SIRMIONE nad jeziorem Garda – jakie atrakcje zobaczyć i na co uważać? Przewodnik

Sirmione nad jeziorem Garda jakie atrakcje zobaczyć i na co uważać Przewodnik

Sirmione położone na półwyspie wysuniętym kilka kilometrów pośród wody jeziora Garda od wieków cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Ten niewielki skrawek lądu oferuje zabytkową zabudowę ze średniowiecznym zamkiem w roli głównej, zielone skwery i parki, wykopaliska archeologiczne, wody termalne, kamienne plaże, punkty widokowe oraz bogatą ofertę hoteli, pensjonatów i lokali gastronomicznych. Ten post nie jest jednak wyłącznie laurką o miasteczku, bowiem obok wielu zachwytów i pięknych momentów przeżyłam w Sirmione najgorsze chwile w dwudziestoletniej historii moich podróży po Italii.

Do napisania postu o Sirmione przymierzałam się od dłuższego czasu. Choć byłam w miasteczku kilka razy, to nadal czułam, że muszę jeszcze wrócić na dłużej i zajrzeć w każdy zakamarek, zobaczyć jeszcze więcej. Taki plan miałam na wiosnę 2020, ale jak wiadomo przyjazd do Włoch nie był wtedy możliwy z uwagi na zamknięte granice. Nie mniej jednak mam nadzieję, że skorzystacie z opublikowanego na dzień dzisiejszy materiału, który już jest bardzo obszerny, a po każdej kolejnej podróży będzie aktualizowany i rozbudowywany.

Półwysep Sirmione na południowych krańcach jeziora Garda

Garda – największe jezioro Włoch – podzielone jest administracyjnie pomiędzy trzy regiony. Najmniejszy, ale zarazem najbardziej malowniczy fragment położony na północy należy do regionu Trentino, prawie całe wschodnie wybrzeże znajduje się w granicach regionu Wenecja Euganejska, a największa część obejmująca prawie całe wybrzeże zachodnie oraz większość południowego to region Lombardia. Właśnie Lombardii przypadł w udziale wąski półwysep, długi na około cztery kilometry, który wcina się w taflę jeziora prawie w połowie długości południowego wybrzeża Gardy, pomiędzy miastami Peschiera del Garda w Wenecji Euganejskiej, a Desenzano del Garda w Lombardii. Samo miasteczko Sirmione zajmuje jedynie końcówkę półwyspu, a właściwie wyspę, która powstała wieki temu w celach obronnych na skutek przekopania półwyspu w poprzek. Na przeważającym odcinku jest tutaj płasko i nisko (miejscowość Colombare), ale tuż za Starym Miastem w Sirmione teren zaczyna się unosić, by na samym cyplu opaść stromo w dół i zatonąć w tafli jeziora.

Booking.com

Cypel Sirmione od strony jeziora. Na górze widać Grotte di Catullo, poniżej plaża Jamaica Beach

Sirmione w sosie słodko – kwaśnym

Napiszę teraz coś mało popularnego, z czym oczywiście możecie się zgodzić lub nie. Sirmione jest przepiękne i zdecydowanie warte odwiedzenia, jednak ogromna popularność tego miejsca zrobiła z nim niestety to samo, co z innymi miejscami widniejącymi na szczycie listy marzeń turystów przybywających tłumnie do Italii. Ścisłe centra takich miast jak pobliska Werona, trochę bardziej odległa Wenecja, renesansowa Florencja, słynąca z Krzywej Wieży Piza czy na południu choćby sycylijska Taormina lub apulijskie Alberobello – w sezonie letnim są często nie do zniesienia. Ogrom turystycznego kiczu wylewającego się z niezliczonych sklepów z pamiątkami, lokale oferujące kiepskiej jakości jedzenie po znacznie zawyżonych cenach i tłumy tak gęste, że człowiek z trudem się przeciska, nawet szerokimi ulicami. Tak też niestety jest w Sirmione. Co więcej, przyjazd samochodem do tego miasteczka i znalezienie miejsca parkingowego jest prawdziwym koszmarem. Własnymi czterema kółkami jeździłam już po centrach tak ekstremalnie trudnych w ruchu ulicznym miast jak Neapol, Katania czy Palermo, ale to w Sirmione miałam szklankę w oczach krążąc od godziny w kółko i szukając miejsca parkingowego na jednym z wielu parkingów przed miasteczkiem. I nie było to 15 sierpnia, a w ostatnich dniach września. To jednak nie wszystko. Właśnie tutaj, w bogatej Lombardii, a nie na biednym południu, zostałam okradziona w biały dzień z zawartości samochodu, o czym parę słów więcej znajdziecie w dalszej części postu. Co więc możecie zrobić, by Wasz pobyt w Sirmione – czy to kilkugodzinny czy kilkudniowy – był przyjemnością, a nie koszmarem?

