Bazylikata i Apulia (8 dni)

Bazylikata. Matera wiosną odkryta na nowo

Matera to miasto niezwykłe i nieustająco budzące we mnie zachwyt. Przekonuję się o tym za każdym razem, gdy przekraczam jego granice. Nie inaczej było ostatnio. Pierwsze dwa pobyty przypadły na przełom sierpnia i września, więc gdy rok temu przybyłam do Matery pod koniec marca, tuż przed Wielkanocą, zobaczyłam zupełnie inne miasto. Soczyście zielone zbocza wąwozu Gravina obsypane kwiatami nie były jedyną dla mnie nowością. Od ubiegłego roku pośród słynnych, kamiennych dzielnic Sassi dostępne są nowe atrakcje, których absolutnie nie możecie pominąć. Zapraszam Was do Europejskiej Stolicy Kultury 2019.

Odsłon: 1125

4 marca 2017 2 Komentarze Bazylikata i Apulia (8 dni)

Apulia – między Bari a Brindisi. Piękne plaże w Rezerwacie Torre Guaceto

Apulia to region mogący pochwalić się jednymi z najpiękniejszych plaż Italii. Największą popularnością cieszą się te na półwyspach Gargano (ostroga włoskiego buta) i Salento (obcas), co wcale nie oznacza, że środkowa część regionu jest słabiej obdarzona przez naturę. Wybrzeże pomiędzy Bari a Brindisi skrywa bowiem wiele skarbów. Jednym z nich jest Rezerwat Torre Guaceto, znajdujący się niecałą godzinę drogi samochodem z bajkowego Alberobello. To idealne miejsce na przerwę w zwiedzaniu i relaks pośród piękna apulijskiej przyrody.

Odsłon: 2656

26 lutego 2017 6 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Apulia. Alberobello na liście UNESCO

Wyobraźcie sobie małe miasteczko, a w nim prawie półtora tysiąca malutkich domków zbudowanych na planie koła i zwieńczonych stożkowymi dachami, których białe ściany przyozdobione są licznymi donicami kolorowych kwiatów. Do tego wyśmienita kuchnia i śródziemnomorska roślinność. Niektórym owo miasteczko przypomina wioskę hobbitów, a innym wioskę smerfów. Jedno jest pewne – Alberobello istnieje naprawdę i trafiło na listę UNESCO. W tym poście dowiecie się, co zwiedzić, gdzie smacznie i niedrogo zjeść oraz – co amatorzy fotografii lubią najbardziej – z których punktów miasteczka można pstryknąć najlepsze panoramy. Zapraszam!

Odsłon: 8513

15 stycznia 2015 9 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Apulia. Valle d’Itria – kraina baśniowych domków trulli

Jest taka kraina na południu Italii, gdzie pod intensywnie niebieskim niebem, w niewielkiej odległości od piaszczystych plaż oblewanych turkusowymi wodami Morza Adriatyckiego, ciągną się hektary starych gajów oliwnych i winnic produkujących wyborne białe wino. Na wsiach pachnących mieszaniną kwitnących kwiatów, oliwek i czerwono-brunatnej, spalonej słońcem ziemi pasą się stada osłów, a śnieżnobiałe miasteczka kuszą przyjezdnych swym niepowtarzalnym urokiem. Jednak tym, co czyni dolinę Valle d’Itria miejscem wyjątkowym i unikalnym w skali świata są niespotykane nigdzie indziej, baśniowe domki zwane trulli.

Odsłon: 6622

11 stycznia 2015 8 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Z komisariatu policji na targ, czyli jak pożegnała nas Matera. Dzień 4, część I

Czwartego dnia naszej podróży nadszedł czas opuszczenia Matery i Bazylikaty. Z żalem zwolniliśmy nasz pokój w skalnej grocie na Sasso Barisano i udaliśmy się w kierunku granicy z Apulią. Zanim jednak ostatecznie opuściliśmy miasto, Matera zafundowała nam dwie przygody. Zapraszam na opowieść o tym, czy warto bać się materańskiej policji i jak trafić przypadkiem na targ, gdzie zostanie się obdarowanym przez sprzedawców za sam fakt bycia Polakiem.

