Sycylia, o której nie przeczytacie w przewodniku. Co zobaczyć na Sycylii?

rezerwat-zingaro

„Gdyby Bóg zobaczył moje królestwo Sycylii, nie wybrałby Palestyny” – te słowa wypowiedzieć miał w XIII wieku zakochany w swojej ojczyźnie król Fryderyk Hohenstaufen, a ja oraz zdecydowana większość odwiedzających dziś wyspę mogłoby się pod nimi podpisać. Co takiego ma w sobie Sycylia, że rzuca urok i oszałamia? Opowiem Wam dziś o Sycylii innej, niż ta opisywana w przewodnikach. Nie będzie o popularnych zabytkach i miejscach obowiązkowych do zaliczenia, będzie o Sycylii wyjątkowej, z klimatem. Będzie o tym, czego nie zapewni Wam żadne biuro podróży i nie opowie żaden papierowy przewodnik (a przynajmniej było tak na dzień publikacji postu). Co zobaczyć na Sycylii?

Cavagrande del Cassibile – spektakl sycylijskiej przyrody

Cavagrande-del-Cassibile

Wodospad spływający do największego z jeziorek

Rezerwat Naturalny Cavagrande del Cassibile zajmuje powierzchnię 2 760 ha i znajduje się na terenie gmin Avola, Noto i Siracusa. Obszar chroniony obejmuje ok. 10 km długości fiume Casibile, która jest jedną z głównych rzek południowo wschodniej Sycylii. Głębokość kanionu dochodzi miejscami do 500 m, a jego ściany porasta gęsta roślinność. Na dnie płynie rzeka, która tworzy liczne kaskady, jeziorka i małe bajorka, a woda w nich jest czyściutka i zawsze chłodna. Cavagrande to jedno z naszych ulubionych miejsc na Sycylii, rzadko odwiedzanych przez turystów w przeciwieństwie do popularnego wąwozu Alcantara koło Taorminy.

Więcej w poście Kanion Cavagrande del Cassibile – nieznana Sycylia

Cavagrande-del-Cassibile

Jedno z mniejszych jeziorek

moje trzy podróżnicze książki

Savoca – w klimacie Ojca Chrzestnego. Cappuccino w Barze Vitelli

DSC02328

Taras w Berze Vitelli

Ok. 20 km na północ od Taorminy znajduje się Savoca, w której Francis Ford Coppola kręcił „Ojca Chrzestnego” w roku 1972. Nie jest to miejsce powszechnie odwiedzane przez turystów, dlatego polecam je każdemu, kto na Sycylii chciałby poczuć klimat małego, sennego miasteczka. Ale to nie samo miasteczko ma największy urok, a znajdujący się przy głównym placu Bar Vitelli, w którym rozgrywano sceny z „Il Padrino”. Polecam usiąść przy stoliku pod dachem z dzikiej winorośli i rozkoszować się smakiem wybornego cappuccino podczas, gdy w tle z głośników pobrzmiewa muzyka z filmu.

Więcej w poście Savoca – śladami Ojca Chrzestnego

DSC02322

 Zdjęcia z planu „Ojca Chrzestnego” wiszące na ścianie w Barze Vitelli

Syrakuzy – wieczorna passeggiata i pyszna granita

3598522347_d775fa4926_z

Piazza del Duomo w Syrakuzach. źródło: www.flickr.com

Syrakuzy to jedno z największych miast na Sycylii. Wszelakich zabytków i atrakcji oczywiście w nim nie brakuje. Oprócz Parku Archeologicznego z największym na Sycylii greckim teatrem, najczęściej odwiedzanym miejscem jest wyspa Ortigia, na której znajduje się Centro Storico, dla mnie najpiękniejsze na Sycylii. Ale zamiast wpaść na chwilę w środku dnia i pobieżnie obejrzeć katedrę polecam Wam zatrzymanie się w Syrakuzach choć na jedną noc. Wybierzcie się wieczorem na Ortigię, gdy o zachodzie słońca rozbłyskują tysiące latarni ulicznych i wyspa staje się towarzyskim centrum miasta. Setki mieszkańców rozpoczyna swoją passeggiatę – wieczorny, leniwy spacer uliczkami wyspy – prowadzi pogawędki ze znajomymi i raczy się wyśmienitą kuchnią w licznych restauracjach, trattoriach i kawiarniach. Wy też pospacerujcie, zgubcie się w wąskich uliczkach, a kiedy będziecie mieli ochotę na relaks nie ma nic wspanialszego, niż granita di mandorla – w Syrakuzach jest najlepsza na Sycylii. Polecam dwa miejsca: Antica Caffe Minerva na via Minerva (uliczka boczna od katedry) oraz Caffe La Piazza, której stoliki ustawione są na Piazza Duomo na przeciwko katedry. Jeśli chcielibyście zjeść ją jak prawdziwi Sycylijczycy, to zamówcie również brioche, rodzaj słodkiej bułki, którą miejscowi zagryzają granitę.

