Blog Roku 2014 – bo Italia też jest fajna

Kochani! Po długich rozważaniach wszystkich za i przeciw postanowiłam zgłosić Italia by Natalia do konkursu na Blog Roku 2014 w kategorii „Podróże”. Jeśli lubicie czytać moje posty, jeśli inspirują Was one do odkrywania nieznanych zakątków Italii i pomagają zorganizować własną podróż, to będzie mi bardzo miło, jeśli zagłosujecie na mnie wysyłając jeden SMS o treści F11471 (bez spacji) na numer 7122 Koszt SMSa to 1,23 zł brutto, dochód zostanie przez organizatora przekazany na na rzecz Fundacji Dzieci Niczyje. Głosowanie już się rozpoczęło, teraz wszystko w Waszych rękach! Biorąc udział w tym konkursie chciałabym pokazać, że nie tylko dalekie, długie i egzotyczne podróże są fajne. Italia też jest fajna! Pomożecie?

O co chodzi w konkursie na Blog Roku 2014? Konkurs podzielony jest na 10 kategorii tematycznych. Autor zgłaszający swojego bloga musi wybrać jedną z nich. Nie zawsze jest to łatwa decyzja, bo część blogów obejmuje szerszą tematykę, ja jednak nie miałam wątpliwości, przynajmniej w tym względzie. Italia by Natalia to blog podróżniczy, a poruszane od czasu do czasu tematy związane z włoskim stylem życia to tylko dopełnienie. A poza tym, czy można prowadzić bloga o Italii i nie wspominać na nim o mentalności mieszkańców i włoskiej kuchni? 🙂 Niestety wybór kategorii nie był moim największym zmartwieniem. Konkurs zorganizowany jest tak, że w głosowaniu SMS wyłanianych jest po 10 blogów z każdej kategorii, które zdobyły najwięcej głosów, a następnie taką dziesiątkę ocenia juror specjalizujący się w danej tematyce i wybiera najpierw finałową trójkę, a potem spośród niej najlepszy blog w kategorii. Finaliści w danych kategoriach mają też szansę na tytuł Bloga Roku lub jedno z dwóch Wyróżnień Głównych. To tak w skrócie. Tegorocznym jurorem w kategorii „Podróże” jest Martyna Wojciechowska, której nikomu chyba przedstawiać nie muszę. Pierwsza moja reakcja na tą informację była entuzjastyczna, bo – tutaj brawa dla organizatora – postawiono w tym roku na prawdziwą ekspertkę, nie tylko podróżniczkę, ale również redaktor naczelną pism National Geographic i National Geographic Traveler. Jednak po tym przyszło zwątpienie. Czy blog o Italii ma jakiekolwiek szanse na uwagę jurorki, o której powszechnie wiadomo, że kocha egzotykę? Długo biłam się z myślami, ale przecież organizator wyraźnie podkreśla, że nie jest ważnie, dokąd podróżujesz, ważny jest blog. No a poza tym dla mnie wygraną będzie już sam fakt ewentualnego dostania się do dziesiątki. Dlaczego?

Bo będzie to świadczyło, Kochani, że WY mnie doceniliście! I prawda jest taka, że to obawa przed brakiem głosów z Waszej strony najbardziej blokowała moją decyzję o udziale w konkursie. Chętnie tutaj zaglądacie, chętnie czytacie i korzystacie z informacji, które podaję, ale tak naprawdę to nie statystyki są najważniejsze, ale Wasze zdanie. Dlatego pełna obaw postanowiłam poddać się najsurowszej ocenie – WY zdecydujcie 😉
socialImgUn
Dla Was to tylko 1,23 zł, ale dla mnie to motywacja do dalszego pisania oraz szansa na opowiedzenie o Italii i zarażenie pasją do niej jeszcze większej liczy osób. Przez ostatnie lata w konkursie dominowały blogi podróżnicze opowiadające o długich i egzotycznych wyprawach, często polegających na porzuceniu dotychczasowego życia i wyruszeniu w drogę. Italia by Natalia doradza i inspiruje do podróży ludzi, którzy chcą przeżyć niezapomniane chwile, ale mają zobowiązania i dwa tygodnie urlopu do dyspozycji. Chciałabym pokazać, że takie podróże też są fajne, że Italia też jest fajna! Pomożecie?

