Montefioralle, malowniczo położone pośród zielonych wzgórz Chianti i nieco schowane w cieniu bardziej znanych miejscowości, jest jednym z najpiękniejszych małych miasteczek Toskanii. Dla mnie to miejsce wyjątkowe, które skradło mi serce w pewien wrześniowy dzień wiele lat temu i od tamtej pory wracam tutaj przy każdej okazji. W przewodniku nie tylko pokazuję, co warto zobaczyć w Montefioralle, gdzie dobrze zjeść, jak dojechać i gdzie zaparkować, ale też opowiadam o swoich doświadczeniach oraz pewnej osobliwej scenie sprzed lat, będącej niczym kadr z filmu kostiumowego. Zapraszam!
Zanim zaczniecie czytać, warto wiedzieć:
- Montefioralle to jedna z najmniejszych miejscowości w Chianti, licząca dziś zaledwie około stu mieszkańców;
- Cała wioska jest w praktyce pozostałością średniowiecznego zamku, a spacer główną uliczką pozwala obejść je w mniej niż godzinę;
- Parkować można wyłącznie poza centrum, a stawki zaczynają się od 1,50 euro za godzinę;
- Do samego Montefioralle nie dojeżdża komunikacja publiczna, trzeba dotrzeć autobusem do Greve in Chianti, a resztę drogi (ok. 20 minut pod górę) pokonać pieszo;
- W restauracji La Castellana, którą szczególnie Wam polecam, trzeba zarezerwować stolik z wyprzedzeniem, zwłaszcza latem i w weekendy;
- Najlepszą porą na wizytę jest wiosna oraz wrzesień, gdy w miasteczku odbywa się festiwal wina Montefioralle Divino.
Montefioralle odwiedziłam sześciokrotnie na przestrzeni lat 2017-2025: wiosną, późnym latem i jesienią. Wszystkie zdjęcia zamieszczone w artykule są mojego autorstwa.
Montefioralle – jeden z moich sekretów w Chianti
Do Montefioralle przyjechałam po raz pierwszy we wrześniu 2017 roku i właśnie wtedy zakochałam się w Chianti na dobre. Od tamtej pory wracam za każdym razem, gdy jestem w tej części Toskanii. Zmieniały się pory roku, pogoda, kolory winnic, ale jeden punkt programu pozostawał niezmienny: spacer po Montefioralle i obiad w La Castellana, jednej z moich ulubionych restauracji – nie tylko w Chianti, ale w całej Toskanii.
Mimo to na blogu o Montefioralle dotychczas nie napisałam ani słowa. Co więcej, pominęłam miasteczko nawet w książce. W ostatnim akapicie rozdziału o Chianti napisałam:
„Słońce zachodzące nad Chianti nieśmiało żegna się ze mną, grzejąc ostatnimi promieniami dawny kościół na małym Piazza della Cisterna w Volpaia. Stoję urzeczona, z aparatem w dłoniach, i zastanawiam się, jakie będzie Chianti, gdy ponownie tutaj przyjadę. Jest jak magnes; przyciąga mnie bez końca pośród owe wzgórza, tak piękne i zarazem trudno dostępne. Czuję, że to wszystko ma jakiś głębszy sens, który przez cały czas próbuję odkryć. Chianti nadal ma przede mną sekrety i na razie zazdrośnie ich strzeże, podobnie jak i ja nie zdradzam w tym rozdziale wszystkiego. Być może kiedyś to zrobię albo zachowam dla siebie na zawsze.”
Fragment książki „Italia. Kraina kontrastów i różnorodności. Włochy północne„.
To głównie Montefioralle miałam na myśli w przedostatnim zdaniu, choć nie jest ono jedynym sekretem Chianti, którym do tej pory się nie podzieliłam. Widocznie tak miało być, gdyż po dziewięciu latach, wielu udanych powrotach i refleksjach czuję, że mam do opowiedzenia o Montefioralle znacznie więcej niż po tamtej pierwszej wizycie. Znacznie więcej niż ktoś, kto przyjedzie tutaj raz na chwilę.
Gdzie leży Montefioralle?
Montefioralle położone jest w sercu Chianti Classico, na wysokim wzgórzu ponad nieoficjalną stolicą obszaru – Greve in Chianti, około 30 km na południe od Florencji. Administracyjnie wioska należy do gminy Greve in Chianti, oba miejsca dzieli zaledwie około kilometr (licząc wzdłuż drogi), ale charakter mają zupełnie inny.