Więcej w poście Ortigia – zaproszenie na granitę

DSC02222

Granita di fragola (truskawkowa) con panna (z bitą śmietaną) i granita di mandorla con panna w Caffe Minreva

10960232_883124045044415_4706665613426878656_o

Granita di mandorla i granita di fragola w Caffe La Piazza

Modica – niezwykła czekolada i najlepsze na wyspie cannoli

modica-katedra


Modica to piękne miasto w południowo – wschodniej części Sycylii. Zobaczyć w nim można bogactwo barokowej architektury, godzinami błądzić po krętych uliczkach i zachwycać się wspaniałą panoramą miasta z tarasu widokowego. Co jednak jest w Modice wyjątkowego? Czekolada. Nie jest to jednak zwykła czekolada, bo w istniejącej od 1861 roku najstarszej na Sycylii wytwórni słynnej modicańskiej czekolady Antica Dolceria Bonajuto można nie tylko kupić cudaczne wersje czekolady np. gorzką 100% kakao, z miodem i limonką czy papryczką chili lub – o zgrozo – z solą morską, ale czekolady te można najpierw spróbować. W miseczkach na ladzie wystawione są kosteczki w różnych smakach, którymi potencjalni klienci mogą się delektować. Ale to nie wszystko. W Bonajuto jadłam najlepsze w swoim życiu cannoli, wyrabiane na miejscu, świeżo napełniane dopiero po złożeniu zamówienia w kuchni na zapleczu sklepu. Co więcej, oprócz klasycznego cannoli z kremem na bazie ricotty można spróbować wersji z kremem pistacjowym. Gorąco polecam!

Więcej w poście Modica – barok i czekolada

przygotowywanie-cannoli

cannoli

Erice – nocleg w średniowiecznym klasztorze i spacer po wyludnionym miasteczku

„Nigdzie może na Sycylii nie panuje tak głęboka cisza. Ludzie, nawet gdy wychodzą z domów, poruszają się jakby na palcach, ocierają się o mury i szybko znikają”. Gustaw Herling Grudziński

il-carmine

Budynek dawnego Klasztoru Karmelitów

Erice – jedna z największych atrakcji Sycylii jest masowo najeżdżana przez odwiedzających wyspę, nie tylko podróżujących na własną rękę, ale także autokary turystów realizujących oklepane trasy „w 7 dni dookoła Sycylii”. Dlaczego więc piszę o nim w tym poście? Otóż można wpaść do miasteczka na dwie godziny w szczycie ruchu turystycznego, zobaczyć katedrę i widok na okolicę, a następnie pojechać dalej „zaliczać”, ale można też inaczej. Wyobraźcie sobie dawny Klasztor Karmelitów z początku XV wieku, w którym dziś znajduje się mały i bardzo klimatyczny pensjonat z zaledwie ośmioma pokojami i własną kaplicą, do tego w większości oryginalne wnętrza. Nocleg w tym wspaniałym miejscu był dla nas atrakcją samą w sobie i polecam każdemu odwiedzającemu Erice – zostańcie choć na jedną dobę! A to nie koniec atrakcji dla nocujących w miasteczku, rano bowiem można doświadczyć kolejnej atrakcji. Nie śpijcie długo, tylko zaraz po śniadaniu wybierzcie się na spacer w okolice Castello Pepoli, Castello di Venere i Ogrodów Balio. Z dużym prawdopodobieństwem nie spotkacie po drodze nikogo innego i poczujecie się tak, jak my – jakbyście znaleźli się na bezludnej wyspie. Nigdy nie zapomnę tamtego mistycznego wręcz przeżycia.

