katedry czy bazyliki, to bardzo się rozczaruje. Nie licząc wyjątkowych sytuacji przypadkowego wyrwania miejsca na przysłowiowego „sępa”, nie zaparkujecie łatwo na obrzeżach starej części Bari, natomiast w obrębie murów miejskich w ogóle nie ma takiej możliwości. Pod tym względem lepszym miejscem wydaje się nowe Bari, którego ulice wymalowane są niebieską linią oznaczającą płatne miejsca parkingowe na zasadzie strefy parkowania. Wracając do noclegu. Nie często się to zdarza, ale tym razem postanowiłam pozostawić kwestię parkingu losowi i wybrałam mały, ale jakże klimatyczny apartament na parterze w starym budynku Bari Vecchia, o czym szczegółowo w dalszej części postu. To był strzał w dziesiątkę, jestem bardzo zadowolona z takiej decyzji. Co z samochodem? Niestety, Artur znalazł miejsce dopiero na parkingu oddalonym o jakieś 1,5 km od apartamentu, za to bezpiecznym i korzystnym cenowo.

Kiedy jechać do Bari?

W osobnym poście wraz z osobą mieszkającą tutaj od dwudziestu lat omówiłam szczegółowo temat, nie tylko pod kątem pogody, ale też pływania w morzu czy owoców sezonowych. Zajrzyjcie do artykułu Kiedy jechać co Apulii i Bazylikaty?

Jak się dostać do Bari?

Z Polski do Bari można dostać się na kilka sposobów: autokarem rejsowym, pociągiem z kilkoma przesiadkami, własnym samochodem oraz samolotem. Najwygodniej, najszybciej i najtaniej wypada oczywiście samolot, ale podróż samochodem do Apulii to również fajna przygoda, mająca sens tym bardziej, jeśli podróżujecie na dłużej i chcecie zwiedzać miejsca słabo lub w ogóle niedostępne komunikacją publiczną.

Loty z Polski do Bari

Linie lotnicze Wizzair latają do Bari z Warszawy, Krakowa i Wrocławia. W lutym 2022 r. rozkład lotów (pomijając czasowe zawieszenie połączeń w związku z pandemią) wygląda następująco:

  • Warszawa Chopin – Bari – Warszawa Chopin: wtorki i soboty, czas trwania lotu: 2 godziny 10 minut;
  • Kraków – Bari – Kraków: środy i niedziele w okresie zimowym, od końca marca poniedziałki, środy i piątki, czas trwania lotu: 1 godzina 50 minut;
  • Wrocław – Bari – Wrocław: poniedziałki i piątki, czas trwania lotu: 2 godziny.

Linie lotnicze Ryanair latają do Bari z Krakowa i Warszawy-Modlina:

  • Kraków – Bari – Kraków: poniedziałki, wtorki, czwartki i soboty.
  • Warszawa-Modlin – Bari – Warszawa-Modlin: piątki i niedziele w okresie zimowym, od marca środy, piątki i niedziele, a od kwietnia wtorki, czwartki i soboty.

Podróż samochodem

Podróż z Polski do Bari to przynajmniej 2 tysiące kilometrów w jedną stronę, w zależności od regionu, z którego wyruszacie. Bez względu na to, jaką trasę obierzecie i którędy wjedziecie do Włoch, droga i tak prowadzi do Bolonii. Tam dopiero należy wybrać dalszą trasę. Oczywistą wydaje się A14 – Autostrada Adriatica, na przeważającym odcinku posiadająca dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Jadąc tą drogą będziecie podziwić widoki na Adriatyk czy góry w Abruzji. Przed moją pierwszą podróżą tą trasą naczytałam się o korkach, szczególnie w sierpniu, bo droga przebiega blisko morza i miała być oblegana przez turystów. Jechałam w końcówce sierpnia, w środku dnia, korków nie było. Licząc z centrum Bolonii do centrum Bari trasa ta to 675 km. Dlatego jeśli będziecie zmierzać prosto do Apulii, wybierzcie tą trasę. Druga możliwość to A1 – Autostrada del Sole, ciągnąca się przez Toskanię, Umbrię, mijająca Rzym w kierunku Neapolu, gdzie następnie należy zjechać na A16 – Autostrada dei Due Mari. Ta trasa to 807 km, jest zdecydowanie dłuższa i niemająca większego sensu, chyba, że po drodze zaplanowaliście zwiedzanie. Jakie są zalety tej trasy? Malownicze krajobrazy: wzgórza Toskanii i Umbrii, małe miasteczka zawieszone na skałach w Lacjum, widoczny z autostrady klasztor na Monte Casino, czy majestatyczny Wezuwiusz. Ponadto na odcinku Rzym – Neapol autostrada ma po trzy pasy ruchu w każdym kierunku, co oczywiście jest bardzo wygodnym rozwiązaniem. Czy jest jakiś minus tej trasy, nie licząc jej długości? Owszem. Po zjeździe na A16 na odcinku ponad 100 km obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km / h i funkcjonuje system odcinkowego pomiaru prędkości. Nie wiem, czy to ma związek, ale kilka lat temu na wysokości miasta Avellino doszło do tragicznego wypadku, gdy autokar z pielgrzymami wracającymi z Apulii spadł w przepaść i zginęło kilkadziesiąt osób. Autostrada ta jest dość kręta i miejscami ma duże pochylenia podłużne, stąd prawdopodobnie tak drastyczne ograniczenie. Nie zmienia to faktu, że podróż tą trasą bardzo się dłuży.

