Sycylia, o której nie przeczytacie w przewodniku

rezerwat-zingaro

„Gdyby Bóg zobaczył moje królestwo Sycylii, nie wybrałby Palestyny” – te słowa wypowiedzieć miał w XIII wieku zakochany w swojej ojczyźnie król Fryderyk Hohenstaufen, a ja oraz zdecydowana większość odwiedzających dziś wyspę mogłoby się pod nimi podpisać. Co takiego ma w sobie Sycylia, że rzuca urok i oszałamia? Opowiem Wam dziś o Sycylii innej, niż ta opisywana w przewodnikach. Nie będzie o popularnych zabytkach i miejscach obowiązkowych do zaliczenia, będzie o Sycylii wyjątkowej, z klimatem. Będzie o tym, czego nie zapewni Wam żadne biuro podróży i nie opowie żaden papierowy przewodnik (a przynajmniej było tak na dzień publikacji postu 😉 ). Oto niezapominane chwile naszej 16 – dniowej podróży po wyspie w czerwcu 2012 roku.

Cavagrande del Cassibile – spektakl sycylijskiej przyrody

Cavagrande-del-Cassibile

Wodospad spływający do największego z jeziorek

Rezerwat Naturalny Cavagrande del Cassibile zajmuje powierzchnię 2 760 ha i znajduje się na terenie gmin Avola, Noto i Siracusa. Obszar chroniony obejmuje ok. 10 km długości fiume Casibile, która jest jedną z głównych rzek południowo wschodniej Sycylii. Głębokość kanionu dochodzi miejscami do 500 m, a jego ściany porasta gęsta roślinność. Na dnie płynie rzeka, która tworzy liczne kaskady, jeziorka i małe bajorka, a woda w nich jest czyściutka i zawsze chłodna. Cavagrande to jedno z naszych ulubionych miejsc na Sycylii, rzadko odwiedzanych przez turystów w przeciwieństwie do popularnego wąwozu Alcantara koło Taorminy.

Więcej w poście Kanion Cavagrande del Cassibile – nieznana Sycylia

Cavagrande-del-Cassibile

Jedno z mniejszych jeziorek

W klimacie Ojca Chrzestnego – cappuccino w Barze Vitelli

DSC02328

Taras w Berze Vitelli

Ok. 20 km na północ od Taorminy znajduje się Savoca, w której Francis Ford Coppola kręcił „Ojca Chrzestnego” w roku 1972. Nie jest to miejsce powszechnie odwiedzane przez turystów, dlatego polecam je każdemu, kto na Sycylii chciałby poczuć klimat małego, sennego miasteczka. Ale to nie samo miasteczko ma największy urok, a znajdujący się przy głównym placu Bar Vitelli, w którym rozgrywano sceny z „Il Padrino”. Polecam usiąść przy stoliku pod dachem z dzikiej winorośli i rozkoszować się smakiem wybornego cappuccino podczas, gdy w tle z głośników pobrzmiewa muzyka z filmu.

Więcej w poście Savoca – śladami Ojca Chrzestnego

DSC02322

 Zdjęcia z planu „Ojca Chrzestnego” wiszące na ścianie w Barze Vitelli

Syrakuzy – wieczorna passeggiata i pyszna granita

3598522347_d775fa4926_z

Piazza del Duomo w Syrakuzach. źródło: www.flickr.com

Syrakuzy to jedno z największych miast na Sycylii. Wszelakich zabytków i atrakcji oczywiście w nim nie brakuje. Oprócz Parku Archeologicznego z największym na Sycylii greckim teatrem, najczęściej odwiedzanym miejscem jest wyspa Ortigia, na której znajduje się Centro Storico, dla mnie najpiękniejsze na Sycylii. Ale zamiast wpaść na chwilę w środku dnia i pobieżnie obejrzeć katedrę polecam Wam zatrzymanie się w Syrakuzach choć na jedną noc. Wybierzcie się wieczorem na Ortigię, gdy o zachodzie słońca rozbłyskują tysiące latarni ulicznych i wyspa staje się towarzyskim centrum miasta. Setki mieszkańców rozpoczyna swoją passeggiatę – wieczorny, leniwy spacer uliczkami wyspy – prowadzi pogawędki ze znajomymi i raczy się wyśmienitą kuchnią w licznych restauracjach, trattoriach i kawiarniach. Wy też pospacerujcie, zgubcie się w wąskich uliczkach, a kiedy będziecie mieli ochotę na relaks nie ma nic wspanialszego, niż granita di mandorla – w Syrakuzach jest najlepsza na Sycylii. Polecam dwa miejsca: Antica Caffe Minerva na via Minerva (uliczka boczna od katedry) oraz Caffe La Piazza, której stoliki ustawione są na Piazza Duomo na przeciwko katedry. Jeśli chcielibyście zjeść ją jak prawdziwi Sycylijczycy, to zamówcie również briosche, rodzaj słodkiej bułki, którą miejscowi zagryzają granitę.

