Tropea czy Capo Vaticano? Jadąc pierwszy raz do tej części Kalabrii, długo nie mogłam się zdecydować, gdzie się zatrzymać. Na mapie to zaledwie kilka kilometrów, w praktyce różnic jest znacznie więcej. Wybrałam wtedy Capo Vaticano i byłam przekonana, że to będzie dobra baza. Dopiero na miejscu przekonałam się, że wątpliwości były uzasadnione. Dziś, po kilku pobytach i zupełnie różnych doświadczeniach, wiem jedno: to nie jest decyzja, którą warto zostawić przypadkowi.
Zanim zaczniecie czytać, warto wiedzieć:
- Tropea i Capo Vaticano dzieli niewielka odległość, ale różnica w sposobie spędzania czasu i możliwościach jest duża
- Capo Vaticano najlepiej sprawdza się przy nastawieniu na długie plażowanie i spokojny wypoczynek
- Tropea daje więcej możliwości wieczorem i większą swobodę poruszania się bez samochodu
- wybór noclegu ma tu większe znaczenie niż sama lista atrakcji
- nocując w Tropei, można bez problemu łączyć zwiedzanie z wyjazdami na plaże w okolicy
Na Wybrzeże Bogów wracałam już kilkukrotnie i za każdym razem wybierałam inne rozwiązanie. Ten tekst powstał na bazie kilku pobytów w różnych terminach i zupełnie różnych doświadczeń z Tropei i Capo Vaticano.
Tropea czy Capo Vaticano – czym te miejsca naprawdę się różnią?
Miasto vs rozproszona baza przy plażach
Tropea jest pięknym, małym miasteczkiem położonym na skale ponad piaszczystymi plażami o bardzo jasnym, niemal białym odcieniu piasku. Capo Vaticano to przylądek, typowa miejscowość skupiona wokół plaż, także jasnych, piaszczystych. W miasteczku zabudowa jest zwarta, na przylądku dość rozproszona. To właśnie na Capo Vaticano ulokowały się duże hotele z basenami i rozbudowaną strefą wypoczynkową, a także ofertami pełnego lub niepełnego wyżywienia. Tutaj łatwiej też wynająć cały dom z ogrodem. Tropea to najczęściej małe pensjonaty, mieszkania na wynajem wakacyjny oraz niewielkie, butikowe hotele.
Wieczory i atmosfera
Kto lubi wieczorem wyjść na miasto, ten zdecydowanie powinien postawić na miasteczko. Pełno w nim restauracji, pizzerii, barów i kafejek, a plątanina typowych dla Italii wąskich uliczek wijących się po historycznym centrum zachęca do spacerów. Na Capo Vaticano nie ma takiej atmosfery, co nie oznacza, że nie ma restauracji – są, ale w mniejszej ilości i rzadko kiedy w odległości pięciominutowego spaceru od kwatery.
Kulinarnie zadowoleni z oferty Capo Vaticano będą osoby szukające prostych potraw lokalnej kuchni, serwowanych najczęściej przy plastikowych stolikach. Pomijając restauracje hotelowe, wyszukaną kuchnię serwowaną przy stolikach nakrytych białymi obrusami o wiele łatwiej znaleźć w Tropei.
Plaże – czy różnica jest aż tak duża?
Pod względem atrakcyjności dla plażowiczów rywalizacja pomiędzy obiema miejscowościami jest bardzo wyrównana i trudno jednoznacznie wskazać, które wygrywa. Na Capo Vaticano dominuje długa i szeroka plaża Grotticelle, ale wyobraźnię rozpalają najbardziej małe plaże ukryte pomiędzy malowniczymi skałami, niedostępne od strony lądu publicznymi zejściami. W Tropei mamy jedną dużą, długą plażę od zachodniej strony miasteczka oraz dwie mniejsze, znajdujące się pod murami historycznego centrum, od jego północnej strony.
Logistyka i przemieszczanie się
Duże i bardzo znaczące różnice zaczynają się dopiero tutaj. Udane wakacje z bazą na Capo Vaticano wymagają samochodu lub innego pojazdu ułatwiającego komunikację. Miejscowość nie posiada własnej stacji kolejowej; najbliższa znajduje się w sąsiednim Ricadi, a dotarcie z niej na plażę Grotticelle wymaga pokonania pieszo ponad 2 km w jedną stronę drogą, która nie zawsze ma chodnik. Komunikacja autobusowa jest kiepska. Pod względem logistyki i przemieszczania się transportem publicznym Tropea jest bezkonkurencyjna.

Stacja kolejowa w Tropei zapewnia możliwość zorganizowania przynajmniej trzech bardzo ciekawych wycieczek komunikacją publiczną do innych miast i miasteczek, a także odwiedzanie kilku innych plaż Wybrzeża Bogów. Z drugiej strony trudno znaleźć zakwaterowanie z prywatnym parkingiem, a gdy już na takie trafimy, to prawie zawsze pozostawienie auta wiąże się z dodatkowymi kosztami. Pod tym względem bogatszy w przestrzeń przylądek Capo Vaticano wygrywa.
Wycieczki łodzią na Wyspy Liparyjskie
To jest ważna kwestia, której wielu nie bierze pod uwagę. Hotele na Capo Vaticano reklamują wycieczki, które zabierają turystów wprost z plaży Grotticelle. Wszystko się zgadza, przy czym warto wspomnieć o dwóch rzeczach:
- wycieczka kupiona w recepcji hotelu najczęściej będzie droższa niż kupiona bezpośrednio u przewoźnika w jego biurze w mieście;
- statek zabiera turystów z plaży, ale wcześniej zabiera chętnych z portu w Tropei. Zanim dopłynie na Capo Vaticano klienci z miasteczka zajmują najlepsze miejsca.
Dlatego osoby planujące korzystanie z wycieczek łodziami powinny wziąć powyższe kwestie pod uwagę. Oprócz wycieczek na Wyspy Liparyjskie z Capo Vaticano organizowane są w sezonie także inne rejsy, np. wzdłuż Wybrzeża Bogów, aperitivo o zachodzie słońca czy transfery łodziami (boat taxi) na trudno dostępne plaże.
Zachody słońca
Zarówno w Tropei, jak i na Capo Vaticano można podziwiać piękne zachody słońca, a jeśli dopisze Wam szczęście i widoczność będzie bardzo dobra, to w oddali pojawi się wyspa-wulkan Stromboli. Jednak to Capo Vaticano oferuje zazwyczaj lepszy widok na Stromboli i zachód słońca, gdyż morze względem przylądka położone jest centralnie od strony zachodniej, natomiast względem Tropei od strony północno-zachodniej. W miasteczku mamy za to kościółek na skale – Santa Maria dell’Isola, który na tle zachodzącego słońca prezentuje się bardzo efektownie.
Termin pobytu a dostępność usług
Obok logistyki to najważniejsza kwestia. Od czerwca do września włącznie wybór pomiędzy Tropeą a Capo Vaticano nie ma większego znaczenia pod względem dostępności usług. W obu miejscach w pełni działają serwisy plażowe, wycieczki łodziami i lokale gastronomiczne. Problem zaczyna się, gdy planujecie pobyt w niskim sezonie. Wówczas nawet Tropea nie gwarantuje, że wszystkie opcje będą dostępne, ale na pewno oferuje znacznie więcej możliwości.
Mój pierwszy wybór: Capo Vaticano (i dlaczego to nie była dobra decyzja)
Do pierwszego pobytu na Wybrzeżu Bogów w lipcu 2010 roku przygotowywałam się bardzo długo. Dziewięć lat minęło, od kiedy zobaczyłam zdjęcia Tropei w jednym z kolorowych czasopism i zaczęłam marzyć. Gdy już zapadła decyzja, na wiele miesięcy przed przyjazdem analizowałam, szukałam, rozważałam plusy i minusy. Jako młodą osobę bardzo ograniczał mnie wówczas budżet – do tego stopnia, że finalnie zrezygnowałam z hotelu w Tropei, gdzie trzeba było dodatkowo zapłacić za parking, na rzecz hotelu na Capo Vaticano z parkingiem w cenie.
To były czasy, gdy jednym z najwspanialszych i zarazem obowiązkowym elementem wakacji w Italii było dla mnie wieczorne wyjście do miasta na kolację. Przyjeżdżaliśmy więc do Tropei na wieczór, ale za każdym razem długo i w stresie szukaliśmy miejsca parkingowego, choć popularność miasteczka prawie dwie dekady temu nie była nawet w połowie tak duża jak dziś. Później trzeba było wrócić, a to oznaczało, że kierowca nie mógł wypić do kolacji choćby lampki wina.
Sam hotel bardzo nas rozczarował, o czym już kiedyś pisałam na blogu. Nasz pokój był mało komfortowy, ręczniki cienkie jak kuchenne ściereczki, śniadanie nieadekwatne do deklarowanego standardu hotelu – same słodkości, w dodatku mały wybór, a basen malutki, znacznie mniejszy niż wynikało to ze zdjęć. Ale najgorsza była fatalna, niekompetentna i lekceważąca klientów obsługa. Po kilku latach hotel ten zniknął z ofert i podejrzewam, że w tym czasie przeszedł gruntowny remont oraz – zapewne – wymianę personelu, bo dziś ma nawet bardzo dobre opinie.
Podczas tego pobytu – oprócz wycieczek do Tropei i po okolicy oraz wycieczki łodzią na Wyspy Liparyjskie – spędziliśmy uroczy dzień na plaży Grotticelle. Tam wynajęliśmy leżaki z parasolem (pamiętam, że cena była bardzo przystępna, choć kalendarz wskazywał drugą połowę lipca), a następnym razem rower wodny i popłynęliśmy na ukrytą pomiędzy skałami plażę Ficara. Na Ficarę i sąsiednią Praia I Focu w obecnych czasach możecie się dostać z plaży Grotticelle także wodną taksówką (boat taxi), ale ta działa tylko w sezonie.
Drugi pobyt: Tropea samochodem
To była krótka, dwudniowa wizyta w drodze powrotnej z Sycylii, pod koniec września, z psem na pokładzie. Po doświadczeniach z Capo Vaticano tym razem byłam zdeterminowana, by nocować w Tropei. Nie zawiodłam się: wieczorny klimat, spacery po centro storico, siedzenie do późna w restauracjach z ogródkami, a w dzień moja ukochana plaża Santa Maria dell’Isola. Byłam przekonana, że każdy kolejny pobyt będzie wyglądał tak samo.
Sprawdzony nocleg w Tropei – Accomodation Libertino
Szukając czegoś taniego znalazłam na ostatnią chwilę dopiero co otwarte, małe B&B Accomodation Libertino. To doskonała lokalizacja – wprawdzie poza centro storico, ale za to tuż obok. Nasz pokój był skromny, ale czysty, przytulny, z balkonem i dużą łazienką. Niesamowicie miły Francesco – autentycznie uradowany, że turyści z zagranicy wybrali jego obiekt – nie dość, że nie miał nic przeciwko gościom z psem, to był wręcz zachwycony i pierwsze, co zrobił, to przyniósł naszej Guci miskę z wodą, choć wcale o nią nie prosiliśmy.




