Oczarowani Maremmą

Maremma jest mniej znana od Chianti i Val d`Orcia, rzadziej odwiedzana przez turystów, ale tak samo jak one ma swój niepowtarzalny urok. Spodoba się zwłaszcza tym, którzy spokój i piękno przyrody przedkładają nad znane i popularne miasteczka.

Pierwszym miejscem, do którego trafiliśmy po przyjeździe do Maremmy było Grosseto. Niewielka, acz dobrze utrzymana starówka z piękną fasadą katedry zrobiła na nas pozytywne wrażenie.

Grosseto

grosseto

Oczarowało nas jednak inne miejsce, plaża w sosnowym lesie.

Marina di Alberese

marina di alberese

Tego samego dnia zakochaliśmy się w rajskim Agriturismo, gdzie obok naszego ogrodowego patio pasły się konie.

konie maremma

W Maremmie odwiedziliśmy m.in.

Monte Argentario

monte-argentario

 

Pitigliano

Pitigliano

 

Czwarte i ostatnie, ale najbardziej znane gorące źródła

termy

 

Jeśli macie jakieś pytania, to proszę, zadawajcie je w komentarzach pod tym postem, postaram się na każdy odpowiedzieć i coś doradzić. Bardzo chętnie poczytam też o Waszych doświadczeniach z podróży po Toskanii, śmiało dzielcie się informacjami, na pewno pomogą one osobom dopiero planującym wyjazd.

Kochani, użytkowników Facebooka serdecznie zapraszam do nowo powstałej, prowadzonej przeze mnie grupy WŁOCHY – podróże & styl życia

Wszystkich nowych czytelników zapraszam do polubienia strony Italia by Natalia na Facebooku oraz śledzenia profilu na Instagramie. Będzie mi również bardzo miło, jeśli dodacie komentarz lub udostępnicie ten post swoim znajomym. Bo zadowolony czytelnik to najlepsza motywacja 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie

Natalia

Prawa autorskie do tekstu należą do Italia by Natalia. Skopiowanie tekstu lub jego fragmentu, a także przepisanie ze zmianą poszczególnych słów zgodnie z regulaminem bloga skutkować będzie konsekwencjami prawno – finansowymi dla złodzieja oraz napiętnowaniem go w sieci. 
 

Jeden komentarz do “Oczarowani Maremmą”

  1. Hej!,
    po pierwsze gratuluje foto-bloga – jestem zachwycony!
    Chcialbym poprosic cie o porade: sam planuje wyjazd do Toskani we wrzesniu, ale z tego ogromu mozliwosci troche mi sie miesza. Otoz chcialbym pojechac z zona i maluszkiem (1.5 roku) w miejsce nad morzem. Ze wzgledu na dziecko wole wybrzeze, najchetniej jakies nieduze malownicze miasteczko po ktorym mozna by spokojnie spacerowac z wozkiem, wychodzac prosto z kwatery. Czytajac twoje relacje sklaniam sie ku regionowi Maremma. Moze masz jakas propozycje? Drugie pytanie to czy gospodarstwa agroturystyczne sa z reguly na odludziu? Sama formula mi sie super podoba, ale obawiam sie ze kazdy spacer bedzie wymagac podrozy autem, dlatego tez sklaniam sie ku malym miasteczkom.

    Pozdrawiam,
    jacek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close