Portofino, niewielkie miasteczko wciśnięte w skalistą zatokę Riwiery Włoskiej, od dekad uchodzi za jeden z najpiękniejszych i najbardziej ekskluzywnych zakątków Włoch. Jest tutaj kolorowy port otoczony wysokimi kamienicami, słynna Piazzetta, na której w czasach dolce vita przesiadywały gwiazdy kina takie jak Elizabeth Taylor czy Ava Gardner, oraz górujący nad zatoką Castello Brown z jednym z najpiękniejszych widoków w całej Ligurii. W przewodniku opisuję i pokazuję, co warto zobaczyć w Portofino i okolicy, jak dojechać do miasteczka, gdzie zaparkować, a także kiedy przyjechać, żeby uniknąć tłumów. Zapraszam!
Zanim zaczniecie czytać, warto wiedzieć:
- wjazd samochodem do Portofino jest możliwy, ale liczba miejsc parkingowych jest bardzo ograniczona, a opłaty należą do najwyższych we Włoszech;
- do miasteczka równie wygodnie dojedziecie autobusem lub statkiem z Santa Margherita Ligure, bez konieczności szukania miejsca postojowego;
- Portofino to nie jest dobre miejsce na plażowanie – tutejsze plaże są malutkie i szybko się zapełniają;
- wstęp do Castello Brown, najważniejszej atrakcji miasteczka, w 2026 roku kosztuje mniej niż bilety do większości głównych zabytków Rzymu, Florencji czy Wenecji;
- największe tłumy pojawiają się w środku dnia, w weekendy i w szczycie sezonu – przyjazd wczesnym rankiem daje zupełnie inne doświadczenie;
- Portofino świetnie łączy się w jednodniową wycieczkę z opactwem San Fruttuoso. Warto też odwiedzić sąsiednie miejscowości: Santa Margherita Ligure, Camogli i Rapallo.
Portofino odwiedziliśmy podczas pobytu w Ligurii na przełomie maja i czerwca 2026 r. Wszystkie zdjęcia zamieszczone w artykule są mojego autorstwa i powstały podczas tej podróży.
Czy naprawdę warto przyjechać do Portofino?
Każdy, kto będzie Was przekonywał, że nie warto przyjeżdżać do Portofino, bo jest przereklamowane, snobistyczne itp. prawdopodobnie nie doświadczył tutaj niczego dobrego. Nie warto słuchać takich rad. Portofino jest cudowne. To było ostatnie z najbardziej ikonicznych miejsc na mapie Włoch, które odwiedziłam. Wcześniejsze plany z różnych powodów albo nie uwzględniały tej części Ligurii, albo sypały się jeszcze przed rozpoczęciem podróży.
W międzyczasie przez ponad 25 lat widziałam mnóstwo innych miejsc. Im więcej z nich poznawałam, tym wyżej zawieszałam poprzeczkę. Dziś już pierwsze z brzegu miasteczko – nawet całkiem ładne – nie jest w stanie mnie zachwycić. Dlatego jadąc do Portofino nie nastawiałam się na nic, a otrzymałam wiele. Otrzymaliśmy oboje z Arturem. Zdradzę Wam, że mój mąż wcale chętnie tutaj nie jechał. Gdyby miał wybierać, wolałby zostać w małej wiosce ze słabym zasięgiem internetu, która na czas tego pobytu w Ligurii stała się naszą bazą.
Tymczasem już przejazd przez Santa Margherita Ligure sprawił, że Arturowi urosły skrzydła. Z każdym kolejnym kilometrem rosły jeszcze bardziej, a gdy wszedł na słynną Piazzettę w Portofino zakochał się w miasteczku od pierwszego wejrzenia. Oboje się zakochaliśmy. W dalszej części przewodnika opowiem Wam, jak wyglądał nasz dzień i co Wam radzę, abyście także wywieźli stąd jak najlepsze wspomnienia.
Czy Portofino jest drogie?
Tak, to jedno z najdroższych miejsc w Italii. Ogromna popularność miasteczka oraz jego legenda ekskluzywnego małego kurortu dla sławnych i bogatych sprawiły, że tutejsze ceny noclegów i usług potrafią przyprawiać o zawrót głowy. Czy to jednak powód, by nie przyjeżdżać wcale? Absolutnie nie.
Jeżeli podróżujecie z mocno ograniczonym budżetem, to wybierzcie autobus komunikacji publicznej zamiast samochodu, zabierzcie ze sobą wodę, by uniknąć kupowania tutaj po zawyżonych cenach, a posiłek zaplanujcie w innej miejscowości lub przywieźcie ze sobą kanapkę. Z kolei wstęp do najważniejszego zabytku będącego jednocześnie najpiękniejszym punktem widokowym na Portofino nie jest adekwatnie droższy. Wprost przeciwnie, jest tańszy niż bilety wstępu do większości atrakcji w Rzymie, we Florencji czy w Wenecji.
Gdzie leży i z czego słynie Portofino?
Portofino leży we wschodniej Ligurii, na Riviera di Levante, czyli wschodniej części liguryjskiego wybrzeża określanego w Polsce mianem Riwiery Włoskiej, około 35 km na wschód od stolicy regionu, Genui. Miasteczko wzniesiono wokół niewielkiej, ale bardzo malowniczej zatoki na południowo-wschodnim krańcu półwyspu Portofino, wcinającego się w wody Morza Liguryjskiego. Z czasem zabudowa pojawiła się także na wzgórzach dookoła.

