Prada-Costabella to wspaniała, a nadal mało znana atrakcja nad jeziorem Garda. Dwuetapowy wyciąg leniwie sunie ponad zielonymi pastwiskami pełnymi krów i świstaków, wspinając się na południowe zbocza Monte Baldo i odsłaniając coraz piękniejsze widoki na jezioro. To także znacznie tańsza propozycja na górską wycieczkę niż słynna kolejka gondolowa z Malcesine. Zapraszam do lektury artykułu, w którym podpowiadam, jak dojechać komunikacją publiczną do dolnej stacji wyciągu, jak zaplanować wycieczkę oraz gdzie dobrze zjeść z widokiem na góry i jezioro. To pierwszy szczegółowy artykuł o wyciągu Prada – Costabella w polskim internecie.
Zanim zaczniecie czytać, warto wiedzieć:
- wyciąg Prada-Costabella znajduje się powyżej miejscowości San Zeno di Montagna po wschodniej stronie jeziora Garda;
- przejazd odbywa się w dwóch etapach: najpierw dwuosobową cestovią, czyli otwartym „koszykiem”, a następnie dwuosobowym krzesełkiem;
- górna stacja znajduje się na wysokości około 1850 m n.p.m., skąd roztaczają się rozległe widoki na południową część jeziora Garda i grzbiet Monte Baldo;
- na miejscu można poprzestać na krótkim spacerze albo wybrać się na dłuższą wędrówkę grzbietem, m.in. w stronę Rifugio Telegrafo;
- Prada-Costabella jest niezatłoczoną i tańszą alternatywą dla popularnej kolejki Malcesine-Monte Baldo, ale wymaga dojazdu krętą drogą.
Wyciągiem Prada – Costabella wjeżdżaliśmy dwukrotnie. Pierwszy raz nie należał do udanych, gdyż popsuła się pogoda i nic nie było widać. Zdjęcia zamieszczone w artykule powstały podczas drugiego wjazdu w końcówce czerwca 2025 r. Wyjątkiem są zdjęcia z Rifugio Mondini – Baito Turri (te powstały podczas pierwszego wjazdu w maju 2025 r.)
Znad brzegów Gardy w góry
Wioska Prada, w której znajduje się dolna stacja wyciągu, wymaga długiego, powolnego podjazdu, który rozpoczyna się w pobliżu miasteczka Garda. Wjechać trzeba na wysokość 1000 m n.p.m., czyli aż 935 m ponad poziom, na którym znajduje się jezioro Garda.
Droga nie oferuje spektakularnych widoków, ale wiedzie przez kilka małych miejscowości oraz tereny zielone. Szczególnie zapadł mi w pamięci pierwszy podjazd do Prady, gdy kwitły akacje, a ich słodki zapach wypełniał powietrze. To było w pierwszej połowie maja.
Wyciąg Prada – Costabella
Pierwszy wyciąg Prada-Costabella uruchomiono w 1968 roku. Po kilku modernizacjach działał do sierpnia 2013 roku, kiedy został zamknięty. Ponownie otwarto go dopiero 14 sierpnia 2022 roku, po dziewięciu latach przerwy i gruntownej przebudowie.
Dodam jeszcze, że we włoskich źródłach Prada-Costabella określana jest jako funivia (kolejka), a razem z kolejką na Monte Baldo także zbiorczo jako funivie (kolejki). W tym przypadku może to jednak wprowadzać w błąd, ponieważ w rzeczywistości Prada-Costebella wcale nie jest kolejką linową. Pierwszy odcinek pokonuje się otwartym wyciągiem koszykowym (cestovia), natomiast drugi klasycznym wyciągiem krzesełkowym (seggiovia) o dwuosobowych siedziskach.
Alternatywa dla kolejki linowej na Monte Baldo?
