Święty Mikołaj poszedł już na zasłużony urlop, ale to nie oznacza, że sezon na prezenty się skończył. Wprost przeciwnie! W końcu w Italii podarunki przynosi jeszcze Befana w Święto Trzech Króli – 6 stycznia. Z tej okazji mam dla Was pięciodniowy pobyt w Trapani na Sycylii dla całej rodziny wraz z samochodem z lokalnej wypożyczalni, a także vouchery na noclegi w Angelo Apartments, w samym sercu starego miasta. Nagrodzę łącznie aż 11 osób. Takiego konkursu na blogu jeszcze nie było! Zapraszam!
Trapani – dlaczego ciągle tutaj wracam?
Mam za sobą cztery pobyty w Trapani o łącznej długości dwóch tygodni, a w ubiegłym miesiącu miałam przyjechać po raz piąty. Moje plany uległy jednak zmianie i zamiast dotrzeć na zachodni kraniec Sycylii przyjęłam zaproszenie od regionu Marche i poleciałam do Ancony na press trip dla blogerów i dziennikarzy, o czym już niedługo napiszę więcej. Jednak – jak mawiają – co się odwlecze, to nie uciecze. Do Trapani – najlepszej bazy wypadowej do zwiedzania zachodniej Sycylii – wrócę na dłużej w przyszłym roku, by wraz z Olą i Angelo Carollo realizować nowe projekty. Jakie? Tego na razie nie zdradzę, ale będzie ciekawie. Gdzie się zatrzymam? Oczywiście w Angelo Apartments! Dlaczego? Bo czuję się tam wyśmienicie i wszędzie mam blisko: na targ rybny, na plażę, do sklepów, restauracji, nawet na dworzec kolejowy oraz przystanek autobusu międzymiastowego.
Jeśli planujecie podróż na Sycylię, to polecam Wam blogowy przewodnik, w którym znajdują się również odnośniki do pozostałych moich artykułów o wyspie.
Konkurs! Wygraj pobyt w Angelo Apartments
Nagrody w konkursie
Nagrodą główną jest pobyt w Trapani dla dwóch osób dorosłych lub rodziny z dziećmi (rodzice ze swoimi dziećmi) w roku 2019:
- pięć noclegów w Angelo Apartments, bez wyżywienia;
- samochód na jeden pełen dzień, bez limitu kilometrów, z pełnym ubezpieczeniem. Paliwo po stronie korzystającego z pojazdu;
- pobyt w dowolnym terminie z wyjątkiem sierpnia, długiego weekendu w pierwszym tygodniu maja oraz długiego weekendu 20-23 czerwca;
- laureaci zobowiązani są dokonać rezerwacji pobytu do 28 lutego 2019 r.
Dodatkowo dziesięć osób otrzyma nagrody w postaci vouchera upoważniającego do zniżki na noclegi w Angelo Apartments:
- każdy voucher o wartości 50 euro obniżający wysokość rachunku w Angelo Apartments;
- termin pobytu nie jest ograniczony wysokim sezonem;
- rezerwacji pobytu z wykorzystaniem vochera należy dokonać do 28 lutego 2019 r.
- minimalna długość pobytu to jedna noc.
Nagrody nie łączą się z innymi bonusami dostępnymi w Angelo Apartments dla czytelników bloga Italia by Natalia.
Nagrody otrzyma w sumie 11 osób, które najciekawiej odpowiedzą na poniższe pytanie:
„Wyobraź sobie, że przyjeżdżasz do Trapani i spotykasz mnie w Angelo Apartments. Możemy spędzić wspólnie jeden cały dzień, a decyzję, co robimy, gdzie pójdziemy, pojedziemy, co zjemy – podejmujesz Ty. Jak chciałabyś / chciałbyś spędzić ten wspólny dzień?”
Nie liczy się długość odpowiedzi, liczą się kreatywność i emocje. Zaskocz mnie, rozbaw, wzrusz. I najważniejsze, odpowiadając zrób to zgodnie z regulaminem i warunkami konkursu. Odpowiedzi niezgodne nie będą brane pod uwagę.
Kto wie, może naprawdę spotkamy się w Angelo Apartments 😉
Warunki udziału w konkursie:
Należy spełnić jeden z czterech podanych niżej warunków:
- Polubić stronę Italia by Natalia na Facebooku, polubić ten post i udostępnić go. Link do strony bloga na Facebooku, albo
- Dodać do obserwowanych profil Italia by Natalia na Instagramie oraz polubić post konkursowy, albo
- Zapisać się na blogowy newsletter, na pasku dolnym strony, albo
- Dodać do obserwowanych profil Italia by Natalia na Twitterze, polubić post konkursowy oraz podać go dalej.
