Bagni San Filippo – najlepsze gorące źródła w Toskania

bagni san filippo

Niespełna 30 km na południe od Pienzy, u stóp wygasłego wulkanu Monte Amiata przycupnęło małe miasteczko o nazwie Bagni San Filippo. Nie byłoby w nim niczego niezwykłego, gdyby nie rzeczka płynąca w pobliskim lesie. Do rzeczki tej wpływa gorąca woda geotermalna tworząc uprzednio białą kaskadę zwaną Fosso Bianco, z licznymi basenami, w których bezpłatnie zażywać można gorących, zdrowotnych kąpieli. To według mnie jedna z największych atrakcji Toskanii, którą serdecznie Wam polecam.

Bagni San Filippo – dlaczego warto tu przyjechać?

Lecznicze źródła u stóp Monte Amiaty znane już były w czasach rzymskich. Według geologów w szczeliny skalne wokół wygasłego wulkanu przedostaje się woda deszczowa, która następnie pod ziemią jest podgrzewana i nasycana związkami mineralnymi. Wypływa w kilku miejscach w okolicy, jednak to najbardziej atrakcyjne według nas obojga, a jednocześnie najmniej znane to źródło w miasteczku Bagni San Filippo. Kąpiele w tym miejscu cenili w przeszłości m.in. Cosimo I de Medici, Wawrzyniec Wspaniały czy Wielki Książę Ferdynand II.


Białe formacje wapienne wspaniale kontrastują z soczystą zielenią lasu. Po skałach spływa gorąca woda tworząc wodospady i małe zbiorniki, w których woda jest tym cieplejsza, im wyżej są położone. Nie jest tajemnicą, że do powstania basenów przyczynili się liczni amatorzy kąpieli, którzy naturalnie powstałe niecki ogrodzili kamieniami i gałęziami tak, aby zatrzymać w nich jak najwięcej wody. Woda pomimo to przepływa i wymienia się regularnie, a jedyne zanieczyszczenia zbiorników, to liście spadające z drzew i trawa naniesiona na stopach przez relaksujących się na łonie natury mieszkańców oraz wtajemniczonych turystów.

bagni san filippo

bagni san filippo

bagni san filippo

bagni san filippo

Bagni San Filippo – gorąca woda termalna

W miejscu wypływu woda ma aż + 52 °C, a jej zapach jest średnio intensywny, po jakimś czasie nawet mało odczuwalny. Jak już wspomniałam wcześniej najcieplejsza woda jest w najwyżej położonym zbiorniku (na zdjęciach poniżej), dla mnie jednak okazała się za ciepła i po zanurzeniu nogi odpuściłam. Choć woda ma właściwości lecznicze, a ciepły muł z dna rzeki działa podobno rewelacyjnie na skórę, to przestrzegam przed moczeniem włosów, szczególnie osoby noszące dłuższe czupryny. Duża zawartość węglanu wapnia w wodzie sprawiła, że moje włosy były sztywne jak zaschnięty mop i minęło kilka dni, aż udało mi się doprowadzić je do wcześniejszego wyglądu, o ilości wyrwanych podczas trwającej cały wieczór próbie ich rozczesania nie wspomnę.

bagni san filippo

bagni san filippo

Bagni San Filippo – historia osady

Malutkie miasteczko Bagni San Filippo swoją nazwę zawdzięcza urodzonemu we Florencji w roku 1233 Filippo Benizi, który zamiast zostać lekarzem, jak to wymarzył sobie jego ojciec, został zakonnikiem. Podczas konklawe w roku 1269, które miało wyłonić następcę Klemensa IV rozważano kandydaturę Beniziego na papieża. Jak głosi legenda niezadowolony z obrotu spraw Filippo zniknął bez śladu i osiadł w lesie otaczającym gorące źródła wiodąc życie pustelnika. Został kanonizowany przez papieża Klemensa X, a powstała przy gorących źródłach osada przyjęła nazwę od imienia świętego – San Filippo. W miasteczku znajdziecie hotel – spa wykorzystujący wodę termalną, a także kilka mniejszych i tańszych miejsc noclegowych. Są też trzy lokale gastronomiczne, ale trudno mi któryś polecić, bo w żadnym nie jedliśmy.

