Capo Vaticano i Wybrzeże Bogów (Costa degli Dei) – najpiękniejsze plaże piaszczyste Kalabrii

Przylądek Capo Vaticano i jego okolice Włosi ochrzcili mianem Costa degli Dei – Wybrzeża Bogów. Są tu plaże o jasnym piasku – jedne długie i szerokie, inne niewielkie, ukryte pomiędzy klifami. Do tego urokliwe miasteczka zawieszone na skałach oblewanych przez turkusowe morze, malownicze zachody słońca oraz wyspa-wulkan Stromboli majacząca w oddali. Właśnie od tej części Kalabrii rozpoczęłam zwiedzanie regionu wiele lat temu, a później wracałam i wciąż nie mam dość. W artykule opowiadam o realiach Wybrzeża Bogów i zdradzam, które z tutejszych plaż piaszczystych lubię najbardziej, jak do nich dotrzeć oraz co jeszcze warto wiedzieć.

Zanim zaczniecie czytać, warto wiedzieć:

  • Capo Vaticano to tylko fragment Wybrzeża Bogów – piękne plaże znajdziecie także poza przylądkiem;
  • tutejsze plaże bardzo różnią się między sobą, choć na zdjęciach często wyglądają podobnie;
  • część najpiękniejszych plaż Costa degli Dei wymaga dojazdu i krótszego lub dłuższego zejścia;
  • nie wszystkie plaże określane jako „piaszczyste” są tak samo wygodne w praktyce;
  • wybór konkretnej plaży ma większe znaczenie niż liczba odwiedzonych miejsc;
  • w wielu miejscach warto być w pierwszej połowie dnia, gdyż później zmienia się zarówno światło, jak i liczba ludzi.

Na Wybrzeże Bogów podróżowałam trzykrotnie, w różnych momentach sezonu – w lipcu, we wrześniu i w październiku. Każdy z tych pobytów wyglądał inaczej i pozwolił mi zobaczyć te same miejsca w zupełnie innych warunkach.

Wybrzeże Kalabrii

Kalabria posiada blisko 800 km linii brzegowej oblewanej wodami dwóch mórz: Morza Tyrreńskiego od zachodu oraz Morza Jońskiego od wschodu. Nie istnieje oficjalny, urzędowy podział całego wybrzeża Kalabrii na mniejsze odcinki, jednak w turystyce, geografii i lokalnej tradycji wyodrębniono ich aż siedem. Są to:

Wybrzeże Cedrowe (Riviera dei Cedri)

Północ Kalabrii, od granicy z Bazylikatą w kierunku miejscowości Paola i Cetraro. Nazwa pochodzi od upraw cedrów, popularnych szczególnie w okolicach Santa Maria del Cedro.

moje trzy podróżnicze książki

Najważniejszymi miejscowościami turystycznymi są Praia a Mare, Scalea i Diamante. Długość tego wybrzeża to około 80-100 km.

Wybrzeże Bogów (Costa degli Dei)

Środkowo-zachodnie wybrzeże Kalabrii o długość około 55-70 km ciągnące się pomiędzy miasteczkami Pizzo a Nicotera. Temu fragmentowi poświęcony jest niniejszy artykuł w dalszej części.

Wybrzeże Fioletowe (Costa Viola)

Południowa część wybrzeża Morza Tyrreńskiego, rozciągająca się pomiędzy miejscowościami Palmi a Scilla. Nazwa nawiązuje do charakterystycznych, fioletowych refleksów, które można dostrzec na tafli morza o zachodzie słońca. Również samo niebo potrafi się zabarwić na piękny, fioletowo-różowy kolor, choć takie same zachody słońca widywałam także na Costa degli Dei. Najważniejsze miejscowości tego odcinka wybrzeża długiego na 30-40 km to Scilla, Bagnara Calabra i Palmi.

Wybrzeże Jaśminowe (Costa dei Gelsomini)

Południowo-wschodnia część Kalabrii, od miasta Reggio di Calabria w stronę miejscowości Locri i Siderno. Nazwa pochodzi od popularnego na tym obszarze jaśminu. Długość wybrzeża to około 90-100 km.

Wybrzeże Pomarańczowe (Costa degli Aranci)

Środkowa część wybrzeża Morza Jońskiego o długości około 40-60 km, obejmująca okolice miejscowości Catanzaro Lido i Soverato. Nazwa używana jest głównie lokalnie, znacznie mniej popularna wśród turystów niż inne odcinki wybrzeża.