Samo położenie Montefioralle jest jednym z powodów, dla których tak bardzo lubię tutaj wracać. Wioska leży na wysokości około 350 m n.p.m., a dookoła rozciągają się widoki na wzgórza Chianti, winnice, gaje oliwne i rozrzucone pomiędzy nimi domy.
Skąd wzięła się nazwa Montefioralle?
Dawna nazwa miasteczka brzmiała Monteficalli lub Monteficalle. Według najczęściej przyjmowanej interpretacji mogła nawiązywać do figowców rosnących na zboczach otaczających zamek. Z czasem nazwę zmieniono na znacznie przyjemniej brzmiącą – Montefioralle. W źródłach pojawiają się różne daty tej zmiany, dlatego trudno osadzić ją w konkretnym czasie. Pewny jest tylko fakt, że przez wiele stuleci w dokumentach występowała starsza forma nazwy.
Montefioralle było kiedyś zamkiem
Najciekawsze w Montefioralle jest to, że nie znajdziecie tutaj wielkiego zamku stojącego ponad zabudową, choć przez wieki miejsce to funkcjonowało właśnie jako Castello di Montefioralle. W zasadzie całe dzisiejsze borgo jest pozostałością dawnego zamku, co lepiej widać na zdjęciach z lotu ptaka niż spacerując uliczkami.


Najstarsze dokumenty wspominające osadę pochodzą z końca XI wieku. Zabudowa rozwijała się wokół znajdującego się w najwyższym punkcie cassero, czyli głównej części warownej. Z czasem pomiędzy elementami umocnień zaczęły powstawać domy i ulice, tworząc układ, który w dużej części zachował się do dzisiaj.
Montefioralle ma charakterystyczny kształt, zbliżony do elipsy. Główna uliczka zatacza pętlę wokół dawnego cassero, a od niej odchodzą wąskie, krótkie trakty prowadzące do małych zaułków. Do dziś zachowały się fragmenty średniowiecznych murów, dawne wejścia na teren zamku oraz pozostałości wież. Niektóre z nich zostały z czasem przebudowane i włączone do domów mieszkalnych.
Dlatego podczas spaceru warto patrzeć nie tylko na kwiaty w donicach, kamienne fasady i piękne widoki dookoła. To, co dzisiaj wygląda jak niewielka toskańska wioska, jest w rzeczywistości bardzo dobrze zachowanym układem średniowiecznej osady obronnej.
Gdy Montefioralle było ważniejsze od Greve in Chianti
Greve rozwinęło się w dolinie i dzisiaj jest jedną z najważniejszych miejscowości w Chianti. Montefioralle przycupnęło na uboczu, otoczone winnicami, gajami oliwnymi i wzgórzami porośniętymi przez lasy. Dzisiaj trudno w to uwierzyć, ale przez wiele stuleci role były odwrócone. To Montefioralle było ważnym ośrodkiem, natomiast Greve było przede wszystkim miejscem handlu.
Castello di Montefioralle było jednym z ważniejszych ośrodków militarnych i administracyjnych Val di Greve. Podlegało mu między innymi położone niżej Greve, które rozwijało się jako mercatale, czyli osada targowa. Jej znaczenie wynikało wówczas przede wszystkim z handlu, podczas gdy władza i funkcje obronne skupiały się w zamku na wzgórzu.




Montefioralle leżało również przy dawnej drodze prowadzącej w stronę Passignano, która pozwalała przemieszczać się pomiędzy Val di Greve, Val di Pesa, Val d’Elsa i Valdarno Superiore. Z kolei położenie na wzgórzu umożliwiało kontrolowanie sporej części doliny.
Z czasem znaczenie warownych osad zaczęło maleć, a coraz ważniejsze stawały się miejscowości rozwijające handel i usługi. Wówczas Greve stopniowo zaczęło przejmować rolę głównego ośrodka tej okolicy i tak pozostało do dziś. Współcześnie sytuacja jest więc dokładnym odwróceniem tej sprzed kilkuset lat: Greve in Chianti jest siedzibą gminy i tętni życiem, a dawne centrum administracyjne ponad nim liczy około stu mieszkańców.