Bagni San Filippo – jak dojechać?

Jak dojechać? Jadąc od strony San Salvatore (mapa pokazuje dojazd od strony Pienzy), zaraz po wjeździe do miasteczka Bagni San Filippo należy skręcić w prawo kierując się brązowymi drogowskazami na „Fosso Bianco”. Wzdłuż drogi wyznaczono białą linią bezpłatne miejsca parkingowe. Po zaparkowaniu samochodu należy dojść ok. 500 m przez las ścieżką zaczynającą się w prawo od drogi. Przypominam, że to typowa mapa Google, możecie ją dowolnie powiększać i przesuwać.

Więcej o Bagni San Filippo oraz innych gorących źródłach toskańskich dostępnych dla wszystkich za darmo przeczytacie w poście Toskańskie źródła termalne – SPA dla każdego.
UWAGA korzystający z LPG! Na toskańskich drogach klas niższych, niż A i SS bardzo trudno znaleźć stacje oferujące autogaz (oznakowywany we Włoszech jako GPL). W całej dolinie Val d’Orcia natrafiliśmy na jedną taką stację, akurat przy drodze do Bagni San Filippo. Poniżej mapka z lokalizacją, a niewtajemniczonym zdradzę jeszcze, że z uwagi na wymóg tankowania gazu przez obsługę stacji obowiązujący w całej Italii, poza autostradą nie zatankujecie LPG po godzinie 19:00!


Jeśli macie jakieś pytania, to proszę, zadawajcie je w komentarzach pod tym postem, postaram się na każdy odpowiedzieć i coś doradzić. Bardzo chętnie poczytam też o Waszych doświadczeniach z podróży do Toskanii, śmiało dzielcie się informacjami, na pewno pomogą one osobom dopiero planującym podróż.

Kochani, użytkowników Facebooka serdecznie zapraszam do nowo powstałej, prowadzonej przeze mnie grupy WŁOCHY – podróże & styl życia

Wszystkich nowych czytelników zapraszam do polubienia strony Italia by Natalia na Facebooku oraz śledzenia profilu na Instagramie. Będzie mi również bardzo miło, jeśli dodacie komentarz lub udostępnicie ten post swoim znajomym. Bo zadowolony czytelnik to najlepsza motywacja 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie

Natalia

Prawa autorskie do tekstu należą do Italia by Natalia. Skopiowanie tekstu lub jego fragmentu, a także przepisanie ze zmianą poszczególnych słów zgodnie z regulaminem bloga skutkować będzie konsekwencjami prawno – finansowymi dla złodzieja oraz napiętnowaniem go w sieci.

20 komentarzy do “Bagni San Filippo – najlepsze gorące źródła w Toskania”

  1. coś wspaniałego! w żadnym przewodniku tego nie znajdę… skojarzyło mi się z Scala dei Turchi na Sycylii, też w żadnym przewodniku po Sycylii nie było ani jednej wzmianki o tej atrakcji.

    1. Hej Ula! Sorka, przegapiłam Twój komentarz. Faktycznie o Bagni San Filippo nie można przeczytać w żadnym znanym mi przewodinku o Toskanii, a szkoda, bo to wyjątkowe miejsce. Skojarzenie ze Sacala dei Turchi – coś w tym jest, w obu przypadkach ciekawe formacje białej skały 🙂 Nie wiem, czy doczytałaś, ale opisywałam jeszcze trzy inne gorące źródła toskańskie. Wszystkie są świetne, choć Bagni San Filipo wymiata 🙂
      Pozdrawiam

  2. Witam, mam proste pytanie o koszty wizyty np. w Bagni San Filippo. A jako nowicjusza, ale jednocześnie smakosza win, interesuje mnie od jakich kwot zaczynają się w winnicach zakupy (czerwone, wytrawne). Budżet ograniczony, więc warto i tego się dowiezieć. Pozdrawiam