Regulamin konkursu:
-
- W konkursie mogą wziąć udział wszystkie osoby pełnoletnie, lubiące blog Italia by Natalia na Facebooku, obserwujące na Instagramie lub zapisane na powiadomienia w formie newslettera (również takie osoby, które dołączyły do subskrybentów w trakcie trwania konkursu);
- Udzielając odpowiedzi na pytanie konkursowe należy podać pełne imię i nazwisko;
- Organizatorem konkursu jest blog Italia by Natalia, sponsorem nagród jest firma Angelo Apartments – Trapani Easy s.r.l.s.;
- Odpowiedź na pytanie konkursowe. Odpowiedź bez zdjęć i linków należy zamieścić w komentarzu pod tym postem na blogu (nie na Facebooku czy Instagramie!). Na końcu odpowiedzi należy dodać, który z punktów (1, 2, 3, 4) warunków konkursu spełniłeś (polubienie strony bloga, postu o konkursie i udostępnienie go na Facebooku, obserwowanie profilu i polubienie postu na Instagramie, zapis na newsletter czy obserwowanie profilu, polubienie postu i podanie go dalej na Twitterze). Termin dodawania komentarzy to piątek 4 stycznia do północy. Komentarze nie pojawią się od razu. Aby zapobiec sytuacji podbierania sobie pomysłów na odpowiedź konkursową, wszystkie dodane komentarze z odpowiedziami zostaną przeze mnie opublikowane dopiero w sobotę 5 stycznia. Wyniki konkursu podam w aktualizacji tego posta w Święto Trzech Króli, czyli w niedzielę 6 stycznia. Wpisując komentarz należy w odpowiednich polach podać: prawidłowy adres e-mail (widoczny będzie tylko dla mnie), pełne imię i nazwisko np. (Anna Nowak), treść odpowiedzi poprzedzając ją dopiskiem [KONKURS] umieszczonym w nawiasie kwadratowym oraz nr spełnionego warunku udziału w konkursie. Będzie to oznaczało, że jest to odpowiedź na pytanie konkursowe. Jeśli będziecie mieć pytania odnośnie regulaminu, zasad itp. zadawajcie je również w komentarzach wpisując w nawiasie [PYTANIE], wtedy też nie trzeba podawać pełnego imienia i nazwiska. Takie komentarze będą publikowane bezzwłocznie, a moja odpowiedź będzie widoczna dla wszystkich. Nie dopytujcie w mailach, nie udzielam indywidualnych odpowiedzi;
- Odpowiedzi niespełniające warunków wyszczególnionych w pkt. 4 nie będą brane pod uwagę!
- Jedna osoba może dodać jeden komentarz biorący udział w konkursie.
Aktualizacja 06.01.2019 r.
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. Spośród ponad pięćdziesięciu komentarzy z odpowiedziami wybrałam jedenaście, które po bardzo długim i wnikliwym analizowaniu uznałam za najciekawsze. Było to bardzo trudne zadanie, najtrudniejsze spośród wszystkich dotychczasowych konkursów na blogu. Muszę w tym miejscu zwrócić uwagę na fakt, że część odpowiedzi – niewielka, ale jednak – niestety nie była zgodna z regulaminem. Zdarzył się również przypadek, że zadeklarowane spełnienie jednego z warunków konkursu w rzeczywistości nie miało miejsca. Kilka odpowiedzi wpłynęło też po terminie. Te komentarze zostały zdyskwalifikowane i nie były brane pod uwagę. Bardzo proszę na przyszłość o dokładne czytanie regulaminu i spokojne dodawanie odpowiedzi.
Nagrodę główną – pobyt w Trapani – wygrywa:
- Magdalena Sulewska
Vouchery otrzymują:
- Aneta Helwich
- Daria Żok
- Małgorzata Trębacz
- Sebastian Kępa
- Tomasz Wagner
- Agnieszka Łyko
- Agata Wypiórkiewicz
- Anna Gaber
- Sylwia Markowska
- Wojciech Babicz
Gratuluję! Vouchery otrzymacie ode mnie mailem w ciągu tygodnia. Kto z Was nie otrzymał maila do 13 stycznia niech sprawdzi folder spam, a w razie braku wiadomości proszę o kontakt.
