Sfince di San Giuseppe – sycylijskie ciastka jedzone zimą, na Dzień Ojca i na św. Józefa

Sfince di San Giuseppe - sycylijskie ciastka jedzone zimą i na św. Józefa

Jaki jest podstawowy przepis na większość dań kuchni sycylijskiej, w tym na słodkości? Tanie i proste produkty oraz wyobraźnia. Dziś mam dla Was przepis na ciastka zwane sfince di San Giuseppe. Jada się je przede wszystkim na św. Józefa i jednocześnie w Dzień Ojca, który w Italii przypada 19 marca. Sfince można spotkać w cukierniach na Sycylii także przez całą zimę, wczesną wiosną i późną jesienią. Ja postanowiłam przygotować je na tegorocznego Sylwestra i dlatego przepis podrzucam Wam już dziś. Zapraszam!

Sfince di San Giuseppe na Dzień Ojca i św. Józefa, czyli 19 marca

Sfince di San Giuseppe to słodkości typowe dla kuchni sycylijskiej, przygotowywane i jedzone głównie w okresie 19 marca. Wtedy we Włoszech obchodzone jest podwójne święto: Dzień Ojca oraz św. Józefa. Sfince smażone są na głębokim oleju. Charakteryzuje je nieregularny kształt oraz dodatek kremu z ricotty, który nie jest umieszczany w ciastku, a na jego powierzchni. Powierzchnię kremu zdobi się kandyzowaną skórką pomarańczową lub / i kandyzowaną czereśnią, a niektóre cukiernie posypują dodatkowo pistacjami. W Palermo na św. Józefa – oprócz sfince di San Giuseppe – jada się również inne klasyczne danie tamtejszej kuchni, a mianowicie makaron z sardelami i koprem włoskim, na który przepis według Tony’ego Savoca znajdziecie w drugiej części „Palermo na talerzu” (przepisy na jesień, zimę i święta). Do tego nie można zabraknąć dobrego wina, a często oprócz pasy z sardelami na stole nie brakuje dań z karczochów, na które z kolei przepisy palermiańskie znajdziecie w pierwszej części „Palermo na talerzu”. Dostępny jest też pakiet obu e-booków, w których łącznie znajdziecie kilkanaście innych, szczegółowo opracowanych przepisów na sycylijskie słodkości, w wszystkich przepisów łącznie 77. Osoby, które obserwują blogowy profil na Instagramie mogły w Sylwestra i Nowy Rok obejrzeć w relacjach filmy z przygotowywania sfince di San Giuseppe w moim domu. Zapytałam wówczas w ankiecie, czy ma być post z przepisem na blogu i okazało się, że 100% osób głosujących powiedziało „tak”.

Przepis na sfince di San Giuseppe

Składniki:

  • 400 ml wody
  • 80 g smalcu
  • 8 g soli
  • 400 g mąki typu 00
  • 4-5 jajek
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • olej roślinny do smażenia – najlepiej rzepakowy lub kokosowy (wysoka temperatura dymienia, bezsmakowy)
  • ricotta 400-500 g
  • 160-200 g cukru pudru
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • kilka kandyzowanych czereśni lub / i kandyzowana skórka pomarańczowa
  • opcjonalnie odrobina siekanych, niesolonych pistacji

Z powyższej ilości składników powinniście uzyskać 7-8 ciastek.

Booking.com

Przygotowanie:

Przygotowanie ciasta rozpoczynamy od doprowadzenia w rondelku do wrzenia mieszaniny wody, smalcu i soli. Gdy roztwór zacznie się gotować przelewamy go do miski, w której jest już dodana odmierzona ilość mąki. Zaparzoną w ten sposób mąkę urabiamy na gorąco drewnianą łyżką lub mikserem kuchennym z końcówką hakową. Gdy ciasto jest już dobrze połączone, to ręcznie formujemy z niego kulę (uwaga na dłonie, ciasto jest wciąż bardzo gorące) i pozostawiamy do ostygnięcia przez kwadrans. Po tym czasie do ciasta dodajemy – cały czas mieszając mikserem z końcówką hakową – po jednym jajku. Gdy dysponujemy dużymi jajkami możemy dodać tylko 3-4 sztuki, jeśli mniejszymi to 4-5. Chodzi o to, aby ciasto miało konsystencję jogurtu greckiego i nie było zbyt rzadkie. Na sam koniec dodajemy łyżeczkę proszku do pieczenia. Całość dokładnie mieszamy.

