Villa Cipressi w Varennie pozostaje w cieniu sąsiadującej z nią Villi Monastero, choć skrywa jeden z najpiękniejszych zakątków nad jeziorem Como. Tarasowe ogrody opadają stromo ku niebieskiej tafli, a pomiędzy kolejnymi poziomami wiją się wąskie ścieżki, które raz prowadzą przez gęsty cień starych cyprysów, by za chwilę odsłaniać szerokie widoki na wodę i przeciwległe Bellagio. Odwiedziłam to miejsce w drugiej dekadzie czerwca, w piękny i bardzo ciepły dzień. Choć słońce prażyło mocno, spacer po ogrodach okazał się zaskakująco przyjemny, gdyż stare drzewa i bujna roślinność tworzą tu naturalny parasol cienia. Właśnie w takim miejscu przez stulecia powstawała jedna z najciekawszych rezydencji w Lombardii, której kuta z żelaza brama otwierająca się ku wodzie jest dziś jednym z najchętniej fotografowanych kadrów nad jeziorem.
Villa Cipressi na kartach historii – od prywatnej rezydencji do luksusowego hotelu

Zabudowania dzisiejszej Villi Cipressi powstawały na przestrzeni czterech stuleci. Kompleks rozwijał się stopniowo od końca średniowiecza aż do XIX wieku, kiedy to kolejne, niezależne od siebie budynki należące do różnych właścicieli zaczęto łączyć w jedną reprezentacyjną posiadłość. Przez wieki przechodziła ona w ręce kilku wpływowych rodów związanych z Lombardią. W źródłach pojawia się między innymi rodzina Serponti, a później kolejne mediolańskie rody.
Największe zmiany nastąpiły w XIX wieku, kiedy ogrody zaczęto porządkować i kształtować w formę tarasową. To właśnie wtedy rezydencja zaczęła nabierać charakteru, który możemy podziwiać dziś. Nazwa „Cipressi” nawiązuje do bardzo starych cyprysów rosnących w ogrodzie, które stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów tegoż miejsca.




Pod koniec XX wieku historia mogła potoczyć się zupełnie inaczej. W latach osiemdziesiątych pojawił się plan sprzedaży całej posiadłości zagranicznemu inwestorowi. W ostatniej chwili willę wykupiło jednak lokalne stowarzyszenie mieszkańców Varenny. Dzięki temu ogrody zostały ocalone przed całkowitą prywatyzacją i dziś – obok luksusowego hotelu urządzonego pośród starych murów, z których roztaczają się wspaniałe widoki – pozostają jednym z najpiękniejszych ogrodów nad jeziorem Como.
Znani Goście Villi Cipressi
Villa Cipressi przez wieki przyciągała podróżników, artystów i arystokratów. Jednym z najbardziej znanych gości był cesarz austriacki Ferdynand I Habsburg, przebywający tutaj wraz z rodziną w 1838 roku. Według lokalnych przekazów władca spacerował po tarasach ogrodu, ciesząc oczy jednym z najbardziej spektakularnych widoków w całej Varennie.
W późniejszych latach willa pojawia się również w relacjach podróżników odwiedzających północne Włochy. Do miasteczka docierali wówczas artyści, pisarze i uczeni, którzy odkrywali romantyczny krajobraz jeziora Como, a następnie rozsławiali go na świecie. Był tutaj m.in. amerykański poeta Henry Wadsworth Longfellow, który opisywał pobyt w swoich listach. Z kolei w XX wieku, gdy sąsiednia Villa Monastero zaczęła gościć międzynarodowe konferencje naukowe, w hotelowych pokojach Villi Cipressi zatrzymywali się naukowcy i nobliści uczestniczący w tych wydarzeniach.
Tarasowe ogrody Villa Cipressi

Największym skarbem Villi Cipressi są bez wątpienia jej ogrody, należące – podobnie jak ogrody Villi Carlotta w Tremezzo, Villi del Balbianello w Lenno, Villi Monastero w Varennie oraz Villi Melzi w Bellagio – do sieci Grandi Giardini Italiani, zrzeszającej najpiękniejsze historyczne ogrody we Włoszech. Tarasowo ułożone zbocze schodzi tu kaskadowo w stronę jeziora, tworząc jeden z najbardziej charakterystycznych ogrodowych krajobrazów nad Como. Spacer pomiędzy kolejnymi poziomami przypomina trochę przechodzenie przez zielone ogrodowe pokoje – każdy z nich oferuje nieco inny klimat i inny widok na wodę oraz przeciwległe Bellagio.






Ścieżki prowadzą pomiędzy wieloma gatunkami roślin – zarówno typowych dla regionu śródziemnomorskiego, takich jak mirty, tamaryszki czy drzewo truskawkowe, jak i egzotycznych, sprowadzanych tu od XIX wieku z różnych części świata, między innymi araukarii czy agaw. Pomiędzy nimi pojawiają się niewielkie skwery z ławkami, tworzące zaciszne miejsca, w których można na chwilę przysiąść i spojrzeć na spokojną taflę wody.

To właśnie dzięki takiemu układowi, a także nieco mniejszym rozmiarom, ogrody te sprawiają wrażenie bardziej kameralnych niż w wielu innych rezydencjach nad jeziorem Como.






