
Florencja, stolica Toskanii i jedno z najpiękniejszych dużych miast Włoch, perła renesansu. Z pewnością zasługuje, by dokładnie je zwiedzić i spędzić tam więcej czasu, jednak zdecydowana większość odwiedzających przyjeżdża na jeden dzień i ucieka przed tłumem oraz wysokimi cenami w poszukiwaniu bardziej sielskiej, wiejskiej Toskanii. Jak zaplanować Florencję na jeden dzień w wersji z noclegiem w centrum i bez noclegu, zwiedzając od rana do wieczora? Co wybrać z ogromu ciekawych atrakcji? Jakie pory dnia są najlepsze na odwiedzenie poszczególnych miejsc? A co warto zobaczyć zatrzymując się we Florencji na dłużej? Zapraszam!
Moje rozterki na temat Florencji

Florencja to miejsce we Włoszech, z którym mam problem. Z jednej strony miasto zachwyca mnie bogactwem sztuki, architektury i historii, z drugiej niesamowicie wkurza tłumami i turystycznym kiczem, który zalał ścisłe centrum. Do tego wysokie ceny, często wręcz absurdalnie wywindowane. Tak, zaczynam ten post od krytyki Florencji i zanim opowiem Wam, jakie miejsca w ścisłym centrum uważam za najciekawsze z mojego punktu widzenia oraz zanim odpowiem na pytanie postawione w tytule tekstu, jeszcze trochę ponarzekam. Tym razem jednak cytując słowa idealnie oddające to, co myślę. Bo choć kocham Włochy, to nie wszystko w tym kraju mi się podoba i nie zamierzam udawać, że jest inaczej, pomimo, że kilka osób potrafiło w niewybrednych słowach dać mi do zrozumienia, że – uwaga – jeśli chcę pisać to tylko pozytywnie, bo nie mam prawa krytykować tego cudownego, idealnego kraju. Otóż mam prawo – jak każdy inny – do własnego zdania, a Włochy choć wspaniałe, to idealne nie są, jak z resztą nic na świecie. Autorką słów, które perfekcyjnie oddają to co myślę, jest Pani Tessa Capponi – Borawska, dla której Florencja jest miastem rodzinnym, więc zna je jak mało kto. Toskanka, która za głosem serca przeprowadziła się do Polski, tak oto spogląda na miasto swojego dzieciństwa, a słowa te padły w znakomitej książce „Dziennik Toskański” wydanej w 2004 roku, czyli już piętnaście lat temu.
„[…] upał jest nieznośny, a jeszcze bardziej nieznośne są hordy zwiedzających miasto turystów. Amerykańska pisarka Mary McCarthy zaczyna swoją książkę „The Stones of Florence” od prowokacyjnego pytania: „Jak możecie tu wytrzymać?” i narzeka na hałas, upał, turystów itd. Książka była napisana około 40 lat temu, dzisiaj biedna Mary McCarthy pewnie by umarła. Florencja, może oprócz listopada, stycznia i lutego jest nie do wytrzymania. Gigantyczne kolejki w muzeach, ulice, które przypominają ogromne śmietniki, tłumy spoconych, wrzeszczących cudzoziemców, i nie tylko. Najbardziej się irytuję, patrząc na małe sklepiki, handlujące tandetnymi, pozbawionymi smaku pamiątkami z napisem „made in Florence” czy „made in Italy”. Aby kupić jakąś zwyczajną pocztówkę, trzeba długo szukać wśród różnego rodzaju ujęć genitaliów Dawida Michała Anioła czy innych znanych rzeźb z niby dowcipnymi napisami.”
Florencja pozytywnie. Dlaczego miasto jest wyjątkowe?
Zostawmy narzekanie, trzeba mówić oczywiście o drugiej stronie medalu, ale ta pierwsza jest na szczęście nadal ważniejsza. Co czyni Florencję miastem wyjątkowym? Bogactwo architektury i sztuki, barwna historia i ludzie, którzy ją tworzą. Powszechnie przyjęło się, że Florencja jest kolebką renesansu, bo rzeczywiście renesans rozwijał się tam na imponującą skalę. Jednak kilka miesięcy temu zwiedzałam sąsiedni region Marche i tamtejszy przewodnik przekonywał, iż w rzeczywistości włoski renesans narodził się w niewielkim mieście Urbino pod panowaniem Federico da Montefeltro i jego żony Battisty Sforzy z Pesaro. Do tego tematu jeszcze wrócę za jakiś czas. Co sprawiło, że Florencja rozwijała się tak imponująco? Z pewnością ludzie, ich pewność siebie, przekonanie o wyjątkowości i zuchwałość.
Dumni mieszkańcy Florencji

Tessa Capponi – Borawska tak pisze o mieszkańcach Florencji: „Jesteśmy zuchwale dumni z naszego przekonania, że tak jak we Florencji nie żyje się nigdzie na świecie. Z tego powodu nie jesteśmy specjalnie ciekawi świata, i w gruncie rzeczy cudzoziemcy, zarówno ci przyjezdni jak i ci zasiedziali, nie interesują nas zbytnio. Dlatego ci, którzy nas nie lubią, twierdzą że jesteśmy prowincjonalni. […] W stosunku do innych miast toskańskich żywimy także historyczną pogardę: pobrzmiewa ona w popularnych powiedzonkach: „Lepiej mieć zmarłego w domu, niż pizańczyka pod drzwiami” […] „W Arezzo nawet wiatr wieje z niewłaściwej strony” […] Poza tym niezbyt przejmujemy się opiniami innych (jakichkolwiek, Toskańczyków czy Włochów) na nasz temat.”
Florencja dla początkujących. To trzeba wiedzieć

Ci, którzy nie byli jeszcze w Florencji i nie podchodzili nawet do planowania zwiedzania powinni zacząć w tym miejscu. Oto kilka absolutnie podstawowych informacji o mieście, od których trzeba zacząć układnie planu.
- Arno – główna rzeka Toskanii, przecinająca Florencję na pół. Część północna, czyli położona na północ od rzeki, a także część południowa, położona na południe, to jakby dwa zupełnie różne miasta. Czuć to i widać, ale ten podział ma korzenie w historii, gdy Oltrarno (za rzeką) była dzielnicą poza centrum, biedniejszą, gorszą.
- Ponte Vecchio – najstarszy i najbardziej charakterystyczny most we Włoszech, na podium – w mojej opinii – z rzymskim mostem Sant’Angelo i mostem Scaligero w Weronie.
- Piazza del Duomo i monumentalna katedra z ogromną kopułą uznawaną za cud architektury to absolutny punkt obowiązkowy każdego zwiedzania Florencji.
- Piazzale Michelangelo, bardzo duży plac w dzielnicy „za rzeką”, z którego rozpościera się najpiękniejszy widok na miasto.
- Najsłynniejsza rzeźba w Toskanii – Dawid Michała Anioła.
- Piazza della Signoria – obok Duomo najważniejszy plac Florencji, gdzie znajduje się m.in. Palazzo Vecchio
- Medyceusze – ród, który w dużej mierze stworzył Florencję, jaką dziś możemy oglądać.
Florencja w jedną dobę – od popołudnia do południa