Sfince di San Giuseppe smażymy najlepiej w rondelku lub małym garnku specjalnie przewidzianym do smażenia na głębokim tłuszczu po 2 lub 3 sztuki na raz w niskiej temperaturze oleju, oscylującej w granicach 140°C. Chodzi o to, aby ciasto wyrosło. Odpowiednią porcję ciasta do smażenia dobieramy zanurzając łyżkę stołową w cieście i nabierając czubatą jej zawartość, a następnie zsuwając przy pomocy palca lub łyżeczki wprost do rozgrzanego oleju. W smażeniu sfince pomocny jest zwykły termometr kuchenny, choćby taki jak ten, dostępny już za kilkanaście złotych, lub droższy lecz bardziej wszechstronny za kilkadziesiąt złotych.

zarezerwuj z nami apartament

Podstawowym błędem, jaki można popełnić przy smażeniu sfince jest rozgrzanie oleju do temperatury dymienia (w zależności od rodzaju oleju jest to około 160°C – 220°C). Wtedy ciasto zacznie się mocno rumienić z zewnątrz, a wewnątrz pozostanie surowe. Drugim zaś błędem jest zbyt krótkie smażenie. Sfince powinno się smażyć przez około 10 – 15 minut, w zależności od wielkości. Zbyt szybko odłowione ciastko będzie gliniaste w środku, gdyż proszek do pieczenia zawarty w cieście nie będzie dostatecznie podgrzany i nie będzie miał czasu, by przereagować. Prawidłowo wykonane sfince di San Giuseppe powinny być bardzo porowate w śrdoku. W trakcie smażenia obracamy ciastka łyżką cedzakową, widelcem lub zwykłą łyżką stołową średnio co minutę.

Rumianie sfince wyjmujemy na naczynie wyłożone ręcznikiem papierowym, aby oddały nadmiar tłuszczu i wystygły. W tym czasie przygotowujemy krem. Ricottę umieszczamy na sitku i przecieramy do miski, dodajemy cukier puder i kawałki czekolady. Sycylijczycy używają gotowych kuleczek czekoladowych, ja jednak wolę kupić tabliczkę czekolady o lepszym składzie i samodzielnie ją rozdrobnić. Ilość cukru pudru podałam w widełkach. Przepisy na krem z ricotty często podają ilość 40 g cukru na każde 100 g ricotty. W rzeczywistości wszystko zależy od Waszego gustu. Ricottę z cukrem i czekoladą mieszamy, a następnie nakładamy na wierzch wystudzonych sfince. Dekorujemy kandyzowaną czereśnią, kandyzowaną skórką pomarańczową lub / i odrobiną siekanych pistacji. Sfince – jak wszystkie słodkości smażone na głębokim tłuszczu – najsmaczniejsze są do kilku godzin od przygotowania.

Smacznego!

Sfince di San Giuseppe - sycylijskie ciastka jedzone zimą i na św. Józefa

Teraz Twoja kolej! Dołącz do społeczności Italia by Natalia: Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz pod postem. Możesz też zapisać się na newsletter w oknie poniżej.  

Jeden komentarz do “Sfince di San Giuseppe – sycylijskie ciastka jedzone zimą, na Dzień Ojca i na św. Józefa”

  1. Wyglądają apetycznie, och, jak bardzo. Szkoda, że nie jadam (i nie robię) potraw smażonych w głębokim tłuszczu.
    Ale spróbuję upiec, bo przepis na ciasto przypomina kremówkowe- ptysiowe. Wprawdzie to będzie inne ciastko, ale są takie śliczne. A krem przypomni Sycylię, slodką i niezapomnianą.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Zdrowia i wielu włoskich przygód.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Close