Jak zorganizować pobyt w Sirmione?

Dobra organizacja to klucz do udanej podróży, szczególnie w takich miejscach jak Sirmione. Co mogę Wam radzić z własnego doświadczenia? Przede wszystkim termin. Jeśli nie musicie to nie przyjeżdżajcie tutaj w lipcu czy sierpniu, a już na pewno nie w okolicach 15 sierpnia, czyli w dzień Ferragosto, który jest kulminacją włoskiego sezonu urlopowego. Lepiej wybrać na podróż czerwiec lub wrzesień, będzie nie tylko mniej ludzi, ale też taniej. Bez względu na termin omijajcie też weekendy, szczególnie te z piękną pogodą, które Włosi chętnie wykorzystują na lokalne wycieczki czy weekendowe wypady, odwiedzając takie miejsca jak Sirmione. Jeśli na bazę noclegową wybierzecie którąś z miejscowości położonych nad południową Gardą (czyli na południe mniej więcej od linii Salo – Torii del Benaco), to do Sirmione najlepiej przybyć na pokładzie statku (więcej w akapicie „Sirmione statkiem”). Można też dojechać bezpośrednim autobusem z Werony, Peschiera del Garda czy Desenzano del Garda (więcej w akapicie „Jak dojechać do Sirmione komunikacją publiczną?”). Jeśli koniecznie musicie przyjechać autem, to uczulam, by tego dnia nastawić sobie budzik na naprawdę wczesną godzinę i dojechać do Sirmione przed godziną 9:00. Wtedy macie jeszcze szansę na znalezienie miejsca parkingowego za pierwszym podejściem. Rano warto zacząć zwiedzanie od Starego Miasta z zamkiem na czele, a później przesunąć się dalej w kierunku końca półwyspu, czyli do Grotte di Catullo. Dlaczego tak? Bo przed południem Stare Miasto będzie już zapchane zorganizowanymi wycieczkami, z których tylko nieliczne mają tyle czasu i budżet, by podążyć na cypel i zwiedzić płatne ruiny kompleksu Katullusa.

Co zobaczyć w Sirmione i ile czasu przeznaczyć?

Zdecydowana większość osób odwiedzających Sirmione wpada na kilka godzin i jedzie dalej. Mało kto wybiera miasteczko na bazę wypadową, bo ceny noclegów są bardzo wygórowane. Dlatego jeśli macie w planach w miarę dokładne, ale skondensowane zwiedzanie, to przeznaczcie na Sirmione minimum pół dnia. Jeśli chcecie dorzucić do tego plażowanie, to potrzebny będzie cały dzień. Mam tutaj na myśli podstawowe atrakcje, takie jak:

  • zakamarki i ulice Starego Miasta,
  • Zamek Scaligerich,
  • port turystyczny
  • spacer na cypel i zwiedzenie Grotte di Catullo
  • nieśpieszne wypicie kawy lub aperitivo w jednej z kafejek, tudzież w wersji niskobudżetowej krótki odpoczynek nad brzegiem jeziora (moje ulubione miejsce podpowiadam w dalszej części postu).

Zanim przekroczycie most – port turystyczny w Sirmione

Ten widok to najbardziej popularny i najchętniej fotografowany kadr z Sirmione, w którym zmieniają się jedynie zacumowane w danej chwili łódki. Zanim skierujecie się na most prowadzący do centrum Sirmione, warto przystanąć właśnie tutaj. Porticciolo Turistico di Sirmione to miejsce, gdzie oprócz punktu widokowego znajdziecie punkt wynajmu motorówek, a także ofertę zorganizowanych wycieczek łodzią dookoła cyplu. Zwróćcie uwagę, jak dużo ludzi wchodzi do miasteczka. To nie jest zdjęcie z połowy sierpnia, tylko z końca września. A pomiędzy drzewami jest jeszcze mała, choć komercyjna atrakcja. Widzicie tą zieloną budkę?