Post powstał we współpracy z Angelo Apartments – Trapani Easy s.r.l.s.
- Zaobserwuj blogowy profil na Instagramie;
- Dołącz do obserwujących fanpage'e bloga na Facebooku;
- Dołącz do blogowej grupy na Facebooku;
- Obserwuj mnie na Twitterze;
- Subskrybuj kanał na YouTube;
- Jestem również na Tik Toku;
- Moje e-booki znajdziesz w blogowym sklepie internetowym;
- Moje drukowane książki znajdziesz np. w Empiku.


[KONKURS warunek nr 1] Ach gdyby tak spotkać się na Sycylii… to na pewno przy pysznej kawie (opcja latte z italoekspresu) pogadamy o włoskich podróżach, bo poznać ten kraj w innych czesciach niz Venecja Euganejska to nasze rodzinne marzenie. Dzieciaki, i my też, nie odpuscimy sobie gelato. Bo to jest dobre i na sniadanie, obiad i kolację. Zwiedzamy w Trapani na pewno katedrę św. Wawrzynca, bo to tej nazwy mamy sentyment. Jutro bedzie 5 lat od kiedy w kosciele sw.Wawrzynca, w Pl, wzielismy ślub. Włoskie zabytki to jedno, ale jestem oczarowana rezerwatem naturale dello zingaro i to tam chcialabym spędzić najwięcej czasu. A jak już się zmęczymy całym dniem wrażeń, to trzeba bedzie sie zregenerować pyszną zupą rybną z owocami morza w towarzystwie jakiegoś wina ( albo chociaz limoncello) A potem… to już jakies dynamiczne rytmy ( moj czterolatek gustuje wprawdzie w Richi e Poveri) i bawimy sie!!
Rano na targ kupujemy świeże i pachnące pomidory robimy wspólnie pastę z sosem tu Natalia liczę na Twoje umiejętności kucharskie bo jeśli ja miałbym się popisać to… No cóż możemy być głodne, ale żeby nie było chętnie wszystko pokroje, obiorę i umyje. Pakujemy to co wyjdzie do koszyków plus oczywiście sycylijskie wino wsiadamy na rowery i ruszamy przed siebie. Miejsce im mniej ludu tym lepiej i zmieniam się w słuch uwielbiam czytać Twój blog a móc posłuchać jak opowiadasz marzenie. Tylko hmm nie wiem jak z powrotem czy po lampce wina można jechać rowerem? Ale myślę że to też nie problem będziemy prowadzić i tym samym jeszcze więcej czasu na rozmowę. Spełniam trzy warunki konkursu 1, 2, 3
Katarzyna Sadowska.
Spełniam pkt 1.2.3
Moim marzeniem jest spotkac ciebie Natalio. Wielokrotnie już pisałam o tym na Facebooku. Dzięki Tobie pokochałam Italie. Dzięki Tobie odważyłam się tam pojechać. ( A nie było łatwo. Zmagam się z nerwica lękowa i każdy daleki wyjazd jest dla mnie przerażający.) Dałam radę. I przejechałam 5500 km po Italii. Italia mnie wyleczyła i dała drugie życie. Życie bez lęku.
Gdybyśmy się spotkały w Trapani, napewno dostałbyś całusa na powitanie. Przytuliłabym Cię , ponieważ pomimo że nie znamy się osobiście mam do ciebie wielki sentyment. Jesteś dla mnie Facebookową przewodniczką. Nie chciałabym planować naszego dnia. Najwspanialsze chwile przychodzą spontanicznie. ( Zresztą. Ile razy coś planowałam to zawsze nie wychodziło)
Chciałabym z Tobą uśmiechać się cały dzień. Chodzić po plaży i wypatrywać przystojnych mafioso Zjeść tyle smacznych potraw ile nam się uda. Wypić tyle wina ile się tylko da. Przechadzajac się po uliczkach sluchałabym twoich opowiesci o Włoszech o życiu i ich kulturze. Chciałabym abyśmy tego dnia były poprostu szczęśliwe. Nie ważne gdzie poniosły by nas nogi. Ważne, że na Sycylii. Wśród tych pięknych drzew pomarańczy … A… zapomniałabym o przejażdżce skuterem do cukierni po pyszne cannoli…..a potem na małą kawę w pięknej kawiarence abyśmy się poczuły jak Monica Bellucci w filmie Malena.
