Moje podróże

Sycylia. Palermo, jakiego nie znacie – wieczorny street food na targu Vucciria

Dzień dobiega końca, słońce zachodzi, a ulice Palermo rozświetlają się tysiącami ulicznych latarni i świateł fantazyjnie podkreślającymi najpiękniejsze zabytki miasta. Tymczasem w wąskich uliczkach starej dzielnicy Vucciria rozkładają się stragany, na których lądują specjały miejscowej kuchni. Są pyszne i tanie, a części z nich próżno szukać w restauracjach. Do tego niepowtarzalny klimat ulicznej imprezy, wspaniałe zapachy i smaczne trunki po 1-2 euro oraz tylko nieliczni, wtajemniczeni cudzoziemcy pośród tłumów miejscowych. Kto chętny? Zapraszam!

Odsłon: 7386

27 stycznia 2015 17 Komentarzy Moje podróże, W 30 dni dookoła Italii

Jezioro Braies – perła Południowego Tyrolu

Cudowne, surowe szczyty położonej tuż przy granicy z Austrią doliny Alta Pusteria skrywają wiele skarbów przyrody, w tym uznawane za najpiękniejsze jezioro Dolomitów – Lago di Braies. Turkusowa tafla wody otoczona lasem i białymi, wapiennymi turniami to idealne miejsce na nieśpieszny spacer panoramicznym, łatwym szlakiem. Będąc tu w okresie letnim na łące po drugiej stronie jeziora zobaczycie z bliska stado pasących się krów z wielkimi dzwonkami na szyjach niczym te najszczęśliwsze z reklamy pewnej czekolady. I tylko uparte świstaki pochowane w zaroślach nie będą chętne, aby pozować do zdjęć na soczyście zielonej trawie.

Odsłon: 9525

20 stycznia 2015 14 Komentarzy Moje podróże, Południowy Tyrol (8 dni)

Apulia. Alberobello na liście UNESCO

Wyobraźcie sobie małe miasteczko, a w nim prawie półtora tysiąca malutkich domków zbudowanych na planie koła i zwieńczonych stożkowymi dachami, których białe ściany przyozdobione są licznymi donicami kolorowych kwiatów. Do tego wyśmienita kuchnia i śródziemnomorska roślinność. Niektórym owo miasteczko przypomina wioskę hobbitów, a innym wioskę smerfów. Jedno jest pewne – Alberobello istnieje naprawdę i trafiło na listę UNESCO. W tym poście dowiecie się, co zwiedzić, gdzie smacznie i niedrogo zjeść oraz – co amatorzy fotografii lubią najbardziej – z których punktów miasteczka można pstryknąć najlepsze panoramy. Zapraszam!

Odsłon: 8071

15 stycznia 2015 9 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Sycylia – najpiękniejsze zachody słońca

Zapadają na długo w pamięci, są romantyczne i nierzadko zapierają dech w piersiach – zachody słońca. Każdy lubi je oglądać i fotografować, szczególnie podczas wymarzonej podróży. Nie każdy wie, gdzie szukać tych najpiękniejszych. W tym poście opowiem o zachodach słońca na Sycylii, pokażę Wam, co do tej pory udało mi się sfotografować i gdzie musicie pojechać oraz w jakim miejscu stanąć, aby pstryknąć te same fotki.

Odsłon: 3259

13 stycznia 2015 5 Komentarzy Moje podróże, W 30 dni dookoła Italii

Apulia. Valle d’Itria – kraina baśniowych domków trulli

Jest taka kraina na południu Italii, gdzie pod intensywnie niebieskim niebem, w niewielkiej odległości od piaszczystych plaż oblewanych turkusowymi wodami Morza Adriatyckiego, ciągną się hektary starych gajów oliwnych i winnic produkujących wyborne białe wino. Na wsiach pachnących mieszaniną kwitnących kwiatów, oliwek i czerwono-brunatnej, spalonej słońcem ziemi pasą się stada osłów, a śnieżnobiałe miasteczka kuszą przyjezdnych swym niepowtarzalnym urokiem. Jednak tym, co czyni dolinę Valle d’Itria miejscem wyjątkowym i unikalnym w skali świata są niespotykane nigdzie indziej, baśniowe domki zwane trulli.

