Jezioro Braies (Lago di Braies) w Dolomitach – perła Południowego Tyrolu. Przewodnik

Jezioro Braies położone w Południowym Tyrolu uznawane jest za jedno z najpiękniejszych jezior Dolomitów. Tafla wody mieniąca się kolorami od szmaragdowej zieleni po turkus, otoczona lasem i jasnymi, wapiennymi szczytami, od lat przyciąga fotografów i miłośników gór. Wokół jeziora prowadzi łatwy, panoramiczny szlak, a latem na okolicznych łąkach pasą się krowy z charakterystycznymi dzwonkami na szyjach, niczym te z reklamy pewnej czekolady. W tym przewodniku podpowiadam, jak zaplanować wizytę nad Lago di Braies, co trzeba wiedzieć oraz na co zwrócić uwagę, aby uniknąć najczęstszych błędów i w pełni cieszyć się pobytem nad jednym z najpiękniejszych jezior Włoch.

Zanim zaczniecie czytać, warto wiedzieć:

  • Jezioro Braies jest jednym z najpopularniejszych miejsc w Dolomitach, dlatego w sezonie letnim najlepiej przyjechać wcześnie rano lub późnym popołudniem.
  • Od 1 lipca do 15 września w godzinach 9:00-16:00 obowiązują ograniczenia w ruchu samochodowym. W tym czasie konieczna jest wcześniejsza rezerwacja parkingu lub skorzystanie z komunikacji publicznej.
  • Spacer wokół jeziora jest łatwy, ale nie w całości przystosowany dla wózków dziecięcych i osób z ograniczoną mobilnością. Po wschodniej stronie znajdują się schody i bardziej wymagające fragmenty.
  • Nad jeziorem działa kilka punktów gastronomicznych. W przewodniku opisuję miejsce, do którego sama chętnie wróciłabym na kolejny obiad.
  • Wszystkie informacje praktyczne zawarte poniżej zostały zaktualizowane na sezon 2026.

Jezioro Braies odwiedziłam dwukrotnie, w różnych porach roku. Wszystkie zdjęcia zamieszczone w przewodniku są mojego autorstwa, a zawarte w nim wskazówki i porady wynikają z własnych doświadczeń.

Co warto wiedzieć o Lago di Braies?

Jezioro Braies w liczbach

Lago di Braies (w języku niemieckim Pragser Wildsee) leży na wysokości 1496 m n.p.m. na terenie Parku Przyrody Fanes-Sennes-Braies i od lat nazywane jest „Perłą jezior Dolomitów”. Ma około 1,2 km długości, do 400 m szerokości, a jego maksymalna głębokość wynosi 36 m. Mimo, że woda zachwyca szmaragdowymi i turkusowymi odcieniami, nawet latem pozostaje bardzo zimna – przy powierzchni osiąga maksymalnie około 14°C. W niewielkiej odległości od jeziora znajduje się znany ośrodek narciarski Plan de Corones / Kronplatz.

Jak powstało jezioro Braies?

Wbrew powszechnemu przekonaniu Lago di Braies nie jest jeziorem polodowcowym. Powstało w wyniku potężnego osuwiska skalnego, które przed tysiącami lat przegrodziło dolinę i utworzyło naturalną tamę. Wody zaczęły gromadzić się za skalną barierą, tworząc jezioro zaporowe, które przetrwało do dziś.

moje trzy podróżnicze książki

Oficjalne materiały Południowego Tyrolu podają również miejscową legendę. Według niej w okolicy żył tajemniczy lud wydobywający złoto i drogocenne kamienie. Gdy miejscowi pasterze próbowali wykraść ich skarby, otwarto podziemne źródła, które zalały dolinę i dały początek jezioru.

Skąd wzięła się nazwa „Brama do królestwa Fanes”?

Według ladyńskich legend przy południowym krańcu jeziora, u stóp Croda del Becco (Seekofel), znajdowało się wejście do podziemnego królestwa Fanes. Można było się tam dostać wyłącznie łodzią, dlatego ladyńska nazwa góry brzmi Sas dla Porta, czyli „Góra Bramy”. To właśnie ta legenda sprawiła, że Lago di Braies zajmuje szczególne miejsce nie tylko w krajobrazie Dolomitów, ale także w kulturze ich najstarszych mieszkańców.

Od czego zależy kolor wody w jeziorze Braies?

Ciekawym zjawiskiem, jakie może zaobserwować każdy, kto odwiedzi jezioro przynajmniej dwukrotnie w różnych porach roku jest zmieniający się kolor wody. Zależy on od kilku czynników, w tym od natężenia i kąta padania światła, zachmurzenia, odbić otaczającego krajobrazu oraz warunków panujących w wodzie.