Co zobaczyć w Montefioralle?
Ktoś przyzwyczajony do przepychu Florencji i Sieny mógłby na to pytanie odpowiedzieć „nic” i trudno by z tym polemizować. Jednak każdy, kto dostrzega w Toskanii jej wyjątkowy klimat i wyczuwa unikatową duszę regionu, ten w Montefioralle nakarmi swe zmysły – zarówno w przenośni, jak i dosłownie.
Spacer uliczkami dawnego zamku
Miasteczko jest naprawdę niewielkie. Główna, brukowana uliczka prowadzi dookoła dawnego centrum zamku, co pozwala obejść właściwie całe borgo bez zastanawiania się nad trasą. Warto natomiast zaglądać w boczne przejścia i zaułki, szczególnie te prowadzące w stronę zewnętrznych murów. Kamienne domy wzniesiono bardzo blisko siebie, a wiele z nich ma ciekawe detale pamiętające kolejne etapy rozwoju osady.






Część domów powstała z wykorzystaniem dawnych umocnień. Zachowane wieże były przez lata przekształcane w budynki mieszkalne, a fragmenty murów częściowo wtopiły się w późniejszą zabudowę. Dlatego też granica pomiędzy dawnym zamkiem a dzisiejszym miasteczkiem właściwie już nie istnieje.






Montefioralle znajduje się obecnie na oficjalnej liście I Borghi più belli d’Italia, czyli stowarzyszenia skupiającego najpiękniejsze małe miasteczka Włoch, posiadające szczególne walory historyczne i kulturowe.
Kościół Santo Stefano
W najwyższej części Montefioralle stoi niewielki Chiesa di Santo Stefano. Ta skromna świątynia ma gotycką strukturę, ale jej obecny wygląd jest efektem licznych późniejszych zmian. Wnętrze, składające się z jednej nawy, przebudowano pomiędzy XVII a XVIII wiekiem, dodając między innymi barokowe ołtarze. Kolejne przekształcenia przeprowadzono w XIX wieku i to właśnie one w znacznym stopniu zmieniły pierwotny charakter budowli.

Z zewnątrz kościół Santo Stefano może wydawać się po prostu kolejnym niewielkim kościołem w toskańskiej wiosce, ale jego wnętrze kryje dzieła powstające na przestrzeni kilku stuleci. Najstarszym z nich jest XIII-wieczna „Madonna z Dzieciątkiem”, przypisywana anonimowemu artyście określanemu jako Maestro di Montefioralle. Z końca XIV wieku pochodzi „Zwiastowanie ze św. Janem Chrzcicielem i św. Szczepanem”, wiązane z Maestro di Sant’Ivo.
W kościele znajduje się również pochodząca z połowy XV wieku „Trójca Święta ze świętymi”, przypisywana Maestro dell’Epifania di Fiesole, a także późniejsze płótno autorstwa Orazia Fidaniego z 1647 roku, przedstawiające św. Michała Archanioła, św. Jakuba, św. Szczepana i św. Dominika.
Dom rodziny Ameriga Vespucciego
W miasteczku znajduje się budynek, który może mieć związek z rodziną Ameriga Vespucciego. Na łukowym nadprożu nad wejściem zachował się herb oraz litera „V”, odnoszone do rodu Vespuccich. Związek wioski z rodziną słynnego żeglarza jest udokumentowany, natomiast nieprawdziwa jest legenda, jakoby Amerigo Vespucci urodził się w Montefioralle.
Mury, dawne bramy i widoki na Chianti
Wokół zabudowy nadal można dostrzec pozostałości murów obronnych pochodzących głównie z przełomu XIII i XIV wieku oraz dawnych wież. Zachowały się również bramy w tychże murach.


Najwyraźniej widać je od strony zachodniej, gdzie znajduje się nie tylko porośnięta winoroślą brama miejska, ale też fragment ziemnego wału, po którym można spacerować.
Ta pierwsza wizyta i facet na koniu
Zastanawiacie się pewnie, dlaczego akurat to miasteczko tak bardzo mnie zauroczyło. Fakt, jest piękne, ale podobnych w Toskanii nie brakuje. I jeszcze to trzymanie go dla siebie w sekrecie przez dziewięć lat. Dlatego opowiem Wam, czego tutaj doświadczyłam w pewien wczesny, wrześniowy wieczór 2017 roku, gdy nad Chianti zbierały się burzowe chmury.