Wybrzeże Saracenów (Costa dei Saraceni)

Środkowy odcinek wschodniego wybrzeża o długości około 25-40 km w prowincji Krotona, obejmujący miejscowości Trebisacce, Amendolara i La Castella.

Wybrzeże Achajskie (Costa degli Achei)

Północno-wschodnia Kalabria na odcinku około 70-90 km, obejmująca miejscowości Sibari i Corigliano-Rossano. Nazwa nawiązuje do kolonii greckich i starożytnej historii tego obszaru.

Plaże w Kalabrii

Wspomniane wcześniej blisko 800 km linii brzegowej Kalabrii to zarówno skały i klify opadająca wprost do morza, jak i plaże – zarówno długie, szerokie, jak również małe, ukryte pośród owych skał. Plaże te dzielą się ponadto na plaże kamieniste pokryte najczęściej otoczakami, plaże żwirowe pokryte drobnymi kamieniami, plaże piaszczyste pokryte piaskiem oraz plaże piaszczysto-żwirowe, będące mieszaniną dwóch ostatnich.

Plaże piaszczyste i piaszczysto-żwirowe według różnych szacunków stanowią tylko około 50% plaż w Kalabrii. Z tego wynika, że pozostałe 50% to plaże kamieniste. Nie może więc dziwić fakt, że odcinki wybrzeża oferujące piasek – szczególnie ten jasny – są tak popularne. Jednak w tym temacie jest jeszcze jedna kwestia, o której musicie wiedzieć.

Plaża piaszczysta w Kalabrii nie zawsze oznacza to samo

Plaże piaszczyste nie wszędzie są takie same. Od strony Morza Jońskiego dominuje łagodna linia brzegowa. Plaże są długie i szerokie, dno opada łagodnie, przy brzegu rzadko pojawiają się skały, a piasek ma odcień od złotego po beżowy. Z kolei od strony Morza Tyrreńskiego linia brzegowa jest zacznie bardziej urozmaicona. To właśnie tutaj znajdują są małe, rozpalające wyobraźnię plaże ukryte pomiędzy skałami, niekiedy z łukami skalnymi i grotami, takie jak choćby Arcomagno na Wybrzeżu Cedrowym.

Od strony Morza Tyrreńskiego dominują plaże kamieniste, żwirowe i piaszczysto żwirowe, a na odcinku Costa degli Dei pojawiają się piękne plaże o bardzo jasnym, kremowym odcieniu piasku. Można by pomyśleć, że to idealne miejsce na wakacje dla miłośników piasku i zasadniczo tak właśnie jest, jednak warto wiedzieć, że na Wybrzeżu Bogów często ów piasek nie jest drobny, a ponadto można trafić na pasek żwiru znajdujący się na granicy plaży i morza, tuż przy wejściu do wody.

Dlaczego na plażach Costa degli Dei pojawia się pasek żwiru?

Z daleka plaża wydaje się być idealnie piaszczysta, co najwyżej gdzieniegdzie spomiędzy piasku wystają pojedyncze, jasne skały, ale dokładnie w miejscu, gdzie pierwsza fala cofa się spod stóp, zaczyna się pasek żwiru lub drobnych kamieni. Tak właśnie jest na Wybrzeżu Bogów, bo plaże leżą tu między skałami i klifami. Fale rozbijają te skały, a następnie sortują materiał: drobny piasek jest łatwo przemieszczany przez wodę, a cięższe elementy odkładają się właśnie przy linii wody.

I to dotyczy nie tylko Costa degli Dei. Zasada jest taka: im bardziej skaliste wybrzeże, tym większa szansa, że przy wejściu do wody zamiast miękkiego piasku poczujecie kamienie. Nie są one ostre i zwykle nie wymagają specjalnych butów, ale niektórzy mogą odczuwać dyskomfort. Natomiast jasny kolor skał występujących na tym obszarze sprawia, że plaże są tak ładne, a oblewające je morze ma tak turkusowy odcień wody.

Capo Vaticano i Wybrzeże Bogów, czyli gdzie dokładnie?

Wybrzeże Bogów ciągnie się pomiędzy miasteczkiem Pizzo od strony północnej, a miasteczkiem Nicotera od strony południowej, na obszarze prowincji Vibo Valentia. Mniej więcej pośrodku tego odcinka znajdują się dwa miejsca wywołujące najwięcej emocji i rozpalające wyobraźnię turystów planujących wakacje w Kalabrii – przepiękna Tropea oraz słynący z widoków i wspaniałego koloru morza przylądek Capo Vaticano.