Odsłon: 2110

25 sierpnia 2014 0 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Od podróżniczki do przewodnika, czyli jak połączyć pasję z pracą. Dzień 3, część III

Ostatni wieczór naszego pobytu w Materze był wyjątkowy, bowiem właśnie wtedy spotkaliśmy się po raz pierwszy z Martą, autorką bloga Bazylikata, Apulia i okolice, oraz z jej narzeczonym, rodowitym Materańczykiem Lucą. Spotkanie to było początkiem wspaniałej znajomości. Wspólnie odwiedziliśmy niezwykłe miejsce, położony po przeciwnej stronie wąwozu Gravina punk widokowy, z którego rozpościera się piękna panorama miasta, wykorzystana m.in. przez Mela Gibsona w „Pasji” jako miejsce ukrzyżowania Jezusa. Marta opowiedziała nam, jak zamieszkała w Materze, w jaki sposób jako jedyna do tej pory Polka zdobyła licencję przewodnika Regionu Bazylikata oraz jak niezwykłą i pasjonującą pracą jest oprowadzanie turystów po skalnych dzielnicach Sassi. Serdecznie zapraszam do przeczytania wywiadu z Martą.

Odsłon: 2751

23 sierpnia 2014 6 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Zwiedzanie Matery. Casa Grotta – dom wykuty w skale. Dzień 3, część II

„Przechodząc zaglądałam do wnętrz, które nie miały żadnych okien tylko drzwi dostarczające powietrza i światła. Czasem nie było nawet drzwi. Wchodziło się z góry po schodkach i zasuwało otwór. W owych ciemnych dziurach o ścianach z ziemi, widziałam łóżka, nędzne graty i łachmany. Na podłodze leżały psy, barany, kozy i świnie. Każda rodzina ma do rozporządzania jedną taką jamę i sypiają tu wszyscy razem: mężczyźni, kobiety, dzieci i zwierzęta. W ten sposób żyje dwadzieścia tysięcy ludzi.”
Carlo Levi „Chrystus zatrzymał się w Eboli”

Odsłon: 2413

18 sierpnia 2014 0 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Zwiedzanie Matery – spacerkiem po Sassi. Dzień 3, część I

„Po wąskiej i spadzistej ścieżce zaczęłam schodzić z zakrętu w zakręt, na sam dół. Bardzo wąska uliczka szła – że tak się można wyrazić – po dachach domów. Mieszkania są kute w stwardniałej glinie wąwozu, a każde z nich ma fasadę, nieraz piękną ze skromnym ornamentem z XVIII wieku. Te pozorne fasady, z powodu pochyłości stoku górskiego, przylegają dołem do ściany skalnej, a w górze nieco od niej odstają: wąskim pasmem między fasadami a stokiem biegną ulice, które są równocześnie jakby podłogą dla tych, którzy wychodzą z mieszkań górnych, i dachem dla domów znajdujących się poniżej. […] Doszliśmy w końcu do dna owego wąwozu […] i tam dopiero wznosząc oczy w górę zobaczyłam nareszcie całą Materę. […] Śliczne, malownicze miasto.”
Carlo Levi „Chrystus zatrzymał się w Eboli”

Odsłon: 3856

15 sierpnia 2014 2 Komentarze Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Wieczór w Materze – piękne widoki i kulinarna pamiątka po Melu Gibsonie. Dzień 2, część V

Gdy w Materze zachodzi słońce, zapalają się uliczne latarnie misternie podświetlające najpiękniejsze budynki w mieście i odnowione groty Sassi, a ukryte w mroku pozostają te jeszcze zaniedbane i czekające na nowego właściciela, oczom ukazuje się zupełnie inne miasto. Zapraszam Was dziś na wieczorną passeggiatę uliczkami Matery.

Odsłon: 3301

18 czerwca 2014 8 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Cappuccino z widokiem na Sassi. Nocleg w Materze – Hotel Fra I Sassi Residence. Dzień 2, część IV

Skalne groty tworzące słynne materańskie dzielnice Sassi po trudnej historii, wysiedleniu ich mieszkańców i trzydziestoletnim okresie zapomnienia otrzymują dziś nowe życie. W odnawianych pod czujnym okiem konserwatora zabytków dawnych domostwach powstają lokale gastronomiczne, sklepy i hotele. Te ostatnie – choć nowocześnie wyposażone – oferują niepowtarzalny klimat. Zapraszam Was do odwiedzin w małym hoteliku, w którym każdy z pokoi to dawne domostwo, a wszystkie one połączone są tarasem z oszałamiającym widokiem na Sasso Barisano.

