Tropea i Capo Vaticano. Turkusowe perły Kalabrii

tropea capo vaticano kalabria

Czy wiecie, że linie Ryanair i Wizzair wprowadziły do swojej oferty tanie loty do Lamezia Terme w Kalabrii? Od 30 marca z Krakowa oraz od 2 lipca z Warszawy. Dzięki nim najodleglejszy zakątek kontynentalnej Italii będzie teraz łatwo dostępny. W niespełna godzinę podmiejskim pociągiem za niecałe 5 euro dotrzecie do Tropei, pięknego miasteczka zawieszonego na wysokim klifie, którego plaża uznawana jest za jedną z najpiękniejszych piaszczystych plaż Włoch. To idealne miejsce na spędzenie kilku dni i rozkoszowanie się pięknem okolicy. A wieczorami w miasteczku, przy dobrej pogodzie, na głównym tarasie widokowym będziecie mogli podziwiać zachód słońca nad wulkanem Stromboli. Strome skały wpadające do turkusowego morza, malutkie zatoczki kuszące swym pięknem oraz sezon ze słońcem i ciepłą wodą trwający aż do października. Brzmi kusząco? Tropea i Capo Vaticano, zapraszam!

Kalabria – Tropea i Capo Vaticano

Tropea była moim wielkim włoskim marzeniem. Do dziś pamiętam tą chwilę. To był rok 2000 lub początek 2001, gdy w magazynie Viva zobaczyłam artykuł o Kalabrii, nieodkrytej perle Włoch, ze zdjęciem Tropei na rozkładówce. Było to zbliżenie pstryknięte z tarasu widokowego na skałę z kościółkiem Santa Maria dell’Isola oraz fragment plaży tuż obok. To było jak rażenie piorunem. Wtedy postanowiłam, że prędzej czy później też będę pływać dokładnie w tym samym miejscu. Artykuł zachowałam po dziś dzień. Moje marzenia o Tropei spełniły się w lipcu 2010 roku, gdy po niemal dziesięciu latach bujania w obłokach w końcu przyjechałam do Kalabrii, aby w niej spędzić trochę czasu, a nie tylko przejechać wzdłuż pędząc na Sycylię. Z tamtego pobytu zobaczycie tu kilka fotek, większość jednak zrobiłam we wrześniu 2014 roku, podczas drugiego pobytu.

UWAGA! Bardzo dużo informacji o Tropei, Kalabrii oraz innych regionach Włoch znajdziecie również w blogowej grupie na Facebooku WŁOCHY – podróże & styl życia, gdzie wraz z kilkoma tysiącami miłośników Italii dzielimy się informacjami, doradzamy, żartujemy i dyskutujemy. Jeśli jeszcze Was z nami nie ma – serdecznie zapraszam!

Tropea i Capo Vaticano – jak dojechać z lotniska Lamezia Terme?

Wsiadacie w zwykły podmiejski pociąg na stacji kolejowej w Lamezia Terme i jedziecie około 50 minut do stacji Tropea. Dworzec w Tropei znajduje się nieco na uboczu, do centrum trzeba kawałek dojść. Koszt biletu to 4,20 euro / osobę w jedną stronę.

Jak dotrzeć z lotniska Lamezia Terme na dworzec kolejowy?

Jeżeli nie przeraża Was przejście nieco ponad dwóch kilometrów, to polecam właśnie ten krótki spacer. Na poniższej mapie pokazałam trasę. Jeśli wolicie podjechać, to sprzed terminala kursuje co 30 minut autobus miejski linii 90, koszt biletu to 1,30 euro, jeśli kupicie go w kiosku, 2 euro, jeśli u kierowcy.

Tutaj zamieściłam rozkład jazdy autobusów, wystarczy kliknąć w zdjęcie, a pojawi się w dużym formacie.

autobus_linia_90

Tropea – co zwiedzić w miasteczku?

„Mieszkańcy Kalabrii pochyleni nad szklaneczką słodkiego wina Greco di Bianco lubią opowiadać stare podania. Jedno z nich głosi, jak to Bóg tworząc Italię, hojną ręką rozrzucił tu i ówdzie kilka drogocennych kamieni. Zmysłowy rubin spadł na północy, w okolicach dzisiejszej Wenecji, Padwy i Werony, bursztyn przypadł Rzymowi i stał się symbolem jego mocy i potęgi, ciemny agat to Neapol. Tymczasem na czubku włoskiego buta ręka stwórcy upuściła turkus. To kolor nieba i morza otaczającego Kalabrię, a także barwa oczu pięknych mieszkanek tego regionu.” Marzena Mróz

Aby poczuć klimat Tropei musicie spędzić w miasteczku przynajmniej jeden cały dzień. Na bazie własnych doświadczeń rekomenduję Wam podzielić go na kilka etapów.

Tropea – wąskie uliczki i tarasy widokowe

Poranek to najlepszy moment, aby przespacerować się uliczkami Tropei zaglądając w klimatyczne zaułki. Wtedy jeszcze nie ma wielu turystów, a słońce świeci już na tyle, że widoki z punktów panoramicznych zapierają dech w piersiach. No właśnie, punkty. Jest ich kilka i znajdziecie je bez trudu. Pierwszy to główny taras z widokiem na sanktuarium Santa Maria dell’Isola i plażę po lewej stronie od skały z kościółkiem. To tam wieczorem będziecie mogli podziwiać zachód słońca. Jest jeszcze jeden taras, którego nie można przegapić. Na końcu Corso Vittorio Emanuele. Dochodząc do niego i spoglądając w dół ujrzycie plażę, natomiast zerkając w lewo będziecie mieli przed oczyma najpopularniejszy widok zdobiący wszelkie foldery reklamujące wczasy w Kalabrii. Ten sam, który przed wielu laty powalił mnie na kolana. Spacerując pośród wąskich uliczek zwróćcie również uwagę na piękną, XII-wieczną normańska katedrę.

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

Tropea – Sanktuarium Santa Maria dell’Isola

Kościółek na skale jest nie tylko pięknym i niezwykle charakterystycznym elementem krajobrazu. Ta mała niepozorna świątynia ma za sobą bardzo ciekawą historię. Nie wiadomo, kiedy dokładnie została wybudowana, pierwsze wzmianki o niej pojawiają się już w roku 1066. Początkowo była to siedziba pustelników z zakonu Benedyktynów. Do roku 1783 sanktuarium było położone na wyspie, która po trzęsieniu ziemi przybrała znaną nam dziś formę. Niezwykłym jest fakt, że kościółek należy do Diecezji Monte Cassino. Drzwi frontowe wykonane z brązu zlecił opat Montecassino Desiderio, późniejszy Papież Vittorio III. Kościółek jest skromny, ale robi duże wrażenie. Szczególnie zachwycił mnie mały ogród, z którego rozpościerają się wspaniałe widoki na Tropeę.

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

Santa Maria dell’Isola w roku 1905 © prolocotropea.eu

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

Tropea – plażowanie i kąpiel przy skale

tropea capo vaticano kalabria
Plaża znajdująca się po prawej stronie od skały z kościółkiem Santa Maria dell’Isola to moje ulubione miejsce w Tropei. W roku 2007 roku słynny Sunday Times uznał ją za jedną z najpiękniejszych plaż w Europie. Woda naprawdę ma tam taki kolor, a niemal biały piasek przemieszany miejscami z odrobiną żwiru kusi, aby rozłożyć ręcznik i poleniuchować. Co istotne,  na tej plaży w zależności od pory dnia znajdziecie też trochę cienia! Może to niektórych śmieszyć, ale zapewniam, że w obliczu żaru lejącego się z kalabryjskiego nieba czasem cień okazuje się zbawienny.

tropea capo vaticano kalabria

Tropea – wieczorna passeggiata i zachód słońca nad Wyspami Liparyjskimi

tropea capo vaticano kalabria

Wieczór w Tropei jest cudowny, choć w szczycie sezonu niestety uliczki są niemiłosiernie zatłoczone. Koniecznie musicie obejrzeć zachód słońca widoczny z głównego tarasu widokowego. Jak już wcześniej pisałam, przy dobrej pogodzie widać wulkan Stromboli, wsypę z archipelagu Eolie położoną najbliżej wybrzeża Kalabrii. Jednak wykonanie dobrego zdjęcia wymaga sprzętu z górnej półki.

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

© Calabria.be

tropea capo vaticano kalabria

Tropea – późny wieczór i kolacja pod gołym niebem

tropea capo vaticano kalabria

Uliczki Tropei tętnią życiem do późnego wieczora, a liczne knajpki kuszą stolikami ustawionymi na ulicy. Czy mogę coś polecić? Niestety nie! W 2010 roku namiętnie stołowaliśmy się w znakomitej pizzerii La Villetta, której zdjęcie zamieściłam gdzieś powyżej. Dziś w tym miejscu jest restauracja twierdząca, iż działa od roku 1851. Hmmm… Nie byłam w nowej wersji La Viletty, pamiętam jednak bardzo dobrze, że pizzeria miała stoliki ustawione na wewnętrznym dziedzińcu i klimat był przedni.

tropea capo vaticano kalabria

Oto drugi znany mi lokal. Marzyłam, żeby zjeść w Ristorante Pizzeria Al Canno, przede wszystkim ze względu na usytuowanie stolików na tarasie wychodzącym wprost na Santa Maria dell’Isola. Stało się, poszliśmy tam we wrześniu 2014 roku i otrzymaliśmy najlepszy stolik. Jedzenie wcale do tanich nie należało, coperto wynosiło 2 euro od osoby, a jedzenie było mocno przeciętne. Pizza jak na południową Italię nie zachwyciła, natomiast cozze były prawdopodobną przyczyną podtrucia pokarmowego, które całą noc męczyło Artura. Nie polecam.

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

Zachęcam Was do obejrzenia pięknego filmu przedstawiającego Tropeę, również z lotu ptaka, lektor opowiada w języku angielskim. Kościółek Santa Maria Dell’Isola jest tu jeszcze nie odnowiony.

Tropea – sprawdzony nocleg

Mój pierwszy pobyt w Tropei i na Capo Vaticano nie był udany jeśli chodzi o nocleg, a postawiłam wówczas na cieszący się dobrymi opiniami hotel w pobliżu plaży Grotticelle. Podczas drugiego pobytu byłam zdecydowana spać w samym miasteczku. Szukając czegoś taniego znalazłam dopiero co otwarte, małe B&B Accomodation Libertino. To doskonała lokalizacja, wprawdzie poza centro storico, ale za to tuż obok. Czysto, przytulnie, duża łazienka, niesamowicie miły, młody Włoch nie dość, że nie miał nic przeciwko turystom z psem, to był wręcz zachwycony i pierwsze, co zrobił, to przyniósł naszej Guci miskę z wodą, choć wcale o to nie prosiliśmy.