Więcej w poście Erice

DSC00925

 Puste uliczki Erice

Castelmola – dachy Taorminy, Etna i ptaki

Castelmola

Widok z naszego balkonu

Castelmola to malutkie miasteczko położone prawie pionowo nad Taorminą, z którego widoki zapierają dech w piesiach i są jeszcze piękniejsze, niż ze słynnego kurortu położonego niżej. Sporo turystów odwiedzających Castelmola wpada tylko na chwilę, podczas krótkiego spaceru obchodzi miasteczko krętymi i pełnymi uroku uliczkami, a następnie wraca do Taorminy. Ja proponuję Wam coś innego. Podobnie jak w Erice polecam zostanie w Castelmola choć na jedną noc, przy czym nie w nastrojowym klasztorze, a w skromnym hotelu oferującym z balkonu jeden z najbardziej oszałamiających widoków na Sycylii. A o zachodzie słońca w tejże malutkiej mieścince czeka na Was knajpka, gdzie oprócz niepowtarzalnego widoku na morze, Etnę i wieżę malutkiego kościółka rozpościerającego się z tarasu na dachu zjecie wyborną pizzę i będziecie podziwiać fantazję właścicieli baru, którego dość oryginalnym symbolem jest … penis. Uwaga! Drugi link tylko dla osób wyluzowanych i powyżej 18 roku życia 😀

Więcej w poście Castelmola – najpiękniejsze miasteczko Sycylii oraz Dachy Castelmola, Etna i ptaki, czyli z wizytą w barze Turrisi

bar-turrisi

Dzwonnica i dach kościoła San Giorgio, a w tle dymi leniwie Etna. Bajka!

Rezerwat Zingaro – kosz piknikowy i siedem kilometrów raju

A path to the sea shore in Zingaro National Park in Sicily


Rezerwat Zingaro jest miejscem dość popularnym wśród odwiedzający Sycylię na własną rękę. Zdecydowana większość osób przybywa do tego dziewiczego miejsca, aby rozłożyć się na plaży i popływać w krystalicznie czystym morzu. To oczywiście wielka atrakcja i sama także oddawałam się błogiemu lenistwu nad brzegiem morza. Wyobraźcie sobie jednak, że macie całą plażę dla siebie. Niemożliwe? A jednak! My mieliśmy i wcale nie było to w marcu czy listopadzie, ale w pierwszej połowie czerwca. Kto czyta mój blog regularnie wie, że każdemu odradzam podróż do Włoch w lipcu i sierpniu, bo oprócz upałów i wysokich cen jest też bardzo tłoczno. Wybierzcie się do Zingaro w maju – czerwcu lub wrześniu – październiku, zaplanujcie wyprawę tak, aby wypadła w dzień powszedni, ale najważniejsze – nie zatrzymujcie się na pierwszej plaży od wejścia, bez względu na to, czy wchodzicie od strony Scopello, czy San Vito lo Capo. Puściutką plażę znaleźliśmy ok. 30 minut drogi od północnego wejścia do Rezerwatu. Zabierzcie koniecznie jakoś koc, bo plaże pokryte są drobnymi kamykami, namawiam też do przygotowania koszyka piknikowego. Pusta plaża, turkusowe morze, dziewicza przyroda i sycylijskie smakołyki. Czy może być coś piękniejszego?

Więcej w poście Rezerwat Zingaro, czyli gdzie każdy miłośnik przyrody trafić powinien

DSC00503

 „Nasza” pusta plaża w Rezerwacie Zingaro

Najpiękniejsze punkty widokowe Sycylii

184 najpiękniejsze punkty widokowe na Sycylii pokazane na zdjęciach i mapach, a także opatrzone wskazówkami, to temat mojego najnowszego, autorskiego przewodnika po wyspie. Więcej informacji w poniższym poście.

Planujecie wyjazd na Sycylię? Oto przegląd pogody i warunków panujących na wyspie w poszczególnych miesiącach.

Jeśli rozważacie wyjazd na Sycylię pomiędzy początkiem listopada a końcem kwietnia, to polecam Wam mój e-book o podróżowaniu na wyspę w niskim sezonie. Na ponad 100 stronach omówiłam szczegółowo i pokazałam każdy miesiąc, a także zamieściłam szereg istotnych informacji. Dokładnie z zawartością poradnika możecie się zapoznać klikając poniższy link.

Mój przewodnik po najpiękniejszych miasteczkach, miastach i atrakcjach Sycylii

Szukacie noclegów w Italii? Oto baza sprawdzonych osobiście przez mnie obiektów, każdy opisany i rzetelnie oceniony – Sprawdzone noclegi we Włoszech – lista, opisy, zdjęcia, mapa. 128 obiektów noclegowych w 18 regionach

 

Teraz Twoja kolej! Dołącz do społeczności Italia by Natalia: Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz pod postem. Możesz też zapisać się na newsletter w oknie poniżej.  
Natalia Rosiak

Natalia Rosiak - autorka bloga Italia by Natalia

Jestem podróżniczką, blogerką i autorką książek. Od 2013 roku dzielę się z Czytelnikami wiedzą i miłością do Italii oraz inspiruję do podróży prowadząc blog o Włoszech oraz media społecznościowe, a także pisząc książki. Moje przewodniki i poradniki w formie e-booka znajdziesz w blogowym sklepie, a książki podróżnicze m.in. w Empiku. Jako pierwszy polski twórca otrzymałam nagrodę Gold Italy Ambassador Awards za szczególny wkład i zaangażowanie w promocję Włoch oraz kultury włoskiej. Więcej o autorce bloga.