Więcej w poście Ortigia – zaproszenie na granitę

DSC02222

Granita di fragola (truskawkowa) con pana (ze śmietaną) i granita di mandorla con pana w Caffe Minreva

10960232_883124045044415_4706665613426878656_o

Granita di mandorla i granita di fragola w Caffe La Piazza

Modica – niezwykła czekolada i najlepsze na wyspie cannoli

modica-katedra
Modica to piękne miasto w południowo – wschodniej części Sycylii. Zobaczyć w nim można bogactwo barokowej architektury, godzinami błądzić po krętych uliczkach i zachwycać się wspaniałą panoramą miasta z tarasu widokowego. Co jednak jest w Modice wyjątkowego? Czekolada. Nie jest to jednak zwykła czekolada, bo w istniejącej od 1861 roku najstarszej na Sycylii wytwórni słynnej modicańskiej czekolady Antica Dolceria Bonajuto można nie tylko kupić cudaczne wersje czekolady np. gorzką 100% kakao, z miodem i limonką czy papryczką chili lub – o zgrozo – z solą morską, ale czekolady te można najpierw spróbować. W miseczkach na ladzie wystawione są kosteczki w różnych smakach, którymi potencjalni klienci mogą się delektować. Ale to nie wszystko. W Bonajuto jadłam najlepsze w swoim życiu cannoli, wyrabiane na miejscu, świeżo napełniane dopiero po złożeniu zamówienia w kuchni na zapleczu sklepu. Co więcej, oprócz klasycznego cannoli z kremem na bazie ricotty można spróbować wersji z kremem pistacjowym. Gorąco polecam!

Więcej w poście Modica – barok i czekolada

przygotowywanie-cannoli

cannoli

Erice – nocleg w średniowiecznym klasztorze i spacer po wyludnionym miasteczku

„Nigdzie może na Sycylii nie panuje tak głęboka cisza. Ludzie, nawet gdy wychodzą z domów, poruszają się jakby na palcach, ocierają się o mury i szybko znikają”. Gustaw Herling Grudziński

il-carmine

Budynek dawnego Klasztoru Karmelitów

Erice – jedna z największych atrakcji Sycylii jest masowo najeżdżana przez odwiedzających wyspę, nie tylko podróżujących na własną rękę, ale także autokary turystów realizujących oklepane trasy „w 7 dni dookoła Sycylii”. Dlaczego więc piszę o nim w tym poście? Otóż można wpaść do miasteczka na dwie godziny w szczycie ruchu turystycznego, zobaczyć katedrę i widok na okolicę, a następnie pojechać dalej „zaliczać”, ale można też inaczej. Wyobraźcie sobie dawny Klasztor Karmelitów z początku XV wieku, w którym dziś znajduje się mały i bardzo klimatyczny pensjonat z zaledwie ośmioma pokojami i własną kaplicą, do tego w większości oryginalne wnętrza. Nocleg w tym wspaniałym miejscu był dla nas atrakcją samą w sobie i polecam każdemu odwiedzającemu Erice – zostańcie choć na jedną dobę! A to nie koniec atrakcji dla nocujących w miasteczku, rano bowiem można doświadczyć kolejnej atrakcji. Nie śpijcie długo, tylko zaraz po śniadaniu wybierzcie się na spacer w okolice Castello Pepoli, Castello di Venere i Ogrodów Balio. Z dużym prawdopodobieństwem nie spotkacie po drodze nikogo innego i poczujecie się tak, jak my – jakbyście znaleźli się na bezludnej wyspie. Nigdy nie zapomnę tamtego mistycznego wręcz przeżycia.

Więcej w poście Erice – podróż do średniowiecza oraz Erice – poranek na bezludnej wyspie

DSC00925

 Puste uliczki Erice

Castelmola – dachy Taorminy, Etna i ptaki

Castelmola

Widok z naszego balkonu

Castelmola to malutkie miasteczko położone prawie pionowo nad Taorminą, z którego widoki zapierają dech w piesiach i są jeszcze piękniejsze, niż ze słynnego kurortu położonego niżej. Sporo turystów odwiedzających Castelmola wpada tylko na chwilę, podczas krótkiego spaceru obchodzi miasteczko krętymi i pełnymi uroku uliczkami, a następnie wraca do Taorminy. Ja proponuję Wam coś innego. Podobnie jak w Erice polecam zostanie w Castelmola choć na jedną noc, przy czym nie w nastrojowym klasztorze, a w skromnym hotelu oferującym z balkonu jeden z najbardziej oszałamiających widoków na Sycylii. A o zachodzie słońca w tejże malutkiej mieścince czeka na Was knajpka, gdzie oprócz niepowtarzalnego widoku na morze, Etnę i wieżę malutkiego kościółka rozpościerającego się z tarasu na dachu zjecie wyborną pizzę i będziecie podziwiać fantazję właścicieli baru, którego dość oryginalnym symbolem jest … penis. Uwaga! Drugi link tylko dla osób wyluzowanych i powyżej 18 roku życia 😀

Więcej w poście Castelmola – najpiękniejsze miasteczko Sycylii oraz Dachy Castelmola, Etna i ptaki, czyli z wizytą w barze Turrisi

bar-turrisi

Dzwonnica i dach kościoła San Giorgio, a w tle dymi leniwie Etna. Bajka!