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

Oficjalnie parkingu dla goście nie ma, ale nieoficjalnie Francesco pokazał nam, które miejsce jednego z sąsiadów można zająć bez obaw o awanturę. Jedynym minusem może być śniadanie, które składa się wyłącznie z espresso i cornetto, serwowanych w pobliskim barze.  Na poniższym zdjęciu widać, że my akurat pijemy cappuccino, bo dopłaciliśmy różnicę 😉 Mimo wszystko bardzo polecam. Z opinii gości wnioskuję, że można korzystać z ogólnodostępnej kuchni, ale jeszcze dopytajcie.

tropea capo vaticano kalabria

Tropea i Capo Vaticano zimą

Kalabria późną jesienią i zimą. Tropea i okolica w grudniu

Capo Vaticano i okolica – wycieczki komunikacją publiczną z Tropea

Jednodniowa wycieczka na Wyspy Liparyjskie

Przebywając choć kilka dni w Tropei koniecznie musicie wybrać się na Wyspy Liparyjskie. No dobra, najlepszym sposobem, aby zwiedzić piękne Eolie jest spędzenie na nich całego urlopu, jednak wypad na jeden dzień statkiem wycieczkowym pozwoli Wam poczuć klimat wysp i z pewnością zachęci do powrotu na dłużej. W sezonie codziennie rano z portu w Tropei oraz z plaży Grotticelle na Capo Vaticano odpływają łodzie motorowe. Programy wycieczek są różne i zazwyczaj obejmują trzy wyspy. Nie ma możliwości opłynąć wszystkich siedmiu podczas jednej wycieczki, statki z Tropei nie dopływają też na Alicudi i Filicudi, bo jest tam zwyczajnie za daleko. Ciekawą opcją jest popołudniowy wypad na Stromboli nocą. Więcej o jednodniowej wycieczce statkiem na Eolie znajdziecie w innych moich posta, linki poniżej.

Jednodniowa wycieczka na Wyspy Liparyjskie. Część I – Vulcano i Lipari

Jednodniowa wycieczka na Wyspy Liparyjskie. Część II – Panarea i Stromboli

Capo Vaticano i słynna plaża Grotticelle

tropea capo vaticano kalabria

© Paolo

Przylądek Capo Vaticano położony 10 km na południe od Tropei to prawdziwa gratka dla amatorów fotografii i pięknych plaż. Największa z nich, słynna Grotticelle, w sezonie niestety zastawiona jest hotelowymi leżakami. Gdy byłam tu w lipcu 2010 roku, leżaki znajdowały się przy zejściu oraz po lewo od niego, natomiast wystarczyło odejść kawałek w prawą stronę, by znaleźć plażę w bardziej naturalnej scenerii. Czy tak jest do dziś nie potrafię odpowiedzieć, wiem za to, jak możecie mieć plażę tylko dla siebie. Wystarczy wynająć rower wodny i popłynąć w prawo, w kierunku Tropei. Pomiędzy skałami znajdziecie kilka malutkich plaż, dostępnych albo wyłącznie od strony morza, albo wymagających zejścia i następnie wspinaczki po stromych schodach, co na dzień dobry eliminuje większość wygodnickich plażowiczów. Jak dotrzeć?

Wystarczy w Tropei wsiąść do podmiejskiego pociągu, dojechać do stacji Ricadi, a następnie przejść pieszo ok. 2 km kierując się na ulicę o nazwie Localita Grotticelle (na jej końcu znajduje się główne zejście na plażę) – to opcja pierwsza. A druga?
tropea capo vaticano kalabria

© Fabrizio Megale

tropea capo vaticano kalabria

© Villagio Rocca di Vadaro

tropea capo vaticano kalabria

© Villagio Rocca di Vadaro

tropea capo vaticano kalabria

Plaża Grotticelle (po prawej stronie od zejścia) tuż przed zachodem słońca

Punkt widokowy, czyli to, co kochacie najbardziej, a ja uwielbiam Wam to dawać 🙂 Aby zrobić takie zdjęcie, jak pierwsza z fotek pokazujących Capo Vaticano, musicie pójść do miejsca wskazanego na poniższej mapie czerwonym odnośnikiem.

Moja rada: Przed pierwszą podróżą w te okolice długo zastanawiałam się, czy wybrać nocleg w Tropei, czy na Capo Vaticano. Za drugim rozwiązaniem przemawiało chociażby bezproblemowe parkowanie samochodu, czego nie można powiedzieć o miasteczku. Postawiłam na Capo i nie była to dobra decyzja. Jeśli ktoś nastawia się głównie na plażowanie, to czemu nie, ja jednak uwielbiam wieczorami przechadzać się uliczkami i jadać w klimatycznych knajpkach. Tak więc gdy wróciłam do Tropei ponownie, spałam właśnie tam.

Miasteczko Scilla

tropea capo vaticano kalabria

 Scilla i jej piękna plaża © The Guardian

Piękna Scilla kusi mnie od lat i za każdym razem, kiedy w końcu mam ją odwiedzić, coś staje na przeszkodzie. Może Wy będziecie mieć więcej szczęścia, bo naprawdę warto. Stara zabudowa charakterystyczna dla małych miasteczek południowej Italii schodzi tarasowo w dół aż do dużej, piaszczystej plaży, po jednej stronie zamykanej skałą ze średniowiecznym zamkiem na szczycie. Scilla to ostatnie miasteczko, zanim Kalabria „zakręci” ostro w dół. Jak na dłoni widać stąd nieodległą Sycylię. Z Tropei do Scilli dojedziecie pociągiem z przesiadką w Rosarno. Cena biletu to 4,60 euro / osobę w jedną stronę, podróż trwa około godziny i dwudziestu minut.

Reggio di Calabria

tropea capo vaticano kalabria

© saxuisse

Reggio jest niedoceniane, a warto tu zajrzeć. Miłośnicy sztuki zachwyceni będą najcenniejszym okazem miejscowe Museo Nazionale della Magna Grecia, jakim są Bronzy z Riace, dwie datowane rzeźby przedstawiające nagich wojowników i pochodzące z V w. p.n.e. odkryte w 1972 roku przez mężczyznę nurkującego ok. 300 metrów od wybrzeży Kalabrii na wysokości miasteczka Riace. Druga atrakcja Reggio, to wspaniała promenada nadmorska, z której jak na dłoni widać spory fragment wschodniego wybrzeża Sycylii, a jeśli będziecie tutaj w pierwszej połowie roku, gdzieś do końca maja, to macie szansę ujrzeć panoramę jak na powyższym zdjęciu, ze śniegową czapą na szczycie Etny. Do Reggio z Tropei dojedziecie pociągiem w niecałe dwie godziny, podobnie jak w przypadku Scilli przesiąść się należy w Rosarno. Koszt biletu to 6,40 euro / osobę w jedną stronę. To ta sama trasa, którą dojeżdża się do Scilli, tak więc sugeruję Wam całodniową wycieczkę począwszy od Reggio, a na Scilli kończąc, bo obserwować z niej można piękne zachody słońca.

Cosenza

tropea capo vaticano kalabria

© Pierfrancesco Perelli

Cosenza to ciekawa propozycja dla miłośników starej zabudowy i wąskich uliczek. Centro storico to jedna wielka plątanina zaułków i kamienic o nierzadko fantazyjnych kształtach, z suszącym się praniem rozwieszonym pomiędzy oknami. Według Google nie da się dojechać do Cosenzy pociągiem (stąd na mapce zaznaczyłam drogę samochodową), ja jednak wiem, że jest inaczej. Jadąc z Tropei musicie przesiąść się w Lamezia Terme albo w Rosarno, bo są dwie wersje połączeń. Podróż trwa około 2 godzin, cena biletu to 8,80 euro / osobę w jedną stronę.

Pizzo Calabro

tropea capo vaticano kalabria

tropea capo vaticano kalabria

Ach to Pizzo! Niby nic szczególnego, ale jednak miło wspominam krótki w nim pobyt. Przede wszystkim ładne widoki, gdyż tarasowo ulokowana stara zabudowa wpada wprost do turkusowego morza. Po drugie zamek, Castello Murat z końca XV wieku, tak naprawdę jest uroczy, bo jego gabaryty daleko odbiegają od znanych powszechnie, wielkich zamczysk. Więziono w nim słynnego generała Joachima Murata, jednego z najznamienitszych dowódców wojsk Napoleona, który został rozstrzelany na zamkowym dziedzińcu 13 października 1815 roku. Do Pizzo dojedziecie tym samym pociągiem, co do Lamezia. Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego według Google podróż ta trwa dłużej, niż do Lamezi, w każdym razie na logikę jest to znacznie poniżej 55 minut.

Nie tylko Tropea i Capo Vaticano. Co jeszcze zobaczyć w Kalabrii?

Kalabria to wspaniały region, długi na ponad 400 km. Tropea znajduje się na jego południowych krańcach. Jeśli podróżujecie samochodem lub po przylocie wynajmiecie cztery kółka i postanowicie objechać cały region, to polecam szczególnie dwa fantastyczne miejsca na jego północnych krańcach. Plaża Arcomagno została przeze mnie opisana już prawie cztery lata temu i cieszy się ogromną popularnością wśród czytelników odwiedzających Kalabrię. Również Wąwóz Ragenello to wspaniały pomysł, szczególnie na ucieczkę od tłumów i relaks pośród przyrody. Tam nawet w sierpniową niedzielę spotkałam zaledwie kilkanaście osób.

Wąwóz Raganello

Gole del Raganello – nieznana Kalabria

Niezwykła plaża Arcomagno

Arcomagno – niezwykła plaża w północnej Kalabrii

Tropea i Capo Vaticano późną jesienią i zimą

Kalabria późną jesienią i zimą. Tropea i okolica w grudniu

Kochani, użytkowników Facebooka serdecznie zapraszam do nowo powstałej, prowadzonej przeze mnie grupy WŁOCHY – podróże & styl życia

Jeśli macie jakieś pytania, to proszę, zadawajcie je w komentarzach pod tym postem, postaram się na każdy odpowiedzieć i coś doradzić. Bardzo chętnie poczytam też o Waszych doświadczeniach z podróży do Kalabrii, śmiało dzielcie się informacjami, na pewno pomogą one osobom dopiero planującym podróż 😉

Wszystkich nowych czytelników zapraszam do polubienia strony Italia by Natalia na Facebooku oraz śledzenia profilu na Instagramie. Będzie mi również miło, jeśli dodacie komentarz lub udostępnicie ten post swoim znajomym.

Pozdrawiam Was serdecznie

Natalia

Prawa autorskie do tekstu należą do Italia by Natalia. Skopiowanie tekstu lub jego fragmentu, a także przepisanie ze zmianą poszczególnych słów zgodnie z regulaminem bloga skutkować będzie konsekwencjami prawno – finansowymi dla złodzieja oraz napiętnowaniem go w sieci.