Odsłon: 6456

11 stycznia 2015 8 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Toskania. Bagni San Filippo – leczniczy relaks na łonie natury

Niespełna 30 km na południe od Pienzy, u stóp wygasłego wulkanu Monte Amiata przycupnęło małe miasteczko o nazwie Bagni San Filippo. Nie byłoby w nim niczego niezwykłego, gdyby nie rzeczka płynąca w pobliskim lesie. Do rzeczki tej wpływa gorąca woda geotermalna tworząc uprzednio białą kaskadę zwaną Fosso Bianco, z licznymi basenami, w których bezpłatnie zażywać można gorących, zdrowotnych kąpieli. To według mnie jedna z największych atrakcji Toskanii, którą serdecznie Wam polecam.

Odsłon: 12072

4 stycznia 2015 15 Komentarzy Moje podróże, Toskania (18 dni)

Marzamemi – perełka południowo – wschodniej Sycylii

Zaledwie kilkanaście kilometrów od najdalej wysuniętego na południe punktu Sycylii znajduje się małe miasteczko, stara osada rybacka z nieczynną już tuńczykarnią. Wystarczy zbliżyć się do miejskich zabudowań, aby poczuć magię tego pięknego miejsca i zachwycić się kolorowymi detalami ozdabiającymi małe, rybackie domki. Ale prawdziwa uczta dla zmysłów czeka na piazza – kolorowe stoliki i krzesła rozświetlone blaskiem promieni słonecznych i kontrastujące na tle murów w odcieniu jasnego beżu. Witajcie w Marzamemi.

Odsłon: 4584

19 listopada 2014 7 Komentarzy Moje podróże, W 30 dni dookoła Italii

Taverna dell’Etna w Castelmola – rozkosz dla oczu, rozkosz dla podniebienia

Małe miasteczko Castelmola to jedno z moich ukochanych miejsc na Sycylii. Mam tam swój ulubiony hotel, rezerwuję nawet konkretny pokój. Mam ulubiony bar, ten jedyny w swoim rodzaju, a od jakiegoś czasu również ulubioną restaurację. Nie trafiłam tam przypadkiem, wiedziałam o tym miejscu już wcześniej. Słynąca z pysznej, lokalnej kuchni oraz obłędnego widoku na Etnę – Taverna dell’Etna. Zapraszam!

Odsłon: 3895

12 listopada 2014 4 Komentarze Moje podróże, W 30 dni dookoła Italii

Słoweński skok w bok, czyli jak urozmaicić podróż do Włoch

Jeśli podróżujecie lub zamierzacie podróżować do Włoch samochodową trasą przez Villach – Udine, to postaram się namówić Was do małego skoku w bok. Skok ten wymaga nadłożenia jedynie 52 km i poświęcenia niecałych trzech godzin. W zamian gwarantuje wiele niezapomnianych wrażeń: piękne jezioro, tajemniczy zamek i cudowne górskie panoramy Alp Julijskich. Dla chętnych i dysponujących dodatkowymi dwiema godzinami proponuję jeszcze słoweńskie miasteczka, wodospad oraz przejazd panoramiczną trasą wprost do Udine. Kto chętny? Zapraszam!

Odsłon: 5365

9 listopada 2014 10 Komentarzy Moje podróże, Organizacja podróży, W 30 dni dookoła Italii

Terme di Saturnia – gdzie Jowisz ciskał piorunami

Geotermalne źródła siarkowe w Saturnia są najbardziej znaną tego typu atrakcją w Toskanii. Ich popularność wynika przede wszystkim z faktu, że dostęp do nich jest całkowicie darmowy, a bogata w minerały woda posiada właściwości lecznicze i terapeutyczne, wpływa również korzystnie na wygląd skóry. Gdy woda w morzu nie zachęca swoją temperaturą do pluskania się, baseny w Satrunia zawsze oferują cieplutką kąpiel.