Odsłon: 3396

16 czerwca 2014 6 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Matera – miasto w kamieniu wykute. Dzień 2, część III

Matera to bez wątpienia najbardziej niezwykłe włoskie miasto, jakie do tej pory odwiedziłam. Zanim do niego dotarłam czytałam liczne publikacje, oglądałam zdjęcia. Sądziłam, że jestem doskonale przygotowana na tę przygodę, jak zawsze w każdej podróży. Jednak gdy pierwszy raz ujrzałam na żywo panoramę Sassi – dzielnic domów i kościołów wykutych w skale – opadła mi szczęka, dosłownie. Ale zaraz, zaraz, ten widok jest znajomy, czy to nie scenografia Jerozolimy sprzed dwóch tysięcy lat zrobionej dla potrzeb „Pasji” Mela Gibsona? Nie, to nie scenografia, Gibson jej nie potrzebował, wystarczyła mu współczesna Matera – miasto w kamieniu wykute.

Odsłon: 9463

14 czerwca 2014 8 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Niezwykłe małe miasteczka Bazylikaty. Dzień 2, część II

Bazylikata. Wciśnięty pomiędzy Kampanię, Kalabrię i Apulię, chyba najmniej znany region Włoch, coraz częściej odwiedzany dzięki rosnącej popularności Matery, ale do niedawna kojarzący się przede wszystkim z samochodowej podróży na sam koniec włoskiego buta, gdy po opuszczeniu Kampanii słynącą z nieustających remontów autostradą A3 w kierunku Reggio di Calabria rozpoczynają się piękne góry, a droga zaczyna z wiaduktu wpadać w tunel, a z tunelu znów na wiadukt. Poznajcie małe miasteczka z klimatem, ukryte pośród wzgórz, do których warto zajrzeć choć na chwilę. Jedno z nich wykorzystano nawet kręcąc sceny do „Quantum of Solence” z serii o Jamesie Bondzie. Zapraszam!

Odsłon: 3956

10 czerwca 2014 3 Komentarze Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Lot Anioła – nieznana perełka południowych Włoch. Dzień 2, część I

Były sobie dwa miasteczka: Castelmezzano i Piterapertosa, oddalone od siebie nieco ponad kilometr i przedzielone głębokim wąwozem Dolomitów Lukańskich. Pomysłowi i przedsiębiorczy mieszkańcy pewnego dnia rozwiesili stalową linę nad przepaścią i dzięki niej stworzyli możliwość przelatywania pomiędzy mieścinami. Dziś każdy może pofrunąć i doświadczyć niesamowitej mieszaniny strachu, podekscytowania i zachwytu nad pięknem krajobrazu. Zapraszam Was do Bazylikaty na jedno z najwspanialszych doświadczeń w historii naszych włoskich podróży – Volo dell’Angelo, czyli półtora kilometra liny rozpiętej 400 metrów nad przepaścią i pokonywanej z prędkością 120 km /h. Po raz pierwszy w polskiej blogosferze relacja z Lotu Anioła wraz z filmem z kamery umieszczonej na kasku!

Odsłon: 9115

8 czerwca 2014 13 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

O pizzy, której nie było, czyli jak wyjechać głodnym z Neapolu. Dzień 1

Tym wpisem rozpoczynam relację z 8-dniowej podroży do Bazylikaty i Apulii. Dziś opowiem Wam zabawną historię o tym, jak jadąc z Rzymu na południe zjechaliśmy specjalnie do Neapolu na kolację w jednej ze słynnych pizzerii, przeszliśmy prawdziwy chrzest bojowy na neapolitańskich ulicach za kółkiem wypożyczonego samochodu, a w końcu opuściliśmy miasto głodni i przerażeni. Jak to możliwe? Zapraszam!