Sprawdzony nocleg w centrum Bari

Jak już wspominałam wyżej, miałam niemały dylemat z wyborem noclegu. Ponieważ podróżowaliśmy samochodem chciałam znaleźć lokal, który zapewnia parking, a przy okazji dopuszcza przyjazd z psem. Niestety, nawet w nowej części miasta – Bari Nuova – noclegów w przyzwoitej cenie z parkingiem nie ma wiele. Dlatego też postanowiłam kwestię zaparkowania samochodu pozostawić losowi i zarezerwować taki nocleg, na jaki w Bari powinien postawić każdy, kto chce chłonąć atmosferę miasta wszystkimi zmysłami: w starej części – Bari Vecchia – i najlepiej w klasycznej, starej zabudowie. Taki właśnie jest jeden jedyny apartament w B&B S.Antonio, a przy okazji w miarę korzystny cenowo. Za noc ze śniadaniem w barze (kawa / herbata do wyboru plus bardzo dobre cornetto) płaciliśmy 60,50 euro, pies bez dodatkowych opłat. To naprawdę dobra cena zważywszy, że do dyspozycji był apartament z własną mini kuchnią i łazienką. Noclegi w Bari – mimo braku tłumów turystów – nie należą do najtańszych. W podobnych cenach widywałam na Booking pokoje ze śniadaniem, ale już bez prywatnej łazienki. Ale zostawmy cenę, bo tak naprawdę jest ona najmniejszą zaletą tego apartamentu. Klimat, Kochani, to jest to! Kamienne sklepienia łukowe, kamienna podłoga, a na niewielkiej ulicy normalne życie: starsze panie siedzące na krzesłach przed swoimi domostwami, dzieci grające w piłkę, ryk przejeżdżającego skutera. Jedynym minusem tego apartamentu jest początkowy zaduch, gdy wchodzi się do środka. Oprócz drzwi wejściowych nie ma tam ani jednego okna, ale problem ten rozwiązuje sprawnie działający klimatyzator. Śniadanie serwowane jest w bardzo przyjemnym barze w sąsiedniej uliczce. Według oferty apartament może służyć nawet pięciu osobom, ale w mojej ocenie będzie wtedy bardzo tłoczno. Wracając do parkingu, znaleźliśmy w miarę niedaleko duży, niedrogi parking, ale najpierw podjechaliśmy pod bramę miejską znajdującą się zaledwie 100 m od drzwi S.Antonio i tam zaparkowaliśmy na czas przenoszenia bagażu, podobnie w trakcie opuszczania kwatery (więcej w punkcie o parkowaniu).

Bari Apulia śniadanie bar ulica Citta Vecchia

Śniadanie w barze. Nawet jeśli nie będziecie nocować w S.Antonio, polecam dobrą kawę i ciepłe cornetti w Caffetteria del Catapano, Strada Palazzo di Citta 35, zaledwie kilka kroków od Bazyliki św. Mikołaja. Kilka stolików wystawionych na zewnątrz w ładnej uliczce.

Gdzie zjeść w Bari?