Administracyjnie miejscowość należy do obszaru Miasta Metropolitalnego Genua, a otaczające je wzniesienia znajdują się na terenie Parku Przyrody Portofino (Parco Naturale Regionale di Portofino). Najbliższą z większych miejscowości i zarazem najlepszą bazą wypadową do Portofino jest elegancka Santa Margherita Ligure, oddalona o około 5 km.
Od rybackiej osady do symbolu luksusowej Riwiery Włoskiej
Jeszcze na początku XIX wieku Portofino było niewielką i mało znaną osadą rybaków, marynarzy i rolników, pozostającą w cieniu wielkiej Genui i jej ogromnego portu o kluczowym znaczeniu dla handlu w zachodniej części basenu Morza Śródziemnego. Mieszkańcy utrzymywali się przede wszystkim z morza, trudniąc się rybołówstwem i żeglugą, a także w mniejszym stopniu z uprawy niewielkich skrawków ziemi na stromych zboczach otaczających zatokę. Powstawały tam charakterystyczne dla Ligurii tarasy podpierane murkami z suchego kamienia, zwanymi fasce. Uprawiano głównie drzewa oliwne, winorośl, owoce i warzywa. Zabudowę stanowiły przede wszystkim skromne domy skupione wokół portu oraz kościoły i inne obiekty sakralne.
Zmiany zaczęły się w drugiej połowie XIX wieku, kiedy urodę ukrytej wśród zielonych wzgórz zatoki odkryli zamożni przybysze z północnej Europy, szczególnie brytyjska i niemiecka arystokracja. Niektórzy zaczęli kupować tutaj posiadłości i budować wille. Duże znaczenie miało również powstanie pod koniec XIX wieku drogi łączącej Portofino z Santa Margherita Ligure, która znacznie ułatwiła dotarcie do miasteczka.


Wkrótce zaczęły powstawać pierwsze eleganckie hotele, restauracje i lokale, a po II wojnie światowej Portofino weszło w zupełnie nową epokę. Zamiast masowej turystyki, rozwijającej się w wielu innych miejscowościach liguryjskiego wybrzeża, tutaj dominował wypoczynek zamożnych gości. W latach 50. XX wieku niewielka dawna osada rybacka była już jednym z najbardziej znanych miejsc wypoczynku międzynarodowych elit i symbolem włoskiego dolce vita w wydaniu luksusowym.
Światowe gwiazdy w Portofino
Szczególny rozdział w historii Portofino rozpoczął się w latach 50. i 60. XX wieku, kiedy miasteczko upodobały sobie gwiazdy światowego kina. W 1953 roku fotografowano tutaj Gretę Garbo, w 1954 roku Portofino stało się scenerią filmu „Bosonoga Contessa” z Avą Gardner i Humphreyem Bogartem, a pięć lat później wypoczywała tutaj Elizabeth Taylor. Aktorka wracała do Portofino wielokrotnie i należała do najsłynniejszych gości luksusowego hotelu Splendido, podobnie jak Ava Gardner i Humphrey Bogart.
Z Portofino związani byli również artyści i pisarze. Guy de Maupassant przypływał tutaj swoim jachtem „Bel-Ami”, a Truman Capote spędzał w miasteczku dłuższe wakacje. Obecność aktorów, arystokratów – w tym koronowanych głów, artystów i ludzi z pierwszych stron gazet sprawiła, że niewielka Piazzetta stała się w czasach dolce vita jednym z miejsc spotkań międzynarodowej śmietanki towarzyskiej. Ta sława nie zniknęła wraz z końcem tamtej epoki. Portofino do dziś pozostaje miejscem chętnie odwiedzanym przez znane osoby, choć największą część jego legendy zbudowały właśnie lata 50. i 60. XX wieku.
Co zobaczyć w Portofino? Najpiękniejsze miejsca i atrakcje
Piazzetta di Portofino i słynny port
Piazza Martiri dell’Olivetta, znana powszechnie jako Piazzetta di Portofino, jest sercem miasteczka i otwiera się bezpośrednio na niewielki port, wybudowany w mocno osłoniętej zatoce. Plac otaczają wysokie, kolorowe kamienice typowe dla nadmorskich miejscowości Ligurii, a przy stolikach wystawionych przed restauracjami i kawiarniami można usiąść niemal nad samą wodą.




Od czasu do czasu Piazzetta zmienia się również w niezwykłą scenę plenerową. Koncerty w tym miejscu należą jednak do rzadkości, a organizowane wydarzenia zwykle wpisują się w elegancki charakter i prestiż miasteczka. Występowali tutaj m.in. Andrea Bocelli oraz Il Volo.


Na co dzień w okresie letnim obok niewielkich łodzi i statków wycieczkowych w porcie cumują luksusowe jachty, ale układ dawnej rybackiej osady na szczęście nadal jest bardzo dobrze widoczny. Sama Piazzetta jest niewielka i można ją obejść w kilka chwil, jednak zdecydowanie warto zatrzymać się tutaj dłużej, szczególnie rano lub wieczorem, gdy większość jednodniowych turystów już wyjedzie.
Kolorowe kamienice i uliczki Portofino
Z Piazzetty warto wejść pomiędzy kamienice i przejść się uliczkami najstarszej części Portofino. Tutejsze domy są wysokie, stoją bardzo blisko siebie, a ich elewacje pomalowane zostały na ciepłe odcienie żółci, różu, czerwieni i ochry. Wąskie przejścia, schody, niewielkie zaułki i fasady ozdobione charakterystycznymi dla Ligurii detalami tworzą zupełnie inny obraz Portofino niż ten znany z pocztówek przedstawiających port.




Główną ulicą jest Via Roma, prowadząca wprost na Piazzettę. Tutaj ulokowało się najwięcej butików i sklepów, a w środku letniego dnia przelewają się tędy największe tłumy. Wystarczy jednak skręcić w bok i odejść kawałek od głównego ciągu, żeby zobaczyć spokojniejsze oblicze miasteczka.
Kościół San Martino
Spacerując po Portofino łatwo przeoczyć kościół San Martino, choć jego charakterystyczna dzwonnica jest doskonale widoczna w panoramie miasteczka, szczególnie od strony morza. Obecny budynek pochodzi z XII wieku. Pierwotnie wzniesiono go w stylu romańskim, a w kolejnych stuleciach był wielokrotnie przebudowywany. W 1548 roku kościół został ponownie konsekrowany po odnalezieniu pod głównym ołtarzem relikwii świętych Doroty, Kasjana i Wincentego.


Dość skromna fasada i rozmiary nie zapowiadają tego, co można zobaczyć w środku. Wnętrze zostało mocno przekształcone w stosunku do pierwotnego założenia i otrzymało bogate, barokowe zdobienia. Do dziś zachowały się wspaniałe marmury, rzeźby oraz obrazy, wśród których warto zwrócić uwagę na XVI-wieczne dzieła szkoły genueńskiej. Szczególnie ciekawy jest tryptyk przedstawiający świętych Rocha, Sebastiana i Fabiana, a także obrazy ukazujące Zwiastowanie oraz św. Marcina wśród ubogich.
Ścieżka do Faro di Portofino oraz do zamku
W południowej części Piazzetty zaczyna się niepozornie wyglądająca ulica o nazwie Salita S. Giorgio, której absolutnie nie możecie pominąć. Wspina się ona leniwie pod górę i wije pomiędzy domami i zabytkami, później przechodząc w Via alla Penisola. Docelowo trakt prowadzi do latarni morskiej (Faro di Portofino) wybudowanej na cyplu wysuniętym w morze, ale po drodze zapewnia ucztę dla zmysłów. Tędy dotrzecie też do wspaniałego Castello Brown oraz kościoła San Giorgio.






