Taverna dell’Etna w Castelmola na Sycylii – pyszne jedzenie z pięknym widokiem na Etnę

Taverna dell’Etna w Castelmola na Sycylii – pyszne jedzenie z pięknym widokiem na Etnę

Małe miasteczko Castelmola to jedno z moich ukochanych miejsc na Sycylii. Mam tam swój ulubiony hotel, rezerwuję nawet konkretny pokój. Mam ulubiony bar, ten jedyny w swoim rodzaju, a także ulubioną restaurację. Nie trafiłam do niej przypadkiem, wiedziałam o tym miejscu już wcześniej. Do Taverna dell’Etna słynącej z pysznej, lokalnej kuchni oraz obłędnego widoku na Etnę zajrzałam niedawno ponownie, by przekonać się, jakie zaszły tam zmiany i czy jedzenie nadal jest aż tak pyszne. Zapraszam!


Post z listopada 2014 r. zaktualizowany i rozbudowany w kwietniu 2022 r.


Taverna dell’Etna po raz pierwszy – wrzesień 2014 r.

Była pora obiadu, czyli pranzo, trwająca we Włoszech najczęściej w godzinach 12:00 – 15:00. Około 13, zaraz po przyjeździe do Castelmola i zakwaterowaniu w naszym ulubionym hotelu Villa Regina udaliśmy się prosto do tawerny, znajdującej się na głównej ulicy miasteczka – via Alcide de Gasperi – pod numerem 29.

Booking.com

taverna-dell-etna

Posiłek w tym niepozornym lokalu słynącym z wybornej kuchni i obłędnych widoków (średnia ocen według Tripadvisor 4,5/5 na podstawie 523 opinii w 2014 r. oraz 4,5 /5 na podstawie 1879 opinii w 2022 r.) chcieliśmy zjeść już dwa lata wcześniej, ale pech sprawił, że zastaliśmy zamknięte drzwi. Tym razem drzwi były otwarte na oścież, ale brakowało miejsca. Fuksem otrzymaliśmy ostatni wolny stolik na tarasie, tuż przy wejściu. Stoliki znajdujące się na końcu tarasu, mające najlepszy widok, są dostępne praktycznie tylko po wcześniejszej rezerwacji. Gdyby była to restauracja w centrum Taorminy, takie tłumy wcale by mnie nie zdziwiły, ale w Castelmola? To musi oznaczać tylko jedno: wysokie oceny na Tripadvisor nie są przesadzone. Na start zamówiliśmy dwa zestawy bruschetty: z pomidorami oraz z bakłażanem, a także półlitrową karafkę najtańszego wina – vino locale bianco. Zanim otrzymaliśmy przystawkę zdążyliśmy zachwycić się smakiem tego trunku. Było to najlepsze vino locale, jakie piliśmy do tej pory.

zarezerwuj z nami apartament

Bruschetta okazała się strzałem w dziesiątkę. Artur, który w podróży jest strażnikiem naszego budżetu i zazwyczaj hamuje moje zapędy do wydawania pieniędzy, w Taverna dell’Etna stracił hamulce. Zanim otrzymaliśmy długo wybierane z obszernego menu dania główne, domówił drugą karafkę wina oraz sałatkę Castelmola z rucolą, serkiem philadelphia, funghi (grzybami) i prosciutto crudo di parma. Wow! Paluchy lizać! Jako danie główne Artur zamówił pizzę, co w mojej ocenie nie było dobrym posunięciem przy tak dużym wyborze potraw, jednak dzięki temu mogę teraz napisać, że pizza w Taverna dell’ Etna jest naprawdę smaczna, nawet w porze obiadowej (dlaczego trudno o dobrą pizzę w porze obiadowej pisałam w poście Gdzie zjeść w Taorminie?). Ja natomiast marzyłam od dawna o owocach morza, dlatego postawiłam na Spaghetti Naxos.

Wszystkie potrawy, które otrzymaliśmy, smakowały obłędnie. Dlatego też Artur pod wpływem chwili zrobił rezerwację na wieczór następnego dnia, oczywiście przy stoliku z najlepszym widokiem. Nie było to dobre posunięcie, zważywszy na nasz budżet. Ta podróż, z uwagi na jej długość (30 dni) musiała być skromniejsza jeśli chodzi o codzienne wydatki, czyli noclegi i jedzenie. Jeden rachunek w Taverna dell’Etna opiewający wówczas na 45 euro przekraczał nasz dzienny budżet na jedzenie o 10 euro.

Taverna dell’Etna po raz drugi – dzień później

Kolejna taka uczta nie była rozsądna, jednak postanowiliśmy zaszaleć i odrobić straty w kolejnych dniach. Tak więc następnego wieczoru rozpoczęliśmy kolejny, wykwintny posiłek. Pech chciał, że w Castelmola popsuła się pogoda i taras został zamknięty szklaną ścianą. Siedzieliśmy tuż przy szybie, jednak to już nie było to, czym dzień wcześniej rozkoszowały się osoby mające widok na Etnę przy pięknej pogodzie. Na przystawkę ponownie zamówiłam bruschettę, a Artur postawił od raz na pierwsze danie zamawiając smaczną minestrone, czyli zupę warzywną.

Do tego karafka vino locale bianco i wieczór mogę zaliczyć do bardzo udanych. Jeśli będąc na Sycylii chcielibyście wybrać się na obiad lub kolację do miejsca z miłą atmosferą, pięknym widokiem i wyborną kuchnią, to polecam Taverna dell’Etna.