Zingaro – kosz piknikowy i siedem kilometrów raju

A path to the sea shore in Zingaro National Park in Sicily
Rezerwat Zingaro jest miejscem dość popularnym wśród odwiedzający Sycylię na własną rękę. Zdecydowana większość osób przybywa do tego dziewiczego miejsca, aby rozłożyć się na plaży i popływać w krystalicznie czystym morzu. To oczywiście wielka atrakcja i sama także oddawałam się błogiemu lenistwu nad brzegiem morza. Wyobraźcie sobie jednak, że macie całą plażę dla siebie. Niemożliwe? A jednak! My mieliśmy i wcale nie było to w marcu czy listopadzie, ale w pierwszej połowie czerwca. Kto czyta mój blog regularnie wie, że każdemu odradzam podróż do Włoch w lipcu i sierpniu, bo oprócz upałów i wysokich cen jest też bardzo tłoczno. Wybierzcie się do Zingaro w maju – czerwcu lub wrześniu – październiku, zaplanujcie wyprawę tak, aby wypadła w dzień powszedni, ale najważniejsze – nie zatrzymujcie się na pierwszej plaży od wejścia, bez względu na to, czy wchodzicie od strony Scopello, czy San Vito lo Capo. Puściutką plażę znaleźliśmy ok. 30 minut drogi od północnego wejścia do Rezerwatu. Zabierzcie koniecznie jakoś koc, bo plaże pokryte są drobnymi kamykami, namawiam też do przygotowania koszyka piknikowego. Pusta plaża, turkusowe morze, dziewicza przyroda i sycylijskie smakołyki. Czy może być coś piękniejszego?

Więcej w poście Rezerwat Zingaro, czyli gdzie każdy miłośnik przyrody trafić powinien

DSC00503

 „Nasza” pusta plaża w Rezerwacie Zingaro

 

Planujecie wyjazd na Sycylię? Oto przegląd pogody i warunków panujących na wyspie w poszczególnych miesiącach.

https://italia-by-natalia.pl/sycylia-kiedy-jechac-na-sycylie-pogoda-kapiele-w-morzu-owoce-sezonowe/

Szukacie noclegów w Italii? Oto baza sprawdzonych osobiście przez mnie obiektów, każdy opisany i rzetelnie oceniony.

Sprawdzone noclegi we Włoszech – lista, opisy, zdjęcia

Jeśli macie jakieś pytania, to proszę, zadawajcie je w komentarzach pod tym postem, postaram się na każdy odpowiedzieć i coś doradzić. Bardzo chętnie poczytam też o Waszych doświadczeniach z podróży po Sycylii, śmiało dzielcie się informacjami, na pewno pomogą one osobom dopiero planującym podróż.

Kochani, użytkowników Facebooka serdecznie zapraszam do nowo powstałej, prowadzonej przeze mnie grupy WŁOCHY – podróże & styl życia

Wszystkich nowych czytelników zapraszam do polubienia strony Italia by Natalia na Facebooku oraz śledzenia profilu na Instagramie. Będzie mi również bardzo miło, jeśli dodacie komentarz lub udostępnicie ten post swoim znajomym. Bo zadowolony czytelnik to najlepsza motywacja 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie

Natalia

Prawa autorskie do tekstu należą do Italia by Natalia. Skopiowanie tekstu lub jego fragmentu, a także przepisanie ze zmianą poszczególnych słów zgodnie z regulaminem bloga skutkować będzie konsekwencjami prawno – finansowymi dla złodzieja oraz napiętnowaniem go w sieci. 

77 komentarzy do “Sycylia, o której nie przeczytacie w przewodniku”

  1. Natalia!
    cudowny blog!
    Zaczytuje sie nim a dziś wręcz uratował mój poranny nastrój:-)
    No i piekne zdjęcia!
    … Sycylia jest niesamowita!!
    Lucy

  2. Natalio zaczynasz zarażać mnie Twoją fascynacją Sycylią, a w tym roku mam nadzieje, że pojadę do Neapolu. Będzie to mój pierwszy krok we Włoszech na południe.

    1. Magdaleno zapewniam Cię, że południe skradnie Ci serce, choć musisz mieć dla niego trochę wyrozumiałości, szczególnie do Neapolu 🙂 Ale jestem przekonana, że nie będziesz żałować, to trudne, ale wspaniałe miasto!

  3. Sycylia jest najpiękniejsza! Byłam w większości wymienionych tutaj miejsc, ale już ponad 10 lat temu:(((( Pojechałabym w każdej chwili. Blog super.

    ps. mam pytanie, bo nie mogę sobie przypomnieć nazwy jednej potrawy, kupowałam ją w małych sklepikach z gotową garmażerką, na Sycylii. To były takie kulki z ryżu, a w środku nadzienie mięsno warzywne. Pyszne to było!
    Pozdrawiam serdecznie, Bożena

    1. BOZENA,KULKI I STOZKI Z NADZIENIEM MIESNO RYZOWYM ,SEREM I SALSA POMODORO TO ARANCINO 🙂 OBJADALAM SIE NIMI PRAWIE 9 LAT 🙂 POZDRAWIAM 🙂

  4. Piękne miejsca! Na 100 % wszędzie tam pojadę 🙂 Póki co mam już zaklepane noclegi w Erice, San Vito Lo Capo, Palermo, Cefalu i w Giardini Naxos. Pozostałe miejsca zwiedzę przejazdem 🙂 Czy ja już pisałam, że Twój blog jest genialny?! Jest!!!

    1. Że „genialny”, to chyba jeszcze nie 😀 Dziękuję i trzymam kciuki za Twoją podróż Agnieszko, już nie mogę się doczekać relacji 😉

    1. Małgosiu ja do dziś nie zwiedziłam całej Sycylii, a byłam już na niej cztery razy, w tym dwa razy po cztery tygodnie. Nie znam też nikogo, kto by się nią nasycił. Jest wręcz odwrotnie: im bardziej wsiąkasz, tym więcej chcesz. To się chyba nazywa „uzależnienie” 😉

  5. Witam Pani Natalio! dziekuje za tak fajny blog:) wybieramy sie na Sycylie w czerwcu po raz pierwszy:) po przeczytaniu tego tekstu juz sie zakochalam! mamy tylko siedem dni moze poleci mi Pani co warto zobaczyc najbardziej?