92 komentarze do “Tropea i Capo Vaticano. Turkusowe perły Kalabrii”

  1. Patrzę i nie mogę uwierzyć w ten błękit. Pomyśleć, że Lamezia Terme kojarzyła mi się do tej pory a objazdówkami biur podróży pod hasłem „nocleg w pobliżu Lamezia Terme, rano przejazd do Neapolu, zwiedzanie miasta, trasa 300km”. Co mi w tym momencie cisnęło się na usta, to lepiej przemilczę. Nawet nie pomyślałam, że będę mogła tam sobie po prostu polecieć z Warszawy.
    Natalio, to jest wspaniały reportaż, a wizja wycieczki na Eolie jest dodatkową zachętą. Bardzo mi brakło dwóch dni na Sycylii, żeby dodać taki mały wypad w drodze z Taorminy do Palermo. Rozkłady promów wymuszały nocleg, a właściwie dwa noclegi i już nie dopchnęłam programu. Może przyszłą wiosną się uda przy okazji Kalabrii.
    Pozdrawiam i dziękuję, sprawiłaś mi tym postem ogromną przyjemność.

    1. Marysiu to ja dziękuję, nie mam wierniejszej czytelniczki od Ciebie, w każdym razie takowa bądź takowy się nie ujawnili w komentarzach 🙂
      Te loty są załataniem sporej dziury w południowej Italii. Ludzie od dawna latają na Sycylię, z jednego połączenia do Trapani zrobiły się dwa, a niedługo dochodzi trzecie miasto, do Bari wróciły tanie loty po dłuższej przerwie, Neapol jest już dostępny chyba z pięciu polskich miast, a Kalabria była czarną dziurą na mapie połączeń, odwiedzana albo przez osoby wynajmujące samochód, albo przez podróżujące własnym, jak my. Dlatego również bardzo się cieszę, ten region zasługuje na odkrycie 🙂

  2. Z ciekawością przeczytałem! Wybieram się tam dokładnie za miesiąc w kwietniu na weekend i planuję właśnie gdzie zanocować i co zwiedzić w tak krótkim okresie jakim są 4 dni. Czy ktoś się orientuję ile kosztuję prom z Villa san Giovanni do Messyny, chodzi mi o pasażera pieszego ?:)

    1. Witaj Mateusz!
      Bilet dla pieszego z Villa San Giovanni do Messyny i z powrotem, jeśli wrócisz w ciągu siedmiu dni, kosztuje obecnie 5 euro.
      Pozdrawiam :

  3. o szybka odpowiedź, dziękuję 🙂 hmm to może od razu poproszę o jakąś poradę odnośnie wyboru miejsc do odwiedzenia w te 4 dni(czwartek-niedziela), co byś poleciła ? Ląduję w czwartek w Lamezia Terme , planowałem od razu ruszyć do Tropei i tam zanocować, następnego dnia pojechać do miejscowości Scilla później Villa San Giovanni i prom do Messyny i zanocować gdzieś na Sycylii, może w Taorminie? W sobotę powrót do Lamezia Terme i prawdopodobnie tam nocleg bo w niedziele rano o 8 samolot powrotny niestety i ciężko pewnie będzie dojechać na tą godzinę z innego miasta do Lamezii. Zastanawiam się czy tą Sycylię wciskać w ten wyjazd czy lepiej skupić się na samym regionie Kalabria? 🙂

    1. Mateusz chyba troszkę przekombinowałeś. Mając właściwie 3 dni, to Sycylia mija się z celem, choć sama jestem jej wielką miłośniczką. Ostatnia noc w Lamezia jak najbardziej, nie ma innego wyjścia, natomiast te trzy dni polecam Ci spędzić w Tropei i faktycznie wybrać się jednago dnia na wycieczkę do Scilli + Reggio. Capo Vaticano, widoki cudowne, plaże piękne, na kąpiel trochę za wcześnie, ale pogoda prawdopodobne pozwoli poleżeć na plaży. Nie wiem, w którym terminie dokładnie jedziesz, ale pod koniec kwietnia zazwyczaj rozpoczyna się sezon na plażowanie. Najgorsze co możesz zrobić to biegać z miejsca na miejsce. Dlatego Sycylię radzę odłożyć na inny wyjazd 🙂
      Pozdrawiam

  4. Witaj!

    Bardzo spodobała mi się Twoja relacja i była inspiracją do zaplanowania własnej:)
    W ostatnim tygodniu kwietnia wybieramy się na 4 dni do Kalabrii (nocleg mamy w Parghelii) i mam kilka pytań:
    1. Gdzie w Capo Vaticano można wypożyczyć rower wodny i jaka jest cena?
    2. Czy można dojść na pieszo z Capo Vaticano do plaży Grotticelle?
    3. Czy bilety na pociąg tranitalia.pl lepiej kupić przez internet i wychodzi jakoś taniej czy raczej nie ma sensu?
    4. Gdzie najlepiej zrobić zakupy na śniadanie i przekąski? Chodzi mi o jakiś market.
    5. Czy w okolicy jest targ gdzie można kupić świeże owoce i warzywa?

    Będę bardzo wdzięczna za pomoc 🙂
    Pozdrawiam
    Kamila

    1. Kamilo, Ty wprawdzie już wróciłaś, ale postaram się teraz odpowiedzieć na ten komentarz. Gdy go dodałaś właśnie wyjeżdżałam do Włoch.
      1. Gdy byłam na Campo Vaticano w 2010 roku w lipcu, to rowery wodne wypożyczał facet na głównej plaży, w tej mniejszej części po prawej stronie od wejścia. Nie pamiętam ceny, a nawet jeśli, to po siedmiu latach na pewnie nie byłaby aktualna.
      2. Tak, jak najbardziej. Capo Vaticano to nazwa tego cypla, plaża jest jego częścią 😉 Odległości nie są duże.
      3. Na pociąg regionalny zupełnie nie ma sensu.
      4. W Tropei znajdziesz przynajmniej kilka marketów, Oczywiście nie w samym centro storico, a nawet gdyby,to tam będzie drożej.
      5. Na pewno, ale nie wiem, gdzie dokładnie. Zapytaj kogokolwiek z lokalsów, chóćby w meijscu, gdzie będziesz spać. Targi nie zawsze odbywają się codziennie, o to też zapytaj.
      Pozdrawiam!

  5. Natalio, dzięki Twojej relacji i podróży Twoim śladem mój pobyt w Bari i okolicy był pod każdym względem doskonały. Bardzo dziękuję za to podzielenie się doświadczeniem i za czas, który poświęcasz na przygotowanie tych opowieści.
    Chciałam zapytać o Lamezię i Tropeę. Tak jak Mateusz powyżej – wracam samolotem z aeroporto Lamezia w niedzielę rano i noc z soboty na niedzielę trzeba spędzić gdzieś w pobliżu. I Tropeę trzeba opuścić dość wcześnie w sobotę, żeby się w ogóle z niej wydostać komunikacją publiczną… Która Lamezia 🙂 jest do tego najodpowiedniejsza, żeby jeszcze miło spędzić ten czas? Wybrzeże wydaje się opustoszałe na tej wysokości, miasto Lamezia Terme zupełnie nie zachęca do spacerów ani „zwiedzania”. Jakiś pomysł? Nigdy nie korzystałam z tzw. tranferów lotniskowych, ale to chyba dość droga opcja. Bo najchętniej zostałabym w Tropei na noc i pojechała na lotnisko rano…
    Pozdrawiam!

    1. Basiu, pięknie dziękuję za miłe słowa 🙂
      Nie byłam w samej Lamezii, ale z tego co się orientuję, to faktycznie nie ma tam nic szczgólnie interesującego.
      Transfery niestety do tanich nie należą, również odległość jest spora. Nie wiem, ile liczy sobie hotel, ale mogę polecić Ci kontakt z moją koleżanką Dominiką, Polką mieszkającą w Lamezia Terme. Ona organizuje transfery. Cena to 80 euro dla 4 osób. Jeśli zbierze się tylu chętnych, to wychodzi 20 euro na głowę. To wprawdzie znacznie więcej niż pociąg, ale ja bym wolała jednak zostać w Tropei. Kontakt do Dominiki to dominika@italianoinzakopane.pl, możesz śmiało powołać się na mnie 🙂
      Pozdrawiam!

    2. My wrocilismy wczoraj. Ja tez wolalam zostac w Tropei i jechac rano na lotnisko. Samolot o 8.40, pierwszy pociag o 6.28 stanowczo za pozno. Dostalam z hotelu namiar na transfer za 60euro, ktory zarezerwowalam przez email, zaplacilam 70 bo zmienilam miejsce noclegu, ale i tak bylo to najtaniej w porownaniu do propozycji z innego hotelu za 100 euro. Odcinek ponad 50km, jedzie sie ok 50minut. Za nocleg w Lamezia tez trzeba zaplacic, a traci sie caly wieczor na to zeby sie przemiescic itd. Dodam jeszcze dla osob wybierajacych sie w te okolice-jesli planujecie jazde pociagiem np na jakas wycieczke calodniowa warto kupic bilet na droge powrotna w automacie. My mielismy pecha i stracilismy bez sensu 10euro… pojechalismy z Tropei do Ricadi do Capo Vaticano i okazalo sie ze stacja w Ricadi jest zamknieta na 4 spusty,na zewnatrz nie bylo automatu, musielismy kupic bilet w pociagu i zamiast 2,40 za 2 osoby kosztowalo nast to 12,40 … za odcinek 8km. Kto by sie spodziewal ze nie bedzie automatu na stacji skoro byl taki w Tropei?

  6. Basia czemu Tropee chcesz opuszczać dość wcześnie rano w sobotę? Z tego co sprawdzałem pociągi z Tropei do Lamezii jeżdża przez cały dzień 🙂

    1. Niestety pierwszy pociag z Tropei do Lamezia jedzie o 6.28 a jego przyjazd na rozkladzie rozpisany jest na 8.00, plus dojazd ze stacji na lotnisko autobusem ktory jezdzi co pol godziny. Jesli ktos ma samolot o 8.40 a np. Ryanair wylatuje o takiej godzinie to sa dwa wyjscia_albo transfer na lotnisko w cenie od 60 do nawet 100euro, albo nocleg w Lamezia do ktorego ostatni pociag jest o 21.00 wiec jest ktos leci na kilka dni to faktycznie szkoda tracic wieczoru w Tropei.

  7. Planujemy wybrać się z mężem i niespełna dwuletnim dzieciakiem do Kalabrii na tydzień. Lecimy do Lamezii.
    Czy mogłabyś doradzić nam fajne miejsce do zatrzymania się ? Byłabym wdzięczna. Zastanawiałam się nad noclegiem w Tropei, ale nie wiem czy nie lepszą opcją jest zatrzymanie się gdzieś w pobliżu gdzie można odpocząc na ładnej plaży, a do Tropei wybrać się na wycieczkę. coś mogłabyś zasugerować ?:)

    1. Ewa, w Tropei również jest cudowna plaża, uwielbiam ją! Osobiście przerabiałam obie wersje, tak jak opisałam to w poście. Nocleg na Capo Vaticano nie był w moim odczuciu dobrym pomysłem i następnym razem wybrałam Tropeę, zrobiłabym to ponownie. Jeśli masz do dyspozycji samochód to można się zastananwiać, ale jeśli poruszasz się komunikacją publiczną, to postaw na Tropeę.
      Pozdrawiam!