    1. Cześć Andrzej,
      Kąpiel w Bagni San Filippo jest oczywiście bezpłatna, jest sporo miejsca do zaparkowania auta, jedyną niedogodnością jest krótki spacer z ręcznikiem do źródła termalnego. Jeśli chodzi o wina to temat rzeka. Dla jednych tanie czerwone wino to koszt nie mniejszy niż 15 euro, bo myślą że te tańsze to nie nadają się do niczego. Osobiście uważam, że dobre czerwone wino można już znaleźć w granicach 6-7 euro za butelkę w winnicy. Podczas degustacji należy zwrócić również uwagę czy winnica nie produkuje wina do codziennego picia. Jest ono sprzedawane w kartonach o pojemności 3-5 litrów z własnym kurkiem u dołu kartonu. Może się wydawać, że za cenę 3 lub 4 euro za litr nic dobrego nie można się spodziewać po takim winie, lecz zdarzają się miłe dobre wyjątki, dobrze zbalansowane wina do serwowania znajomym przy grillu, w niczym nie ustępujące tym droższym.
      Nie można również przesadzić w drugą stronę, sugerując się ceną (im wyższa, tym wino lepsze), gdyż część winnic przysłowiowo jedzie na renomie zdobytej w czasach swojej świetności, nierzadko lata temu.

      Udanego wyjazdu i degustacji wina.
      Artur

  3. Hej,

    W sierpniu planuję spędzić tydzień lub dwa w Toskanii. Zastanawiam się jaką nadmorską miejscowość wybrać:) Chciałbym kilka dni spędzić na ładnej plaży, zorganizować nocleg na campingu, hostelu lub stosunkowo nie drogim hotelu. Mogłabyś mi coś doradzić? 🙂

    dzięki

  4. Byłem, kąpałem się, wymazałem cały wapnem, po którym skórę miałem jak aksamit i to wszystko za free. Wejście do termalnych źródeł jest bezpłatne. Przy zejściu z ulicy na ścieżkę do term mamy znak do fajnej rodzinne osterii TIR NA NOG – polecam tu gnocchi z pesto.

  5. Natalio,

    bardzo się cieszę, ze trafiłam na Twojego bloga przed wyjazdem do Toskanii i planując podróż wzięłam pod uwagę Twoje opisy i wskazówki 🙂
    Spędziliśmy jedną noc w Pienzie i na dzień były zaplanowane toskańskie widoki, ale rano okazało się, ze pada deszcz i z widoków nici, więc postanowiliśmy jechać do Bagni San Filippo, gdyby nie Twój szczegółowy opis, pewnie byśmy tam nie trafili, chociaż zastanawiam się ciągle, czy to to samo miejsce 😉
    Największa biała skała była suchutka, ale było kilka innych baseników z ciepłą wodą, wyżej w lesie, jakby bardziej „dzikie” chociaż woda tam była zimniejsza i niżej z prawie gorącą wodą. Trafiliśmy idealnie bo nie było nikogo, z nieba kapał jeszcze lekki deszcz, a tyłki moczyły się w gorącej wodzie 😉
    Polecam bardzo, nie wiem, czy sprawdza się to latem, kiedy jest 30st. ale wiosna to idealny moment na takie kąpiele.