Nazywa się ona Carretto del Coccco i oferuje przekąski ze świeżych owoców oraz napoje. Wybór w znacznej mierze zależy od sezonu, ale jeden element jest stały dla tego miejsca: cedro (cytron), którego dorodne owoce zwisają ze ścian budki. Produktem chyba najbardziej popularnym w tutejszej ofercie jest cedrata, czyli orzeźwiający napój z owocu cedro. Przyda się ona szczególnie w upalny dzień, gdy chwilę później będziecie już stać w kolejce do kasy biletowej największej atrakcji Sirmione lub czekać na wycieczkę łódką.

Przez most do centrum Sirmione

Do miasteczka prowadzą dwa mosty, przy czym jeden z nich jest już tylko ozdobą. Każdy, kto chce wejść lub wjechać musi skorzystać z Ponte levatoio di Sirmione. Przejazd samochodem przez most możliwy jest wyłącznie dla rezydentów oraz osób posiadających rezerwacje noclegu w którymś z hoteli znajdujących się za mostem. Chęć wjazdu należy uprzednio zgłosić w hotelu, który wystawi stosowną przepustkę. Sam przejazd ulicami Starego Miasta również nie należy do łatwych i nie mam tu na myśli jedynie tłumów, ale też wąskie ulice.

Zamek Scaligerich w Sirmione (Castello Scaligero)

Zamek jest niekwestionowanym symbolem miasta, którego absolutnie nie można pominąć, choć często wiąże się to ze staniem w długiej kolejce do kasy biletowej. Budowa twierdzy zlecona została przez Mastino della Scala z rodu Scaligerich, panującego w Weronie i na jej ziemiach w XIII i XIV wieku. Zamek wzniesiono prawdopodobnie na pozostałościach rzymskich fortyfikacji. Otoczony jest ze wszystkich stron wodą, a jego najbardziej charakterystyczną częścią jest wewnętrzny port otoczony starymi murami. Warto dodać, że twierdza w Sirmione nie jest jedynym zamkiem rodu Scaligerich w obrębie jeziora Garda. Drugi tego typu obiekt – choć bez doku obronnego – znajdziecie w Malcesine. Znaczenie zamku w Sirmione zaczęło maleć po przejęciu tych terenów przez Wenecjan, którzy skupili się na Peschiera del Garda i tam wybudowali twierdzę.

Zamek Scaligerich – a dokładnie jego wieża i zamkowe mury – to zarazem najpiękniejszy punkt widokowy w Sirmione. Roztaczają się stąd panoramy całego półwyspu, zabudowań Starego Miasta, widać też częściowo plaże oraz wschodni i zachodni brzeg jeziora Garda. Jeśli mielibyście zobaczyć tylko jedno miejsce w Sirmione, to polecam właśnie zamek. Bilet wstępu kosztuje 6 euro od osoby, godziny otwarcia w okresie letnim (od początku kwietnia do końca września):

  • od wtorku do soboty w godzinach 8:30 – 19:30
  • w niedziele w godzinach 9:15 – 17:45

W okresie zimowym (od października do końca marca):

  • od wtorku do soboty w godzinach 8:30 – 19:30
  • w niedziele 9:15 – 13:30

Jednak zamek – choć zdecydowanie największa atrakcja Sirmione – to dopiero początek. Chodźcie dalej.

Stare Miasto w Sirmione

Starówka to zaledwie kilkanaście ulic na krzyż, rozciągających się pomiędzy dwoma brzegami jeziora, do tego kilka niewielkich placów, tylko dwa kościoły (trzeci znajduje się dalej, w kierunku Grotte di Catullo) i sporo urokliwych zaułków. W sezonie na każdym kroku spotkacie kafejki ze stolikami ustawionymi na zewnątrz, restauracje i lodziarnie (sprawdzony namiar na pyszne lody podaję w dalszej części postu). Na jakie miejsca szczególnie warto zwrócić uwagę spacerując po Sirmione?