Uwaga na schody! Alternatywą dla Salita S. Giorgio są schody zaczynające się w porcie i kończące przy początku Via alla Penisola. Momentami są naprawdę wąskie, a stopnie wysokie, w dodatku mijanie się z ludźmi idącymi w dół bywa problematyczne. Dlatego odradzam tę drogę, szczególnie osobom mającym problem z poruszaniem się, rodzinom z dziećmi w wózkach, z psami (szczególnie mniejszymi) i cierpiącym na choroby, w których lepiej unikać tego typu wysiłku. Spacer po Salita S. Giorgio jest nie tylko przyjemniejszy, ale też ciekawszy.
Kościół San Giorgio
Idąc z Piazzetty w stronę latarni morskiej i zamku będziecie mijać niewielki kościół San Giorgio, pięknie położony na skale z jednej strony opadającej stromo do morza, a z drugiej do portu. Pierwszy kościół w tym miejscu powstał prawdopodobnie w XII wieku, a za datę jego budowy przyjmuje się 1154 rok. W ciągu kolejnych stuleci świątynia była aż czterokrotnie niszczona i odbudowywana, ostatni raz po II wojnie światowej.
Pod głównym ołtarzem przechowywane są relikwie św. Jerzego (San Giorgio) – patrona Portofino, które według miejscowej legendy przywieźli tutejsi marynarze wracający z wypraw do Ziemi Świętej. Niestety od kilku lat kościół jest remontowany, a w 2026 roku rusztowania zasłaniają całą elewację frontową, nie można też wejść do środka. Natomiast tuż obok przed kościołem ładny widok na otwarte morze i skały roztacza się z Terrazza San Giorgio.
Castello Brown w Portofino – czy warto wejść i co można zobaczyć?
Castello Brown wybudowany na skalistym cyplu oddzielającym zatokę z portem od otwartego morza, częściowo ukryty pośród zieleni, góruje nad miasteczkiem i jest jego największą atrakcją. Przez większą część swojej historii zamek nie był elegancką rezydencją, lecz twierdzą strzegącą jednego z najlepiej usytuowanych naturalnych portów liguryjskiego wybrzeża. Do dziś zachowały się fragmenty starszej fortecy, zabytkowe wyposażenie i wnętrza późniejszej rezydencji, a także niewielkie ekspozycje poświęcone dziejom Portofino.
Historia najpiękniejszego miejsca w Portofino
Pierwsze udokumentowane informacje o fortecy stojącej w tym miejscu pochodzą z XV wieku, choć podczas badań archeologicznych odkryto pod dzisiejszą wieżą pozostałości znacznie starszych, rzymskich murów. Położenie wysoko ponad wejściem do zatoki pozwalało kontrolować port i ruch statków na morzu, dlatego przez kolejne stulecia twierdza była rozbudowywana i wzmacniana.
Jej działa rzeczywiście wykorzystywano w walce. W 1575 roku zdołano stąd odeprzeć atak oddziałów Giovanniego Andrei Dorii, które wcześniej zajęły znaczną część wschodniej części dzisiejszego wybrzeża Ligurii. Pod koniec XVIII wieku forteca znalazła się pod kontrolą Francuzów, a po upadku Napoleona jej znaczenie militarne zaczęło maleć.
W 1867 roku zamek został zdemilitaryzowany i trafił w ręce Montague Yeatsa Browna, brytyjskiego konsula w Genui. Nowy właściciel przekształcił dawną fortecę w prywatną rezydencję, zachowując znaczną część wcześniejszej konstrukcji. To właśnie od jego nazwiska pochodzi używana do dziś nazwa Castello Brown. W 1961 roku posiadłość kupiła gmina Portofino i od tego czasu zamek jest udostępniany zwiedzającym.
Ogrody w Castello Brown
Budynek otaczają ogrody urządzone częściowo na terenach dawnej fortecy. Kiedy Montague Yeats Brown przekształcił zamek w prywatną rezydencję, dawne stanowiska i przestrzenie wykorzystywane przez wojsko zaczęły zmieniać się w zielone tarasy.


Na głównej alei spacerowej właściciel posadził również dwie sosny nadmorskie, które przez lata były jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Castello Brown.






Dziś ścieżki prowadzą pośród bujnej śródziemnomorskiej roślinności, a pomiędzy drzewami pojawiają się widoki na zatokę, Portofino i otwarte morze. Na przełomie maja i czerwca kwitły tutaj m.in. hibiskusy, hortensje, bugenwille, liliowce i lantany.
Wnętrza Castello Brown
Wnętrza Castello Brown łączą ślady dawnej fortecy z elementami XIX-wiecznej rezydencji urządzonej przez rodzinę Brown. Zachowały się tutaj stare meble, kominki, kamienne portale i dekoracje pochodzące z różnych okresów historii budynku. Jednym z ciekawszych pomieszczeń jest dawna sala żołnierzy, później przekształcona w jadalnię, z dużym dębowym stołem, kredensami i marmurowym kominkiem.




Na piętro prowadzą schody wyłożone liguryjską majoliką, a nad klatką schodową zachował się drewniany strop kasetonowy, dodatkowo ozdobiony malowidłami przedstawiającymi „świętych, męczenników i władców”. Powstały one prawdopodobnie około 1870 roku, czyli w czasach Montague Yeatsa Browna. W kolejnych salach można zobaczyć również niewielkie ekspozycje poświęcone Portofino, w tym makietę miasteczka oraz liczne zdjęcia przypominające czasy dolce vita i słynnych gości odwiedzających to pięknie miejsce.
Tarasy i widoki na Portofino
Najsłynniejszy widok na Portofino z góry roztacza się z tarasu na tyłach zamku, a dokładnie z jednej z dwóch platform, gdzie przed wiekami mieściły się stanowiska artyleryjskie.