  8. Witaj Natalio! Chcę parę dni spędzić w Tropei. Samolot przylatuje do Lamezii o 21.10. Jest to niedziela i po sprawdzeniu na stronie trenitalii nie ma już pociągów do Tropei. I nie wiem teraz , czy przenocować w Lamezii i jechać na drugi dzień czy może są inne możliwości dostania się do Tropei, może jakieś inne koleje kursują? Bo za transfer z hotelu zażądali 100 euro, więc taniej mnie nocleg wyjdzie haha. Co radzisz? Pozdrawiam

    1. Agnieszko, wiele osób ma ten problem. Polecam Ci kontakt z moją koleżanką Dominiką, Polką mieszkającą w Lamezia Terme, która organizuje transfery. Cena to 80 euro dla 4 osób. Jeśli zbierze się tylu chętnych, to wychodzi 20 euro na głowę. Kontakt do Dominiki to dominika@italianoinzakopane.pl, możesz śmiało powołać się na mnie. Niewykluczone, że ktoś umówi się już wcześniej na taki transfer z Dominiką i również będzie szukał kogoś do podziału kosztów. Ja bym nie nocowała w Lezmezii, bo Tropea jest tak cudowna, że lepiej od razu uciekać właśnie tam 😉
      Pozdrawiam!

  9. Cześć! Na początku chciałam bardzo podziękować za wszystkie wpisy na tym blogu, a szczególnie za ten, ponieważ wybieram się w tym roku na wakacje do Kalabrii i ten wpis tylko mnie upewnił w przekonaniu, że to był dobry wybór 🙂
    Mam pytanie, może będziesz umiała pomóc Ty albo któryś czytelnik. Wybieram się do Kalabrii na początku października, planujemy lot z Krakowa do Lamezii. W chwili obecnej loty kosztują 219/259 PLN/os/1str, około 2 tygodni wcześniej były jednak trochę tańsze. Nie jestem weteranem latania samolotem, czy z Twojego doświadczenia wynika że te loty będą systematycznie drożeć czy raczej jest szansa na jakieś obniżki? Czy powinnam już je kupować?
    Może też doradzisz, co bardziej polecasz w tym regionie – wynajęcie auta czy podróże pociągami? Planowałam wynająć auto, ale po Twoich wpisach dotyczących dodatkowych opłat, ubezpieczeń itp. zaczęłam się zastanawiać jednak nad pociągami. Planuję plażować/zwiedzać mniej więcej w proporcjach 50/50.
    Z góry dzięki za wszystkie porady!

    1. Te ceny lotow,ktore podalas sa dosc wysokie,mysle,ze trzeba sledzic strone,nie ma reguly,ceny sie zmieniaja i na pewno pojawia sie tansze. Ja latam czesto do Kalabrii,do rodziny,wczesniej do Neapolu bo nie bylo lotow do Lamezii,teraz do Lamezii( za tydzien) i zawsze mieszcze sie sie w kwocie 250 zl w obie strony. Jezeli chcesz podrozowac wzdluz wybrzeza to pociagiem jest bardzo dobrze,dotrzesz wszedzie. Milej podrozy,Kalabria jest przepiekna,spedzilam tam w sumie prawie pol roku. Pozdrawiam

      1. Kupiliśmy bilety w tych cenach, bo widziałam że powoli zaczynają drożeć, i… pomyliłam się! Miałaś rację, w tym momencie w tym samym terminie loty kosztują 129 zł. Czyli 2x taniej! No nic, bilety kupione więc muszę jakoś przełknąć stratę 500zł i na przyszłość wiedzieć lepiej 🙂 Niestety początkującym zdarzają się błędy. W przyszłym roku mam nadzieję że uda mi się kupić taniej 🙂 Może uda się polecieć na Sycylię? Zobaczymy!

        1. Hej Karolina!
          No tudno, tak czasem bywa, ale nie martw się, człowiek z każdym kolejnym wyjazdem nabiera doświadczenia. Ja też cały czas się uczę 😉
          A Sycylię bardzo, bardzo polecam!
          Pozdrawiam serdecznie

  10. witam, od kilku dni czytam twój blog i jestem pod wielkim wrazeniem
    zaplanowalismy swoj wyjazd do kalabrii 23 lipca na 10 dni prosze doradz!
    wykupilismy hotel w capo vaticano od 24 lipca od 16 zakwaterowanie
    a bedziemy w lamezi terme okolo godz 19 /23 lipca wynajmujemy samochod
    i nie mamy pomyslu co robic cala noc czy tani nocleg czy tropea by night jesli tak
    to moze cos polecisz 😉 z góry bardzo dziekuje
    pozdrawiam

    1. Witaj Beato! Jak najbardziej Tropea, tylko że przez całą noc nie bardzo będziecie mieli co ze sobą zrobić. Ja na Waszym miejscu zarezerwowałabym na tą jedną noc tanie B&B w Tropei, np. to, które polecam w poście, rano po śniadaniu pozwiedzała miasteczko znim zapełni się tłumami, spędziła choć z 2 godziny na cudownej plaży po prawej stronie skały z kościółkiem i pojechała do Capo Vaticano popołudni
      Pozdrawiam!

  11. A ja mam pytanie odnośnie tych lotów Ryanairem. Słyszałam już dawno że będą od lipca loty z Warszawy do Lamezia Terme, ale do tej pory nic nie ma. Wchodze co jakis czas na strone Ryanaira (przed chwilą też byłam żeby sprawdzić) i lotniska Lamezia Terme nie ma na liście destynacji.
    Nie wiem czy krzywo patrzę 🙂 czy może informacja nie do końca wiarygodna.
    Do Capo Vaticano jadę w tym roku już po raz piąty, uwielbiam to miejsce, ale podróż samochodem jest trochę męcząca…liczyłam bardzo na ten lot z Warszawy.
    Pozdrawiam 🙂

  12. Droga Natalio, Jestem zachwycona Twoim reportażem, czuć że zrobiłaś go z pasją z sercem. Dziękuję ci za to. Wiele lat współpracuję z Włochami i wiele razy tam byłam ale w związku z pracą. Zawsze chciałam pojechać lub polecieć tam z rodziną na wakacje, okazywało się że Włochy zawsze wychodziły dużo drożej niż Grecja czy Chorwacja. Aktualnie jest przystępnie, dodatkowo dodałaś mi odwagi tym reportażem. Znalazłam nocleg koło Falerna Marina i zastanawiam się czy tam dotrę transportem publicznym. Czy możesz mi coś podpowiedzieć? A może jednak lepiej coś szukać w kierunku Tropea? Masz sprawdzone tańsze noclegi blisko morza? Chcę wybrać się wreszcie z moją rodzinką z mężem i 2 chłopcami, 14 , 8 lat.
    Proszę cię o wskazówki , z góry dziękuję.
    Pozdrawiam,

    1. Witaj! Pięknie dziękuję za miłę słowa 🙂 Ze sprawdzonych noclegów mogę polecić jedynie to małe B&B, o którym pisałam w poście. Nie wiem, jakim budżetem dysponujesz, w Tropei nie barkuje hoteli, zarówno skormnych jak i luksusowych.
      Falerna Marina, hmmm… A będziecie dysponować samochodem? Nie ukrywam, że ja uwielbiam Tropeę i białe plaże w miasteczku i w jego okolicach. Gdybym miała pojechać raz jeszcze w tą część Kalabrii, to zapewne postawiłąbym na Tropeę, ale mam do niej słabość, więc może nie jestem obiektywna 😉 Poza tym ja jestem w ogóle zwolenniczką przemieszczania się z miejsca na miejsce, oczywiście nie codziennie, ale co kilka dni. Nie wiem, czy dla Twoich synów to istotne, ale w Falerna Marina jest plaża żwirowa, w Tropei i okolicy są plaże piaszczyste.
      Pozdrawiam

    1. Bez problemu! Baza noclegowa w Tropei oraz w okolicy jest bardzo rozbudowana, aczkolwiek ja jestem zwolenniczką rezerwacji przez internet, to pozwala zaoszczędzić czas na oglądaniu obiektów będąc już na miejscu.
      Pozdrawiam 🙂

  13. Hej Natalia,

    Gratuluję bloga, naprawdę czyta się to prawie z otwartą buzią 🙂
    Chciałbym Cię prosić o pomoc w kwestii noclegów, lecimy do Lamezi 24/09 z córką 2,5 roku. Czy w okolicach lotniska tj. Cafarone warto w ogóle szukać noclegu, czy lepiej od razu udać się na południe np. do Tropei? Córka nie bardzo może jeździć autem i nie chciałbym jej za bardzo męczyć zwłaszcza od razu po przylocie, ale kiedy patrząc na mapę, szukając w necie i czytając twojego bloga wydaję mi się że w okolicach samego lotniska niczego ciekawego nie ma i lepiej przemęczyc się jeszcze ta godzinkę w samochodzie lub pociągu i nie żałować potem?
    Z góry dziękuję za informacje

    1. Hej Łukasz!
      Pięknie dziękuję za miłe słowa 🙂
      Zdecydowanie polecam pojechać jednak prosto do Tropei. Zawsze możecie się po drodze zatrzymać. Nie wiem, czy lecisz z Krakowa czy z Warszawy. Godziny przylotów bardzo się różnią, te z Krakowa są zdecydowanie lepsze. Jeśli lecisz z Warszawy to niestety jest dość późno. Ale to też dobry moment na kolację. Włoskie restauracje są czynne do późna, no chyba że córcia musi położyć się w łóżku, aby pożądnie zasnąć. Mimo wszystko radziłabym jednak jechać do Tropei. Rano obudzicie się już w pięknej okolicy i możecie od razu uciekać na plażę 🙂 Jest też inna opcja. Możecie zatrzymać się na nocleg gdzieś po drodze do Tropei, choć czy to ma sens? Wątpię, to w końcu tylko słabe 60 km.
      Gdybyś miał ochotę po powrocie, to będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz sie z nami w komentarzu swoimi wrażeniami z Tropei, szczególnie w kwestii tego przejazdu bezpośrednio z lotniska. Sporo osób pyta, co zrobić, czy zostawać w Lamezia, czy jechać dalej. Ty jesteś jeszcze w o tyle dogodniej sytuacji, że wynajmujesz samochód i podróżujesz niezależnie od komunikacji publicznej. Sama się zastanawiam, czy dobrze radzę. Wiem tylko, ża ja próbowałabym się dostać do Tropei.
      Pozdrawiam!

  14. Super wpis o Kalabrii. Tegoroczne wakacje spędzamy na Sycylii i w Kalabrii. Na pewno zwiedzimy tą część Kalabrii, o której piszesz. Ale mam pytanie odnośnie okolic Scalea, Diamante i Paoli. Czy jest tam coś ciekawego do obejrzenia oprócz Arco Magno ? No i najważniejsza rzecz dla mnie to opuszczone miasto Roghudi :))) czy jest możliwość dojechania w to miejsce samochodem ? niestety street view na mapach google nie obejmuje końcowego odcinka trasy do Roghudi stąd moje pytanie. Będę ogromnie wdzięczny za wszelkie informację.