Czy ta kolejka może być alternatywą dla słynnej i niemiłosiernie zatłoczonej gondoli panoramicznej na Monte Baldo? Moim zdaniem tak, ale to zależy głównie od Waszych oczekiwań. Jeśli chcecie się wybrać w góry i nie zależy Wam na odhaczeniu z listy „must see nad Gardą” kolejki z Malcesine, to będziecie zadowoleni.
Obrót panoramicznej gondoli (tylko na drugim etapie) pozwala podziwiać widoki nawet tym pasażerom, którzy nie znajdą miejsca przy oknie od strony jeziora. Czy jednak ten widok jest lepszy? Moim zdaniem o wiele lepsze widoki z wjazdu oferuje wyciąg Prada-Costabella, a przy tym nieograniczone szybą, co jest kluczowe dla zrobienia dobrych zdjęć.
Wyciąg Prada-Costabella wjeżdża znacznie wolniej, a do dolnej stacji trzeba dojechać, co wymaga dodatkowego czasu, szczególnie w przypadku podróżujących bez samochodu. Na górze nie ma też spektakularnych widoków na północną Gardę, jakie roztaczają się z punktów widokowych łatwo dostępnych po wjeździe na Monte Baldo koleją gondolową. Z kolei piękniejsze panoramy południowej Gardy bez wątpienia oferuje wyciąg krzesełkowy. Pewnie będziecie zdziwieni, ale wjeżdża on aż na 1850 m n.p.m., podczas gdy gondola z Malcesine tylko na 1760 m n.p.m.
Kolejka z Malcesine vs wyciąg z Prady – porównanie kosztów
Funivia Prada-Costabella jest wyraźnie tańsza od słynnej gondoli. Nawet przy założeniu, że bilety na kolejkę z Malcesine kupicie wcześniej przez internet, gdzie są one nieco tańsze niż w kasie, przejazd w obie strony nadal kosztuje więcej niż w przypadku Prada-Costabella.
Obecnie (lipiec 2026 r.) różnica wynosi 6 euro na bilecie w dwie strony dla osoby dorosłej, 3 euro dla psa i 1 euro dla dziecka. W przypadku rodziny 2+2 podróżującej z czworonogiem daje to już prawie dwadzieścia euro oszczędności. W dodatku parking w Pradzie na dzień pisania artykułu jest bezpłatny, podczas gdy w Malcesine parking przy dolnej stacji kolejki kosztuje 3 euro za godzinę i trudno znaleźć wolne miejsce.
Dolna stacja wyciągu i parking w wiosce Prada (1 000 m n.p.m.)
Przy dolnej stacji wyciągu znajduje się bezpłatny parking, a bilety na wyciąg obecnie można kupić wyłącznie w kasie. Na stronie internetowej kolejek na Monte Baldo możecie sprawdzić aktualny cennik oraz godziny kursowania.
W pobliżu znajdują się bar oraz restauracja, ale nie korzystałam, więc nie mogę ich polecić. Mam za to dla Was inne rekomendacje gastronomiczne w dalszej części artykułu.
Gdybyście chcieli tutaj przenocować, to w pobliżu dolnej stacji wyciągu znajduje się wysoko oceniany hotel dwugwiazdkowy z widokiem na góry, natomiast kilka kilometrów dalej hotel czterogwiazdkowy z basenem i widokiem na Gardę.
Pierwszy etap: wyciąg koszykowy Prada – Ortigaretta
Wyciąg koszykowy to bardzo ciekawe doświadczenie. Do będącego w ruchu koszyka trzeba wskoczyć, w czym pomaga obsługa wyciągu. Zamknięcie, a następnie otwarcie bramki również leży w gestii obsługi. W koszyku mogą jechać maksymalnie dwie osoby. Jeżeli podróżujecie z psem, to trzeba go mieć pod opieką w tym samym koszyku.