Odsłon: 11838

7 listopada 2014 5 Komentarzy Moje podróże, Toskania (18 dni)

Z komisariatu policji na targ, czyli jak pożegnała nas Matera. Dzień 4, część I

Czwartego dnia naszej podróży nadszedł czas opuszczenia Matery i Bazylikaty. Z żalem zwolniliśmy nasz pokój w skalnej grocie na Sasso Barisano i udaliśmy się w kierunku granicy z Apulią. Zanim jednak ostatecznie opuściliśmy miasto, Matera zafundowała nam dwie przygody. Zapraszam na opowieść o tym, czy warto bać się materańskiej policji i jak trafić przypadkiem na targ, gdzie zostanie się obdarowanym przez sprzedawców za sam fakt bycia Polakiem.

Odsłon: 2086

25 sierpnia 2014 0 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Od podróżniczki do przewodnika, czyli jak połączyć pasję z pracą. Dzień 3, część III

Ostatni wieczór naszego pobytu w Materze był wyjątkowy, bowiem właśnie wtedy spotkaliśmy się po raz pierwszy z Martą, autorką bloga Bazylikata, Apulia i okolice, oraz z jej narzeczonym, rodowitym Materańczykiem Lucą. Spotkanie to było początkiem wspaniałej znajomości. Wspólnie odwiedziliśmy niezwykłe miejsce, położony po przeciwnej stronie wąwozu Gravina punk widokowy, z którego rozpościera się piękna panorama miasta, wykorzystana m.in. przez Mela Gibsona w „Pasji” jako miejsce ukrzyżowania Jezusa. Marta opowiedziała nam, jak zamieszkała w Materze, w jaki sposób jako jedyna do tej pory Polka zdobyła licencję przewodnika Regionu Bazylikata oraz jak niezwykłą i pasjonującą pracą jest oprowadzanie turystów po skalnych dzielnicach Sassi. Serdecznie zapraszam do przeczytania wywiadu z Martą.

Odsłon: 2721

23 sierpnia 2014 6 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Zwiedzanie Matery. Casa Grotta – dom wykuty w skale. Dzień 3, część II

„Przechodząc zaglądałam do wnętrz, które nie miały żadnych okien tylko drzwi dostarczające powietrza i światła. Czasem nie było nawet drzwi. Wchodziło się z góry po schodkach i zasuwało otwór. W owych ciemnych dziurach o ścianach z ziemi, widziałam łóżka, nędzne graty i łachmany. Na podłodze leżały psy, barany, kozy i świnie. Każda rodzina ma do rozporządzania jedną taką jamę i sypiają tu wszyscy razem: mężczyźni, kobiety, dzieci i zwierzęta. W ten sposób żyje dwadzieścia tysięcy ludzi.”
Carlo Levi „Chrystus zatrzymał się w Eboli”

Odsłon: 2359

18 sierpnia 2014 0 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Zwiedzanie Matery – spacerkiem po Sassi. Dzień 3, część I

„Po wąskiej i spadzistej ścieżce zaczęłam schodzić z zakrętu w zakręt, na sam dół. Bardzo wąska uliczka szła – że tak się można wyrazić – po dachach domów. Mieszkania są kute w stwardniałej glinie wąwozu, a każde z nich ma fasadę, nieraz piękną ze skromnym ornamentem z XVIII wieku. Te pozorne fasady, z powodu pochyłości stoku górskiego, przylegają dołem do ściany skalnej, a w górze nieco od niej odstają: wąskim pasmem między fasadami a stokiem biegną ulice, które są równocześnie jakby podłogą dla tych, którzy wychodzą z mieszkań górnych, i dachem dla domów znajdujących się poniżej. […] Doszliśmy w końcu do dna owego wąwozu […] i tam dopiero wznosząc oczy w górę zobaczyłam nareszcie całą Materę. […] Śliczne, malownicze miasto.”
Carlo Levi „Chrystus zatrzymał się w Eboli”

