Dolina Val di Funes – magia Dolomitów

Jest taka dolina, gdzie u podnóża wysokich, strzelistych turni majestatycznego masywu Odle ciągną się soczyście zielone łąki poprzecinane jedynie drewnianymi domkami ozdobionymi donicami kwiatów zwisających z licznych balkonów i małymi kościółkami ze strzelistymi wieżyczkami charakterystycznymi dla typowej zabudowy Południowego Tyrolu. Dolina Val di Funes jako jeden z dwudziestu najpiękniejszych zakątków Alp zaliczana jest do zaszczytnego grona Alpine Pearls. I tylko wtajemniczeni wiedzą o magicznym zjawisku, jakie można zaobserwować w pogodny dzień, gdy słońce chyląc się ku zachodowi smaga czerwonymi płomieniami wapienne, białe szczyty Odle.

Nieduża (24 km długości) i niezbyt popularna, pozostająca w cieniu sąsiadującej z nią doliny Val Gardena, znanego ośrodka narciarskiego – Val di Funes, w języku niemieckim zwana Villnoesser Tal, uznawana jest za jedną z najbardziej malowniczych dolin w Dolomitach. Dwa miasteczka: Funes i Santa Maddalena, rozległe łąki, górska rzeczka, małe kościółki i on – majestatyczny masyw składający się z postrzępionych, białych skał wapiennych królujący nad okolicą. Ciekawostką jest, że chłopiec wychowany w tym otoczeniu został słynnym himalaistą zdobywając jako pierwszy człowiek w historii Koronę Himalajów i jako piąty człowiek na świecie Koronę Ziemi. Reinhold Messner pochodzi z Val di Funes.

DSC00194

Droga biegnąca od autostrady. Masyw Odle przybliża się z każdym kilometrem

DSC09752

Kwitnące słoneczniki to charakterystyczny element krajobrazu środkowej Italii. Ale w południowo tyrolskich ogródkach wyglądają równie pięknie

DSC00202

Panorama Val di Funes z drogi do Malga Zannes

DSC09882

Jeden z moich ulubionych widoków. Mały kościółek na rozległej łące i Odle w tle. Val di Funes to raj dla miłośników pieszych wędrówek i nordic walkingu

DSC00254

Miasteczko Santa Maddalena oraz masyw Odle

DSC09826

 Kościółek w Santa Maddalena, ten sam, który pojawia się na panoramie doliny z masywem Odle w tle

DSC09842

DSC09841

DSC00224

Miasteczko Funes

DSC00229

Kościół w Funes

DSC00235

DSC00232

Mały cmentarz przy kościele w Funes

Zielone łąki skąpane w promieniach słońca i strzeliste wieżyczki kościółków to nie jedyne atrakcje Val di Funes. Kiedy słońce zaczyna zachodzić w pogodny dzień, białe turnie Odle smagane resztkami światła poddają się jego grze i zaczynają płonąć. Najczęściej ogień ma odcień intensywnej pomarańczy, choć niekiedy obserwuje się też delikatne odcienie czerwieni, a nawet różu. Zjawisko jest charakterystyczne dla Dolomitów i można je obserwować nie tylko z miasteczka Santa Maddalena, jednak płonące szczyty Odle należą do najbardziej spektakularnych. Ma na to wpływ zarówno położenie masywu, jak i fantazyjne ukształtowanie skał.

6448257943_77fc5363a7_z

© Dan

6448269831_de5f9e41b7_z

© Dan

10741901533_7cd8cd09f8_h (1)

Masyw Odle o wschodzie słońca – ujęcie boczne © Max R

A na koniec kochani to, co wszyscy lubimy najbardziej 🙂 Aby pstryknąć tą piękną panoramę, którą widzieliście na początku wpisu musicie pojechać w miejsce zaznaczone na poniższej mapie jako punkt docelowy.

W jednym z kolejnych postów zabiorę Was pod ściany Odle na przepiękny szlak, który jest na tyle łatwy, iż przemierzają go nawet rodzice z kilkuletnimi pociechami. Bo prawda jest taka, że Dolomity to nie tylko góry dla doświadczonych wspinaczy wymagające wysokiej formy. Ale o tym już wkrótce 😉

Prawa autorskie do tekstu należą do Italia by Natalia. Skopiowanie tekstu lub jego fragmentu, a także przepisanie ze zmianą poszczególnych słów zgodnie z regulaminem bloga skutkować będzie konsekwencjami prawno – finansowymi dla złodzieja oraz napiętnowaniem go w sieci.
Udostępnij na Facebooku
Share on Facebook

Wpisy powiązane

  1. Jacek_k

    Fajny tekst, bardzo ładne zdjęcia. Chyba przekonujesz mnie żeby wyskoczyć latem w Dolomity 🙂 Znajdę jakiś niedrogi pensjonat z widokiem na te szczyty? Widziałbym się na balkonie popijając winko 😉 pozdrawiam