    1. Witaj Agnieszko!
      Właśnie te siedem miejsc opisanych powyżej polecam w szczególności, ten post to pewnego rodzaju podsumowanie. Wasze siedem dni akurat by wystarczyło na zobaczenie tych miejsc oraz przejazdy pomiędzy nimi. Do tego moglibyście wkomponować półdniowy wypad na Etnę i spacer po Taorminie, obok Modici jest też Ragusa, piękne, barokowe miasto, a na północnym wybrzeżu warte choć krótkiego zatrzymania się jest Cefalu. Ale najważniejsze, to tak zaplanować, abyście mieli czas na rozkoszowanie się wyspą, na spokojne zjedzenie kolacji w nastrojowej knajpce, na kawę i lody w ciągu dnia. Sycylię trzeba nie tylko zobaczyć, ale i poczuć 😉
      Pozdrawiam

  6. Potwierdzam! Co prawda w tym roku zamierzam zwiedzić resztę Italii, ale na pewno i na Wyspę jeszczę wrócę, bo Sycylii się nie zapomina… Dzięki za bloga, od razu cieplej mi się zrobiło 😉

  7. La palla di riso ripiena di carne e verdure era sicuramente l’ „arancina”. Anche a Messina ne fanno di buonissime !!!

        1. Hej! Dzięki za info. My byliśmy w Rosticcerii Ganci na via Cala 120, też wszystko było w tej samej cenie, wtedy po 90 centów. W pierwszej chwili pomyślałam, że to ten sam lokal, o którym piszesz, ale adres się nie zgadza i nazwa trochę inna. Ale nie zdziwiłabym się, gdyby była to skłócona rodzina lub inna historia 😉

          1. Podobno Ganci Ganciemu nie równy i doprawdy sama nie wiem, czy to jest sieciówka czy „skłócone famiglie”. Na via Cala też jadłam, ale jakoś lokal „z synami” w nazwie bardziej mi przypadł do gustu. Niewątpliwie jest bardziej schowany w mieście i chyba mniej turystyczny… a może mój sentyment wynika z tego, że to jedno z ulubionych miejsc mojego ówczesnego sycylijskiego Fidanzato 😉

  8. Pain NAtalio – przepiękne zdjęcia i opisy. A czy może mi Pani pomóc – lecę na Sycylię i niestety nie będziemy mieli auta – czy do tych miejsc da się dojechać jakoś komunikacją publiczną, czy też niestety nie ma szans? Pozdrawiam,
    Ania

    1. Witaj Aniu!
      Częściowo tak. Syrakuzy (autobus lub pociąg), Erice (autobus lub kolejka linowa z Trapani), Modica (autobus lub pociąg np. z Syrakuz) oraz Castelmola (autobusy z Taorminy) są bez problemu osiągalne komunikacją publiczną. Savoca też, choć połączenia tam są raczej rzadkie i pewnie z przesiadkami np. z Taorminy, ale nie znam szczegółów, podróżowałam samochodem. Natomiast do Cavagrande del Cassibile nie ma dojazdu autobusem, ja przynajmniej nic na ten temat nie wiem. Jeśli będziecie podróżować komunikacją publiczną, to polecam jeden z moich postów, w którym może znajdziesz kilka przydatnych informacji http://new.italia-by-natalia.pl/sycylia-komunikacja-publiczna-z-malym-dzieckiem-mission-imposible/
      Pozdrawiam

  9. TAK POPIERAM POPRZEDNIKOW WSPANIALY BLOG 🙂 I FAKTYCZNIE SYCYLIA JEST PRZEPIEKNA ,CUDOWNA I NIE MOZNA SIE NIA NASYCIC 🙂 SPEDZILAM TAM PRAWIE 9 LAT I CIAGLE MI JEJ BRAK,CIAGLE TAM WRACAM ,MAM MASE PRZEPIEKNYCH ZDJEC 😉 CUDOWNE WSPOMNIENIA SYCYLIJSKIEGO RAJU 🙂 POZDRAWIAM GORACO 🙂

    1. Witaj Lidio!
      Dziękuję za miłe słowa. Dziewięć lat to bardzo długo, wyjazd z Sycylii musiał być dla Ciebie trudnym doświadczeniem, wcale mnie nie dziwi, że tęsknisz. Po prostu ta magiczna wyspa jest silnie uzależniająca 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

  10. Piękny, cudowny post 🙂 Ja też jestem cięzko zakochana w Sycylii – najbardziej w monumentalnej, pięknej, niebezpiecznej Etnie. Miałam okazję mieszkać w domu położonym dosłownie u stóp Etny, widok na nią – w dzień czy w nocy – był zawsze niezwykły.
    Zatęskniłam teraz za Sycylią, za gorącym słońcem i oczywiście za smakiem granity!

    alessandra

  11. Nie będę oryginalna jak napiszę że wspaniały blog. Naprawdę bliski memu sercu bo mieszkam tu z mężem na delegacji i powolutku oglądamy Italię. Właśnie wybieramy się na Sycylię ale tylko na parę dni i nie wiem na jakie miejsca postawić, dzięki Pani staje się to łatwiejsze. Życzę powodzenia i wytrwałości, pozdrowienia z Lavello 🙂