Także z okien na piętrze można ciekawie sfotografować miasteczko, choć moim zdaniem nic nie przebije tarasu. Ponadto przed wejściem do zamku są też dwa inne tarasy, a wchodząc do części ogrodu dostępnej za stalową furtką znajdziecie też taras widokowy w małym gaju oliwnym, z ławką ustawioną w cieniu.
Bar Castello Brown
Zwiedzanie zamku możecie zakończyć – albo rozpocząć łapiąc oddech po wspinaczce – w barze, który oferuje stoliki na dwóch wspomnianych wyżej żwirowych tarasach, oba z przepięknym widokiem: jeden na Portofino, drugi na wybrzeże Ligurii w stronę Cinque Terre i Faro di Portofino.


Co można tutaj zjeść i ile to kosztuje? Espresso (serwowane w ceramicznej filiżance, a nie w jednorazowym plastiku) w 2026 roku kosztowało 2,5 euro, spritz i inne drinki 15 euro, słodkie i słone przekąski od 2,5 euro do 7 euro, a deser lodowy 9 euro. Specjalnością tego miejsca jest pyszny deser o nazwie flute di piña colada, będący połączeniem lodów kokosowych i ananasowych z sosem ananasowym oraz jamajskim rumem (na zdjęciu powyżej) za 11 euro. Porcja jest mała, ale smak bardzo ciekawy. Polecam!
Bilety i godziny otwarcia Castello Brown
Wstęp do Castello Brown jest płatny. Bilet obejmujący wejście do parku oraz zamku kosztuje 10 euro, natomiast dzieci do dwunastego roku życia wchodzą bezpłatnie. Godziny otwarcia zależą od pory roku, w 2026 roku jest to:
- 1 kwietnia – 30 czerwca: 10:00-19:00;
- lipiec i sierpień: 10:00-20:00;
- 1 września – 31 października: 10:00-18:00;
- 1 listopada – 31 marca: 10:00-16:00;
- dni świąteczne: 10:00-20:00.
Podczas naszej wizyty ostatnie wejście było możliwe o 18:30, czyli pół godziny przed zamknięciem. Jeśli planujecie zostawić Castello Brown na koniec zwiedzania Portofino, warto mieć to na uwadze.
Najpiękniejsze punkty widokowe w Portofino
Wspominałam już o widokach na otwarte morze z tarasu przy kościele San Giorgio oraz spod Faro di Portofino. Jednak na pocztówkach i licznych zdjęciach w internecie przewijają się inne, znacznie piękniejsze panoramy. Gdzie je znaleźć?
Widoki z Castello Brown
Najpiękniejszy widok na Portofino roztacza się z tarasu na tyłach Castello Brown, o czym szczegółowo napisałam w sekcji o zamku.


Wejście wymaga kupna biletu wstępu do zamku.
Widok z pokładu statku
Piazzetta otoczona kolorowymi budynkami, widziana z wysokości kilku metrów nad poziomem morza to kadr, jaki można podziwiać z pokładu łodzi wycieczkowych wpływających do portu.

Jeżeli wsiądziecie w Portofino, to możecie nie zdążyć na górny pokład, by zrobić zdjęcia, natomiast przypływając z Santa Margherita Ligure i pozostając na pokładzie (np. w drodze do Abbazia di San Fruttuoso) pojawia się kilka minut postoju, gdy można spokojnie robić zdjęcia.
Baia Cannone
Mała, malownicza zatoka z pięknym morzem w dole i budynkiem Villa Valdameri Mondadori o elewacji w odcieniu musztardowej żółci kontrastującej z turkusowym morzem to jeden z najsłynniejszych kadrów z Portofino.

Wystarczy podejść kilkaset metrów z centrum miasteczka (drogą bez chodnika i pobocza), natomiast nie zakładajcie, że zatrzymacie się tutaj przejeżdżając samochodem. Na drodze do Portofino – wąskiej, krętej i najczęściej zatłoczonej – to praktycznie niemożliwe. Jedyne miejsca postojowe, jakie się pojawiają, należą do hoteli.
Terrazza Punta Caieca
To mniej znany punkt widokowy, za to świetnie zorganizowany. Na skałach zbudowano niewielką platformę, na którą można bezpłatnie wejść i delektować się panoramą bez obaw o potrącenie przez przejeżdżający samochód.


Natomiast dojście do tego miejsca wymaga poruszania się po drodze bez chodnika i pobocza. Taras jest dostępny bezpłatnie.
Plaże w Portofino i okolicy
Portofino to nie jest dobre miejsce na wakacje skupione na plażowaniu. W miasteczku są dosłownie dwie malutkie plaże, w sezonie wypełnione ludźmi po brzegi. Natomiast okolice mają nieco więcej do zaoferowania.
Spiaggia dell’Olivetta
Malutka plaża żwirowo-kamienista, do której dojście wymaga wysiłku. Najpierw musicie dostać się w pobliże Castello Brown, po czym z tej wysokości zejść do poziomu morza. Zejście zaczyna się po lewej stronie idąc w kierunku Faro, kawałek za bramą zamku, i jest oznaczone tabliczką zawieszoną na murze.
Baia Cannone
Ta malutka plaża żwirowo-kamienista ukryta między skałami przy drodze na wlocie do miasteczka jest łatwo dostępna, ale bardzo szybko się zapełnia.


Nie obowiązują limity wejść, więc każdy, kto znajdzie dla siebie miejsce może z niej korzystać. To z kolei sprawia, że latem zarówno plaża jak i zatoczka są przepełnione ludźmi. W godzinach popołudniowych plaża znajduje się w cieniu.
Baia di Niasca
Maleńka plaża piaszczysta z domieszką żwiru, ukryta przy skałach poniżej drogi, znajdująca się na wjeździe do Paraggi od strony Portofino. Na dół prowadzą betonowe schody.
Plaża w Paraggi
Niewielka, ale bardzo malownicza plaża w zatoce Paraggi uchodzi za jedną z najpiękniejszych w Ligurii. Trafiała nawet do zestawień najpiękniejszych plaż całych Włoch, głównie za sprawą niezwykle intensywnego, szmaragdowego koloru wody.

