Forcella del Sassolungo – wjazd kolejką linową „trumnową” z Passo Sella do Rifugio Toni Demetz. Dolomity

Forcella del Sassolungo to skalna przełęcz w jednej z najbardziej malowniczych grup Dolomitów – samotnie wyrastających ponad zielonymi łąkami i zachwycających podróżnych przemierzających panoramiczną drogę wijącą się przez Passo Sella. To właśnie tutaj, niemal siedem dekad temu, uruchomiono kolejkę linową z małymi, beczkowatymi wagonikami, której konstrukcja dziś wydaje się archaiczna, a jednak to właśnie ona stanowi dodatkową atrakcję. Dwuosobowe kabiny, w których jedzie się na stojąco, przez turystów nazywane żartobliwie „trumnami”, suną powoli w górę, prowadząc do schroniska i zarazem na początek licznych szlaków pieszych oraz via ferrat, w otoczeniu widoków zapierających dech w piersiach.

Przełęcz Sella w Dolomitach

W Dolomitach znajdują się 22 duże przełęcze. Passo Sella (2218 m n.p.m.), która łączy dwie przepiękne doliny – Val Gardenę i Val di Fassę – jednocześnie rozdzielając majestatyczne masywy Sella oraz Sassolungo, uchodzi za jedną z najpiękniejszych. Uwielbiana przez rowerzystów i motocyklistów, zachwyca widokami m.in. na masyw Marmolady, którego lodowiec lśni w tle niczym prawdziwy klejnot Dolomitów. Wczesnym latem przełęcz tonie w zieleni łąk, wzbogaconych feerią kolorowych kwiatów, tworząc pejzaż tak niezwykły, że wydaje się niczym wyjęty ze snu. Wszystko to sprawia, że Passo Sella jest jedną z najchętniej odwiedzanych przełęczy w Dolomitach.

Grupa Sassolungo (Langkofelgruppe) – jeden z symboli Val Gardeny

Grupa Sassolungo (po niemiecku Langkofel) to jeden z najbardziej rozpoznawalnych masywów Dolomitów. Jej potężne, pionowe ściany wyrastają z zielonych łąk Val Gardeny i Alpe di Siusi, tworząc charakterystyczną sylwetkę widoczną z wielu miejsc w tej części Południowego Tyrolu. Na ów skalny masyw składa się kilka wierzchołków, a najwyższy z nich – Sassolungo – wznosi się na 3181 m n.p.m.

Ta przepiękna grupa daje wiele możliwości. Wokół szczytu Sassolungo oraz sąsiedniego Sassopiatto prowadzi szlak, który niczym pierścień oplata cały masyw. Startuje się najczęściej z Passo Sella albo z przełęczy Forcella del Sassolungo, dokąd można wjechać wspomnianą w pierwszym akapicie „trumnową” kolejką. Dalej ścieżka wiedzie u stóp pionowych ścian, przez soczyście zielone łąki, mijając kilka schronisk. Wędrówka wokół Sassolungo trwa – według oficjalnych wyliczeń – od pięciu do siedmiu godzin, w zależności od tempa i przerw, pozwalając zobaczyć góry z każdej strony: raz monumentalne i niedostępne, innym razem łagodniejsze i otwarte na panoramiczne widoki Val Gardeny, Alpe di Siusi, masywu Sella oraz Marmolady.

Forcella del Sassolungo (2681 m n.p.m.) – przełęcz pośrodku masywu

Pośrodku tego monumentalnego krajobrazu znajduje się Forcella del Sassolungo – kolejna przełęcz, tym razem wciśnięta pomiędzy potężne turnie masywu. To wąskie siodło i zarazem naturalna brama – punkt, w którym można dosłownie wejść do serca masywu i spojrzeć na jego surowe ściany z bliska, a jednocześnie ruszyć dalej szlakami w stronę Alpe di Siusi i Val Gardeny. To miejsce, w którym najlepiej widać kontrast pomiędzy otwartymi przestrzeniami alpejskich łąk a skalnym światem Dolomitów.

moje trzy podróżnicze książki

Schronisko Toni Demetz

Na Forcella del Sassolungo poruszają nie tylko krajobrazy, ale też historia, mieszająca się tutaj z dramatem i wielką determinacją. W 1952 roku piorun uderzył w grupę turystów podążających z przewodnikiem Giovannim Demetzem na szczyt Sassolungo. Toni – syn Giovanniego – zginął tragicznie, a wydarzenie to na zawsze związało rodzinę Demetzów z owym miejscem. Wkrótce potem ojciec, pragnąc uczcić pamięć syna, postanowił wznieść schronisko tuż przy przełęczy, na wysokości 2685 m n.p.m. Z pomocą alpinistów, w surowych warunkach i niemal bez dostępu do wygodnych środków transportu, w grudniu 1953 roku powstała niewielka kamienna budowla, która stała się symbolem pamięci i miłości do gór.