Późną wiosną i wczesnym latem, gdy zieleń jest soczysta, tafla najczęściej ma odcień szmaragdowy. Na przełomie lata i jesieni, gdy otaczająca jezioro roślinność nabiera bardziej stonowanych barw, a na szczytach po stronie południowej jeziora pojawiają się pierwsze łaty śniegu, woda przybiera odcień turkusowy. Warto też mieć świadomość, że w pochmurny dzień, a także wtedy, gdy jezioro jest zamarznięte, nie zobaczycie charakterystycznych szmaragdowych i turkusowych odcieni.

Kiedy najlepiej jechać nad jezioro Braies?

Czerwiec czy wrzesień? Moje porównanie terminów

Wrześniową wizytę w połowie miesiąca wspominam jako spokojniejszą i przede wszystkim bardziej przyjazną pod względem temperatury. Poranny chłód wymagający bluzy z długim rękawem szybko ustąpił temperaturze w sam raz na krótki rękawek. Słońce grzało przyjemnie, ale nie paliło, nie było też tłumów. Z kolei pod koniec drugiej dekady czerwca gorąco zrobiło się już o 9 rano, a około godziny 13-15 naprawdę trudno było mówić o przyjemnym spacerze, gdy słońce prażyło niemiłosiernie. Także odwiedzających było znacznie więcej, choć to akurat mogło wynikać z ogromnego wzrostu popularności Dolomitów w ostatnich latach.

Kiedy można spotkać krowy nad brzegiem jeziora Braies?

Krowy na pastwiska przyprowadzane są – lub przywożone, jak w przypadku Lago di Braies – na okres letni. Nie ma ustalonego jednego dnia, bo dużo zależy od prognoz pogody. Z moich obserwacji oraz ogólnych terminów sezonowego wypasu wynika, że krowy pojawiają się tutaj zazwyczaj w pierwszej połowie czerwca, natomiast zwożone są najczęściej w połowie września. Dokładne terminy zmieniają się jednak w zależności od pogody i warunków na pastwiskach.

Jak dojechać nad jezioro Braies?

Dojazd samochodem

Do jeziora Braies najłatwiej i najwygodniej dojechać samochodem. Od zjazdu z głównej drogi w Val Pusteria prowadzi tam dobrze oznakowana trasa licząca około 8 km.

Od 1 lipca do 15 września obowiązują ograniczenia w ruchu samochodowym. Codziennie w godzinach od 9:00 do 16:00 wjazd do doliny Braies jest możliwy wyłącznie dla osób posiadających rezerwację parkingu albo innego ważnego uprawnienia do przejazdu, na przykład wydanego przez obiekt noclegowy znajdujący się w strefie objętej ograniczeniami. Regulacje nie dotyczą autobusów komunikacji publicznej i rowerzystów. Poza tym okresem oraz poza wskazanymi godzinami można dojechać nad jezioro bez ograniczeń.

Jednak przyjazd przed godziną 9:00 nie gwarantuje wolnego miejsca parkingowego, ponieważ wszystkie parkingi w teorii mogą być już zajęte. Ograniczenia w ruchu samochodowym wprowadzono po to, aby zmniejszyć korki w dolinie Braies oraz ograniczyć liczbę samochodów docierających nad jezioro w szczycie sezonu.

Dojazd bez samochodu

Do jeziora Braies bez problemu można dotrzeć również komunikacją publiczną i jest to rozwiązanie szczególnie polecane w szczycie sezonu letniego.

Najwygodniejszą bazą wypadową jest miejscowość Dobbiaco (Toblach), skąd kursuje bezpośredni autobus 442. Drugim dogodnym punktem przesiadkowym jest Villabassa (Niederdorf), natomiast od strony zachodniej Val Pusteria można skorzystać z autobusu 439 odjeżdżającego z Monguelfo (Welsberg). Wszystkie te miejscowości dodatkowo posiadają stacje kolejowe na linii Fortezza – San Candido, dlatego dojazd pociągiem z bardziej oddalonych miejscowości i dalsza podróż autobusem jest jak najbardziej możliwa.

W okresie od 1 lipca do 15 września miejsca w autobusach kursujących nad jezioro wymagają wcześniejszej rezerwacji (wyjątek stanowią posiadacze Südtirol Pass, dla których w każdym kursie zarezerwowano ograniczoną liczbę miejsc bez obowiązku wcześniejszej rezerwacji). Z kolei poza sezonem letnim rezerwacja nie jest potrzebna i obowiązują wtedy standardowe bilety komunikacji publicznej dla obszaru Południowego Tyrolu. Aktualny rozkład jazdy znajdziecie na tej stronie internetowej.