Szukaliśmy miejsca na kolację, gdzie będziemy mogli zjeść przy stoliku na zewnątrz w jakiejś zacisznej, ładnej uliczce. I wiecie co? Wcale nie było tak, żebyśmy dostali zawrotu głowy od nadmiaru ciekawych lokali. Bari to zdecydowanie nie Rzym czy Taormina, gdzie w każdej niemal uliczce czekają urocze restauracje, obok których trudno przejść obojętnie. W naszych poszukiwaniach trafiliśmy aż na Piazza Mercantile, a więc do miejsca w obrębie Bari Vecchia, gdzie wieczorami gromadzi się najwięcej ludzi i jest największa ilość restauracji. Nie przekonały mnie knajpy z nowoczesnym wystrojem i płotkami z pleksi, dlatego ostatecznie wybór padł na Ristorante Pizzeria Buenalleggre przy via Manfredi Re 6, odchodzącej od Piazza Mercantile. W tej uliczce znajduje się kilka ciekawych lokali, widać było w nich nie tylko turystów, ale też miejscowych. Co mogę napisać o tej restauracji? Jedzenie jest smaczne, menu w miarę bogate, ceny średnie. To był dobry wybór, choć nie mogę powiedzieć, aby kolacja ta szczególnie zapadła mi w pamięci.

Plaża w Bari

Paweł Muratow w latach 20-tych tak napisał o morzu w Bari: „Blade, zielone morze tak niepodobne do morza koło Ischii i Sorrento!” Doprawdy? No dobrze, pisarz nie trafił na ładną pogodę, bo w rzeczywistości woda jest tutaj intensywnie niebieska, a publiczna, piaszczysta plaża Pane e Pomodoro bardzo ładna i zadbana, grabiona, z daleko sięgającą płycizną, w sezonie wyposażona w toalety, prysznice i bar, obok duży parking strzeżony, na którym w dodatku zatrzymują się autobusy miejskie, czyli opcja idealna dla poruszających się komunikacją publiczną. Parking kosztuje 1 euro za cały dzień, czynny jest do 23:00. Dojeżdżają tutaj autobusy linii 12 i B.

Komunikacja publiczna w Bari

Strona przewoźnika AMTAB jest w moim odczuciu nieczytelna i nieprzyjazna turyście, dlatego polecam odwiedzić stronę Moovit (dostępną również w języku polskim), gdzie należy w górnym lewym rogu wybrać państwo, a następnie miasto. Strona ta oferuje wyszukiwarkę połączeń i rozkładów jazdy pomiędzy poszczególnymi przystankami w mieście, dostępną również w języku polskim. Koszt biletu 90-minutowego to 1,20 euro. Na stronie przewoźnika AMTAB po kliknięciu w „Panifica il Percorso” wyświetli się nowa strona, gdzie w oknie „Servizi di Transporto” możecie sprawdzić ceny wszystkich dostępnych biletów komunikacji miejskiej. Natomiast po kliknięciu w „Linee e Orari” możecie pobrać rozkłady jazdy poszczególnych linii.

Wypożyczenie samochodu

Na temat wypożyczania samochodu we Włoszech znajdziecie osobny post, w którym dokładnie wyjaśniłam, na czym polega ubezpieczenie, jakie są dostępne pakiety i dlaczego lepiej wypożyczyć bezpośrednio w firmie świadczącej tego typu usługi, zamiast korzystać z usług pośredników oraz jakie ryzyko niesie za sobą pośrednictwo w przypadku uszkodzenia auta.

Dworzec kolejowy w Bari

Aby wyruszyć w podróż koleją z Bari należy – oprócz oczywistej znajomości celu podróży – posiadać stalowe nerwy, które nie puszczą, gdy uświadomicie sobie, że dworzec główny Stazione Centrale to nie jeden budynek, a cztery różne, które obsługiwane są przez czterech różnych przewoźników. Poza oczywistym, krajowym TrenItalia, są jeszcze przewoźnicy regionalni:

    1. Ferrovie del Sud Est, które jak zobaczycie na poniższej mapie dowiozą was do Otranto, Taranto i na sam czubek włoskiego obcasa, gdzie leży Gagliano Leuca.
    1. Ferrovie Appulo-Lucane, obsługujący trasy do Bazylikaty, w tym do Matery;
    2. Ferrovie Nord Barese, czyli Ferrotramviaria Spa, obsługujący podmiejskie linie kolejowe:
      • FR1, niebieską linię łączącą Bari i Barlettę,
      • FR2 szarą, obsługując Bari i Barlettę przez Port Lotniczy,
      • FM1 pierwsza linia metra czerwona, łącząca Stazione Centrale w Bari ze stacją Cecilia przez szpital San Paolo
      • FM2 żółtą linię metra, o której już pisałam wyżej, łączącą Bari Centrale z Bitonto

Podsumowując, podróż z Bari to wyzwanie, a żeby mu sprostać załączam zrzut z Google Maps z zaznaczonymi dworcami.