Do Florencji przynajmniej raz powinien przyjechać każdy. Pomimo tłumów i kiczowatej komercji dajcie miastu szansę, by Was zachwyciło. Po praz pierwszy przyjechałam do stolicy Toskanii właśnie z zamiarem spędzenia jednej doby, nocując w hotelu w ścisłym centrum. To była końcówka lipca 2010 roku, bardzo upalny dzień. Przyjechaliśmy wraz z Arturem około 15 do hotelu, daliśmy sobie około dwie godziny na odpoczynek i prysznic, po czym ruszyliśmy na spacer w kierunku Ponte Vecchio, idąc wzdłuż brzegu rzeki Arno. Najpierw Lungarno Amerigo Vespucci przechodzącym w Lungarno Corsini, a dalej Lungarno degli Acciaiuoli. Była wtedy tzw. złota godzina, czyli jeszcze nie zachód słońca, ale już ten czas, gdy znajduje się ono niżej i świeci z ukosa. Ponieważ rzeka Arno rozciąga się na kierunku ze wschodu na zachód, a Ponte Vecchio w poprzek z północy na południe, jego zachodnia strona o tej porze dnia jest pięknie oświetlona, podobnie jak kolorowe kamienice wzdłuż rzeki. I właśnie takie pierwsze spojrzenie na Florencję zapadło mi głęboko w pamięci.

Jak rozplanować jedną dobę? Przyjeżdżając około 13-14 wbijacie się do miasta w największym szczycie turystycznym. Najlepiej najpierw pojawić się w hotelu, chwilę odpocząć i nabrać siły do zwiedzania. Przed 18 autokary wycieczkowe oraz jednodniowi turyści w większości już odjeżdżają, a w mieście zostają ci, którzy zdecydowali się na nocleg. Atrakcje takie jak wejście na kopułę katedry zostawcie na rano, gdy nie ma kolejek i nie grozi zamknięcie drzwi tuż przed nosem ze względu na późną porę. Wczesnym wieczorem warto przejść się po dzielnicy Oltrarno, na Piazzale Michaelangelo i na wzgórze z kościołem San Miniato al Monte. Rano Piazza del Dumo i najbardziej oblegane zabytki. Warto wstać naprawdę wcześnie.
Florencja w jeden dzień – od rana do wieczora

Gdy Waszą bazą jest agroturystyka na wsi i chcecie zwiedzić Florencję przyjeżdżając rano i wyjeżdżając wieczorem, to przede wszystkim nie śpijcie długo tego dnia. Warto przyjechać wcześnie z dwóch powodów. Po pierwsze łatwiej wtedy zaparkować, po drugie warto ubiec innych i ustawić się w kolejce na przykład do wejścia na kopułę katedry, zanim zrobią to ci, którzy dłuższego spania na urlopie nie potrafią sobie odmówić. Przed południem, gdy każdy już dotrze na Duomo, Wy ucieknijcie przez Ponte Vecchio lub któryś z sąsiednich mostów w klimatyczne zaułki Oltrarno, na Piazzale Michaealangelo, do Ogrodu Różanego, do kościoła San Miniato al Monte, do Ogrodu Boboli lub Palazzo Pitti. Przy takim rozwiązaniu warto wybrać parking w części miasta na północnym brzegu Arno, by tam wieczorem zakończyć zwiedzanie.

Jak zwiedzać Florencję budżetowo? Darmowe atrakcje we Florencji
Nocleg w centrum Florencji z parkingiem
W 2010 roku zatrzymałam się na nocleg w dość klimatycznym Hotelu Ariele w ścisłym centrum Florencji, urządzonym w starym pałacu. Bardzo blisko do katedry i Ponte Vecchio, niestety przeciętne śniadania, ale najważniejsze, że hotel oferuje kilka miejsc parkingowych w ogrodzie za bramą. Po wykwaterowaniu należy również opuścić parking.
Florencja ze strefą ograniczonego ruchu ZTL
Strefa ZTL (czyli strefa ograniczonego ruchu) we Florencjioznaczona jest czytelnie znakami pionowymi z napisem „Zona a traffico limitato” wskazującymi początek strefy ZTL oraz sygnalizacją świetlną świecącą czerwonym lub zielonym światłem. Jak można się domyślić czerwony sygnał oznacza oczywiście zakaz wjazdu pojazdom bez specjalnych pozwoleń wjazdowych. Obszary ZTL są „aktywne” tylko w określonych godzinach. Florencka zona a traffico limitato składa się z pięciu sektorów: A, B, O, F i G. Obszary te pokazane są czytelnie na tej mapie. Więcej informacji o strefie ZTL we Florencji – klik!
Parkingi we Florencji. Gdzie zostawić samochód?