Niech żyje Italia i italia-by-natalia.
Pozdrawiam . Kasia
[Konkurs1,2,3,4]
Gdybym mogła z Tobą spędzić jeden dzień zamęczyłabym Cię (nie brzmi obiecująco). Chciałabym, zobaczyć i poczuć prawdziwą Italię. Malutkie uliczki, targ rybny, choć w niewielkim stopniu prawdziwy klimat tego miejsca. Temperament ludzi, melodyjność języka, PASTA, LODY i wszystko o czym nie mam zielonego pojęcia a co dla Ciebie jest codziennością
[KONKURS] 1,2.
Niemożliwe staje się możliwe.Czułam i wiedziałam że taki mega issimo dzień nadejdzie i stało się.Dziś to ja zaproszę Cię Natalio na zwiedzanie być może tego co jeszcze nie do końca dla wszystkich twoich followersów odkryte; to ruszajmy w nieznane gdzie nas oczy poniosą, przemierzmy morze, uchwyćmy zachód słonca na tej najmniej znanej z wysp egadzkich, zatrzymajmy się gdy strawy nam trzeba będzie w jakimś przypadkowym miejscu do którego zaprosi nas wylegujący się leniwie przed drzwiami pies czy kot i z tego „włóczenia ” się w nieznanem niech powstanie wpis dla osób rządnych takiej niezwykłej przygody.
[KONKURS]
No i jestem, dotarłam do Trapani. Co prawda to mój drugi raz, ale po tym pierwszym w 2016 roku wyjeżdżałam z wielkim niedosytem i z myślą, że prędzej czy później chcę tu wrócić, więc cieszę się jak dziecko.
Dzień się dopiero budzi, a na ulicach nie widać nikogo z wyjątkiem pracowników kawiarni i barów odsłaniających rolety w drzwiach i oknach i wystawiających stoliki na zewnątrz. W powietrzu czuć zapach dopiero co upieczonych cornetti i kawy, która za chwilę może eksplodować z ekspresu. Wstępuję do jednego z tych miejsc i proszę o rogalika z kremem pistacjowym. To będzie piękny dzień!
Przechodząc Via Roma, zaraz pod apartamentami Angelo wpadam na Natalię, tak tę samą Natalię, której bloga i wpisy o Italii czytam od lat. To trochę tak jakbym znała ją od lat – myślę sobie, a ta myśl dodaje mi odwagi, żeby zagadać i złożyć jej dość nietypową propozycję. Tak też pytam co ona na jednodniowe zwiedzanie okolicy w moim towarzystwie. Wygląda na zmieszaną, ale sekundę po tym wręczam jej mojego ciepłego cornetto wypełnionego po brzegi kremem pistacjowym (przecież na mnie by zadziałał!) i słyszę, że to świetny pomysł, bo i tak jej znajomi dojeżdżają dopiero jutro, więc przynajmniej będzie jej raźniej (a więc zadziałał!). Czy mogło być lepiej?!
Wracamy do tego samego baru, proszę o taki sam wypiek, Natalia w locie wypija espresso i zaczynamy naszą przygodę.
Favignana. To właśnie tutaj wybieramy się najpierw. Półgodzinna podróż wodolotem mija nam wyjątkowo szybko, bo rozmawiamy i lepiej się poznajemy. Wysiadamy i udajemy się do wypożyczalni skuterów – to mój pomysł, ale dopiero kiedy zakładamy kaski na głowę przyznaję się Natalii, że boję się prowadzić i zawsze jeżdzę jako pasażer. Natalia wybucha śmiechem i dodaje, że to się dobrze składa, bo ona uwielbia jeździć skuterem i chętnie usiądzie z przodu. Ta dziewczyna podoba mi się co raz bardziej!
Jedziemy. Trochę bez celu, przed siebie, bo nic nas nie goni, a Favignana jest na tyle niewielka, że zdążymy ją okrążyć w kilka godzin. Tu nie ma widoków lepszych i gorszych – gdziekolwiek Natalia nas poprowadzi będę szczęśliwa, a moja galeria w telefonie pęknie od nadmiaru zdjęć. Tak też mija nam poranek – na jeździe skuterem, łapaniu promieni słońca, robieniu zdjęć, śmiechu i rozmowach. Co jakiś czas zatrzymujemy się, żeby zanurzyć się w ciepłej wodzie (o tym, że jest krystalicznie czysta chyba nie trzeba wspominać) i poopalać, aż docieramy do centrum, a w nim pozwalamy sobie na wyśmienity obiad. Owoce morza, ryby, świeży chleb i wino. Jesteśmy zachwycone, ale też nieziemsko głodne. Kelner serwuje dania z uśmiechem, chętnie z nami przy tym rozmawiając. W powietrzu zapach morza. Przypominam sobie dlaczego tak kocham Sycylię.