W oddali majaczy sylwetka wyspy Stromboli – najbardziej aktywnego wulkanu Europy i jednego z najbardziej aktywnych wulkanów na świecie, a zarazem jednej z siedmiu zamieszkanych wysp w przepięknym, należącym do regionu Sycylia archipelagu Wysp Liparyjskich. Na ich temat – a także pozostałych małych wysp otaczających Sycylię – napisałam książkę. Więcej na jej temat znajdziesz w poście „Wyspy wokół Sycylii. Kraina wiatru i wulkanów – fragmenty książki, zdjęcia, sprawdzone noclegi„. Czasem zdarza się, że przy bardzo dobrej widoczności na horyzoncie pojawi się nie tylko Stromboli, ale też wyspy Panarea, Salina, Lipari i Vulcano.

Co warto wiedzieć o plażach na Wybrzeżu Bogów?

Kiedy najlepiej przyjechać na plażę?

Sezon plażowy zaczyna się powoli od majówki, lecz nie liczcie, że w pierwszej połowie maja cała infrastruktura będzie już działała tak jak w wysokim sezonie. Corocznie 2 czerwca Włosi obchodzą Święto Republiki, będące dniem wolnym od pracy, tworzącym długi weekend. To właśnie ten czas uznaje się za start pełni sezonu, który trwa Na Wybrzeżu Bogów do końca września. W październiku pogoda najczęściej nadal dopisuje, woda jest ciepła, a plaże niezatłoczone, lecz część infrastruktury już nie funkcjonuje.

Parkingi i zejścia

Plaże są różne – długie i szerokie oraz mniejsze, często ukryte pomiędzy skałami, wymagające dojścia pieszo. W przypadku tych pierwszych parkingi są najczęściej zapewnione, lecz ilość miejsc jest mniejsza niż ilość chętnych, szczególnie w sezonie. Przy mniejszych plażach parkingów czasem nie ma w ogóle. Niektóre plaże wymagają zejścia – a później podejścia w słońcu – nawet 60-70 metrów. Co więcej, nie na każdą tego typu plażę prowadzą wygodne, utwardzone stopnie. W niektórych przypadkach plaż ukrytych pomiędzy klifami trzeba nawet przejść kawałek po skałach. Szczegóły omawiam w dalszej części artykułu przy poszczególnych plażach.

Co warto zabrać na plażę?

Buty do wody nie są niezbędne, o ile nie przeszkadza Wam wspomniany wyżej pasek żwiru. Przejście po nim nie jest wprawdzie komfortowe, ale kamyki nie ranią stóp. Na większość plaż warto zabrać jedzenie i napoje, bo albo nie ma możliwości kupienia czegokolwiek, albo trzeba przepłacać i zadowolić się produktami kiepskiej jakości. Krem z filtrem i nakrycie głowy jest niezbędne od początku czerwca do końca września, a w przypadku osób wrażliwych i o bardzo jasnej karnacji warto je mieć ze sobą już od maja do października. Parasol plażowy zawsze jest dobrym pomysłem, choć niektóre plaże oferują naturalny cień.

Czego się spodziewać na Capo Vaticano?

Jak już wspomniałam wyżej Capo Vaticano to przede wszystkim rozległy przylądek zbudowany z wysokich, jasnych skał, tworzących nieregularną linię brzegową. Na górze uplasowała się dość rozproszona zabudowa willowa oraz hotelowa, administracyjnie należąca do gminy Ricadi. Nie jest to miasteczko z głównym placem, katedrą, centrum historycznym i mnóstwem knajpek oraz sklepów, lecz luźna siatka ulic (wiele z nich to ślepe uliczki), przy których wzniesiono budynki otoczone ogrodami.

Capo Vaticano nie byłoby miejscem szczególnym, gdyby nie wspaniałe plaże i jeszcze wspanialsze panoramy, jakie można podziwiać z kilku punktów widokowych. To właśnie one działają jak magnes na wczasowiczów. Tutaj – nie do Tropei – trafią w większości turyści szukający większych hoteli, niezależnych willi z ogrodami, chcący bez problemu zaparkować samochód po całodniowym zwiedzaniu oraz osoby zamierzające skupić się na plażowaniu.

