Alpy Apuańskie – inna Toskania

Ostatni etap naszej podróży przypadł na rejon Toskanii, który jest najmniej znany. Turyści wpadają do Lukki i ewentualnie Carrary, a pomijają to, co najpiękniejsze.

Po niechętnym opuszczeniu Maremmy skierowaliśmy się na północ. Co zobaczyliśmy?

Piza

piza

 

Lukka

lukka

 

Colonnata i kamieniołomy marmuru

colonnata

 

Grotta del Vento

grotta-del-vento

 

Kilka „smaczków” Alp Apuańskich

alpy-apuanskie

 
Niesamowite Jezioro Vagli

Toskania. Jezioro Vagli i miasteczko widmo pod taflą wody

 
To już koniec naszej toskańskiej wyprawy. Już niedługo rozpocznę relację z tej wycieczki w kategorii „Moje podróże”. Znajdziecie tam dokładne opisy odwiedzonych przez nas miejsc z podaniem cen, rekomendacje pięciu i niestety anty rekomendację jednego miejsca noclegowego, recenzje lokali i lodziarni, win i winnic, a także wiele zdjęć i filmów. Opowiem o gorących źródłach, w których za darmo każdy może wziąć kąpiel oraz o punktach, w których można pstryknąć kilka pocztówkowych widoków toskańskich. Mam też w zanadrzu coś absolutnie wyjątkowego, o czym najprawdopodobniej jeszcze nikt nie napisał. Cierpliwości, drodzy czytelnicy, a każdy będzie zadowolony.

Jeśli macie jakieś pytania, to proszę, zadawajcie je w komentarzach pod tym postem, postaram się na każdy odpowiedzieć i coś doradzić. Bardzo chętnie poczytam też o Waszych doświadczeniach z podróży po Toskanii, śmiało dzielcie się informacjami, na pewno pomogą one osobom dopiero planującym wyjazd.

Kochani, użytkowników Facebooka serdecznie zapraszam do nowo powstałej, prowadzonej przeze mnie grupy WŁOCHY – podróże & styl życia

Wszystkich nowych czytelników zapraszam do polubienia strony Italia by Natalia na Facebooku oraz śledzenia profilu na Instagramie. Będzie mi również bardzo miło, jeśli dodacie komentarz lub udostępnicie ten post swoim znajomym. Bo zadowolony czytelnik to najlepsza motywacja 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie

Natalia

Prawa autorskie do tekstu należą do Italia by Natalia. Skopiowanie tekstu lub jego fragmentu, a także przepisanie ze zmianą poszczególnych słów zgodnie z regulaminem bloga skutkować będzie konsekwencjami prawno – finansowymi dla złodzieja oraz napiętnowaniem go w sieci. 
 

5 komentarzy do “Alpy Apuańskie – inna Toskania”

  1. Warto zajrzeć do tych grot?

    to pierwsze zdjęcie z wpisu gdzie zostało zrobione? pięknie 🙂

    już za parę dni Toskania będzie nasza przez 3 tygodnie, dzeki Twoim wpisom i zdjęciom jestem pewna że to będę jedne z ciekawszych wakacji 🙂

    1. Pierwsze zdjęcie to Lago di Vagli. Grotta del Vento jest wspaniała i warta odwiedzenia, choć musisz wiedzieć, że jest wymagająca. Pierwsza (najkrótsza trasa) niekoniecznie, ale średnia i długa wymagają, aby bardzo uważać na siebie, do pokonania jest sporo stopni, często mokrych. Stała temperatura w grocie to +10,7 stopnia, więc należy się odpowiednio ubrać, w tym w coś chroniącego przed wodą kapiącą z góry. Nie wiem, w jakim wieku masz dzieci, ale jeśli nie są w stanie same o siebie zadbać, to trasy średniej i długiej nie polecam. Tutaj znajdziesz w języku angielskim szczegóły wszystkich trzech tras + ceny http://www.grottadelvento.com/ENG/percorsi.aspx.
      Odnośnie Rzymu odpowiem jutro, bo będę musiała się trochę rozpisać, a dziś już nie mam czasu ok? 🙂
      Pozdrawiam

      1. Dzięki za odpowiedź 🙂 dzieci małe 1,5roku i 3,5roku, pewnie odpuścimy sobie. Ale poczytam jeszcze 🙂

        Na Rzym poczekam 😉

        Pozdrawiam
        Iza

  2. Hej, kiedy uda Ci sie napisac cos wiecej o Alpach Apuanskich? Wybieramy sie tam z zona w pierwszej polowie wrzesnia i szukam materialow na temat wszystkiego co warto zobaczyc i zwiedzic. Zatrzymujemy sie w Seravezzie 🙂

    pozdrawiam!

    1. Witaj Michale!
      W tej chwili planuję jeden post na temat pewnej atrakcji Alp Apuańskich, ale nie mogę obiecać, że ukaże się przed końcem sierpnia, gdyż potrzebuję paru informacji od poznanego w Toskanii Włocha i obecnie czekam na jego odpowiedź w tej sprawie. Polecam Wam szczególnie Grottę del Vento i długą trasę oraz miasteczko Barga, które jest malowniczo położone i podobno bardzo ładne, ale nam niestety nie udało się do niego dotrzeć. Zaglądaj w przyszłym tygodniu, jeśli się uda, post pójdzie właśnie wtedy, bo później…. też ruszamy do Italii 😀
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close