    1. Darek, w tej okolicy na pewno warta odwiedzenia jest Maratea (to już Bazylikata) i figura Chrystusa wysoko nad miasteczkiem. Widoki cudowne! Sama Scalea nie zrobiła na mnie wrażenia, gdy odwiedziłam ją siedem lat temu. Może od tej pory zadbano o starówkę, nie wiem. Namawiałabym Cię również na miasteczko Civita i Wąwóz Ragenello. To wprawdzie ok 100 km w jedną stronę krętymi drogami (ok.2h jazdy w jedną stronę), ale naprawdę warto. Co do Roghudi trudno mi powiedzieć, nie byłam. Podejrzewam, że można dojechać prawie pod samo miasteczko, no chyba że droga uległa zniszczeniu i ostatni odcinek trzeba podejść. Nie ukrywam, że sama jestem ciekawa, więc jeśli znalazłbyś chwilę po powrocie, aby podzielić się swoim odkryciem tutaj w komentarzu, to byłabym Ci bardzo wdzięczna 🙂
      Pozdrawiam!

  15. Czesc, pod koniec sierpnia lecimy do Lamezii na tydzien, tam tez mamy nocleg ze wzgledu na wysokie ceny w Tropei. Bedziemy sie przemieszczac komunikacja miejska. Chcemy sobie zrobic wypad do Tropei, ale myslalysmy tez o Mesynie. Stad moje pytanie gdzie najlepiej dojechac pociagiem by zalapac sie na jakis fajny prom? I czy za pomoca komunikacji miejskiej mozna dotrzec do Arcomagno? Bede wdzieczna za wszelkie informacje 🙂

    1. Pozwolę sobie podzielić sie swoimi „odkryciami” komunikacyjnymi w Kalabrii. Z Lamezii sa pociągi do Villa s. Giovanni, czyli do miejscowości, z której pływają promy do Mesyny. Jadą ok. 1 godz, Intercity, są też Regionale, jadą raptem kwadrans dłużej. Popatrz na Trenitalii, masz cały duży post o kolejach.
      Z Arcomagno jest gorzej, bo nie ma bezpośrednich pociągów, sa tylko z przesiadką w Paola, potem do Scalea, dalej nie wiadomo, dojechać, albo dojść? Ze Scalea jest 6-7 km, jest autobus linii 21 do Vannifora, stamtąd 300m do Arcomagno.. Ale nie wiem jak w praktyce wyjdzie zgranie w czasie takiej komunikacji. Znalazłam po włosku takie coś http://www.calabriadascoprire.it/da-san-nicola-arcella-allarco-magno/ gdzie jest mowa o „linea Preite – linea Laise-Praia” , ale z translatora wyszła straszna bzdura, więc się poddałam.
      Jest bezpośredni autobus z Cosenzy (linea 7), dojezdża do Bivio San Nicola Arcella, 500m od celu, Jedzie ok 2 godz, ale to informacja na odpowiedzialność Google. Poszperaj sobie na autoservizipreite.it Tylko, że to sie robi strasznie długa podróż, nie wiem, czy do ogarnięcia w jeden dzień.
      Proszę, napisz po powrocie, czy udała się podróż komunikacją publiczną, na pewno wiele osób chętnie skorzysta. Ja planuję przyszłą wiosnę, a poniewaz wyłącznie poruszam się przy pomocy transportu publicznego, to przygotowuję sobie wszelkie rozkłady jazdy. We włoskich autobusach jest taki feler, że często nie ma jak wrócic po południu. Weź to pod uwagę przy planowaniu.

      1. Przepraszam, muszę sprostować w kwestii połączenia kolejowego do Scalea lub Praia d Mare. Połączenia bezpośrednie są, pociągami Intercity, cena 15.50 euro. Jadą godzine z małym groszem. Połączenie poranne poc. Regionale z przesiadką jest w cenie 7.40 euro, czas jazdy jest dłuższy o 10-12minut. Ja po prostu korzystam z Regionale, na ogół mi to wystarcza. Ale wprowadziłam Cię w błąd. Ciąg dalszy bez zmian, tzn. nie bardzo wiadomo jak się dostać do San Nicola Arcella i magicznego łuku. Gdzieś wyczytałam, że autobus ze Scalea kursuje dwa razy dziennie, a z Praia trzy razy dziennie.

  16. Wszystkim miłośnikom Kalabrii i naszej Natalii pragnę przekazać dobrą wiadomość. Przyszły sezon rysuje się w jeszcze lepszych barwach, bo samolot z Warszawy ląduje rano, o godz. 10.05. Lot powrotny 10.35. Bilety wiosenne są w naprawdę dobrych cenach, Ja już kupiłam i widzę, ze mi się moje zgromadzone informacje nie zmarnują. Wszystkim życzę udanych podróży, a Paulinę bardzo proszę o podzielenie się informacjami po powrocie.
    Natalio, dziękuję za te piękne opisy, bardzo pomagają w planowaniu podróży. Planujemy dłuższy pobyt, z epizodem sycylijskim w programie.
    Pozdrawiam.

    1. Niestety, radość z porannego połączenia z Warszawy do Lamezii trwała krótko. Obecnie, chyba od dwóch dni, jest rozkład lotów w innych dniach i godzinach. Nowe połączenia są realizowane w środy i niedziele, godz. przylotu 16.20 umożliwia przejazd pociągiem do Tropei tylko w środę, w niedzielę jest dostępne jakieś koszmarne połączenie bardzo późnym wieczorem, bo bezpośredni pociąg odchodzi o 16.48. za to powrót w niedzielę stwarza pewne możliwości. choć z dużym zapasem (kilka godzin w Lamezji)
      Zmienili moją rezerwację na nowe terminy, ale cóż, tracę jeden dzień i kawałek drugiego. Miałam taki piękny program na 11 dni, a tu chała. Cała pociecha, ze mam porządne stare ceny, bo nowe ścinają z nóg.
      Mam też dobrą informację: doszukałam się rozkładu autobusów do San Nicola Arcella, czyli do Arco Magno. Trzeba kawałek dojść, ale autobusem da się dojechać z dwóch stron, co ułatwia powrót. Jak dopracuję informację, napiszę.

  17. Dzień dobry,
    Piękny, obszerny wpis, będę tu zaglądać częściej! Chciałabym również poprosić o pomoc – w listopadzie lecimy do Lamezii, niestety na krótki wypad. Przylatujemy o 14:20 w czwartek 23.11, a wylot mamy o godzinie 22:25 w niedzielę 26.11. Myślę, żeby przemieścić się od razu do tak pięknie tu opisanej Tropei, natomiast właściciel pokoju, w którym być może wykupię nocleg twierdzi, że nie ma żadnego transportu, żadnych autobusów w tych godzinach z Lamezii do Tropei oraz w niedzielę z powrotem o powiedzmy 19:00 też nie ma i proponuje transfer. Jednak cenowo autobus/pociąg bardziej mnie przekonuje;) Czy ma Pani informację o komunikacji w tym okresie (już poza sezonem) i w tych godzinach? Bo nie wiem czy właściciel mówi prawdę czy tylko tak napisał, bo np. słabo zna angielski 😉
    Z góry dziękuję za odpowiedź! Pozdrawiam, Maria

    1. Masz kilka pociągów do i z Tropei w Twoich terminach. Autobusów nie ma, bo na tej trasie nie kursują.
      Wejdź na stronę Trenitalii i wybierz połączenie. Biletów nie kupuj przez internet, bo to osobowe pociągi (regionale) i bez problemu kupisz na miejscu. Zwróć uwagę na pociągi bezpośrednie, cena 4,20. Są też z przesiadką (cambi), nie warto, bo nie tylko drożej, ale i trasa brzydsza. Żeby zobaczyć stacje pośrednie, kliknj w literkę „i” w wybranym połączeniu. Artur omówił Trenitalię w „Organizacji podróży”. Na wszelki wypadek wróć trochę wcześniejszym pociągiem niż ostatni.
      Do stacji Lamezia Terme Centrale dojedziesz z lotniska autobusem.
      P.S. Nie wiem, jaki i za ile nocleg planujesz, ale rzuć oczkiem na bardzo tani hotel ze śniadaniem, La Perla. Jest połozony blisko dworca, dla mnie to zawsze zaleta.
      Zyczę udanego wyjazdu. M

  18. Dziękuję za wspaniały opis.
    Od dawna wybieram się w ten region i wreszcie to zrobię. Mimo, że do lata jeszcze daleko, już zarezerwowałem nocleg w Capo Vaticano. Dokładnie zaraz obok punktu widokowego na tym cyplu. Udało mi się chyba, bo za 10 dniowy pobyt, zapłaciłem 2200 zł za całość dla 6 osób. Dom z pięknym tarasem i widokiem na morze. Nie wiem jak z dojściem do plaży ale myślę, że nie będzie tak źle. Wyjeżdżamy 30. czerwca do 9 lipca 2018 r. Jedziemy samochodem, bo przy takiej ilości osób, samolot robi się mało opłacalny a poza tym, lubię być niezależny i… lubię jeździć. Trasę ( 2300 km ) chcę „połknąć” na 1 raz. To jakieś 20-22 godziny.
    Tak się zastanawiam, czy mogłabyś mi polecić jakieś dobre lokalne restauracje, targi i miejsca, które warto zobaczyć. Oczywiście do Tropei pojedziemy na cały dzień i także na wieczór. Myślę, że na wycieczkę na wyspy także się wybierzemy. Planuję także zabrać ze sobą ponton z silniczkiem elektrycznym. Żadne cuda ale w 3-4 osoby można spokojnie popływać przy brzegu, więc myślę, że opłynę cypel i od strony morza odwiedzę pobliskie plaże.
    Będę wdzięczny za każdą sugestię i propozycję.
    Jak wrócę opiszę także nasze wrażenia z wyjazdu.