Kościół Sant’Anna della Rocca

Tuż za mostem po lewej stronie znajduje się Chiesa Sant’Anna della Rocca z bardzo ozdobnym ołtarzem i pięknym sklepieniem. Przylegający do strażnicy nad mostem kościółek początkowo był jedynie kaplicą, wzniesioną w połowie XIII wieku. Dopiero w XVII wieku kaplicę rozbudowano, ale do dziś wyraźnie widać rozgraniczenie pomiędzy oboma częściami, różniącymi się zarówno konstrukcją sklepienia, jak i zdobieniami.

Piazza Castello

Plac zamkowy jest jednocześnie pierwszym, na jaki trafimy wkraczając do miasteczka. Ukształtowany na planie trójkąta i zabudowany kamienicami o kolorowych fasadach jest dobrze widoczny z zamkowych murów.

Piazza Giosuè Carducci

© S. Alexander Gilmour

Tutaj znajduje się przystań, do której przybijają statki zapewniające komunikację publiczną w obrębie jeziora Garda. Sam plac jest bardzo urokliwy, z licznymi kafejkami i eleganckimi pałacami dookoła. Tutaj znajduje się między innymi XVIII-wieczny Palazzo Maria Callas. Jest to budynek, który został tak nazwany na cześć słynnej śpiewaczki, ale nie należy go mylić z willą, w której artystka mieszkała wraz z mężem, o czym możecie przeczytać w dalszej części postu.

Piazza Flaminia

Małe jest piękne, a jak jeszcze dodać do tego palmy, zieleń i widok na jezioro to wypadkową jest bardzo ciekawe miejsce na chwilę wytchnienia podczas zwiedzania.

Urokliwe ulice i zakamarki

Ten cudny zakątek powyżej nie ma chyba swojej nazwy, znajdziecie go na tyłach średniowiecznego kościoła Santa Maria della Neve, do którego również warto zajrzeć. Całe Sirmione pełne jest malowniczych zaułków, zielonych skwerów z ławkami i starych murów porośniętych krzewami różowej bugenwilli.

Maria Callas i jej willa w Sirmione

Słynna śpiewaczka operowa, gwiazda mediolańskiej opery La Scala, przez kilka lat pomieszkiwała w Sirmione w okresie letnim. Alfonso Signorini w książce ” Zbyt dumna, zbyt krucha” twierdzi, że był to dla artystki czas szczęśliwy, a miejscowość i jej mieszkańcy na zawsze pozostali w jej pamięci. Miało to miejsce w latach 1952–1959. Jak Callas trafiła do Sirmione? Otóż po przybyciu do Włoch przyjechała ona do Werony, gdzie zdobyła kontrakt na występy w Arenie. Była jeszcze wtedy mało znaną artystką, żyjącą bardzo skromnie. Występując w Weronie Maria poznała swojego przyszłego męża, zamożnego przedsiębiorcę Giovanniego Battistę Meneghiniego. Zamieszkała z nim w Mediolanie, ale na letnie tygodnie para przenosiła się do willi w Sirmione, zakupionej przez Giovanniego na początku lat 50-tych. Callas przestała przyjeżdżać do Sirmione w 1959 roku, gdy zakończyła swoje małżeństwo i związała się z Arystotelesem Onassisem. Żółta willa, nazywana Willą Marii Callas znajduje się pomiędzy Starym Miastem a Grotte di Catullo. Dokładną lokalizację zaznaczyłam na poniższej mapie.

Willa Marii Callas w Sirmione © wikipedia.org

Tuż przy willi ulica rozwidla się i w prawo odchodzi Viale Gennari, prowadząca m.in. na Lido delle Bionde. Po drodze znajduje się mur prowadzący do parku, który na cześć artystki nazwano Parkiem Marii Callas.