Po obiedzie spacerujemy między stoiskami z pamiątkami, a ja zatrzymuję się, żeby znaleźć kolejną trinacrię do mojej kolekcji. Biorę dwie, bo jedną chcę zostawić Natalii, żeby w przyszłości patrząc na nią mogła wspominać ten dzień. Poza tym trinacria jest tak przepiękna, że w domu może posłużyć po prostu jako dekoracja.
Czas wracać. Wskakujemy na skuter i udajemy się do portu. Na pokładzie wodolotu relaksujemy się i zbieramy siły na później. Wysiadamy z powrotem w Trapani, gdzie miasto po raz drugi budzi się do życia. Tym razem wszystkie trattorie, restauracje i enoteki przygotowują się na wieczór. Spacerujemy jedną z alejek w centrum i Natalia opowiada mi gdzie jeszcze warto wyskoczyć w okolicy. Mimo że poprzednim razem zwiedziłam już sporo, jej wskazówki brzmią świetnie i sprawiają, że jeszcze bardziej nie mogę doczekać się kolejnych dni.
Wieczór również mija nam w przyjemnej atmosferze. Kosztujemy tutejszych specjałów takich jak pesto alla trapanese czy caponata di melanzane. Spacerując wsłuchujemy się w muzykę ulicznych grajków, pozdrawiamy uśmiechem ludzi zagadujących do nas z każdej strony, robimy kolejne zdjęcia aż lądujemy w jednej z knajpek serwujących słynny cous cous. Co prawda nie jestem wielką fanką tego dania, ale ten tutaj to zupełnie inna sprawa. Sposób podania, autentyczność produktów i idealne połączenie składników robią swoje, bo na samą myśl robię się głodna! Wybieramy z Natalią dwa różne rodzaje tak, żebyśmy mogły skosztować po trochu z każdego. Który to już raz dzisiaj jesteśmy w siódmym niebie?
Po kolacji lampka wina i zdajemy sobie sprawę, że zrobiło się naprawdę późno. Odprowadzam Natalię do Via Roma skąd porwałam ją tego ranka, dziękuję za cudowny dzień i przemiłe towarzystwo. Cieszę się, bo ona ma takie same odczucia i ostrzega mnie, że nim skończy się nasz pobyt w tej okolicy musimy zobaczyć się na porannym rogaliku albo wieczornej lampce wina. No a mnie dwa razy nie trzeba namawiać!
Żeby móc wziąć udział w konkursie kliknęłam ’segui’ na Twoim instagramowym profilu i ’mi piace’ pod konkursowym postem – trochę mnie (i moje palce) poniosło i lajki poleciały też pod innymi zdjęciami.
Trzymaj się ciepło!
[PYTANIE]
Hej Natalia,
Jak mogę upewnić się, że mój komentarz został wysłany? Niestety nie mam doświadczenia w komentowaniu Twojego bloga i nie wiem czy powinien był wyskoczyć mi jakiś komunikat o tym, że został dodany. Po dodaniu nic mi się nie pojawiło, a nie chciałabym stracić mojej szansy tylko przez np. błąd techniczny.
Dzięki wielkie za wszelką pomoc. No i za zorganizowanie konkursu!
Cześć Magdo!
Rzeczywiście nie pojawia się potwierdzenie czy inne powiadomienie, dzięki za zwrócenie uwagi, zgłoszę dziś sprawę do informatyka obsługującego stronę. Twój komentarz (dodany z tego samego adresu e-mail co ten powyżej) z dopiskiem [KONKURS] znajduje się wśród oczekujących na zatwierdzenie 🙂 Pozdrawiam!
[KONKURS]
Witaj!