Pamiętajcie, że dworce kolejowe Trenitalia i Ferrovie Nord Barese mają wejścia od placu Piazza Aldo Moro, lecz by dotrzeć na dworzec kolei Ferrovie Appullo – Lucane należy się cofnąć około 100 m z Piazza Aldo Moro na ulicę Corso Italia. Wejście główne kolei Ferrovie del Sud Est znajduje się od strony ulicy Via Giuseppe Capruzzi, lecz można tam dotrzeć również przez dworzec kolei Trenitalia.

Dojazd do centrum Bari z lotniska Karola Wojtyły

Lotnisko im. Karola Wojtyły w Bari oddalone jest od centrum o 12 km. Transfer z lotniska możliwy jest taksówką, autobusem bądź pociągiem.

Taksówki z lotniska w Bari

Koszt przejazdu taksówką spod terminala do centrum to około 25 euro. Należy wcześniej zapytać o cenę, gdyż jak wszędzie – również w Bari – można trafić na naciągacza. Gdy cena niewiele odbiega od oczekiwań, warto się targować. Przedsiębiorstwa taksówkowe zalecane przez Port Lotniczy w Bari to: Taxi Apulia, Radiotaxi i EuroTaxi.

Autobus z lotniska w Bari

Z lotniska do centrum miasta transport autobusowy realizowany jest przez lokalnego przewoźnika AMTAB. Autobus linii 16 jedzie sprzed terminala na Piazza Aldo Moro, na którym zlokalizowane są dworce kolejowe, w tym Stazione Centrale. Podróż standardowo trwa od 40 do 60 minut, bilet obejmuje 75 minut, ale w przypadku korków może okazać się niewystarczający. Obowiązuje bilet na ten konkretny autobus kupowany w kiosku, cena biletu normalnego – 1,5 euro. Autobus kursuje z lotniska od 5:10 do 22:20, rozkład jazdy dostępny jest tutaj: bari airport bus 16 schedule.

Pociąg z lotniska w Bari

Koleją metropolitalną Ferroviario Mertopolitano di Bari oraz koleją lokalną Ferrovie Nord Barese linii FM2 (żółta linia na poniższym rozkładzie) lub FR2 (szara linia na poniższym rozkładzie) dojedziecie spod terminala na dworzec główny w Bari. Czas przejazdu to około 17 minut.

Parkowanie samochodu w Bari

Bari zwiedzanie co zobaczyć przewodnik

Brama na tyłach bazyliki św. Mikołaja, gdzie mogliśmy podjechać i zostawić na krótko samochód, aby wypakować bagaże. Nasz apartament znajdował się dwie ulice dalej. Obręb starego miasta objęty jest strefą ZTL.

Parkowanie samochodu w Bari to trudna sprawa. Nie ma takiej możliwości w obrębie murów miejskich, gdzie obowiązuje strefa ograniczonego ruchu ZTL. Po wschodniej stronie starego miasta ciągnie się szeroka ulica Lungomare Imperatore Augusto (zdjęcie poniżej), wzdłuż której znajdują się miejsca parkingowe, ale znalezienie wolnego graniczy z cudem, podobnie jak na parkingu bezpłatnym przy Corso Antonio De Tullio (przy zamku Svevo). W nowej części miasta (Bari Nuova) znajdują się miejsca parkingowe wymalowane niebieską linią, co oznacza miejsca płatne (strefa parkowania), ale uwaga! Odradzam parkowanie samochodu – szczególnie z bagażami – na niestrzeżonych parkingach w dużych miastach. Niestety, ale nierzadko zdarzają się włamania do aut. Naprawdę nie warto dla kilku euro oszczędności ryzykować popsuciem sobie całego wyjazdu. Jak my poradziliśmy sobie z parkowaniem?