SMS o treści F11471 (bez spacji) na numer 7122 możecie wysyłać do wtorku 10.02.20015 r. do godziny 12:00.  Z jednego numeru telefonu można oddać tylko jeden głos na dany blog. Po prawidłowym wysłaniu powinniście otrzymać SMS zwrotny z informacją o oddaniu głosu.

Oprócz konkursu na najlepszy blog zgłosiłam się również do nowej kategorii w ramach tego samego konkursu – „Tekst Roku”. Polega ona na zgłoszeniu najlepszego – w mniemaniu autora – postu opublikowanego na blogu w 2014 roku. Jeśli nie straszne będzie dla Was wysłanie aż dwóch SMSów, jednego na bloga, drugiego na tekst (koszt ten sam, SMS na numer 7122 o treści T11976 również bez spacji, termin ten sam), to będę bardzo szczęśliwa 🙂 Jednak jeśli to za wiele, zagłosuje tylko na blog! A jaki tekst wybrałam? 😀 Ten najbardziej szalony, który bardzo się Wam podobał, czyli:

„Lot Anioła – nieznana perełka południowych Włoch”

Były sobie dwa miasteczka: Castelmezzano i Piterapertosa. Choć oddalone od siebie nieco ponad kilometr, to przedzielone głębokim wąwozem Dolomitów Lukańskiech. Pomysłowi i przedsiębiorczy mieszkańcy pewnego dnia rozwiesili stalową linę nad przepaścią i dzięki niej stworzyli możliwość przelatywania pomiędzy mieścinami. Dziś każdy może pofrunąć i doświadczyć niesamowitej mieszaniny strachu, podekscytowania i zachwytu nad pięknem krajobrazu. Zapraszam Was do Bazylikaty na jedno z najwspanialszych doświadczeń w historii naszych włoskich podróży – Volo dell’Angelo, czyli półtora kilometra liny rozpiętej 400 metrów nad przepaścią i pokonywanej z prędkością 120 km /h. Po raz pierwszy w polskiej blogosferze relacja z Lotu Anioła wraz z filmem z kamery umieszczonej na kasku!

socialImgUn

Tak więc drodzy Czytelnicy, pięknie proszę Was o głosy. Będę wdzięczna za każdy SMS! W zamian obiecuję dużo nowych, fajnych postów. Serdecznie zapraszam głosujących do komentowania, chętnie podziękuję komentarzem każdemu z osobna 🙂

19 komentarzy do “Blog Roku 2014 – bo Italia też jest fajna”

  1. Moje głosy masz, już poszły! A tekst dopiero zaraz przeczytam, ale i tak wiem, że zasługuje na SMS 😉 powodzenia
    Pozdrawiam

    1. Jacku! Bardzo dziękuję, zarówno za głosy jak i za to, że zaglądasz regularnie i komentujesz 🙂 To wiele dla mnie znaczy.
      Pozdrawiam serdecznie

  2. Głos oddany 🙂 powodzenia 🙂 Zasługujesz na wygraną, Twój blog i wskazówki bardzo nam pomogły przy organizacji wyjazdu na Sycylię w lipcu 2014. Dziękujemy również za pomoc w odnalezieniu miejsca z pyszną pizzą w Syrakuzach 🙂

    1. Witaj Marto!
      Pięknie dziękuję za głos i bardzo się cieszę, że moje posty okazały się pomocne. Jeśli masz na myśli pizzerię Da Asporto, to przypominam sobie, chyba korespondowałyśmy mailowo 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

      1. Tak dokładnie, chodzi o Da Asporto 🙂 pizza z piekarnika (największy dostępny rozmiar) nie była taka dobra, ale pizza z pieca już była rewelacyjna (pizza z pieca musiała być mniejszego rozmiaru). Wróciliśmy do Da Asporto ponownie, tak nam posmakowalo 🙂 i z całym przekonaniem przyłączam się do Twojej opinii o tym miejscu 🙂 Pozdrawiam i jeszcze raz dziękujemy za cenne wskazówki 🙂

