Arezzo to jedno z tych miast Toskanii, które potrafią zaskoczyć: oferuje sztukę najwyższej klasy i bogatą historię, a przy tym pozwala spacerować po centrum bez tłumów charakterystycznych dla najbardziej znanych miejsc regionu. Byliśmy tutaj zarówno późną wiosną, kiedy place i aleje pachniały już ciepłym kamieniem i kawą pitą przy stolikach na zewnątrz, a także w drugiej połowie listopada, gdy w centrum wisiały ozdoby świąteczne, ulice rozświetlały tysiące lampek, a w sercu historycznej zabudowy swym urokiem zachwycał bożonarodzeniowy jarmark. Oto dwa oblicza miasta, które kiedyś rywalizowało o wpływy i splendor z Florencją i Sieną.
Na wschodnich krańcach Toskanii
Arezzo leży we wschodniej części Toskanii, blisko granicy z Umbrią, na styku szlaków, które od wieków miały znaczenie zarówno polityczne, jak i handlowe. To miasto o bardzo długiej historii – jeszcze zanim Florencja stała się kolebką, a później centrum renesansu, Arezzo miało własne ambicje, elity i prowadziło samodzielną grę o wpływy. Z czasem ta gra stała się brutalna: rywalizacja z sąsiadami, konflikty frakcji, wojny, a w końcu utrata niezależności. Do dziś z tamtych okresów walk i napięć pozostały kamienne place, wieże, kościoły i pałace, które nadają miastu jego charakter.
Historia Arezzo w trzech odsłonach
Od Etrusków do Rzymian, czyli Arezzo zanim stało się miastem toskańskim
Źródła włoskie podkreślają, że Arezzo było ważnym ośrodkiem już w epoce etruskiej (jako Arretium). Po tym okresie miasto szybko znalazło się w rzymskiej strefie wpływów, włączone w system Imperium, które uczyniło z niego ważny ośrodek administracyjny i gospodarczy. Dlatego też zanim zaczniemy myśleć o średniowiecznych wojnach z sąsiadami, warto odnotować, że Arezzo miało zaplecze cywilizacyjne dużo starsze niż słynna „toskańska rywalizacja miast”. W czasach rzymskich miasto zasłynęło między innymi z produkcji ceramiki o czerwonej, lśniącej powierzchni, znanej jako „vasi aretini”, a także z położenia przy ważnych trasach komunikacyjnych, co nie zmieniło się po dziś dzień. Arezzo od początku było więc miastem, które żyło handlem i rzemiosłem, a przez to miało silną pozycję.
Średniowiecze: potęga komuny i polityka rywalizacji
W średniowieczu Arezzo funkcjonowało jako niezależna komuna i próbowało rozszerzać wpływy w regionie. W tym samym czasie obok rosły siły, z którymi prędzej czy później musiało się zderzyć: przede wszystkim Florencja, coraz bogatsza i coraz lepiej zorganizowana, a także Siena, która w zależności od okresu bywała konkurentem lub elementem większej układanki sojuszy, bo oprócz wzajemnej rywalizacji miasta te borykały się także z własnymi podziałami wewnętrznymi. Natomiast nadrzędna była rywalizacja o terytorium, pieniądze i prestiż – o to, kto kontroluje handel, szlaki komunikacyjne i wpływy w regionie. Podziały polityczne na gwelfów i gibelinów, które dziś brzmią jak jasno określone obozy ideowe, w rzeczywistości bardzo często pełniły rolę wygodnych etykiet. Pozwalały uporządkować skomplikowane lokalne konflikty i nadać im pozór wielkiej polityki: jedni opowiadali się „za papieżem”, drudzy „za cesarzem”, choć w praktyce chodziło przede wszystkim o własne interesy. Dzięki temu rywalizacja między miastami i rodami mogła być przedstawiana jako część szerszego sporu, podczas gdy jej prawdziwym motywem pozostawała walka o władzę, majątki i dominację.
Florencja kontra Arezzo: Campaldino i koniec marzeń o dominacji
Kluczowym momentem rywalizacji między miastami jest bitwa pod Campaldino z 1289 roku, w której ekspansja Arezzo została zatrzymana, a Florencja umocniła swoją pozycję. To właśnie Campaldino wraca w źródłach jako moment przełomowy; od tego czasu Arezzo coraz bardziej wpadało w wir trudnych lat, osłabiane walkami, napięciami i wojnami. W końcu, w 1384 roku Arezzo utraciło niezależność. Ten moment bywa opisywany wprost jako „sprzedanie” miasta Florencji – określenie mocne, ale dokładnie oddające charakter wydarzeń. Otóż gdy pod koniec XIV wieku władzę sprawował francuski feudał i kondotier Enguerrand de Coucy, który przejął Arezzo jako zastaw polityczny w wyniku skomplikowanych układów i długów, miasto znalazło się w bardzo trudnej sytuacji politycznej i finansowej. De Coucy nie był związany z Arezzo ani emocjonalnie, ani strategicznie; potrzebując pieniędzy, zdecydował się odstąpić je Florencji w zamian za znaczną sumę. Dla mieszkańców oznaczało to definitywny koniec samodzielności – nie w wyniku oblężenia czy bitwy, lecz decyzji podjętej ponad ich głowami, przy stole negocjacyjnym. To właśnie dlatego w źródłach i późniejszych opracowaniach tak często pojawia się określenie „sprzedania miasta”.
Co zobaczyć w Arezzo?
Piazza Grande – główny plac historycznego centrum
Piazza Grande to serce miasta. Wyraźnie nachylony, nieregularny, zamknięty z każdej strony inną architekturą, nieco teatralny, ale nie oszałamiający jak choćby sieneński Piazza del Campo. Z jednej strony dominują Logge Vasari z XVI wieku, z drugiej średniowieczne domy kupieckie i pałace rodowe, które przypominają, że Arezzo było miastem bogatym i dumnym jeszcze długo zanim Florencja stała się potęgą regionu.