  19. Cześć, właśnie pod koniec lutego lecimy do Lamezia Terme i miałabym kilka pytań. 🙂
    Nocujemy w Lamezia Terme, chcemy głównie odpocząć, ale też zrobić z dwa dni wypadowe do Tropea i Pizzo i czy wiesz może czy z lotniska i dworca do centrum Lamezi jeździ jakiś autobus? bo to w sumie spory kawałek drogi. Oraz czy będąc pierwszy raz nie pogubimy sie na dworcu? (żeby pojechać dobrym pociągiem, kupić dobre bilety i właśnie czy kupić je w pociągu czy na stacji). I czy ogólnie da sie w miare dogadać bez włoskiego, z samym angielskim?
    Z góry dziękuje za odpowiedź 😀

    1. A chyba znalazłam że jeździ ten sam pociąg regionalny 😀 to jeszcze tylko są tam jakieś zniżki studencie, gdzie sie kupuje bilety w pociagu czy na stacji i czy oznaczenia są na tyle dobre że nie wsiądziemy do złego pociągu? haha

      1. Z lotniska do dworca jeździ autobus co pół godziny, w hali przylotów jest kiosk, bilet kosztuje 1.5 euro. U kierowcy bodaj 2.5 euro. Bilet kasujesz w autobusie. Możesz od razu kupić na powrót, jeśli nie chcesz biegać po bilety do Baru Stazione naprzeciwko dworca. Bilety kolejowe kupuje sie w kasie albo automacie, wersja z jęz. angielskim jest też. Kupuj od razu powrotne, w Tropei i Pizzo nie ma kas. Bilet u konduktora jest droższy o 5 euro. Weź pod uwagę, że nie ma pociągów w porannych godzinach, dopiero ok. południa. Na szczęście jest dużo powrotnych. Informacja na dworcu jest wystarczająca, nr peronu (binario) tez jest podawany na tablicy. Zniżek nie ma.

        1. Cześć Maria. Odnośnie połączeń pociągami… za kilka dni lecimy do Lamezi (2 dni w Tropei i ostatni nocleg przed wylotem w Lamezi). Czy powinniśmy kupić bilety na pociągi na wszystkie wycieczki już pierwszego dnia po przylocie na kolejne dni? skoro nie można w Tropei i Pizzo? np. jednego dnia planujemy wypad Tropea-Pizzo-Tropea… kupić ten bilet już na lotnisku nawet jeśli nie znamy dokładnej godziny?

          1. Na lotnisku kupcie bilety na autobus i powrotne na autobus, nie mają żadnej daty ani godziny, kasujesz po wejściu do autobusu i tyle, tak jak nasze bilety na komunikację miejską. Możesz mieć kupione na powrót, bo to jest tylko jedna linia autobusowa. Potem kupicie na dworcu w Lamezii bilety do Tropei, możecie też kupić powrotny Tropea-Lamezia, ale dopilnuj daty przejazdu. Ja czasem dawałam kartkę z zaznaczeniem „ritorno”. Bilet na pociąg osobowy powinien być po prostu na dzień XX. Skasujesz w Tropei przed wyjazdem. Co do wycieczek, to można kupić bilet w Tropei w Tabaccerii, przy Piazza Vittorio Veneto, to plac z pomnikiem przy głównej ulicy, którą idzie się z dworca. Tabacceria jest ciut za rogiem, pod koniec placu w lewo. Każdy ci pokaże, nie ma problemu z trafieniem. Na dworcu jest kartka, ze bilety na Via Veneto, 350 metrów od Stacji, ale to trochę kłamliwe, bo to przy placu, a nie przy ulicy. Kosztowało nas to dobrą chwilę szukania. Kupisz tam bilet do Pizzo powrotny bez problemu a jeśli kupujesz w przeddzień to znowu sprawdź datę. Poza tym jest automat na dworcu, na bilon i na kartę. Połączenia umożliwiają wypad do Pizzo, stamtąd do Ricadi na Capo Vaticano i powrót do Tropei. Z tym, że Ricadi to kompletny dramat biletowy, musisz się zaopatrzyć wcześniej , tam nawet tabaccerii nie widzieliśmy.
            W Pizzo Tabacceria jest do dojściu z dworca do centrum (dobre 20 minut) zaraz w pierwszej uliczce prowadzącej w górę, dosłownie pięć kroków od rogu. Kupiliśmy tam bilety z Pizzo do Ricadi i z Ricadi di Tropei na ten sam dzień. Pani była bardzo pomocna. Dworzec w Pizzo ta zamknięty baraczek, troszkę niefajne wrażenie po wyjściu z pociągu, Tropea też nie poraża, ale ma chociaz pomieszczenia typu poczekalnia.
            Życzę udanej podróży, to naprawdę fajne miejsca i miły wypoczynek.

    2. Nie wiem, na jak długo lecisz do Lamezii i jakie masz plany turystyczne, ale rozważ wybór miejsca pobytu. Lamezia jest dość nieciekawym miastem, a połączenia kolejowe są dobre tylko na głównej trasie północ-południe. Do Tropei czy Pizzo realnie można dojechać dopiero w południe, co oznacza, że należałoby jeździc dwukrotnie. Na Tropeę warto poświęcic kilka godzin, nie da się tego połączyć z wyprawą na Capo Vaticano lub ze zwiedzaniem Pizzo. Pizzo wprawdzie małe, ale od stacji kolejowej jest dość daleko, a gdybyś jeszcze chciała zajrzeć do Chiesa di Piedigrotta, to zajmie praktycznie czas do wieczora. Do Reggio di Calabria jest przyzwoite połączenie zarówno z Lamezii, jak i z Tropei (choć z Lamezii lepsze). Można wybrać się do Mesyny i do Scilli. No i wybór i ceny noclegów są korzystniejsze w Tropei niż w Lamezii. Niezaprzeczalną zaletą Lamezii są połączenia w kierunku północnym (Skalea, Diamante) i wschodnim – Catanzaro. Stamtąd w 20-30 minut można znależć się nad Morzem Jońskim. Przy tygodniowym pobycie dwa różne miejsca noclegowe mogą mieć sens.
      Pamiętaj, ze we Włoszech rozkład jazdy pociągów w niedzielę i święta jest inny niż w dni powszednie.

  20. Cześć
    Świetna relacja, duże pomocnych informacji.
    W maju będę w Lamezia na kilka dni, chce się zatrzymać w Tropea. Mam pytanie o transport do lotniska. Powrót mamy o 8:15 w niedziele. Pytanie jest jak sie dostać z Tropea na lotnisko w Lamezia o tej porze?

    1. Cześć Piotrek,
      Pociąg zdaje się nie jedzie tak wcześnie, jedynym sposobem pozostaje transport prywatny. Skontaktuj się z moją znajomą Dominiką, ona organizuje takie transfery dominika@italianoinzakopane.pl, możesz śmiało powołać się na mnie
      Pozdrawiam!

  21. Natalia, a jak wygląda Kalabria na początku lutego? Wybieramy się do Capo Vaticano i tak się zastanawiam, czy nastawić się raczej na śnieg czy na naszą wiosenną pogodę…
    Pozdrawiam

  22. Natalia, jeszcze jedno pytanie. Jedziemy z trójką dzieci (8, 11 i 13 lat) i nastawiamy się bardziej na chodzenie po szlakach turystycznych. Czy możesz polecić jakieś ciekawe szlaki?

    1. Pozwolę sobie podpowiedzieć trzy dość długie spacery. Z dziećmi na pewno potrwają dłużej, bo przecież jest tyle kamieni do kopnięcia i tyle krzaczków do poskubania…
      W samym Capo Vaticano jest znany punkt widokowy przy latarni i plaża Groticelle, ale jest też plaża Baia I Focu i plaża Ficara, bardzo zachwalane z powodu widoków, zwłaszcza Baia I Focu. Na pewno można pospacerować na klifie. W poblizu jest też kolejne miejsce widokowe, Parco Belvedere. Od punktu widokowego przy latarni nie jest daleko, chciałam tam pójść, ale zaczęło padać, wręcz lać i wróciliśmy na wcześniejszy pociąg do Tropei. Żałuję, bo ten punkt się dobrze „zapowiadał.”
      Drugim miejscem zachęcającym do spaceru jest Scogli di Riaci, podobno piękna plaża ze wspaniałymi formacjami skalnymi i widokiem na Tropeę. Znajduje sie pomiędzy S.Domenica a Tropeą. Ktoś umieścił ją wśród najpiękniejszych plaż Kalabrii (nie pamietam kto, a nie chce mi się szukać). Z centrum Tropei wg. Google to ok. 45 min. spacer, z S. Domenica jest bliżej. Tam z kolei postanowiłam odpuścić i w ogóle zrezygnowałam, bo byliśmy tylko parę dni.
      Trzeci spacer to Pizzo łącznie z Chiesa Piedigrotta. Lekko licząc 4 km w jedną stronę. Z dworca do centrum Pizzo trzeba wejść na górę, potem zejść na poziom morza, przebyć stosowną odległość, zwiedzić i wrócić do góry, zejść i spacerek na stację. Tam też zaliczyłam tylko połowicznie, bo kościół zamykają w czasie deszczu. Niestety, to był nieszczególny dzień. Kościół na plaży jest czynny 11-13 i 15-17, ale lepiej sprawdzić na ich stronie.
      Jest jeszcze jedno miejsce, które nas frapowało, czysto teoretycznie. Mianowicie w Tropei, na tyłach katedry jest punkt widokowy skierowany na wzgórza, wysokie i mieszczące jakieś zabudowania. Wyobrażam sobie panoramę z ich szczytów, gdzie Tropea leży nisko, niziutko. Myslę, że wymagałoby to konwersacji z miejscowymi, jak można się tam dostać i skąd. Google pokazuje ok. 4,5km piechotą do wybranego miejsca Apparizione di Gesu.
      W samej Tropei można tak przepędzić towarzystwo górą i dołem po plaży, z wejściem do sanktuarium (czynne w soboty i niedziele), ze spacerem na koniec portu, z zaułkami, ze z ulgą usiąda na lody.
      Pozdrawiam i miłego pobytu.
      P.S. W Ricadi nie ma kasy biletowej, ani automatu, o kiosk trzeba zapytać, bo w pobliżu dworca nie widziałam. W Pizzo też nie ma, ale tabacceria jest na początku starówki.

      1. Maria N – bardzo dziękuję. Na pewno skorzystamy, przynajmniej z niektórych 🙂
        Jednak gdyby ktoś chciał jeszcze podpowiedzieć jakieś szlaki bardziej trekkingowe, górskie (dłuższe jak najbardziej też mogą być), byłabym bardzo wdzięczna 🙂

        1. Dłuzsze i „prawdziwe” to są szlaki w ichniejszych Parkach Narodowych, np. Aspromonte. Ale to od strony Morza Jońskiego, np Amendolea. Ale jakos tam trzeba dojechać, żeby wyruszyć dalej. Ja szukam dla nas wyłącznie tras spacerowych, takich parokilometrowych i dostępnych komunikacją publiczną. Myślę, ze spacer od stacji kolejowej Melito di Porto Salvo do Pentedattilo spełniłby Wasze oczekiwania, bo to trasa 8 km w jedną stronę, a finał jest efektowny. Ale to wszystko poza Wybrzeżem Bogów, bo ta część wybrzeża jest w zasadzie opisywana jako spacerowo-plażowa. Nie widziałam żadnych propozycji w duchu bardziej intensywnym na żadnej stronie, a wierz mi, przeczytałam ich straszliwe ilości.
          Drugim takim rejonem jest Park Silo, to na odmianę Cosenza i dalej. Osobiście mam zamiar spędzić w marcu trzy dni w Reggio di Calabria i zrobić stamtąd jakieś wycieczki w te góry, w potem trzy dni na Wybrzeżu Cedrowym (lub w Cosenzy), żeby dojechać do Arco Magno i ew. Gole Raganello. Z Cosenzy jeździ autobus do Civita – jeszcze nie dopięłam programu, więc nie wiem, które miejsce wybiorę jako bazę.
          Życzę Wam pięknego wyjazdu.
          P.S. Spiaggia di Riaci z niezwykłymi skałami jest wśród największych atrakcji okolic Ricadi, nagle znowu mi się „znalazła”. Trochę żałuję, że nie poszliśmy w grudniu.