Oficjalnie parkingu dla gości tutaj nie ma, ale nieoficjalnie Francesco pokazał nam, które miejsce jednego z sąsiadów można zająć bez obaw o awanturę. Jedynym minusem może być dla niektórych śniadanie, które wówczas składało się wyłącznie z espresso i cornetto, serwowanych w pobliskim barze. Aby dostać cappuccino dopłaciliśmy różnicę.
Obecnie ten obiekt to aż dziesięć pokoi i apartamentów, w tym apartament z dwoma sypialniami – warunki są skromne, ale opinie bardzo dobre. Za psa trzeba teraz dopłacić, ale nadal jest mile widziany. Zakwaterowanie możliwe jest wyjątkowo wcześnie, bo już od 12:30. Polecam Accomodation Libertino!
Trzeci pobyt: baza w Tropei + zwiedzanie transportem publicznym
Mój trzeci pobyt na Wybrzeżu Bogów – tym razem samotny i zarazem najdłuższy – związany z pracą nad rozdziałami o Kalabrii do bestsellerowej dziś książki „Italia. Kraina kontrastów i różnorodności. Włochy południowe„, przypadł w pierwszej połowie października. Podróżowałam wówczas transportem publicznym, a w planach miałam zarówno plażowanie, jak i wycieczki po okolicy, w tym wycieczki łodzią, a także sprawdzenie wielu miejscówek kulinarnych i napisanie artykułu „Gdzie zjeść w Tropei?” Dlatego też baza noclegowa w miasteczku wydawała się jednym sensownym wyborem.
Intuicja mnie nie zwiodła, ale najważniejszym elementem w tej układance okazała się lokalizacja noclegu. Postawiłam na pensjonat położony mniej więcej w połowie drogi pomiędzy stacją kolejową w Tropei a historycznym centrum. Dzięki temu w odległości krótkiego spaceru miałam zarówno pociąg, jak i lokale gastronomiczne oraz plaże.

Korzystając z komunikacji publicznej zwiedziłam ponownie miasteczko Pizzo, a także poleniuchowałam na kilku pięknych plażach w miejscowościach Perghelia i Marina di Zambrone. Bezpośrednim pociągiem z Tropei można dojechać także do Reggio di Calabria (ja miałam tam kolejną bazę) oraz do przepięknego miasteczka Scilla. Na Capo Vaticano także się wybrałam, ale nie pociągiem, a wynajętym na jeden dzień samochodem, łącząc wycieczkę na półwysep ze zwiedzaniem miasteczka Nicotera.
Sprawdzony nocleg w Tropei – Villa Vittoria Tropea B&B
Ten uroczy pensjonat urządzony w budynku eleganckiej willi z małym ogrodem okazał się strzałem w dziesiątkę. Kilka skromnych, ale wygodnych pokoi z łazienkami urządzono na parterze oraz pierwszym piętrze. Rano w ogrodzie serwowane jest śniadanie w formie bufetu – dobre i na pierwszy rzut oka urozmaicone, ale przy dłuższym pobycie w pewnym momencie staje się monotonne. To jednak jedyny minus.


Obsługa, jaka pracowała tutaj podczas mojego pobytu była wspaniała i bardzo pomocna. Przed budynkiem dostępne są trzy miejsca parkingowe przeznaczone dla samochodów gości, lecz trzeba zarezerwować jedno dla siebie, najlepiej od razu podczas dokonywania rezerwacji pokoju. Polecam!
Inne wysoko oceniane noclegi w Tropei
Hotel pięciogwiazdkowy z prywatnym parkingiem – Solmaris City Center
Hotel pięciogwiazdkowy ze SPA – Il Borghetto Resort & Spa
Hotel czterogwiazdkowy z basenem i wspaniałym widokiem na morze – Rocca Della Sena
Wspaniały i bardzo stylowy hotel urządzony w budynku XVI-wiecznej willi – Villa Paola
Pensjonat z balkonem wychodzącym na główny taras widokowy w Tropei – Il Duca
Czy warto nocować w Tropei i dojeżdżać na plaże Capo Vaticano?
To zależy. Jeśli pojedziecie raz lub dwa razy to tak, natomiast częstsze dojazdy na Capo Vaticano są moim zdaniem bezsensowne. Podobnie w drugą stronę: jeśli Tropeę chcecie odwiedzać codziennie, to lepiej postawić na bazę w miasteczku.
Gdzie lepiej nocować w zależności od tego, jak podróżujecie?
Jeśli to Wasz pierwszy raz w tej części Kalabrii
Ja postawiłabym na Tropeę, szczególnie, jeśli podróżujecie jako para czy grupa przyjaciół. Rodziny z małymi dziećmi, jeśli nie planują codziennych, wieczornych spacerów po mieście, a dysponują samochodem, to moim zdaniem lepiej zrobią wybierając coś poza miastem.
Jeśli szukajcie przede wszystkim ciszy, spokoju i bliskości natury
Lepszym rozwiązaniem będzie Capo Vaticano lub któraś z innych, mniejszych miejscowości Wybrzeża Bogów, takich jak Ricadi, Santa Maria, Santa Domenica, Parghelia, Marina di Zambrone lub Briatico.
Jeśli zależy Wam głównie na plażach
W tym przypadku każda lokalizacja będzie dobra, o ile będziecie dysponować pojazdem. Warte odwiedzenia i przetestowania są plaże zarówno na Capo Vaticano, jak i w miasteczkach Tropea, Parghelia czy Marina di Zambrone.
Jeśli chcecie wychodzić wieczorem
Zdecydowanie najlepszym wyborem będzie miasteczko Tropea.
Jeśli nie macie samochodu
Tutaj także najlepszym wyborem będzie miasteczko Tropea.
Co wybrałabym dziś jako bazę?
I tutaj Was zaskoczę. Minęło prawie dwadzieścia lat od tej pierwszej podróży. Do dziś lubię wieczorne spacery po miastach i miasteczkach oraz kolacje w restauracjach, ale nie jest to już dla mnie punkt obowiązkowy każdego dnia. Ponadto, choć dziś mogę sobie pozwolić na więcej niż mając dwadzieścia sześć lat, coraz częściej wybieram zakwaterowanie z dobrze wyposażoną kuchnią i samodzielne gotowanie po uprzednich zakupach w miejscowych sklepach i na bazarach. To daje mi niezależność odnośnie pory obiadu i kolacji, bo nie zawsze da się pogodzić intensywne zwiedzanie i powroty z wycieczek po okolicy z godzinami otwarcia włoskich restauracji.
Dlatego rozglądając się za noclegiem na Wybrzeżu Bogów nie upierałabym się już na Tropeę, ale poszukała niezależnego domu z ogródkiem gdzieś za miastem. No chyba, że podróżowałabym transportem publicznym; wówczas Tropea jest zdecydowanie najlepszy
- Zaobserwuj blogowy profil na Instagramie;
- Dołącz do obserwujących fanpage'e bloga na Facebooku;
- Dołącz do blogowej grupy na Facebooku;
- Obserwuj mnie na Twitterze;
- Subskrybuj kanał na YouTube;
- Jestem również na Tik Toku;
- Moje e-booki znajdziesz w blogowym sklepie internetowym;
- Moje drukowane książki znajdziesz np. w Empiku.

Patrzę i nie mogę uwierzyć w ten błękit. Pomyśleć, że Lamezia Terme kojarzyła mi się do tej pory a objazdówkami biur podróży pod hasłem „nocleg w pobliżu Lamezia Terme, rano przejazd do Neapolu, zwiedzanie miasta, trasa 300km”. Co mi w tym momencie cisnęło się na usta, to lepiej przemilczę. Nawet nie pomyślałam, że będę mogła tam sobie po prostu polecieć z Warszawy.
Natalio, to jest wspaniały reportaż, a wizja wycieczki na Eolie jest dodatkową zachętą. Bardzo mi brakło dwóch dni na Sycylii, żeby dodać taki mały wypad w drodze z Taorminy do Palermo. Rozkłady promów wymuszały nocleg, a właściwie dwa noclegi i już nie dopchnęłam programu. Może przyszłą wiosną się uda przy okazji Kalabrii.
Pozdrawiam i dziękuję, sprawiłaś mi tym postem ogromną przyjemność.
Marysiu to ja dziękuję, nie mam wierniejszej czytelniczki od Ciebie, w każdym razie takowa bądź takowy się nie ujawnili w komentarzach 🙂
Te loty są załataniem sporej dziury w południowej Italii. Ludzie od dawna latają na Sycylię, z jednego połączenia do Trapani zrobiły się dwa, a niedługo dochodzi trzecie miasto, do Bari wróciły tanie loty po dłuższej przerwie, Neapol jest już dostępny chyba z pięciu polskich miast, a Kalabria była czarną dziurą na mapie połączeń, odwiedzana albo przez osoby wynajmujące samochód, albo przez podróżujące własnym, jak my. Dlatego również bardzo się cieszę, ten region zasługuje na odkrycie 🙂
Z ciekawością przeczytałem! Wybieram się tam dokładnie za miesiąc w kwietniu na weekend i planuję właśnie gdzie zanocować i co zwiedzić w tak krótkim okresie jakim są 4 dni. Czy ktoś się orientuję ile kosztuję prom z Villa san Giovanni do Messyny, chodzi mi o pasażera pieszego ?:)
Witaj Mateusz!
Bilet dla pieszego z Villa San Giovanni do Messyny i z powrotem, jeśli wrócisz w ciągu siedmiu dni, kosztuje obecnie 5 euro.
Pozdrawiam :
o szybka odpowiedź, dziękuję 🙂 hmm to może od razu poproszę o jakąś poradę odnośnie wyboru miejsc do odwiedzenia w te 4 dni(czwartek-niedziela), co byś poleciła ? Ląduję w czwartek w Lamezia Terme , planowałem od razu ruszyć do Tropei i tam zanocować, następnego dnia pojechać do miejscowości Scilla później Villa San Giovanni i prom do Messyny i zanocować gdzieś na Sycylii, może w Taorminie? W sobotę powrót do Lamezia Terme i prawdopodobnie tam nocleg bo w niedziele rano o 8 samolot powrotny niestety i ciężko pewnie będzie dojechać na tą godzinę z innego miasta do Lamezii. Zastanawiam się czy tą Sycylię wciskać w ten wyjazd czy lepiej skupić się na samym regionie Kalabria? 🙂
Mateusz chyba troszkę przekombinowałeś. Mając właściwie 3 dni, to Sycylia mija się z celem, choć sama jestem jej wielką miłośniczką. Ostatnia noc w Lamezia jak najbardziej, nie ma innego wyjścia, natomiast te trzy dni polecam Ci spędzić w Tropei i faktycznie wybrać się jednago dnia na wycieczkę do Scilli + Reggio. Capo Vaticano, widoki cudowne, plaże piękne, na kąpiel trochę za wcześnie, ale pogoda prawdopodobne pozwoli poleżeć na plaży. Nie wiem, w którym terminie dokładnie jedziesz, ale pod koniec kwietnia zazwyczaj rozpoczyna się sezon na plażowanie. Najgorsze co możesz zrobić to biegać z miejsca na miejsce. Dlatego Sycylię radzę odłożyć na inny wyjazd 🙂
Pozdrawiam
Witaj!