To również miejsce, w którym najlepiej widać rytm miasta. Od 1968 roku odbywa się tu Fiera Antiquaria – jeden z najstarszych i największych targów antyków we Włoszech, który co miesiąc przyciąga wystawców z całego kraju.


Kilka razy w roku Piazza Grande staje się też areną Giostra del Saracino, czyli średniowiecznego turnieju rycerskiego, który dla mieszkańców Arezzo ma ogromne znaczenie tożsamościowe.
Casa Vasari
Arezzo to miasto słynnego malarza i architekta Giorgia Vasariego, a znajdujący się tutaj jego dom-muzeum pozwala zobaczyć renesans nie tylko w wersji pałacowej, ale też bardziej osobistej. Casa Vasari, zakupiony przez mistrza w 1541 roku był nie tylko jego prywatną rezydencją, lecz także przestrzenią, w której artysta mógł w pełni wyrazić siebie. To właśnie on zaprojektował i wykonał dekoracje malarskie wnętrz bogatych w przepiękne freski, tworząc spójną opowieść o sztuce, historii i mecenacie, w której nie brakuje odniesień do Medyceuszy i renesansowego świata elit. Natomiast z zewnątrz Casa Vasari nie zapowiada tego, co kryje się w środku. Elewacja budynku jest prosta, wręcz powściągliwa, pozbawiona dekoracji, które zdradzałyby ambicje jego właściciela. Dziś dom ten funkcjonuje jako muzeum i oddział florenckich Uffizi.
Logge Vasari