Najpiękniejsze plaże Capo Vaticano

Plaża Grotticelle

Największa i najpopularniejsze plaża Capo Vaticano – długa, szeroka i pokryta jasnym, drobnym piaskiem. Grotticelle jest piękna, lecz w sezonie funkcjonują tutaj zorganizowane kąpieliska oferujące leżaki z parasolami oraz usługi gastronomiczne. To ma oczywiście swoje plusy i minusy – dla podziwiania walorów plaży zdecydowanie fakt ten działa na niekorzyść.

Jakie są plusy plaży Grotticelle, poza jej urodą? W sezonie poza leżakami z parasolami możecie tutaj wynająć kajak lub rower wodny, by popłynąć na jedną z niedostępnych od strony lądu plaż. Ta usługa funkcjonuje od wielu lat i kiedyś była jedynym sposobem, ale w pewnym momencie pojawiły się usługi wodnej taksówki (Boat Taxi), oferujące transfer motorówką na te właśnie plaże, a później odbiór o umówionej godzinie. Skipper zbiera chętnych, dlatego ceny nie są tak wysokie, jak w przypadku transferu prywatnego i wynoszą 15-20 euro za osobę w dwie strony.

Grotticelle podzielona jest na cztery części: schodząc głównym zejściem traficie wprost na największą i najbardziej obleganą część. Od strony południowej wąski przesmyk pomiędzy skałami kryje najmniejszą część zwaną Spiaggia dell’Arco. Miejsca jest tam niewiele i choć plaża ma charakter publiczny, to prowadzi do niej prywatne zejście z położonego wyżej hotelu trzygwiazdkowego, oferującego basen i pokoje oraz apartamenty, a na owej plaży leżaki i parasole.

Kierując się w prawo od wejścia traficie na dwie niewielkie części (ale znacznie większe niż Spiaggia dell’Arco). Polecam szczególnie tę ostatnią, do której prowadzi wąski przesmyk tuż przy skale. To ta spokojniejsza część, mniej zatłoczona niż główna, a do tego lepsza logistycznie, gdybyście chcieli popłynąć na wspomniane wcześniej (i opisane poniżej) plaże dostępny tylko od strony wody. Leżaki z parasolem także można wynająć, ale mimo to jest bardziej kameralnie i przede wszystkim ciszej. To moja ulubiona część plaży Grotticelle.

Z kwestii praktycznych. Przy głównym zejściu jest dostępny parking oferujący kilkadziesiąt miejsc, przy czym część z nich wymalowana żółtymi liniami ma szczególne przeznaczenie (jest zarezerwowana dla mieszkańców lub gości hotelowych). Pozostałe miejsca wymalowane niebieską linią może zająć każdy za opłatą (szczegóły znajdują się na tablicy informacyjnej). Wzdłuż ulicy prowadzącej w dół do tegoż parkingu także przewidziano miejsca, ale nadal nie jest to ilość wystarczająca dla wszystkich chętnych. Dlatego jeśli chcielibyście się wybrać na Capo Vaticano samochodem w sezonie – a szczególnie w weekendy i święta – to koniecznie przyjedźcie rano.

Samo zejście na plażę z parkingu jest bezproblemowe. Grotticelle będzie świetnym wyborem dla rodzin z młodszymi dziećmi oraz wszystkich ceniących sobie udogodnienia oferowane przez zorganizowane kąpieliska.

Plaża Ficara

Pierwsza z dwóch (licząc od strony Grotticelle) niewielkich plaż ukrytych pomiędzy poszarpanymi skałami Capo Vaticano. Mała, podzielona dodatkowo skałami niemal na pół Ficara często wrzucana jest do jednego worka z sąsiednią Praia I Focu, choć tak naprawę to osobne, niepołączone ze sobą plaże. Właśnie tutaj prawie dwie dekady temu dotarliśmy z Arturem wypożyczonym rowerem wodnym i relaksowaliśmy się mając ów skrawek lądu wyłącznie dla siebie (i to w lipcu!).

Plaża nie jest powszechnie dostępna od strony lądu. Prowadzą na nią wprawdzie schody, ale zaczynają się one na terenie prywatnej posesji, gdzie wybudowano kilka domów na wynajem dla turystów. Moglibyście korzystać ze schodów, gdybyście zarezerwowali nocleg w tym obiekcie. Poza dostępem do Ficary i pięknym widokiem roztaczającym się z terenu rezydencji, zwierzęta domowe są tutaj akceptowane, i to bez dodatkowych opłat na dzień publikacji artykułu.