Bardzo spodobała mi się Twoja relacja i była inspiracją do zaplanowania własnej:)
W ostatnim tygodniu kwietnia wybieramy się na 4 dni do Kalabrii (nocleg mamy w Parghelii) i mam kilka pytań:
1. Gdzie w Capo Vaticano można wypożyczyć rower wodny i jaka jest cena?
2. Czy można dojść na pieszo z Capo Vaticano do plaży Grotticelle?
3. Czy bilety na pociąg tranitalia.pl lepiej kupić przez internet i wychodzi jakoś taniej czy raczej nie ma sensu?
4. Gdzie najlepiej zrobić zakupy na śniadanie i przekąski? Chodzi mi o jakiś market.
5. Czy w okolicy jest targ gdzie można kupić świeże owoce i warzywa?
Będę bardzo wdzięczna za pomoc 🙂
Pozdrawiam
Kamila
Kamilo, Ty wprawdzie już wróciłaś, ale postaram się teraz odpowiedzieć na ten komentarz. Gdy go dodałaś właśnie wyjeżdżałam do Włoch.
1. Gdy byłam na Campo Vaticano w 2010 roku w lipcu, to rowery wodne wypożyczał facet na głównej plaży, w tej mniejszej części po prawej stronie od wejścia. Nie pamiętam ceny, a nawet jeśli, to po siedmiu latach na pewnie nie byłaby aktualna.
2. Tak, jak najbardziej. Capo Vaticano to nazwa tego cypla, plaża jest jego częścią 😉 Odległości nie są duże.
3. Na pociąg regionalny zupełnie nie ma sensu.
4. W Tropei znajdziesz przynajmniej kilka marketów, Oczywiście nie w samym centro storico, a nawet gdyby,to tam będzie drożej.
5. Na pewno, ale nie wiem, gdzie dokładnie. Zapytaj kogokolwiek z lokalsów, chóćby w meijscu, gdzie będziesz spać. Targi nie zawsze odbywają się codziennie, o to też zapytaj.
Pozdrawiam!
Natalio, dzięki Twojej relacji i podróży Twoim śladem mój pobyt w Bari i okolicy był pod każdym względem doskonały. Bardzo dziękuję za to podzielenie się doświadczeniem i za czas, który poświęcasz na przygotowanie tych opowieści.
Chciałam zapytać o Lamezię i Tropeę. Tak jak Mateusz powyżej – wracam samolotem z aeroporto Lamezia w niedzielę rano i noc z soboty na niedzielę trzeba spędzić gdzieś w pobliżu. I Tropeę trzeba opuścić dość wcześnie w sobotę, żeby się w ogóle z niej wydostać komunikacją publiczną… Która Lamezia 🙂 jest do tego najodpowiedniejsza, żeby jeszcze miło spędzić ten czas? Wybrzeże wydaje się opustoszałe na tej wysokości, miasto Lamezia Terme zupełnie nie zachęca do spacerów ani „zwiedzania”. Jakiś pomysł? Nigdy nie korzystałam z tzw. tranferów lotniskowych, ale to chyba dość droga opcja. Bo najchętniej zostałabym w Tropei na noc i pojechała na lotnisko rano…
Pozdrawiam!
Basiu, pięknie dziękuję za miłe słowa 🙂
Nie byłam w samej Lamezii, ale z tego co się orientuję, to faktycznie nie ma tam nic szczgólnie interesującego.
Transfery niestety do tanich nie należą, również odległość jest spora. Nie wiem, ile liczy sobie hotel, ale mogę polecić Ci kontakt z moją koleżanką Dominiką, Polką mieszkającą w Lamezia Terme. Ona organizuje transfery. Cena to 80 euro dla 4 osób. Jeśli zbierze się tylu chętnych, to wychodzi 20 euro na głowę. To wprawdzie znacznie więcej niż pociąg, ale ja bym wolała jednak zostać w Tropei. Kontakt do Dominiki to dominika@italianoinzakopane.pl, możesz śmiało powołać się na mnie 🙂
Pozdrawiam!
My wrocilismy wczoraj. Ja tez wolalam zostac w Tropei i jechac rano na lotnisko. Samolot o 8.40, pierwszy pociag o 6.28 stanowczo za pozno. Dostalam z hotelu namiar na transfer za 60euro, ktory zarezerwowalam przez email, zaplacilam 70 bo zmienilam miejsce noclegu, ale i tak bylo to najtaniej w porownaniu do propozycji z innego hotelu za 100 euro. Odcinek ponad 50km, jedzie sie ok 50minut. Za nocleg w Lamezia tez trzeba zaplacic, a traci sie caly wieczor na to zeby sie przemiescic itd. Dodam jeszcze dla osob wybierajacych sie w te okolice-jesli planujecie jazde pociagiem np na jakas wycieczke calodniowa warto kupic bilet na droge powrotna w automacie. My mielismy pecha i stracilismy bez sensu 10euro… pojechalismy z Tropei do Ricadi do Capo Vaticano i okazalo sie ze stacja w Ricadi jest zamknieta na 4 spusty,na zewnatrz nie bylo automatu, musielismy kupic bilet w pociagu i zamiast 2,40 za 2 osoby kosztowalo nast to 12,40 … za odcinek 8km. Kto by sie spodziewal ze nie bedzie automatu na stacji skoro byl taki w Tropei?
Basia czemu Tropee chcesz opuszczać dość wcześnie rano w sobotę? Z tego co sprawdzałem pociągi z Tropei do Lamezii jeżdża przez cały dzień 🙂
Niestety pierwszy pociag z Tropei do Lamezia jedzie o 6.28 a jego przyjazd na rozkladzie rozpisany jest na 8.00, plus dojazd ze stacji na lotnisko autobusem ktory jezdzi co pol godziny. Jesli ktos ma samolot o 8.40 a np. Ryanair wylatuje o takiej godzinie to sa dwa wyjscia_albo transfer na lotnisko w cenie od 60 do nawet 100euro, albo nocleg w Lamezia do ktorego ostatni pociag jest o 21.00 wiec jest ktos leci na kilka dni to faktycznie szkoda tracic wieczoru w Tropei.
Mam jeszcze pytanie ile kosztuje wycieczka z Tropei na wysepkę z wulkanem Stromboli ?
Calodzienny rejs z Tropei na Panarea i Stromboli kisztowal tok temu 50E
Planujemy wybrać się z mężem i niespełna dwuletnim dzieciakiem do Kalabrii na tydzień. Lecimy do Lamezii.
Czy mogłabyś doradzić nam fajne miejsce do zatrzymania się ? Byłabym wdzięczna. Zastanawiałam się nad noclegiem w Tropei, ale nie wiem czy nie lepszą opcją jest zatrzymanie się gdzieś w pobliżu gdzie można odpocząc na ładnej plaży, a do Tropei wybrać się na wycieczkę. coś mogłabyś zasugerować ?:)
Ewa, w Tropei również jest cudowna plaża, uwielbiam ją! Osobiście przerabiałam obie wersje, tak jak opisałam to w poście. Nocleg na Capo Vaticano nie był w moim odczuciu dobrym pomysłem i następnym razem wybrałam Tropeę, zrobiłabym to ponownie. Jeśli masz do dyspozycji samochód to można się zastananwiać, ale jeśli poruszasz się komunikacją publiczną, to postaw na Tropeę.
Pozdrawiam!
Wow! Super informacja, bardzo chciałabym wybrać się do tego pięknego zakątka 🙂 Uwielbiam taki klimat!
Polecam 🙂
Ale dokładne opisy 🙂
Po cichutku marzy nam się objazdówka po Włoszech. Zapisaliśmy stronę do zakładek, na pewno będzie pomocna przy planowaniu trasy.
Serdecznie zapraszam! Jakby co, pytajcie w komentarzach 🙂
Witaj Natalio! Chcę parę dni spędzić w Tropei. Samolot przylatuje do Lamezii o 21.10. Jest to niedziela i po sprawdzeniu na stronie trenitalii nie ma już pociągów do Tropei. I nie wiem teraz , czy przenocować w Lamezii i jechać na drugi dzień czy może są inne możliwości dostania się do Tropei, może jakieś inne koleje kursują? Bo za transfer z hotelu zażądali 100 euro, więc taniej mnie nocleg wyjdzie haha. Co radzisz? Pozdrawiam
Agnieszko, wiele osób ma ten problem. Polecam Ci kontakt z moją koleżanką Dominiką, Polką mieszkającą w Lamezia Terme, która organizuje transfery. Cena to 80 euro dla 4 osób. Jeśli zbierze się tylu chętnych, to wychodzi 20 euro na głowę. Kontakt do Dominiki to dominika@italianoinzakopane.pl, możesz śmiało powołać się na mnie. Niewykluczone, że ktoś umówi się już wcześniej na taki transfer z Dominiką i również będzie szukał kogoś do podziału kosztów. Ja bym nie nocowała w Lezmezii, bo Tropea jest tak cudowna, że lepiej od razu uciekać właśnie tam 😉
Pozdrawiam!
Cześć! Na początku chciałam bardzo podziękować za wszystkie wpisy na tym blogu, a szczególnie za ten, ponieważ wybieram się w tym roku na wakacje do Kalabrii i ten wpis tylko mnie upewnił w przekonaniu, że to był dobry wybór 🙂
Mam pytanie, może będziesz umiała pomóc Ty albo któryś czytelnik. Wybieram się do Kalabrii na początku października, planujemy lot z Krakowa do Lamezii. W chwili obecnej loty kosztują 219/259 PLN/os/1str, około 2 tygodni wcześniej były jednak trochę tańsze. Nie jestem weteranem latania samolotem, czy z Twojego doświadczenia wynika że te loty będą systematycznie drożeć czy raczej jest szansa na jakieś obniżki? Czy powinnam już je kupować?
Może też doradzisz, co bardziej polecasz w tym regionie – wynajęcie auta czy podróże pociągami? Planowałam wynająć auto, ale po Twoich wpisach dotyczących dodatkowych opłat, ubezpieczeń itp. zaczęłam się zastanawiać jednak nad pociągami. Planuję plażować/zwiedzać mniej więcej w proporcjach 50/50.
Z góry dzięki za wszystkie porady!