Parkingi nad jeziorem Braies

Bezpośrednio przy jeziorze Braies znajduje się kilka płatnych parkingów, z których najbliżej brzegu położone są P3 i P4. W sezonie letnim – od 1 lipca do 15 września – osoby planujące wjazd do doliny Braies między godziną 9:00 a 16:00 muszą wcześniej zarezerwować miejsce online. Rezerwacje uruchamiane są zazwyczaj na początku czerwca i nie warto odkładać ich na ostatnią chwilę, ponieważ liczba miejsc jest ograniczona.

Oficjalny system rezerwacji parkingów znajdziecie na tej stronie. Jeżeli nie będzie już dostępnych wolnych miejsc lub wolicie skorzystać z oferty prywatnych operatorów, warto sprawdzić również rezerwacje parkingów P3 i P4 dostępne na tej stronie.

Najważniejsze informacje o szlaku dookoła jeziora

O której godzinie najlepiej przyjechać nad Lago di Braies?

Polecam godziny poranne, najlepiej przed godziną 9, szczególnie latem, gdy nad jezioro Braies ściągają tłumy. Około godziny 11 robi się tutaj szczególnie tłoczno. Późnym popołudniem większość odwiedzających wyjeżdża, ale doświetlenie jeziora przez słońce jest słabsze.

Ile trwa spacer wokół Lago di Braies?

To wszystko zależy od tempa i ilości postojów. Spokojny spacer w wersji podstawowej z częstymi przerwami na zdjęcia, lecz nie licząc przerw na ewentualne posiłki, zajmuje około półtorej godziny. Jeżeli wybierzecie wersję rozszerzoną o szlak do schroniska Malga Foresta, to na dojście do chaty i powrót na główny szlak przy plaży trzeba doliczyć około 45 minut. Sam posiłek w chacie to przynajmniej godzina.

W którą stronę najlepiej obejść jezioro?

Polecam kierunek odwrotny do ruchu wskazówek zegara, czyli – patrząc od strony parkingu (od północy) – będzie to ścieżka zaczynająca się po prawej stronie i przebiegająca koło kapliczki. Dlaczego? Poniżej analiza sytuacji dla słonecznego dnia i rozpoczęcia spaceru w godzinach 9-10 rano, w okresie letnim (od czerwca do września włącznie).

Szlak przebiegający po drugiej stronie jeziora (od strony wschodniej patrząc na mapę, nie na grafikę jeziora) rano jest w cieniu, podobnie jak fragmenty tafli wody przy wschodnim brzegu. Jeśli zależy Wam na dobrych zdjęciach, to będziecie mieć niekorzystną sytuacją, gdy część kadru jest w słońcu, a część w cieniu. Poza tym na odcinku znajdującym się bliżej południowej części jeziora będziecie też prawdopodobnie zmagać się ze słońcem świecącym w oczy (to zależy od godziny i pory roku).

Z kolei zaczynając spacer od zachodniego brzegu idziecie ścieżką oświetlaną przez słońce już od godzin porannych, ale na większym odcinku zacienioną przez drzewa, więc to słońce nie jest uciążliwe. Patrząc na jezioro macie niemal całą taflę w słońcu, jedynie przy drugim brzegu fragmenty mogą być zacienione. Natomiast wędrując już ścieżką po stronie wschodniej macie słońce za plecami i całą taflę jeziora oświetloną, ale też za plecami najpiękniejsze góry (zdjęcie powyżej zrobione ze ścieżki po stronie wschodniej).

Czy szlak wokół Lago di Braies jest trudny?

Szlak wokół jeziora Braies jest łatwy – to jeden z najłatwiejszych i najpiękniejszych szlaków w tej części Dolomitów. To jednak nie oznacza, że ów szlak nie wymaga wysiłku. Okrążenie jeziora to około 3,5 km trasy, a po wschodniej stronie dodatkowo pojawiają się podejścia i zejścia. Nie są one ani wysokie, ani trudne, bo ścieżkę na tych odcinkach uformowano w naturalne, niezbyt wysokie stopnie drewniano-gruntowe.

Natomiast ich obecność oznacza, że rodziny z dziećmi w wózkach czy osoby z niepełnosprawnościami ruchowymi powinny dokładnie przemyśleć, czy dadzą radę. W kolejnym akapicie zamieściłam zdjęcia pokazujące szlak na poszczególnych odcinkach, dlatego sami zdecydujcie. Na pewno odcinek do plaży, na której latem pomieszkują krowy, jest szeroką, łatwą ścieżką bez istotnych utrudnień.

Szlak wokół jeziora Braies krok po kroku

Początek szlaku

Szlak rozpoczyna się tuż obok jedynego hotelu, jaki wybudowano nad brzegiem jeziora Braies. Znajdziecie tutaj bar, niezbyt wysoko ocenianą restaurację oraz sklep z pamiątkami. W tym ostatnim można kupić m.in. nakrycia głowy.

W tym miejscu znajduje się także duża plaża. Można na niej odpoczywać, ale nie wolno kąpać się w jeziorze.