Florencja to miasto, w którym miejsca parkingowe są towarem deficytowym, a jak każdy towar deficytowy są trudne do zdobycie i drogie. Dostępnych jest klika naprawdę dużych parkingów w centrum. A teraz posłuchajcie mnie, bo udzielam tej rady z doświadczenia, bardzo bolesnego i kosztownego. Nie korzystajcie z bezpłatnych miejsc parkingowych! Nawet jeśli takowe cudem akurat się zwolni. A już na pewno nie róbcie tego mając w samochodzie bagaż. O tym, jak mnie okradziono z całego bagażu zostawionego w bagażniku samochodu pozostawionego na takim właśnie miejscu parkingowym (z konieczności, nie z wyboru), postępowaniu na policji, ignorancji polskiego konsulatu, postępowaniu odszkodowawczym u ubezpieczyciela i dalszym toku sprawy możecie przeczytać w moim poradniku „Samochodem po Italii”, gdzie poświęciłam na szczegółowy opis tej historii ponad pięć stron. Nie było mi łatwo podzielić się tymi informacjami, ale wiem, że robiąc to pomagam wielu z Was uniknąć podobnego losu. Wracając do parkingu, co mogę Wam polecić? Jeśli postanowicie zatrzymać się we Florencji na noc, to szukajcie noclegu z parkingiem; to trudne, ale nie niemożliwe. Co mogę polecić w sytuacji przyjazdu na jeden dzień?
UWAGA! We Florencji obowiązuje strefa ograniczonego ruchu ZTL (Zona a traffico limitato), do której nie można wjeżdżać bez zezwolenia. Szczegóły znajdziecie w tym poście.
Parking Oltrarno
Zostawiłam tutaj samochód na cały dzień w kwietniu 2013 roku. Na wjazd niestety musiałam trochę poczekać, za barierkę wpuszczane są samochody tylko, jeśli jest jakieś wolne miejsce, jeśli nie trzeba poczekać w kolejce, aż coś się zwolni. Koszt za cały dzień wyniósł wówczas 18 euro, ale w wyniku dziwnych okoliczności nie płaciłam nic. Historię tą również znajdziecie w poradniku. Lokalizacja parkingu jest znakomita, tuż przy ogrodzie Boboli, kilka minut spacerem od Ponte Vecchio ulicami Oltrarno. Obecnie koszt parkingu to 2 euro za pierwszą godzinę, za drugą i kolejną również po 2 euro, ale z możliwością rozliczenia ich co pół godziny. Ten parking jest tak położony, że wysiadając z samochodu jesteście już w ścisłym centrum.
Parking Stazione Fortezza Fiera
Ogromny parking znajdujący się na tyłach głównego dworca kolejowego Santa Maria Novella. Bardzo szybko można stąd dojść do dzielnicy San Lorenzo, a w zaledwie 20 minut na Piazza del Duomo. Godzina postoju kosztuje 1,60 euro, cały dzień 20 euro. Aktualne ceny i więcej informacji znajdziecie na stronie parkingu.
Parking Parterre
Ten parking podziemny wybrałam wjeżdżając do Florencji od strony Fiesole. To było wygodne rozwiązanie, choć oznaczało dłuższy spacer do ścisłego centrum, niż z parkingu koło dworca. Godzina postoju kosztuje 2 euro, ale już cały dzień tylko 15 euro. Więcej informacji i cennik znajdziecie na stronie parkingu.
Florencja pociągiem – dlaczego warto?
Zobaczcie, jak doskonale zlokalizowany jest główny dworzec kolejowy we Florencji. Wystarczy złapać pociąg – na przykład w Sienie lub Arezzo – i wysiąść w samym centrum, a następnie poruszać się pieszo. Kiedy takie rozwiązanie się sprawdzi? Jeśli podróżujecie pomiędzy większymi miastami, przylecieliście do Włoch samolotem i przemieszczacie się środkami transportu publicznego. Dodam, że nie warto szukać tanich lotów do Florencji, dolecieć można do Pizy lub taniej do Bolonii i tam wsiąść w pociąg. Kiedy jest sens wynajmować samochód? Jeśli chcecie się skupić na wiejskiej części Toskanii, w miastach samochód jest tylko kłopotem i generuje dodatkowe koszty.
Galeria Uffizi – jak skrócić oczekiwanie w kolejce?
Jedna z najsłynniejszych i najbogatszych w zbiory galerii we Włoszech to miejsce budzące sporo emocji. Miłośnicy sztuki gotowi są stać godzinami w kolejce, by tutaj wejść. Inni z premedytacją omijają Uffizi i skręcają – na przykład – w kolejny klimatyczny zaułek dzielnicy Oltrarno, by zajrzeć do baru na kawę czy do małej pracowni mało znanego artysty. Ja do tej pory tak właśnie robiłam. Po prostu nie jestem szczególnie wrażliwa na sztukę malarską, nie odczuwam większej potrzeby przyglądania się godzinami obrazom i walki z koszmarnym tłumem o miejsce, w zamian uwielbiam karmić zmysły pięknem architektury oraz klimatem ulicy. Do Galerii Uffizi zapewne wybiorę się, gdy zrealizuję jedno z moich zamierzeń podróżniczych, by przyjechać do Florencji w niskim sezonie, za to na dłużej. Jeśli Wy również nie czujecie potrzeby zwiedzania Galerii Uffizi, to nie oznacza, że jesteście ignorantami. Każdy ma własne upodobania i to jest w porządku. Kiedyś czytałam o facecie, który przyjechał do Toskanii z USA i nie interesowało go absolutnie nic poza winem. Jego prawo. Co jednak mają zrobić pasjonaci malarstwa lub ci, którzy sami chcą się przekonać, czy florenckie dzieła sztuki skradną ich serca? Skorzystać z Internetu. Aby skrócić oczekiwanie w bardzo długiej kolejce chętnych do wejścia do Galerii Uffizi należy – identycznie jak w przypadku choćby Muzeów Watykańskich – kupić z wyprzedzeniem bilet online. Można to zrobić na oficjalnej stronie galerii lub na stronie w języku polskim z dodatkowymi opcjami. Podczas kupna trzeba wybrać konkretny dzień oraz godzinę wejścia. To z kolei wymaga od Was dokładnego zaplanowania kolejności i czasu zwiedzania miasta. Uwaga! W wysokim sezonie bilety warto kupować z wyprzedzeniem.
Piazzale Michaelangelo – panorama Florencji ze wzgórza

Piazzale Michaelangelo to doskonały punkt widokowy, który dostępny jest za darmo i przez całą dobę. Można stąd podziwiać widoki na Florencję w nocnej odsłonie, choć nie ma się co oszukiwać, na dobre zdjęcie po zmroku szansę mają tylko posiadacze dobrego sprzętu. Katedra w linii prostej oddalona jest od placu o około kilometr.
Ponte Vecchio

Najstarszy florencki most, powstały z kamienia w pierwszej połowie XIV wieku jako jedyny przetrwał drugą wojnę światową. Nazywany jest Mostem Złotników, a to z uwagi na pracownie i sklepy jubilerskie znajdujące się w licznych kramach zawieszonych nad rzeką. To nie przypadek, na mocy zarządzenia Księcia Ferdynanda I Medyceusza wydanego w 1593 roku na moście swoją siedzibę mogą mieć tylko złotnicy i jubilerzy. Powód? Mieszczące się tam wcześniej sklepy z mięsem i rybami generowały nieprzyjemny zapach. W roku 1565 na rozkaz Kosmy I nadbudowano nad mostem korytarz łączący Palazzo Vecchio i Palazzo Pitti, zwany od nazwiska twórcy korytarzem Vasariego. Od tamtej pory Medyceusze mogli przeprawiać się na drugą stronę rzeki bez konieczności wychodzenia na ulice miasta, ale nieprzyjemna woń z dołu musiała zniknąć. Do dnia dzisiejszego na moście znaleźć można sklepy najlepszych jubilerów w mieście.
Piazza della Signoria

Obok Piazza del Duomo jest to najważniejszy plac w mieście, otoczony licznymi pałacami i zdobiony rzeźbami. Tutaj znajduje się renesansowe dzieło „Dawid” Michała Anioła, a właściwie znajdowało się do drugiej połowy XIX wieku, kiedy to oryginał przeniesiono do Galleria dell’Accademia i zastąpiono kopią.

Kopia Dawida Michała Anioła

Pomnik Kosmy I Medyceusza

Palazzo Vecchio i wieża widokowa

Pałac Medyceuszy – Palazzo Vecchio – można zwiedzać wewnątrz, a w pogodne dni można również wspiąć się na wieżę pałacu – Torre di Arnolfo, by podziwiać Florencję z góry. Podczas deszczu oraz w pochmurne dni, gdy deszcz wisi w powietrzu, wieża jest zamykana ze względów bezpieczeństwa. Bilety możecie kupić na tej stronie internetowej.

Katedra Santa Maria del Fiore i wejście na kopułę

Nigdy nie zapomnę chwili, gdy po raz pierwszy ujrzałam fasadę florenckiej katedry. Rzuciła mnie na kolana, gdyż jest dziełem sztuki. Inaczej oceniam wnętrze świątyni. O ile katedra w Sienie rzuca na kolana swym wnętrzem, o tyle katedra florencka wręcz rozczarowuje. Pomijając znakomite freski pokrywające kopułę od wewnątrz, uważam, że nie ma większego sensu stanie w kolejce, by wejść do środka. Lepiej zrobicie ustawiając się od razu w kolejce do wejścia na kopułę, gdyż jest to niesamowite doświadczenie. Co więcej, wchodząc ma się w pewnym momencie freski niemal na wyciągnięcie ręki i można się im lepiej przyjrzeć. Wspinaczka na szczyt kopuły jest bardzo męcząca. Niemal 500 stopni, w tym pomiędzy warstwą zewnętrzną a wewnętrzną samej kopuły bardzo wysokie i wąskie, ale naprawdę warto, jeśli nie macie problemów ze zdrowiem. Kopuła katedry florenckiej do dnia dzisiejszego pozostaje największą murowaną kopułą na świecie, jednym z największych osiągnięć inżynieryjnych epoki renesansu. Uwaga! Bilety na kopułę należy kupić z wyprzedzeniem na konkretny dzień i godzinę. Strona internetowa.