Plaża w Paraggi jest publiczna, ale dużą jej część zajmują luksusowe beach cluby. Z malutkiego, bezpłatnego fragmentu może korzystać każdy, natomiast za leżaki i parasole w prywatnych lido trzeba zapłacić. Najbardziej charakterystyczny jest Le Carillon, który w sezonie 2026 działa we współpracy z domem mody Dolce & Gabbana i został urządzony w biało-zielonym wzorze Verde Maiolica. Leżaki w klubach plażowych trzeba rezerwować z wyprzedzeniem, szczególnie w wysokim sezonie oraz w weekendy.
Plaże w Santa Margherita Ligure
Santa Margherita Ligure pod względem plażowania ma znacznie więcej do zaoferowania niż Porotfino i Paraggi. Wzdłuż rozległego wybrzeża znajdziecie kilka dużych, średnich i mniejszych plaż, w większości kamienisto-żwirowych oraz piaszczysto-żwirowych. W zdecydowanej większości zagospodarowane są przez zorganizowane kąpieliska z leżakami i parasolami na wynajem.
Jak dojechać do Portofino?
Dojazd do Portofino autobusem z Santa Margherita Ligure
Najłatwiejszym sposobem dotarcia do Portofino komunikacją publiczną jest autobus linii 782, który kursuje pomiędzy stacją kolejową Santa Margherita Ligure-Portofino a centrum Portofino. Przejazd zajmuje zwykle około 15-25 minut, choć w sezonie i przy dużym ruchu na wąskiej drodze wzdłuż wybrzeża przejazd może potrwać dłużej.
W 2026 roku bilet jednorazowy kosztuje 5 euro za osobę, czyli w obie strony przejazd wynosi 10 euro. Na linii 782 obowiązuje osobny bilet, który można kupić m.in. w aplikacji AMT, punktach sprzedaży i automatach biletowych. Można też zapłacić bezpośrednio w autobusie kartą, przykładając ją do czytnika.
Autobus odjeżdża z okolic stacji kolejowej w Santa Margherita Ligure, przejeżdża przez całą miejscowość i dojeżdża do centrum Portofino. W sezonie kursów jest więcej, ale od jesieni do wiosny ilość połączeń jest ograniczona. Rozkład możecie sprawdzić na stronie AMT. Natomiast w szczycie sezonu może pojawić się problem z dostępnością miejsc w autobusie. Wówczas najlepiej udać się na pierwszy przystanek, bo później możecie nie wsiąść.
Rejs statkiem do Portofino
Bardziej widokową alternatywą jest rejs statkiem, np. z Santa Margherita Ligure. Trasę obsługuje Servizio Marittimo del Tigullio, a statki linii 1 kursują pomiędzy Rapallo, Santa Margherita Ligure, Portofino i San Fruttuoso. To dobry wybór szczególnie wtedy, gdy chcecie zobaczyć Portofino od strony morza, bo właśnie z pokładu statku najlepiej widać kolorowe kamienice otaczające port.
W 2026 roku bilet z Santa Margherita Ligure do Portofino kosztuje 12 euro w jedną stronę za osobę dorosłą lub 20 euro w obie strony. Dzieci do 5. roku życia podróżują bezpłatnie, podobnie jak psy.
Statki kursują według rozkładu zmieniającego się w zależności od pory roku. Trzeba też pamiętać, że rejsy są uzależnione od warunków na morzu i mogą zostać odwołane lub zmienione przy złej pogodzie. Operator podaje również, że regularny rejs odbywa się przy minimalnej liczbie 20 pasażerów w danym punkcie wejścia na pokład. Bilety na tę trasę kupuje się w kasie przy przystani.
Pieszo z Santa Margherita Ligure i Paraggi
Alternatywą dla samochodu, autobusu i statku może być spacer. Odległość pomiędzy Santa Margherita Ligure a Portofino wynosi 5 km w jedną stronę, a droga wiedzie wzdłuż morza. Na odcinku do Paraggi piesi mają do dyspozycji chodnik wybudowany pomiędzy jezdnią a brzegiem morza. Pomiędzy Paraggi a Portofino są dwie możliwości. Pierwsza to spacer wzdłuż drogi bez chodnika, która nie ma też pobocza.