          1. Serdecznie dziękuję, Maria.
            Wynajmiemy w Lamezii samochód, więc będziemy mogli się dość łatwo przemieszczać. Mam nadzieję, że uda nam się sporo schodzić i zobaczyć.
            Dziękuję i również życzę udanego wyjazdu.

          2. Perspektywy na udaną wyprawe macie wspaniałe, jadąc samochodem wzdłuż Morza Jońskiego można trafic na cudne miejsca.
            Pentedattilo, Bova (to stare), Roghudi Vecchio, Gerace. W dodatku wg. jednego z portali najładniejsza panoramiczna trasa poprzez Aspromonte prowadzi od Bagnara Calabra koło Morza Tyrreńskiego do Melito di Porto Salvo na wybrzeżu Morza Jońskiego. Parę informacji na temat szlaków górskich znajdziesz na: http://www.styl.pl/podroze/news-lamezia-wrota-kalabrii,nId,507
            Jedźcie, wejdźcie gdzie Wam przyjdzie ochota, ale napiszcie po powrocie, jak było. Na pewno ktoś będzie Wam wdzięczny.
            Z tego wszystkoego skomunikowane autobusowo-kolejowo jest tylko Gerace i częściowo Bova.
            Mam prośbę dot. Pentedattilo. Jest tam centrum kultury pod nazwą „Associazione Comitato Pro Pentedattilo Onlus”. jest adres i telefon, nie ma adresu e-mail ani żadnej strony www. Jeśli tam dotrzecie spróbuj pozyskać te dane kontaktowe, jeśli oczywiście to możliwe. Być moze kontakt jest w urzędzie miasta Melito di Porto Salva, ale w centrum powinni takie dane podać. Myślę, ze to nie kłopot wstąpić i zapytać. A pewnie niejeden wycieczkowicz będzie Wam wdzięczny. Ja na pewno.
            Pozdrowienia. M

  23. Widzę, że muszę się tam wybrać drugi raz niekoniecznie w zimę 😀
    Jeśli ktoś chce zobaczyć jak wymienione przez Natalię miejsca wyglądają w grudniu to zapraszam na swojego bloga gdzie to opisałem, ahoj

  24. Czy może mi napisać jaka jest temperatura w okolicach Tropei np. w Marcu? Warto polecieć tam wczesną wiosną czy lepiej trochę później?

    1. Poczytaj posty Natalii „Kiedy jechać na Sycylię..” , ew. „Matera wiosną odkryta”, dadzą Ci jakieś pojęcie. W końcu z Tropei do Mesyny jest niedaleko.
      Ja mam swoje doświadczenie z ubiegłego marca – w Bari i Neapolu w II polowie miesiąca było ładnie, ok. 18 stopni, w porywach więcej. Bawełniana bluzka + wiatrówka była w sam raz, na 10 dni jeden był chłodny z wiatrem i przelotnym deszczykiem . Deszcz niewielki, ale wiatr silny, pierwszy raz włożyliśmy ciepłe bluzy. Poranki chłodne, ale nie zimne. Są takie portale ze średnią temperaturą, ilością dni deszczowych i liczbą godzin słonecznych w ciągu dnia. Wg. nich średnia temp. w marcu wynosi w dzień 17 st., w nocy 10. Ja jeszcze sprawdzam godziny zachodu słońca, w czasie wyjazdu w plener dobrze wiedzieć, kiedy zmrok Cię złapie, a tam bardzo szybko robi się całkiem ciemno.

  25. Cześć 🙂
    Planujemy z mężem wybrac sie w lipcu do Tropei, lecąć Ryanairem z Krakowa. I teraz pytanko: bilety jak na razie pokazują się w cenie 733 zł w dwie strony od osoby. Czy to drogo tak z Waszego doświadczenia? Czy warto czekac aż cena spadnie czy radzicie już kupować?
    Pierwszy raz sama organizuję taką podroż i nie mam z tym doświadczenia 🙂

    1. Cena, która przywołujesz, jest wysoka, bywa taniej. Często spada ok. dwa miesiące przed wylotem, ale doradzić coś w tej kwestii – ciężka sprawa. Pewności nie ma. Ja tak drogo nie podróżuję.
      W „wyszukiwarce taryf” WIZZair zawsze przeglądam całe miesiące i patrzę, jak się ceny zmieniają w funkcji czasu. Np. powrót ze świąt Wielkanocnych spadł o 200zł w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Bywa tez 20% promocja, czasem trwa jeden dzień, czasem sie powtarza co kilka dni. To się chyba nazywa „Mleczne podróże”. Być może będzie coś „walentynkowo”? Sama kupowałam bardzo promocyjnie, potem było szaleństwo cenowe, teraz ceny są zbliżone do moich bardzo korzystnych.
      Zobacz wyżej w komentarzach, taki problem był poruszany zeszłą wiosną.
      Pomyślnych zakupów. M
      P.S. Nigdy nie podróżuję latem. W ostatnich latach leciałam w marcu, kwietniu, maju, wrześniu, listopadzie i grudniu. We wrześniu lot był relatywnie najdroższy, z Gdańska do Neapolu, Ryanairem. Cena ok. 400zł/ os/w obie strony przyprawiła mnie o ból głowy, ale okoliczności zewnętrzne wymusiły taki termin.

      1. Zdecydowaliśmy się na kupno biletów w cenie, że to tak to ocenie „średniej”. Nie bardzo drogo ale też nie tanio. Obserwowałam później i już nawet taniej nie było więc chyba to dobra decyzja 🙂 Dzięki Twojemu blogowi zdecydowaliśmy się wszystko zorganizowac sami. Najpierw Lotnisko Lamezia, pozniej autobus na pociag, pociagiem do Tropei. Z powrotem dzień wczesniej wieczorem do Lamezii, bo samolot od rana a podobno pociagi tak wczesnie nie kursują. Mam nadzieje, ze wszystko się uda! 🙂 Możesz polecić może jakieś restauracje, knajpki w Tropei gdzie warto zjeść? 🙂

        1. Zajrzyj do postu „Tropea późną jesienia i zimą”, tam są wypróbowane restauracje. Jeśli były czynne zimą, to można się spodziewać, że miejscowi też z nich korzystają chętnie.
          Może jakaś życzliwa dusza coś jeszcze dorzuci?
          W sezonie z Tropei do Capo Vaticano jeździ autobus, nie tylko pociąg. Zawsze to większe szanse na udane wycieczki.
          Życzę Wam wspaniałych wrażeń.
          P.S. Jeśli będziesz musiała spędzić w Lamezii dłuższy czas w oczekiwaniu na pociąg, to przejdźcie sie do Baru Cafeteria Dolce Italia, 400 metrów od dworca. Kierujcie się w prawo od dworca i po 130 m w lewo w Via Montello. Jest to druga w lewo i jedyna przyzwoicie wyglądająca. Kończy się bardzo przyjemnym skwerem z ławeczkami Przy placyku jest tenże Bar, z kawą, ciastkami i przekąskami na słono.

  26. Hej !
    Posty super bardzo dużo informacji.
    Ja wraz z rodziną przylatuję do Lamezi w Niedzielę Wielkanocną na 4 dni , powrót w środę. W Tropei planuję noclegi ( zarezerwowałam w Residenze Arena) Chcę wynająć samochód aby zwiedzić Pizzo, Briatco, Capo Vaticano. Ile kosztuje wynajęcie samochodu ? z wcześniejszych komentarzy wiem że trzeba pisać do Dominiki aby rezerwować auto. Mam też pytanie czy w Wielkanoc w godzinach wieczornych ( bo o 16 ląduję w Lamezji ) będę mogła gdzieś iść do kościoła na mszę św. i czy w poniedziałek wielkanocny jest we Włoszech też święto. Proszę o wyrażenie opinii czy w miarę dobrze zaplanowałam wyjazd ? będę wdzięczna za uwagi.
    pozdrawiam.

    1. Hej!
      Przede wszystkim potrzebujesz transportu do Tropei, bo masz tylko jeden pociąg wieczorny po 20 lub 21, z przesiadką, na miejscu jesteś po 23. Spróbuj się zabezpieczyć i sprawdź, czy o tej porze przyjmą Was bez problemu na nocleg. Nie wiem, jak może funkcjonować transfer z lotniska do Tropei w taki dzień i za ile. ale obawiam się, że tanio nie będzie. Ewentualnie wypożyczenie samochodu przy lotnisku może być realne. Nie wiem , gdzie wieczorem możesz iść na mszę, Masz na myśli Lamezję? Bo do Tropei nigdzie nie zdążysz. W poniedziałek święto jest jak u nas. Akurat w poniedziałek rano masz świetny pociąg do Tropei, jesteś przed 9. W samej Tropei nawet mogłabyś się obyć bez samochodu, do Pizzo i Capo Vaticano masz dobre połączenia kolejowe we wtorek. Bilety kolejowe w Tabaccherii albo w automacie, tylko karta lub bilon. Poniedziałek poświecisz na Tropeę, spacery, posiłki, prawdziwe święto. Wydaje mi się, ze w Katedrze była msza również wieczorem , o szóstej? Dobrze się rozglądnij za restauracją, godziny otwarcia mogą być nietypowe, sama jestem ciekawa, bo tez spędzamy Święta we Włoszech. Nie wiem, czy przerwa między 15. a 19. istnieje w takie dni. Dla dzieci takie późne posiłki, jakie funkcjonują w ichniejszej tradycji, są trudne do przeżycia. Nam mała zasypiała pod stołem. W środę na powrót też masz pociąg, z odpowiednim wyprzedzeniem dojedziesz na lotnisko.
      We Włoszech w niedziele i święta jest kiepsko z komunikacją, trzeba starannie czytać rozkłady jazdy i dokładnie wpisac datę w wyszukiwarkę. Bo inaczej może Cię czekać niemiła niespodzianka. Rozkład pociągów jest inny w dni powszednie, inny w soboty i i jeszcze inny w niedzielę. Zaplanuj sobie ze szczegółami jeszcze przed wyjazdem, to wszystko świetnie się poskłada. Nigdy żaden pociąg we Włoszech mnie nie zawiódł i tylko raz miał spóźnienie większe niż parę minut – z Neapolu do Rzymu. A jechałam co najmniej 30 razy, od kilku kilometrów do 200. Bilety zawsze sprawdzają, ale są życzliwi, miałam na liniach osobowych dwa stresujące przypadki i byli bardzo pomocni.
      Życzę udanego wyjazdu.