Przez lata schronisko Toni Demetz rozbudowywano, a w 1960 roku – wraz z uruchomieniem kolejki linowej na Forcellę – stało się łatwiej dostępne dla wędrowców i turystów. Z czasem mała chatka zamieniła się w dobrze wyposażone miejsce noclegowe, jednak nigdy nie utraciła swojego ducha; powstała przecież z bólu i tęsknoty, a jednocześnie z ogromnej siły, która pozwoliła przemienić tragedię w coś, co do dziś daje schronienie i gościnność wysoko w sercu Dolomitów.

Bidonvia Forcella del Sassolungo – kolejka trumnowa na 2681 m n.p.m.

„Bidonvia” to potoczna włoska nazwa starego typu kolejki linowej z małymi, wąskimi kabinami przypominającymi kosze (bidoni). Zazwyczaj mieściły one jedną lub dwie osoby, były częściowo otwarte i wsiadało się do nich dosłownie „w biegu” – obsługa tylko pomagała wskoczyć i zamknąć drzwiczki. Ten relikt dawnych lat dziś pełni już głównie rolę ciekawostki, bo w większości regionów bidonvie – często nazywane „trumnami” i traktowane jako atrakcja same w sobie – zastąpiono nowoczesnymi gondolami.

Najbardziej znaną i nadal działającą kolejką tego typu jest Bidonvia Forcella del Sassolungo, zwana też Funivia Forcella del Sassolungo. Oddana do użytku w 1959 roku, startuje z Passo Sella i wwozi chętnych na przełęcz Sassolungo (2681 m n.p.m.), tuż obok schroniska Toni Demetz, skąd zaczyna się wiele malowniczych, wysokogórskich szlaków. Zamiast kolejki można oczywiście wybrać się na przełęcz pieszo. To podejście wymaga pokonania 500 m pod górę. Trasa jest dość stroma i wiedzie głównie po ścieżce pokrytej kamieniami.

Città dei Sassi – „Miasto Kamieni” w drodze na Sassolungo

U podnóża masywu Sassolungo, pomiędzy Passo Sella a skalnymi iglicami, rozciąga się niezwykły krajobraz zwany Città dei Sassi – „Miastem Kamieni”. To ogromne głazy, które przed wiekami oderwały się od stromych ścian i dziś tworzą fantazyjny labirynt skalnych korytarzy oraz zaułków. Przez „Miasto Kamieni” prowadzi szlak Naturonda, łatwy i przystępny nawet dla rodzin z dziećmi, z tablicami edukacyjnymi opowiadającymi o roślinach, zwierzętach i historii tego miejsca. Idealnie miejsce to widać z okna „trumny”, co możecie zobaczyć na filmie: tutaj na Facebooku lub tutaj na Instagramie.

Spacerem po Forcella del Sassolungo

Przełęcz Sassolungo to świetne miejsce na rozpoczęcie dłuższego trekkingu lub wspinaczki ze sprzętem, natomiast dla osób nie mających tego typu planów tak naprawdę nie oferuje zbyt wiele. Można tutaj pospacerować i podziwiać widoki, szczególnie te w kierunku północnym, czyli na płaskowyż Alpe di Siusi. Można usiąść na jednej z kilku ławek lub też na tarasie schroniska i rozkoszując się pięknymi widokami wypić kawę lub przekąsić coś prostego z niezbyt bogatego menu. Serwowana jest tutaj – a jakże – typowa kuchnia tyrolska.

Z kwestii praktycznych: jeśli możecie, to nie ubierajcie się na czarno od pasa w dół. Tutejsze kamienie brudzą tak bardzo, że nawet nie wiem kiedy, ale Artur cały upaćkał się pyłem, choć nie siadał na kamieniach. Drugą kwestią, którą zawsze poruszam w przypadku kolejek linowych, jest wzięcie poprawki na to, że choć na dole może być gorąco, choć słońce pali niemiłosiernie, to po wjeździe na wysokość prawie 3 tys. metrów nad poziomem morza krótkie spodenki naprawdę nie będą dobrym ubiorem. Sama wjechałam w długich spodniach i bluzce z długim rękawem, mającej dać wytchnienie moim ramionom spalonym dzień wcześniej podczas spaceru po Alpe di Siusi. Nie zabrałam bluzy i zwyczajnie było mi chłodno, mimo braku wiatru. A co dopiero musieli odczuwać ludzie w szortach? Dodam jeszcze, bo może ktoś nie zauważy, ale mimo trwającego w najlepsze lata, pełnego słońca oraz wysokich temperatur na dole, na przełęczy cały czas leżał śnieg. Dlatego warto to wziąć pod uwagę dobierając obuwie na wycieczkę.