Kapliczka w stylu tyrolskim – Cappella Lago di Braies

Kawałek dalej stoi niewielka kaplica, która od ponad stu lat stanowi jeden z charakterystycznych elementów krajobrazu północnego brzegu jeziora. Została zbudowana z inicjatywy właścicieli wspomnianego już hotelu i poświęcona w 1904 roku Matce Bożej Bolesnej.

Do dziś kapliczka jest własnością hotelu, dlatego na co dzień nie jest udostępniana do zwiedzania. Od czasu do czasu odbywają się w niej nabożeństwa oraz ceremonie ślubne.

Kawa w Emmas Bistro

Tuż obok kapliczki w ostatnich latach powstała kawiarnia ze stolikami ustawionymi blisko brzegu. Nie wypowiem się na temat dań słonych, próbowałam natomiast torta tre cioccolati, czyli tortu „trzy czekolady” (biała, mleczna i gorzka) i był naprawdę smaczny.

Tak więc jako przerwę na ciacho i kawę polecam Wam to miejsce.

Zachodni brzeg jeziora Braies

Za kapliczką i Emmas Bistro zaczyna się licząca niespełna kilometr ścieżka – szeroka, wygodna, w dużej części ocieniona przez drzewa.

Polecam każdemu, by tędy przeszedł i dotarł na plażę. Wysiłek jest niewielki, a widoki już tutaj zachwycają.

Na zdjęciach powyżej pokazana jest plaża na południowym brzegu, sfotografowana w połowie września.

Plaża i krowy

To chyba najpiękniejsze miejsce nad jeziorem Braies, a w każdym razie dla osób, które kochają zwierzęta. Latem mieszka tutaj stado krów. Wypasają się na pobliskich łąkach, piją wodę z jeziora i pozują do zdjęć. Stado jest tak przyzwyczajone do turystów, że nic sobie nie robi z ich obecności.

Uwaga podróżujący z psami! W wielu miejscach leżą krowie placki. Jeśli Wasz czworonóg zalicza się do amatorów nacierania ciała odchodami innych zwierząt, to uważajcie. Obornik i świeże krowie placki są wysoko na liście ulubionych zapachów wielu psów, o czym sama miałam okazję się przekonać już nie raz…

Szlak do Malga Foresta i obiad z widokiem na góry

To jest świetny pomysł na wydłużenie spaceru wokół jeziora. Od plaży na południowym krańcu akwenu odchodzi szeroka ścieżka do Malga Foresta, która liczy niespełna półtora kilometra w jedną stronę i około 100 m pod górę.

Schronisko oferuje restaurację, stoliki na zewnątrz, toalety i plac zabaw dla dzieci, a dookoła łąkę pełną krów i piękne widoki na Dolomity. Podczas naszej wizyty restauracja podawała, że jest otwarta codziennie od 8:00 do 17:00. Informacja na ten temat umieszczona była na banerze reklamowym znajdującym się na plaży nad jeziorem. Nie było z kolei informacji, czy dotyczy to tylko sezonu letniego i w jakich datach.

Co można zjeść w Malga Foresta? Makarony, burgery, dania mięsne z dodatkami, schlutzkrapfen (tyrolski odpowiednik pierogów), knedle tyrolskie czy moje ulubione kluski ze szpinakiem – spätzle di spinaci.

W kategorii deserów dostępny jest kultowy kaiserschmarren – tyrolski omlet na słodko, który z powodzeniem można potraktować jako pełnowymiarowe danie obiadowe, frittella con mirtilli rossi (racuch na słodko smażony w głębokim tłuszczu i podawany z konfiturą żurawinową), strudel jabłkowy z sosem waniliowym oraz tiramisu. Zamówiliśmy frittellę oraz kaiserschmarren i były bardzo smaczne. Aktualne menu oraz ceny możecie sprawdzić na stronie Malga Foresta.

Wschodni brzeg jeziora Braies

Po minięciu plaży na południowym brzegu oraz skalnego rumowiska ścieżka zaczyna się wspinać pod górę. Ta część szlaku ma kilka niewielkich podejść i zejść, uformowanych w niewysokie stopnie gruntowe.

To stąd roztaczają się najpiękniejsze – moim zdaniem – widoki na jezioro Braies, a na pewno na skalny masyw, którego najwyższy szczyt Croda del Becco sięga 2810 m n.p.m.

Północny brzeg

Północny brzeg jest nie mniej malowniczy, a przy tym szybko i łatwo dostępny z parkingu. W miejscu połączenia brzegu wschodniego z północnym wypływa z jeziora strumień, przez który przerzucono drewniany most.

Z tego miejsca do końca pętli pozostało już około 200-300 m, ale jest coś jeszcze, na co warto zwrócić uwagę.