Do Montefioralle jechaliśmy długo, bo aż spod Volterry. Zaparkowaliśmy, weszliśmy do miasteczka i pospacerowaliśmy bez planu. Nie zamierzaliśmy jeść, bo w miejscu, w którym nocowaliśmy, byliśmy umówieni na kolację. Gdy obeszliśmy już całą wioskę i wyszliśmy zza rogu, zobaczyliśmy konia stojącego pod barem. Podeszliśmy bliżej, a Artur wziął na ręce naszą Gucię, ukochaną, nieżyjącą już terierkę o wyjątkowo donośnym głosie, żeby uniknąć sytuacji, w której zacznie szczekać na konia, a ten się spłoszy i kopnie ją lub któreś z nas.
Wtem z baru wychodzi mężczyzna w średnim wieku i kowbojskim kapeluszu, wsiada na konia i najzwyczajniej w świecie po prostu rusza ulicą, jakby przyjechał na skuterze. Widzi nasze oszołomienie, kłania się, uśmiecha do Guci, dociera do jedynego skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, gdyż ruch pod murami miasteczka odbywa się wahadłowo, po czym na zielonym świetle popędza konia, a ten rusza kłusem.




Rzadko się zdarza, żeby zabrakło mi słów, ale wtedy stałam jak wryta. To była scena niczym z filmu, totalnie nierzeczywista, jakbym na chwilę cofnęła się w czasie o przynajmniej sto lat. To był właśnie moment, w którym Montefioralle stało się dla mnie miasteczkiem szczególnym. Od tamtej pory coś mnie tutaj przyciąga, jakaś niewidzialna obietnica doświadczenia czegoś wyjątkowego. I uwierzcie mi, że za każdym razem przeżywam coś wyjątkowego. Nie są to już doświadczenia tak niecodzienne jak facet przyjeżdżający konno na kawę do baru w XXI wieku, ale zawsze pojawia się jakiś nowy, pozytywny akcent.
A co było kolejnym po domniemanym właścicielu jednej z okolicznych winnic na wierzchowcu i w kowbojskim kapeluszu? Jedzenie. I to jakie!
Gdzie zjeść w Montefioralle?
Ristorante La Castellana
Nasza druga wizyta w Montefioralle miała miejscu w maju 2021 roku – miesiącu, gdy Chianti skąpane jest w soczystej zieleni. Zieleni w Chianti nie brakuje nigdy za sprawą lasów i dużej ilości drzew iglastych, ale zieleń, która otula Toskanię na przełomie kwietnia i maja jest czymś absolutnie wyjątkowym.
Właśnie w takich okolicznościach przyrody przyszliśmy pod drzwi restauracji La Castellana. Nie mieliśmy rezerwacji stolika. Był maj, w dodatku środek pandemii, dopiero umożliwiono turystom wjazd do Włoch bez konieczności odbywania kwarantanny. Italia była niemal pusta, nawet w miejscach na co dzień ekstremalnie zatłoczonych, takich jak Florencja czy Cinque Terre. Mimo to w tym niepozornym lokalu nie było ani jednego wolnego stolika w porze obiadowej, w dzień powszedni. Niewiele brakowało, ale szczęśliwym zrządzeniem losu jakaś para nie przyszła i w ten oto sposób otrzymaliśmy miejsca na tarasie.




Ta niewielka, rodzinna restauracja oparta na kuchni toskańskiej i produktach sezonowych serwuje prawdziwe kulinarne cuda. W karcie znajdziecie między innymi świeże makarony, dziczyznę, wołowinę – w tym kultowy stek bistecca alla fiorentina oraz potrawy ze świeżymi truflami. Trufle są zresztą jednym ze znaków rozpoznawczych lokalu. Miłośnicy wina mogą dodatkowo zamówić lampkę lub butelkę jednego z wysoko cenionych win chianti classico.