Dzwonnica Giotta i wejście na szczyt

Dzwonnica Giotta (Campanile di Giotto) to imponująca wieża licząca 7 kondygnacji i 85 m wysokości, wznosząca się tuż obok katedry Santa Maria del Fiore. Zaprojektowana przez słynnego włoskiego architekta i artystę – Giotto di Bondone – wzniesiona została w XIV wieku i jest dziś doskonałym przykładem architektury późnego gotyku. Dzwonnica miała pierwotnie służyć jako wolnostojąca kampanila katedry, ale ostatecznie stała się oddzielnym dziełem architektonicznym, dziś bardzo chętnie zwiedzanym. Jej fasada jest bogato zdobiona marmurowymi płytami, reliefami i rzeźbami, które przedstawiają sceny biblijne, postacie świętych oraz alegoryczne symbole. Każda kondygnacja jest ozdobiona innymi motywami architektonicznymi, tworząc wrażenie stopniowego przejścia od ciężkości do lekkości. Oglądając dzwonnicę z bliska można dostrzec wiele detali i wyjątkowych elementów, które podkreślają mistrzostwo Giotta i jego zdolność do oddania w kamieniu subtelnych niuansów. Na taras widokowy znajdujący się na dachu można wejść i podziwiać kopułę Brunelleschiego z bliska, w pełnej okazałości. Jeśli zapytacie mnie co wybrać: wspinaczkę na kopułę czy wspinaczkę na dzwonnicę, odpowiem bez wahania – kopułę! Wejście na dzwonnicę jest za to łatwiejsze i wygodniejsze. Bilety dostępne są na tej stronie internetowej.

Kościół Santa Croce

Kościół Santa Croce to jedna z najważniejszych sakralnych budowli Florencji, znana również jako „Bazylika Świętego Krzyża”. Znajduje się w dzielnicy Santa Croce i uważana jest za jedno z najważniejszych miejsc kultu i dziedzictwa kulturalnego Florencji. Kościół został zaprojektowany w stylu gotyckim, a jego charakterystyczna fasada pokryta jest białym i zielonym marmurem. Wewnątrz świątyni znajdują się liczne kaplice, z których każda ma swoją unikalną dekorację i dzieła sztuki. Wśród nich znajduje się kaplica Pazzi, ozdobiona freskami Brunelleschiego. W Santa Croce pochowani są nie tylko znani artyści i intelektualiści, ale także wiele wybitnych postaci z historii Włoch, takich jak Michał Anioł, Galileo Galilei, Machiavelli czy Rossini. Kościół jest również miejscem przechowywania cennych zbiorów sztuki, w tym dzieł Giotta, Cimabue i Donatella. Oprócz swojej duchowej i artystycznej roli, Santa Croce ma również znaczenie historyczne. Mury te były świadkiem wielu ważnych wydarzeń, takich jak ceremonie koronacyjne. Dziś świątynia jest popularnym celem na turystycznej mapie Florencji, przyciągającym miłośników sztuki, historii i architektury z całego świata. W kościele odbywają się także różnego rodzaju wydarzenia kulturalne, koncerty i wystawy. Informację o godzinach otwarcia i biletach wstępu znajdziecie na tej stronie internetowej.
Najpiękniejsze punkty widokowe we Florencji – płatne i bezpłatne. Przewodnik

Bazylika San Lorenzo

Bazylika San Lorenzo jest jednym z najważniejszych zabytków we Florencji, znana ze swojej renesansowej architektury i historycznego znaczenia. Pierwotnie zaprojektowana przez Filippo Brunelleschiego w XV wieku, bazylika była miejscem pochówku dla rodziny Medyceuszy, znaczącej dynastii włoskich bankierów i patronów sztuki. Wnętrze bazyliki zdobi bogata dekoracja marmurowa oraz liczne dzieła sztuki, w tym rzeźby Donatella, Michała Anioła i innych wybitnych artystów epoki renesansu. Świątynia składa się z trzech naw oraz kaplic grobowych Medyceuszy, z których jedną zdobi monumentalny sarkofag Wawrzyńca Wspaniałego. Marmurowa fasada bazyliki pozostaje nieukończona, przez co prezentuje surowy wygląd w przeciwieństwie do innych florenckich świątyń. Na przestrzeni wieków obiekt był wielokrotnie remontowany i rozbudowywany, co wpłynęło na jego wygląd oraz historię. Informację o godzinach otwarcia i biletach wstępu znajdziecie na tej stronie internetowej.
Kaplica Medyceuszów przy bazylice San Lorenzo


Kaplica Medyceuszów, będąca częścią kompleksu bazyliki San Lorenzo we Florencji, jest prawdziwą perłą renesansowej architektury, majestatycznym pomnikiem najświetniejszych lat historii miasta. Budowa kaplicy – według projektu Michała Anioła – rozpoczęła się na początku XVI wieku na zlecenie Kosmy I; ukończona w XVII wieku stała się mauzoleum rodu Medici, który przez wieki wpływał na losy nie tylko Florencji, ale też sporej części Półwyspu Apenińskiego. Oszałamiające wnętrze – dzieło architekta Matteo Nigettiego oraz rzeźbiarza Pietro Tacca – to kwintesencja bogactwa i klasy, choć różni się od pierwotnego projektu. Uwagę skupiają przede wszystkim ściany ozdobione różnokolorowymi marmurami z przewagą ciemnej zieleni oraz zdobienia z półszlachetnych kamieni. Monumentalna, ozdobiona freskami kopuła wieńczy całą budowlę dodając jej lekkości i podkreślając nie tylko duchowy charakter miejsca, ale też potęgę oraz ambicje spoczywającej tutaj rodziny. Po obu stronach znajdują się grobowce z posągami wykonanymi przez Michała Anioła, które w zamyśle twórcy mają oddawać symboliczne znaczenie życia i śmierci. Rzeźby przedstawiające Dzień i Noc oraz Świt i Zmierzch, które w wyjątkowy sposób symbolizują cykl życia i śmierci, zdobią groby Juliana Medyceusza i Wawrzyńca II Medyceusza, dodając przestrzeni mistyczny charakter.
Sagrestia Nuova

Bardzo ciekawym miejscem jest też zakrystia kaplicy – Sagrestia Nuova, która pełniła funkcję sakralnego centrum mauzoleum. Miejsce to dzięki niezwykłej harmonii i symetrii uznawane jest za jedno z najważniejszych osiągnięć architektonicznych Michała Anioła.
Jak zwiedzić kaplicę Medyceuszy?
Zwiedzanie możliwe jest samodzielnie bez przewodnika. Wejście do kaplicy znajduje się na Piazza di Madonna degli Aldobrandini. Bilet można kupić online na oficjalnej stronie, wybierając konkretny dzień i godzinę, co pozwala uniknąć kolejki. „Sekretny pokój Michała Anioła” nie jest objęty biletem podstawowym. Zwiedzanie pokoju możliwe jest wyłącznie po wcześniejszej rezerwacji.
Ogród różany – Giardino delle Rose