Drewniana chata na palach

To bardzo charakterystyczne miejsce pojawiające się na pocztówkach już od wielu lat. W malowniczo położonej drewnianej chacie można wynająć łódkę i wypłynąć na samodzielny rejs po jeziorze Braies.

Wstęp do chaty możliwy jest tylko dla osób, które wykupiły rejs.

Rejs drewnianą łodzią po Lago di Braies

Usługa ta jest dostępna od wielu lat, ale w ostatnich latach stała się bardzo popularna. Już o 9 rano, czyli w momencie otwarcia punktu wynajmu tamtego dnia, gdy odwiedzaliśmy jezioro po raz drugi, przed kasą stała długa kolejka chętnych. Godziny otwarcia wypożyczalni zmieniają się w poszczególnych okresach roku, a szczegółowe informacje znajdziecie tutaj na oficjalnej stronie.

Na łódź może wejść maksymalnie pięć osób (można współdzielić rejs z innymi chętnymi), można też zabrać psa, ale tylko na rejsy prywatne, gdy wykupujecie całą łódź dla siebie. Standardowo wynajem obejmuje 45 minut w cenie 55 euro.

Łodzie są drewniane, wykonywane ręcznie we Włoszech według tradycyjnych technik szkutniczych, ale jednocześnie z wykorzystaniem nowoczesnych metod klejenia i impregnacji drewna. Ten model łodzi został zaprojektowany ponad sto lat temu. Długość wynosi 5 m, szerokość 1,42 m, a waga przekracza 100 kg.

Czy warto wynająć łódź nad jeziorem Braies? To zależy. Jeżeli macie ograniczony budżet i jednocześnie ograniczony czas, to moim zdaniem lepiej wybrać się na spacer wokół jeziora, a pieniądze wydać na posiłek w Malga Foresta. Rejs to bardzo przyjemne doświadczenie, ale nie zastąpi wrażeń ze spaceru dookoła i dobrego obiadu złożonego ze specjałów lokalnej kuchni.

Jest jeszcze inna kwestia, o której się nie mówi. Żeby wiosłować łodzią ważącą ponad 100 kg, dodatkowo obciążoną pasażerami, trzeba mieć już jakieś doświadczenie w tym temacie. Widziałam ludzi, którzy nie potrafili odpłynąć od pomostu na więcej niż dwadzieścia metrów (z czego na pierwsze dziesięć odpłynęli wypchani przez obsługę) i głównie kręcili się dookoła, nie potrafiąc skoordynować wioseł.

Lago di Braies z psem

Jezioro Braies to bardzo fajne miejsce na wycieczkę z psem. Tylko na plaży od strony południowej czworonóg musi sobie poradzić z mniej przyjaznym podłożem; reszta to gruntowe ścieżki, miejscowo z domieszką kamieni. Nieco mniej komfortowa pod tym względem jest ścieżka do Malga Foresta, ale tam pies może iść po trawie tuż obok.

Spora część szlaku przebiega w cieniu, nie ma zakazów i nakazów dla psa poza standardowymi dla miejsc publicznych we Włoszech, takimi jak obowiązek prowadzenia na smyczy i sprzątania po psie, a w przypadku dojazdu transportem publicznym dodatkowo wymagany jest kaganiec. Czworonoga można też zabrać na rejs łódką. Psy – podobnie jak ludzie – nie mogą pływać w jeziorze, ale mogą do niego wchodzić, aby się napić.

Noclegi w pobliżu jeziora Braies

W okolicach jeziora Braies baza noclegowa jest bardzo rozbudowana i zróżnicowana. Nad samym jeziorem możliwość jest tylko jedna – trzygwiazdkowy hotel oferujący pokoje z oszałamiającym widokiem na Lago di Braies.

W dolinie Braies znajdziecie pokoje i apartamenty w licznych agroturystykach malowniczo położonych na tle gór.

Z kolei w dolinie Val Pusteria ilość możliwości jest naprawdę imponująca. Pierwszy raz jezioro Braies odwiedziliśmy z bazy w miejscowości Valdaora, gdzie zatrzymaliśmy się w wyśmienitym, czterogwiazdkowym hotelu apartamentowym z basenem.

Z kolei za drugim razem wybraliśmy bardzo dobrze zorganizowane apartamenty w miasteczku Sesto, by skupić się na wschodniej części doliny Val Pusteria.

Jezioro Braies – najczęściej zadawane pytania

  1. Czy jezioro Braies jest płatne?

    Nie, dostęp do jeziora jest bezpłatny, natomiast płatne są parkingi oraz alternatywa w postaci transportu publicznego.

  2. Czy można pływać w jeziorze?

    Nie, w jeziorze Braies nie można pływać ze względu na ochronę unikatowego środowiska.

  3. Czy można przyjechać z psem?

    Tak, jezioro Braies to bardzo dobry pomysł na spacer z psem.