        1. Cała przyjemność po mojej stronie i jeszcze raz dzięki za głosy, każdy SMS jest bardzo cenny, a konkurencja ogromna i aktualnie niestety spadliśmy z piątego miejsca na jedenaste, a dalej przechodzi tylko dziesięć blogów z największą ilością wyłanych smsów. Ale nie tracę nadziei 😉
          Pozdrawiam Was serdecznie

    1. Hej! Bardzo dziękuję! Nazwa bloga mnie też się podoba 🙂 Choć to po części zasługa tego, kto mi imię nadał, że rymuje się z Italią. A tak nawiasem mówiąc, to była tą osobą moja starsza siostra Basia, która – pewnie nie uwierzysz – ale nigdy nie powiedziała do mnie po imieniu! Od zawsze mam ksywę i to się już nie zmieni, ale nie zdradzę jej nawet na torturach, jest taka głupawa, że mi wstyd 😀
      Pozdrawiam serdecznie

  3. Cztery sms poszły 🙂 a zaraz potem zakupiliśmy bilety na lot do Neapolu na przełom kwietnia i maja. Mamy zamiar pokręcić się po Kalabrii, Apulii i Basilicacie. Mamy 10 dni, trochę mało bo lista miejsc do zwiedzenia jest długa… a dzisiaj jeszcze doszedł opisywany ostatnio przez Ciebie wąwóz Golle del Raganello 🙂 no i jak tu wybrać spośród tylu przepięknych miejsc 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

    1. Witaj Agnieszko!
      Pięknie dziękuję! 😀 Raganello polecam szczególnie, o tej porze roku będzie bardzo zielono i kolorowo, a i z Matery nie jest daleko, do opisywanej przeze mnie plaży Arco Magno koło San Nicola Arcella też blisko. Ach, sama miałabym problem, co wybrać na 10 dni w tym rejonie 😉 Jeśli będziecie pierwszy raz w tej części Włoch, to dobrze radzę, abyście zostawili sam Neapol na koniec. Swoją dzikością zraża on wiele osób, które jadąc na południe liczą na sielankową Italię. Neapol jest cudowny, ale to południowe ekstremum! Dlatego pojedźcie najpierw do Matery i Alberobello, to południe, ale bardzo poukładane i stonowane, później do bardziej już dzikiej Kalabrii, która przygotuje Was trochę na Neapol 😉
      Pozdrawiam serdecznie
      p.s. Jak wrócicie to będzie mi bardzo miło, jesli podzielisz się wrażeniami z Raganello w komentarzu pod postem o wąwozie. Niewykluczone, że będziecie pierwszymi moimi czytelnikami, którzy tam dotrą po lekturze postu 🙂

      1. Dziękuję Natalio za rady:) Tak właśnie mniej więcej planowaliśmy nasz wyjazd. Matera, Alberobello, wąwóz Raganello, plaża Arco Magno, Castelmezzano, Craco, na koniec Neapol. Do tego musimy wejść na Wezuwiusza, bo tego nie odpuści nam nasz sześciolatek 🙂 Zastanawiamy się cały czas czy zwiedzać wybrzeże amalfitańskie, czy się nie rozczarujemy po Cinque Terra. Byliśmy też już na półwyspie Gargano i tam tym razem nie pojedziemy. No i cały czas myślimy czy jechać do Tropei. Warto?
        I czy warto jechać do Bari? My wolimy niewielkie urokliwe miasteczka i piękną przyrodę. Naszego Tomka najbardziej cieszy morze i plaże 🙂
        Może jeszcze nam coś zasugerujesz, będę bardzo wdzięczna 🙂
        Pozdrawiam serdecznie
        Ps. Oczywiście podzielę się wrażeniami z Raganello 🙂