Ogród Różany to cudowna atrakcja, która jest darmowa, oferuje piękny widok na Florencję i znajduje się po drodze na Piazzale Michelangelo. Ogród skrywa niemal czterysta gatunków róż i około tysiąca dwustu sztuk roślinności, a założony został w 1865 roku. Więcej zdjęć i informacji znajdziecie w poście o Giardino delle Rose.
Ogrody Boboli i Palazzo Pitti

Rozległe Ogrody Boboli stworzone przez Medyceuszy, rozciągające się na tyłach Palazzo Pitti to propozycja dla osób szukających miejsca na spacer w otoczeniu kwiatów, zieleni i licznych, przepięknych fontann. Bilety wstępu od wiosny do jesieni kosztują 10 euro za osobę, zimą 6 euro.
Giardino Bardini

Innym miejscem pełnym roślin, posągów i urokliwych ścieżek, z którego dodatkowo rozciąga się piękny widok na Florencję, jest Giardino Bardini. Ogród ten nie należy do popularnych atrakcji, znajduje się nieco na uboczu w dzielnicy Oltrarno, a zwiedzać go można na tym samym bilecie, co Boboli. Ogród Bardini oferuje także możliwość zrelaksowania się przy kawie lub drinku w podcieniach jednego z budynków. Po szczegóły zajrzyjcie do postu „Gdzie zjeść we Florencji?”.
Kościół San Miniato al Monte

Niewielu wspina się na wzgórze położone jeszcze za Piazzale Michaelangelo, by zobaczyć piękny kościół San Miniato al Monte. Sprzed wejścia głównego rozpościera się zachwycająca panorama Florencji, podobna do tej z placu poniżej, ale z jeszcze większej wysokości i bardziej z boku. Po prawej stronie od głównego wejścia do kościoła znajduje się cmentarz. Kto nie jest przesądny i lubi rzeźbę, ten powinien tam zajrzeć. San Miniato al Monte to idealne miejsce na ucieczkę od tłumów.

Artystyczne znaki drogowe we Florencji.

Przechadzając się po uliczkach zabytkowej Florencji na pewno zauważycie „szalone znaki drogowe”. Znaki te są dziełem 52-letniego Francuza mieszkającego w tym niezwykłym mieście od 14 lat. Początki Clet’a Abrahama – bo o nim mowa – we Florencji były trudne. Artysta przeprowadził się z Francji i rozpoczął twórczość nad rzeką Arno. Zaczął on doklejać do istniejących znaków drogowych dziwne formy i postaci, dzięki którym powstają czasem śmieszne, czasem zaskakujące, a na pewno oryginalne kompozycje. Władze miasta początkowo usuwały naklejki ze znaków, lecz po jakimś czasie odpuściły i zostawiły artyście wolną rękę. Teraz Clet ma fanów na całym świece, a jego dzieła rozchwytywane są za dziesiątki tysięcy dolarów. Clet Abraham prowadzi kanał na Instagramie i Facebooku, gdzie prezentuje on tysiącom fanów swoje nietuzinkowe i zabawne dzieła. Artystę we Florencji możecie znaleźć w jego pracowni na Via dell’Olmo 8 (5 minut spaceru od Ponte alle Grazie).

Fiesole, czyli wzgórze z widokiem na Florencję

Tutaj jest po prostu przepięknie! Fiesole to miejscowość położona na jednym z licznych wzgórz okalających Florencję, dokładnie w kierunku północno-wschodnim od centrum miasta. Jest tutaj park archeologiczny, który można zwiedzać, są piękne widoki rozpościerające się z kilku punktów w miasteczku, jest też pewien wyjątkowy zakątek, który niedawno odkryłam. Co to za miejsce? Zajrzyjcie do osobnego artykułu o Fiesole.
Czerwony autobus turystyczny – Florencja + Fiesole

Zapewne większość z Was kojarzy czerwone autobusy turystyczne, które jeżdżą po większych miastach – nie tylko włoskich – i oferują bilety na dobę bądź dwie, w trakcie których można dowolną ilość razy wsiadać i wysiadać, a przystanki ulokowane są możliwie jak najbliżej największych atrakcji danego miasta? Taki autobus kursuje również po Florencji, a także dojeżdża do położonej na wzgórzu tuż pod miastem miejscowości Fiesole. Szczegóły możecie znaleźć na stronie hop-on-hop-off-bus.com.
Moje TOP 6 w centrum Florencji

- Ponte Vecchio w dzień i po zmroku
- Spacer na wschód wzdłuż rzeki Arno w złotej godzinie
- Katedra i wejście na kopułę
- Piazzale Michaelangelo
- Uliczki dzielnicy Oltrarno
- Ogród Różany.
Kiedy jechać do Florencji?