Bliskość wysokich skał powoduje, że na plaży tej przez większość dnia dostępny jest naturalny cień – raz mamy go więcej, a raz tylko trochę; dopiero późnym popołudniem i wczesnym wieczorem chylące się ku zachodowi słońce dociera swoimi promieniami w każdy zakamarek Ficary. Plażę pokrywa nieco grubszy piasek niż Grotticelle, miejscami z domieszką żwiru. W wodzie przy brzegu znajdują się niewielkie skały, dlatego trzeba uważać – szczególnie, jeśli przypłyniecie łodzią w ramach wycieczki i zechcecie dopłynąć na plażę. Wchodząc do wody z jasnego piasku skały są lepiej widoczne.

Plaża Praia I Focu

Praia I Focu jest większa od Ficary, a skały wznoszą się stąd łagodniej ku górze, dzięki czemu przez większość dnia jest bardziej doświetlona słońcem. Rano, przed południem i wczesnym popołudniem można jednak znaleźć trochę cienia, co widać na poniższym zdjęciu.

Skąd w ogóle wzięła się nazwa Praia I Focu, co w lokalnym dialekcie oznaczająca „Plażę Ognia”? Są dwie wersje: pierwsza ma związek z ognistym kolorem, jaki przybierają tutejsze skały i piasek o zachodzie słońca, natomiast druga mówi o ogniskach, jakie mieli tu kiedyś rozpalać miejscowi rybacy.

Podobnie jak Ficara, także Praia I Focu ma przy brzegu w wodzie rozsiane skały, na które trzeba uważać, a piasek miejscami posiada domieszki żwiru. Tutaj również prowadzą schody, ale nie są dostępne.

Punkty widokowe na Capo Vaticano

Belvedere Capo Vaticano i Giardino degli Dei

Pierwszym z naprawdę wartych zobaczenia punktów widokowych jest Belvedere Capo Vaticano, gdzie bez problemu dojedziecie – zarówno rowerem czy skuterem, jak i samochodem. Mały parking pozwala na pozostawienie samochodu bez kombinowania. W tym miejscu mamy w zasadzie dwa położone blisko siebie punkty widokowe: pierwszy znajduje się na końcu parkingu, natomiast drugi w małym parku rozpoczynającym się tuż przy parkingu, po prawej stronie.

To właśnie jest Giardino degli Dei – Ogród Bogów. Kilka ścieżek między śródziemnomorskimi roślinami, woń rozmarynu, lawendy i mięty mieszająca się z solą morską, a pod stopami urwisko opadające wprost ku morzu i poszarpanym skałom przybrzeżnym charakterystycznym dla przylądka Capo Vaticano.

Nazwa „Vaticano” pochodzi od łacińskiego vaticinium, czyli „wyrocznie” i nawiązuje do legendy o prorokini Manto zamieszkującej grotę w skalnym urwisku tuż poniżej. Przed przylądkiem do dziś znajduje się skała zwana Mantineo, a jej nazwa pochodzi od greckiego mantéuo, co oznacza „dawać przepowiednie”. Według podań żeglarze kierujący się ku mitologicznym Scylli i Charybdzie zatrzymywali się przy Manto, przynosząc jej dary w zamian za przepowiednię dotyczącą dalszej podróży. Miał tu zawinąć również sam Odyseusz, by zapytać o swoje dalsze losy, choć w samej „Odysei” trudno doszukać się choćby wzmianki na ten temat; jest to lokalna, kalabryjska legenda.

Ogród powstał kilka lat temu na kawałku zachwaszczonej łąki jako hołd dla perfum Acqua degli Dei, których inspiracją były właśnie te zapachy i ten krajobraz. Dodam jeszcze rzecz oczywistą, ale niech wybrzmi: zapachy zmieniają się w zależności od pory roku i kwitnienia zasadzonych tu roślin.

Punta Faro koło latarni morskiej

Drugim wartym odwiedzenia punktem widokowym jest Punta Faro. Zaparkować można wzdłuż ulicy prowadzącej do latarni morskiej, na płatnych miejscach. Następnie wystarczy skierować się w lewo wybrukowaną alejką wytyczoną pośród pinii, by w kilka chwil dotrzeć na rozległy taras. Nie widać z niego małych plaż ukrytych między skałami, natomiast plażę Grotticelle oraz spory fragment Wybrzeża Bogów ciągnący się na południe od Capo Vaticano można tutaj podziwiać w pełnej krasie.

