Wenecja nocą, o poranku i późno wieczorem – zwiedzanie bez tłumów

Wenecja nocą jest niemal pusta, późno wieczorem jeszcze przyjemnie gwarna, ale nie zatłoczona, a o poranku leniwie budzi się do życia oferując możliwość podziwiania jej w promieniach wschodzącego słońca. Dlatego – mimo wysokich cen – warto zostać na noc w Wenecji. Jak wtedy wygląda miasto? Sami zobaczcie. Wszystkie zdjęcia zamieszczone w poście pochodzą z ostatniej dekady października 2018 roku.

Czy Wenecja bez tłumów jest możliwa?

Jak najbardziej. Pomiędzy listopadem a marcem do Wenecji przyjeżdża o wiele mniej turystów, niż w pozostałych miesiącach w roku. W okresie Świąt Bożego Narodzenia, Sylwestra i Weneckiego Karnawału, który odbywa się w lutym, ilość przyjezdnych wzrasta, ale przez większość niskiego sezonu ulice, place, mosty i kanały są niemal puste. W okresie zimowym większość gondoli nie pływa, a gondolierzy mają urlopy, o czym pisałam w poście „Gondole w Wenecji” – klik. Ponadto ceny noclegów znacznie spadają. Największe pustki – i zazwyczaj najniższe ceny zakwaterowania – oferuje Wenecja jesienią oraz w styczniu. Jakie są minusy przyjazdu zimą? Poza tym, że pogoda jest mniej pewna niż latem, to częściej pojawia się acqua alta i dochodzi do podtopienia miasta. Co jednak zrobić, by cieszyć się Wenecją bez tłumów, gdy nie możecie przyjechać w niskim sezonie lub po prostu nie uznajecie podróży w miesiącach innych niż te, gdy żar leje się z nieba? Odpowiedź jest prosta: ucieknijcie w miejsca mniej oblegane, takie jak choćby Scala Conterini del Bovolo, albo zostańcie na noc w centrum.

Wenecja późnym wieczorem – gdy odjadą jednodniowi turyści

Po godzinie 18 ostatnie grupowe wycieczki zorganizowane zaczynają się zbierać do powrotu na ląd, po 22 większość jednodniowych turystów indywidualnych również jest już poza Wenecją, bo po całym dniu chodzenia mało kto ma jeszcze siłę, by zostać dłużej. Restauracje i kawiarnie nadal jeszcze działają pełną parą, brzdęk sztućców i zapach jedzenia roznoszą się po ulicach i placach, a kanały przemierzają gondolierzy oferujący wieczorne rejsy.

Booking.com

Wenecja nocą – place i ulice niemal tylko dla siebie

Nocą w Wenecji nie trudno trafić w miejsce, gdzie nie tylko most, nie tylko kanał i nie tylko ulica będą zupełnie puste, ale nawet cały plac. Sklepy są już nieczynne, tramwaje wodne kursują rzadziej, budki z jedzeniem i restauracje zostają zamknięte, ale uliczne lampy nadal podświetlają kolorowe kamienice i ponad czterysta mostów. Wenecja nocą jest zupełnie inna niż ta dzienna, dopiero o tej porze można w pełni poczuć klimat miasta.

zarezerwuj z nami apartament

WENECJA – jak zorganizować podróż, co zobaczyć, co warto wiedzieć? Przewodnik


Wenecja o poranku – zanim pojawią się tłumy

Poranna Wenecja nieśpiesznie budzi się do życia. Częściej niż w ciągu dnia można zobaczyć przepływające obok barki transportowe, barki z dźwigiem, barki śmieciarki. Czy tak wcześnie można złapać już gondoliera? Jak najbardziej, szczególnie w okolicy San Marco i Pałacu Dożów. Wtedy jest zresztą jeszcze spokojnie, więc jeśli chcielibyście popłynąć w świetle dnia, ale tak, by uniknąć tłumów i korkujących się gondoli w bardziej popularnych kanałach, to jest to najlepsza pora dnia. O poranku łatwiej spotkać młode pary i modelki podczas sesji zdjęciowych, a także zachwycić zabudową oświetloną promieniami wschodzącego słońca.

Słońce wzeszło, Plac św. Marka ponownie zapełnia się turystami.

 

Teraz Twoja kolej! Dołącz do społeczności Italia by Natalia: Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz pod postem. Możesz też zapisać się na newsletter w oknie poniżej.  

Jeden komentarz do “Wenecja nocą, o poranku i późno wieczorem – zwiedzanie bez tłumów”

  1. Super, świetne zdjęcia!
    Przepraszam, ale tak z ciekawości pasjonatki i amatorki fotografii oraz Włoch, jakiego aparatu i obiektywu Pani używa?
    Bardzo dziękuję za ten blog, który jest dla minie wspaniałym źródłem informacji i inspiracji do odkrywania kolejnych zakątków Italii. I jeśli chodzi o ludzi, to chyba podobnie jak Pani preferuję południową część kraju 😉
    Pozdrawiam serdecznie,
    Anka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

Close