Samochodem po Italii. Część 1

Podróżowanie samochodem po Italii to prawdziwa sztuka. O ile jazda autostradą może być bardzo przyjemna, o tyle wjazd do miasteczek to niekiedy prawdziwa walka o przetrwanie. O włoskich autostradach i poruszaniu się po miasteczkach będziecie mogli przeczytać niedługo w osobnych postach w kategorii Porady praktyczne. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami odnośnie parkowania.

 

Parkingi, miejsca parkingowe, parkomaty

Parkowanie we Włoszech jest problemem. Brakuje miejsc parkingowych nie tylko dla licznych turystów, ale także dla samych mieszkańców. Są miejsca, gdzie stworzono odwiedzającym dogodne warunki do pozostawienia samochodu i dojazdu do centrum komunikacją publiczną. Przykładem może tu być Mediolan czy Rzym. W Mediolanie można pozostawić samochód na jednym z olbrzymich parkingów na obrzeżu miasta, z którego wchodzi się bezpośrednio do stacji metra i dojeżdża do samej katedry. My korzystaliśmy z parkingu w okolicach stadionu San Siro, koszt na pół dnia 1 euro w roku 2010. Podobnie w Rzymie, blisko obwodnicy jest parking Anagnina, skąd metrem można dojechać do centrum. W niektórych mniejszych miasteczkach będących popularnymi celami odwiedzin turystów poradzono sobie tak, jak np. w Orvieto, gdzie wybudowano niesamowity parking pod miastem. Kto był w Orvieto wie, że jest ono położone wysoko na skale. Co zrobili Włosi? Wydrążyli kilkupoziomowy parking w tejże skale. Podjeżdżając do miasta mniej więcej w połowie drogi znajdują się znaki kierujące do środka. Po zaparkowaniu wjeżdżamy windą na najwyższy poziom parkingu, stamtąd idziemy wydrążonym w skale tunelem i wychodzimy w centrum miasta tak, jakbyśmy wychodzili ze sklepu. Wyjście bowiem urządzono w kamienicy, a nie w jakimś nowoczesnym budynku. Naprawdę byliśmy pod dużym wrażeniem. Jeśli chodzi o zwykłe miejsca parkingowe, to można spotkać się z czterema przypadkami. Pierwszy: nic nie jest namalowane na jezdni, a samochody stoją wzdłuż ulicy, wówczas spokojnie można ustawić się pomiędzy, jeśli oczywiście znajdziemy wolne miejsce. Drugi przypadek, to linie wymalowane na biało – oznaczają, że można parkować bez ograniczeń i za darmo. Trzeci przypadek – linie żółte – są to miejsca specjalne np. zarezerwowane dla mieszkańców lub gości konkretnego hotelu. Czwarty przypadek to linie niebieskie oznaczające płatne miejsca parkingowe na zasadzie strefy parkowania. Ale tutaj niespodzianka. W większości przypadków bilet parkingowy można kupić w parkomacie, choć nie zawsze. Na Sycylii spotkaliśmy się z koniecznością jego kupienia w tabachi. Tabachi to takie połączenie kiosku ruchu z małym sklepikiem, w którym można kupić prasę, coś do picia, papierosy. Należy samemu zakreślić datę i godzinę, o której pozostawiło się samochód. Żeby było śmieszniej, bardzo gorliwie pilnują tego sami mieszkańcy. W Castellammare del Golfo jeden z nich próbował nas naciągnąć przypominając dość natarczywie o bilecie, choć była niedziela i strefa była bezpłatna. Jeśli rezerwując hotel bądź inne miejsce noclegowe macie do wyboru takie z prywatnym parkingiem, to polecam. Ale czasem taki parking hotelowy jest dodatkowo płatny, szczególnie w dużych miastach. Poniżej zamieściłam link do fajnego portalu, w którym znajdziecie prywatne parkingi i garaże we wszystkich większych miastach Italii, ich adresy i ceny http://www.parkopedia.it/parcheggi/napoli/