Tuż przy tarasie znajduje się bar – Bier Garten Capo Vaticano. Opinie o nim są skrajne – od pozytywnych po absolutnie druzgocące. Ja nie mogę powiedzieć złego słowa – dla mnie ceny wyższe od przeciętnych w takim miejscu oraz konieczność samoobsługi nie są powodem, by wystawiać lokalowi negatywną opinię. Bliżej temat rozwinęłam w kulinarnym przewodniku – „Gdzie zjeść w Tropei?” (sekcja „Gdzie wypić kawę z pięknym widokiem?”). Kawa przy stoliku z panoramą Grotticelle jest warta dopłaty, odnośnie jedzenia się nie wypowiadam, bo nie jadłam.

Czy Capo Vaticano to dobre miejsce na bazę wypadową?

Odpowiedź na to pytanie brzmi: to zależy od oczekiwań oraz środka lokomocji. Temat jest obszerny i wcale nie taki łatwy, jakby się mogło wydawać, dlatego bardzo szczegółowo omówiłam go w osobnym artykule. Dzielę się w nim swoimi doświadczeniami w nocowaniu zarówno na Capo Vaticano, jak i w centrum Tropei, punktuję plusy i minusy obu lokalizacji, omawiam kwestie dostępności komunikacji publicznej oraz dojazdu za jej pośrednictwem na Capo Vaticano, a także dzielę się sprawdzonymi osobiście noclegami. Łapcie link do postu „Tropea czy Capo Vaticano – gdzie lepiej nocować? Moje doświadczenia i praktyczne porównanie„.

Wybrzeże Bogów – najpiękniejsze plaże poza Capo Vaticano

Wybrzeże Bogów pełne jest urokliwych plaż, ja jednak polecam Wam tylko te, na które sama najchętniej wracam i które uważam za najbardziej wyjątkowe.

Plaża Michelino w Parghelia

Miejscowość Parghelia sama w sobie nie jest ciekawa, za to tutejsze wybrzeże oferuje kilka bardzo ładnych plaż. Prawdziwym klejnotem Parghelii ukrytym pośród skał jest średnich rozmiarów plaża Michelino, wymagająca dojścia pieszo. Ok. 200 utwardzonych, ale niezbyt wysokich stopni prowadzi wprost od końca ulicy do jasnego piasku. Choćby za tę wygodę należy się wyróżnienie, ale to dopiero początek zalet Michelino.

Przez większość dnia znajdziecie tutaj choćby kawałek naturalnego cienia, a w niskim sezonie plaża jest niemal pusta, szczególnie w godzinach popołudniowych. Ach jak wspaniale spędziłam tutaj czas!

Michelino znajduje się blisko stacji kolejowej – ok. 600 m trzeba pokonać od peronu do miejsca, w którym zaczynają się wspomniane wyżej schody. To oznacza, że z uroków owej wspaniałej plaży bez problemu mogą skorzystać osoby poruszające się transportem publicznym. A co z samochodem? Bezpośrednio przy zejściu na plażę nie ma parkingów, na końcu Via Che Guevara znajduje się mały parking ogólnodostępny, dodatkowo można znaleźć pojedyncze miejsca przy ulicach, ale to wszystko. Najlepiej więc przyjechać pociągiem lub postawić na nocleg w Parghelia.

Plaża Marinella (Paradiso del Sub) w Marina di Zambrone

Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że to niemal taka sama plaża jak Michelino, tylko położona w sąsiedniej miejscowości. Pod względem piasku i koloru wody rzeczywiście są podobne, ale na tym koniec. Marinella oferuje mniej naturalnego cienia, a dojście do niej jest o wiele trudniejsze, choć różnica wysokości pomiędzy miasteczkiem a plażą jest porównywalna. Problemem jest sama ścieżka – gruntowa, ze schodami gruntowymi, wzmocnionymi jedynie drewnianymi deskami, a na końcu konieczność przejścia po skałach. Wprawdzie nie są one wysokie i nie trzeba się wspinać, ale to już znacznie zwiększa trudność dotarcia do plażowego raju.