    1. Dziękuję za miłe słowa 🙂
      Jeśli jedziecie na kila dni to polecam wybrać tylko fragment Sycylii np. zachodnią, czyli Trapani, Erice i Zingaro, lub wschodnią (jeśli jedziecie samochodem będzie bliżej) i wówczas Savoca, Castelomola, Taormina, Etna, Syrakuzy i Cavagrande są w miarę blisko siebie. Zdecydowanie odradzam jazdę na zachód np. na dwa dni, a następnie na kolejne dwa na południowy wschód, bo stracicie prawie cały dzień na podróż.
      Pozdrawiam z Poznania 🙂

  12. Bardzo ciekawy blog, aż zachęca do pojechania w te wszystkie miejsca. Na razie jestem zafascynowana Sycylią, ale niektóre miejsca po lekturze tego bloga wpadły na moją listę „tam pojechać” 🙂 Za cztery tygodnie znów jadę na tę wspaniała wyspę. To będzie już trzeci raz i myślę, że nie ostatni. Za każdym razem oglądam jej maleńki kawałek. Byłam z koleżanką w Erice, które tak nas zauroczyło, że jedziemy tam znowu. Żałuje tylko, że nie stać nas na wypożyczenie auta…ale może kiedyś 🙂
    Proszę pisać dalej Natalio 🙂
    Pozdrawiam

  13. Przepiękny opis! Jestem świeżo po ponownym obejrzeniu Ojca Chrzestnego i szczerze Ci zazdroszczę tego cappuccino w barze Vitelli. Na Sycylię sama jeszcze nie dotarłam, natomiast z grupami niestety nie mamy tyle czasu, by zajrzeć w każdy (nawet tak fascynujący) zakątek.
    Natalio, na marginesie zapytam, piszesz autorskie programy wycieczek?
    Salutuję! 🙂

    1. Witaj Aniu!
      Dziękuję 🙂 Czyli jesteś przewodnikiem i jeździsz z grupami? Fajna praca, choć pewnie czasem turyści potrafią dać w kość 🙂
      Zastanawiałam się nie raz, dlaczego te programy biur podróży są takie standardowe, na jedno kopyto. Na pewno są osoby, które wolałyby wypić cappuccino w Barze Vitelli, niż zwiedzać kolejne muzeum.
      Co masz na myśli pytając, czy piszę programy autorskie? 🙂 Układam zawsze program dla nas, za każdym razem długo analizowany i szczegółowo dopracowywany, ale nigdy nie robiłam tego dla kogoś 🙂
      Pozdrawiam

  14. Kiedy na stałe pracowałam w biurze podróży układając programy, organizując podróże (i często także je później pilotując, z racji zawodu) – to spotykałam się z konkretnymi grupami, nastawionymi na konkretne miejsca, to pod nich układa się program, proponując miejsca pod ich „profil”. Natomiast często programy są standardowe (choć ja zawsze dokładam coś zupełnie nieznanego).
    Często się jednak zdarza, że grupa jedzie pierwszy raz i fascynuje ją wszystko, bardziej jednak chcą zobaczyć te sztampowe miejsca, o których słyszeli całe życie niż jedną kawiarnię. Jednak dużo zależy do pilota, czy tylko chce odbębnić zwiedzanie i mieć spokój, czy pokazuje takie smaczki i zaciekawia zupełnie nowymi rzeczami.

    Pytając, czy piszesz programy autorskie, mam na myśli to, że spokojnie mogłabyś współpracować z jakimś biurem podróży i tworzyć programy. Mam na myśli duże biura, zajmujące się wyjazdami incentive lub tymi, które mają fundusze na współpracę (a co za tym idzie, na dobro klientów) 🙂 Znam obie branże od podszewki i uwierz mi, często programy w biurach piszą osoby, które zupełnie nie mają pojęcia o tym, co robią.

  15. Przeczesując BlogizDrogi – trafiłem na Twój. I będzie to moja lektura na najbliższe dni tygodnie w przygotowaniu się na własna wyprawę po Sycylii – Jak dobrze, że znalazłem przewodnik niekonwencjonalny – czyli Twoje wpisy

    1. Hej Julek!
      Dziękuję i bardzo się cieszę 🙂 Gdybyś chciał o coś dopytać, to śmiało, tylko w komentarzu pod jednym z tekstów ok? 😉
      Pozdrawiam serdecznie

  16. Chciałabym napisać dokładnie to, co mój poprzednik Julek – natrafiłam na Twój blog w poszukiwaniu informacji o wyprawie na własną rękę na Sycylię. Już na pierwszy rzut oka widać, że zamieszczasz w nim cenne treści, świetnie przekazane i zilustrowane! 🙂 Na pewno pomogą mi w zaplanowaniu majowej rodzinnej podróży! Pozdrawia, Gosia

    1. Cześć Gosiu!
      Dziękuję 🙂 Podobnie, jak odpowiedziłam Julkowi – gdybyś chciała o coś dopytać, to pisz w komentarzu pod którymś z tekstów dotyczących Sycylii. W ten sposób Twoje pytanie i moją odpowiedź będą mogli przeczytać inni i sami podobnego pytanie nie będą zadawać. To dla mnie ważne, bo dostaję ogrom maili i nie jestem już w stanie na wszystkie odpowiadać, dlatego chciażby rady odnośnie konketnych miejsc czy zagadnień chciałabym w całośći zamieszczać w komentarzach 🙂 Przed Twoim wyjazdem może coś nowego dotyczącego Sycylii pojawi się na blogu, trudno mi obiecywać, bo ostatnio wiele się u mnie dzieje i nie mam kiedy pisać, ale zaglądaj, do maja jeszcze trochę czasu 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