Bari zwiedzanie co zobaczyć przewodnik

Zostawiliśmy samochód na płatnym parkingu monitorowanym Parcheggio Porto przy Corso Vittorio Veneto (tel. +39 080 52 36 367 lub +39 080 55 80 492, e-mail: bari.porto@saba.eu). To zaledwie 900 m pieszo od Bazyliki św. Mikołaja. Maksymalna wysokość auta podana na stronie internetowej to 2 m, jednak nas wpuszczono mimo posiadania bagażnika dachowego na SUV-ie, z którym łącznie mieliśmy 2,4 m wysokości. Ilość miejsc postojowych to 366, parking czynny jest całą dobę, koszt postoju to: pierwsza godzina 1,5 euro, stawka dzienna zaczynająca się od drugiej godziny postoju (do 24 godzin łącznie) to 3 euro, tak więc pozostawienie samochodu na cały dzień to zaledwie 4,50 euro.

Zakupy na straganach oraz w marketach

Bari Apulia zwiedzanie stragan z warzywami owocami stare miasto

W poście „Jak Włosi oszukują turystów, czyli na co uważać jadąc do Włoch” pisałam, aby unikać wszelkich straganów z owocami rozłożonych blisko atrakcji turystycznych, bo ceny są tam mocno zawyżane. W starej części Bari znajdziecie sporo straganów, ale bez względu na to, w jakiej odległości od atrakcji się one znajdują, ceny są bardzo atrakcyjne, jednym słowem normalne i dostosowane do cen, jakie gotowi są zapłacić miejscowi. Dlatego zatrzymując się w Bari możecie ze spokojem kupować w takich miejscach, no chyba, że akurat towar nie będzie wyceniony. To pierwszy znak, że stosowany cennik jest ruchomy i zależy od tego, na ile wyceni Wasze możliwości nieuczciwy sprzedający. Na straganach w centrum Bari kupicie owoce, warzywa czy ręcznie robione orecchiette. Niekiedy można też znaleźć domowej roboty wino sprzedawane w plastikowych butelkach (tutaj zalecam ostrożność) czy oliwę z oliwek. Targujcie się, warto, sprawdziłam osobiście. W starej części nie widziałam supermarketów, nawet tych w wersji mini, najwyżej niewielkie spożywczaki, ale nie było ich dużo. Na zakupy do marketu lepiej wybrać się do Bari Nuova, gdzie znajdziecie choćby sklepy mojej ulubionej sieci, czyli Coop.

Zakupy na targu rybnym w Bari

 

Świeże ryby i owoce morza kupicie na targu rybnym na Molo San Nicola, od wczesnych godzin porannych do pory obiadowej.

Wycieczki z Bari komunikacją publiczną

Wybierając Bari jako bazę do zwiedzania mamy możliwość odwiedzenia wielu pięknych miejsc korzystając tylko z komunikacji publicznej. W szczególności polecam Wam:

  • Alberobello, czyli miasteczko domków trulli w dolinie Valle d’Itria;
  • położone kawałek dalej okrągłe miasteczko Locorotondo;
  • Monopoli oraz sąsiednie Polignano a Mare;
  • Piękne, ale mało znane miasto Altamura;
  • Niezwykłą Materę w Bazylikacie, której skalne dzielnice Sassi wpisane są na listę UNESCO;
  • Miasteczko Gravina di Puglia, w którym kręcono sceny do najnowszego Bonda;
  • Miasta Trani i Barletta.

Bari totalnie mnie zachwyciło i z pewnością pewnego dnia wrócę tutaj na dłużej. Zamieszkam gdzieś pośród ulic Citta Vecchia, będą jeść, spacerować i może nauczę się robić orecchiette. Wiem tylko, że moja przygoda ze stolicą Apulii dopiero się rozpoczęła.

Kochani, użytkowników Facebooka serdecznie zapraszam do prowadzonej przeze mnie grupy WŁOCHY – podróże & styl życia. Wszystkich nowych czytelników zapraszam do polubienia strony Italia by Natalia na Facebooku, śledzenia profilu na Instagramie, jak również na  Twitterze oraz subskrypcji kanału YouTube. Będzie mi również bardzo miło, jeśli dodacie komentarz lub udostępnicie ten post swoim znajomym.