Te ceny lotow,ktore podalas sa dosc wysokie,mysle,ze trzeba sledzic strone,nie ma reguly,ceny sie zmieniaja i na pewno pojawia sie tansze. Ja latam czesto do Kalabrii,do rodziny,wczesniej do Neapolu bo nie bylo lotow do Lamezii,teraz do Lamezii( za tydzien) i zawsze mieszcze sie sie w kwocie 250 zl w obie strony. Jezeli chcesz podrozowac wzdluz wybrzeza to pociagiem jest bardzo dobrze,dotrzesz wszedzie. Milej podrozy,Kalabria jest przepiekna,spedzilam tam w sumie prawie pol roku. Pozdrawiam
Kupiliśmy bilety w tych cenach, bo widziałam że powoli zaczynają drożeć, i… pomyliłam się! Miałaś rację, w tym momencie w tym samym terminie loty kosztują 129 zł. Czyli 2x taniej! No nic, bilety kupione więc muszę jakoś przełknąć stratę 500zł i na przyszłość wiedzieć lepiej 🙂 Niestety początkującym zdarzają się błędy. W przyszłym roku mam nadzieję że uda mi się kupić taniej 🙂 Może uda się polecieć na Sycylię? Zobaczymy!
Hej Karolina!
No tudno, tak czasem bywa, ale nie martw się, człowiek z każdym kolejnym wyjazdem nabiera doświadczenia. Ja też cały czas się uczę 😉
A Sycylię bardzo, bardzo polecam!
Pozdrawiam serdecznie
witam, od kilku dni czytam twój blog i jestem pod wielkim wrazeniem
zaplanowalismy swoj wyjazd do kalabrii 23 lipca na 10 dni prosze doradz!
wykupilismy hotel w capo vaticano od 24 lipca od 16 zakwaterowanie
a bedziemy w lamezi terme okolo godz 19 /23 lipca wynajmujemy samochod
i nie mamy pomyslu co robic cala noc czy tani nocleg czy tropea by night jesli tak
to moze cos polecisz 😉 z góry bardzo dziekuje
pozdrawiam
Witaj Beato! Jak najbardziej Tropea, tylko że przez całą noc nie bardzo będziecie mieli co ze sobą zrobić. Ja na Waszym miejscu zarezerwowałabym na tą jedną noc tanie B&B w Tropei, np. to, które polecam w poście, rano po śniadaniu pozwiedzała miasteczko znim zapełni się tłumami, spędziła choć z 2 godziny na cudownej plaży po prawej stronie skały z kościółkiem i pojechała do Capo Vaticano popołudni
Pozdrawiam!
Witam,
Czy mogę prosić o kilka wskazówek dot. wynajmu samochodu? gdzie wypożyczaliście?
pozdrawiam,
Bogusia
A ja mam pytanie odnośnie tych lotów Ryanairem. Słyszałam już dawno że będą od lipca loty z Warszawy do Lamezia Terme, ale do tej pory nic nie ma. Wchodze co jakis czas na strone Ryanaira (przed chwilą też byłam żeby sprawdzić) i lotniska Lamezia Terme nie ma na liście destynacji.
Nie wiem czy krzywo patrzę 🙂 czy może informacja nie do końca wiarygodna.
Do Capo Vaticano jadę w tym roku już po raz piąty, uwielbiam to miejsce, ale podróż samochodem jest trochę męcząca…liczyłam bardzo na ten lot z Warszawy.
Pozdrawiam 🙂
Witaj Moniko!
Ryanair lata z Krakowa, z Warszawy z Chopina lata Wizzair
Pozdrawiam serdecznie
Droga Natalio, Jestem zachwycona Twoim reportażem, czuć że zrobiłaś go z pasją z sercem. Dziękuję ci za to. Wiele lat współpracuję z Włochami i wiele razy tam byłam ale w związku z pracą. Zawsze chciałam pojechać lub polecieć tam z rodziną na wakacje, okazywało się że Włochy zawsze wychodziły dużo drożej niż Grecja czy Chorwacja. Aktualnie jest przystępnie, dodatkowo dodałaś mi odwagi tym reportażem. Znalazłam nocleg koło Falerna Marina i zastanawiam się czy tam dotrę transportem publicznym. Czy możesz mi coś podpowiedzieć? A może jednak lepiej coś szukać w kierunku Tropea? Masz sprawdzone tańsze noclegi blisko morza? Chcę wybrać się wreszcie z moją rodzinką z mężem i 2 chłopcami, 14 , 8 lat.
Proszę cię o wskazówki , z góry dziękuję.
Pozdrawiam,
Witaj! Pięknie dziękuję za miłę słowa 🙂 Ze sprawdzonych noclegów mogę polecić jedynie to małe B&B, o którym pisałam w poście. Nie wiem, jakim budżetem dysponujesz, w Tropei nie barkuje hoteli, zarówno skormnych jak i luksusowych.
Falerna Marina, hmmm… A będziecie dysponować samochodem? Nie ukrywam, że ja uwielbiam Tropeę i białe plaże w miasteczku i w jego okolicach. Gdybym miała pojechać raz jeszcze w tą część Kalabrii, to zapewne postawiłąbym na Tropeę, ale mam do niej słabość, więc może nie jestem obiektywna 😉 Poza tym ja jestem w ogóle zwolenniczką przemieszczania się z miejsca na miejsce, oczywiście nie codziennie, ale co kilka dni. Nie wiem, czy dla Twoich synów to istotne, ale w Falerna Marina jest plaża żwirowa, w Tropei i okolicy są plaże piaszczyste.
Pozdrawiam
A czy na miejscu coś da się wynająć? Nie mamy jeszcze rezerwacji a lecimy w niedzielę…
Bez problemu! Baza noclegowa w Tropei oraz w okolicy jest bardzo rozbudowana, aczkolwiek ja jestem zwolenniczką rezerwacji przez internet, to pozwala zaoszczędzić czas na oglądaniu obiektów będąc już na miejscu.
Pozdrawiam 🙂
Hej Natalia,
Gratuluję bloga, naprawdę czyta się to prawie z otwartą buzią 🙂
Chciałbym Cię prosić o pomoc w kwestii noclegów, lecimy do Lamezi 24/09 z córką 2,5 roku. Czy w okolicach lotniska tj. Cafarone warto w ogóle szukać noclegu, czy lepiej od razu udać się na południe np. do Tropei? Córka nie bardzo może jeździć autem i nie chciałbym jej za bardzo męczyć zwłaszcza od razu po przylocie, ale kiedy patrząc na mapę, szukając w necie i czytając twojego bloga wydaję mi się że w okolicach samego lotniska niczego ciekawego nie ma i lepiej przemęczyc się jeszcze ta godzinkę w samochodzie lub pociągu i nie żałować potem?
Z góry dziękuję za informacje
Hej Łukasz!
Pięknie dziękuję za miłe słowa 🙂
Zdecydowanie polecam pojechać jednak prosto do Tropei. Zawsze możecie się po drodze zatrzymać. Nie wiem, czy lecisz z Krakowa czy z Warszawy. Godziny przylotów bardzo się różnią, te z Krakowa są zdecydowanie lepsze. Jeśli lecisz z Warszawy to niestety jest dość późno. Ale to też dobry moment na kolację. Włoskie restauracje są czynne do późna, no chyba że córcia musi położyć się w łóżku, aby pożądnie zasnąć. Mimo wszystko radziłabym jednak jechać do Tropei. Rano obudzicie się już w pięknej okolicy i możecie od razu uciekać na plażę 🙂 Jest też inna opcja. Możecie zatrzymać się na nocleg gdzieś po drodze do Tropei, choć czy to ma sens? Wątpię, to w końcu tylko słabe 60 km.
Gdybyś miał ochotę po powrocie, to będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz sie z nami w komentarzu swoimi wrażeniami z Tropei, szczególnie w kwestii tego przejazdu bezpośrednio z lotniska. Sporo osób pyta, co zrobić, czy zostawać w Lamezia, czy jechać dalej. Ty jesteś jeszcze w o tyle dogodniej sytuacji, że wynajmujesz samochód i podróżujesz niezależnie od komunikacji publicznej. Sama się zastanawiam, czy dobrze radzę. Wiem tylko, ża ja próbowałabym się dostać do Tropei.
Pozdrawiam!
Super wpis o Kalabrii. Tegoroczne wakacje spędzamy na Sycylii i w Kalabrii. Na pewno zwiedzimy tą część Kalabrii, o której piszesz. Ale mam pytanie odnośnie okolic Scalea, Diamante i Paoli. Czy jest tam coś ciekawego do obejrzenia oprócz Arco Magno ? No i najważniejsza rzecz dla mnie to opuszczone miasto Roghudi :))) czy jest możliwość dojechania w to miejsce samochodem ? niestety street view na mapach google nie obejmuje końcowego odcinka trasy do Roghudi stąd moje pytanie. Będę ogromnie wdzięczny za wszelkie informację.
Darek, w tej okolicy na pewno warta odwiedzenia jest Maratea (to już Bazylikata) i figura Chrystusa wysoko nad miasteczkiem. Widoki cudowne! Sama Scalea nie zrobiła na mnie wrażenia, gdy odwiedziłam ją siedem lat temu. Może od tej pory zadbano o starówkę, nie wiem. Namawiałabym Cię również na miasteczko Civita i Wąwóz Ragenello. To wprawdzie ok 100 km w jedną stronę krętymi drogami (ok.2h jazdy w jedną stronę), ale naprawdę warto. Co do Roghudi trudno mi powiedzieć, nie byłam. Podejrzewam, że można dojechać prawie pod samo miasteczko, no chyba że droga uległa zniszczeniu i ostatni odcinek trzeba podejść. Nie ukrywam, że sama jestem ciekawa, więc jeśli znalazłbyś chwilę po powrocie, aby podzielić się swoim odkryciem tutaj w komentarzu, to byłabym Ci bardzo wdzięczna 🙂
Pozdrawiam!
Czesc, pod koniec sierpnia lecimy do Lamezii na tydzien, tam tez mamy nocleg ze wzgledu na wysokie ceny w Tropei. Bedziemy sie przemieszczac komunikacja miejska. Chcemy sobie zrobic wypad do Tropei, ale myslalysmy tez o Mesynie. Stad moje pytanie gdzie najlepiej dojechac pociagiem by zalapac sie na jakis fajny prom? I czy za pomoca komunikacji miejskiej mozna dotrzec do Arcomagno? Bede wdzieczna za wszelkie informacje 🙂
Pozwolę sobie podzielić sie swoimi „odkryciami” komunikacyjnymi w Kalabrii. Z Lamezii sa pociągi do Villa s. Giovanni, czyli do miejscowości, z której pływają promy do Mesyny. Jadą ok. 1 godz, Intercity, są też Regionale, jadą raptem kwadrans dłużej. Popatrz na Trenitalii, masz cały duży post o kolejach.