Przypomnijcie sobie początek postu i słowa Tessy Capponi – Borawskiej. Poza listopadem, styczniem i lutym we Florencji są tłumy, ale czy zawsze takie same? Kiedy przyjechać i czego się spodziewać w poszczególnych terminach? Jak wygląda sprawa z cenami?
Florencja wiosną
Wiosna w ostatnich kilku latach stała się tak nieprzewidywalna, że trudno cokolwiek napisać z przekonaniem. Niemal cały maj tego roku był fatalny, w zeszłym roku lało w Toskanii podczas majówki. W 2013 roku chodziłam w deszczu i przy bardzo ponurym niebie po Florencji w końcówce kwietnia, było już wtedy dużo ludzi. Sezon wiosenny we Włoszech zaczyna się od Wielkiego Tygodnia, który – jak wiadomo – jest ruchomy i co roku przypada inaczej. W tym miejscu dodam coś, co jest istotne dla pobytów w Toskanii wczesną wiosną, późną jesienią i zimą. Rezerwując nocleg zwracajcie uwagę na kwestie ogrzewania. W starej zabudowie bywa z tym problem, a wilgoć w niedogrzanych budynkach potęguje uczucie chłodu. Koniecznie spakujcie na taki wyjazd ciepłą piżamę. Wracając do wiosny, kilka wskazówek odnośnie tego terminu znajdziecie również w poście „Wiosna w Toskanii„.
Florencja latem
Upał, w mieście trudny do wytrzymania, do tego tłumy i najwyższe ceny. Tak w skrócie można podsumować lato we Florencji. Jeśli nie możecie pozwolić sobie na podróż w innym terminie, niż lipiec i sierpień, to polecam postawić na lipiec. W sierpniu z kolei przypada szczyt ruchu turystycznego, gdyż Włosi mają urlopy i jeśli spędzają je w Toskanii, to przyjeżdżają również zwiedzać Florencję. Z drugiej strony mieszkańcy wyjeżdżają wtedy z miasta – także na urlopy – oddając Florencję turystom. Zaletą letnich miesięcy są niewątpliwie bardzo ciepłe wieczory, podczas których można w nieskończoność spacerować pięknie oświetlonymi ulicami.
Florencja jesienią
Uwielbiam wrzesień w Toskanii, gdy na obszarach wiejskich wzgórza pokryte są po połowie świeżo zaoraną ziemią w słynnym odcieniu sieny palonej, a w połowie zielenią dopiero co kiełkujących zbóż ozimych. Wrzesień to w kuchni sezon na słynne toskańskie porcini i choćby już dla tych grzybów warto wtedy przyjechać. Na przełomie września i października winnice i drzewa liściaste zaczynają się złocić i czerwienić, a w końcówce października zbiera się oliwki. Więcej znajdziecie w poście „Toskania jesienią„. Co w miastach? Jesień – szczególnie jej pierwsze tygodnie – to nadal sporo turystów, którzy kończą sezon wraz z nadejściem listopada. Końcówka października to jeszcze wprawdzie nie puste ulice, ale na pewno nie dzikie tłumy z sierpnia. W zeszłym roku w tym terminie zwiedzałam równie turystyczną Wenecję i bardzo polecam. Od listopada grupy zorganizowane to rzadkość.
Florencja zimą
Zimą we Florencji jeszcze nie byłam, ale spotkałam się z opiniami, że to najlepszy termin na zwiedzanie miasta, szczególnie dla tych, którzy ulice wolne od tłumów przedkładają nad wysokie temperatury i piękne słońce. Słońce oczywiście zimą świeci, choć trudniej trafić na pogodnie dni, niż w okresie letnim. Grudzień to taki zimowy szczyt sezonu, do Florencji znów przyjeżdża sporo turystów, by cieszyć się klimatem świątecznym. Na Piazza del Dumo przed katedrą ustawiana jest wtedy ogromna choinka, a ulice miasta rozświetlają fantazyjne iluminacje świetlne. Kiedy to można zobaczyć? Choć niektóre wystawy sklepowe zdobione są na święta już w końcówce października, to ozdoby uliczne, za które odpowiada miasto startują pełną parą 8 grudnia. Nie tylko we Florencji, ale w całych Włoszech, wtedy wypada święto Niepokalanego Poczęcia.
Inspirujące i pełne emocji opowieści z podróży po Florencji, Toskanii i północnych Włoszech. Poznajcie moją książę „Italia – kraina kontrastów i różnorodności. Włochy północne„.
Gdzie zjeść we Florencji?
Pośród niezliczonych ilości lokali gastronomicznych można trafić zarówno na kiepskie miejscówki nastawione wyłącznie na turystów, jak i na prawdziwe perełki, w których posiłek bądź filiżanka kawy pozostaną w pamięci na długo. W osobnych artykułach dzielę się swoimi doświadczeniami kulinarnymi z Florencji: w przewodniku „Gdzie zjeść we Florencji” polecam Wam zarówno dobre restauracje, jak i street food, lodziarnie i bary z pięknym widokiem na miasto, natomiast w artykule „Historyczne kawiarnie we Florencji – gdzie je znaleźć i czego warto spróbować?” opowiadam o lokalach z długimi tradycjami, które funkcjonują po dziś dzień i zapraszają w swe progi oferując nie tylko kawę i dobre ciastko, ale też ducha minionych czasów.
Florencja na dłużej, czyli miejsca dla koneserów
W niniejszym przewodniku po Florencji skupiłam się na najważniejszych atrakcjach oraz zagadnieniach związanych ze stolicą Toskanii, które będą dla Was pomocne szczególnie podczas pierwszej podróży. To jednak nie oznacza, że na blogu nie ma informacji dla poszukiwaczy mało znanych perełek. Przewodniczka licencjonowana Iga Olechowska w osobnym poście opowiada o miejscach nieoczywistych i rzadko odwiedzanych. Polecam Wam artykuł „Nieznane miejsca we Florencji, mało znane atrakcje i ciekawostki„.
Florencja z polskim przewodnikiem