  4. Ile trwa spacer dookoła jeziora Braies?

    W zależności od tempa i ilości postojów na obejście jeziora trzeba przeznaczyć średnio około półtorej godziny.

  5. Czy warto wypożyczyć łódkę?

    Tak, jeśli ma się odpowiedni budżet oraz czas. Większą atrakcją jest spacer dookoła jeziora.

  6. Czy można dojechać autobusem?

    Tak, nad jezioro Braies kursują bezpośrednie autobusy np. z Dobbiaco czy z Monguelfo.

  7. Gdzie zaparkować nad jeziorem Braies?

    Przy jeziorze Braies funkcjonują cztery parkingi płatne. W terminie 01.07.-15.09. wymagana jest wcześniejsza rezerwacja miejsca, jeżeli wjazd do doliny Braies przypada między godziną 9:00 a 16:00.

  8. O której najlepiej przyjechać nad jezioro Braies?

    Latem najlepiej przyjechać przed godziną 9 rano, by nie trafić na tłumy zwiedzających oraz mieć dobre światło. Z kolei w godzinach późno popołudniowych tłumy są mniejsze, ale nasłonecznienie jeziora mniej korzystne.

Teraz Twoja kolej! Dołącz do społeczności Italia by Natalia: Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz pod postem. Możesz też zapisać się na newsletter w oknie poniżej.  
Natalia Rosiak

Natalia Rosiak - autorka bloga Italia by Natalia

Jestem podróżniczką, blogerką i autorką książek. Od 2013 roku dzielę się z Czytelnikami wiedzą i miłością do Italii oraz inspiruję do podróży prowadząc blog o Włoszech oraz media społecznościowe, a także pisząc książki. Moje przewodniki i poradniki w formie e-booka znajdziesz w blogowym sklepie, a książki podróżnicze m.in. w Empiku. Jako pierwszy polski twórca otrzymałam nagrodę Gold Italy Ambassador Awards za szczególny wkład i zaangażowanie w promocję Włoch oraz kultury włoskiej. Więcej o autorce bloga.

29 komentarzy do “Jezioro Braies (Lago di Braies) w Dolomitach – perła Południowego Tyrolu. Przewodnik”

  1. Jezioro jest faktycznie bardzo ładne, słyszałem o nim, ale nigdy tam nie byłem. Za to śmigam na nartach sporo i często jeździmy do Włoch, chociaż raczej do Trentino bo tam bardziej włosko 🙂 Ale chyba sie przekonam, żeby latem też podjechać w te klimaty, jeżdzę przez Brenner z Wrocławia, więc mi po drodze.
    Pozdr

    1. Jacek sorka, przegapiłam Twój komentarz. Faktycznie Trentino jest bardziej włoskie, taka już specyfika tego regionu. Ale Południowy Tyrol zachwyca pięknem krajobrazów, więc nawet jeśli kuchnia i język nie do końca przekonują, to ja i tak uważam, że warto się wybrać w te klimaty 🙂
      Pozdrawiam

  2. drugi fantastyczny tekst z płd.Tyrolu. Natalio,tu również będę. Tydzień spędze też blisko Cortiny d’Ampezzo.
    Dolomity są przepiękne.Pozdrawiam.

    1. Super! To polecam jeszcze piękny szlak wokół Tre Cime di Lavaredo pomiędzy Cortiną, a Dobbiaco, a także inne jezioro Lago di Anterselva, również bardzo ładne i z łatwym szlakiem dookoła. O Tre Cime niestety nie napiszę, bo nasze plany obejścia szczytów dookoła pokrzyżowało nagłe i drastyczne załamanie pogody. A tak na marginesie, to dolina Alta Pusteria jest warta choć dwóch, trzech dni pobytu. Przyjeżdżając z Cortiny na jeden dzień nie zobczysz zbyt wiele. Tre Cime znajdują się blisko Cortiny, więc można je odwiedzić w inny dzień, ale dalej warte choć zboczenia z drogi na parę minut jest Lago di Dobbiaco, a także miasteczko Valdaora i piękne lasy, jakie znajdują się tuż koło niego. Są w nich śliczne szlaki dla spacerowiczów i nordic walkingowców, ja byłam zachwycona 🙂 W lipcu temat raczej nie będzie istniał, ale i tak muszę Cię ostrzec. Nie zbieraj grzybów. Na grzybobranie we Włoszech trzeba uzyskać pozwolenie w miejscowym urzędzie. Jest ono płatne, a za jego brak można zapłacić bardzo wysoki mandat.
      Pozdrawiam

  3. Natalio witam serdecznie i gratuluję wspaniałych materiałów – właśnie próbuję opracować plan na wakacje w tych pięknych miejscach i bardzo mnie zainspirowały Twoje opowieści 🙂 Czy możesz podpowiedzieć, gdzie najlepiej się zatrzymać, by ten cały kanon górski mieć jak najbliżej, w zasięgu ręki. Pierwszy raz wybieram się w Dolomity latem tego roku z dzieckiem, wszelkie podpowiedzi, rady i sugestie wytrawnej Podróżniczki na wagę złota 🙂 Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
    Ela