  17. Witam Pani Natalio!
    Wybieramy się ze znajomymi na Sycylię (dokładnie do Cefalu) 2-9.08. Czy rzeczywiście sierpniowe upały są nie do zniesienia? Co poleciłaby Pani zwiedzić w ciągu tych kilku dni? Planujemy wynająć auto i podziwiać wyspę na „własną rękę” 🙂 interesują nas również ciekawe plaże… restauracje… kafejki…
    Może przychodzą Pani do głowy jakieś szczególne porady… wskazówki?
    Pozdrawiam i gratuluję ciekawego bloga 🙂

  18. Hej NATALKO!
    Pisalem gdzieś tam w blogu o ksiazce Feerdynand Gregoriovius WENDROWKI PO WLOSZECH i nie wiem czy dotarl. Ta wydana przez PWN w 1990 r. ksiazke nabylem w mobilnej ksiegarni na Rynku Wildeckim (taniej). Ten Niemiec urodzony w Piszu, z korzeniami polskimi, napisal Historie Rzymu VI tomow, Historie Aten II tomy i byl poeta. Jego wiersze, stara sie wydac moj przyjaciel z Mazur, ktory z budowlanca stal sie pisarzem i spolecznikiem. To fascynujaca pozycja, szcegolne gdy porownuje sie zmiany. Wedrowal przez 2tygodnie z Palermo do Silinunte, na mule od switu do zmierzchu, gdy dzisaj ten dystans moznaprzejechac w kilka godzin. Pisze o XIX w.Sycylii,tak zajmujaco ze . . .Wiecej nie napsze. Pozdrawiam: A.
    Problemy z klawarura dotykowa!

  19. Bilety do Catanii na październik już są, plany wstępne też ,4 dni Catania , 5 dni Siracusa. Oczywiście większość miejsc , które zamierzamy zobaczyć jest polecana przez Ciebie. My nie lubimy utartych szlaków,
    oczywiście to co „należy” zaliczyć , zaliczamy…….ale nie koniecznie.
    Podróżować zamierzamy komunikacją miejską . Jeszcze tylko szukam noclegu w Siracuzie ,może coś możesz polecić?? (B&B z łazienką).
    pozdrawiam Dorota

    1. Paulino, w postach o Sycylii opisałam każdy nogleg, jaki miałam okazję przetestować 🙂
      Pozdrawiam!

  20. Mam okazję wyjechać na kilka dni na Sycylię w styczniu. Czy może mi Pani poradzić czy to ma sens ze względu na pogodę?

  21. Witam, a ja chciałam podpytać o orientacyjne koszty wyjazdu. Mamy w planach spędzić około tygodnia na Sycylii (Palermo i najbliższe okolice). Wiem, że koszty zależą od wielu czynników i nikt mi nie powie ile dokładnie będziemy potrzebować na taki wyjazd. Jednak pokuszę się o zapytanie. Ile mniej więcej potrzeba wziąć ze sobą pieniędzy na taki, jak wspomniałam około tygodniowy wyjazd do Palermo i okolic. Nie licząc noclegów, podróży i powrotu. Chodzi mi głównie o jedzenie (nie mam na myśli drogich restauracji, tylko jakieś np. tawerny itp.), ewentualne bilety wstępu, przejazdy komunikacją i jakieś ewentualne dodatkowe rozrywki. Bardzo proszę o rady też innych osób, które były na podobnym wyjeździe i mogą z własnego doświadczenia coś poradzić 🙂 Z góry bardzo dziękuję. A, zapomniałam dodać, że jedziemy w 2 osoby 🙂

    1. Nie byłam, wybieram sie wiosną, bilety kupione i noclegi zarezerwowane. Polecam „Jedziemy na Sycylię”, tam znajdziesz wiele praktycznych wskazówek. Bardzo dobrze zorganizowany blog, zaczerpnęłam pełnymi garściami od Natalii i Sławy. Obie są wspaniałe i wnoszą wiele istotnych informacji, każda w swoim rodzaju. Zrobiłam sobie kalkulację, dość dokładnie można policzyć komunikację, sprawdzając połączenia kolejowe i autobusowe. Można też posprawdzać ceny połączeń promowych i wycieczek z lokalnych biur turystycznych. My jedziemy w trzy osoby założyłyśmy, że 200 euro musi nam wystarczyć na każdy dzień średnio z noclegami. Zrobiłam plan podróży dość szczegółowy i wygląda realnie. Oczywiście nie licząc biletów lotniczych. Nie uwzględniłam też zadnych klubów ani dyskotek – nie moja bajka. Koszty w dużym stopniu zależą od planów wycieczkowych, wycieczka całodniowa po Rezerwatach przyrody może kosztować 100euro /osobę, wynajęty samochód na pewno będzie tańszy. Nocujemy w apartamentach, śniadania we własnym zakresie, itp. Wszystko da sie policzyć + 10% „na rozkurz”. Poprzedni wyjazd do Włoch sprawdził mi sie w 100%, ale zawsze jestem dobrze przygotowana. Życzę udanego wyjazdu.