Taverna dell’Etna po raz trzeci – wrzesień 2021 r.

We wrześniu 2021 r. wróciłam do Castelmola i udałam się m.in. na obiad do Taverna dell’Etna. Czekałam na ten dzień bardzo długo polecając lokal w międzyczasie, a to w blogowej grupie na Facebooku, a to klientom indywidualnym podczas konsultacji. Miałam sygnały, że wiele osób tam zagląda, podglądałam też opinie w sieci, które – nie licząc pojedynczych – były nadal bardzo dobre. Stolik zarezerwowałam z wyprzedzeniem, by usiąść przy tym z najlepszym widokiem. Spodziewałam się zastać taras pękający w szwach, a w rzeczywistości oprócz mnie jadły tylko trzy pary. Był środek tygodnia we wrześniu, ale dokładnie w taki sam dzień trafiliśmy tutaj z Arturem przed laty. Co więc mogło być przyczyną? Prawdopodobnie pandemia i mniejsza liczba turystów przybywających do Włoch, co było bardzo widoczne także w zatłoczonej normalnie Taorminie.

W menu nie znalazłam prawie żadnej z potraw, które były oferowane siedem lat wcześniej. Zamówiłam lampkę białego wina, wodę, gnocchi z pesto pistacjowym i krewetkami oraz fritturę mista, czyli mieszankę owoców morza smażonych w głębokim tłuszczu. Kluseczki okazały się strzałem w dziesiątkę, choć spodziewałam się więcej krewetek, niż otrzymane dwie sztuki. Natomiast frittura – bardzo ładnie podana – rozczarowała mnie. Krewetki były smaczne, ale już pierścienie kalmarów gumowate. To oznaka, że kalmar był albo mrożony, albo nieświeży. Finalnie obstawiam to pierwsze, gdyż nic mi później nie dolegało. Danie oddałam częściowo niezjedzone.

Czy nadal polecam to miejsce?

Owszem, choć dostali ode mnie żółtą kartkę za kalmary. Reszta była pyszna, a że nie byłam w stanie spróbować większej ilości dań, to nie chciałabym wydawać krytycznej opinii o całym lokalu. Nie wiem, czy jeszcze tutaj wrócę. Trochę się rozczarowałam, a poza tym w Castelmola powstały nowe restauracje, które są warte sprawdzenia. Jestem ciekawa Waszych opinii o tym miejscu, szczególnie z ostatnich dwóch lat.

Teraz Twoja kolej! Dołącz do społeczności Italia by Natalia: Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz pod postem. Możesz też zapisać się na newsletter w oknie poniżej.  

13 komentarzy do “Taverna dell’Etna w Castelmola na Sycylii – pyszne jedzenie z pięknym widokiem na Etnę”

  1. tak bylam CASTELMOLA to raj na ziemi, oczywiscie w tym roku takze sie tam wybieramy. serdecznie pozdrawiam nian

    1. Witaj Nino!
      A zatrzymywaliście się w Castelmola na noc? To wspaniałe doświadczenie, polecam! A na obiad lub kolację wybierzcie się do Taverna dell’Etna, jesli lubicie owoce morza, to nie będziecie rozczarowani 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

      1. Byłam w tej knajpce w listopadzie zeszłego roku (2019) Piękna pogoda, słońce, obłędne widoki. Siedzleliśmy na tarasie,cudnie!

  2. właśnie zastanawiamy się nad wyborem wakacji w głowie tkwią mi Włochy Kalabria lub Sycylia i ama już nie wiem na co się zdecydować mamy dwójkę malych dzieci więc z tych względów wybieramy biuro podróży ale na miejscu już sami trochę pojeżdzimy w najbliższe możliwe okolice. Co bys poleciła kalabrię i okolice Tropea czy może Sycylie mamy do wyboru okolice Taorminy lub Syrakuz. Pozdrawiam

    1. Karola, z uwagi na dzieci poleciłabym okolice Tropei – ładniejsze, piaszczyste plaże, w okolicach Taorminy są plaże żwirowe. Co do Syrakuz, od miejscowości Fontane Bianche na południe również są łądne plaże piaszczyste 🙂
      Pozdrawiam!

  3. Natalia, właśnie planuję zarezerwować w opisanej przez Ciebie Villa Regina, czy mogłabym zdradzić, który pokój jest Twój ulubiony? i jak go najlepiej rezerwować? piszesz do właścicieli czy rezerwujesz bezpośrednio przez stronę hotelu? pozdrawiam serdeczniem, Agnieszka

  4. Siedzimy właśnie w Taverna della Etna i gorąco pozdrawiamy, rzeczywiście miejsce niesamowite.
    Przy zamówieniu wywiązała się ciekawa rozmowa z kelnerem, który pod koniec pytał jak tu trafiliśmy.
    Oczywiście powiedzielismy o Twoim blogu (skrzętnie go zanotował;). Pokazaliśmy mu stronę i zdjęcia i z uśmiechem powiedział że Cię kojarzy;)
    Pozdrawiamy serdecznie

  5. Jestem od wczoraj w Castelmola. Restauracja zamknięta. 🙁 Trudno powiedzieć czy na stałe, czy jakiś większy remont się szykuje. W każdym razie, obeszłam się smakiem i widokiem

  6. 23 grudnia również zamknięte – lokalsi nie byli w stanie powiedzieć czy i kiedy tawerna będzie otwarta. Rekompensatą były widoki na Etne z zamkowego wzgórza…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

Close