Wjazd na tym etapie trwa ponad dwadzieścia minut i przenosi człowieka o ponad 500 m wyżej. Koszyk najpierw sunie pośród lasów, później nad rozległymi łąkami i pastwiskami.




W pewnym momencie pojawia się niewielkie oczko wodne, z którego korzysta bydło. Zwróćcie uwagę także na mniejsze zwierzęta. My zauważyliśmy w pobliżu tego zbiornika świstaki.
Stacja pośrednia: Rifugio Mondini – Baito Turri (1 550 m n.p.m.)
Na stacji pośredniej, gdzie z koszyka trzeba się przesiąść na krzesełka, znajduje się bardzo przytulne schronisko ze stolikami zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, na tarasie skierowanym w stronę Gardy. W menu znajdziecie kilka prostych potraw typowych dla kuchni tego obszaru.


Zatrzymaliśmy się tutaj podczas pierwszej, nieudanej wycieczki, gdy na drugim odcinku wjazdu dopadła nas zimna mgła. Na krzesełkach zmarzliśmy tak bardzo, że po dotarciu na górę niemal od razu zdecydowaliśmy się wracać, marząc o czymś ciepłym do picia lub zjedzenia. Ja zadowoliłam się dużym kubkiem herbaty, natomiast Artur dał wybrał flaki, które tego dnia serwowano jako danie specjalne spoza stałego menu.
Drugi etap: wyciąg krzesełkowy Ortigaretta – Costabella
Drugi etap trwa kilkanaście minut i podczas zjazdu pozwala zachwycić się panoramą środkowej i południowej Gardy z dużej wysokości.


Bez względu na to, jak piękna pogoda byłaby na dole, to nie dajcie się zwieść i zabierzecie ze sobą coś, co można szybko założyć. Na górze potrafi być chłodniej nawet o kilkanaście stopni. Ponadto potrzebne będą sportowe buty dobrze trzymające się stopy. Polecam także długie spodnie, które są najlepszym rozwiązaniem w górach, a także nakrycie głowy. W przypadku tego ostatniego zwróćcie uwagę, by było to coś, co nie sfrunie przy pierwszym silniejszym podmuchu wiatru.
Górna stacja: Rifugio Fiori del Baldo (1 850 m n.p.m.)
Na szczycie znajduje się kolejne schronisko, ale nie polecam nastawiać się na zjedzenie obiadu. Tutejszy punkt gastronomiczny to bar, a nie restauracja jak na pierwszym poziomie. Jakieś proste dania na ciepło też oferują, ale w ofercie przeważają napoje i zimne przekąski.

Choć prognozy pogody obiecywały piękne słońce przez cały dzień, to już w momencie naszego przyjazdu na górę pojawiły się pierwsze chmury. Nie były groźne, ale momentami nieco przykryły słońce i zakłóciły widoki.




Usiedliśmy na łące nieco poniżej schroniska i obserwowaliśmy Gardę oraz startujących tuż obok paralotniarzy.