To powoduje, że na tę plażę dla własnego bezpieczeństwa trzeba założyć obuwie dobrze trzymające się stopy, a dotarcie z małymi dziećmi i ekwipunkiem dla nich staje się problematyczne. Dla mnie zejście nie było trudne, ale mimo wszystko bardziej komfortowo czułam się na ścieżce prowadzącej do Michelino. Sama plaża Paradiso del Sub jest naprawdę cudowna, do tego wejście na ścieżkę znajduje się dosłownie 300 m od stacji kolejowej, ale gdybym miała wybierać, to ze względu na ścieżkę wygrywa Michelino w Parghelii.

Nicotera Marina

Plaża w Nocotera, a właściwie plaża ciągnąca się przez 5 km od Nicotera Marina do miejscowości Pineta (a dokładnie do ujścia rzeki Mesima) to prawdziwa uczta dla zmysłów. Co więcej, poza szczytem sezonu jest całkowicie pusta. Wnikliwi dopatrzą się nieścisłości, bowiem Costa degli Dei kończy się w Nicoterze, więc cały odcinek tej plaży teoretycznie nie mieści się w granicach Wybrzeża Bogów. Nie mniej jednak polecam ją uwadze wszystkich, którzy nie znoszą tłumów lub mają mocno ograniczony budżet na noclegi.

Minusy? Dojazd stąd na Capo Vaticano oraz dalej do Tropei po krętych i kiepskich jakościowo drogach (na których nawigacja totalnie nie daje rady) wymaga czasu i cierpliwości. Ponadto na niektórych dzikich odcinkach plaży (pomiędzy miasteczkami) podobno bywają problemy z czystością.

Tropea – Santa Maria dell’Isola

W najsłynniejszym miasteczku Costa degli Dei znajduje się kilka pięknych plaż, w tym moja ulubiona z grona łatwo dostępnych – Santa Maria dell’Isola. Szczegółowe omówienie plaż Tropei znajdziecie w przewodniku po miasteczku.

Co jeszcze warto zobaczyć na Costa degli Dei?

Miasteczko Pizzo

Położone na wysokim klifie ponad plażami Morza Tyrreńskiego miasteczko Pizzo jest początkiem Costa degli Dei od strony północnej, a do tego należy do najpiękniejszych i najbardziej klimatycznych miejsc na wybrzeżu Kalabrii. Historyczne centrum jest niewielkie, ale malownicze. Sercem miasta pozostaje Piazza della Repubblica z charakterystycznym tarasem wychodzącym w stronę zatoki Sant’Eufemia. Polecam zajrzeć do średniowiecznego zamku – Castello Murat, gdzie więziony i stracony został generał Joachim Murat, marszałek Francji i zarazem szwagier Napoleona, a także od pewnego momentu król Neapolu. We wnętrzach przygotowano bardzo ciekawą inscenizację ostatnich dni życia generała. Niedaleko znajduje się niewielki kościół San Giorgio o bardzo ładnych wnętrzach, w którym pochowano Murata.

Najbardziej niezwykłym miejscem w Pizzo jest jednak Chiesetta di Piedigrotta – mały kościół wykuty w skale tuż nad morzem. W jego wnętrzu znajdują się wykonane przez lokalnych artystów figury i sceny religijne wyrzeźbione bezpośrednio w miękkim tufie. Według legendy początki świątyni mają związek z marynarzami, którzy po sztormie ocaleli u wybrzeży Pizzo i w podziękowaniu za ratunek stworzyli w grocie niewielkie miejsce kultu.

Pizzo słynie także z wyjątkowych lodów tartufo, które stały się popularne na całym Wybrzeżu Bogów, ale powstały pierwotnie właśnie tutaj. To kulka lodów z płynnym „sercem” wewnątrz – najczęściej z ciemnej czekolady, ale jadłam też tartufo pistacjowe z pistacjowym sercem. Najlepsze! Koniecznie spróbujcie.

Do Pizzo można dojechać bezpośrednim pociągiem z Tropei, ale stacja znajduje się na dole i wymaga przejścia ok. 1,5 km oraz nieco pod górę. Na szczęście dla wygodnych istnieje inne rozwiązanie, a mianowicie ciuchcia na kołach, wjeżdżająca do samego centrum. Czeka ona na każdy pociąg przyjeżdżający z Tropei, także w październiku. Nie pamiętam dokładnie, ale bilet kosztował chyba 2 euro za osobę. Dostępne są też Tuk Tuki w cenie 15 euro za kurs.