82 komentarze do “Sycylia, o której nie przeczytacie w przewodniku. Co zobaczyć na Sycylii?”

  1. Natalia!
    cudowny blog!
    Zaczytuje sie nim a dziś wręcz uratował mój poranny nastrój:-)
    No i piekne zdjęcia!
    … Sycylia jest niesamowita!!
    Lucy

  2. Natalio zaczynasz zarażać mnie Twoją fascynacją Sycylią, a w tym roku mam nadzieje, że pojadę do Neapolu. Będzie to mój pierwszy krok we Włoszech na południe.

    1. Magdaleno zapewniam Cię, że południe skradnie Ci serce, choć musisz mieć dla niego trochę wyrozumiałości, szczególnie do Neapolu 🙂 Ale jestem przekonana, że nie będziesz żałować, to trudne, ale wspaniałe miasto!

  3. Sycylia jest najpiękniejsza! Byłam w większości wymienionych tutaj miejsc, ale już ponad 10 lat temu:(((( Pojechałabym w każdej chwili. Blog super.

    ps. mam pytanie, bo nie mogę sobie przypomnieć nazwy jednej potrawy, kupowałam ją w małych sklepikach z gotową garmażerką, na Sycylii. To były takie kulki z ryżu, a w środku nadzienie mięsno warzywne. Pyszne to było!
    Pozdrawiam serdecznie, Bożena

    1. BOZENA,KULKI I STOZKI Z NADZIENIEM MIESNO RYZOWYM ,SEREM I SALSA POMODORO TO ARANCINO 🙂 OBJADALAM SIE NIMI PRAWIE 9 LAT 🙂 POZDRAWIAM 🙂

  4. Piękne miejsca! Na 100 % wszędzie tam pojadę 🙂 Póki co mam już zaklepane noclegi w Erice, San Vito Lo Capo, Palermo, Cefalu i w Giardini Naxos. Pozostałe miejsca zwiedzę przejazdem 🙂 Czy ja już pisałam, że Twój blog jest genialny?! Jest!!!

    1. Że „genialny”, to chyba jeszcze nie 😀 Dziękuję i trzymam kciuki za Twoją podróż Agnieszko, już nie mogę się doczekać relacji 😉

    1. Małgosiu ja do dziś nie zwiedziłam całej Sycylii, a byłam już na niej cztery razy, w tym dwa razy po cztery tygodnie. Nie znam też nikogo, kto by się nią nasycił. Jest wręcz odwrotnie: im bardziej wsiąkasz, tym więcej chcesz. To się chyba nazywa „uzależnienie” 😉

  5. Witam Pani Natalio! dziekuje za tak fajny blog:) wybieramy sie na Sycylie w czerwcu po raz pierwszy:) po przeczytaniu tego tekstu juz sie zakochalam! mamy tylko siedem dni moze poleci mi Pani co warto zobaczyc najbardziej?

    1. Witaj Agnieszko!
      Właśnie te siedem miejsc opisanych powyżej polecam w szczególności, ten post to pewnego rodzaju podsumowanie. Wasze siedem dni akurat by wystarczyło na zobaczenie tych miejsc oraz przejazdy pomiędzy nimi. Do tego moglibyście wkomponować półdniowy wypad na Etnę i spacer po Taorminie, obok Modici jest też Ragusa, piękne, barokowe miasto, a na północnym wybrzeżu warte choć krótkiego zatrzymania się jest Cefalu. Ale najważniejsze, to tak zaplanować, abyście mieli czas na rozkoszowanie się wyspą, na spokojne zjedzenie kolacji w nastrojowej knajpce, na kawę i lody w ciągu dnia. Sycylię trzeba nie tylko zobaczyć, ale i poczuć 😉
      Pozdrawiam

  6. Potwierdzam! Co prawda w tym roku zamierzam zwiedzić resztę Italii, ale na pewno i na Wyspę jeszczę wrócę, bo Sycylii się nie zapomina… Dzięki za bloga, od razu cieplej mi się zrobiło 😉