Czym Cię mogę zaciekawić, żeby podczas pobytu było miło ciekawie i pożytecznie hmmmmm pomyślmy. Chyba moim życiem, bo mieszkam na Śląsku Cieszyńskim, gdzie miesza się dużo kultur, narodowości i smaków, więc mamy trochę kultury czeskiej, niemieckiej i polskiej no i góralskiej, bo przecież Wisła Ustroń to rzut beretem. Myślę że nie starczyło bym nam 24 godzin bo tyle jest do opowiadania. A Włochy są moim i męża nie spełnionym marzeniem, poznanie kultury jedzenia zapachów zwyczajów no nie będę się dalej rozpisywać. No i tym bardziej, że mamy z mężem w 2019 roku 20 lat po ślubie, jak ten czas leci. Pozdrawiam Aleksandra Wilczyńska
Spełniłam punkt 1,2,3,4, nawet zapisałam się na Twitter
[KONKURS] Po spotkaniu Ciebie w hotelu w Trapani na początek porwałabym Cię na cornetto i kawę, a potem na najpyszniejsze na świecie sycylijskie lody (w bułce!) i posłuchała Twoich opowieści o włoskich podróżach. Na pewno na żywo brzmią jeszcze lepiej niż czytane na blogu. Ponieważ dla mnie tak Włochy jak i Sycylia to przede wszystkim smaki to koniecznie musiałybyśmy zahaczyć o targ z cytrusami i ten rybny w drodze na kolejną wyśmienitą kawę i słynne cannoli, po czym chętnie wybrałabym się z Tobą na małą wycieczkę do Erice lub Segesty. Obowiązkowa będzie też pizza! Będąc w Trapani chciałabym też spędzić wieczór po prostu na siedzeniu na Piazza z kieliszkiem dobrego wina i obserwowaniu jak radośnie płynie życie miasta- śmiejące się i bawiące dzieci, starsi panowie grający w szachy i włoskie mammy dyskutujące zaciekle o domowych sprawach. Moim zdaniem dopiero tak i tam, można poczuć że życie jest piękne-dopiero gdy docenia się małe detale, spokój i drugiego człowieka! 🙂 Mam nadzieję, że naprawdę przeżyjemy to wspólnie w Trapani… Spełniłam warunek nr 2.
Ja tez wczoraj dodałam komentarz i go nie ma…
Basia, pkt. 4 regulaminu konkursu: „Komentarze nie pojawią się od razu. Aby zapobiec sytuacji podbierania sobie pomysłów na odpowiedź konkursową, wszystkie dodane komentarze z odpowiedziami zostaną przeze mnie opublikowane dopiero w sobotę 5 stycznia.” Twój komentarz oczekuje na zatwierdzenie zgodnie z regulaminem. Pojawiają się wyłącznie komentarze z pytaniami, takie jak powyższy Magdy.
[Konkurs,4 ]
Idąc hotelowym korytarzem zaspani, zmęczeni po męczącym locie samolotem, taszcząc walizy wraz z mężem postanowiliśmy zatrzymać się na chwilę i odsapnąć. Złapaliśmy chwilę oddechu, łyk wody i do przodu- możemy taszczyć bagaże dalej… Podążając wolnym krokiem moje oczy skierowały się na pewną blondynkę, uśmiechnięta, energiczną-widać, że czuła się tu doskonale. Nie zastanawiając się zbyt długo powiedziałam do mojego męża ,, wiesz co, to jest chyba ta słynna blogerka, którą obserwuję na insta” zamyślony odpowiedział, czy chce podejść i zrobić sobie z nią zdjęcie. Byłam zawstydzona i niepewna siebie ale postanowiłam zaryzykować. Po niedługim czasie okazało się, że to był super pomysł, energiczna, optymistyczna Natalia nie dość, że chętnie zrobiła sobie z nami zdjęcie to jeszcze postanowiła udzielić nam kilku cennych wskazówek co warto obejrzeć. Postanowiłam iść za ciosem i zaproponowałam żebyśmy poszli na kawę, ku naszemu szczęściu Pani Natalia się zgodziła. Pijąc pyszną Latte w hotelowej kawiarence zajadaliśmy biscotti al limone i dziwiliśmy się jak to możliwe, że spotykamy się właśnie tu. Po krótkim odpoczynku zaplanowaliśmy wspólny spacer. Idąc brzegiem morza podziwialiśmy niesamowite uroki natury. Niebo ubrane było w odcienie różu i pomarańczy. Rozmawiając o otaczających nas cudach zdecydowanie zaczęło nam burczeć w brzuchach, nie minęło pięć minut jak napotkaliśmy małą tawernę, którą prowadziła staruszka, 80 -letnia mieszkanka Trapanii. Starsza Pani poleciła nam Caponata – słynne Sycylijskie jadło. Był to doskonały wybór, popijaliśmy kulinarny cud wytwornym winem i podziwialiśmy krajobrazy z tarasowego balkonu na którym zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie Wieczorem wypiliśmy limoncello i wspólnie graliśmy w słynną grę karcianą o niezbyt pięknej nazwie Merda:) Pani Natalia okazała się bardzo sympatyczną kobietą, która potrafi świetnie grać w karty i cieszyć się chęcią poznawania nowych osób.