  22. Na swoje pytanie teraz już sam sobie mogę odpowiedzieć. Styczeń to wspaniała pora na odwiedzenie Sycylii. Temperatura w ciągu dnia 14-16. Brak turystów, piękne Sycylijskie niebo. I można zapomnieć o zostawionym na lotnisku w Polsce śniegu 🙂

    1. Łukasz, sporka, że nie otrzymałeś wówczas odpowiedzi, miałam roczną przerwę w blogowaniu spowodowaną chorobą. Wróciłam do pisanie w kwietniu 2016 roku.
      Pozdrawiam!

  23. Witaj Natalio,
    chciałabym wybrać się na Sycylię w maju/czerwcu na tydzień. Nie byłam jeszcze na tej wyspie i wiem, że przez tydzień nie dam rady zobaczyć wszystkich ciekawych miejsc, bo Sycylia jest za duża na tak krótki wyjazd. Zastanawiam się od czego zacząć, która część jest najlepsza, oferuje najwięcej ciekawych/pięknych miejsc? Od tego uzależniam wybór lotniska: Trapani, Palermo lub Catania. Dodam, że jestem skłonna wypożyczyć auto, ale na pewno nie chcę jechać z Trapani do Taorminy, bo to zbyt męczące i szkoda czasu na tak długą jazdę. Z doświadczenia wiem, że lepiej podzielić zwiedzanie na kilka oddzielnych podroży w konkretne miejsca. W zeszłym roku pokonywałam spore odległości zwiedzając Portugalię (Lizbona-Lagos) i w tym roku nie chcę już tak „ganiać” 🙂 Którą część doradzasz na początek – Trapani/Palermo czy Catanię/Taorminę/Etnę?
    Serdeczne Pozdrowienia – Anna

  24. Natalio, niestety, Laghetti di Cavagrande zostały zamknięte na głucho, za wejście na ścieżki i za kąpiel w jeziorkach grozi wysoka kara… Podobno teren jest bardzo niebezpieczny i dopiero kiedy zostanie przygotowany dla turystów tak, żeby im nie groziło nic (chyba chodzi o spadające kamienie, nie wiem), będzie tam można na nowo się kąpać… Nie ma na razie nawet projektu co tam zrobić, więc… można tylko marzyć! Miałam zaplanowane te jeziorka na czerwiec, nic z tego!!!

    1. Hej Sławo! Dzięki za info, wiedziałam tylko, że dwa lata temu był tam pożar i w sezonie 2014 z tego powodu było zamknięte. Postaram się dowiedzieć czegoś więcej u przyjaciół z Syrakuz i dam znać 😉

        1. Stefan, to daj mi proszę znać, jak się czegoś dowiesz, najlepiej tutaj w komentarzu. Ja prosiłam o info moją koleżankę mieszkająca w Syrakuzach, bo otrzymałam wiadomość, że w tym roku wszelkie zejścia do Cavagrande są zamknięte, a wejście wbrew zakazowi karane jest mandatem.
          Pozdrawiam

          1. Natalio, parę dni temu informację o niedostępności Cavanagrande zamieściła Sława, która właśnie wróciła ze Wschodniej Sycylii. Musiała zmienić plany z powodu zamknięcia. Jest w jej relacjach z podróży, czytałam 2-3 dni temu. Koleżanka jest dobrze poinformowana, niestety.
            Pozdrawiam.

          2. Proszę o informację czy wejście do Cavagrande nadal jest zamknięte. Za 2 tygodnie lecimy na Sycylię,a lubimy takie miejsca. Jeśli wejście nadal jest zabronione to Natalio czy możesz polecić jakieś inne ciekawe miejsce na trekking w okolicach Syracuzy?

  25. Witam w niedzile wyjezdzamy na Sycylie zarezerwoaoałam wyjazd i mam mieszane uczucie poniewazz czytam ogaldam zdjecia i mam wrazenie ze wszystko co naj na Sycyli miesci sie na polonocy lub zachodzie a my wybieramy sie na poludniowy zachod…. mozecie mi doradzic gdize tam znajdziemy takie cudne urodze plaze z lazurowa woda jak na polnocy co najlepiej zwiedzic bedziemy blisko Pozzallo i to chyba nie byl dobry wybor miejsca

    1. Cześć! Niestety Sardynia jak do tej pory nie jest mi znana, na razie nie planuję podróży, ale mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będzie m8 dane poznać ten piękny zakątek Italii 🙂
      Pozdrawiam

  26. Natalio,
    Na Sycylii będziemy tylko 5dni, pod koniec marca. Przylatujemy do Katanii i mamy zamiar podróżować wynajętym samochodem. Nocleg zarezerwuję gdzieś we wschodniej części. Po przeczytaniu Twojej relacji z podróży i licznych komentarzy ułożyłam dość ogólny plan podróży. Pewnie w marcu nie będziemy plażować, więc stawiamy na zwiedzanie. Czy wg Ciebie taki plan jest do zrealizowania w miarę normalnym tempie, czy lepiej z czegoś zdecydowanie zrezygnować ?
    1. dzień Etna, popołudnie/wieczór Taormina
    2. Noto, Syrakuzy
    3. rezerwat Zingaro, Cefalu /wiem, że daleko ale…
    4. Enna, Piaza Armerina
    Oczywiście wszystko uzależniamy od pogody i ogólnych nastrojów uczestników 🙂
    Będę wdzięczna za każdy komentarz.