Druga możliwość to ścieżka piesza z Paraggi do Portofino (Passeggiata dei Baci) licząca ok. 1,7 km długości i wymagająca około 100 m podejść pod górę. To najbezpieczniejsze rozwiązanie, gdyż idziecie kilkadziesiąt metrów powyżej drogi. Minusy? Konieczność pokonania schodów w Paraggi, co robi się problematyczne np. dla rodzin z dzieckiem w wózku. Wejście w Paraggi oznaczone jest jako Passeggiata dei Baci i zaczyna się przy południowym krańcu plaży, na wylocie z miasteczka w stronę Portofino. Z kolei w Portofino wejście na ścieżkę znajduje się przy przejściu dla pieszych przy kościele Divo Martino.
Samochodem do Portofino – czy naprawdę można tam wjechać?
Wjazd do Portofino jest utrudniony, ale nie niemożliwy i nie ma co demonizować tej kwestii. Miasteczko jest malutkie, a turysta może dojechać jedynie do Piazza della Libertà. Tam znajdują się dwa parkingi z możliwością parkowania przez osoby niebędące rezydentami.
Parking w Portofino – gdzie zaparkować samochód?
Parcheggio Portofino – parking publiczny w centrum
Publiczny parking wielopoziomowy, gdzie wjeżdżając pobieracie bilet, a przed wyjazdem opłacacie go w automacie. Mimo to ma fatalne opinie. Dlaczego? Przede wszystkim z powodu ceny. To fakt, że ów parking należy do najdroższych w całej Italii, ale czy to naprawdę takie dziwne w tej lokalizacji? W miejscach bardzo popularnych, gdzie dodatkowo przestrzeń jest mocno ograniczona, a nadmierny ruch samochodowy stanowi problem, wysokie ceny parkingów są jednym ze sposobów jego ograniczania.
Drugim powodem krytyki parkingu są rzekomo bardzo wąskie miejsca i wąska pochylnia zjazdowa. Tak, są dość wąskie, ale naprawdę opinie niektórych ludzi są mocno przesadzone. Większość parkingów w Italii jest węższa niż te znane nam w Polsce. Pamiętajcie, że oni wiele z tych konstrukcji budowali dawno temu, gdy nie obowiązywały dzisiejsze normy. Ja mam dużego SUVa i bez problemu zjechałam, a następnie zaparkowałam i wyjechałam bez choćby jednej nowej rysy.
Czy trudno znaleźć wolne miejsce?
Największym problemem tego parkingu jest ograniczona ilość miejsc, która zapełnia się już rano. Odwiedziliśmy Portofino na przełomie maja i czerwca, a nie w sierpniu, ale akurat wypadał długi weekend (we Włoszech 2 czerwca jest dniem wolnym od pracy), a w środku dnia pojawiły się tłumy. Na parking wjeżdżaliśmy o 8:37 kierując się od razu na niższy poziom. Miejsc było mnóstwo, mogłam przebierać i bez jakichkolwiek kombinacji od razu ustawić się tyłem do ściany. Gdy parking się zapełnia i przestaje przyjmować auta, policja zamyka dojazd do Portofino dla samochodów turystów. Z jednym wyjątkiem.
Ile kosztuje parking w Portofino?
Ile dokładnie kosztuje ten parking? To zależy od terminu i długości postoju. Najdroższy jest w sezonie letnim 15 czerwca – 15 września. W 2026 roku pierwsza godzina kosztowała 10 euro, dwie godziny 19 euro, trzy godziny 23 euro, cztery godziny 25,50 euro, a dziesięć godzin 34 euro. Przed 15 czerwca ceny kształtowały się następująco: pierwsza godzina 8 euro, dwie godziny 16 euro, trzy godziny 20 euro, cztery godziny 22,50 euro, pięć godzin 25,50 euro, a dziesięć godzin 32 euro. Czyli sami widzicie, że najdrożej wyniesie parkowanie dla tych, którzy chcą wpaść na chwilę. Przy całodniowym postoju cena za godzinę rozkłada się już rozsądniej.
Garage Capriccioli – parking prywatny w centrum
Drugą możliwością zaparkowania w Portofino jest prywatny Garage Capriccioli. Nie funkcjonuje on w systemie godzinowego parkowania. Minimalna opłata wynosi 80 euro i obejmuje parkowanie przez dziewięć godzin (a pierwszy parking – Parcheggio Portofino – za 24 godziny pobiera 53 euro). Dłuższe pobyty wyceniane są indywidualnie po kontakcie z obsługą. Zaletą tego parkingu jest możliwość (a nawet wymóg w wysokim sezonie) wcześniejszej rezerwacji. Wówczas miejsce na Was czeka. Podobno mając rezerwację na tym parkingu policja – w przypadku zamknięcia drogi – przepuszcza te pojazdy z ominięciem kolejki.
Gdzie zaparkować, jeśli parking w Portofino jest pełny?
W Paraggi jedyny parking jest jeszcze mniejszy i zazwyczaj niewystarczający nawet dla osób, które chcą miejscowość potraktować jako cel pobytu, a nie przystanek w drodze do Portofino. Najlepiej więc zaparkować w Santa Margherita Ligure i dopłynąć statkiem lub dojechać autobusem. Jednak nawet w Santa Margherita Ligure parkingi potrafią się zapełnić. Dlatego też planując wycieczkę do Portofino najlepiej przyjechać z samego rana.
Czy Portofino jest zatłoczone? Kiedy najlepiej przyjechać?
Portofino latem
Latem w Portofino bywa bardzo tłoczno. Najgorsze są weekendy i święta, a także godziny południowe i popołudniowe. Naprawdę nie warto wtedy nawet próbować tutaj dojeżdżać.
O której najlepiej przyjechać?
Najlepiej przyjechać rano. Jak już wspomniałam w sekcji o parkingach, wjeżdżaliśmy na Parcheggio Portofino o 8:37. To był długi weekend na przełomie maja i czerwca, więc z jednej strony jeszcze wiosna, ale z drugiej włoskie święta. Można to więc porównać do szczytu sezonu. Dojazd był bezproblemowy, żadnych korków ani nawet sznura samochodów. Mieliśmy przed sobą pustą drogę. Ale łatwość dojazdu i parkowania to tylko jedna z zalet.