[Konkurs] jeden dzien,caaly dzien, tylko dla nas…. napewno na początku wpadłabym w panikę, strach, ze nie będę umiała wykorzystać odpowiednio takiego spotkania, takich możliwości, dzięki Tobie :poznania ludzi, obserwowania ich z daleka, zachwycając się południowym temperamentem, luzem i słońcem odbitym w ich twarzach.,, widoków tych pocztówkowych i tych niedostępnych dla turystów które utkną najpierw w moich oczach, później w głowie by na końcu zostać w mojej duszy….dac się uwieść słońcu jego blasku, temperatury-przed która czasami trzeba sieschowac gdzieś w małym zakątku knajpki sącząc winko, zaszyć się gdzies pomiędzy jedna a druga doniczka pelargoni. Moc słuchać twoich opowieści, cieszyć się twoja miłością do piękna zamkniętego w każdym ziarenku piasku słonecznej Italii….doświadczać wspólnych smaków kulinarnych i moc na koniec dnia wyszeptać …:dziękuje Natalio, ze dzięki Tobie moje życie nabiera blasku, wciąż na nowo odkrywam piękno, przy którym czuje się onieśmielona…ti amo [1,2,3]
[KONKURS]
Nasz wspólny dzień w Trapani
zacząłby się zanim słonce powiedziałoby dzień dobry.We wszystkich nowych miejscach oglądam wschody słońca, lubię patrzeć jak miasto spowite w słoneczne barwy leniwie budzi się do życia. Ufam Natalio, że przyjmiesz moje zaprosiny na to magiczne barwne widowisko.
Samochodom mówię stanowcze nie!!! Piesze wycieczki wąskimi uliczkami miasta do których nie da się dotrzeć samochodem są bardzo ekscytujące!!!
Można uśmiechać się serdecznie do mieszkańców, wykrzykując radośnie Ciao i Buongiorno w ich stronę, patrząc jak i oni z wzajemnością uśmiechają się do Ciebie:)
Wierzę Natalio, że dasz się wyciągnąć na wspólną pieszą wycieczkę. Kto wie może podczas naszej niewinnej zabawy zapoznamy paru nowych przyjaciół 🙂
Zmęczonym nogom damy odpocząć zaglądając do lokalnych kawiarni. Znalazłybyśmy najbardziej rozkosznie smakujący, rozpływający się w ustach deser na świecie. Oczywiście zjedzony w towarzystwie aromatycznie pachnącej kawy przygotowanej przez rdzennego Włocha!!! Co powiesz na dwie kawy Natalio? ;D
Strudzone słońcem, siadałybyśmy w cieniu parasoli, spędzając czas na oglądaniu krzątających się, wesołych tubylców.
Naszym radosnym rozmową o cudowny zakątku zwanym Trapania, nie byłoby końca.
Nie uwierzysz Natalio, nasz wspólny dzień zbliża się do końca!!! Czas na punkt kulminacyjny !!!
Czy dasz się proszę, namówić na wieczorne odwiedziny w lokalnej stadninie koni?
Mając na uwadze niezwykłe okoliczności przyrody wyspę obejrzałybyśmy z końskich grzbietów.
Wszak do pełni szczęścia brakuje nam już tylko końskiej przejażdżki brzegiem morza w porze wieczornego zachodu słońca.
Czujesz Natalio ten rześki wiatr, zapach soli, słyszysz szum morza, rżenie koni, widzisz mieniące się w falach promienie zachodzącego słońca?
Po końskiej przygodzie gospodarz zaprasza nas na własnoręcznie przyrządzone wieczorne przysmaki. Wszyscy musimy nabrać sił na tańce i śpiew. Karaoke w Trapani to musi być coś wyjątkowego!!! Największe Włoskie przeboje śpiewane na całe gardła, gardła zwilżane winem, śmiech do łez. Niezapomniane przeżycia!!!