      1. Sama sobie dopowiadam. Przerwa w restauracjach w dzień świateczny nie tylko istnieje, ale powiedziałabym, że w wersji maxi. Po prostu otwierane są tylko wieczorem, przynajmniej te, w których próbowaliśmy zarezerwować stolik, i to np. o pół godz. później niż normalnie. Jest nas kilkoro i bez rezerwacji mogłoby być kiepsko. Zaczynam się obawiać, czy w czasie niedzielnego spaceru uda nam się coś zjeść w porze lunchu..

  27. Hej 🙂
    świetnie napisany post, mogłam się dzięki Tobie dużo dowiedzieć. Własnie planuje tam wakacje w lipcu, jak zobaczyłam zdjęcie miasta Tropea od razu zdecydowałam ze to tam!
    Mam pytanie dotyczące cen? Czy ogólnie jest drogo? noclegi już sprawdzałam, ale chodzi mi o jedzenie, ogólnie ceny wycieczek czy tzw. „przeżycia” 🙂
    Pozdrawiam

  28. Witam serdecznie . W czerwcu wybieram się z mężem i córką, która będzie miała 8 miesięcy na włoską Riwierę. Czy mogłaby Pani polecić jakieś przytulne, spokojne miasteczko z dostępem do morza w okolicy miasta Genua gdzie ceny nie będą zbyt mocno wygórowane? Z góry dziękuję i pozdrawiam

  29. Dzień dobry,
    Gratuluję rewelacyjnego bloga:) W czerwcu wybieramy się z partnerem na 10 dni do Kalabrii. Na razie jesteśmy na etapie planowania podróży. Planujemy bazę wypadową w Tropei. Chcielibyśmy również zobaczyć Sycylię. Lubimy aktywny odpoczynek związany ze sportami wodnymi i snorkerlingiem… Czy mogłaby Pani doradzić coś w tym zakresie i podpowiedzieć ile dni poświęcić na Sycylię,żeby choć w części ją zobaczyć:) Z góry bardzo dziękuję za odpowiedz. Pozdrawiam. Joanna

  30. W dniach 15-22 lipca z mężem i 5-letnią córką wybieramy się do Kalabrii, będziemy mieszkać w miejscowoścì Parghelia. Jakiej pogody możemy się wtedy spodziewać? Pozdrawiam

    1. Silnego słońca, upałów, bardzo ciepłej wody w morzu. Wieczory przyjemne i bardzo ciepłe. Oczywiście należy przygotować się na ewentualne załamanie pogody, zawsze trzeba mieć w walizce coś cieplejszego, no i parasol.
      Pozdrawiam!

  31. witaj,
    dzięki za przejrzyste teksty. Możesz napisać, gdzie kupuje się bilety na kolejkę. Będziemy mieszkać w Santa Domenica i chcemy się niekiedy poruszać w stronę Tropei, czy odwrotnie

  32. Witaj,
    o kupowaniu biletów i związanych z tym problemach masz sporo powyżej. Na kasę biletową nie ma co liczyć, na automat też ciężko, pozostaje tabaccheria albo bar-kafejka, czasem przy hotelu. Miejscowi coś podpowiedzą, choć nieraz trzeba długo pytać. U konduktora bilet kosztuje dodatkowo 5 euro/osobę. Ale kursuje tam też autobus do Tropei i do Capo Vaticano. Może nie chodzić w niedziele. W Tropei kupisz bilety na powrót, możesz też zaordynować sobie składankę, np. z Tropei do Pizzo, stamtąd powrotny do San Domenica. Albo bilety na kolejny dzień.

  33. Witajcie,
    za kilka dni z moją rodziną spędzimy wymarzone wakacje w Tropei i na czas naszego pobytu niestety prognozowane są opady deszczu… 🙁
    Prozę powiedzcie jak intensywnych i długich opadów możemy się spodziewać?
    Czy będzie padał deszcz od rana do wieczora, czy tylko kilka minut a później pełne słońce i gorące powietrze?
    Przyznam się szczerze, że byłam pewna, iż w lipcu czy sierpniu w tym regionie Włoch w ogóle nie będzie deszczu, a tu takie rozczarowanie.
    Proszę powiedzcie czego możemy się spodziewać od włoskiej pogody?
    Wszystkich pozdrawiam bardzo serdecznie! 🙂

  34. Witaj,
    Nie mogę się odnieść do prognozowanej pogody, ale w jednym mogę Cię pocieszyć – rzadko się zdarza, żeby zapowiadane w prognozie opady przelotne zepsuły dzień. Albo nie spadnie deszczyk, albo będzie padał krotko. To samo, jeśli w prognozie stało ” możliwy deszcz”. Popatrz na mm opadów, to bardziej oddaje realną pogodę.
    Na pewno będziecie mieli wspaniały urlop. W mniej plażowy dzień zawsze możecie pojechać na wycieczkę – do Reggio, Scilli, Mesyny.
    Życzę niezapomnianych wakacji i duzo słońca.

  35. Czy Lamezia jest tak mało atrakcyjna, że nie warto spędzić tama nawet jednego popołudnia ? Nawet dla osoby która nigdy w Italii nie była?:D

    1. Szczerze przyznam, że sama nie maiłam okazji zobaczyć tego miasta, ale ze zdjęć, opinii czytelników oraz znajomej Polki, która tam mieszka, mam podstawy sądzić, iż jest w Kalabrii wiele ciekawszych miejsc. Szczególnie, jeśli jedziesz pierwszy raz, to szkoda, abyś się zraziła nieciekawym miejscem 😉

    2. Poczytaj sobie coś o Lamezii, np na Tripadvisor, ale ogólnie jest trudna. Jest bardzo rozległa, powstała z połączenia trzech miast. Ma kilka punktów, które pewnie warto odwiedzić, np Katedrę, barokowy kościół Św. Dominika,albo ruiny zamku (całe wybrzeże kiedyś bylo ufortyfikowane i kazdy ma swoje ruiny zamku), ma nadmorską promenadę, ale wszędzie jest daleko. Stare miasto jest w Nicastro, zresztą to ta dzielnica wygląda na najciekwszą. Dworzec należy do St. Eufemii, w tej dzielnicy są pozostałości opactwa benedyktyńskiego. Ja próbowałam ułożyć sobie plan na pare godzin w przejeździe, ale nie wyszło. Chyba jednak potrzebny jest nocleg. Wtedy można spędzić kilka godzin w Nicastro. Na pewno trzeba skorzystać z transporu miejskiego, spacerem sie nie da.
      Wpisz sobie „Lamezia zwiedzanie” to znajdziesz troche informacji. Niestety dopiero plan miasta pokazuje problemy topograficzne. Wydaje mi się, że jesli przyjedziesz dzień przed wylotem i spędzisz tam kilka godzin, to ogólnie możesz wynieść całkiem dobre wrażenie. Ale musisz przygotowac sobie jakiś plan zwiedzania.

    3. Daga, owszem, Lamezia jest tak mało atrakcyjna, że nie warto spędzić tam nawet godziny. Ale to moje zdanie, ktoś inny może sądzić inaczej 🙂 za to do Tropea i Capo Vaticano wracam w październiku ponownie 🙂 cudowne miejsca i prześliczne widoki.

  36. Dzień dobry! Pani Natalio, dziękuję za przecudnego bloga. Tak wiele ciekawych rzeczy się dowiedziałam ;-))) Mam pytanie, gdzie Pani zrobiła zdjęcie „parcheggio cani”? Koniecznie muszę to zobaczyć!!! Wybieram się do Kalabrii w listopadzie i nie wyobrażam sobie tego wyjazdu bez „parkingu dla piesków” ;-))))
    DZIĘKUJĘ!

  37. Długo szukałam informacji o Kalabrii, a dopiero tu mogłam znaleźć ich najwięcej . Proszę mi troszkę pomóc w podjeciu decyzji . 21 października 8 os. grupą wyruszamy Wizzairem do Lamezii, nocleg mamy w Tropei i tu jest pierwszy problem jak w niedzielę w październiku najsprawniej dostać się do Tropea? Druga sprawa to Czytam Pani bloga i nie mogę się zdecydować co zobaczyć( będziemy tylko niedziela- środa ) Chciałabym wyspy Liparyjskie ( w październiku z Tropea?)jednego dnia ,Na pewno Capo Vaticano, Scilia , i Reggio di Calabria (czy damy radę jednego dnia?) i jeszcze sama Tropea. Miejsc jest tyle do zobaczenia, czasu mało. Może wyspy powinnyśmy sobie darować? a przepłynąć się na Sycylię? Proszę o podpowiedź. Z góry dziękuję

  38. Pierwszy problem jest najwiekszy, bo w niedzielę nie ma komunikacji publicznej o tej porze. Jest połączenie z przesiadką, późno i kosztuje 20 euro/os. Zostaje tylko transfer. W środę jest połączenie, pociąg jedzie 48 min. Wszystkie planowane wyjazdy sprawdź wcześniej na Trenitalii, pamiętaj, żeby wstawić dokładną datę szukając połączeń. Sztukę kupowania biletów w Tropei i okolicach opanujesz po przeczytaniu komentarzy powyżej.
    Moim zdaniem musisz wybrać miedzy Capo Vaticano a Scillllą, bo nie dasz rady jednego dnia. Natomiast możesz połączyć jednego dnia Pizzo i Scille lub Pizzo i Capo Vaticano. Zaczynając od wyjazdu do Pizzo o 8.45 i wyjeżdżając stamtąd po 12. pociągiem do Tropei możesz zobaczyć Capo Vaticano lub Scille. Sam przejazd jest malowniczy, pociąg jedzie wzdłuż morza. Żeby przejść się do punktu widokowego przy latarni od stacji kolejowej w Ricadi i ponapawac się widokami potrzebujesz min. ok 2 godz. Odbyłam taki spacer.
    W Scilli z kolei warto spędzic ok 3 godz. Osobiście wybrałabym Scille, urzekła mnie bez reszty. W czasie naszego wypadu do Tropei część turystów z naszego samolotu wyskoczyła z Tropei do Messyny, byli zachwyceni podróżą, kilka osób jechało do Scilli.
    O wyspach Liparyjskich zapomnij w październiku. U nich jest po sezonie. Z kolei żeby wyskoczyć na Sycylię musiałabyś wyjechać z Tropei po 6. rano. Wówczas masz czas na Reggio i na wypłynięcie do Messyny, W samym Reggio jest przystań promowa w okolicy stacji Reggio Lido, wracając można już popłynąć do Villa San Giovanni.
    Tropea jest bardzo kiepsko skomunikowana, dlatego warto z niej zrobić tylko miejscowy wypad – tak jak wyzej wspomniałam. Na większe zwiedzanie Kalabrii warto wybrac inne miasta jako bazę.
    Zajrzyj do postu: Kalabria Późną Jesienią I Zimą. Tropea I Okolica W Grudniu. Jest tam trochę informacji, Sama Tropea jest niezwykle malownicza, można ją obchodzić w kółko uliczkami, zaułkami, schodkami…
    Pozdrawiam. M

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close