    1. Witaj Elu!
      Co do Dolomitów, to moje doświadczenie nie jest duże, ale postaram się doradzić. Przede wszystkim polecam wybrać kilka miejsc (dwa do trzech) na nocleg i zmieniać je po kilku dniach. Wiem, że to trochę upierdliwe zwłaszcza z dzieckiem, ale długie przejazdy samochodem też nie są fajne. W górach nie dasz rady przemieszczać się szybko, bo drogi są wąskie i kręte, a widoki na tyle piękne, że człowiek chce sycić nimi oczy, a nie pędzić przed siebie 😉 Oprócz opisanego tutaj Lago di Braies polecam w tej okolicy łatwy szlak wókół pieknego Lago di Anterselva, a także nocleg w miasteczku Valdaora i śliczne lasy dookoła. Tak sobie myślę Elu, że nie jestem w stanie teraz w komentarzu odpowiedzieć w pełni na Twoje pytanie. Na kiedy dokładnie planujesz wyjazd? Bo chyba będzie łatwiej, jeśli przygotuję cały post (lub dwa, trzy) o tym, co jeszcze widzieliśmy i co warto zobaczyć. Potrzebuję trochę czasu, obiecałam już tekst o trekkingu pod masywem Odle w Val di Funes i myślę, że na początku marca uda mi się go napisać, później mogłabym kontunuować wpisy o Dolomitach 🙂 Ale bardzo się cieszę, że pojawiło się zaintersowanie tym tematem. Zaraz po publikacji teksty o Południowym Tyrolu nie cieszyły się zbytnim powodzeniem 😉
      Pozdrawiam serdecznie

  4. Witaj Natalio!
    Fantastyczny blog. Czytamy i oglądamy z wielkim podziwem. Zakochaliśmy się we Włoszech, konkretnie w Sardynii na którą wybieramy się co roku na przełomie czerwca i lipca. W tym roku postanowiliśmy /po przeczytaniu Twojego bloga „od deski do deski”/ poszerzyć swoją przygodę również o TOSKANIĘ. Wybieramy się z okolic Poznania /z dwójką dzieci 9 i 6 lat/ w terminie 28 kwietnia – 6 maja. Zawsze nocujemy po drodze w Tyrolu, ale post o Jeziorze Braies tak nas urzekł, że tym razem będziemy nocowali w jego okolicach /agroturystyka już zarezerwowana :)/ Jeszcze raz pięknie dziękujemy za to, że jesteś, za to że tak cudownie piszesz. Pozdrawiamy ciepło 🙂

    1. Witaj Jakubie!
      Piękne dzięki za ten komentarz! Takie słowa dodają skrzydeł 🙂 Bardzo się cieszę, że odwiedzicie Lago di Braies, oby pogoda Wam dopisała. Odnośnie Toskanii planuję w najbliższym czasie nowy post, tak więc zaglądajcie, może znajdziecie w nim jeszcze coś ciekawego, w sam raz na najbliższy wyjazd 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

  5. Witam, pięknie piszesz, chciałabym wybrać się w te rejony na wakacje z dziećmi, czy jest tam gdzieś możliwość kąpieli w miarę ciepłej wodzie i w jakim miesiącu jest najcieplej?

  6. Hej,

    świetny blog, gratuluję. Właśnie szukamy miejsca na wczesnoletnie wakacje z psiakiem. Stąd mam pytanie. W jakim okresie byliście nad Lago di Braies? Planujemy urlop na początek czerwca. Wydaje mi się, że pogodowo powinno „dać radę”. Do tej pory w Dolomitach byłem tylko na nartach więc jeśli chodzi o planowanie letniego wypadu wolę się dopytać. Szczególnie, że Tośka jest dość kapryśna jeśli chodzi o warunki atmosferyczne 🙂

    Pozdrawiam!

    1. Witaj Jacku
      Dziękuję 🙂 Kapryśny pies, skąd ja to znam 😀 Byliśmy w Dolomitach w drugim tygodniu września 2012 r. Początkowo w Val di Funes https://italia-by-natalia.pl/dolina-val-di-funes-magia-dolomitow/ , cudowna dolina, polecam gorąco, a później w Alta Pusteria, czyli w okolicach Jeziora Braies. W połowie pobytu nagle zmieniła się pogoda i choć poprzedniego dnia chodziłam w krótkim rękawku, to następnego poranka zobaczyłam na termometrze +4 C i trochę śniegu! A mieliśmy tylko kurtki dżinsowe, ja dodatkowo skórę. To był fatalny dzień. Następnego już było dużo lepiej, choć nie na krótki rękawek. Myślę, że początek czerwca to idealny termin, ale ciepłe ciuch musicie zabrać, na wszelki wypadek. Jeśli zechcecie chodzić gdzieś wyżej po górach, to ciepłe ciuchy i buty przydadzą się zawsze 🙂
      Pozdrawiam

      1. Dzięki za pomoc. Najprawdopodobniej zatrzymamy się na dłużej w okolicach Kronplatzu i będziemy szukali przygód 🙂 Jeśli chodzi o garderobę to będziemy przygotowani!