Odsłon: 3633

3 czerwca 2014 5 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Ryanair po raz drugi

Ta sama linia lotnicza, ten sam dystans do pokonania, ale doświadczenia częściowo inne. W tym poście podzielę się z Wami spostrzeżeniami z lotu Rzym – Poznań i odniosę do uwag, jakie niektórzy z Was wyrazili w komentarzach pod wpisem „Mój pierwszy raz … Ryanairem”.

Odsłon: 2471

15 września 2013 0 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Spaghetti alle Vongole po apulijsku

O moim ukochanym Spaghetti alle Vongole marzyłam na długo przed wyjazdem do Włoch. Pierwszego wieczoru mieliśmy zjeść pizzę w Neapolu (no właśnie, mieliśmy, ale to już historia na osobnego posta), drugiego dnia w restauracji w Materze vongole właśnie się skończyły, trzeciego dnia jedliśmy kolację w pizzerii w towarzystwie Marty i Luci, czwartego dnia w Alberobello nie mogłam znaleźć knajpki serwującej to danie, więc znów była pizza, piątego dnia – również w Alberobello – kupiliśmy jedzenie na wynos, aby zjeść je pod gwiazdami na naszym patio. W końcu szóstego dnia, po upewnieniu się, że w menu i na stanie kuchni są muszle, wybraliśmy swojsko wyglądającą trattorię w Ostuni. Ale niestety, moje marzenia o klasycznym spaghetti alle vongole nie spełniły się.

Odsłon: 4512

11 września 2013 12 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Idealne połączenie, czyli słów kilka o drinku z lodziarni w Materze

Za namową Marty – autorki bloga „Bazylikata, Apulia i okolice” udaliśmy się do lodziarni Laboratorio di Gelateria Antigianale i Vizi degli Angeli zlokalizowanej na via Domenico Ridola w Materze, by spróbować jednych z najlepszych, jak nie najlepszych lodów w mieście. Oprócz obłędnych czekoladowych i wielu innych można spróbować lodów o smaku wina.

Odsłon: 2469

5 września 2013 6 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Mój pierwszy raz… Ryanairem

Bałam się tej decyzji jak diabeł święconej wody i zawsze znajdowałam alternatywę w postaci promocyjnych biletów w innych, „normalnych” liniach lotniczych. Ale tym razem nie było wyjścia, bo pierwotne plany podróży samochodem nagle rozpadły się jak domek z kart niespełna dwa miesiące przed wyjazdem. Bilet na lot Ryanairem – nawet z jednym bagażem rejestrowanym o masie 20 kg – był o połowę tańszy, niż u konkurencji. Postanowiłam zmierzyć się ze swoimi obawami i strachem przed słynnym śmietnikiem – wyrocznią, niemiłosiernie weryfikującym rozmiary bagażu podręcznego. Klamka zapadła. Czy diabeł faktycznie okazał się taki straszny, jak go niektórzy malują?

Odsłon: 15310

2 września 2013 8 Komentarzy Bazylikata i Apulia (8 dni), Moje podróże

Doczytaj kolejne wpisy
                              Podróże do Włoch na własną rękę &   Italian lifestyle                                     BLOG PODRÓŻNICZY

Podoba Ci się blog? Dołącz do nas!

Ostatnio na Instagramie

  • Buongiorno! Old Town in Trapani Sicily  italiabynatalia wwwitaliabynataliapl Facebookcomitaliabynataliahellip
  • The best gift for baronepiero ? White  red scarfhellip
  • Cant find the words to say how amazing this eveninghellip
  • Notte Magica in Warsaw is coming! See you in Torwarhellip
  • Buongiorno tutti! Today is THIS day! Very busy and veryhellip
  • Buona sera! Delicious italian cuisine in regentwarsawhotel  italiabynatalia wwwitaliabynataliaplhellip
  • Fantastic welcome in regentwarsawhotel Thank you for invitation! It willhellip
  • Tantissimi auguri di buon compleanno baronepiero Cant wait to meethellip
  • Buongiorno! Vieste in Puglia view from aeroplane   wwwitaliabynataliaplhellip
  • Every moment is good to take Vespa and visit barhellip

Nasz kanał YouTube

Chcesz być na bieżąco?

Archiwa