Gdy w menu lokalu jest świeży makaron z truflami, to nie ma możliwości, abym go nie zamówiła. Toskania – zresztą podobnie jak Umbria i Marche – specjalizują się w świeżej paście z tymi szlachetnymi grzybami. Tutaj jednak zamówiłam i spróbowałam czegoś absolutnie wyjątkowego: ravioli nadziewanych truflami i grzybami, serwowanych ze świeżymi truflami (ravioli ripieni di tartufo e funghi al tartufo fresco). Pycha! Artur zamówił pappardelle al cinghiale, czyli makaron z sosem ragù bazującym na mięsie dzika. Na drugie danie wzięliśmy królową toskańskiej kuchni – bistecca alla fiorentina, czyli wołowy stek po florencku z grilla, a także dodatki warzywne.




To była wspaniała, niezapomniana uczta. Od tamtej pory La Castellana należy do moich ulubionych restauracji – nie tylko w Chianti, nie tylko w Toskanii, ale w całej Italii. Wracamy tutaj przy każdej okazji, zawsze pamiętając o rezerwacji stolika. No dobrze, prawie zawsze, bo gdy w 2023 roku pod koniec października przyjechałam do Montefioralle z koleżanką, nie zrobiłam rezerwacji.
Kasia miała wtedy małe dziecko, więc trudno jej było z wyprzedzeniem umówić się na spędzenie wspólnie całego dnia. Dlatego dopiero wieczorem dzień wcześniej potwierdziła, że przyjedzie po mnie do Sieny. Lokal już był nieczynny, a w każdym razie nikt nie odbierał telefonu. Nie miałyśmy rezerwacji i nie weszłyśmy do środka, ale widząc moją determinację kelnerka zlitowała się i przyjęła zamówienie, a następnie sprzedała nam te cudne ravioli na wynos. Zjadłyśmy je na murku przy nieczynnym już o tej porze roku tarasie, a Kasia zachwyciła się ich smakiem i przyznała mi rację, że warto było zabiegać o stolik.
Antica Trattoria Il Guerrino
Innym wyjątkowym miejscem na posiłek – niekoniecznie pełen obiad, ale choćby deskę serów i wędlin z kieliszkiem wina – jest Antica Trattoria Il Guerrino. Wejście do lokalu znajduje się na głównej ulicy w wiosce. Trafiłyśmy tutaj z Kasią na coś pomiędzy śniadaniem a lunchem, w oczekiwaniu na możliwe zwolnienie się stolika w La Castellanie.




Antica Trattoria Il Guerrino posiada taras z przepięknym widokiem na wzgórza Chianti od strony południowo-zachodniej. Także wnętrza lokalu są ciekawe. Odnośnie dań obiadowych niestety nie jestem w stanie nic napisać, ale wspomnę tylko, że lokal ma bardzo dobre opinie. Serwują tutaj typową kuchnię toskańską, ale nie tylko. Dlatego jeśli będziecie w towarzystwie osób, które niekoniecznie lubią lokalne potrawy, to Antica Trattoria Il Guerrino będzie lepszym wyborem niż „moja” La Castellana.
Montefioralle wiosną, latem i jesienią. Kiedy przyjechać?
Chianti to niezwykła kraina, która mieni się kolorami niczym kalejdoskop, ale nigdy nie jest całkowicie ponura. Duża ilość drzew iglastych sprawia, że nawet zimą jest tutaj sporo zieleni. Wiosna to eksplozja kolorów: soczysta zieleń spowija wszystko – drzewa, krzewy i winorośle, pojawiają się stronki fioletowych glicynii, żółte i różowe kwiaty polne, a pod koniec maja także maki. W miasteczkach kolorowo robi się za sprawą licznych donic z kwiatami, a pnące się po murach róże kwitną szaleńczo i pachną słodko, co jakiś czas skrapiane wiosennym deszczem. To moja ukochana pora roku, nie tylko w Chianti, ale w całej Toskanii, a szczególnie piękna jest w urokliwej Val d’Orcia.


Chianti to w zdecydowanej większości lasy, gaje oliwne i wzgórza porośnięte krzewami winorośli, które są zielone aż do nastania jesieni. Latem w te okolice przybywa sporo turystów, a ceny noclegów rosną, dlatego jeżeli możecie, to wybierzcie wiosnę lub końcówkę lata.
Wrzesień w Chianti jest fantastyczny. Zaczynają się winobrania i liczne festiwale wina, które mają długą tradycję. Schyłek lata oraz jesień to także sezon na borowiki, które pojawiają się w menu niemal wszystkich restauracji.