Odsłon: 3714

15 sierpnia 2014 2 Komentarze Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Wieczór w Materze – piękne widoki i kulinarna pamiątka po Melu Gibsonie. Dzień 2, część V

Gdy w Materze zachodzi słońce, zapalają się uliczne latarnie misternie podświetlające najpiękniejsze budynki w mieście i odnowione groty Sassi, a ukryte w mroku pozostają te jeszcze zaniedbane i czekające na nowego właściciela, oczom ukazuje się zupełnie inne miasto. Zapraszam Was dziś na wieczorną passeggiatę uliczkami Matery.

Odsłon: 3251

18 czerwca 2014 8 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Cappuccino z widokiem na Sassi. Nocleg w Materze – Hotel Fra I Sassi Residence. Dzień 2, część IV

Skalne groty tworzące słynne materańskie dzielnice Sassi po trudnej historii, wysiedleniu ich mieszkańców i trzydziestoletnim okresie zapomnienia otrzymują dziś nowe życie. W odnawianych pod czujnym okiem konserwatora zabytków dawnych domostwach powstają lokale gastronomiczne, sklepy i hotele. Te ostatnie – choć nowocześnie wyposażone – oferują niepowtarzalny klimat. Zapraszam Was do odwiedzin w małym hoteliku, w którym każdy z pokoi to dawne domostwo, a wszystkie one połączone są tarasem z oszałamiającym widokiem na Sasso Barisano.

Odsłon: 3336

16 czerwca 2014 6 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Matera – miasto w kamieniu wykute. Dzień 2, część III

Matera to bez wątpienia najbardziej niezwykłe włoskie miasto, jakie do tej pory odwiedziłam. Zanim do niego dotarłam czytałam liczne publikacje, oglądałam zdjęcia. Sądziłam, że jestem doskonale przygotowana na tę przygodę, jak zawsze w każdej podróży. Jednak gdy pierwszy raz ujrzałam na żywo panoramę Sassi – dzielnic domów i kościołów wykutych w skale – opadła mi szczęka, dosłownie. Ale zaraz, zaraz, ten widok jest znajomy, czy to nie scenografia Jerozolimy sprzed dwóch tysięcy lat zrobionej dla potrzeb „Pasji” Mela Gibsona? Nie, to nie scenografia, Gibson jej nie potrzebował, wystarczyła mu współczesna Matera – miasto w kamieniu wykute.

Odsłon: 9117

14 czerwca 2014 8 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Niezwykłe małe miasteczka Bazylikaty. Dzień 2, część II

Bazylikata. Wciśnięty pomiędzy Kampanię, Kalabrię i Apulię, chyba najmniej znany region Włoch, coraz częściej odwiedzany dzięki rosnącej popularności Matery, ale do niedawna kojarzący się przede wszystkim z samochodowej podróży na sam koniec włoskiego buta, gdy po opuszczeniu Kampanii słynącą z nieustających remontów autostradą A3 w kierunku Reggio di Calabria rozpoczynają się piękne góry, a droga zaczyna z wiaduktu wpadać w tunel, a z tunelu znów na wiadukt. Poznajcie małe miasteczka z klimatem, ukryte pośród wzgórz, do których warto zajrzeć choć na chwilę. Jedno z nich wykorzystano nawet kręcąc sceny do „Quantum of Solence” z serii o Jamesie Bondzie. Zapraszam!

Odsłon: 3881

10 czerwca 2014 3 Komentarze Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Lot Anioła – nieznana perełka południowych Włoch. Dzień 2, część I

Były sobie dwa miasteczka: Castelmezzano i Piterapertosa, oddalone od siebie nieco ponad kilometr i przedzielone głębokim wąwozem Dolomitów Lukańskich. Pomysłowi i przedsiębiorczy mieszkańcy pewnego dnia rozwiesili stalową linę nad przepaścią i dzięki niej stworzyli możliwość przelatywania pomiędzy mieścinami. Dziś każdy może pofrunąć i doświadczyć niesamowitej mieszaniny strachu, podekscytowania i zachwytu nad pięknem krajobrazu. Zapraszam Was do Bazylikaty na jedno z najwspanialszych doświadczeń w historii naszych włoskich podróży – Volo dell’Angelo, czyli półtora kilometra liny rozpiętej 400 metrów nad przepaścią i pokonywanej z prędkością 120 km /h. Po raz pierwszy w polskiej blogosferze relacja z Lotu Anioła wraz z filmem z kamery umieszczonej na kasku!