Dziękuję Natalio za wspólnie spędzony dzień ;* ;* ;*
(1,2,3,4)
[KONKURS]
Będac w pełni szczerą, pewnie nie rozpoznałabym Cię ze zdjęcia, bo generalnie nie zapamiętuję twarzy ale jakbym już w przebłysku świadomości skojarzyła kim jesteś, wykorzystałabym tą wiedzę do zamówienia najlepszego możliwego jedzenia w okolicy, a Ty byś wskazała miejsce! Tak zaczełabym śniadanie 🙂 reszta dnia to: Zwiedzanie poprzez jedzienie to jest „to, co tygryski lubią najbardziej!”
Pokazałabyś nam jakieś lokalne winnice, male restauracyjki, jakieś mało poplurane miejsca, ale zarazem najbardziej urocze – takie w których mogłabym zamieszkać kiedyś, na emeryturze. Ale przede wszystkim moja córka wypytywałaby Cię o wszystko! A Ty odpowiadałabyś jej na pytania tak ciekawie, jak piszesz na blogu! Ona zadałaby 1500 pytań o okolice, zwierzęta, rośliny, pogodę, jedzenie, LODY!! Dosłownie wszystko! A ja bym z największą rozkoszą milczała i słuchała.. jadła i piła 😉 Nie raz już czytałam dzieciom (zamiast bajki na dobranoc) różne porady z bloga, które okazały się nieocenione gdy byliśmy we Włoszech pierwszy raz.
Tak to widzę 🙂
(2)
[KONKURS] 1,2,3
Chciałbym mieć ten jeden dzień, by z książką w ręku, krok po kroku zwiedzić miejsca, które opisał i widział niemiecki poeta Goethe w czasie swojej podróży włoskiej a którą właśnie pt „Podróż włoska” można przeczytać. Choć nasza podróż była by napięta, (tyle miejsc), jakże wspaniałe rozpoczęcie jej może w teatrze greckim w Segescie z widokiem na całą dolinę, na chwilę pobyć tam i wyobrazić sobie jak wyglądały spektakle przy takiej scenerii, następnie może podziwiać katedrę w Monreale spacerować w strefie archeologicznej – oglądając świątynie Junony czy Herkulesa w Agrygencie, a na koniec dnia przy wspólnym stole, skosztować uroków kuchni sycylijskiej w Palermo przy zachodzącym słońcu.
„Kto nie widział Sycylii, ten nie rozumie Włoch. TU bowiem jest klucz do wszystkiego”, nie mógł bym lepiej opisać tego niż zrobił to sam Goethe.
[PYTANIE]
Wysłałem odpowiedź, ale już sam nie wiem czy zaznaczyłem 1,2,3 na samym poczatku czy na koncu wypowiedzi? 🙁
Na początku 😉 Ale to bez znaczenia, ważne, że jest.
[KONKURS ]3 Ja w przypadku takiej możliwości spędziłabym ten dzień po prostu w Trapani, nigdy tam nie byłam więc na pewno wszystko byłoby inspirujące, przyglądając się mieszkańcom miasta, spacerując, chłonąć to miasto, bez pośpiechu, pijąc kawę, próbując miejscowych przysmaków i patrząc na codzienne życie…. To dla mnie podczas wyjazdów największa przyjemność, a w znakomitym towarzystwie byłby po prostu zaszczyt⛵
[KONKURS]
Dzień zorganizuję pod znakiem smakowania Sycylii. Wgłębimy się w kulinaria tak by poczuć smak tej niesamowitej wyspy. W końcu kulinaria to ważna część kultury, szczególnie we Włoszech. Dzięki nim możemy odkrywać nowe smaki, a tak słynne Sycylijskie przysmaki jak pomarańcze, pomidory, sery, ryby i owoce morza dostarczają doznań działających na wszystkie zmysły. Aby otrzymać świeże produkty tutejszej kuchni udamy się na targ w pobliżu portu. Przekąska złożona z ricotty, pomidorków i cornetto con ricotta nastroi nas pozytywnie na dalszą część dnia.
Oprócz smakowania Sycylii pospacerujemy i zgubimy się w wąskich, rozgrzanych słońcem uliczkach zapominając o upływającym czasie i poczujemy sycylijskie dolce vita podczas przechadzki po starym mieście położonym na cyplu wysuniętym w morze. Na lunch udamy się do La Tapas w celu spróbowania owoców morza i kuchni street food z której słynie Sycylia. Wreszcie na koniec dnia rozkoszując się chłodem wieczoru nasycimy nozdrza zapachem morza a wzrok widokiem zachodzącego słońca w