Z Arcomagno jest gorzej, bo nie ma bezpośrednich pociągów, sa tylko z przesiadką w Paola, potem do Scalea, dalej nie wiadomo, dojechać, albo dojść? Ze Scalea jest 6-7 km, jest autobus linii 21 do Vannifora, stamtąd 300m do Arcomagno.. Ale nie wiem jak w praktyce wyjdzie zgranie w czasie takiej komunikacji. Znalazłam po włosku takie coś http://www.calabriadascoprire.it/da-san-nicola-arcella-allarco-magno/ gdzie jest mowa o „linea Preite – linea Laise-Praia” , ale z translatora wyszła straszna bzdura, więc się poddałam.
Jest bezpośredni autobus z Cosenzy (linea 7), dojezdża do Bivio San Nicola Arcella, 500m od celu, Jedzie ok 2 godz, ale to informacja na odpowiedzialność Google. Poszperaj sobie na autoservizipreite.it Tylko, że to sie robi strasznie długa podróż, nie wiem, czy do ogarnięcia w jeden dzień.
Proszę, napisz po powrocie, czy udała się podróż komunikacją publiczną, na pewno wiele osób chętnie skorzysta. Ja planuję przyszłą wiosnę, a poniewaz wyłącznie poruszam się przy pomocy transportu publicznego, to przygotowuję sobie wszelkie rozkłady jazdy. We włoskich autobusach jest taki feler, że często nie ma jak wrócic po południu. Weź to pod uwagę przy planowaniu.
Przepraszam, muszę sprostować w kwestii połączenia kolejowego do Scalea lub Praia d Mare. Połączenia bezpośrednie są, pociągami Intercity, cena 15.50 euro. Jadą godzine z małym groszem. Połączenie poranne poc. Regionale z przesiadką jest w cenie 7.40 euro, czas jazdy jest dłuższy o 10-12minut. Ja po prostu korzystam z Regionale, na ogół mi to wystarcza. Ale wprowadziłam Cię w błąd. Ciąg dalszy bez zmian, tzn. nie bardzo wiadomo jak się dostać do San Nicola Arcella i magicznego łuku. Gdzieś wyczytałam, że autobus ze Scalea kursuje dwa razy dziennie, a z Praia trzy razy dziennie.
Wszystkim miłośnikom Kalabrii i naszej Natalii pragnę przekazać dobrą wiadomość. Przyszły sezon rysuje się w jeszcze lepszych barwach, bo samolot z Warszawy ląduje rano, o godz. 10.05. Lot powrotny 10.35. Bilety wiosenne są w naprawdę dobrych cenach, Ja już kupiłam i widzę, ze mi się moje zgromadzone informacje nie zmarnują. Wszystkim życzę udanych podróży, a Paulinę bardzo proszę o podzielenie się informacjami po powrocie.
Natalio, dziękuję za te piękne opisy, bardzo pomagają w planowaniu podróży. Planujemy dłuższy pobyt, z epizodem sycylijskim w programie.
Pozdrawiam.
Niestety, radość z porannego połączenia z Warszawy do Lamezii trwała krótko. Obecnie, chyba od dwóch dni, jest rozkład lotów w innych dniach i godzinach. Nowe połączenia są realizowane w środy i niedziele, godz. przylotu 16.20 umożliwia przejazd pociągiem do Tropei tylko w środę, w niedzielę jest dostępne jakieś koszmarne połączenie bardzo późnym wieczorem, bo bezpośredni pociąg odchodzi o 16.48. za to powrót w niedzielę stwarza pewne możliwości. choć z dużym zapasem (kilka godzin w Lamezji)
Zmienili moją rezerwację na nowe terminy, ale cóż, tracę jeden dzień i kawałek drugiego. Miałam taki piękny program na 11 dni, a tu chała. Cała pociecha, ze mam porządne stare ceny, bo nowe ścinają z nóg.
Mam też dobrą informację: doszukałam się rozkładu autobusów do San Nicola Arcella, czyli do Arco Magno. Trzeba kawałek dojść, ale autobusem da się dojechać z dwóch stron, co ułatwia powrót. Jak dopracuję informację, napiszę.
Dzień dobry,
Piękny, obszerny wpis, będę tu zaglądać częściej! Chciałabym również poprosić o pomoc – w listopadzie lecimy do Lamezii, niestety na krótki wypad. Przylatujemy o 14:20 w czwartek 23.11, a wylot mamy o godzinie 22:25 w niedzielę 26.11. Myślę, żeby przemieścić się od razu do tak pięknie tu opisanej Tropei, natomiast właściciel pokoju, w którym być może wykupię nocleg twierdzi, że nie ma żadnego transportu, żadnych autobusów w tych godzinach z Lamezii do Tropei oraz w niedzielę z powrotem o powiedzmy 19:00 też nie ma i proponuje transfer. Jednak cenowo autobus/pociąg bardziej mnie przekonuje;) Czy ma Pani informację o komunikacji w tym okresie (już poza sezonem) i w tych godzinach? Bo nie wiem czy właściciel mówi prawdę czy tylko tak napisał, bo np. słabo zna angielski 😉
Z góry dziękuję za odpowiedź! Pozdrawiam, Maria
Masz kilka pociągów do i z Tropei w Twoich terminach. Autobusów nie ma, bo na tej trasie nie kursują.
Wejdź na stronę Trenitalii i wybierz połączenie. Biletów nie kupuj przez internet, bo to osobowe pociągi (regionale) i bez problemu kupisz na miejscu. Zwróć uwagę na pociągi bezpośrednie, cena 4,20. Są też z przesiadką (cambi), nie warto, bo nie tylko drożej, ale i trasa brzydsza. Żeby zobaczyć stacje pośrednie, kliknj w literkę „i” w wybranym połączeniu. Artur omówił Trenitalię w „Organizacji podróży”. Na wszelki wypadek wróć trochę wcześniejszym pociągiem niż ostatni.
Do stacji Lamezia Terme Centrale dojedziesz z lotniska autobusem.
P.S. Nie wiem, jaki i za ile nocleg planujesz, ale rzuć oczkiem na bardzo tani hotel ze śniadaniem, La Perla. Jest połozony blisko dworca, dla mnie to zawsze zaleta.
Zyczę udanego wyjazdu. M
Bardzo dziekuje za odpowiedz! Zaraz zerkne na hotel i polaczenia:) pozdrawiam, Maria
Dziękuję za wspaniały opis.
Od dawna wybieram się w ten region i wreszcie to zrobię. Mimo, że do lata jeszcze daleko, już zarezerwowałem nocleg w Capo Vaticano. Dokładnie zaraz obok punktu widokowego na tym cyplu. Udało mi się chyba, bo za 10 dniowy pobyt, zapłaciłem 2200 zł za całość dla 6 osób. Dom z pięknym tarasem i widokiem na morze. Nie wiem jak z dojściem do plaży ale myślę, że nie będzie tak źle. Wyjeżdżamy 30. czerwca do 9 lipca 2018 r. Jedziemy samochodem, bo przy takiej ilości osób, samolot robi się mało opłacalny a poza tym, lubię być niezależny i… lubię jeździć. Trasę ( 2300 km ) chcę „połknąć” na 1 raz. To jakieś 20-22 godziny.
Tak się zastanawiam, czy mogłabyś mi polecić jakieś dobre lokalne restauracje, targi i miejsca, które warto zobaczyć. Oczywiście do Tropei pojedziemy na cały dzień i także na wieczór. Myślę, że na wycieczkę na wyspy także się wybierzemy. Planuję także zabrać ze sobą ponton z silniczkiem elektrycznym. Żadne cuda ale w 3-4 osoby można spokojnie popływać przy brzegu, więc myślę, że opłynę cypel i od strony morza odwiedzę pobliskie plaże.
Będę wdzięczny za każdą sugestię i propozycję.
Jak wrócę opiszę także nasze wrażenia z wyjazdu.
Cześć, właśnie pod koniec lutego lecimy do Lamezia Terme i miałabym kilka pytań. 🙂
Nocujemy w Lamezia Terme, chcemy głównie odpocząć, ale też zrobić z dwa dni wypadowe do Tropea i Pizzo i czy wiesz może czy z lotniska i dworca do centrum Lamezi jeździ jakiś autobus? bo to w sumie spory kawałek drogi. Oraz czy będąc pierwszy raz nie pogubimy sie na dworcu? (żeby pojechać dobrym pociągiem, kupić dobre bilety i właśnie czy kupić je w pociągu czy na stacji). I czy ogólnie da sie w miare dogadać bez włoskiego, z samym angielskim?
Z góry dziękuje za odpowiedź 😀
A chyba znalazłam że jeździ ten sam pociąg regionalny 😀 to jeszcze tylko są tam jakieś zniżki studencie, gdzie sie kupuje bilety w pociagu czy na stacji i czy oznaczenia są na tyle dobre że nie wsiądziemy do złego pociągu? haha
Z lotniska do dworca jeździ autobus co pół godziny, w hali przylotów jest kiosk, bilet kosztuje 1.5 euro. U kierowcy bodaj 2.5 euro. Bilet kasujesz w autobusie. Możesz od razu kupić na powrót, jeśli nie chcesz biegać po bilety do Baru Stazione naprzeciwko dworca. Bilety kolejowe kupuje sie w kasie albo automacie, wersja z jęz. angielskim jest też. Kupuj od razu powrotne, w Tropei i Pizzo nie ma kas. Bilet u konduktora jest droższy o 5 euro. Weź pod uwagę, że nie ma pociągów w porannych godzinach, dopiero ok. południa. Na szczęście jest dużo powrotnych. Informacja na dworcu jest wystarczająca, nr peronu (binario) tez jest podawany na tablicy. Zniżek nie ma.
Cześć Maria. Odnośnie połączeń pociągami… za kilka dni lecimy do Lamezi (2 dni w Tropei i ostatni nocleg przed wylotem w Lamezi). Czy powinniśmy kupić bilety na pociągi na wszystkie wycieczki już pierwszego dnia po przylocie na kolejne dni? skoro nie można w Tropei i Pizzo? np. jednego dnia planujemy wypad Tropea-Pizzo-Tropea… kupić ten bilet już na lotnisku nawet jeśli nie znamy dokładnej godziny?