    31 stycznia 2015 // Odpowiedz
    • Natalia

      Pensjonat z balkonem i widokiem na Odle znajdziesz bez większego problemu 🙂 Co do ceny, to może jednak nie być aż tak przystępna. My zatrzymaliśmy się w małym i skromnym gospodarstwie agroturystycznym ok. 5 km od San Maddalena, a widok mieliśmy tylko na pobliski pagórek. Cieszę się Jacku, że Dolomity w letniej odsłonie przekonują Cię do siebie. Taki jest cel moich postów – odkrywać piękne miejsca, dostarczać informacji i namawiać czytelników na mało popularne kierunki 😉
      Pozdrawiam

      1 lutego 2015 // Odpowiedz
      • Stefan

        Witam, chciałbym zasięgnąć informacji na temat gospodarstwa agroturystycznego, w którym zatrzymaliście się koło San Maddalena. Wybieramy się w trase z psami i szukamy miejsca na nocleg w tym rejonie. Dziękuję

        10 stycznia 2017 // Odpowiedz
        • Natalia

          Witaj Stefan,
          nocowaliśmy tutaj http://www.tschampertonhof.com/it/ i byliśmy bardzo zadowoleni. Gospodarstwo stoi na sporej łące, tuż obok zaczyna się wzgórze i nasza Gucia po prostu z szaleństwem w oczach wyskakiwała z apartamentu i biegła w wysoką koniczynę 🙂 Gospodarze mają liczne zwierzęta, w tym koty i kuca, który czasem wolno chodził po ogrodzie. Miejsce cudowne, na pewno będziecie zadowoleni. Dodam tylko, że w 2012 płaciliśmy za psa 6 euro na dobę. Jeśli chcecie mieć balkon z widokiem na okolicę, to wybierzcie jeden z większych apartamentów.
          Pozdrawiam

          12 stycznia 2017 // Odpowiedz
          • Stefan

            Serdecznie dziekuję za odpowiedź:)

            24 stycznia 2017
  2. Natalia K.

    Raj na Ziemi… ; )

    1 lutego 2015 // Odpowiedz
    • Natalia

      Witaj imienniczko!
      Dzięki za komentarz. Pamiętam, że pytałaś mnie też o Toskanię i jazdę konną. Osobiście nie korzystałam, ale wiem, że jest taka możliwość. Mam w domu prospekt na ten temat, poszukam i odpowiem w komentarzu pod tekstem, pod którym pytałaś. A dolina Val di Funes skradła mi serce w chwili, kiedy ujrzałam ją po raz pierwszy na zdjęciu. Czekałam trochę, aż nadarzy się okazja na wyjazd i powiem szczerze, że widok na żywo ani trochę mnie nie rozczarował. Żałuję tylko, że nie było mi dane zobaczyć płonących szczytów w pełnej krasie.
      Pozdrawiam

      1 lutego 2015 // Odpowiedz
  3. Wiesława

    dziękuję Natalio za piękny tekst i zdjęcia. W tym roku , w lipcu będę niedaleko Val di Funes. specjalnie wynajęłam mieszkanie w Antermoia aby być blisko tej przepięknej doliny.gratuluję sukcesu w konkursie.Czekam na tekst z wycieczki wzdłuż Odle.

    10 lutego 2015 // Odpowiedz
    • Natalia

      Witaj Wiesławo!
      Pięknie dziękuję 🙂 Ciesze się, że odwiedzisz Dolomity latem. Te piekne góry cieszą się sporym powodzeniem wśród naszych rodaków, jednak głównie w sezonie narciarskim. A ja uwielbiam te zielone łądki i stada krów na tle białych szczytów. Post o szlaku pod Odle na pewno pojawi się w ciągu miesiąca, może półtora, a może wcześniej. Na chwilę obecną planuję najbliższy post o miejscu dość odległym od Val di Funes. Nie chcę niczego obiecywać, bo blogowanie w połączeniu z pracą zawodową i życiem rodzinnym nie zawsze jest przewidywalne 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

      11 lutego 2015 // Odpowiedz
  4. Karolina

    Uwielbiam! Południowy Tyrol jest moim miejscem na ziemi. Pracuje tam mój tata, przez co mam możliwości być tam raz na rok/dwa. Ten miesiąc zawsze daje mi siłę na cały rok i cały rok go wspominam. Jezioro Caldaro i Monticolo. Piękną Lanę i Merano.
    I zdecydowanie wolę te miejsca latem 🙂