Miasteczko Tropea

Szczegółowo ten temat omówię w przewodniku po Tropei.

Miasteczko Nicotera

Nieznane, niepopularne miasteczko Nicotera malowniczo położone na wysokim wzgórzu oferuje piękne widoki na morze i kilkanaście wąskich uliczek wijących się pośród starej zabudowy, a wśród nich kolorowy zakątek z parasolami zwany Vico degli Ombrelli. Szczególnie warto zwrócić uwagę na średniowieczny zamek (Castello Ruffo), katedrę, przepięknie położony kościółek Santa Chiara oraz najciekawszy pod względem architektonicznym kościół San Giuseppe. Świątynia ta pochodzi z XVIII wieku, a po katastrofalnym trzęsieniu ziemi z 1783 roku trafiły tu elementy wyposażenia z uszkodzonych kościołów i klasztorów, między innymi cenny polichromowany ołtarz franciszkański.

Budynek wzniesiono na planie krzyża greckiego z centralną kopułą, co w niewielkich miasteczkach Kalabrii nie zdarza się często, a ma związek z dawnymi, silnymi powiązaniami regionu z kulturą grecką. Niewiele na ten temat znajdziecie w polskim Internecie, ale Kalabria – szczególnie ta górska i wybrzeże od strony Morza Jońskiego – mają bardzo wiele wspólnego z Grecją. Temat ten przybliżam w książce „Italia. Kraina kontrastów i różnorodności. Włochy południowe„, a dokładnie w rozdziale „W krainie Bergamotki. Z Reggio Calabria w góry Aspromonte”, do którego napisania wiedzę zdobywałam m.in. na wycieczce z lokalnym przewodnikiem licencjonowanym. W książce tej znajdziecie jeszcze jeden rozdział o Kalabrii, skupiający się na wybrzeżu Morza Tyrreńskiego oraz interiorze.

W miasteczku Nicotera znajduje się też dzielnica Żydowska. Powstała jeszcze w średniowieczu, gdy Fryderyk II pozwolił osiedlić się tutaj społeczności żydowskiej, wyznaczając jej teren tuż obok katedry i zamku. Z czasem Giudecca stała się jednym z najważniejszych punktów lokalnej gospodarki i rzemiosła. Działali tu tkacze, farbiarze, złotnicy oraz garbarze, a po dawnych mieszkańcach do dziś pozostał charakterystyczny układ ciasnych uliczek, łuków i przejść biegnących pod budynkami. Obecność Żydów zakończyła się w XVI wieku wraz z wpędzeniami prowadzonymi przez hiszpańską inkwizycję, ale pamięć o dawnej Giudecca przetrwała w układzie starego miasta do dziś.

Do Nicotery w teorii można dojechać komunikacją publiczną, ale jest to bardzo trudne. Stacja kolejowa znajduje się na dole, w Nicotera Marina. Podejście do historycznego centrum wymaga pokonania nieco ponad kilometra oraz ok. 200 m wzwyż. Informacje o autobusie ze stacji znalazłam tylko takie, że podobno jest, ale kursuje rzadko. Ja skapitulowałam i wynajęłam samochód w Tropei.

Wybrzeże Bogów od strony morza

Bardzo ciekawą propozycją jest zwiedzanie Costa degli Dei (nie tylko Capo Vaticano) od strony morza. Najwięcej wycieczek – zarówno półdniowych jak i całodniowych – wyrusza z miasteczka Tropea. Szczegółowo ten temat omówię w przewodniku po Tropei.

Teraz Twoja kolej! Dołącz do społeczności Italia by Natalia: Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz pod postem. Możesz też zapisać się na newsletter w oknie poniżej.  
Natalia Rosiak

Natalia Rosiak - autorka bloga Italia by Natalia

Jestem podróżniczką, blogerką i autorką książek. Od 2013 roku dzielę się z Czytelnikami wiedzą i miłością do Italii oraz inspiruję do podróży prowadząc blog o Włoszech oraz media społecznościowe, a także pisząc książki. Moje przewodniki i poradniki w formie e-booka znajdziesz w blogowym sklepie, a książki podróżnicze m.in. w Empiku. Jako pierwszy polski twórca otrzymałam nagrodę Gold Italy Ambassador Awards za szczególny wkład i zaangażowanie w promocję Włoch oraz kultury włoskiej. Więcej o autorce bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Zamknij
Zmień zgody