Logge Vasari to renesansowy portyk, zaprojektowany w drugiej połowie XVI wieku przez wspomnianego już Giorgia Vasariego na zlecenie władz miasta, zamykający górną część Piazza Grande i wprowadzający do jego średniowiecznej struktury wyraźny rytm i harmonię. Regularne arkady, jasny kamień i klasyczne proporcje kontrastują z bardziej chaotyczną zabudową pozostałych pierzei, pokazując moment, w którym Arezzo zaczęło być porządkowane według nowych, renesansowych zasad. Logge pełniły nie tylko funkcję reprezentacyjną; pod arkadami toczyło się codzienne życie miasta i odbywał się handel uliczny.
Palazzo della Fraternita dei Laici

Palazzo della Fraternita dei Laici to charakterystyczny budynek przy Piazza Grande, który zwraca uwagę swoją elegancją i charakterystyczną elewacją frontową. Siedziba jednej z najstarszych świeckich instytucji dobroczynnych w Arezzo powstała w średniowieczu, a jej obecny kształt jest efektem wielowiekowych przebudów, z wyraźnie czytelnymi warstwami z okresu pomiędzy XIV a XVI wiekiem. Najbardziej charakterystycznym elementem fasady jest zegar astronomiczny z XVI wieku oraz bogato zdobiona loggia, która podkreśla prestiż i znaczenie owego bractwa w życiu miasta. Fraternita dei Laici zajmowała się pomocą ubogim, opieką nad chorymi i działalnością społeczną, a jej pałac stał się symbolem obywatelskiego zaangażowania i lokalnej tożsamości Arezzo. Dziś budynek doskonale wpisuje się w scenerię placu, choć wyraźnie odstaje pod względem stylistycznym od reszty zabudowy.
Basilica di San Francesco i freski Piera della Francesca
Basilica di San Francesco w Arezzo (nie mylić ze słynną Bazyliką św. Franciszka w Asyżu) z zewnątrz wygląda dość surowo i może nie zwrócić uwagi, szczególnie jeśli ma się ograniczony czas. Tymczasem wewnątrz znajduje się Cappella Bacci z cyklem fresków „La Leggenda della Vera Croce” („Legenda Krzyża Świętego”) autorstwa Piera della Francesca, uznawanych za arcydzieło malarstwa naściennego i jednocześnie jedno z najwspanialszych dzieł włoskiego renesansu. Mistrz malował ten cykl w połowie XV wieku (najczęściej źródła podają lata 1452–1466), tworząc opowieść, która prowadzi nas przez historię Drzewa Krzyża i jego losy – od drzewa zasadzonego na grobie Adama wypędzonego z Raju, przez królową Saby i Konstantyna Wielkiego, aż po odnalezienie Krzyża przez św. Helenę w Jerozolimie i sceny bitewne z jego udziałem.

Wrażenie robi nie tylko historia pokazana na malowidłach, ale też sposób, w jaki artysta ją opowiada: spokojnie, klarownie, z niesamowitą logiką kompozycji, światłem i perspektywą. Jednym słowem punkt obowiązkowy dla wszystkich miłośników fresków.
Wstęp do Cappella Bacci jest biletowany i odbywa się w turach. Wejście jest limitowane: zwiedza się w grupach maksymalnie do 30 osób, a jedna tura trwa około 30 minut. Rezerwacji należy dokonać online na konkretną datę i godzinę, więc w sezonie warto zadbać o to z wyprzedzeniem. Ponieważ to wciąż czynny kościół, obowiązują zasady jak w miejscu sakralnym: spokojne zachowanie i odpowiedni strój (zakryte kolana i ramiona). Z kolei zasady fotografowania zmieniały się w ostatnich latach – kiedyś było całkowicie zabronione, obecnie dozwolone jest z ograniczeniami, które też się zmieniają. Dlatego najlepiej przy wejściu upewnić się, co jest aktualnie dozwolone.
Cattedrale dei Santi Donato e Pietro (Katedra św. Donata i Piotra)
Arezzo ma katedrę położoną dość nietypowo, bo nie przy głównym placu ani nawet w sercu miasta. Duomo di San Donato wznosi się w najwyższym punkcie historycznego centrum – na wzgórzu San Pietro. Świątynia została wzniesiona w stylu gotyckim między końcem XIII a początkiem XIV wieku i poświęcona św. Donatowi, czyli patronowi Arezzo.