    1. Witaj Haniu!
      Szczerze mówiąc nie bardzo mi to pasuje. Zingaro i Cefalu są piękne, ale umęczycie się strasznie tak długą podróż. Naprawdę warto zostawić tą część wyspy na inny wypad lecąc do Trapani lub do Katanii na dłużej. Zamiast tego polecała bym np.południowo wschodni zakątek wyspy: Marzamemi, Ragusa, Modica. Pomyśl o tym 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

      1. Bardzo dziękuję 🙂 ‚Przespałam się’ z Zingaro i masz rację, zostawimy go sobie na kolejną podróż. Szacuję realizację moich planów na 50%. Jak trafiamy w ładne miejsce, to niestety lubimy się w nim zagubić 🙂 No ale cóż, od tego jest właśnie urlop… Pozdrawiam i gratuluję rzeczowego bloga.

        1. Cieszę się, że tak postanowiłaś. A na Sycylię wrócicie na pewno, znam tylko jedną osobę, której wyspa się nie podobała Dzięki za miłe słowa
          Pozdrawiam serdecznie i życzę udanej podróży

  27. Spisuję własnie wszytskie najpiękniejsze miejsca na Sycylii i już żałuję, że mam tylko tydzień na zetknięcie z tą wyspą. Patrząc na te wszystkie przepiękne miejsca, będę musiała sobie podzielić wyjazd, na część zachodnią i resztę – następnym razem. 🙂

  28. hej, Natalio,
    właśnie trafiłem na Twojego bloga i jestem pod potężnym wrażeniem. Nie dość, że rzecz dotyczy strasznie ciekawych / pięknych miejsc, to jeszcze piszesz o nich wręcz genialnie! Chapeau bas za inicjatywę, podejście do podróży i kapitalnie lekkie pióro / klawiaturę 😉
    Ponieważ niebawem będę dopiero po raz pierwszy na Sycylii, mam do Ciebie serdeczną prośbę. Czy możesz zasugerować mi, jakie miejsca winienem odwiedzić podczas 10 dniowego pobytu na wyspie? Dodam, że przylatuję do Trapani, gdzie pożyczam samochód i mam zarezerwowane pięć noclegów w okolicy miejscowości Gela (chciałem znaleźć coś pośrodku drogi między Syrakuzami a Agrigento), następnie 4 dni jestem pod Cefalu, a na ostatnią noc przenoszę się do Marsali. Będę Ci ogromnie wdzięczny za wszelkie sugestie.
    Pozdrawiam serdecznie
    tc

    ps. ostatnio znalazłem w necie aż cztery odcinki Makłowicza opowiadającego właśnie o Sycylii. w gruncie rzeczy jest tam chyba więcej o wyspie niż o jedzeniu (choć moją uwagę zwrócił m.in. sycyliski fast food czyli … śledziona w bułce).

    1. Hej!
      Wow! Piękne dzięki za tak miłe słowa!
      Śledziona w bułce przetestowana, post o street foodzie w Palermo również jest na blogu, możesz zajrzeć tutaj https://italia-by-natalia.pl/sycylia-palermo-jakiego-nie-znacie-wieczorny-street-food-na-targu-vucciria/
      Ach, pewnie już jesteś na Sycylii i spóźnię się z tym komentarzem. Ale czy czasem Twoja żona / towarzyszka podróży nie zadawała identycznego pytania, chyba na mojej grupie na Facebooku? Bo na pewno na identyczne odpowiadałam, jakieś 2 miesiące temu. Jeśli jeszcze potrzebujesz rady daj znać, natychmiast postaram się odpowiedzieć.
      Pozdrawiam!

  29. Dzien dobry :)))

    Wybieramy sie na urlop na Sycylie, bardziej odpoczynek+male zwiedzanie. Bedziemy mieszkac niedaleko Palermo i wlasciwie rozwazamy zwiedzanie Cefalu i Palermo.
    Czy moglabym prosic o polecenie miejsc (zwyklych z dobrym jedzeniem) w tych dwóch miastach i do tego gdzie zjesc najlepsze canollo w tych miastach?
    Byalbym bardzo wdzieczna za podpowiedzi! :)))
    Pozdrawiam serdecznie,
    Monika

    1. Hej Monika!
      Co do Cefalu to niestety nia mam tam sprawdzonych gastronomii. W Palermo najlepszy jest street food. Tak bardzo mi się tam podobało, że prawdopodobnie przy kolejnej wizycie będę jadać kolacją tylko na Vucciria. Zobacz tutaj https://italia-by-natalia.pl/sycylia-palermo-jakiego-nie-znacie-wieczorny-street-food-na-targu-vucciria/
      Jeśli chodzi o cannolo, to zwróć uwagę na dwie rzeczy. Przede wszystkim jak będzie leżało już gotowe, napełnione kremem to wiej z takiej cukierni. Najlepsze cannolo, takie po które sięgnie miejscowy, to napełniane kremem dopiero po złożeniu zamówienia przez klienta. Jeśli też zauważysz anglojęzyczne napisy zachecające do kupna, to nawet nie wchodź.
      Pozdrawiam!

  30. Czytam Twojego bloga i czytam…i wyjść z podziwy nie mogę. Cudna ta Sycylia, jadę tam na dwa tygodnie 1-15 wrzesień i obawiam się, że to stanowczo za krótko 😉
    Będę w miasteczku Santa Tecla, niedaleko Acireale, zależało mi, żeby nie było dużo ludzi. Zamierzam zwiedzić Taorminę, po lekturze Twojego bloga na pewno też miasteczko Castelmola i południe Sycylii, Syrakuzy, Noto, Modica, Marzamemi, oczywiście Etna i sama nie wiem co jeszcze 😉
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za inspirację 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close