Odsłon: 8853

8 czerwca 2014 13 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

O pizzy, której nie było, czyli jak wyjechać głodnym z Neapolu. Dzień 1

Tym wpisem rozpoczynam relację z 8-dniowej podroży do Bazylikaty i Apulii. Dziś opowiem Wam zabawną historię o tym, jak jadąc z Rzymu na południe zjechaliśmy specjalnie do Neapolu na kolację w jednej ze słynnych pizzerii, przeszliśmy prawdziwy chrzest bojowy na neapolitańskich ulicach za kółkiem wypożyczonego samochodu, a w końcu opuściliśmy miasto głodni i przerażeni. Jak to możliwe? Zapraszam!

Odsłon: 3602

3 czerwca 2014 5 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Nocleg w Maremmie na południu Toskanii – gospodarstwo agroturystyczne Peretti

Pyszne salami i ricotta domowej roboty, oliwa z oliwek z uprawy biologicznej, konie pasące się w pięknym ogrodzie, słodki zapach kwitnących cytryn i wszechobecna cisza przerywana tylko śpiewem ptaków. Takie niezwykłe trzy dni spędziliśmy rok temu na południowych krańcach Toskanii, we wspaniałym, aczkolwiek mało znanym regionie Maremma. Zapraszam do odwiedzin w uroczym, ekologicznym gospodarstwie agroturystycznym otoczonym jedynie toskańską przyrodą, będącym świetną bazą wypadową do zwiedzania największych atrakcji w okolicy: Parku Maremma, Terme di Saturnia, Pitigliano, Sorano i Monte Argentario.

Odsłon: 8593

1 czerwca 2014 8 Komentarzy Moje podróże, Toskania (18 dni)

Jednodniowa wycieczka na Wyspy Liparyjskie. Część I – Vulcano i Lipari

Wyspy Eolskie – siedem pięknych, wulkanicznych wysp znajdujących się na północ od Sycylii, siedziba mitologicznego boga wiatru Eola. Przez jeden dzień nie da się zobaczyć ich wszystkich – to oczywiste. Czy wiec warto korzystać z ofert jednodniowych wycieczek łodzią, podczas których odwiedza się zazwyczaj dwie lub trzy z siedmiu wysp, a czasu wystarcza, żeby po każdej z nich się jedynie rozejrzeć? Oczywiście, że warto. Jeden dzień z pewnością pozwoli zakochać się w tym niezwykłym zakątku południowej Italii. Dziś zapraszam na Vulcano i Lipari.

Odsłon: 15176

4 maja 2014 8 Komentarzy Moje podróże, W drodze do Kalabrii (17 dni)

Sycylia, o której nie przeczytacie w przewodniku

„Gdyby Bóg zobaczył moje królestwo Sycylii, nie wybrałby Palestyny” – te słowa wypowiedzieć miał w XIII wieku zakochany w swojej ojczyźnie król Fryderyk Hohenstaufen, a ja oraz zdecydowana większość odwiedzających dziś wyspę mogłoby się pod nimi podpisać. Co takiego ma w sobie Sycylia, że rzuca urok i oszałamia? Opowiem Wam dziś o Sycylii innej, niż ta opisywana w przewodnikach. Nie będzie o popularnych zabytkach i miejscach obowiązkowych do zaliczenia, będzie o Sycylii wyjątkowej, z klimatem. Będzie o tym, czego nie zapewni Wam żadne biuro podróży i nie opowie żaden papierowy przewodnik. Oto niezapominane chwile naszej 16 -dniowej podróży po wyspie.