Na koniec jeszcze taki smaczek, dotyczący jazdy „po włosku”, ale i nie tylko. Polecam

autor Taiga Aisaka

 

Jeśli macie jakieś pytania, to proszę, zadawajcie je w komentarzach pod tym postem, postaram się na każdy odpowiedzieć i coś doradzić. Bardzo chętnie poczytam też o Waszych doświadczeniach z podróży po Italii, śmiało dzielcie się informacjami, na pewno pomogą one osobom dopiero planującym wyjazd.

Kochani, użytkowników Facebooka serdecznie zapraszam do nowo powstałej, prowadzonej przeze mnie grupy WŁOCHY – podróże & styl życia

Wszystkich nowych czytelników zapraszam do polubienia strony Italia by Natalia na Facebooku oraz śledzenia profilu na Instagramie. Będzie mi również bardzo miło, jeśli dodacie komentarz lub udostępnicie ten post swoim znajomym. Bo zadowolony czytelnik to najlepsza motywacja 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie

Natalia

Prawa autorskie do tekstu należą do Italia by Natalia. Skopiowanie tekstu lub jego fragmentu, a także przepisanie ze zmianą poszczególnych słów zgodnie z regulaminem bloga skutkować będzie konsekwencjami prawno – finansowymi dla złodzieja oraz napiętnowaniem go w sieci. 

17 komentarzy do “Samochodem po Italii. Część 1”

    1. Zgadzam się, ale nie tylko. Na Sycylii wytyczone są w ten sposób miejsca na ulicach dla gości hotelowych np. w Erice, gdzie w starej zabudowie nie ma miejsca na klasyczny parking. Podobnie żółte miejsca, czasem z dodatkowym oznakowaniem, są zarezerwowane dla mieszkańców, ale to znowu dotyczy starej i zwartej zabudowy.

  1. Witam
    cenne uwagi.
    Wybieram się w przyszłym roku na Sycylię motocyklem. Czy możesz podpowiedzieć jak jest z parkowaniem motocykli? Czy raczej za darmo gdzie ktoś wciśnie czy też kasują? (może są jakieś zniżki na moto?).

    1. Jacku zasięgnę dodatkowych informacji u mojej koleżanki mieszkającej na Sycylii jeżdżącej jednośladem i uzupełnię swoją odpowiedź, bo sama w tym temacie doświadczenia nie mam. Są liczne miejsca specjalnie na motory i skutery, wymalowane białymi liniami, zupełnie jak miejsca dla samochodów. Więcej napiszę wkrótce ok?

    1. A więc można parkować motory nie tylko na wyznaczonych liniami polach, ale również na jezdni w wolnych miejscach. Gdybyś parkował na strefie (miejsca wyznaczone niebieską linią), to musisz kupić bilet, np. w Syrakuzach godzina kosztuje 60 centów. Mandaty za złe parkowanie są, ale – jak twierdzi Ola – miejscowi zawsze wiedzą, gdzie zaparkować, żeby było dobrze. Myślę, że najlepiej, jak będziesz obserwował właśnie miejscowych, z doświadczenia wiem, że to się sprawdza, zarówno co do parkowania, jak i wyboru lokali na posiłek 😀

  2. Dzięki za odpowiedź.
    Czyli podobnie jak w Grecji – jesz gdzie miejscowi i parkujesz gdzie miejscowi i będziesz zadowolony 🙂

  3. Witam.
    Mam pytanie odnośnie bezpieczeństwa.
    Wybierając się do Włoch własnym samochodem lepiej wybierać parkingi strzeżone (ze względu na możliwość uszkodzenia auta lub kradzież) czy spokojnie można szukać ogólnie dostępnych parkingów? Mam zamiar ubezpieczyć się w PL lecz wolałbym jednak uniknąć nieprzyjemnych przygód. Czy rzeczywiście tylko niektóre regiony wymagają większej ostrożności?