Jej elewacja – dość prosta i spójna z otoczeniem – dobrze wpisuje się w charakter Arezzo. Wnętrze kryje kilka bardzo cennych dzieł, w tym witraże przypisywane Guillaume’owi de Marcillatowi oraz relikwie św. Donata, które przez wieki były ważnym elementem lokalnego kultu.
Kościół Santa Maria della Pieve
To jedna z tych świątyń, które mają w sobie bardzo toskański rodzaj urody, czyli surowe wnętrza i niewielką ilość ozdób. Sama fasada – harmonijna i ciekawa – zwraca uwagę przechodnia: u dołu biegną ślepe arkady, wyżej wznoszą się kolejne loggie wsparte na dziesiątkach kolumn, z których każda jest inna. W środku jest spokojniej i zdecydowanie bardziej ascetycznie: trzy nawy, surowy kamień, drewniany strop i prezbiterium wyniesione ponad kryptę.
Fortezza Medicea i okolice „Il Prato”
Część Arezzo, która bardzo dobrze równoważy intensywne zwiedzanie historycznego centrum. Medycejska twierdza, wzniesiona w XVI wieku na polecenie Kosmy I Medyceusza, zajmuje strategiczne wzgórze i przypomina o czasie, gdy miasto znalazło się już pod florencką kontrolą. Dziś jej masywne bastiony i mury nie pełnią już funkcji obronnych, ale wyznaczają granicę dużej, otwartej przestrzeni, która daje wytchnienie po spacerze brukowanymi uliczkami starego miasta.

Bezpośrednio obok twierdzy rozciąga się „Il Prato”, czyli zielony teren spacerowy, z którego korzystają przede wszystkim mieszkańcy, ciągnący się aż do tyłów katedry. To dobra propozycja na moment wytchnienia pomiędzy zwiedzaniem obu zabytków.
Muzeum Archeologiczne „Gaio Cilnio Mecenate” i rzymski amfiteatr
Miejsce dla miłośników starożytności. Samo muzeum nosi imię Gaio Cilnio Mecenate, jednego z najważniejszych mecenasów sztuki starożytnego Rzymu, urodzonego właśnie tutaj. Ekspozycja prowadzi przez etruskie i rzymskie dzieje miasta, pokazując, jak ważnym ośrodkiem było Arezzo już w czasach antycznych – nie tylko lokalnie, ale w skali całej Italii. Muzeum sąsiaduje bezpośrednio z pozostałościami rzymskiego amfiteatru, dzięki czemu historia nie ogranicza się do eksponatów wystawionych w gablotach. Po wyjściu z sal wystawowych można przespacerować się wśród murów i jeszcze lepiej poczuć historię – wyobrażając sobie codzienne życie miasta sprzed dwóch tysięcy lat.
Piazza della Liberta i Palazzo dei Priori

Piazza della Libertà i Palazzo dei Priori to miejsce, w którym od wieków koncentrowało się życie władzy świeckiej. Plac położony jest tuż obok katedry, na wzgórzu San Pietro. Nie jest ani duży, ani spektakularny, ale ma w sobie coś w rodzaju powagi miejsca, w którym zapadały decyzje dotyczące miasta. Dominującym budynkiem jest Palazzo dei Priori – dawny pałac władz miejskich, wzniesiony w XIV wieku i do dziś pełniący funkcję ratusza. Surowa, kamienna bryła z charakterystyczną wieżą moim zdaniem przypomina budynki ratusza w innych miastach i miasteczkach Toskanii. Na przestrzeni wieków pałac był kilkakrotnie przebudowywany, ale zachował swój średniowieczny charakter i znaczenie symboliczne.
Palazzo Pretorio
Palazzo Pretorio był siedzibą władzy sądowej i administracyjnej. Najbardziej charakterystyczna jest jego nietuzinkowa fasada, gęsto pokryta kamiennymi herbami i tablicami pamiątkowymi. To nie dekoracja w estetycznym sensie, lecz kamienna kronika miasta; każdy herb to ślad po konkretnym urzędniku, który przez pewien czas sprawował władzę w Arezzo.