Najpiękniejsze miało dopiero nastąpić, gdy Piazzetta okazała się niemal pusta, podobnie jak stoliki w kawiarniach. Miałam wrażenie, że jesteśmy pierwszymi przybyłymi do miasteczka tego dnia. Wybraliśmy stolik w pierwszej linii w Gelateria Bar San Giorgio i zamówiliśmy słodkie śniadanie. Dopiero około 9:30 zaczęli pojawiać się pierwsi zwiedzający w zauważalnej ilości, akurat gdy my ruszyliśmy do Castello Brown, otwieranego o 10:00, gdzie znów byliśmy pierwsi. Później poszliśmy do latarni i dopiero wracając mijaliśmy ludzi. Tłumy zobaczyłam dopiero, gdy zeszliśmy na dół w okolice Piazzetty.
Portofino poza sezonem
Sezon w Portofino trwa od Wielkanocy do końca października. Od listopada do marca jest tutaj spokojnie nawet w środku dnia. W okresie świątecznym można podziwiać dekoracje czy „przypłynięcie” św. Mikołaja, choć musicie być świadomi, że zimą w tego typu miejscach zdecydowana większość lokali gastronomicznych i sklepów jest nieczynna.
Ile czasu potrzeba na zwiedzanie Portofino?
Jeżeli chcecie zobaczyć samo miasteczko, ale porządnie, z zamkiem i latarnią morską, a do tego usiąść w kafejce i chłonąć atmosferę, to powinniście zarezerwować pół dnia. Jeżeli nie chcecie korzystać z gastronomii, ale jednocześnie planujecie zobaczyć wszystkie atrakcje miasteczka, to trzy do czterech godzin. Z kolei na połączenie zwiedzania Portofino z wycieczką do San Fruttuoso i kolacją w restauracji potrzebujecie całego dnia.
Gdzie nocować, żeby zwiedzić Portofino?
Noclegi w samym Portofino są bardzo drogie, a w sąsiednim Paraggi nie jest lepiej. Kto może sobie pozwolić na wydatek rzędu od kilkuset euro za dobę wzwyż w średnim sezonie, na tego w Porotofino czekają kultowe hotele, takie jak goszczący gwiazdy Splendido, jego druga filia na Piazzetta, czyli Splendido Mare czy oferujący wspaniałe widoki na morze Excelsior Palace. Ale są też bardziej kameralne miejsca, takie jak ten apartament z tarasem oferującym widok na Piazzettę czy ten niesamowicie stylowy apartament z tarasem i widokiem na całe Porotofino. Dla miłośników wiejskich klimatów znajdzie się nawet prawdziwa agroturystyka w gaju oliwnym ze zwierzętami, położona 200 m powyżej Portofino.
Natomiast osoby dysponujące ograniczonym budżetem powinny przejrzeć oferty zakwaterowania w Santa Margherita Ligure oraz w Rapallo, gdzie wprawdzie tanio nie jest, ale na pewno łatwiej o coś w rozsądniejszej cenie. Dobrze sprawdzą się też miasteczka wzdłuż linii kolejowej. Ja na przykład nieco ponad dwa lata temu miałam zarezerwowany w dobrej cenie apartament w Zoagli, z tarasem i pięknym widokiem na morze oraz miejscem parkingowym. Niestety musiałam odwołać tę podróż, czego do dziś nie mogę odżałować. Dużą ofertę pokoi i apartamentów znajdziecie też w Camogli.
Tańsze opcje znajdziecie w górach powyżej linii kolejowej, ale wówczas za każdym razem będziecie musieli używać samochodu, co w przypadku Portofino – jak już wiecie – jest kłopotliwe.
Co zobaczyć w okolicy Portofino?
Abbazia di San Fruttuoso
San Fruttuoso di Camogli to niewielka zatoka ukryta u stóp Monte di Portofino, do której nie prowadzi żadna droga dla pojazdów. Można dostać się tutaj wyłącznie pieszo jednym ze szlaków przez góry Parku Portofino albo łodzią od strony morza. Największą atrakcją tegoż miejsca jest stojące niemal przy samej plaży dawne opactwo benedyktyńskie Abbazia di San Fruttuoso, którego początki sięgają X wieku. W zatoce, na głębokości około 17 m, znajduje się słynna figura Cristo degli Abissi.
Jak już wspomniałam wcześniej, można tutaj przypłynąć statkiem, dlatego San Fruttuoso bardzo łatwo połączyć ze zwiedzaniem Portofino w ciągu jednego dnia. Sama wybrałam właśnie taki wariant i zdecydowanie warto zarezerwować na zatokę trochę więcej czasu niż tylko krótką przerwę pomiędzy kolejnymi rejsami. Co więcej, można tutaj spędzić czas na pięknej plaży kamienistej.
Santa Margherita Ligure
Rozległa Santa Margherita Ligure leży pomiędzy Rapallo a Portofino i jest najwygodniejszą bazą do zwiedzania tej części liguryjskiego wybrzeża. Miejscowość ma elegancką nadmorską promenadę, plaże, niewielki port oraz bardzo ładną, zadbaną zabudowę. Warto zobaczyć przede wszystkim Villę Durazzo z otaczającym ją parkiem, barokową bazylikę Santa Margherita d’Antiochia oraz XVI-wieczny zamek stojący tuż przy morzu.
Santa Margherita ma stację kolejową Santa Margherita Ligure-Portofino, dlatego bez samochodu można tutaj bardzo łatwo dojechać m.in. z Genui, Rapallo czy innych miejscowości Riwiery Włoskiej. Sprzed stacji odjeżdża autobus do Portofino. Z Santa Margherita można również popłynąć do Portofino statkiem albo przejść pieszo wzdłuż wybrzeża przez Paraggi.
Camogli
Po drugiej stronie półwyspu leży Camogli, jedno z najbardziej charakterystycznych miasteczek tej części Ligurii. Nad długą nadmorską promenadą ciągnie się rząd wysokich, kolorowych kamienic, a przy niewielkim porcie wybudowano Bazylikę Santa Maria Assunta oraz średniowieczny Castel Dragone, zwany również Castello della Dragonara. Camogli ma silne tradycje morskie i do dziś jest mocno związane z historią miejscowych rybaków i żeglarzy.
W Camogli znajduje się stacja kolejowa, położona kilka minut spacerem od centrum i promenady. To także jeden z głównych punktów startowych dla statków do San Fruttuoso. Z dworca do portu jest około 550 m, czyli mniej więcej 10 minut pieszo.
Rapallo
Rapallo jest większe i bardziej miejskie niż Portofino czy Camogli, ale warto zajrzeć tutaj choćby na kilka godzin. Najbardziej charakterystycznym zabytkiem jest stojący bezpośrednio nad morzem Castello sul Mare, XVI-wieczna forteca będąca jednym z symboli miasta. W centrum warto również pospacerować promenadą i uliczkami starego miasta.
Nad Rapallo wznosi się Santuario di Nostra Signora di Montallegro, do którego można dostać się kolejką linową i połączyć zwiedzanie sanktuarium z widokami na zatokę Tigullio. Rapallo ma również stację kolejową, dzięki czemu jest wygodną bazą do poruszania się po wschodniej Ligurii bez samochodu. Z nadmorskiej promenady odpływają statki w kierunku Santa Margherita Ligure, Portofino i San Fruttuoso.
Portofino – najczęściej zadawane pytania