Pozdrawiam Was serdecznie

Natalia

11 komentarzy do “Bari – kapliczki, białe podwórka i orecchiette. Przewodnik”

  1. Z Twoich zdjęć widać, że południowa część starego miasta w Bari charakteryzuje się zdecydowanie większą ilością suszonego prania 🙂 chociaż mieszkańcy całej Bari vecchia nie wahają się czy wystawić pranie przed dom czy też nie 😉

  2. Świetne compedium wiedzy o Bari. Jak zawsze piękne zdjęcia, oddające urodę tego niezwykłego miejsca. Dla mnie Bari jest perełką w bogatej kolekcji włoskich skarbów. Najwspanialsze w tych zaułkach jest to, że to nie jest Starówka pojmowana po polsku, czyli zabytkowa (mniej lub bardziej) część miasta pielęgnowana i eksponowana z myślą o gościach. Folklor? Nie, to jest niezwykły, bardzo stary kawałek prawdziwego, żyjącego miasta z pełnokrwistą tkanką społeczną. Średniowieczne klimaty kamieniczek i bruków, ale czyste i porządne, nawet te z obdłubanym tynkiem. To zresztą dodaje im autentyczności. Kapliczki ukwiecone, pranie pachnące świeżym zapachem, starzy mężczyźni w malutkim barze. W marcu po starym mieście snuło się niewiele osób, kręciliśmy się tam w kółko, czasem po trzy razy trafialiśmy w to samo miejsce. Zaś nadmorski bulwar otwiera miasto szeroko na błękitne morze, daje oddech i przestrzeń.
    Mieszkaliśmy na Corso Cavour, w połowie drogi miedzy stacja kolejową a Starym Miastem, położenie bardzo dogodne dla osób poruszających się komunikacją publiczną, bo zwiedzanie regionu oparte jest na kolejach regionalnych.
    Dziękujemy i czekamy na ciąg dalszy, Natalio. Czy możesz zdradzić, jakie miejsca wybierzesz jako przedmiot następnych postów?

  3. Nic dodać nic ująć 🙂 byłem w tym mieście w styczniu i mam podobne odczucia dwa dni to minimum – błądzić w starej części można godzinami – ludzi super mili i pomocni, jedzenie cudne . Mieszkałem w Palace hotel w nowej części ale do starej miałem spacerkiem 2 minuty – bardzo wolnym

  4. Brak mi słów! Tak tam pięknie!
    Odkąd pamiętam bardzo chciałam zobaczyć to miejsce. Może w tym roku mi się uda. Ten artykuł będzie moim przewodnikiem. Przepiękne zdjęcia, Natalio!

    1. Proszę cię uwielbiam Włochy. W Bari byłem pięć razy i traktuje to miejsce jako wjazd na prom na Bałkany po wojażach włoskich jedno z najsłabszych miejsc we Włoszech a podkreślam że widziałem niemal tyle co autorka bloga a może nawet więcej Sycylię mam zjrżdzoną całą a Włochy od samego dołu po samą górę i naprawdę nie wiem czemu autorka bloga o wyjątkowym Napoli ma dwa bez sensu wpisy a portowym Bari nad którym prawi jak nad mało czym

      1. Każdy ma prawo do własnego zdania. Jesteś w mniejszości, większości ludzi podoba się Bari, o ile oczywiście nie wpadną tam na dwie godziny „zaliczyć” 😉

  5. Świetnie napisany przewodnik. Mnóstwo przydatnych informacji, które zamierzam wykorzystać już za tydzień. Wybieram się tam na 7 dni. Oprócz Bari planuję zwiedzić Trani, Polignano a Mare, Materę oraz Alberobello.
    Pozdrawiam! 🙂

  6. We wrześniu wybieram się do Apulii, na Bari mam przeznaczony cały jeden dzień ( pewnie będę miała niedosyt), ale jedziemy z 1,5 rocznym synkiem wiec tez nie poszalejemy ze zwiedzaniemudało mi się znaleźć przyjemny nocleg przy Via Giambattista Bonazzi, wydaje mi się że jest to blisko centrum:) czy mogłabyś mi polecić jakąś miłą klimatczną z naprawdę dobry włoskim jedzeniem resteuracje? Bynajmniej nie musi być w tej bardziej turystycznej części, ważne żeby można było dojść na piechotę. Będę z mężem o obchodzić w tym czasie kolejna rocznicę ślubu i chcielibyśmy zjeść romantyczna kolacje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

Close