Palazzo Pretorio był wielokrotnie przebudowywany – od średniowiecza aż po czasy nowożytne – co widać w jego nieregularnej bryle i detalach architektonicznych. Dziś mieści się tu archiwum historyczne i biblioteka, ale nawet bez wchodzenia do środka budynek robi wrażenie.
Corso Italia i sąsiednie ulice
Główna oś miasta łączy najważniejsze punkty historycznego centrum. Tutaj mieszczą się liczne sklepy, kawiarnie, małe place i boczne uliczki, które prowadzą raz w stronę monumentalnych zabytków, a raz zupełnie niespodziewanie w spokojniejsze, rzadko uczęszczane zakamarki miasta.

Gdzie zjeść w Arezzo?
Antica Bottega Toscana

To nie restauracja ani trattoria, ale sklep z lokalnymi produktami, w którym można nie tylko kupić sery, wędliny czy wino produkowane w Toskanii – w szczególności w okolicach Arezzo – ale też zjeść szybką przekąskę. Co dokładnie?




Przede wszystkim kanapki oraz deski serów i wędlin, opcjonalnie z lampką wina. Świetna propozycja, jeżeli jesteście głodni, ale to nie pora lub zwyczajnie nie macie czasu na posiłek w restauracji.
Bar Centrale 1973
Genialne miejsce na kawę, ciastko, drinka czy słoną przekąskę, a przy okazji skorzystanie z toalety dostępnej dla klientów. Ceny są tutaj znacznie niższe niż te, do których przyzwyczaiły miłośników Toskanii miejsca tak popularne jak centrum Florencji, Siena czy San Gimignano. Już to byłoby wystarczającym powodem do polecania owego baru, ale są jeszcze przemili ludzie z obsługi. Trąciłam łokciem otrzymaną kawę, która się wylała, a ja starając się ratować sytuację dodatkowo przewróciłam z hukiem swoje krzesło (dlatego też nie pokażę Wam zdjęcia). Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego, wstyd jak diabli, a facet stojący za barem nie tylko nie patrzył na mnie krzywo sprzątając, ale przygotował mi nową kawę i nie chciał za nią dodatkowej zapłaty. Dodam jeszcze, że serwują tutaj pyszny sok wyciskany ze świeżych owoców, w różnych kombinacjach, a jego cena jest bardzo atrakcyjna.
Gelateria Artigianale Cremì
Bardzo smaczne lody w samym centrum, w tym nie wszędzie spotykane smaki, takie jak malina czy brzoskwinia.

Uwaga! Oferują tutaj bezglutenowe wafelki do lodów, a także znane z Sycylii lody w słodkiej bułce (brioche con gelato).
Arezzo pociągiem
Arezzo to idealna destynacja dla zwiedzających Toskanię pociągiem. Nie tylko zatrzymuje się tutaj bezpośredni pociąg z Florencji, jadący średnio około godziny, ale też stacja kolejowa znajduje się niemal w samym centrum i nie trzeba z niej dojeżdżać autobusem, jak choćby w pobliskiej Cortonie.
Arezzo samochodem – gdzie zaparkować?
Z własnego doświadczenia mogę Wam polecić parking znajdujący się przy stacji kolejowej. Bardzo duży, wygodny, zlokalizowany zaledwie 1000 m spacerem od Piazza Grande. Choć można przeczytać negatywne opinie, dotyczące głównie np. kupna biletu przez internet, który później nie działał na wjeździe, to ja nie mogę napisać o tym miejscu nawet jednego złego słowa. Można tutaj dojechać od strony autostrady łatwo i szybko, a z dostępnością miejsc nigdy nie miałam problemu.
„Città del Natale”, czyli Arezzo w okresie świąt Bożego Narodzenia