        1. Agnieszko myślę, że do Bari i Tropei – choć oczywiście warto jechać – to jest z Neapolu za daleko, a Wy macie za mało czasu. Nie ma nic gorszego, niż bieganie z miejsca na miejsce. Zapuszczając się do aż Tropei szkoda byłoby pominąć inne, okliczne atrakcje i tak lista rosłaby w nieskończoność. Sam Neapol i jego okolica to klika dni. Odnośnie Wezuwiusza. Nie wiem, co Twój syn chce zobaczyć na wulkanie. Jeśli chodzi o samego Wezuwiusza jako znany wulkan niechlubnie wyryty na kartach historii, to pewnie. Jeśli chce zobczyć siarkę, gotujące się błoto i wyziewy gazu z intensywanym zapachem siarkowodoru, to jedźcie do Pouzzoli i zobaczcie Solfatarę! Pisałam o niej. To jest dopiero czad! A najlepiej jedno i drugie 😉 Odnośnie Wybrzeża Amalfi. Ja do Cinque Terre jeszcze nie dotarłam, ale Amalfi jest piękne i na pewno się nie rozczarujecie, zwłaszcza odwiedzając Villę Cimbrone w Ravello. Widoki z jej tarasu panoramicznego powalają. Parę miesięcy temu zapoczątkowałam dyskusję na Facebooku, które wybrzeże jest piękniejsze. Zdania były podzielone, ale głosy przypadały po równo. Przy czym w mojej ocenie więcej osób odwiedza Cinque Terre, bo jest zdecydowanie bliżej, a Amalfi odstrasza co niektórych koniecznością zbliżenia się do Neapolu 😉 Spotkałam się z opiniami, że na połunie od Rzymu nie ma co jechać, więc sama rozumiesz. A termin, w którym jedziecie jest doskonały na Amalfi! Dlaczego? Bo turystów jeszcze zbyt dużo nie będzie, za to będą kwitły drzewa cytrusowe, które wydzielają obłędny zapach! Ale zostawcie sobie to na koniec, przed Neapolem. Co cytrusy kwitną w maju, przy czym dużo zależy od zimy. Jak się przeciągnie, to możecie się nie załapać. Ale będę trzymac kciuki, a Ty trzymaj kciuki za mnie! Jutro o tej porze będzie się rozstrzygać udział w półfinale Bloga Roku. Mam szansę do niego wejść, i to w dwóch kategoriach 😉
          Pozdrawiam serdecznie

  4. Natalio, najbardziej czego nie lubię w zwiedzaniu, to bieganiny i zaliczania kolejnych miejsc. Zostawiamy więc Bari i Tropei na później 🙂 W zamian na listę zapisuję Amalfi i w związku z tym sami sprawdzimy które wybrzeże jest piękniejsze 🙂 Będziemy dokładnie w tym samym czasie w Amalfi co rok wcześniej w Cinque Terra, podzielimy się naszą opinią z Tobą.
    Trzymam za Ciebie kciuki z całej siły. Dzisiaj wykombinowałam jeszcze dwa sms, jutro dojdą jeszcze dwa:) Należy Ci się wygrana za pasję z jaką piszesz tego bloga, za piękne zdjęcia, za ogromną wiedzę no i za dobrą radę:)
    Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie:)

    1. Aga piękne dzięki! Już po wszystkim, udało się!
      A na Twoją relację z wyjazdu będę czekać. Jestem ciekawa, czy wszystkie odwiedzone miejsca przypadną Wam do gustu 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

  5. Serdecznie gratuluję! I cieszę się razem z Tobą wejściem do półfinału:) Kciuki dalej trzymam i mocno wierzę że będzie dobrze:)
    Pozdrawiam:)

    1. Aga pięknie dziękuję! Za głosy, za kciuki i w ogóle za to, że zaglądasz i czytasz 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

  6. Hej, Agnieszko dlaczego byłaś rozczarowana Cinque Terra? Jadę w te okolice blisko Lerici w lipcu i trochę mnie zmartwiłaś. Co jest nie tak, na co zwrócić uwagę? Pozdrawiam serdecznie Ciebie i oczywiście autorkę bloga Natalię i żałuję że nie byłaś jeszcze w Ligurii , a może macie jakiś blog na temat Ligurii ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close