Jesień w Chianti jest porą bardzo malowniczą; winorośle żółcą się i czerwienieją, cyprysy nadal pozostają zielone, a łagodne światło dodaje tym krajobrazom szczególnego blasku.
Festiwal wina w Montefioralle
Miłośnicy wina i toskańskich tradycji powinni zwrócić szczególną uwagę na drugą połowę września, kiedy w miasteczku corocznie odbywa się Montefioralle Divino. Festiwal organizowany jest przez Associazione Viticoltori di Montefioralle, czyli stowarzyszenie skupiające miejscowych producentów wina.
Na Piazza Santo Stefano pojawiają się stoiska winiarzy, przy których można spróbować produkowanych w okolicy win Chianti Classico, porozmawiać bezpośrednio z producentami, a także zrobić zakupy. Organizowane są również degustacje i spotkania poświęcone miejscowemu winiarstwu.
Montefioralle Divino odbywa się co roku w czwarty weekend września. W 2026 roku festiwal zaplanowano w terminie od 25 do 27 września, w godzinach 11:00-19:00. Udział w degustacjach wymaga zakupu festiwalowego kieliszka, który w 2026 roku kosztuje 25 euro na miejscu lub 20 euro w przedsprzedaży internetowej. Posiadając kieliszek możecie degustować trunki u wszystkich wystawców.
W sobotę i niedzielę podczas festiwalu uruchamiana jest również bezpłatna komunikacja pomiędzy Piazza Trento w Greve in Chianti a Montefioralle. To szczególnie przydatne, ponieważ możliwości parkowania w wiosce są mocno ograniczone, a przy okazji takich wydarzeń znalezienie wolnego miejsca graniczy z cudem.
Gdzie zaparkować w Montefioralle?
Do Montefioralle można bez problemu dojechać samochodem – zarówno od strony Greve in Chianti, jak i od strony Sambuca i dwujezdniowej drogi Florencja-Siena. Parkować można wyłącznie poza obrębem centrum. Najlepszy (bo największy) jest gruntowy parking po zachodniej stronie wioski. Według aktualnego cennika opublikowanego przez zarządcę parkingów w gminie Greve in Chianti na dzień publikacji artykułu postój kosztuje 1,50 euro za godzinę, przy czym maksymalna opłata dzienna wynosi 4 euro. Opłaty na tym parkingu pobierane są od 1 marca do 31 października w godzinach 9:00-23:00.
Druga możliwość to Piazza Santo Stefano po stronie wschodniej. Znajdują się tutaj płatne miejsca parkingowe, a stawka wynosi 1,50 euro za godzinę przez pierwsze trzy godziny, a od czwartej godziny 3 euro za godzinę. Nie obowiązuje tam dzienny limit opłaty. Co więcej, znalezienie tutaj wolnego miejsca jest naprawdę trudne. Ale jeśli już znajdziecie, to uważajcie podczas wyjazdu. Na tym odcinku droga główna jest wąska i obowiązuje ruch wahadłowy. Właśnie tutaj znajduje się sygnalizacja świetlna, o której wspominałam w historii o facecie na koniu.
Jak dojechać do Montefioralle bez samochodu?
Do samego Montefioralle nie dojeżdża komunikacja publiczna, ale brak samochodu nie wyklucza wizyty w miasteczku. Najpierw musicie się dostać autobusem do położonego poniżej Greve in Chianti, a ostatni odcinek pokonać pieszo.
Z kolei z Florencji do Greve in Chianti kursują autobusy Autolinee Toscane linii 365. Połączenia rozpoczynają się obecnie przy Firenze Hub Montelungo, w sąsiedztwie dworca kolejowego Santa Maria Novella. W zależności od konkretnego kursu trasa i przystanek początkowy mogą się różnić, dlatego przed wyjazdem najlepiej sprawdzić aktualny rozkład bezpośrednio na stronie przewoźnika.
Z centrum Greve in Chianti do Montefioralle pozostaje około 20 minut marszu pod górę. Trasa prowadzi przez Via Roma, Via San Francesco i dalej Via Montefioralle, stopniowo wspinając się pomiędzy zabudową, gajami oliwnymi i wzgórzami Chianti.
W rozkładach autobusowych można znaleźć także przystanek o nazwie Bivio Montefioralle, ale uwaga – ta nazwa jest trochę myląca. To przystanek przy głównej drodze w rejonie Greve, a nie w samym Montefioralle. Autobusem nie da się więc podjechać pod bramy miasteczka.