Ruiny willi Katullusa – Grotte di Catullo

Grotte di Catullo to nie groty, a park archeologiczny z ruinami rzymskiej willi z I w p.n.e., która być może należała do poety Katullusa, pochodzącego z niedalekiej Werony. Dlaczego być może? Ponieważ nie ma twardych dowodów potwierdzających tego faktu, jedynie domniemania, i to w głównej mierze oparte na interpretacji wiersza. Widomo jedynie, że Catullo miał gdzieś w okolicy swoją willę. Ruiny na cyplu w Sirmionie przypisano Katullusowi w okresie renesansu, gdy czasy antyczne stały się przedmiotem badań i zainteresowania. Wtedy też nadano temu zabytkowi nazwę Grotte di Catullo. Całość kompleksu rozlokowana jest na obszarze około 2 ha i otoczona gajem oliwnym. Można tutaj spacerować podziwiając widoki na jezioro Garda i ruiny starych murów oraz kolumnad. Bilet wstępu kosztuje 8 euro za osobę, ruiny czynne są:

  • od wtorku do soboty w godzinach od 8:30 – 19:30
  • w niedziele w godzinach od 14:00 – 19:20

Plaże w Sirmione

W Sirmione znajdziemy trzy większe plaże, jedną w centrum miasta, dwie na cyplu. Żadna nie jest piaszczysta, ale wszystkie oferują piękne widoki na jezioro Garda.

Spiaggia del Prete

Plaża zlokalizowana tuż za murami zamku i pokryta drobnymi kamykami jest też wspaniałym miejscem, gdzie można po prostu przycupnąć na kamieniu lub przy aperitivo. Polecam Wam znajdujący się pod murami twierdzy Bar della Torre i wieczorny drink z widokiem na jezioro.

Bar della Torre

Spiaggia Lido delle Bionde

Największa i najlepiej zorganizowana plaża w Sirmione. Można się tutaj rozłożyć na drewnianym molo, można wynająć leżaki i parasole, a także rowery wodne. W sezonie na plaży działa restauracja. Wejście do wody pokryte jest kamieniami, dlatego dla bezpieczeństwa i komfortu warto zabrać specjalne buty do pływania.

Jamaica Beach

Kamienna Jamaica Beach, powyżej ruiny rzymskie Grotta di Catullo © Patrick Baroni

Plaża Jamaica Beach znajduje się wprost pod ruinami Grotte di Catullo i pokryta jest kamieniem charakterystycznym dla końcówki półwyspu, dlatego tutaj również przydadzą się specjalne buty. W słoneczny dzień kolor wody ma intensywnie niebieski odcień, którego sama nigdy nie miałam okazji zobaczyć i sfotografować. Tak się złożyło, że jedyny raz kiedy dotarłam na Jamaica Beach pogoda była paskudna, stąd też na razie nie mogę Wam pokazać własnych zdjęć. Jak dotrzeć na tą plażę? Przed wejściem do Grotte di Catullo ścieżka odbija w lewo i prowadzi na dół w kierunku Jamaica Beach.

Spacer z widokiem na jezioro Garda

Warto w tym miejscu wspomnieć, że pomiędzy plażą Prete a Lido delle Bionde biegnie trakt spacerowy poprowadzony nad samym brzegiem jeziora. Polecam!

Termy i wody termalne w Sirmione

© Terme di Sirmione

Obok plaż, zabytków, urokliwych ulic oraz idyllicznych zakątków Sirmione oferuje swoim gościom wody termalne. Skąd się one biorą? Bardzo dobrze tłumaczy to powyższa grafika. Otóż wody opadowe spadające na górskie szczyty okalające jezioro, w tym najwyższy z nich, czyli Monte Baldo, spływają głęboko pod ziemię do głębokości około 2500 m w stosunku do poziomu morza. Tam nasycają się związkami siarki i po około dwudziestu latach wybijają na dnie jeziora Garda kilkaset metrów od brzegów Sirmione i niecałe dwadzieścia metrów pod taflą wody. Cały proces – od opadu do wybicia wody termalnej – liczy sobie dwadzieścia lat. Woda w miejscu wypływu ma 69 stopni celsjusza i transportowana jest do miasta od końca XIX wieku specjalnie ułożonymi rurami. Źródło to nosi nazwę Boiola, a z jego bogactwa można korzystać w dwojaki sposób.