Odsłon: 32028

9 kwietnia 2014 67 Komentarzy Moje podróże, Neapol i Sycylia

Zobaczyć Neapol i utknąć na przystanku autobusowym. Dzień 20, część II

Znane powiedzenie „Zobaczyć Neapol i umrzeć” powtarzają prawie wszyscy odwiedzający stolicę regionu Kampania, przy czym każdy interpretuje je po swojemu. Jedni „umierają” na widok śmieci na ulicach, inni z przejedzenia, a jeszcze inni z zachwytu nad piękną panoramą miasta z Wezuwiuszem w tle. Dziś opowiem Wam, jak wybraliśmy się do dzielnicy Posillipo podziwiać zachód słońca nad Zatoką Neapolitańską, a następnie „umieraliśmy” z rozpaczy w ostatni wieczór naszej podróży siedząc na krawężniku i czekając na autobus, który nie przyjechał.

Odsłon: 6124

4 kwietnia 2014 4 Komentarze Moje podróże, Neapol i Sycylia

Kawowo – orzechowy zawrót głowy, czyli słów kilka o kawie neaplitańskiej

Obok Wezuwiusza, pizzy i sfogliatelle jest symbolem Neapolu. Uznawana za najlepszą we Włoszech i jedną z najlepszych na świecie – kawa neapolitańska. Dziś opowiem Wam o lokalnej specjalności – caffe alla nocciola, czyli kawie z dodatkiem kremu z orzechów laskowych. Zabiorę Was też do dwóch słynnych kawiarni znajdujących się w samym centrum Neapolu. Zapraszam!

Odsłon: 5324

2 kwietnia 2014 5 Komentarzy Grudniowy Neapol (5 dni), Moje podróże

Neapol – poranek w cieniu Wezuwiusza. Dzień 20, część I

Piękny poranek 22 czerwca 2012 roku przywitał nas, gdy po dwu i pół tygodniowej podróży wokół Sycylii przypłynęliśmy z powrotem do Neapolu. Przed końcem całej wyprawy czekały nas jeszcze dwa dni wypełnione poznawaniem uroków największego miasta południowych Włoch. Pierwsza część pobytu w Neapolu upłynęła nam na ucztowaniu w najsłynniejszych pizzeriach oraz odwiedzinach na Capri i Wezuwiuszu, druga część, którą opiszę w trzech postach to m.in. degustacja wyśmienitej kawy w najlepszych kawiarniach, podziwianie panoramy miasta z kilku punktów widokowych i fatalne doświadczenia z neapolitańską komunikacją publiczną. Zapraszam!

Odsłon: 8102

30 marca 2014 19 Komentarzy Moje podróże, Neapol i Sycylia

Doczytaj kolejne wpisy
                              Podróże do Włoch na własną rękę &   Italian lifestyle                                     BLOG PODRÓŻNICZY

Podoba Ci się blog? Dołącz do nas!

Ostatnio na Instagramie

  • Lovely town Savoca where was filmed sicilian part of thehellip
  • Campania Procida  colorful island off the coast of Napleshellip
  • Sicily in May Lovely Cala Fredda Levanzo Island  italiabynataliahellip
  • Love this color! Spring flowers in Amalfi italiabynatalia springinitaly ravelloweddinghellip
  • Spring in Chianti Tuscany New grapes are growing italiabynatalia springinitalyhellip
  • Colourful Marina Corricella Procida I love this amazing landscape italiabynataliahellip
  • Sicily in May Cala Fredda Levanzo Island  italiabynatalia levanzohellip
  • Chianti in May italiabynatalia springinitaly springintuscany chianti tuscany tuscanygram tuscanylovershellip
  • Beautiful small town Savoca and its famous Bar Vitelli wherehellip
  • Buongiorno! italiabynatalia wochy wlochy podre icecreamporn gelati lody italianicecream gelateriahellip

Nasz kanał YouTube

Chcesz być na bieżąco?

Archiwa