Na lotnisku kupcie bilety na autobus i powrotne na autobus, nie mają żadnej daty ani godziny, kasujesz po wejściu do autobusu i tyle, tak jak nasze bilety na komunikację miejską. Możesz mieć kupione na powrót, bo to jest tylko jedna linia autobusowa. Potem kupicie na dworcu w Lamezii bilety do Tropei, możecie też kupić powrotny Tropea-Lamezia, ale dopilnuj daty przejazdu. Ja czasem dawałam kartkę z zaznaczeniem „ritorno”. Bilet na pociąg osobowy powinien być po prostu na dzień XX. Skasujesz w Tropei przed wyjazdem. Co do wycieczek, to można kupić bilet w Tropei w Tabaccerii, przy Piazza Vittorio Veneto, to plac z pomnikiem przy głównej ulicy, którą idzie się z dworca. Tabacceria jest ciut za rogiem, pod koniec placu w lewo. Każdy ci pokaże, nie ma problemu z trafieniem. Na dworcu jest kartka, ze bilety na Via Veneto, 350 metrów od Stacji, ale to trochę kłamliwe, bo to przy placu, a nie przy ulicy. Kosztowało nas to dobrą chwilę szukania. Kupisz tam bilet do Pizzo powrotny bez problemu a jeśli kupujesz w przeddzień to znowu sprawdź datę. Poza tym jest automat na dworcu, na bilon i na kartę. Połączenia umożliwiają wypad do Pizzo, stamtąd do Ricadi na Capo Vaticano i powrót do Tropei. Z tym, że Ricadi to kompletny dramat biletowy, musisz się zaopatrzyć wcześniej , tam nawet tabaccerii nie widzieliśmy.
W Pizzo Tabacceria jest do dojściu z dworca do centrum (dobre 20 minut) zaraz w pierwszej uliczce prowadzącej w górę, dosłownie pięć kroków od rogu. Kupiliśmy tam bilety z Pizzo do Ricadi i z Ricadi di Tropei na ten sam dzień. Pani była bardzo pomocna. Dworzec w Pizzo ta zamknięty baraczek, troszkę niefajne wrażenie po wyjściu z pociągu, Tropea też nie poraża, ale ma chociaz pomieszczenia typu poczekalnia.
Życzę udanej podróży, to naprawdę fajne miejsca i miły wypoczynek.
Nie wiem, na jak długo lecisz do Lamezii i jakie masz plany turystyczne, ale rozważ wybór miejsca pobytu. Lamezia jest dość nieciekawym miastem, a połączenia kolejowe są dobre tylko na głównej trasie północ-południe. Do Tropei czy Pizzo realnie można dojechać dopiero w południe, co oznacza, że należałoby jeździc dwukrotnie. Na Tropeę warto poświęcic kilka godzin, nie da się tego połączyć z wyprawą na Capo Vaticano lub ze zwiedzaniem Pizzo. Pizzo wprawdzie małe, ale od stacji kolejowej jest dość daleko, a gdybyś jeszcze chciała zajrzeć do Chiesa di Piedigrotta, to zajmie praktycznie czas do wieczora. Do Reggio di Calabria jest przyzwoite połączenie zarówno z Lamezii, jak i z Tropei (choć z Lamezii lepsze). Można wybrać się do Mesyny i do Scilli. No i wybór i ceny noclegów są korzystniejsze w Tropei niż w Lamezii. Niezaprzeczalną zaletą Lamezii są połączenia w kierunku północnym (Skalea, Diamante) i wschodnim – Catanzaro. Stamtąd w 20-30 minut można znależć się nad Morzem Jońskim. Przy tygodniowym pobycie dwa różne miejsca noclegowe mogą mieć sens.
Pamiętaj, ze we Włoszech rozkład jazdy pociągów w niedzielę i święta jest inny niż w dni powszednie.
Cześć
Świetna relacja, duże pomocnych informacji.
W maju będę w Lamezia na kilka dni, chce się zatrzymać w Tropea. Mam pytanie o transport do lotniska. Powrót mamy o 8:15 w niedziele. Pytanie jest jak sie dostać z Tropea na lotnisko w Lamezia o tej porze?
Cześć Piotrek,
Pociąg zdaje się nie jedzie tak wcześnie, jedynym sposobem pozostaje transport prywatny. Skontaktuj się z moją znajomą Dominiką, ona organizuje takie transfery dominika@italianoinzakopane.pl, możesz śmiało powołać się na mnie
Pozdrawiam!
Natalia, a jak wygląda Kalabria na początku lutego? Wybieramy się do Capo Vaticano i tak się zastanawiam, czy nastawić się raczej na śnieg czy na naszą wiosenną pogodę…
Pozdrawiam
Natalia, jeszcze jedno pytanie. Jedziemy z trójką dzieci (8, 11 i 13 lat) i nastawiamy się bardziej na chodzenie po szlakach turystycznych. Czy możesz polecić jakieś ciekawe szlaki?
Pozwolę sobie podpowiedzieć trzy dość długie spacery. Z dziećmi na pewno potrwają dłużej, bo przecież jest tyle kamieni do kopnięcia i tyle krzaczków do poskubania…
W samym Capo Vaticano jest znany punkt widokowy przy latarni i plaża Groticelle, ale jest też plaża Baia I Focu i plaża Ficara, bardzo zachwalane z powodu widoków, zwłaszcza Baia I Focu. Na pewno można pospacerować na klifie. W poblizu jest też kolejne miejsce widokowe, Parco Belvedere. Od punktu widokowego przy latarni nie jest daleko, chciałam tam pójść, ale zaczęło padać, wręcz lać i wróciliśmy na wcześniejszy pociąg do Tropei. Żałuję, bo ten punkt się dobrze „zapowiadał.”
Drugim miejscem zachęcającym do spaceru jest Scogli di Riaci, podobno piękna plaża ze wspaniałymi formacjami skalnymi i widokiem na Tropeę. Znajduje sie pomiędzy S.Domenica a Tropeą. Ktoś umieścił ją wśród najpiękniejszych plaż Kalabrii (nie pamietam kto, a nie chce mi się szukać). Z centrum Tropei wg. Google to ok. 45 min. spacer, z S. Domenica jest bliżej. Tam z kolei postanowiłam odpuścić i w ogóle zrezygnowałam, bo byliśmy tylko parę dni.
Trzeci spacer to Pizzo łącznie z Chiesa Piedigrotta. Lekko licząc 4 km w jedną stronę. Z dworca do centrum Pizzo trzeba wejść na górę, potem zejść na poziom morza, przebyć stosowną odległość, zwiedzić i wrócić do góry, zejść i spacerek na stację. Tam też zaliczyłam tylko połowicznie, bo kościół zamykają w czasie deszczu. Niestety, to był nieszczególny dzień. Kościół na plaży jest czynny 11-13 i 15-17, ale lepiej sprawdzić na ich stronie.
Jest jeszcze jedno miejsce, które nas frapowało, czysto teoretycznie. Mianowicie w Tropei, na tyłach katedry jest punkt widokowy skierowany na wzgórza, wysokie i mieszczące jakieś zabudowania. Wyobrażam sobie panoramę z ich szczytów, gdzie Tropea leży nisko, niziutko. Myslę, że wymagałoby to konwersacji z miejscowymi, jak można się tam dostać i skąd. Google pokazuje ok. 4,5km piechotą do wybranego miejsca Apparizione di Gesu.
W samej Tropei można tak przepędzić towarzystwo górą i dołem po plaży, z wejściem do sanktuarium (czynne w soboty i niedziele), ze spacerem na koniec portu, z zaułkami, ze z ulgą usiąda na lody.
Pozdrawiam i miłego pobytu.
P.S. W Ricadi nie ma kasy biletowej, ani automatu, o kiosk trzeba zapytać, bo w pobliżu dworca nie widziałam. W Pizzo też nie ma, ale tabacceria jest na początku starówki.
Maria N – bardzo dziękuję. Na pewno skorzystamy, przynajmniej z niektórych 🙂
Jednak gdyby ktoś chciał jeszcze podpowiedzieć jakieś szlaki bardziej trekkingowe, górskie (dłuższe jak najbardziej też mogą być), byłabym bardzo wdzięczna 🙂
Dłuzsze i „prawdziwe” to są szlaki w ichniejszych Parkach Narodowych, np. Aspromonte. Ale to od strony Morza Jońskiego, np Amendolea. Ale jakos tam trzeba dojechać, żeby wyruszyć dalej. Ja szukam dla nas wyłącznie tras spacerowych, takich parokilometrowych i dostępnych komunikacją publiczną. Myślę, ze spacer od stacji kolejowej Melito di Porto Salvo do Pentedattilo spełniłby Wasze oczekiwania, bo to trasa 8 km w jedną stronę, a finał jest efektowny. Ale to wszystko poza Wybrzeżem Bogów, bo ta część wybrzeża jest w zasadzie opisywana jako spacerowo-plażowa. Nie widziałam żadnych propozycji w duchu bardziej intensywnym na żadnej stronie, a wierz mi, przeczytałam ich straszliwe ilości.
Drugim takim rejonem jest Park Silo, to na odmianę Cosenza i dalej. Osobiście mam zamiar spędzić w marcu trzy dni w Reggio di Calabria i zrobić stamtąd jakieś wycieczki w te góry, w potem trzy dni na Wybrzeżu Cedrowym (lub w Cosenzy), żeby dojechać do Arco Magno i ew. Gole Raganello. Z Cosenzy jeździ autobus do Civita – jeszcze nie dopięłam programu, więc nie wiem, które miejsce wybiorę jako bazę.
Życzę Wam pięknego wyjazdu.
P.S. Spiaggia di Riaci z niezwykłymi skałami jest wśród największych atrakcji okolic Ricadi, nagle znowu mi się „znalazła”. Trochę żałuję, że nie poszliśmy w grudniu.
Serdecznie dziękuję, Maria.
Wynajmiemy w Lamezii samochód, więc będziemy mogli się dość łatwo przemieszczać. Mam nadzieję, że uda nam się sporo schodzić i zobaczyć.
Dziękuję i również życzę udanego wyjazdu.
Perspektywy na udaną wyprawe macie wspaniałe, jadąc samochodem wzdłuż Morza Jońskiego można trafic na cudne miejsca.
Pentedattilo, Bova (to stare), Roghudi Vecchio, Gerace. W dodatku wg. jednego z portali najładniejsza panoramiczna trasa poprzez Aspromonte prowadzi od Bagnara Calabra koło Morza Tyrreńskiego do Melito di Porto Salvo na wybrzeżu Morza Jońskiego. Parę informacji na temat szlaków górskich znajdziesz na: http://www.styl.pl/podroze/news-lamezia-wrota-kalabrii,nId,507
Jedźcie, wejdźcie gdzie Wam przyjdzie ochota, ale napiszcie po powrocie, jak było. Na pewno ktoś będzie Wam wdzięczny.
Z tego wszystkoego skomunikowane autobusowo-kolejowo jest tylko Gerace i częściowo Bova.
Mam prośbę dot. Pentedattilo. Jest tam centrum kultury pod nazwą „Associazione Comitato Pro Pentedattilo Onlus”. jest adres i telefon, nie ma adresu e-mail ani żadnej strony www. Jeśli tam dotrzecie spróbuj pozyskać te dane kontaktowe, jeśli oczywiście to możliwe. Być moze kontakt jest w urzędzie miasta Melito di Porto Salva, ale w centrum powinni takie dane podać. Myślę, ze to nie kłopot wstąpić i zapytać. A pewnie niejeden wycieczkowicz będzie Wam wdzięczny. Ja na pewno.