Darmowe źródła termalne w Sirmione

Nieco na południe od plaży Lido delle Bionde znajduje się dostępna bezpłatnie sadzawka termalna, identyczna, jak cztery darmowe termy w Toskanii, o których już ponad siedem lat temu napisałam ten post – klik (bardzo chętnie później powielany przez inne blogi), lub jak termalne bajorko na Sycylii – klik! Gorąca woda miesza się tu z chłodnymi wodami jeziora, ale finalnie w sadzawkach można zażyć gorącej kąpieli nawet wtedy, gdy na dworze jest chłodno.

Płatne termy w Sirmione

Drugą możliwością jest skorzystanie z płatnych ośrodków spa, przy czym nie trzeba rezerwować noclegu w jednym z luksusowych hoteli, bo w Sirmione działa spa dziennego pobytu. Kupuje się tam bilet jak do aqua parku i w zależności od wybranego pakietu można korzystać z dobrodziejstwa term. Informację o aktualnych godzinach otwarcia oraz cenach biletów najlepiej sprawdzić bezpośrednio na stronie Terme di Sirmione.

Gdzie zjeść dobre lody w Sirmione? Gelateria Mencini

Gdy tylko przekroczycie mury Starego Miasta zaatakują Was liczne lodziarnie, oferujące porcje tak wielkie, że żaden Włoch raczej by czegoś takiego nie zamówił. Wielkie i oczywiście za niemałe pieniądze. Nie ma w Sirmione tanich lodów, ale płacąc sporą sumę można trafić lepiej i gorzej. Ponieważ jadłam już gelato m.in. w bardzo popularnej knajpie Bounty z widokiem na zamek, to podczas ostatniej wizyty w Sirmione postanowiłam znaleźć coś, za co warto płacić. I znalazłam, kawałek w głębi starówki. Gelateria Mencini liczy sobie prawie dziewięćdziesiąt lat historii, a jej produkty powstają ze składników naprawdę wysokiej jakości, w tym z mleka krów z ekologicznych hodowli.

Ja dojechać do Sirmione autobusem?

Do Sirmione można dotrzeć własnym autem, ale lepiej pozostawić je poza półwyspem i dotrzeć do miasteczka komunikacją publiczną. Mamy do wyboru autobusy oraz statki kursujące po jeziorze. Nie dociera tutaj pociąg, choć przeglądając rozkład na stronie włoskiego przewoźnika trenitalia można znaleźć stację o mylącej nazwie Desenzano del Garda-Sirmione. W rzeczywistości jest to stacja w Desenzano i aby dotrzeć do Sirmione i tak należy się przesiąść na autobus, podobnie jak z położonego po przeciwnej stronie półwyspu miasta Peschiera del Garda. Rozkład jazdy autobusu linii 26 kursującego na odcinku Brescia – Desenzano – Sirmione – Peschiera – Verona znajdziecie na stronie visitgarda.com – klik!

Sirmione statkiem

Po jeziorze Garda kursują statki pasażerskie, którymi można się przemieszczać pomiędzy miasteczkami. W sezonie letnim jest ich sporo, zimą o wiele mniej, dlatego każdorazowo warto sprawdzić rozkład na stronie internetowej navigazionelaghi.it, dostępnej również w języku angielskim. Przestrzegam jednak, by nie kupować biletu i nie wskakiwać do statku bez wcześniejszego przemyślenia sprawy. O ile miasteczka położone w obrębie południowej Gardy są w zasięgu niedługiego rejsu statkiem, to do Riva del Garda z Sirmione płynie się ponad cztery godziny w jedną stronę.

Sirmione samochodem – uważajcie na złodziei!