“Jeśli wiesz, gdzie patrzeć, Florencja może być niebem.” – Tak o stolicy Toskanii pisał autor bestsellerowych książek Dan Brown. Stolica Toskanii jest miastem niezwykłym, jednak przyjeżdżając tylko na jeden czy dwa dni będziecie w stanie zwiedzić zaledwie kilka kluczowych zabytków, placów i mostów, może ewentualnie jeszcze jedno z muzeów. Dlatego warto rozważyć, czy nie postawić na spędzenie kilku godzin w towarzystwie wykwalifikowanego przewodnika, który pomoże Wam w szybszym i bardziej efektywnym zwiedzaniu, a przede wszystkim zrozumieniu miasta, jego historii i sekretów. Taką osobą jest Iga Olechowska, Polka mieszkająca we Florencji, na co dzień oddychająca tamtejszym powietrzem, znająca zwyczaje, tradycje, ciekawostki i mieszkańców. Iga oprowadza zarówno osoby prywatne, jak również grupy znajomych czy rodziny z małymi dziećmi. Jako mama dwóch kilkuletnich dziewczynek wie, jak zainteresować maluchy, zaciekawić je historią Medyceuszy i rówieśników żyjących w XV wieku. Klasyczne spacery mało znanymi szlakami panoramicznymi można z powodzeniem zamienić na wycieczkę rowerami tradycyjnymi lub elektrycznymi. Skontaktować możecie się przez e-mail, WhatsApp, telefonicznie lub przez Facebooka.
Jedziecie do Toskanii? Zajrzyjcie również do innych artykułów
Na moim blogu znajdziecie ponad 70 tekstów o Toskanii! Wszystkie postały na podstawie autentycznych doświadczeń z moich licznych podróży do tego regionu, gdzie przyjeżdżam od 2010 roku. Osobom zaczynającym swoją przygodę z Toskanią polecam przede wszystkim lekturę artykułu o tym, jak zorganizować podróż do Toskanii, co zobaczyć i co warto wiedzieć? Znajdziecie tam mnóstwo informacji oraz porad. W osobnych, bardzo obszernych przewodnikach opisuję m.in. malowniczą dolinę Val d’Orcia, pełną pocztówkowych krajobrazów, z których słynie Toskania, niesamowite, pełne wysokich wież miasteczko San Gimignano, posiadającą etruskie korzenie Volterrę, mającą do zaoferowania znacznie więcej niż osławiona Krzywa Wieża, wartą poświęcenia więcej czasu Pizę, słynącą z produkcji wina, przepiękną krainę zwaną Chianti, Maremmę na południu Toskanii ze zjawiskowym miasteczkiem Pitigliano, średniowieczną wioskę-twierdzę obronną Monteriggioni, a także dostępne bezpłatnie gorące źródła termalne. Kilkanaście sprawdzonych osobiście noclegów w Toskanii zebrałam wraz z ponad setką innych z obszaru całej Italii w blogowej bazie „Sprawdzone noclegi we Włoszech„. Wszystkie artykuły poświęcone w całości bądź częściowo Toskanii znajdziecie tutaj.
- Zaobserwuj blogowy profil na Instagramie;
- Dołącz do obserwujących fanpage'e bloga na Facebooku;
- Dołącz do blogowej grupy na Facebooku;
- Obserwuj mnie na Twitterze;
- Subskrybuj kanał na YouTube;
- Jestem również na Tik Toku;
- Moje e-booki znajdziesz w blogowym sklepie internetowym;
- Moje drukowane książki znajdziesz np. w Empiku.
Od Florencji zaczęła się moja przygoda z Włochami 🙂 Trafiłam tam w połowie października 2014 roku. Pogoda była piękna (ok.19-24 stopnie), słoneczna, tylko wieczorami padał deszcz. Ludzi było trochę, ale znośnie. Spędziłam tam 6 pięknych dni. Wróciłam z podróży tak zachwycona, że postanowiłam założyć bloga, by podzielić się swymi wrażeniami i zdjęciami 🙂
Cześć Aniu!
Wow! Czyli to Florencja Cię zainspirowała? Ach, marzę, żeby tam wrócić, ale dokładnie tak, jak Ty, czyli na kilka dni i w niskim sezonie. Koniec października bardzo udał mi się w Wenecji i myślę nad tym, by w tym roku też gdzieś w tym terminie wyskoczyć 🙂
Droga Natalio i wszyscy czytelnicy bloga!
Włodarze Florencji ucywilizowali zwiedzanie zespołu katedralnego. Na kopułę należy kupić bilet w przedsprzedaży, na określony dzień i godzinę. Dla osób bardzo zainteresowanych – wspaniałe rozwiązanie. Dla tych, co przejazdem – średnie, ale i tak nie dostaliby się do środka bez kilkugodzinnego stania. Ja w 2015 zrezygnowałam po oszacowaniu kolejki na circa 2 godz. Rano, w kwietniu. Następnym razem wybiorę się w listopadzie.
Poza tym podzielam zdanie Natalii co do tego, że miasto jest ogromnie męczące pomimo swojej cudowności.
Hej Marysiu!
Dzięki za info. A od kiedy jest ta zmiana? Nie dotarły do mnie wieści, ale popieram jak najbardziej takie rozwiązanie 🙂
Nie wiem od kiedy. Jesienią już obowiązywały nowe zasady, córka korzystała z rezerwacji. Wizyta w listopadzie udała się jej nadzwyczajnie. Pogoda, umiarkowany tłok, noclegi w godziwych cenach. Pomagałam w organizacji i planowaniu i stwierdziłam, że to był świetny pomysł.
Chciałbym Was przestrzec przed restauracją/lodziarnią przy samym moście Veccio Caffe’ Maioli, taka pułapka turystyczna za dwa małe lody zapłaciłem 17E, bazują na położeniu, nawet w googlach na 400 opinii mają jedną gwiazdkę i chyba wszystkie negatywne opinie.
To przykre. Ja z kolei poleciłabym z całego serca lodziarnię przy moście Santa Trinita, lodziarnia pod ta sama nazwą. Używam trybu warunkowego, bo już ze cztery lata minęły, ale wspomnienia mam nadzwyczajne.
A ja polecam wizytę w klasztorze San Marco i obejrzenie fresków Fra Angelica malarza którego malarstwo jest jak modlitwa.Prawdziwa uczta duchowa.
Popieram, „Zwiastowanie” jest piękne, całość warta wizyty. Ja bym dorzuciła jako „lekturę obowiązkową” Kaplicę Medyceuszy, absolutnie nadzwyczajne rzeźby największych mistrzów. Mauzoleum rodzinne przy kościele San Lorenzo jest niewielkie, wrażenia się zagęszczają, nie chce się wychodzić, bo trzyma nas poczucie straty tuż za drzwiami. Cofałam się dwa razy, żeby jeszcze spojrzeć, choć na chwilkę. W dodatku to poniekąd po drodze z San Marco, idąc w stronę historycznego centrum.
Zapomniałam dodać, że kolejne „Zwiastowanie”, cudowne i przepięknie pokazane jest w Cortonie. Przy Katedrze jest skromne muzeum, a w nim reprezentacyjne miejsce zajmuje owo malowidło. Do tego na ekranie jest podgląd poszczególnych fragmentów obrazu, w powiększeniu. Nie do wiary, jak Fra Angelico potrafił ze szczegółami pokazać koronkę i zdobienia w szacie Anioła i Maryi. Miałam to szczęście, że oglądałam oba dzieła dzień po dniu i Cortona dopełniła wrażeń.
Zdecydowanie polecam Florencję na większą liczbę dni. Za piękne i zbyt wiele rzeczy do zobaczenia by jechać tam tylko na 1 dzień. Bezsensowne generowanie ruchu i umęczenie się w kolejkach.
Ja również polecam Florencję na dłużej, o czym napisałam już w pierwszym akapicie postu 🙂 Jednak zdecydowana większość odwiedzających miasto przyjeżdża na jeden dzień, a ponieważ sama mam doświadczenie jednodniowych wypadów do Florencji to postanowiłam podzielić się swoimi radami na ten temat.
Florencja zrobiła na nas ogromne wrażenie. Sama Katedra w środku miasta jest rewelacyjna. Warto podróżować żeby odkrywać takie miejsca!
Byłem z dziewczyną 2 dni we Florencji we wrześniu tamtego roku. Pewnie przez Covid wiele się tam zmieniło. Stosunkowo mała liczba turystów, ceny znośne np: jedliśmy w dobrej restauracji (gwiazdka Michelin) za grupon za 49 euro – nominalny koszt obiadu 150 euro, lody na Ponte Vecchio wyśmienite, brak kolejek do Uffizi, brak kolejek na Giotto generalnie było inaczej niż w opisach wszelkich przewodnikach, ale wiadomo, że to przez pandemię.
Hej Natalia! Trafiłem na Twój blog dzięki audycji w 357 🙂 Jestem obecnie we Włoszech i właśnie wybieram się do Florencji na jeden dzień z rodziną. Twój blog to najlepsza praca jaką znalazłem. Chyba techniczne wykształcenie to jest to, bo ja też wolę klimat uliczek od oglądania obrazów. Serdeczne pozdrowienia i powodzenia!
Hej,
Pięknie dziękuję za tak miłe słowa 🙂
Pozdrawiam wzajemnie!
Świetne zdjęcia, ale tam pięknie. Marzę, żeby kiedyś wybrać się do Włoch. Ciekawe czy się uda. Czy taka podróż do Włoch to duży koszt? Tak na 4 osobową rodzinę?