  4. Dodam jeszcze, że mam na myśli parkowanie np. w większych miastach, które ze względu na turystyczny tłok oferują parkingi na swoich obrzeżach i dojazd komunikacją miejską.
    Wybieram się z rodzinką, chciałbym spokojnie zwiedzić choć parę ciekawych włoskich zakątków i niekoniecznie tracić czas na szukanie pewnego i jednocześnie drogiego miejsca dla auta.

  5. Cześć Artur,
    muszę powiedzieć, że pierwsza podróż własnym samochodem na Sycylię całkowicie rozwiała moje obawy dotyczące bezpieczeństwa – parkowałem wtedy „pod domem” by mieć auto na oku, jednakże nic złego się nie stało, co więcej mieszkańcy wszystkich odwiedzonych przez nas miast, miasteczek i wsi byli bardzo mili i pomocni w znalezieniu fajnego, przeważnie darmowego i dającego cień miejsca parkingowego. Parkingi strzeżone to niestety zło konieczne w dużych miastach pokroju Florencji, gdzie miejsc postojowych jest jak na lekarstwo, a te darmowe są oddalone od starówki na tyle daleko, że szkoda zdzierać stopy. Ciekawą alternatywą dla strzeżonych parkingów w centrach miast są parkingi buforowe zlokalizowane na końcach linii metra. Kosztują coś około 1 euro za dniówkę i są ogrodzone.
    Pozdrawiam Artur

  6. Witam,
    czy ktoś orientuje się jak podróżuje się na Sycylii skuterem?

    Czy są problemy z parkowaniem?

    Gdzie wynająć i za jaką cenę?

    Czy lepiej zrobić to na miejscu czy może wcześniej coś zarezerwować?

    Będzie wdzięczna za pomoc.

    Pozdrawiam !!!

  7. Witam,

    Z tym parkowaniem tak jak robią to miejscowi to osobiście radziłbym uważać 🙂 Nie zjeździłem może całych Włoch, ale pokręciłem się nieco po Bolonii, Rzymie, Apulii i Półwyspie Gargano. Miejscowi parkują często wbrew porozstawianym znakom zakazu zatrzymywania i postoju – tu obawiałbym się iść w ich ślady. W wielu miejscach natomiast widziałem natomiast odmienne sytuacje: auta zaparkowane w sposób (wydawać by się mogło) spełniający wszelkie kryteria oraz nie naruszający zakazów wyrażonych znakami, a mimo to podjeżdżała policja i blokowała im koła. Parkowanie w Italii to jedna wielka zagadka i powiem szczerze – w mojej ocenie – jedna z bardziej stresujących kwestii. Obawiam się, że o ile dla miejscowych istnieje społeczne przyzwolenie na przeróżne dziwne metody parkowania, to dla turystów lokalne służby nie będą tak pobłażliwe. Pozdrawiam!

    1. Jacku, dzięki za informację. Szczerze mówiąc, ja do dziś nie ogarniam włoskich zasad ruchu drogowego, szczególnie i Neapolu i poniżej 🙂 Na szczęście do tej pory nie spotkały mnie żadne nieprzyjemności.
      Pozdrawiam

  8. Natalio, czy wiesz może jak zarezerwować parking przez internet w Cascia . Jadę w środę do św.Rity i chciałabym uniknąć niemiłych niespodzianek. Dziekuje z góry za pomoc.aneta

  9. Planuję wybrać się do Włoch autem (6 osób) w terminie październik/listopad (bardziej koniec października). Jaki region (najlepiej w północnej części) polecasz abym mogła liczyć na ciepło w tym czasie? Myślałam o Ligurii – czy to dobry pomysł? Będę wdzięczna za polecenie fajnych noclegów i jedzonka 🙂 Pozdrawiam, Natalia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close