Via Ferraty zaczynające się na przełęczy Sassolungo

Nie mam doświadczenia w temacie wspinaczki, dlatego jedynie wspomnę, że właśnie tutaj na przełęczy Sassolungo zaczyna się kilka tras wspinaczkowych, bardzo popularnych, a przynajmniej takie odniosłam wrażenie po ilości osób, które dostrzegłam na jednej tylko ścianie.

Z ciekawostek dodam jeszcze, że tuż obok schroniska Toni Demetz, rozpoczyna się stosunkowo nowa via ferrata Furcela de Saslonch. Liczy około 500 metrów długości i 200 metrów przewyższenia, a jej przejście zajmuje przeciętnie trzy i pół godziny. Trasa prowadzi w różnorodnym terenie, od ramp i półek po bardziej eksponowane fragmenty o znacznej trudności.

Bilety i ceny przejazdu kolejką

Bilety możecie bez problemu kupić na miejscu w kasie, ale można je kupić także przez internet. Koszt przejazdu w 2025 roku wynosił:

  • w dwie strony 35 euro dla osoby dorosłej i 24,50 euro dla dziecka;
  • sam wjazd 25 euro dla osoby dorosłej i 17,50 euro dla dziecka;
  • sam zjazd 20 euro dla osoby dorosłej i 14,50 euro dla dziecka.
  • bilet dla psa kosztuje jednorazowo 5 euro.

Godziny otwarcia oraz aktualny cennik najlepiej każdorazowo sprawdzić na stronie internetowej tutaj. Z listy wybieracie „Forcella”, po czym rozwijają się informacje. Daty otwarcia kolejki w danym sezonie znalazłam z kolei tutaj.

Parking przy dolnej stacji kolejki

Wiele miejsc w Dolomitach odwiedziliśmy, na wielu parkingach zostawialiśmy samochód, ale ten pod względem kosztów przebija nawet parking przy dolnej stacji kolejki na Secedę. Co gorsza, jest jedynym miejscem przy dolnej stacji kolejki, w którym można pozostawić samochód na dłużej niż pół godziny. Ceny zaczynają się od 4 euro za każdą rozpoczętą godzinę dla pierwszych trzech godzin, następnie od czwartej do ósmej godziny 2 euro za godzinę, a powyżej ósmej godziny 0,50 euro.

Druga możliwość to parking przy Rifugio Carlo Valentini, jakieś 400 m dalej i po zjechaniu w boczną drogę. Tam kwestia opłat wygląda jeszcze gorzej w przypadku osób chcących przyjechać na kilka godzin, natomiast lepiej dla tych, którzy chcą się wybrać na całodniowy trekking. Opłata wynosi bowiem ryczałtowo 20 euro za cały dzień.

Passo Sella i Sassolungo komunikacją publiczną

Przy dolnej stacji kolejki linowej na Forcella del Sassolungo znajduje się przystanek autobusowy. Można więc tutaj dojechać komunikacją publiczną z dwóch kierunków: z Canazei w Val di Fassa oraz z Plan De Gralba na wschodnich krańcach Val Gardeny.

  • z Canazei – latem autobus linii 471 do Passo Sella;
  • z Ortisei – autobus 352 do Plan De Gralba, a stamtąd linią 471 (również tylko latem).

Rozkład obu linii znajdziecie na stronie Südtirolmobil.

Teraz Twoja kolej! Dołącz do społeczności Italia by Natalia: Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz pod postem. Możesz też zapisać się na newsletter w oknie poniżej.  
Natalia Rosiak

O autorze

Nazywam się Natalia Rosiak, jestem podróżniczką, blogerką i autorką książek. Od 12 lat dzielę się z Czytelnikami wiedzą i miłością do Italii oraz inspiruję do podróży prowadząc blog, udzielając się na Facebooku, na Instagramie, na YouTube, w grupie Włochy – podróże & styl życia oraz na Twitterze.
Moje e-booki znajdziesz w blogowym sklepie, a książki papierowe m.in. w Empiku. Jako pierwszy polski twórca otrzymałam tytuł Gold Italy Ambassador Awards.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Zamknij
Zmień zgody