Warto spojrzeć także w drugą stronę, gdzie masyw Monte Baldo opada ku dolinie rzeki Adyga i autostradzie A22, którą większość z nas przybywa nad Gardę.
Cima Costabella i szlaki piesze
Z Rifugio Fiori del Baldo w około 20 minut możecie dojść wygodną drogą pod górę do Rifugio Chierego, znajdującego się na wysokości 1911 m n.p.m. Stamtąd w kolejne około 20 minut można wejść na Cima Costabella, szczyt o wysokości 2053 m n.p.m., z którego roztacza się jeszcze piękniejszy widok na jezioro Garda, dolinę Adygi i okoliczne pasma górskie. W pobliżu górnej stacji wyciągu rozpoczynają się również dłuższe szlaki piesze prowadzące grzbietem południowej części Monte Baldo, dlatego Prada-Costabella może być równie dobrze celem krótkiej wycieczki, jak i punktem startowym dłuższego trekkingu.
Z Costabelli grzbietem w stronę północnej części Monte Baldo
Osoby mające dobrą kondycję i doświadczenie w górskich wędrówkach mogą wykorzystać wyciąg i kolejkę na Monte Baldo oraz trekking pomiędzy ich stacjami górnymi, łącząc je w jedną wycieczkę. Przykładowo, można wjechać kolejką z Malcesine, a następnie ruszyć szlakiem na południe, wzdłuż grzbietu Monte Baldo, by po kilku godzinach dojść do górnej stacji wyciągu Prada-Costabella. Dostępny jest nawet specjalny bilet obejmujący wjazd jednym wyciągiem i zjazd drugim. To jednak długa, całodniowa i miejscami wymagająca trasa, którą należy planować wyłącznie przy dobrej pogodzie. Do punktu startowego możecie później wrócić autobusami. Jak dokładnie?
Jak dojechać do wioski Prada bez samochodu?
Do dolnej stacji wyciągu Prada-Costabella można dojechać autobusem ATV, ale jest to opcja typowo sezonowa i wymagająca wcześniejszego sprawdzenia rozkładu. W sezonie letnim kursuje tutaj linia 470, łącząca miasteczko Garda, Costermano, San Zeno di Montagna i Pradę. Przystanek znajduje się bardzo blisko kas wyciągu, około 50 m dalej.
Najważniejsze połączenia wyglądają tak:
- z Gardy, Costermano i San Zeno di Montagna do Prady kursuje linia 470;
- z Werony (z Piazza Brà lub dworca Porta Nuova), trzeba najpierw dojechać do Gardy linią 163, 164 lub 185, a następnie przesiąść się w linię 470;
- do dolnej stacji kolejki linowej na Monte Baldo w Malcesine dojeżdżają autobusy 483 i 484 kursujące wzdłuż wschodniego brzegu jeziora.
Komunikacja autobusowa przyda się szczególnie tym osobom, które planują pętlę na szczycie masywu. Jak już wspomniałam, można wjechać na Monte Baldo kolejką z Malcesine, przejść szlakiem w stronę górnej stacji wyciągu Prada-Costabella, zjechać wyciągiem do Prady, a następnie wrócić autobusem do Malcesine. W takim wariancie najpierw trzeba złapać autobus 470 z Prady do Gardy, a tam przesiąść się w autobus 483 lub 484 jadący do Malcesine.
Czasowo wygląda to mniej więcej tak:
- Prada – Garda: około 40 minut autobusem;
- Garda – Malcesine: około 50-65 minut autobusem, zależnie od kursu;
- całość trasy przy dobrze dobranej przesiadce: około 1,5-2 godzin.
Największym ograniczeniem nie jest sama długość przejazdu, ale mała liczba kursów z Prady. W rozkładzie jazdy na lato 2026 autobusy z Prady do Gardy odjeżdżały m.in. około 8:55, 11:36, 13:21, 16:36 i 18:30. Bardzo proszę, abyście przed zaplanowaniem takiej trasy każdorazowo sprawdzili godziny odjazdu i numery linii autobusowych na stronie przewoźnika tutaj.
Prada – Costabella z psem
Wjazd wyciągiem Prada-Costabella to bardzo ciekawa propozycja dla osób podróżujących z psem. Szczególnie latem spacer po ukwieconych łąkach i niższa temperatura z pewnością ucieszą czworonoga bardziej niż kolejna wędrówka przez zatłoczone miasteczka nad jeziorem.
Pies musi być prowadzony na smyczy, a podczas wsiadania na krzesełko i do koszyka powinien mieć założony kaganiec. W każdym razie kaganiec trzeba mieć przy sobie.
Ristorante Giardinetto – obiad z widokiem w San Zeno di Montagna
Pięknie położona restauracja z dobrą kuchnią, począwszy od ryb, przez dania mięsne i pastę, aż po pizzę. Artur wybrał pizzę, która – mimo moich obaw – okazała się smaczna. Ja natomiast postawiłam na gnocchi z kiełbasą i świeżymi truflami z Monte Baldo (gnocchi di patate con salsiccia e tartufo nero del Baldo). Pycha! W dodatku tutejsze ceny są całkiem przystępne.




Na dzień publikacji artykułu najdroższe pierwsze danie z menu kosztuje 16 euro, najdroższe drugie danie (wołowina lub grillowane krewetki) 22 euro, a najdroższa pizza 12 euro. Na deser zamówiliśmy tartufi, czyli kulki lodów formowane na kształt trufli (5 euro za porcję). Do kalabryjskiego oryginału niestety brakowało im sporo, ale i tak okazały się smaczne. Polecam Wam Ristorante Giardinetto, ale jeśli chcecie usiąść przy stoliku z bezpośrednim widokiem na jezioro, to musicie zarezerwować stolik z wyprzedzeniem. Smacznego!
- Zaobserwuj blogowy profil na Instagramie;
- Dołącz do obserwujących fanpage'e bloga na Facebooku;
- Dołącz do blogowej grupy na Facebooku;
- Obserwuj mnie na Twitterze;
- Subskrybuj kanał na YouTube;
- Jestem również na Tik Toku;
- Moje e-booki znajdziesz w blogowym sklepie internetowym;
- Moje drukowane książki znajdziesz np. w Empiku.
