Toskania Monticchiello

Włochy męskim okiem. Pierwsza podróż do Italii

Jak Bóg tworzył świat, zaczął od Albanii (wiadomo, na A), potem dawał wg uznania, przy literce „W”, zmęczony, pomyślał: na dziś fajrant, Zimbabwe jutro, Włochom dam wszystko co mam najlepszego, niech chociaż jeden naród będzie szczęśliwy tak na maksa. I dał. […] Toskania to wino. Toskania to oliwki. Toskania to biwak na zasuszonej trawie. Toskania to obiad w restauracji z przewodnika Michelin, który wynosisz na talerzach na ławeczkę 300 metrów dalej, z widokiem na zachód słońca i Pienzę. I nikt nie każe Ci płacić z góry. Mógłbyś nawiać z żarciem za 50 euro i dodatkowo z porcelaną (tak, dostajesz amku na talerzach porcelanowych, wino i dwa piękne, szklane kieliszki). „Zapłaci Pan jak się nacieszy zachodem słońca, niech Pan biegnie”. […] Wypoczywasz chwilę, wszak relaks we Włoszech to podstawa. Pijesz wino, potem wino i znowu wino. Postanawiasz zerwać opuncję. Zrywasz. Spędzasz kolejne 3 godziny z pęsetą, wiesz, że nigdy więcej nie zerwiesz nic na literę „o” […]