Pozdrowienia. M
Widzę, że muszę się tam wybrać drugi raz niekoniecznie w zimę 😀
Jeśli ktoś chce zobaczyć jak wymienione przez Natalię miejsca wyglądają w grudniu to zapraszam na swojego bloga gdzie to opisałem, ahoj
Czy może mi napisać jaka jest temperatura w okolicach Tropei np. w Marcu? Warto polecieć tam wczesną wiosną czy lepiej trochę później?
Poczytaj posty Natalii „Kiedy jechać na Sycylię..” , ew. „Matera wiosną odkryta”, dadzą Ci jakieś pojęcie. W końcu z Tropei do Mesyny jest niedaleko.
Ja mam swoje doświadczenie z ubiegłego marca – w Bari i Neapolu w II polowie miesiąca było ładnie, ok. 18 stopni, w porywach więcej. Bawełniana bluzka + wiatrówka była w sam raz, na 10 dni jeden był chłodny z wiatrem i przelotnym deszczykiem . Deszcz niewielki, ale wiatr silny, pierwszy raz włożyliśmy ciepłe bluzy. Poranki chłodne, ale nie zimne. Są takie portale ze średnią temperaturą, ilością dni deszczowych i liczbą godzin słonecznych w ciągu dnia. Wg. nich średnia temp. w marcu wynosi w dzień 17 st., w nocy 10. Ja jeszcze sprawdzam godziny zachodu słońca, w czasie wyjazdu w plener dobrze wiedzieć, kiedy zmrok Cię złapie, a tam bardzo szybko robi się całkiem ciemno.
Cześć 🙂
Planujemy z mężem wybrac sie w lipcu do Tropei, lecąć Ryanairem z Krakowa. I teraz pytanko: bilety jak na razie pokazują się w cenie 733 zł w dwie strony od osoby. Czy to drogo tak z Waszego doświadczenia? Czy warto czekac aż cena spadnie czy radzicie już kupować?
Pierwszy raz sama organizuję taką podroż i nie mam z tym doświadczenia 🙂
Cena, która przywołujesz, jest wysoka, bywa taniej. Często spada ok. dwa miesiące przed wylotem, ale doradzić coś w tej kwestii – ciężka sprawa. Pewności nie ma. Ja tak drogo nie podróżuję.
W „wyszukiwarce taryf” WIZZair zawsze przeglądam całe miesiące i patrzę, jak się ceny zmieniają w funkcji czasu. Np. powrót ze świąt Wielkanocnych spadł o 200zł w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Bywa tez 20% promocja, czasem trwa jeden dzień, czasem sie powtarza co kilka dni. To się chyba nazywa „Mleczne podróże”. Być może będzie coś „walentynkowo”? Sama kupowałam bardzo promocyjnie, potem było szaleństwo cenowe, teraz ceny są zbliżone do moich bardzo korzystnych.
Zobacz wyżej w komentarzach, taki problem był poruszany zeszłą wiosną.
Pomyślnych zakupów. M
P.S. Nigdy nie podróżuję latem. W ostatnich latach leciałam w marcu, kwietniu, maju, wrześniu, listopadzie i grudniu. We wrześniu lot był relatywnie najdroższy, z Gdańska do Neapolu, Ryanairem. Cena ok. 400zł/ os/w obie strony przyprawiła mnie o ból głowy, ale okoliczności zewnętrzne wymusiły taki termin.
Zdecydowaliśmy się na kupno biletów w cenie, że to tak to ocenie „średniej”. Nie bardzo drogo ale też nie tanio. Obserwowałam później i już nawet taniej nie było więc chyba to dobra decyzja 🙂 Dzięki Twojemu blogowi zdecydowaliśmy się wszystko zorganizowac sami. Najpierw Lotnisko Lamezia, pozniej autobus na pociag, pociagiem do Tropei. Z powrotem dzień wczesniej wieczorem do Lamezii, bo samolot od rana a podobno pociagi tak wczesnie nie kursują. Mam nadzieje, ze wszystko się uda! 🙂 Możesz polecić może jakieś restauracje, knajpki w Tropei gdzie warto zjeść? 🙂
Zajrzyj do postu „Tropea późną jesienia i zimą”, tam są wypróbowane restauracje. Jeśli były czynne zimą, to można się spodziewać, że miejscowi też z nich korzystają chętnie.
Może jakaś życzliwa dusza coś jeszcze dorzuci?
W sezonie z Tropei do Capo Vaticano jeździ autobus, nie tylko pociąg. Zawsze to większe szanse na udane wycieczki.
Życzę Wam wspaniałych wrażeń.
P.S. Jeśli będziesz musiała spędzić w Lamezii dłuższy czas w oczekiwaniu na pociąg, to przejdźcie sie do Baru Cafeteria Dolce Italia, 400 metrów od dworca. Kierujcie się w prawo od dworca i po 130 m w lewo w Via Montello. Jest to druga w lewo i jedyna przyzwoicie wyglądająca. Kończy się bardzo przyjemnym skwerem z ławeczkami Przy placyku jest tenże Bar, z kawą, ciastkami i przekąskami na słono.
Dziękuję Marysiu. Patrycja, tutaj podaję link https://italia-by-natalia.pl/kalabria-w-grudniu-tropea-pizzo-capo-vaticano-baia-di-riaci/
Hej !
Posty super bardzo dużo informacji.
Ja wraz z rodziną przylatuję do Lamezi w Niedzielę Wielkanocną na 4 dni , powrót w środę. W Tropei planuję noclegi ( zarezerwowałam w Residenze Arena) Chcę wynająć samochód aby zwiedzić Pizzo, Briatco, Capo Vaticano. Ile kosztuje wynajęcie samochodu ? z wcześniejszych komentarzy wiem że trzeba pisać do Dominiki aby rezerwować auto. Mam też pytanie czy w Wielkanoc w godzinach wieczornych ( bo o 16 ląduję w Lamezji ) będę mogła gdzieś iść do kościoła na mszę św. i czy w poniedziałek wielkanocny jest we Włoszech też święto. Proszę o wyrażenie opinii czy w miarę dobrze zaplanowałam wyjazd ? będę wdzięczna za uwagi.
pozdrawiam.
Hej!
Przede wszystkim potrzebujesz transportu do Tropei, bo masz tylko jeden pociąg wieczorny po 20 lub 21, z przesiadką, na miejscu jesteś po 23. Spróbuj się zabezpieczyć i sprawdź, czy o tej porze przyjmą Was bez problemu na nocleg. Nie wiem, jak może funkcjonować transfer z lotniska do Tropei w taki dzień i za ile. ale obawiam się, że tanio nie będzie. Ewentualnie wypożyczenie samochodu przy lotnisku może być realne. Nie wiem , gdzie wieczorem możesz iść na mszę, Masz na myśli Lamezję? Bo do Tropei nigdzie nie zdążysz. W poniedziałek święto jest jak u nas. Akurat w poniedziałek rano masz świetny pociąg do Tropei, jesteś przed 9. W samej Tropei nawet mogłabyś się obyć bez samochodu, do Pizzo i Capo Vaticano masz dobre połączenia kolejowe we wtorek. Bilety kolejowe w Tabaccherii albo w automacie, tylko karta lub bilon. Poniedziałek poświecisz na Tropeę, spacery, posiłki, prawdziwe święto. Wydaje mi się, ze w Katedrze była msza również wieczorem , o szóstej? Dobrze się rozglądnij za restauracją, godziny otwarcia mogą być nietypowe, sama jestem ciekawa, bo tez spędzamy Święta we Włoszech. Nie wiem, czy przerwa między 15. a 19. istnieje w takie dni. Dla dzieci takie późne posiłki, jakie funkcjonują w ichniejszej tradycji, są trudne do przeżycia. Nam mała zasypiała pod stołem. W środę na powrót też masz pociąg, z odpowiednim wyprzedzeniem dojedziesz na lotnisko.
We Włoszech w niedziele i święta jest kiepsko z komunikacją, trzeba starannie czytać rozkłady jazdy i dokładnie wpisac datę w wyszukiwarkę. Bo inaczej może Cię czekać niemiła niespodzianka. Rozkład pociągów jest inny w dni powszednie, inny w soboty i i jeszcze inny w niedzielę. Zaplanuj sobie ze szczegółami jeszcze przed wyjazdem, to wszystko świetnie się poskłada. Nigdy żaden pociąg we Włoszech mnie nie zawiódł i tylko raz miał spóźnienie większe niż parę minut – z Neapolu do Rzymu. A jechałam co najmniej 30 razy, od kilku kilometrów do 200. Bilety zawsze sprawdzają, ale są życzliwi, miałam na liniach osobowych dwa stresujące przypadki i byli bardzo pomocni.
Życzę udanego wyjazdu.
Sama sobie dopowiadam. Przerwa w restauracjach w dzień świateczny nie tylko istnieje, ale powiedziałabym, że w wersji maxi. Po prostu otwierane są tylko wieczorem, przynajmniej te, w których próbowaliśmy zarezerwować stolik, i to np. o pół godz. później niż normalnie. Jest nas kilkoro i bez rezerwacji mogłoby być kiepsko. Zaczynam się obawiać, czy w czasie niedzielnego spaceru uda nam się coś zjeść w porze lunchu..
Hej 🙂
świetnie napisany post, mogłam się dzięki Tobie dużo dowiedzieć. Własnie planuje tam wakacje w lipcu, jak zobaczyłam zdjęcie miasta Tropea od razu zdecydowałam ze to tam!
Mam pytanie dotyczące cen? Czy ogólnie jest drogo? noclegi już sprawdzałam, ale chodzi mi o jedzenie, ogólnie ceny wycieczek czy tzw. „przeżycia” 🙂
Pozdrawiam
Witam serdecznie . W czerwcu wybieram się z mężem i córką, która będzie miała 8 miesięcy na włoską Riwierę. Czy mogłaby Pani polecić jakieś przytulne, spokojne miasteczko z dostępem do morza w okolicy miasta Genua gdzie ceny nie będą zbyt mocno wygórowane? Z góry dziękuję i pozdrawiam
Dzień dobry,
Gratuluję rewelacyjnego bloga:) W czerwcu wybieramy się z partnerem na 10 dni do Kalabrii. Na razie jesteśmy na etapie planowania podróży. Planujemy bazę wypadową w Tropei. Chcielibyśmy również zobaczyć Sycylię. Lubimy aktywny odpoczynek związany ze sportami wodnymi i snorkerlingiem… Czy mogłaby Pani doradzić coś w tym zakresie i podpowiedzieć ile dni poświęcić na Sycylię,żeby choć w części ją zobaczyć:) Z góry bardzo dziękuję za odpowiedz. Pozdrawiam. Joanna
W dniach 15-22 lipca z mężem i 5-letnią córką wybieramy się do Kalabrii, będziemy mieszkać w miejscowoścì Parghelia. Jakiej pogody możemy się wtedy spodziewać? Pozdrawiam
Silnego słońca, upałów, bardzo ciepłej wody w morzu. Wieczory przyjemne i bardzo ciepłe. Oczywiście należy przygotować się na ewentualne załamanie pogody, zawsze trzeba mieć w walizce coś cieplejszego, no i parasol.