Ile czasu przeznaczyć na Montefioralle?
Samo Montefioralle – jak już pewnie zauważyliście – jest maleńkie. Jeżeli chcecie jedynie obejść uliczki i zrobić kilka zdjęć, wystarczy około godziny. Jeśli natomiast chcielibyście doświadczyć tegoż miejsca w pełni, to warto zarezerwować sobie więcej czasu i koniecznie usiąść na obiad w jednej z restauracji. W Montefioralle to nie tylko posiłek, to wyjątkowe doświadczenie. Pamiętajcie o rezerwacji stolika, latem przynajmniej z kilkudniowym wyprzedzeniem, a w weekendy i święta nawet z tygodniowym.
Noclegi w Toskanii – wyjątkowe miejsca sprawdzone osobiście i atrakcje w okolicy
Co zobaczyć w pobliżu Montefioralle?
Montefioralle przez większość turystów odwiedzane jest jako jeden z przystanków podczas zwiedzania Chianti, ale równie dobrze może stać się bazą do odkrywania tej części Toskanii. Co można zobaczyć w najbliższej okolicy?
- SS222 Via Chiantigiana – jedna z najpiękniejszych dróg w Toskanii, prowadząca z północy na południe przez najbardziej malownicze miejsca w Chianti, łącząca okolice Florencji ze Sieną. Trasa wiedzie pomiędzy winnicami, gajami oliwnymi i lasami, mijając po drodze m.in. Greve, Panzano i Castellinę in Chianti. Sama jazda tą drogą jest już atrakcją samą w sobie i elementem zwiedzania Chianti.
- Greve in Chianti leżące tuż poniżej Montefioralle i będące jednym z najważniejszych miasteczek Chianti. Warto zobaczyć przede wszystkim charakterystyczny Piazza Matteotti otoczony arkadami. W sobotnie poranki odbywa się tutaj cotygodniowy targ, a we wrześniu Greve staje się centrum jednego z najważniejszych wydarzeń winiarskich regionu, czyli Expo Chianti Classico.
- Radda in Chianti to jedno z najbardziej znanych miasteczek w sercu Chianti, położone wysoko ponad winnicami. W średniowieczu Radda była siedzibą Lega del Chianti, czyli związku obronnego utworzonego przez Republikę Florencką. Dzisiaj warto przyjechać tutaj przede wszystkim na spacer po niewielkim historycznym centrum i dla widoków na okoliczne wzgórza.
- Volpaia to moje numer dwa wśród małych miejscowości Chianti, zaraz po Montefioralle, natomiast do 2017 Volpaia była moim numerem jeden. To niewielka średniowieczna wioska należąca administracyjnie do gminy Radda in Chianti, która wyrosła wokół dawnego zamku. Do dziś produkuje się tutaj wino i oliwę, a całość zachowała bardzo kameralny charakter. Więcej informacji wraz z namiarami na świetną restaurację znajdziecie w artykule o wiosce Voplaia.
- Jeśli wybierzecie Montefioralle lub jego okolice na bazę noclegową, stosunkowo łatwo możecie również zaplanować wycieczkę do San Gimignano nazywanego „Średniowiecznym Manhattanem” oraz do Monteriggioni. To już nie Chianti w ścisłym znaczeniu, ale oba miejsca są na tyle blisko położone, że spokojnie można połączyć je z pobytem w tej części Toskanii.
Pięknego i pysznego odkrywania Chianti Wam życzę!
Montefioralle w skrócie
-
Gdzie znajduje się Montefioralle?
Montefioralle leży w sercu Chianti Classico, na wzgórzu ponad Greve in Chianti, około 30 km na południe od Florencji. Wioska znajduje się na wysokości ok. 350 m n.p.m. i administracyjnie należy do gminy Greve in Chianti, choć oba miejsca dzieli zaledwie około kilometra drogi.
-
Jak dojechać do Montefioralle bez samochodu?
Do samego Montefioralle nie dojeżdża komunikacja publiczna – trzeba dojechać autobusem linii 365 (Autolinee Toscane) z Florencji do Greve in Chianti, a stamtąd pokonać pieszo około 20 minut pod górę trasą przez Via Roma, Via San Francesco i Via Montefioralle.