Zależy gdzie 🙂 Pod Florencją mieliśmy fajny apartament w agroturystyce dla 6 osób za ~350zł za dobę. To były takie przeciętne ceny tanich noclegów na naszej trasie. Najtaniej mieliśmy pod Vicenzą za 160zł doba, ale kosztem czystości miejscówki. Warto przejrzeć Booking – jeśli jesteście autem, nie musicie nocować w Rzymie, taniej będzie w kwaterze choćby i 100km obok + dojazd autostradą. Paliwo w tym roku jakieś 1.8-1.9eur za litr ropy. Jedzenie można ogarnąć za 10eur/os na obiad, w najgorszym razie w McDonald’s.
Co do zwiedzania atrakcji turystycznych – podstawową profesją Włocha jest zdaje się zawód biletera. Bilety są wszędzie, i niestety tanie nie są, ceny typu kilkanaście euro od osoby są dość typowe. Ja wejściówki w naszym 2-tygodniowym Giro d’Italia skalkulowałem na 6 osób na ok 1500eur. Na szczęście często dzieci mają wejścia darmowe. Tylko nie zawsze dziecko to osobnik poniżej 18 roku życia 😀
W przyszłym roku wybieram się ze swoim partnerem do Toskanii, więc chętnie skorzystam z polecanych miejsc. Niedługo powoli trzeba zastanawiać się nad noclegiem. To będzie najtrudniejszy wybór…
Cześć! Postanowiliśmy w tym roku przeprowadzić się testowo na miesiąc/dwa do Włoch (z pracą zdalną) i zobaczyć „z czym to się je”. Celowaliśmy gdzieś „w środek” kraju tak żeby przy okazji pozwiedzać w weekendy, m.in. rozważaliśmy też Florencję właśnie, teraz jednak czytam, że jest ekstremalnie turystyczna czego bardzo nie lubię. Polecasz jakieś miasto w Toskanii bądź całej reszcie kraju gdzie by można zamieszkać na taki okres, nie tak przeludnione, ale jednocześnie z dostępem do sklepów, lekarzy, weterynarzy itd.? 🙂
Pytanie o bilety na kopułę. Czy jest możliwość kupienia samego biletu na kopulę? Jedyne jakie znajduję to w bilecie łączonym za 30 EURO, nie mam czasu ani ochoty biegac po muzeach, zależy mi tylko na kopułce.
Na kopułę zawsze był bilet łączony. Masz t też wejście na wieżę, do babtysterium, no i do muzeum. Może coś pominęłam.
Babtysterium jest też warte każdych pieniędzy..
.
Pani Natalio, dziękuję , wspaniały blog.Mam pytanie czy osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie mogą korzystać z bezpłatnych biletów wstępu do zabytków w Toskanii, tak jak w innych regionach Włoch?
Dzień dobry, dziękuję za syntetyczny przewodnik po Florencji! Mam pytanie, jak Pani ocenia pozostawienie samochodu pod centrum handlowym, np. Coop w południowo-zachodniej części miasta, chodzi o bezpieczeństwo i czy te parkingi są darmowe, czy są ograniczenia czasowe? Opcja wydaje się fajna bo jest bezproblemowe połączenie tramwajowe z centrum.
Dzień dobry, z przyjemnością zaglądam na tę stronę. Chciałabym zapytać o Firenzecard i związaną z nią aplikację, Czy ma Pani doświadczenie, jak to działa w praktyce, w szczególności tam, gdzie konieczna jest rezerwacja godziny zwiedzania. Ze strony https://www.firenzecard.it zrozumiałam też, że kiedy rodzice kupią takie karty dla siebie nie ma już konieczności kupowania karty/biletów dla dziecka do 18 roku życia, co byłoby bardzo korzystne dla starszego dziecka. Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki praktyczne, jeśli to możliwe. Dziękuję.
Kilka uwag z innej perspektywy – amatora malarstwa i architektury 😀
– Galeria Uffizi – absolutnie nie do pominięcia. Obok Luwru czy Prado jedna z najważniejszych galerii świata – reprodukcje z jej zbiorów mamy praktycznie w każdej książce o sztuce. Koniecznie trzeba zobaczyć „Narodziny Wenus” i „Wiosnę” Sandro Botticellego, najsłynniejszy na świecie akt „Wenus z Urbino” Tycjana, pierwszą w historii malarstwa martwą naturę w „Bachusie” Caravaggia, „Zwiastowanie” Leonarda da Vinci, „Doni Tondo” Michała Anioła, „Madonnę ze szczygłem” Rafaela, tryptyk z „Pokłonem Trzech Króli” Mantegny z pierwszym przedstawieniem jednego z mędrców jako murzyna, znany autoportret „malarza dusz” Rembrandta. Nie polecam zwiedzania galerii „od a do z” – raczej najlepiej sobie zawczasu przygotować co chcemy zobaczyć, gdzie to jest, i nie tracić czasu na rzeczy mniejszej wagi 😉
– Santa Maria del Fiore – warto wyjaśnić czemu jest to cud architektury. Otóż w średniowieczu podczas budowy katedry powstał bęben pod kopułe o wysokości 55m, rozpiętości 42m. Nikt nie potrafił nakryć go kopułą, bo nie było możliwości konstrukcji odpowiednio wytrzymałych rusztowań. Rozpatrywano nawet opcję wypełnienia bębna ziemią z monetami, aby całość wybrały po ukończeniu budowy dzieci. Bruneleschi wymyślił jak zbudować kopułę bez rusztowań, realizując zwężające się kręgi muru, wsparte stale na murowanych elementach poniżej.
– Pałace. Palazzo Vecchio jest stary, ale to nie on jest przełomowy dla architektury. Przełomowe są pałac Rucellai (charakterystyczne boniowanie, obramienia okien, zaznaczanie roli pięter pilastrami) i pałac Medyceuszy (brak pilastrów, różnicowanie pięter rodzajem okładziny kamiennej = boniowaniem, gigantyczny gzyms koronujący jako osłona przed słońcem). To ich fasady były w ciągu wieków stale naśladowane przez innych architektów, co można zobaczyć także w wielu pałacach florenckich. Ale żałuję, że w Vecchio nie wszedłem na wieżę – musi być świetny widok na kopułę katedry.
– Szpital Niewiniątek Bruneleschiego – niepozorny – ale to pierwsze architektoniczne rozwiązanie budynku publicznego z arkadową loggią otwierającą się przed wejściem – kamień milowy architektury.
– Kaplica Pazzich – tutaj najważniejsze dla architektury jest wykluwanie się koncepcji renesansowej świątyni na planie centralnym.
– Kościół Santa Maria Novella – pierwszy w historii architektury kościół z wolutami w fasadzie – wzór dla absolutnego klasyka architektury, jakim jest Il Gesu w Rzymie.
– Palazzo Pitti – nie wchodziłem – ale mnie tam pociągały bardzo iluzjonistyczne freski Pietro da Cortony – jednego z pierwszych malarzy, który realizował takie projekty.
– Co do parkingu – polecam autostradowy parking Villa Costanza + tramwaj = bezstresowe rozwiązanie.
Kilka dni temu wróciłam z synem z dwutygodniowego pobytu we Florencji – to optymalny czas, żeby wszystko zwiedzić bez zbędnego pośpiechu i trochę pożyć atmosferą miasta. To jedno z takich miejsc, gdzie turyści są zawsze – jednak o tej porze roku było ich niewielu, liczne muzea właściwie świeciły pustkami, żadnych kolejek do kas: maksymalnie trzy osoby przed nami, a w Uffizi nikogo, sic! Mieszkaliśmy w eleganckim i czyściutkim (co nie jest takie oczywiste we Włoszech) b&b 250 m od Galleria dell`Accademia i 300 m od San Marco – zawsze mieszkamy w samym centrum historycznych miejsc – za jedyne 1400 euro za 14 noclegów. Piszę o tym, bo najtańsza oferta, jaką znalazłam na bookingu na wrzesień 2024 w podobnym miejscu, opiewała na 25 000 zł! Wybór terminu wydaje się być oczywisty 🙂 Bilety wstępu są drogie, myślę jednak, że takie wydatki nie podlegają dyskusji 🙂 Nie ulega wątpliwości, że te wszystkie cuda architektury i sztuki powinno się zobaczyć! Szkoda tylko, że niedoceniane są muzea „naukowe”, a kolekcje równie przednie, np. minerałów w Muzeum Historii naturalnej la Specola czy nicieni (jedyna taka na świecie) w uniwersyteckim muzeum paleontologii. W tym ostatnim przez 3,5 godziny byliśmy jedynymi zwiedzającymi. Natomiast bardzo rozczarowała mnie florencka kuchnia – jedzenie bardzo przeciętne, a osławione steki, właściwie surowe, pominę milczeniem 🙂 Najtaniej (za dwie osoby) zapłaciliśmy za pizzę z deserem – 50 euro. Śniadania w knajpkach ok. 30 euro, trzydaniowy obiad czy kolacja z lampką wina to wydatek minimum 80 euro. Jeśli chce się dobrze zjeść, należy pojechać do nieodległej Bolonii i koniecznie zwiedzić muzeum uniwersyteckie – robi wrażenie! Pozdrawiam Wszystkich miłośników Włoch i dziękuję za bloga!