-
Czy warto jechać do Portofino?
Zdecydowanie tak. Portofino to jedno z najbardziej ikonicznych miasteczek Włoch, znane z kolorowego portu, Piazzetty i historii związanej z gwiazdami kina, takimi jak Elizabeth Taylor czy Ava Gardner. Mimo wysokich cen i tłumów w sezonie, urok miasteczka w pełni to rekompensuje.
-
Ile czasu potrzeba na zwiedzanie Portofino?
Samo miasteczko, wraz z Castello Brown i latarnią morską, można zwiedzić w 3 godziny. Jeśli chcecie też usiąść w kawiarni i chłonąć atmosferę, zarezerwujcie pół dnia. Na połączenie zwiedzania z wycieczką do San Fruttuoso potrzeba całego dnia.
-
Czy można dojechać samochodem do Portofino?
Tak, dojazd samochodem jest możliwy i mimo popularnej opinii nie jest szczególnie trudny – droga jest wąska, ale przejezdna. Turyści mogą dojechać do Piazza della Libertà, gdzie znajdują się dwa parkingi. Trudność pojawia się tylko wtedy, gdy parking się zapełni – wtedy policja zamyka wjazd do miasteczka dla samochodów turystów.
-
Gdzie zaparkować w Portofino?
W centrum, przy Piazza della Libertà, są dwa parkingi dla turystów: publiczny Parcheggio Portofino (parking wielopoziomowy) oraz prywatny Garage Capriccioli, w którym obowiązuje minimalna opłata za 9 godzin i można zarezerwować miejsce z wyprzedzeniem.
-
Ile kosztuje parking w Portofino?
Na Parcheggio Portofino w sezonie letnim (15 czerwca – 15 września) pierwsza godzina kosztuje 10 euro, a doba postoju 34 euro. Poza szczytem sezonu ceny są niższe: pierwsza godzina to 8 euro. Prywatny Garage Capriccioli oferuje inny system – minimalna opłata 80 euro obejmuje 9 godzin postoju.
-
Czy Portofino ma stację kolejową?
Nie, Portofino nie ma własnej stacji kolejowej. Najbliższa to Santa Margherita Ligure-Portofino, skąd do centrum Portofino można dojechać autobusem linii 782, statkiem lub dojść pieszo (ok. 5 km).
-
Jak dostać się z Santa Margherita Ligure do Portofino?
Do Portofino z Santa Margherita Ligure można dojechać autobusem linii 782 (5 euro w jedną stronę, ok. 15-25 minut), popłynąć statkiem (12 euro w jedną stronę, więcej widoków) lub dojść pieszo wzdłuż wybrzeża (ok. 5 km, częściowo bez chodnika).
-
Czy z Portofino można popłynąć do San Fruttuoso?
Tak. San Fruttuoso, do którego nie prowadzi żadna droga dla samochodów, można osiągnąć wyłącznie pieszo szlakiem przez Park Portofino lub statkiem. To najpopularniejsza wycieczka z Portofino, warta dodatkowych 2-3 godzin poza samym zwiedzaniem miasteczka.
-
Ile kosztuje wejście do Castello Brown?
W 2026 roku bilet do Castello Brown, obejmujący wejście do zamku i parku, kosztuje 10 euro. Dzieci do 12. roku życia wchodzą bezpłatnie. Zamek jest czynny codziennie, z ostatnim wejściem pół godziny przed zamknięciem.
-
Czy Portofino jest drogie?
Tak, to jedno z najdroższych miejsc we Włoszech, szczególnie jeśli chodzi o noclegi i parkingi. Można jednak zwiedzić je tanio: bilet wstępu do Castello Brown (10 euro) jest tańszy niż do głównych atrakcji w Rzymie, Florencji czy Wenecji, a jedyny obowiązkowy koszt to dojazd.
-
Kiedy najlepiej odwiedzić Portofino?
Najlepiej odwiedzić Portofino w maju, na początku czerwca lub w drugiej połowie września i października, kiedy jest ciepło, a tłumów mniej. Warto też przyjechać wcześnie rano – nawet w szczycie sezonu przed godziną 9:00 miasteczko bywa niemal puste. Sezon turystyczny trwa od Wielkanocy do końca października, a zimą większość lokali jest zamknięta.
-
Czy Portofino można zwiedzić w jeden dzień?
Tak, jeden dzień w zupełności wystarczy, by zwiedzić Portofino – samo miasteczko zajmuje 3-4 godziny. Zostaje więc czas na dodatkową wycieczkę statkiem do San Fruttuoso lub spokojny obiad z widokiem na port.
-
Gdzie dokładnie leży Portofino?
Portofino leży we wschodniej Ligurii, na Riwierze Włoskiej, około 35 km na wschód od Genui. Miasteczko wznosi się wokół malowniczej zatoki na południowo-wschodnim krańcu półwyspu Portofino, na terenie Parku Przyrody Portofino. Administracyjnie należy do prowincji Genua, a najbliższą większą miejscowością jest oddalona o 5 km Santa Margherita Ligure.
-
Czy w Portofino są plaże?
Tak, ale bardzo małe i żwirowo-kamieniste. W samym miasteczku są dwie: Spiaggia dell’Olivetta (dostępna tylko po zejściu od strony Castello Brown) i Baia Cannone przy wjeździe do miasteczka. Najpiękniejsza w okolicy jest niewielka plaża w zatoce Paraggi, znana ze szmaragdowego koloru wody, oddalona o kilka minut jazdy autobusem lub spacerem.
-
Ile kosztuje rejs statkiem do Portofino?
Bilet na statek z Santa Margherita Ligure do Portofino kosztuje 12 euro w jedną stronę lub 20 euro w obie strony (2026, dorosły). Dzieci do 5. roku życia i psy podróżują bezpłatnie. Rejsy są uzależnione od pogody i mogą zostać odwołane przy złych warunkach na morzu.
-
Czy z Santa Margherita Ligure do Portofino można dojść pieszo?
Tak, dystans wynosi 5 km. Bezpieczniejszą trasą jest ścieżka piesza Passeggiata dei Baci z Paraggi do Portofino (ok. 1,7 km), prowadząca kilkadziesiąt metrów powyżej drogi, choć wymaga pokonania ok. 100 m podejścia i schodów przy starcie w Paraggi.
-
Co warto zobaczyć w okolicy Portofino?
W okolicy Portofino warto zobaczyć opactwo San Fruttuoso dostępne tylko pieszo lub statkiem, eleganckie Santa Margherita Ligure z Villą Durazzo, rybackie Camogli ze średniowiecznym zamkiem Castel Dragone oraz Rapallo z XVI-wieczną fortecą Castello sul Mare i kolejką linową do sanktuarium Montallegro.
-
Z czego słynie Portofino?
Portofino słynie z Piazzetty – niewielkiego placu, który w latach 50. i 60. XX wieku był miejscem spotkań międzynarodowej śmietanki towarzyskiej, odwiedzanym m.in. przez Elizabeth Taylor, Avę Gardner i Humphreya Bogarta. Symbolem miasteczka jest też port otoczony kolorowymi kamienicami oraz górujący nad zatoką Castello Brown.
- Zaobserwuj blogowy profil na Instagramie;
- Dołącz do obserwujących fanpage'e bloga na Facebooku;
- Dołącz do blogowej grupy na Facebooku;
- Obserwuj mnie na Twitterze;
- Subskrybuj kanał na YouTube;
- Jestem również na Tik Toku;
- Moje e-booki znajdziesz w blogowym sklepie internetowym;
- Moje drukowane książki znajdziesz np. w Empiku.