Tak, to drugie oblicze Sirmione, o czym niestety przekonałam się na własnej skórze kilka lat temu. Moim błędem było podróżowanie z bagażem w samochodzie, ale z drugiej strony latami jeździłam tak po całej Italii. Pomiędzy jednym a drugim noclegiem zatrzymywaliśmy się z mężem w miastach i miasteczkach, w tym na uważanym przez wielu za dzikie południu Włoch i nigdy nie się nie stało. W Sirmione, na jednym z parkingów w centrum, pośród których krąży się wiele razy szukając miejsca, włamano się nam do samochodu i wyniesiono z niego absolutnie wszystko, co było w środku. Nie mam na myśli radia, tylko bagaże, wszystkie. To jednak był dopiero początek koszmaru, gdyż w tej fatalnej sytuacji spotkaliśmy się z chamstwem lokalnej policji, wykręceniem się ubezpieczyciela z wypłaty odszkodowania oraz toczącym się latami „śledztwem”, które oczywiście niczego nie ustaliło. Cała tą historię obszernie ze wszystkimi szczegółami i przestrogami opisałam w moim poradniku „Samochodem po Italii” o podróżowaniu do Włoch i po Włoszech autem (więcej informacji o książce). Pomijając już to niezwykle przykre doświadczenie faktem jest, że dojazd do Sirmione i parkowanie jest prawdziwym koszmarem. Miejsc brakuje nie tylko w sierpniu, ale i w październiku załapałam się cudem na wolną parcelę za pierwszym okrążeniem. Wszystkie sąsiednie miejsca były zajęte, ale nie przez turystów, tych było wtedy niewielu. Tak wiec jeśli tylko możecie to radzę pozostawić auto w miejscu zakwaterowania, a do Sirmione przyjechać autobusem lub przypłynąć statkiem.

Nocleg w Sirmione

Na dłuższy pobyt w Sirmione decydują się jedynie osoby o zasobnym portfelu, bowiem ceny noclegów w miasteczku przyprawiają o zawrót głowy i są najwyższe spośród wszystkich miejscowości ulokowanych nad Gardą. W Sirmione – jak już pisałam wyżej – są ogromne problemy ze znalezieniem miejsca parkingowego, o bezpieczeństwie pozostawionego samochodu nie wspominając. Dlatego tym z Was, którzy koniecznie chcieliby spędzić tutaj więcej czasu, a mogą sobie na to pozwolić, zwracam uwagę na trzy bardzo dobre i świetnie oceniane hotele, które zarazem oferują swoim klientom prywatny parking.

Hotel Ideal Sirmione

Hotel Ideal znajduje się na samym krańcu cypla, tuż przy wejściu do Grotte di Catullo. Goście tego obiektu mogą zaparkować auto na hotelowym parkingu, otrzymają również możliwość przejazdu przez miasto. Tutaj m.in. miałam się zatrzymać podczas podróży nad Gardę, która nie doszła do skutku przez zamknięcie granic. Więcej informacji o Hotelu Ideal – klik!

Grand Hotel Terme

Jeden z najbardziej luksusowych hoteli w Sirmione znajduje się tuż przed mostem prowadzącym do zamku i Starego Miasta, a jednocześnie położony jest nad samym brzegiem jeziora. Można tam relaksować się na leżakach przy basenie podziwiając jednocześnie piękny widok na wschodni brzeg południowej części Gardy. Więcej informacji o Grand Hotelu Terme – klik!

Villa Cortine Palace Hotel

Położony w rozległym parku pomiędzy Starym Miastem a Grotte di Catullo jest uznawany za najbardziej stylowy spośród hoteli w Sirmione. To również popularne miejsce organizacji ślubów i wesel. Więcej informacji o Villa Cortine Palace Hotel – klik! A wszystkie dostępne noclegi w Sirmione znajdziecie tutaj – klik!

Kiedy przyjechać do Sirmione?