        Pozdrawiam,
        Jacek

  7. Witaj! Bardzo cieszę się, że natrafiłam na Twojego bloga podobnie jak wspominali inni w komentarzach i mnie Twoj wpis zainspirował do dodania do swoich celów podróżniczych Lago di Braies. Wybieramy się tam w drugim tygodniu września z małym brzdącem (1,5roku). Zastanawiam się też nad doliną Val di Funes, i tu chciałam prosić o radę jak myślisz czy znajdą się tereny/szlaki dla „wózkowicza”? Czy możesz też polecić jakieś sprawdzone noclegi w okolicy? Pozdrawiam!

    1. P.S. Nocleg miałam na myśli okolice Lago di Braies, co do Val di Funes widziałam namiary pod wpisem o dolinie 🙂

      1. Kasiu, w Dolinie Alta Pusteria spaliśmy w miasteczku Valdaora, w hotelu, który od tamtej pory zmienił nazwę i być może właścicieli, dlatego nie jestem w stanie zagwarantować, że nadal jest to fajne miejsce http://www.fameli.it/
        Pozdrawiam!

  8. Jeziorko przepiekne, bylismy dzis i szczerze polecamy! Opis Natalii w calosci oddaje magie tego miejsca, cudowny kolor wody, dzwonki krow i spokojnie przeplywajace lodki. My spokojnym tempem przeszlismy dookola jeziora w troche ponad godzine, i porobilismy troche fotek. Zdecydowanie warto tu zajrzec!!! Polecam

    1. Madziu dzięki za komentarz. Bardzo się cieszę, że pojechaliście nad Jezioro Braies (nie wspominałaś mi o tym 😉 ) i jesteście zadowoleni. Super!

    1. Dzięki za info. Problem istnieje od momentu zmiany szablonu bloga na począcztku lipca. Pracujemy nad tym i mam nadziejęm, że to już kwestia najwyżej kilku dni.
      Pozdrawiam!

  9. Bardzo dobry wpis. Mogę dodatkowo polecić lekki trekking nad Lago di Sorapis w rejonie Cortiny d’Ampezzo oraz oczywiście malownicze Tre Cime.
    Poza tym, zachęcam spróbowania swoich sił na łatwych via ferratach – przykładowo Ra Gussela niedaleko Cortiny. Jest naprawdę przystępna i dostarcza świetnych wrażeń. Uprząż można wypożyczyć w Cortinie.

  10. Co myślicie o wyjeździe nad jezioro z półrocznym dzieckiem? Mam wątpliwości w związku ograniczeniami związanymi z przemieszczaniem się z wózkiem dziecięcym.

  11. Dzień dobry,
    Jakich warunków można się spodziewać nad jeziorem w majówkę? Wiem, ze Dolomity w tym czasie to kiepski pomysł, docelowo w planie mamy tydzień nad jeziorem Garda, ale przyszedł pomysł, żeby po drodze mad jezioro Garda zobaczyc właśnie jezioro Braies, zobaczyc, obejść spacerem, i wieczorem już udać się do miejsca docelowego…
    Pozdrawiam

  12. Jak fajnie że tu trafiłem. Fantastyczny blog. Gratuluję.
    Zakładam że jest słoneczny dzień i chcę porobić trochę zdjęć nad jeziorem. Lepiej być przed południem czy po południu.Od której strony zacząć okrążać jezioro. Czytam że Wy zrobiliście to od wschodniej strony ale czy to czysty przypadek czy przemyślana decyzja.
    Pozdrawiam.

    1. Dziękuję za miłe słowa 🙂 Ja polecam godziny poranne, właśnie wtedy przyjechaliśmy. Wschodnia strona jeziora była wtedy oświetlona przez słońce i zapewne dlatego podjęliśmy decyzję, by zacząć od wschodu (to był wrzesień, dzień piękny ale chłodny). To był strzał w dziesiątkę, następnym razem również wybiorę ten kierunek spaceru.
      Pozdrawiam wzajemnie!

  13. Planuje wyjazd do Włoch w czerwcu, po drodze chciałabym się zatrzymać w okolicach jeziora. Czy możesz polecić niedrogi nocleg ? Co warto zobaczyć w okolicy ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Zamknij
Zmień zgody