    1. Jeśli tylko dasz radę zimą się rozebrać, a później – co gorsza – wyjść z gorącej wody na zimno 😉 Temperatura w miejscu wypływu jest taka sama o każdej porze roku, jedynie w niżej położonych basenach pewnie jest chłodniejsza. Na pewno ludzi nie będzie zbyt wielu.
      Pozdrawiam

      1. Witaj
        Czy do termalnego źródła można dojechać środkiem komunikacji publicznej. Jadę do Toskanii ale będę poruszać się komunikacja publiczną. Czy jest możliwe dotarcie taką komunikacją i ewentualnie z jakiego miejsca.Pozdrawiam

        1. Witaj,
          Szukałam możliwości dojazdu w zeszłym roku, znalazłam autobus z San Quirico d’Orcia. Miał nr 54 (chyba) i podlegał pod jakąś firmę komunikacyjną ze Sieny. Może stamtąd, czyli ze Sieny, jechał, nie sprawdzałam. Ponieważ tam w końcu nie pojechałam to nie mogę potwierdzić.
          Tamten rejon Toskanii ciągle przede mną, może to będzie nasz następny cel. Strasznie duże te Włochy, kusi Toskania, kusi Kalabria, no i ciągle mam jeszcze w głowie powrót na Sycylię.
          Życzę Ci udanej wyprawy, jak dojedziesz, to potwierdź.

          1. Witaj ponownie,
            Znalazłam w zapiskach, autobus 54A do Radicofani, po drodze jest przystanek w Bagni San Filippo, z San Quirico jedzie ponad godzinę. W Bagno Vignoni też ma przystanek po ok. 10 minutach jazdy, ale w centrum, nie wiem jak daleko trzeba iść do żródeł termalnych. Może Natalia podpowie, ile było z miasteczka na kąpielisko.
            Ogólnie poszukaj na Sienamobilita.it.
            Należy szukać w Extraurbano, mam zapisany adres http://www.trainspa.it/EXTRAURBANO/112A.pdf, ale strona z rozkładem jazdy mi się nie otworzyła.
            Jak widać dojazd jest, nie wiem tylko, czy to nie jest możliwość czysto teoretyczna. Widziałam już takie przypadki, że była komunikacja w ilości dwa autobusy dziennie – o szóstej rano i jakoś w południe. Albo o szóstej i o siódmej rano. I koniec. Widocznie uważają, ze wystarczy dojechać do pracy lub szkoły, a wrócić już nie trzeba.
            Gdyby ktoś posiadł umiejetność korespondencji w języku włoskim to można wysłać mail na adres:
            info@sienamobilita.it

          2. Dziękuję za informacje. Jak dojadę, potwierdzę 🙂 Tak, rozkład jest ważny , bo oprócz tego, że się dojedzie to jeszcze trzeba wrócić;)

  6. Witaj. Powiedz proszę ile czasu trzeba poświęcić by być zadowolonym z wizyty…??? Rano czy po południu? Przyjazd w pierwszych dniach maja… Chcę połączyć zwiedzanie ze Sieną dlatego pytam.

  7. Cudowne miejsce! Poleciła nam je pani z hotelu. Spędziliśmy tam całą niedzielę mocząc się w kolejnych ……bagni. Baseniki najwyżej położone są większe, a woda przejrzystsza. Całe rodzinki piknikują w pobliskim lesie. mimo lipcowej niedzieli miejsca dużo. Świetny relaks.

  8. Co do gazu na terenie Toskanii – to stacja z LPG jest np. w samym Chianciano Terme. Poza tym tankowaliśmy gaz wielokrotnie poza autostradą bo poruszaliśmy się praktycznie cały czas drogami „mniejszymi”. Niestety nie spisywałam miejsc gdzie jest gaz, ale generalnie nie było z tym problemu, poza oczywiście faktem, że gazu nie zatankujesz sam i jedynie od i do konkretnie oznaczonej na stacji godziny 🙂 – tak jak napisałaś. Ale zero kłopotu ze znalezieniem takiej stacji 🙂
    Kiedyś zresztą czekaliśmy rano dość długa na zatankowanie gazu, bo mimo, że stacja była otwarta Pan musiał obsłużyć klienta tzn. napić się z nim kawy 😉 więc czekaliśmy cierpliwie 😉

    1. Hej! Dzięki za info 🙂 Ja ostatnio byłam we Włoszech autkiem na gaz w 2014 roku, więc może coś się zmieniło na lepsze jeśli chodzi o dostępność GPL poza autostradami.
      Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close