-
Gdzie zaparkować w Montefioralle?
W Montefioralle można parkować tylko poza centrum wioski, w dwóch miejscach: na gruntowym parkingu po stronie zachodniej (1,50 €/h, maksymalnie 4 €/dzień, opłaty od marca do października w godz. 9:00–23:00) lub na Piazza Santo Stefano po stronie wschodniej (1,50 €/h przez pierwsze 3 godziny, potem 3 €/h, bez limitu dziennego, ale z trudnością o wolne miejsce).
-
Ile czasu trzeba przeznaczyć na zwiedzanie Montefioralle?
Sam spacer po uliczkach Montefioralle i zrobienie zdjęć zajmuje około godziny. Jeśli chcesz doświadczyć miasteczka w pełni, w tym zjeść obiad w jednej z restauracji, warto zarezerwować więcej czasu – pół dnia lub dłużej.
-
Co warto zobaczyć w Montefioralle?
Najważniejsze atrakcje to spacer głównym, brukowanym traktem otaczającym dawny zamek (cassero), kościół Santo Stefano z dziełami sztuki od XIII do XVII wieku, dom rodziny Ameriga Vespucciego z zachowanym herbem, oraz pozostałości średniowiecznych murów obronnych i bram, szczególnie widocznych od strony zachodniej.
-
Czy Amerigo Vespucci urodził się w Montefioralle?
Nie, to nieprawdziwa legenda. W miasteczku zachował się jednak budynek z herbem i literą „V” nawiązującą do rodu Vespuccich, a związek rodziny słynnego żeglarza z Montefioralle jest historycznie udokumentowany.
-
Gdzie dobrze zjeść w Montefioralle?
Polecane restauracje to Ristorante La Castellana, znana z dań z truflami i bistecca alla fiorentina, oraz Antica Trattoria Il Guerrino, oferująca m.in. deski serów i wędlin oraz taras z widokiem na wzgórza Chianti od strony południowo-zachodniej.
-
Kiedy najlepiej przyjechać do Montefioralle?
Wiosna (kwiecień-maj) zachwyca soczystą zielenią i kwitnącymi glicyniami, a wrzesień to czas winobrania, festiwali wina i mniejszych tłumów niż w pełni lata. Jesień przynosi malownicze barwy winnic i sezon na borowiki w menu okolicznych restauracji.
-
Co to jest Montefioralle Divino i kiedy się odbywa?
Montefioralle Divino to coroczny festiwal wina organizowany przez lokalne stowarzyszenie winiarzy, odbywający się w czwarty weekend września na Piazza Santo Stefano. W 2026 roku zaplanowano go na 25-27 września w godzinach 11:00-19:00, a udział w degustacjach wymaga zakupu kieliszka festiwalowego (20 € w przedsprzedaży, 25 € na miejscu).
-
Skąd pochodzi nazwa Montefioralle?
Dawna nazwa miasteczka brzmiała Monteficalli lub Monteficalle i według najczęściej przyjmowanej interpretacji mogła nawiązywać do rosnących na zboczach figowców. Z czasem przekształciła się w obecną, łagodniej brzmiącą formę Montefioralle.
-
Czym było kiedyś Montefioralle?
Montefioralle było niegdyś warownym zamkiem (Castello di Montefioralle) i jednym z ważniejszych ośrodków militarno-administracyjnych doliny Val di Greve, podczas gdy leżące niżej Greve pełniło funkcję osady targowej. Dziś role są odwrócone – Greve jest siedzibą gminy, a dawne centrum administracyjne liczy około stu mieszkańców.
-
Czy Montefioralle znajduje się na liście najpiękniejszych miasteczek Włoch?
Tak, Montefioralle figuruje na oficjalnej liście I Borghi più belli d’Italia – stowarzyszenia skupiającego najpiękniejsze małe miasteczka Włoch o szczególnych walorach historycznych i kulturowych.
- Zaobserwuj blogowy profil na Instagramie;
- Dołącz do obserwujących fanpage'e bloga na Facebooku;
- Dołącz do blogowej grupy na Facebooku;
- Obserwuj mnie na Twitterze;
- Subskrybuj kanał na YouTube;
- Jestem również na Tik Toku;
- Moje e-booki znajdziesz w blogowym sklepie internetowym;
- Moje drukowane książki znajdziesz np. w Empiku.