Nad ścieżkami górują smukłe cyprysy, w tym rzadkie okazy cyprysa Monterey, rzucające gęsty cień i dające wytchnienie nawet w bardzo upalne dni. Jak już wspomniałam wcześniej, to od nich pochodzi nazwa posiadłości, ale zwiedzających przyciąga coś jeszcze.
Słynna brama nad jeziorem Como – gdzie dokładnie ją znaleźć?
Najbardziej rozpoznawalnym miejscem w ogrodach jest okazała żelazna brama osadzona w murze, po którym pną się krzewy fioletowej glicynii. Prowadzą do niej schody z największego tarasu ogrodowego, gdzie hotel często organizuje różnego rodzaju przyjęcia, w tym także śluby. Jednak to nie owe schody, lecz sama brama przyciąga uwagę odwiedzających i rozpala wyobraźnię pasjonatów fotografii. W przeciwieństwie do Villi Monastero pozostaje ona otwarta, ponieważ korzystają z niej goście hotelowi przypływający własnymi łodziami. Co ważne, widoki z jej progu nie są zakłócane przez przybijające co chwilę motorówki, które niemal bez przerwy cumują przy podobnej bramie w Villi del Balbianello. Brama w Villi Cipressi stała się więc najbardziej instagramową bramą nad jeziorem Como, ale wcale mnie to nie dziwi.


Najlepszą porą na spokojne fotografowanie są pierwsze godziny po otwarciu ogrodów lub późne popołudnie. W środku dnia trzeba uzbroić się w cierpliwość – w sezonie chętnych na zdjęcie przy tej bramie nie brakuje. Na szczęście tuż obok znajduje się zacieniona ławka. To dobre miejsce, by chwilę odpocząć i poczekać na moment, gdy kadr wreszcie będzie wolny, a to często wymaga cierpliwości. Czy warto?
Villa Cipressi czy Villa Monastero?
W internecie można znaleźć opinie, że ogrody Villi Cipressi są mniej ciekawe niż te w Villi Monastero i oferują tylko ową bramę, a bilet wstępu kosztuje prawie tyle samo. Uważam, iż rzeczywiście Villa Monastero jest ciekawsza, m.in. ze względu na możliwość zwiedzenia wnętrz, czego nie oferuje Villa Cipressi. Same ogrody są też bardziej kolorowe, nie brakuje malowniczych elementów małej architektury i ścieżek do spacerowania. Jeśli mielibyście czas wyłącznie na jedną willę, to polecam Monastero jako bardziej różnorodną, lecz to nie oznacza, że Villa Cipressi nie jest warta, by tutaj przyjść. Ja nie żałuję ani czasu, ani pieniędzy na bilet i mam nadzieję, a gdy nadarzy się okazja, to z pewnością odwiedzę ją ponownie.
Noclegi nad jeziorem Como – gdzie spać i jaką część jeziora wybrać?
Informacje praktyczne
Ogrody Villi Cipressi znajdują się w samym centrum Varenny, zaledwie kilka minut spacerem od przystani promowej i historycznego centrum miasteczka. Wejście do ogrodów znajduje się przy hotelu Villa Cipressi.
Godziny otwarcia ogrodów w 2026 roku
1 lutego – 31 marca 2026 – codziennie w godzinach 10:00–17:00
1-17 kwietnia oraz 1-31 października 2026 – codziennie w godzinach 10:00–18:00
18 kwietnia – 30 września 2026 – codziennie w godzinach 9:00–20:00
Bilety wstępu
Bilet wstępu kupiony na miejscu w kasie kosztuje 10 euro za osobę (kasa zamykana jest 45 minut przed godziną zamknięcia), bilet kupiony przez internet na stronie Villa Cipressi wymaga wyboru dnia i godziny oraz wniesienia dodatkowej opłaty za serwis.
Villa Cipressi z psem
Na teren ogrodów Villi Cipressi można wejść z psem, o ile przez cały czas będzie prowadzony na smyczy.
Gdzie zaparkować samochód?
Zwiedzanie jeziora Como samochodem to z jednej strony duże ułatwienie, ale z drugiej wiąże się z problemami z parkowaniem, szczególnie w miasteczkach i przy najpopularniejszych atrakcjach. W przypadku Villa Cipressi sprawa jest nieco prostsza – tuż obok wejścia znajduje się piętrowy parking, idealny nie tylko dla osób chcących zwiedzić tę posiadłość i sąsiednią Villę Monastero, ale także dla zwiedzających miasteczko Varenna.
Liczba miejsc jest ograniczona, przez co – szczególnie w wysokim sezonie – trudno zaparkować, jeśli przyjedzie się w środku dnia. Dlatego radzę, abyście planując zwiedzanie przyjechali tutaj jak najwcześniej. Poranki nad jeziorem Como oferują nie tylko puste drogi i wolne miejsca parkingowe, ale mają też wiele uroku.
- Zaobserwuj blogowy profil na Instagramie;
- Dołącz do obserwujących fanpage'e bloga na Facebooku;
- Dołącz do blogowej grupy na Facebooku;
- Obserwuj mnie na Twitterze;
- Subskrybuj kanał na YouTube;
- Jestem również na Tik Toku;
- Moje e-booki znajdziesz w blogowym sklepie internetowym;
- Moje drukowane książki znajdziesz np. w Empiku.