Jak już wspominałam na początku postu, jeśli możecie pozwolić sobie na wyjazd w terminie innym niż lipiec i sierpień, to lepiej odwiedzić Gardę – a szczególnie Sirmione – poza szczytem sezonu. Od kiedy do kiedy w ogóle trwa tutaj sezon? Przyjmuje się, że sezon nad jeziorem Garda zaczyna się od Wielkanocy. To dość luźna interpretacja, bo Wielkanoc – jak wiadomo – wypada w różnym terminie. Jeśli wypadnie jeszcze w marcu, to nie wszystkie hotele i restauracje zdecydują się na otwarcie, jeśli około połowy kwietnia, to większość będzie już otwarta. Majówka to czas, gdy sporo osób jest zainteresowanych wypoczynkiem nad jeziorem. Wtedy też otwierają się niektóre campingi. Nie mniej jednak to również czas, gdy jeszcze można trafić na zimne i deszczowe dni. Na najwyższych szczytach otaczających północną część jeziora – w tym na Monte Baldo – z dużym prawdopodobieństwem może leżeć jeszcze trochę śniegu, a temperatura oscylować może w granicy zera. Druga połowa maja i pierwsza połowa czerwca to zazwyczaj okres przyjemnych, ale umiarkowanych temperatur, idealny do zwiedzania. W drugiej połowie czerwca możliwe są już duże upały, jest też wielu turystów, ale do sierpniowych tłumów jeszcze daleko. Wrzesień to miesiąc, który bywa kapryśny pod względem opadów. Sezon w Sirmione trwa nadal, turystów nadal jest dużo, a wszystkie usługi działają pełną parą. W październiku powoli zaczyna się koniec sezonu. Około połowy miesiąca wiele hoteli się zamyka, także część lokali gastronomicznych nastawionych na turystów oraz sklepów z pamiątkami przestaje funkcjonować. W końcówce października w Sirmione widziałam „życie” już tylko w obrębie Starego Miasta. Na cyplu, koło Grotte di Catullo, na plażach czy przy alei biegnącej z centrum na cypel hulał wiatr, a z drzew sypały się kolorowe liście. W mieście gościli już tylko nieliczni turyści. Reasumując, sezon nad Gardą trwa od mniej więcej połowy kwietnia do połowy października. Oczywiście to nie znaczy, że późną jesienią, zimą i wczesną wiosną nie można tu przyjechać i znaleźć gdzieś noclegu czy zjeść w restauracji. Naturalnie, że można, ale dostępność wszelkiej oferty jest mocno ograniczona. Wtedy warto postawić jednak na większe miasta, takie jak pobliskie Desenzano del Garda lub na północy jeziora Riva del Garda.

Sirmione w jesiennej odsłonie

Zapewne zdecydowana większość z Was odwiedza jezioro Garda w okresie letnim, ewentualnie podczas majówki. Mało kto wybiera się na północ Włoch w środku jesieni, no chyba że do większych miast, a nad Gardą – jak pisałam wcześniej – jest to już niski sezon. Dlatego tym chętniej podjechałam do Sirmione na kilka godzin w końcówce października, gdy akurat przejeżdżałam w pobliżu. Termin ten w połączeniu z deszczową pogodą sprawił, że miejscowość była niemal opustoszała. Pojedynczy zwiedzający, nieczynna większość hoteli, szczególnie tych za starówką w kierunku Grotte di Catullo, no a kolory? Sami oceńcie. Mnie interesują Włochy zawsze i w każdej odsłonie, a ponadto doświadczenie jakie zdobywam w podróży jest dla mnie cenne właśnie dlatego, że mogę się nim podzielić z Wami. Tak więc nie żałuję niczego, choć Sirmione – ze względu na ekstremalne doświadczenia – ma dla mnie bardzo intensywny posmak słodko – gorzki.

Zdjęcie na początku postu pochodzi ze strony Brescia Tourism

Kochani, użytkowników Facebooka serdecznie zapraszam do prowadzonej przeze mnie grupy WŁOCHY – podróże & styl życia. Wszystkich nowych czytelników zapraszam do polubienia strony Italia by Natalia na Facebooku, śledzenia profilu na Instagramie, jak również na  Twitterze oraz subskrypcji kanału YouTube. Będzie mi również bardzo miło, jeśli dodacie komentarz lub udostępnicie ten post swoim znajomym.

Pozdrawiam Was serdecznie

Natalia

2 komentarze do “SIRMIONE nad jeziorem Garda – jakie atrakcje zobaczyć i na co uważać? Przewodnik”

  1. Dobrze, że napisałaś o tych problemach z autem- zazwyczaj stawiamy właśnie na samochód, więc w razie czego, będziemy wiedzieć, żeby tutaj samochodem nie przyjeżdżać.
    Nie dziwię się, że miasteczko jest takie popularne i chętnie je odwiedzę, poza sezonem. Tak jak piszesz, odkrywanie wśród tłumu, to średnia przyjemność…

  2. Siemione to moje miejsce 10 lat temu, mieszkałam tam prawie rok❤️ Pięknie bardzo miło wspominam ten czas i spacery po starym mieście. Mieszkań w małym apartamencie przy płazy i jeziorze. Wieczorami muzyka w barze i kieliszek dobrego wina.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close