Lot Anioła – nieznana perełka południowych Włoch. Dzień 2, część I

Były sobie dwa miasteczka: Castelmezzano i Piterapertosa, oddalone od siebie nieco ponad kilometr i przedzielone głębokim wąwozem Dolomitów Lukańskich. Pomysłowi i przedsiębiorczy mieszkańcy pewnego dnia rozwiesili stalową linę nad przepaścią i dzięki niej stworzyli możliwość przelatywania pomiędzy mieścinami. Dziś każdy może pofrunąć i doświadczyć niesamowitej mieszaniny strachu, podekscytowania i zachwytu nad pięknem krajobrazu. Zapraszam Was do Bazylikaty na jedno z najwspanialszych doświadczeń w historii naszych włoskich podróży – Volo dell’Angelo, czyli półtora kilometra liny rozpiętej 400 metrów nad przepaścią i pokonywanej z prędkością 120 km /h. Po raz pierwszy w polskiej blogosferze relacja z Lotu Anioła wraz z filmem z kamery umieszczonej na kasku!