Arezzo od lat buduje swój świąteczny wizerunek jako „Città del Natale” – miasto, które na przełomie roku przebiera się w świąteczne szaty, a robi to naprawdę z rozmachem. Ideą jest nie tylko jarmark, ale cała seria atrakcji rozrzuconych po centrum: iluminacje świetlne, wydarzenia weekendowe, przestrzenie tematyczne i miejsca, które wieczorem wyglądają niczym gotowa scenografia do filmu.

Najpiękniejszym miejscem jest bez wątpienia Piazza Grande, gdzie odbywa się świąteczny jarmark. Ów piękny plac – sam w sobie bardzo teatralny – w grudniu otrzymuje dodatkowe atrakcje: kolorowe światła tańczące po elewacjach zabytkowych budynków, zapach jedzenia unoszący się w powietrzu, od czasu do czasu muzykę, ale przede wszystkim atmosferę.
Moje doświadczenia ze świątecznego Arezzo
Miałam okazję zobaczyć już kilka jarmarków świątecznych w różnych częściach Italii, w tym w Mediolanie, we Florencji czy w Aoście, ale ten w Arezzo najbardziej mnie oczarował. Nie chodzi tylko o umiejscowienie i wyświetlane iluminacje, ale też o samą wioskę tyrolską i jej asortyment.






W tym wydaniu nie tylko wszystko jest świetnie zorganizowane na stosunkowo małym obszarze, ale też każdy znajdzie coś dla siebie w menu, m.in. mięso z grilla, grzane wino, słodkie wypieki, ciasteczka, brezele czy pieczone kasztany.

Ale jarmark to nie wszystko, bowiem całe centrum miasta jest pięknie udekorowane, dlatego warto przeznaczyć na świąteczną wizytę w Arezzo dobre kilka godzin i nie ograniczać się tylko do Piazza Grande.


My przyjechaliśmy około godziny 17, gdy niebo nie było jeszcze całkiem czarne, ale już przybrało kolor kobaltu, na tle którego ozdoby prezentowały się pięknie. W mediach społecznościowych bloga możecie zobaczyć krótki film ze świątecznego Arezzo: tutaj na Facebooku oraz tutaj na Instagramie.
Kiedy Arezzo zmienia się w „Città del Natale”?
Świąteczna atmosfera w Arezzo startuje w ostatnich latach w weekend wypadający w środku listopada. W 2025 roku była to sobota 15 listopada. Do kiedy trwa ta impreza? Okres świąteczny w Italii kończy się wraz z Befaną przypadającą 6 stycznia, stąd też przyjmuje się, że 6 stycznia jest ostatnim pewnym dniem, kiedy to we Włoszech można podziwiać świąteczne dekoracje. Najczęściej demontaż zaczyna się już 7 stycznia, czasem dzień później. Natomiast sam jarmark często kończy się nieco wcześniej – w przypadku Arezzo w 2025 roku wioska tyrolska działa do niedzieli 28 grudnia. Każdorazowo warto sprawdzić daty poszczególnych atrakcji świątecznych na oficjalnej stronie dedykowanej świątecznym atrakcjom w Arezzo.
- Zaobserwuj blogowy profil na Instagramie;
- Dołącz do obserwujących fanpage'e bloga na Facebooku;
- Dołącz do blogowej grupy na Facebooku;
- Obserwuj mnie na Twitterze;
- Subskrybuj kanał na YouTube;
- Jestem również na Tik Toku;
- Moje e-booki znajdziesz w blogowym sklepie internetowym;
- Moje drukowane książki znajdziesz np. w Empiku.