Pozdrawiam!
witaj,
dzięki za przejrzyste teksty. Możesz napisać, gdzie kupuje się bilety na kolejkę. Będziemy mieszkać w Santa Domenica i chcemy się niekiedy poruszać w stronę Tropei, czy odwrotnie
Witaj,
o kupowaniu biletów i związanych z tym problemach masz sporo powyżej. Na kasę biletową nie ma co liczyć, na automat też ciężko, pozostaje tabaccheria albo bar-kafejka, czasem przy hotelu. Miejscowi coś podpowiedzą, choć nieraz trzeba długo pytać. U konduktora bilet kosztuje dodatkowo 5 euro/osobę. Ale kursuje tam też autobus do Tropei i do Capo Vaticano. Może nie chodzić w niedziele. W Tropei kupisz bilety na powrót, możesz też zaordynować sobie składankę, np. z Tropei do Pizzo, stamtąd powrotny do San Domenica. Albo bilety na kolejny dzień.
Witajcie,
za kilka dni z moją rodziną spędzimy wymarzone wakacje w Tropei i na czas naszego pobytu niestety prognozowane są opady deszczu… 🙁
Prozę powiedzcie jak intensywnych i długich opadów możemy się spodziewać?
Czy będzie padał deszcz od rana do wieczora, czy tylko kilka minut a później pełne słońce i gorące powietrze?
Przyznam się szczerze, że byłam pewna, iż w lipcu czy sierpniu w tym regionie Włoch w ogóle nie będzie deszczu, a tu takie rozczarowanie.
Proszę powiedzcie czego możemy się spodziewać od włoskiej pogody?
Wszystkich pozdrawiam bardzo serdecznie! 🙂
Witaj,
Nie mogę się odnieść do prognozowanej pogody, ale w jednym mogę Cię pocieszyć – rzadko się zdarza, żeby zapowiadane w prognozie opady przelotne zepsuły dzień. Albo nie spadnie deszczyk, albo będzie padał krotko. To samo, jeśli w prognozie stało ” możliwy deszcz”. Popatrz na mm opadów, to bardziej oddaje realną pogodę.
Na pewno będziecie mieli wspaniały urlop. W mniej plażowy dzień zawsze możecie pojechać na wycieczkę – do Reggio, Scilli, Mesyny.
Życzę niezapomnianych wakacji i duzo słońca.
Czy Lamezia jest tak mało atrakcyjna, że nie warto spędzić tama nawet jednego popołudnia ? Nawet dla osoby która nigdy w Italii nie była?:D
Szczerze przyznam, że sama nie maiłam okazji zobaczyć tego miasta, ale ze zdjęć, opinii czytelników oraz znajomej Polki, która tam mieszka, mam podstawy sądzić, iż jest w Kalabrii wiele ciekawszych miejsc. Szczególnie, jeśli jedziesz pierwszy raz, to szkoda, abyś się zraziła nieciekawym miejscem 😉
Poczytaj sobie coś o Lamezii, np na Tripadvisor, ale ogólnie jest trudna. Jest bardzo rozległa, powstała z połączenia trzech miast. Ma kilka punktów, które pewnie warto odwiedzić, np Katedrę, barokowy kościół Św. Dominika,albo ruiny zamku (całe wybrzeże kiedyś bylo ufortyfikowane i kazdy ma swoje ruiny zamku), ma nadmorską promenadę, ale wszędzie jest daleko. Stare miasto jest w Nicastro, zresztą to ta dzielnica wygląda na najciekwszą. Dworzec należy do St. Eufemii, w tej dzielnicy są pozostałości opactwa benedyktyńskiego. Ja próbowałam ułożyć sobie plan na pare godzin w przejeździe, ale nie wyszło. Chyba jednak potrzebny jest nocleg. Wtedy można spędzić kilka godzin w Nicastro. Na pewno trzeba skorzystać z transporu miejskiego, spacerem sie nie da.
Wpisz sobie „Lamezia zwiedzanie” to znajdziesz troche informacji. Niestety dopiero plan miasta pokazuje problemy topograficzne. Wydaje mi się, że jesli przyjedziesz dzień przed wylotem i spędzisz tam kilka godzin, to ogólnie możesz wynieść całkiem dobre wrażenie. Ale musisz przygotowac sobie jakiś plan zwiedzania.
Dziekuję wam, własnie chodzi o nocleg przed wylotem
Daga, owszem, Lamezia jest tak mało atrakcyjna, że nie warto spędzić tam nawet godziny. Ale to moje zdanie, ktoś inny może sądzić inaczej 🙂 za to do Tropea i Capo Vaticano wracam w październiku ponownie 🙂 cudowne miejsca i prześliczne widoki.
Dzień dobry! Pani Natalio, dziękuję za przecudnego bloga. Tak wiele ciekawych rzeczy się dowiedziałam ;-))) Mam pytanie, gdzie Pani zrobiła zdjęcie „parcheggio cani”? Koniecznie muszę to zobaczyć!!! Wybieram się do Kalabrii w listopadzie i nie wyobrażam sobie tego wyjazdu bez „parkingu dla piesków” ;-))))
DZIĘKUJĘ!
Długo szukałam informacji o Kalabrii, a dopiero tu mogłam znaleźć ich najwięcej . Proszę mi troszkę pomóc w podjeciu decyzji . 21 października 8 os. grupą wyruszamy Wizzairem do Lamezii, nocleg mamy w Tropei i tu jest pierwszy problem jak w niedzielę w październiku najsprawniej dostać się do Tropea? Druga sprawa to Czytam Pani bloga i nie mogę się zdecydować co zobaczyć( będziemy tylko niedziela- środa ) Chciałabym wyspy Liparyjskie ( w październiku z Tropea?)jednego dnia ,Na pewno Capo Vaticano, Scilia , i Reggio di Calabria (czy damy radę jednego dnia?) i jeszcze sama Tropea. Miejsc jest tyle do zobaczenia, czasu mało. Może wyspy powinnyśmy sobie darować? a przepłynąć się na Sycylię? Proszę o podpowiedź. Z góry dziękuję
Pierwszy problem jest najwiekszy, bo w niedzielę nie ma komunikacji publicznej o tej porze. Jest połączenie z przesiadką, późno i kosztuje 20 euro/os. Zostaje tylko transfer. W środę jest połączenie, pociąg jedzie 48 min. Wszystkie planowane wyjazdy sprawdź wcześniej na Trenitalii, pamiętaj, żeby wstawić dokładną datę szukając połączeń. Sztukę kupowania biletów w Tropei i okolicach opanujesz po przeczytaniu komentarzy powyżej.
Moim zdaniem musisz wybrać miedzy Capo Vaticano a Scillllą, bo nie dasz rady jednego dnia. Natomiast możesz połączyć jednego dnia Pizzo i Scille lub Pizzo i Capo Vaticano. Zaczynając od wyjazdu do Pizzo o 8.45 i wyjeżdżając stamtąd po 12. pociągiem do Tropei możesz zobaczyć Capo Vaticano lub Scille. Sam przejazd jest malowniczy, pociąg jedzie wzdłuż morza. Żeby przejść się do punktu widokowego przy latarni od stacji kolejowej w Ricadi i ponapawac się widokami potrzebujesz min. ok 2 godz. Odbyłam taki spacer.
W Scilli z kolei warto spędzic ok 3 godz. Osobiście wybrałabym Scille, urzekła mnie bez reszty. W czasie naszego wypadu do Tropei część turystów z naszego samolotu wyskoczyła z Tropei do Messyny, byli zachwyceni podróżą, kilka osób jechało do Scilli.
O wyspach Liparyjskich zapomnij w październiku. U nich jest po sezonie. Z kolei żeby wyskoczyć na Sycylię musiałabyś wyjechać z Tropei po 6. rano. Wówczas masz czas na Reggio i na wypłynięcie do Messyny, W samym Reggio jest przystań promowa w okolicy stacji Reggio Lido, wracając można już popłynąć do Villa San Giovanni.
Tropea jest bardzo kiepsko skomunikowana, dlatego warto z niej zrobić tylko miejscowy wypad – tak jak wyzej wspomniałam. Na większe zwiedzanie Kalabrii warto wybrac inne miasta jako bazę.
Zajrzyj do postu: Kalabria Późną Jesienią I Zimą. Tropea I Okolica W Grudniu. Jest tam trochę informacji, Sama Tropea jest niezwykle malownicza, można ją obchodzić w kółko uliczkami, zaułkami, schodkami…
Pozdrawiam. M
Przylatuję w najbliższą niedzielę (12/05) na lotnisko Lamezia Terme około godziny 16.00 – 16.30 i muszę jakoś dostać się do Tropei. Z tego co udało mi się sprawdzić ostatni pociąg odjeżdża 16.48. Czy są może jakieś inne opcje transportu czy pozostaje tylko transfer?
Wg. mnie nie ma innych opcji transportu.
Witaj.
Jedziemy samochodem do Tropei w drugiej połowie lipca we czwórkę z psem – małym Bostonem Terierem.
Proszę o poradę, czy plaże są ogólnodostępne dla psiaków, a jeśli nie to co nam poradzisz?
Po wtóre, jakie masz doświadczenia z psami w klimacie południowym?
Jadę tam po raz pierwszy. Języków nie znam. Jedynie apka na smartfona z tłumaczeniem z polskiego na włoski i odwrotnie. BARDZO CIEKAWE INFORMACJE. Poczytam jeszcze raz i pewnie zapytam Cię Natalio o coś. Będę w okolicach Tropei. Auto może wypożyczymy i pojeździmy. Chociaż kusi mnie ten pociąg.
Hej! Przyznam szczerze, że jeśli kiepsko u Ciebie z językami, to odradzam wypożyczenie samochodu. Nie dasz rady zrozumieć zapisów umowy, apka przetłumaczy tylko orientacyjnie i możesz wejść na minę, szczególnie jeśli trafisz na nieuczciwego pracownika wypożyczalni. Jeśli chodzi o pociąg, to bilet kupiony w kasie musisz skasować na dworcu przez wejściem do pociągu, natomiast kupiony przez internet tego nie wymaga. Zajrzyj do moich postów o podróżowaniu pociągiem.
Pozdrawiam!
Dzien dobry, mam pytanie odnosnie przejazdu z Tropei na Sycylię – czy sobota – koniec czerwca/początek lipca – to zły pomysł, czy lepiej atakować w tygodniu i czy tylko z Villa San Giovanni – Messyna czy są inne i lepsze opcje? Jadę wypożyczonym autem i bilety chcę zarezerwować przez internet na https://carontetourist.it/en/caronte/messina-villa-san-giovanni-ferry – czy może są lepsze strony na zakup biletu? Dziękuję 😉