    16 lutego 2015 // Odpowiedz
    • Natalia

      Witaj Karolino!
      Bardzo się cieszę i dziękuję za ten głos poprcia dla Południowego Tyrolu latem 🙂 Staram się przekonywać czytelników, że ten kierunek jest tak samo dobry na narty, jak i na letnie wędrówki soczście zielonymi łąkami, jednak nie jest łatwo. Zazwyczaj pierwszym – licząc od góry – przystankiem podczas letniej podróży jest dla wielu Jezioro Garda. Ale jestem cierpliwa i liczę, że z czasem przekonam nieprzekonanych 😉 Natomiast obszary na zachód od A22 są mi jeszcze nieznane. Czytałam o Merano, że ma niesamowity klimat, z jednej strony wysokie góry, z drugiej palmy na miejskich skwerach 🙂 Mam nadzieję, że niedługo znów uda nam się owiedzić Południowy Tyrol.
      Pozdrawiam

      17 lutego 2015 // Odpowiedz
  5. Agnieszka

    Zwiedzamy kolejne miejsca oczarowani wpisami na Twoim blogu:) Toskania, Sycylia, dzisiaj zawitaliśmy do Południowego Tyrolu.
    Dzisiaj odwiedziliśmy jezioro Braies, jutro lub pojutrze wybieramy się do Santa Maddalena.
    Czy te piękne czerwone szczyty sfotografujemy z zaznaczonego przez Ciebie miejsca na mapie?
    Musimy podjechać 70km, wiec chcemy wybrać najlepsza porę do zdjeć.
    Pozdrawiam A.

    26 sierpnia 2015 // Odpowiedz
    • Natalia

      Witaj Agnieszko!
      Z miejsca zaznaczonego na mapie rozpościera się dokładnie ten sam widok, który jest na pierwszym zdjęciu we wpisie. JEśli macie aparat z zoomem, to na pewno się uda, przy czym nie czodzień można zaobserwować to zjawisko. Mnie się nie udało, choć na nie czekałam 🙂
      Dziękuję za miłe słowa o blogu, bardzo się cieszę, że moje wpisy okazały się dla
      was pomocne. Życzę kolejnych pięknych wrażeń i pozdrawiam serdecznie 🙂

      28 sierpnia 2015 // Odpowiedz
  6. Piotrek

    Właśnie siedzę sobie w dolomitach i planuje wycieczkę letnią… I Twój blog jest najfajnieszy i „najprzydatniejszy” z wszystkiego co znalazłem w necie przez 3 dni. SUPER dzięki !

    4 lutego 2016 // Odpowiedz
  7. agnieszka

    Przepięknie:)
    Cieszę się, bo już niebawem będę w okolicy

    12 maja 2016 // Odpowiedz
  8. Maria N

    Natalio droga,
    Czy mozemy jeszcze liczyć na kolejne posty o tej okolicy? Wyglada to przepieknie, zachęcająco i wydaje się dostępne dla kazdego (turystycznie).
    Pozdrawiam i czekamy.

    21 czerwca 2016 // Odpowiedz
  9. Agnieszka

    Witaj, Natalio!
    Bardzo dziękuję Ci za inspirację – trzy dni temu wróciłam z urlopu we Włoszech i jednym z punktów podróży, zresztą dodanym do planu niemal w ostatniej chwili dzięki Twojemu blogowi, była właśnie dolina Val di Funes. I był to strzał w dziesiątkę! Przepiękne widoki, góry na wyciągnięcie ręki i wcale niewymagający wielkiej kondycji Szlak Adolfa Munkela na długo pozostaną w mojej pamięci. Pozdrawiam!

    9 lipca 2016 // Odpowiedz
    • Natalia

      Witaj Agnieszko!
      Bardzo się cieszę, że mój post okazała się dla Ciebie inspirujący, a sama dolina tak Cię zachwyciła 🙂
      Pozdrawiam

      2 sierpnia 2016 // Odpowiedz

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

                              Podróże do Włoch na własną rękę &   Italian lifestyle                                     BLOG PODRÓŻNICZY

Podoba Ci się blog? Dołącz do nas!

Ostatnio na Instagramie

  • Lovely town Savoca where was filmed sicilian part of thehellip
  • Campania Procida  colorful island off the coast of Napleshellip
  • Sicily in May Lovely Cala Fredda Levanzo Island  italiabynataliahellip
  • Love this color! Spring flowers in Amalfi italiabynatalia springinitaly ravelloweddinghellip
  • Spring in Chianti Tuscany New grapes are growing italiabynatalia springinitalyhellip
  • Colourful Marina Corricella Procida I love this amazing landscape italiabynataliahellip
  • Sicily in May Cala Fredda Levanzo Island  italiabynatalia levanzohellip
  • Chianti in May italiabynatalia springinitaly springintuscany chianti tuscany tuscanygram tuscanylovershellip
  • Beautiful small town Savoca and its famous Bar Vitelli wherehellip
  • Buongiorno! italiabynatalia wochy wlochy podre icecreamporn gelati lody italianicecream gelateriahellip

Nasz kanał YouTube

Chcesz być na bieżąco?

Archiwa